Średni wzrost wynagrodzeń jest coraz niższy, ale przeciętnie pensje wciąż wyprzedzają inflację. Czy warto oprzeć na tym mechanizmie nasze oszczędzanie? Oto podrzucony przez jednego z czytelników „Subiektywnie o Finansach” pomysł na algorytm dotyczący odkładania pieniędzy, który będzie działał zawsze… dopóki nasze dochody będą realnie rosły. Co o tym myślicie?












