Prezydent Donald Trump pojechał do Chin na spotkanie z prezydentem Xî Jinpingiem. Ale nie pojechał sam. Zabrał ze sobą absolutny top menedżerów i miliarderów amerykańskiej (i globalnej) gospodarki. To przede wszystkim liderzy z sektora najnowszych technologii: Elon Musk, Jensen Huang, Tim Cook i jeszcze kilka innych gwiazd. A gdyby jechała Ursula von der Leyen, kogo wzięłaby na pokład, żeby reprezentacja europejskiego biznesu na spotkanie z Xi była jak najpełniejsza i „dawała po oczach”? Czy w samolocie zmieściłby się ktoś z Polski?












