Trzy miesiące temu w „Subiektywnie o Finansach” zastanawialiśmy się, czy dojście dolara w okolicę 3,75 zł oznacza schyłek ery ultramocnego złotego. Wtedy było to odważne pytanie, wybiegające mocno w przyszłość. Dziś warto je zadać ponownie, bo dolar poszedł jeszcze wyżej i już tylko grosze brakują do przebicia 4 zł. A kilka zagrożeń dla polskiej waluty, które latem dopiero rysowały się na horyzoncie, zdążyło stać się rzeczywistością. Złoty traci też do euro, więc coraz trudniej jego słabszą formę tłumaczyć tylko „dobrą passą dolara”












