Jest projekt budżetu państwa na 2027 rok. W zeszłym roku – recenzując na gorąco rządowy projekt budżetu państwa na bieżący rok – pisałem bez ogródek: „POjedziemy na ścianę”. Dziś wypada mi napisać to samo, ale z dopiskiem, że jedziemy w większej mgle. Albo że znaleźliśmy się na karuzeli, która kręci się już dość szybko. Czy już czas wziąć jakieś lekarstwo na nudności? Oto pięć wniosków, które wynikają – moim zdaniem – z projektu budżetu państwa na 2027 r.












