Rentowność dziesięcioletnich polskich obligacji, notowanych na giełdzie, po raz pierwszy od dawna przekroczyła 6%. Czy w takiej sytuacji nie powinno wzrosnąć także oprocentowanie detalicznych obligacji skarbowych przeznaczonych dla „drobnych ciułaczy”? Ministerstwo Finansów na razie ma inne plany. Czy powinniśmy się czuć poszkodowani? Które obligacje skarbowe teraz kupić, aby nie stracić? A może… żadne?












