Polski inwestor staje przed dylematem, którego nie było od lat. Rentowności obligacji 10-letnich wystrzeliły do niemal 6%, a jednocześnie rekordy biją ceny akcji na warszawskiej giełdzie. W ostatnich latach zastanawialiśmy się, co zrobić z pieniędzmi, skoro bezpieczne aktywa nie dają realnego zysku. Dziś mamy odwrotnie. Z jednej strony coraz bardziej atrakcyjny dochód z obligacji, z drugiej – dochody z funduszy inwestycyjnych, ETF-ów i akcji, które – mimo wysokich stóp procentowych, wojen, taryf i inflacji – nie chcą się zatrzymać. Podobna sytuacja jest na rynkach kapitałowych z całego świata. Co zwiastuje ta koincydencja?












