Jeśli ktoś ma kilkaset tysięcy złotych, albo kilka milionów złotych, to musi walczyć o każdy procencik zysku, bo oznacza on spore pieniądze na plusie lub na minusie. Ale jak to robić przy tak dużej zmienności i tak szybko zmieniających się nastrojach na rynku? Wielu posiadaczy dużego kapitału niestety kapituluje i chowa pieniądze w mysiej dziurze, czyli na lokacie bankowej – nierzadko ryzykując ich realną wartość. Jak być na rynku kapitałowym i nie osiwieć? Zapraszam do rozmowy z człowiekiem, który w tym pomaga












