No i mamy to: najwyższe w historii nominalne ceny paliw na dużej części polskich stacji. Przez ostatnich kilka dni właściciele stacji benzynowych jeszcze trzymali ceny poniżej psychologicznych granic. Sporo stacji sprzedawało paliwo Pb95 po 7,99 zł, jakby obawiając się pokazania „ósemki” z przodu. Zaś największy hurtowy sprzedawca paliw Orlen trzymał swoje stawki w okolicach 6,10 zł za litr, mimo rosnących cen ropy naftowej. Ale chyba tama „pęka”. Orlen skokowo podniósł cenę hurtową niemal o 5%, więc i stacje paliw nie mają na co czekać. Najgorsze jest to, że tutaj nie pomogą żadne promocje, ani dopłaty. To trzeba po prostu przeczekać












