Rząd chce jednak dać gminom i sąsiadom możliwość zakazywania najmu krótkoterminowego. Jeszcze kilka tygodni temu wyglądało na to, że tego rozwiązania w nowej ustawie o rynku Airbnb nie będzie. Teraz okazuje się, że samorządy, wspólnoty i spółdzielnie mieszkaniowe mają dostać narzędzia pozwalające ograniczać „działalność a la Airbnb” na swoim terenie. Czy nowe przepisy – które będą mogły „zakazać Airbnb” – zahamują żywiołowy rozwój tej części biznesu turystycznego, liczonego w dziesiątkach milionów noclegów rocznie? I czy to powinno kogoś martwić?









