Pod koniec sierpnia w Jackson Hole nowy szef Fed Kevin Warsh mówił, że jeśli inflacja nie będzie szła w kierunku 2% „wyraźnie i z wystarczającą prędkością”, to amerykański bank centralny będzie miał jeszcze „pracę do wykonania”. I Fed właśnie podniósł stopy procentowe o 0,25 pkt proc., do przedziału 3,75–4%. To pierwsza podwyżka stóp od lipca 2023 roku, dokonana po serii obniżek w latach 2024-2025. Fed zasugerował, że to nie koniec podwyżek. Na razie nie wszyscy inwestorzy uwierzyli w to, że amerykański bank centralny, kierowany przez protegowanego Donalda Trumpa, będzie naprawdę walczył z inflacją












