Choć giełda Zondacrypto straciła płynność dopiero kilka tygodni temu, to wygląda na to, że już w zeszłym roku jej działalność mogła zostać ukrócona. A wiele osób – ocalić swoje pieniądze. Estońska instytucja nadzorująca firmy zajmujące się cyfrowymi aktywami w lipcu zeszłego roku wydała pod adresem operatora Zondacrypto tzw. zarządzenie nadzorcze, żądając złożenia dokumentów dotyczących posiadania przez giełdę funduszy własnych. Niestety, Estończycy prawdopodobnie nie podjęli bardziej stanowczych działań. Czy pod rządami dyrektywy MiCA mogłoby być inaczej?












