Kolejne tąpnięcie ceny złota. Kruszec jest najtańszy od jesieni zeszłego roku, a jego cena zbliża się nieubłaganie do granicy 4000 dolarów za uncję. To efekt ogłoszenia, że inflacja w USA – napędzana cenami paliw – zbliża się już do 4% w skali roku, a Donald Trump zapowiada wznowienie bombardowań Iranu. Spadki napędzają inwestorzy sprzedający udziały w ETF-ach lokujących kapitał w złote sztabki. Niewykluczone, że ten proces jeszcze potrwa. Długoterminowi inwestorzy będą mieli szansę na tańsze zakupy?












