15 czerwca 2026

Niefajna sytuacja: żona wysłała przelew do męża, ale ten nie otrzymał pieniędzy. Bank nie reaguje. Szukam zguby!

Niefajna sytuacja: żona wysłała przelew do męża, ale ten nie otrzymał pieniędzy. Bank nie reaguje. Szukam zguby!

„Nasz przelew BLIK na telefon zaginął podczas przerwy technicznej banku” – alarmuje pani Beata. „Dyspozycja została zrealizowana prawidłowo, odbiorca odpiął numer telefonu” – ripostuje bank. W tej tajemniczej historii tylko trzy rzeczy były pewne – zaginione pieniądze, stres czytelników i brak wsparcia instytucji finansowych. Czy udało się odnaleźć środki? A gdzie?

Zobacz również:

Przelew BLIK na telefon to szybki, wygodny i darmowy (chyba w każdym banku) sposób na przekazanie komuś pieniędzy. Wystarczy znać numer telefonu odbiorcy przelewu, a ten z kolei musi zarejestrować taki numer w bazie BLIK w swoim banku. Pieniądze docierają do celu w ciągu kilku sekund. Są oczywiście limity (pojedynczy przelew to maksymalnie 500–2000 zł w zależności od banku), ale do „rodzinnych transferów” to bardzo wygodne narzędzie. System BLIK jest już szerszy niż polski rynek bankowy, bo mogą z niego korzystać chociażby użytkownicy Revoluta.

Przelew zaginął podczas przerwy technicznej w banku

Zgłosiła się do mnie pani Beata, która ma konto w PKO BP. W tym samym banku swój rachunek ma także jej mąż, pan Leszek. Oboje regularnie przelewali do siebie pieniądze za pośrednictwem usługi przelew BLIK na telefon. Czytelnicy byli bardzo zadowoleni z opisywanej usługi, ale… do czasu. W marcu pani Beata wysłała dwa przelewy do męża, które nie dotarły do celu. Łącznie zaginęła kwota 244 zł. Oddajmy głos naszej bohaterce:

„Wcześniejsze i późniejsze przelewy przechodziły na właściwe konto (w PKO BP) powiązane z numerem telefonu męża. Natomiast dwa przelewy na łączną kwotę 244 zł zostały przekierowane na zupełnie obce konto, w innym banku – prawdopodobnie w UniCredit”.

Pani Beata oraz pan Leszek złożyli reklamacje (każdy swoją) w PKO BP. Pani Beata twierdziła, że jej przelew został wysłany na inne konto, niż zlecała w dyspozycji. Natomiast pan Leszek przekonywał, że nie otrzymał przelewu BLIK, który został do niego wysłany. Niestety PKO BP odrzucił obie reklamacje.

Pani Beata usłyszała w odpowiedzi na reklamację, że w chwili zlecania przelewów numer telefonu jej męża był powiązany z kontem w UniCredit. Natomiast pan Leszek dowiedział się, że numer telefonu zarejestrował w systemie BLIK dopiero 22 marca. Czytelnicy stanowczo temu zaprzeczają.

Złapali się jeszcze ostatniej deski ratunku i poprosili w PKO BP, aby ten wystąpił do UniCredit o udostępnienie danych odbiorcy. Niestety, pomimo wielokrotnych zapytań, UniCredit tego nie uczynił. W kolejnym kroku PKO BP zaproponował wizytę na policji. Już widzę miny policjantów, którzy mieliby przyjąć takie zgłoszenie.

Pani Beata zwraca uwagę na jeszcze jedną interesującą kwestię. W banku PKO BP (czyli w opisywanej historii zarówno banku nadawcy przelewu, jak i banku odbiorcy przelewu) w dniach 21–22 marca miała miejsce przerwa techniczna. To nie powinien być żaden problem, ale być może systemy nie „zatrybiły”?

„Zaginął przelew przed przerwą techniczną (20.03.2026 r.) i tuż po przerwie technicznej banku (22.03.2026 r.). Wcześniej wielokrotnie przelewaliśmy pieniądze na telefon bez problemu”

– relacjonuje czytelniczka. Zdaniem pani Beaty to właśnie ta przerwa techniczna w banku coś namieszała. W końcu podczas przerwy technicznej najczęściej następują jakieś zmiany i być może ktoś czegoś nie dopilnował. Nie jest to wykluczone, ale może to być też zwykły zbieg okoliczności. Zaraz do tego dojdę.

Czytaj też: „Kolejny bank wprowadził usługę Visa+” – ucieszył się czytelnik. Już kilka banków ją udostępnia, ale… Czy to może zatopić BLIK?

Przelew BLIK na telefon nie dotarł do celu. Dlaczego?

Czytając relację pani Beaty, przyszły mi do głowy cztery potencjalne wyjaśnienia tej sytuacji. Po pierwsze mógł to faktycznie być problem techniczny po stronie instytucji finansowej. Kiedyś na przykład mBank wysłał swoim klientom powiadomienie push o treści „ęśąćż” (swoją drogą fajnie z tego wybrnęli). Zdarza się, więc zapytałem o to w PKO BP i do odpowiedzi jeszcze dojdę.

Innym potencjalnym źródłem błędu technicznego mógł być UniCredit, który mógł przypadkiem przypisać numer telefonu pana Leszka do jakiegoś swojego konta, np. technicznego. Pod strzechy UniCredit trafiły też konta Aion Banku, a więc i część rachunków Revoluta, co oznacza, że „potencjalnych błądzących” jest całkiem sporo. Wreszcie błąd mógł wystąpić także w samym BLIKa,

Po drugie czytelnicy mogli nie być do końca szczerzy. Niekoniecznie od razu pani Beata musiała kłamać w swojej relacji. Wystarczy przecież, aby jej mąż miał konto w UniCredit, o którym jej nie powiedział, na którym przypadkiem aktywował usługę „odbieraj przelew BLIK na telefon”. Nie mówię, że tak było, ale zdarza się, że małżonkowie chcą przed sobą coś ukryć.

Wbrew pozorom przypadkowa zmiana banku do odbierania przelewów na telefon jest całkiem realna. Nie trzeba nic zmieniać w dotychczasowym banku (niektóre banki informują o wyrejestrowaniu się z usługi SMS-em czy powiadomieniem push) i wystarczy zatwierdzić operację w nowym banku. Można to robić wielokrotnie, nawet w ciągu jednego dnia.

Banki nie tylko zachęcają do tego aktywnie („hej, popatrz na mnie, odbieraj przelewy na telefon w naszym banku”), ale też nie weryfikują na tym etapie w żaden sposób numeru telefonu (nie jest wymagany np. kod z SMS-a). Potrafię sobie wyobrazić sytuację, w której ktoś to omyłkowo ustawia (i po trzech dniach zmienia z powrotem).

Po trzecie, jeżeli mąż czytelniczki ma numer telefonu „po kimś”, to jest możliwe, że poprzedni właściciel nie zmienił numeru w swoim banku, a niedawno kliknął (celowo lub przypadkiem) w aplikacji usługę odbierania przelewów. Jak przed chwilą pokazałem, nie jest do tego wymagany kod z SMS-a.

Po czwarte mąż pani Beaty mógł też paść ofiarą oszustwa. Ktoś mógł założyć na niego konto w innym banku (w tym przypadku w UniCredit lub w Revolucie) w różnych niecnych celach. To oczywiście wymagałoby sporego zachodu, ale nie mogę tego wykluczyć.

Czytaj też: Nie tylko przelew BLIK na telefon. Oto sześciokilometrowy spacer, by wypłacić gotówkę. Operetkowa historia czytelnika z nieudanym cashbackiem w tle. Ostatecznie: sukces czy klapa?

Szukamy zaginionej gotówki! Biorę lupę i…

Zdaniem PKO BP pan Leszek być może i kiedyś miał podpięty numer telefonu do przelewów BLIK na swoim koncie w PKO BP, ale przed 20 marca podpiął go pod inny rachunek bankowy (w UniCredit). Trzy dni później dokonał ponownej zamiany. W związku z tym wszystkie dyspozycje zostały zrealizowane prawidłowo.

Ta wersja jest oczywiście realna i nawet możliwa do omyłkowego przeprowadzenia (co przed momentem wyjaśniłem), ale widzę jeden słaby punkt. Czytelnicy zarzekają się, że pan Leszek nigdy nie miał konta w UniCredit. Ponadto nie zmieniał w ostatnich kilku latach ani numeru telefonu, ani nawet samego telefonu.

Napisałem w tej sprawie do PKO BP, UniCredit i Revoluta. Niestety niewiele się dowiedziałem. PKO BP obiecał odnieść się do sytuacji, ale po podpisaniu przez czytelników oświadczenia o zwolnieniu z tajemnicy bankowej. Czytelnicy udali się do oddziału i je podpisali, ale na komentarz wciąż czekam. UniCredit zasłonił się tajemnicą bankową, a Revolut w ogóle nie odpowiedział.

W międzyczasie sam zacząłem drążyć. Zapytałem, czy Pan Leszek nie miał przypadkiem konta w UniCredit. Gdy zaprzeczył, to poprosiłem, aby spróbował pobrać aplikację UniCredit i zalogować się na swój numer telefonu (na wypadek jakiegoś oszustwa). Próba zakończyła się niepowodzeniem (co w sumie było dobrą wiadomością).

Kopałem więc dalej. Zapytałem, czy czytelnik miał może kiedyś konto w Aion Banku lub w Revolut Banku. Dlaczego? Gdyż polski oddział UniCredit obsługuje niektóre rachunki bankowe dla instytucji partnerskich (m.in. Aion, Revolut czy kiedyś Allegro Cash). To był strzał w dziesiątkę:

„Tak, mąż ma jednak konto w Revolut, ale teraz z niego nie korzysta. Sprawdziliśmy jednak numer konta męża z Revolut i to jest ten sam numer, na który poszły moje pieniądze”

– relacjonuje pani Beata. Sprawa zaczęła się powoli klarować. Problem w tym, że zaginionych środków ciągle nie było. Pan Leszek złożył reklamację w Revolucie. W tym czasie sprawy w swoje ręce wzięła czytelniczka, która dokładnie przeczesała konto męża. Udało jej się zlokalizować te środki w historii transakcji na jakimś subkoncie. Wcześniej ich nie zauważyli, bo Revolut pobrał jakieś opłaty, więc saldo było niższe.

Pieniądze się znalazły i to na koncie czytelnika. Tak też bywa. Niestety moim zdaniem mogły znaleźć się szybciej i bez mojej pomocy. Wystarczyłoby, aby banki były bardziej skore do współpracy. Przecież czytelnicy wystąpili o udostępnienie danych odbiorcy i zostali, krótko pisząc, spławieni. Gdyby takie dane otrzymali, to prawdopodobnie znacznie szybciej zrozumieliby, co się stało.

Niestety ani w UniCredit, ani w Revolucie nie usłyszałem odpowiedzi na ważne pytanie, które zadałem. Chciałem wiedzieć, jaka jest procedura w momencie, w którym inny bank wystąpi o udostępnienie danych odbiorcy błędnego przelewu. Konkretnie chodziło mi o to, w jakim terminie otrzyma takie dane; czy może ich nie otrzymać oraz kto je powinien zapewnić (Revolut czy UniCredit). Obie instytucje nabrały jednak wody w usta.

Czytaj też: Koniec obniżek stóp procentowych. Co banki na to? Czy już podwyższają procenty? Nowy ranking lokat bankowych na czerwiec 2026 roku!

Zanim zrobisz przelew BLIK na numer telefonu. Cztery zasady

Na koniec kilka wskazówek, które warto mieć w głowie, jeżeli zdarza Wam się korzystać z usługi przelew BLIK na telefon. To wygodna i szybka usługa transferu środków, ale – jak przy każdej czynności związanej z pieniędzmi – trzeba zachować czujność. Uważać musimy zarówno wtedy, gdy to my wysyłamy pieniądze, jak i w sytuacji, w której przelewy odbieramy.

Po pierwsze, jeżeli wysyłacie przelew BLIK na telefon, to koniecznie zweryfikujcie dane takiego przelewu z odbiorcą. Zapytajcie go, czy ma podpięty swój numer telefonu do odbierania takich przelewów BLIK oraz czy numer, który znacie (lub macie gdzieś zapisany), jest jego aktualnym numerem telefonu.

Niestety trzeba o to zapytać osobiście (np. zadzwonić do znajomego, któremu zlecamy przelew). Sama ikonka BLIKa, którą niektóre banki wyświetlają w swoich aplikacjach mobilnych, jeszcze niczego nie gwarantuje, bo ludzie zmieniają numery telefonów.

Po drugie podczas ręcznego wpisywania numeru zachowajcie szczególną ostrożność, aby się nie pomylić. Numer telefonu można jeszcze raz sprawdzić na ekranie autoryzacyjnym (w każdym banku wygląda to trochę inaczej). To być może brzmi trywialnie, ale numer telefonu znacznie łatwiej pomylić niż np. numer konta bankowego. Z powodu cyfr kontrolnych.

Po trzecie, jeżeli to Wy czasem odbieracie przelewy na telefon, to upewnijcie się, że macie zarejestrowany dobry numer telefonu w swoim banku. Przy ewentualnej zmianie numeru telefonu koniecznie zaktualizujcie także swoje dane w banku. Warto też poinformować jak największą liczbę znajomych o takiej zmianie numeru.

Mam dobrą wiadomość, bo akurat tym punkcie zapowiada się zmiana. Posłowie pracują właśnie nad projektem ustawy, która ma wymuszać na operatorach telekomunikacyjnych współpracę z Polskim Standardem Płatności (operator BLIKa). Nie znam jeszcze szczegółów, ale chodzi o to, aby numer telefonu wyrejestrowywany z sieci komórkowej (czyli sytuacja, w której ktoś rezygnuje z numeru telefonu) był wyrejestrowywany również z systemu BLIK. Aż chce się zapytać, dlaczego dopiero teraz?

Po czwarte nigdy nikomu nie podawajcie żadnych kodów z SMS-ów i czytajcie treść takich SMS-ów (jeżeli jest, bo czasem dostajemy po prostu sam kod). To trywialna rada, którą wielokrotnie tłuczemy Wam do głowy, ale oszustw w internecie jest niestety coraz więcej i są coraz lepiej przygotowane.

CZYTAJ TEŻ O BLIK:

Spacer po gotówkę sześć kilometrów

blik kontratakuje cashback sklepowy

przelew blik na telefon z danymi w pakiecie

rady na finansową wojnę hybrydową

omyłkowy przelew

——————————-

ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTERY

>>> W każdy weekend sam Samcik podsumowuje tydzień wokół Twojego portfela. Co wydarzenia ostatnich dni oznaczają dla Twoich pieniędzy? Jakie powinieneś wyciągnąć wnioski dla oszczędności? Kliknij i się zapisz.

>>> Newsletter „Subiektywnie o Świ(e)cie i Technologiach” będziesz dostawać na swoją skrzynkę e-mail w każdy czwartek bladym świtem. Będzie to podsumowanie najważniejszych rzeczy, o których musisz wiedzieć ze świata wielkich finansów, banków centralnych, najpotężniejszych korporacji oraz nowych technologii. Kliknij i się zapisz.

——————————

Zdjęcie główne: katemangostar / Magnific

Subscribe
Powiadom o
33 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
lichośpi
21 dni temu

Kurczę. Ludzie korzystają z jakichś Blików, zagranicznych fintechów pozakladanych przez ludzi mających korzenie gdzieś w Rosji, kazachstanie czy gdzie tam i potem problemy.
Czy naprawdę nie można normalnie za pomocą apki bankowej czy systemu webowego zrobić przelewu przez KIR. po bożemu, prościej, bezpieczniej? Ale ludzie chca wygody. neidługo pierdnięciem w telefon bedą płacić bo wygodniej . jakies naklejki, obrączki, cuda wianki na wodzie do płacenia. PO CO? Pytam się

Admin
21 dni temu
Reply to  lichośpi

No, niby jest Express Elixir…

Яцек
20 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Małżeństwo z opisywanej historii ma rachunki w tym samym banku. Przelew wewnętrzny jest natychmiastowy.

Witek
21 dni temu
Reply to  lichośpi

Ja korzystam tylko z przelewów na poczcie.
Jak chcę szybciej to wsiadam w pociąg i jadę do odbiorcy z gotówką.

Klabisz
20 dni temu
Reply to  Witek

„Ja korzystam tylko z przelewów na poczcie.
Jak chcę szybciej to wsiadam w pociąg i jadę do odbiorcy z gotówką.”
Mój tata też korzystał z poczty, stał w kolejkach itd., aż go Pani z poczty okradła i dwa lata bujał się po sadach żeby odzyskać swoje około 50 zł z jednego rachunku, który zamiast opłacić ukradła. Teraz korzysta z bezpieczniejszych metod.

Gabriela
20 dni temu
Reply to  Klabisz

A to jest sytuacja częstsza niż się wydaje, bo można założyć, że w przypadku stosunkowo niewielkich kwot ktoś nie będzie trzymał potwierdzenia wpłaty. A bez niego nie ma opcji, żeby móc dochodzić sprawiedliwości. Znajomego rodzic miał identyczną sytuację, ale akurat pieczołowicie zbierał te wszystkie świstki, więc jak przyszło co do czego, to mu już sama placówka prędziutko wszystko oddała jak należy. Niesmak pozostał.

Alf/red/
20 dni temu
Reply to  lichośpi

BLIK jest łatwiejszy (9 cyferek, które często masz już w książce telefonicznej), szybszy (nie trzeba czekać do poniedziałku) i darmowy (nawet w bankach, które za zwykły przelew biorą kasę, np. PKO BP w starszych kontach).
A właśnie, osoby redaktorskie – pomysł na rozważania. Właściwie dlaczego są jeszcze sesje Elixir, skoro coraz więcej banków udostępnia x przelewów ekspresowych za darmo? (gdzie na przykład x = 3 dziennie dla mBank Intensive)

Paweł
20 dni temu
Reply to  Alf/red/

Elixir ma sesje bo tak został zaprojektowany 30 lat temu.

Alf/red/
20 dni temu
Reply to  Paweł

A, jasne. To wszystko tłumaczy. No to zostajemy z tymi sesjami do końca świata i jeden dzień dłużej…

gerlic
20 dni temu
Reply to  Alf/red/

Domyślam się, że rozchodzi się o to, że koszty modernizacji są szacowane na niewspółmiernie wysokie w stosunku do spodziewanych zysków. W przyszłości może ta sytuacja się zmienić.

Paweł
19 dni temu
Reply to  Alf/red/

Takie są były realia, ówczesne najwydajniejsze serwery nie dostają do pięt dzisiejszym telefonom. System elixir był projektowany na ówczesne realia nie dzisiejsze. Ludzie się oburzają, słusznie zresztą, że migracja systemu jednego banku do drugiego nie działa od razu. Wyobraź sobie teraz migracje całego systemu przelewów we wszystkich bankach na raz.

Sesji nie masz w elixir express, i tu możesz tylko swój bank winić że go nie wspiera, lub oczekuje za jego użycie dodatkowej kasy.

Alf/red/
19 dni temu
Reply to  Paweł

Aha, czyli chodzi o niewydolne komputery sprzed 30 lat. Które lepiej jest dociążyć skoncentrowaną sesją w dni robocze, a potem niech się nudzą, zamiast niech by przeliczały w dowolnej chwili 24/7. A nie, czekaj…
A tak na serio, to ówczesne komputery były na tyle wydajne, że kilka banków (np. Pekao, PKO BP, mBank, Raiffeisen, Millennium) śmigały na jednym komputerze centralnym. Najczęściej mainframe od IBM. No dobra, na dwóch, ten drugi na zapas.

lichośpi
18 dni temu
Reply to  Paweł

qr..a . Elixir działa tak a nie inaczej bo został zaprojektowany dla szeregu instytucji przez który musi przejsć pieniądz. bank, Kir, NBP. Dla bezpieczeństwa a nie wygody. korzystacie z przelewow w jakichś fintechach to do siebie potem pretensje jak coś pójdzie nie tak.
No ale jak się chce mieć wszystko na już, natychmiast to jest jak jest.
Co ciekawe Niemcy i Japonia mją jeszcze bardziej archaiczne systemy płatnosci a jednak ludzie z tego korzystają i nie rzucają się na revoluty i inne tego typu twory. W polsce każda nowinka płatnosciow a i od razu kupa ludzi do testowania w praktyce.

Zorro
21 dni temu

Po przeczytaniu artykułu pierwszy wniosek który mi się nasunął to taki, że pani Beata i jej mąż tl strasznie nieogarnięte jednostki. Powinien im Pan wystasić fakturę za swój zmarnowany czas.

Trobingtone
20 dni temu

To że ludzie mają pieniądze nie znaczy, że są super ogarnięci. Często mają pieniądze bo np. dostali dobrze funkcjonująca piekarnie w spadku, której trzeba po prostu nie popsuć żeby życie było piękne i przyjemne, a na podwórku walały się corvetty i jaguary.
Tutaj mówię o faktycznym nie ogarnięciu, gdzie człowiek nawet jakby chciał to jest zbyt głupi żeby myślami coś ogarnąć, a dopływ gotówki pędzi siłami inercji/znajomości itd. a nie jakimś super życiowym ogarnięciem. Nie twierdzę tutaj że kazdy człowiek co ma kasę jest głupi, ale zbijam argument że jak człowiek ma kasę to musi nie być glupi.

Trobingtone
20 dni temu

Prawda, ale jednak jak dostaje informacje że poleciało do innego banku, w którym ma konto, to jednak naiwnością jest nie sprawdzić od razu…

Gabriela
20 dni temu
Reply to  Trobingtone

Jak zrozumiałam to dostał info, że poleciało do innego banku, o którym nie wiedział, ze obsługuje jego konto. A to różnica. Jednak „UniCredit” brzmi inaczej niż „Revolut”.

Яцек
20 dni temu

Czyżby aluzja do nagłośnionego ostatnio przypadku lekarza bez specjalizacji, który zarobił w rok ok. 1,6 miliona złotych?

SKy
21 dni temu

Udostępnienie danych właściciela rachunku? Tutaj się z Panem Redaktorem kompletnie nie zgadzam. Instytucja finansowa ma udostępnić dane osobowe właściciela rachunku? Już widzę te artykuły na Pańskim portalu: „bank nielegalnie ujawnił dane osobowe”. Panie Redaktorze, odrobiona rozsądku. Widzę, że idzie Pan w stronę, że klient to życiowa niedorajda (przepraszam za stwierdzenie), a bank jest wszystkiemu winien. No nie do końca Panie Redaktorze, nie do końca. Każdy pełnoletni odpowiada za swoje czyny, a z artykułu wynika, że całe zamieszanie jest wyłącznie po stronie p. Beaty i jej męża. Bank w mojej ocenie zachował się prawidłowo i zgodnie z art. 105 prawa bankowego… Czytaj więcej »

Maciej
21 dni temu
Reply to  SKy

To żadna fantazja redaktora tylko przepisy prawa – art. 143a i 143b ustawy o usługach płatniczych: 1. Płatnik (nadawca przelewu) zgłasza błąd swojemu bankowi. Chodzi o przelew wykonany na nieprawidłowy unikatowy identyfikator, czyli najczęściej błędny numer rachunku (lub jak tutaj: na nr telefonu). 2. Bank płatnika ma 3 dni robocze na uruchomienie procedury odzyskiwania środków. Jeżeli rachunek odbiorcy jest w tym samym banku, bank pisemnie zawiadamia odbiorcę przelewu, że pieniądze trafiły do niego omyłkowo, podaje rachunek zwrotu i informuje go, że zwrot jest bez opłat. Jeżeli odbiorca ma rachunek w innym banku, bank płatnika zwraca się do banku odbiorcy, a… Czytaj więcej »

M L
21 dni temu

Można przypisać nr telefonu konta bez żadnej weryfikacji? Strasznie dziurawa usługa, dziwne, że w ogóle jest legalna. Podobnie jak przypisanie jednego nr tel. do wielu kont, na jakiej zasadzie BLIK decyduje na które konto trafią wysyłane środki? Same błędy i dziury.

M L
21 dni temu

Mam 3 konta w 3 różnych bankach, na każdym uruchomiłem BLIKa na ten sam nr telefonu (bo prywatnie mam tylko jeden numer) , żona wysyła 200 zł na BLIKa na mój nr tel. Na które konto wpłyną środki?

Alf/red/
20 dni temu
Reply to  M L

Na ostatnie.

Яцек
20 dni temu
Reply to  M L

Logika podpowiada, że na ostatni, na którym usługa została pomyślnie uruchomiona.

Robin
21 dni temu

Z tego co pamiętam tylko ing weryfikuje numer kodem sms i też pozwala podać inny numer niż używany do autoryzacji w banku. W pozostałych bankach jest tylko informacja użyjemy numeru do kodów sms i bez sms aktywują blika po weryfikacji w aplikacji kodem pin. Więc łatwo można spotkać sytuację kiedy ktoś otwiera konto w oddziale lub tam aktualizuje numer gdzie wysłanie kodu sms nie jest wymagane podaje błędny numer i aktywuje blika. Chyba jedyny bank który wysyła kod sms do potwierdzenia nowego numeru to millennium

Vvv
21 dni temu

Pytanie jak blik się „sam przepial”. Wydaje mi się że gapowe klienta który kliknął prawie czytając.

Teorie spiskowe o tajnym koncie męża dla mnie upadły na wejściu – mąż w życiu by się do tego nie chciał przyznawać medialnie 😋 po śledztwie SoF.

Nie wiem czy nie przydałaby się usługa jak w komórkach na kartę – jakiś kod który odpytywalby czy numer który pyta ma aktywny blik a jaki tak nazwa instytucji i np 4 ostatnie cyfry konta…

Last edited 21 dni temu by Vvv
Michał
19 dni temu

Bez sensu artykuł. Bez wiedzy o działaniu systemu. BLIK przelew na telefon to nic innego jak usługa ExpressElixir, tylko że za fasada BLIK’a (PSP – Polski Standard Płatności). Dla wygody klienci posługują się numerami telefonów, które wszyscy znają, a nie numerami rachunków (26) cyfr, których nikt nie spamięta. PSP prowadzi centralna bazę numerów telefonów z przypisanymi do nich numerami rachunków. Tak jak to było opisane, można to zmieniać wiele razy w ciągu dnia, ale do numeru telefonu może być przypisany tylko jeden numer rachunku. W aplikacji podajemy numer telefony, aplikacja odpytuje PSP o podanie przypisanego numeru rachunku, a dalej jest… Czytaj więcej »

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Kontrast

Rozmiar tekstu