Ceny oparte na algorytmach, czyli tzw. monitoringu cenowym? Koniec „normalnej”, obiektywnej ceny, takiej samej dla wszystkich konsumentów? A zamiast tego ceny indywidualnie „dopasowane” do każdego klienta, w zależności od zebranych przez algorytmy danych na jego temat? To już nie science-fiction, to się zaczyna dziać w Kanadzie. Czy to zjawisko może dotrzeć do Polski? Czy my, konsumenci, powinniśmy to lubić czy się tego bać? Od czego tak naprawdę zależy cena, którą może wyliczyć algorytm? Oto nowy świat Waszych zakupów












