Lubimy historie o oszczędzaniu i oszczędnościach, które widać od razu. Zamiana auta na rower w drodze do pracy, dojazd hulajnogą na spotkanie zamiast taksówki, skuter zamiast drugiego samochodu w rodzinie – to wszystko są decyzje, które na pierwszy rzut oka świetnie wyglądają w budżecie. Mniej wydajemy na paliwo, omijamy koszty parkowania, nie dokładamy pieniędzy do serwisu, a często po prostu oszczędzamy czas, który też ma przecież swoją wartość. Ale rewolucja na dwóch kółkach ma swoją drugą stronę. To się opłaca, ale tylko pod jednym warunkiem












