Francja ma coraz większy problem z długiem publicznym. Kolejne próby ograniczenia wydatków publicznych natrafiają na opór społeczny, co było widać trzy lata temu, kiedy rząd próbował zreformować system emerytalny. Skala potrzebnych oszczędności jest tak duża, że politycy zaczynają wpadać na pomysły radykalne. Np. takie, że trzeba po prostu… anulować część długu. Jeśli do władzy dojdą partie ze skrajnej lewicy (testujące wartość pieniądza) lub prawicy (nie ceniące Unii Europejskiej i waluty euro) – to przestaną być pomysły abstrakcyjne. A my mamy już za sobą pierwszy test podobnych rozwiązań – „reformę OFE”. Efekty znamy












