Oto nowy symbol zamożności. Nie jest nim luksusowy samochód, dom w dobrej dzielnicy, ani możliwość wyjeżdżania na egzotyczne wakacje. Wyróżnikiem luksusu – przynajmniej w Ameryce – staje się… trzecie dziecko. Z analizy danych amerykańskiej Rezerwy Federalnej wynika, że niemal połowa rodzin należących do najwyższego 1% pod względem dochodów ma co najmniej troje dzieci. Czyżby duża rodzina, dawniej kojarzona raczej ze skromniejszymi warunkami życia, stawała się luksusem? W Polsce zaczyna być podobnie?












