10 czerwca 2026

Praca zdalna to największy wróg młodego pracownika? Nowe statystyki mówią: chcesz dobrej kariery? Unikaj tych ofert!

Praca zdalna to największy wróg młodego pracownika? Nowe statystyki mówią: chcesz dobrej kariery? Unikaj tych ofert!

To nie sztuczna inteligencja, lecz praca zdalna może być jednym z głównych powodów pogarszającej się sytuacji młodych ludzi na rynku pracy. Ekonomiści z Fed w Nowym Jorku przekonują, że firmy znacznie rzadziej chcą zatrudniać i szkolić początkujących pracowników, jeśli chcą pracować na odległość. Bezrobocie wśród młodych ludzi jest obecnie wyższe niż jeszcze kilka lat temu. Czy praca zdalna to największy wróg młodego pracownika?

Bezrobocie wśród młodych ludzi gwałtownie wzrosło od czasu pandemii, podobnie jak powszechność pracy zdalnej. Równoległym trendem jest ostatnio rozwój sztucznej inteligencji i jej coraz szersze zastosowanie w firmach. Najnowsza analiza oddziału Fed w Nowym Jorku pokazuje, że te dwa trendy – obecne na rynku pracy od roku 2020 – są ze sobą ściśle powiązane.

Zobacz również:

Młodzi ludzie między dwoma trendami: praca zdalna i AI

Praca zdalna marginalizuje młodszych pracowników i zwiększa skalę bezrobocia wśród nich – takie są wnioski najnowszego badania przeprowadzonego przez naukowców nowojorskiego oddziału Fed. Trójka badaczy, Natalia Emanuel, Emma Harrington i Amanda Pallais, szacuje, że praca zdalna może wyjaśniać nawet 64% niedawnego wzrostu bezrobocia wśród młodych absolwentów. Naukowcy zbadali też wpływ wykorzystania sztucznej inteligencji w firmach i porównali z danymi o pracy zdalnej:

„To praca zdalna, a nie sztuczna inteligencja generatywna, jest przyczyną większości wzrostu bezrobocia wśród młodych” – uważają naukowcy. Bezrobocie wśród młodych absolwentów szkół wyższych znacznie wzrosło od czasu pandemii. To temat często obecny w mediach, dotyczy również Polski. Warto więc sprawdzić, z jakiego powodu tak się dzieje.

Dynamika bezrobocia wśród młodych absolwentów szkól wyższych jest szczególnie widoczna, jeśli porówna się dane z USA ze stopą bezrobocia wśród bardziej doświadczonych absolwentów szkół wyższych. To zrobili naukowcy z Nowego Jorku i w tym drugim przypadku wskaźnik bezrobocia spadł z 1,9% w latach 2017–19 do 1,8% w latach 2022–25. Poniższy wykres przedstawia ewolucję bezrobocia wśród pracowników z wykształceniem wyższym w różnym wieku. Linia czerwona pokazuje stopę bezrobocia wśród pracowników powyżej 29 roku życia, a linia błękitna w przedziale wiekowym 18-28 lat.

Dla rynku pracy wysokie stopy bezrobocia wśród młodych absolwentów są szczególnie niepokojące, ponieważ doświadczenia z wczesnego etapu kariery mogą mieć długotrwałe konsekwencje. Potwierdza to wiele badań z różnych okresów. Na przykład wejście na rynek pracy w czasie recesji może odbić się negatywnie na karierze, bo trudniej potem młodym ludziom nadrobić okres, w którym nie byli zatrudnieni i nie zebrali koniecznego doświadczenia, a rynek pracy poszedł dalej, wyprzedzając ich szkolne wykształcenie.

Badania pokazują, że osoby, które rozpoczęły poszukiwanie pracy na luźniejszych rynkach pracy, zazwyczaj osiągają niższe zarobki i mają też znacznie wolniejszy rozwój kariery w porównaniu z osobami z tej samej branży i o tym samym wykształceniu, które rozpoczęły poszukiwania pracy w lepszych warunkach rynkowych. Niestety nie wszystko zależy od samych potencjalnych pracowników, często to sytuacja zewnętrzna i otoczenie gospodarcze determinuje ich późniejszy los w kolejnych etapach zatrudnienia.

Analiza Fed pokazuje, że jednym z takich czynników zewnętrznych wpływających na skalę bezrobocia wśród młodzieży jest czterokrotny wzrost liczby osób pracujących zdalnie od czasu pandemii. Pracodawcy mogą nie chcieć zatrudniać świeżo upieczonych absolwentów do rozproszonych zespołów, ponieważ trudniej jest im nauczyć niezbędnych umiejętności zdalnie.

Czytaj też: W gospodarce od dawna konkurują ze sobą zjawiska ageizmu i youngizmu, czyli większej ostrożności pracodawców w zatrudnianiu albo ludzi starszych, albo młodszych. O problemach młodych ludzi na rynku pracy pisałem tu: Młodzi pracownicy coraz częściej narzekają na… youngizm. Czy szkodliwe stereotypy panujące na rynku pracy „kradną” im pieniądze?

Czytaj też: Praca, która uskrzydla, czyli jak najlepiej wydobyć kreatywność z pracowników? Asynchroniczność w robocie podobno… czyni cuda

Czytaj też: Edukacja przez całe życie? Coraz bardziej od tego zależeć będzie nasza praca i wynagrodzenie. Innowacje i nowe technologie zmieniają podejście do wykształcenia

Jaka jest różnica między pracą zdalną a niezdalną?

Naukowcy porównali stopy bezrobocia wśród osób pracujących na stanowiskach „zdalnych” takich jak inżynieria oprogramowania z osobami pracującymi na stanowiskach „niezdalnych” takich jak inżynieria mechaniczna. Aby zaklasyfikować zawód jako zdalny lub niezdalny, zastosowali wskaźnik określający, jak łatwo zadania wymagane na danym stanowisku można wykonywać zdalnie.

Kolejny etap to porównanie stopy bezrobocia wśród młodszych osób pracujących na stanowiskach zdalnych i niezdalnych ze stopami bezrobocia wśród pracowników z większym doświadczeniem. Okazuje się, że łączny wzrost stopy bezrobocia wśród młodych absolwentów szkół wyższych można powiązać z zawodami zdalnymi, gdzie stopa bezrobocia wśród młodych ludzi wzrosła o prawie punkt procentowy między latami 2017–19 a latami 2022–24.

Z kolei stopa bezrobocia wśród starszych pracowników w sektorach zdalnych nieznacznie spadła w tym okresie. W rezultacie luka wiekowa w bezrobociu między młodszymi i starszymi pracownikami znacznie wzrosła w zawodach zdalnych. Ten względny wzrost bezrobocia wśród młodych ludzi zbiegł się z pandemią i od tego czasu utrzymuje się na wysokim poziomie, podobnie jak wskaźniki pracy zdalnej.

Te obserwacje można nałożyć na inne dane o bezrobociu wśród młodych osób. W zawodach typowo niezdalnych względna stopa bezrobocia wśród młodych absolwentów wzrosła bowiem w 2020 roku, ale wkrótce potem powróciła jednak do poprzedniego poziomu bazowego. Tę rozbieżność ilustruje poniższy wykres, na którym widać lukę wiekową w bezrobociu wśród absolwentów szkół wyższych wynikającą z możliwości pracy zdalnej.

Czarna linia to zajęcia zdalne z wyższą stopą bezrobocia, a linia błękitna to zajęcie niezdalne, które co prawda miały pecha w okresie pandemii, bo pracownicy niezdalni byli zamknięci w domach i pozbawieni możliwości wykonywania pracy, ale po otwarciu gospodarki powrócili do zajęć i powrócili też do stopy bezrobocia sprzed pandemii. Co prawda dla 2024 roku stopa bezrobocia rośnie, ale wtedy rośnie ona w całej amerykańskiej gospodarce. Dane dotyczą osób w wieku 18–28 i tych 29+ w porównaniu z 2019 rokiem.

To właśnie dane pokazane na tym wykresie są dla badaczy z Fed w Nowym Jorku podstawa do wyliczenia, że praca zdalna może wyjaśniać 64% wzrostu bezrobocia wśród wszystkich młodych absolwentów szkół wyższych między 2017–19 a 2022–24.

Czytaj też: Pracodawcy wolą zatrudniać mężczyzn. A kobiety dają firmom wyższe zyski. Japoński badacz ustalił, co trzeba zrobić, by domknąć lukę płacową

Badacze Fed z Nowego Jorku przypominają, że stopa bezrobocia wśród osób poniżej 29. roku życia wynosiła średnio 3,1% w latach 2017–19, ale wzrosła aż o 20% (do 3,7%) w latach 2022–25. W Polsce stopa bezrobocia osób poniżej 25. roku życia sięgnęła aż 12,1% w pierwszym kwartale tego roku. Zgodnie z badaniami BAEL, dla młodych (15-24 lata) to poziom aż 12,5%. Stopa bezrobocia ogółem wynosiła wówczas zaledwie 6,0% (w ujęciu rejestrowanym) lub 3,3% (w ujęciu BAEL – ten wskaźnik lepiej oddaje aktywność na rynku pracy).

Stopa bezrobocia wśród młodych ludzi rośnie bardziej w krajach naszego regionu niż w strefie euro, więc nasz kraj jest na to zjawisko bardziej narażony. Oczywiście częściowo taki poziom bezrobocia w tej grupie wiekowej wynika z tego, że młode osoby wciąż się uczą, ale nie tłumaczy to wszystkiego. Pokazują to dane Eurostatu podsumowujące pierwszy kwartał 2026 roku:

Jak wpływa AI na szanse młodych? Ważniejsze rady starszego kolegi?

Wielu analityków przypisuje problemy młodych ludzi na rynku pracy eksplozji narzędzi sztucznej inteligencji w ostatnim czasie. To AI ma być odpowiedzialna za to, że mniej doświadczeni pracownicy zaczęli mieć problemy, bo ich pracę, prostszą i mniej samodzielną, łatwiej można zastąpić. To ma być jedno z największych wyzwań współczesnego rynku pracy. I w części na pewno będzie.

Badacze z Fed w Nowym Jorku porównali dane i doszli do wniosku, że trend wzrostu stopy bezrobocia wśród młodzieży poprzedza szybkie upowszechnienie się sztucznej inteligencji. Co więcej, nawet jeśli przyjmiemy stałą ekspozycję zawodów na sztuczną inteligencję, okazuje się, że różnice między młodszymi a starszymi pracownikami utrzymują się zarówno w zawodach zdalnych, jak i niezdalnych.

Oczywiście, zdaniem naukowców z Fed, generatywna sztuczna inteligencja i inne czynniki mogą odgrywać ważniejszą rolę we wskaźnikach rynku pracy i modelach zatrudnienia młodszych pracowników w przyszłości. Jednak ich zdaniem, dotychczasowe dowody wskazują, że to wzrost liczby osób pracujących zdalnie znacząco przyczynił się do sytuacji młodych pracowników.

Naukowcy wykonali jeszcze jeden eksperyment. Przeanalizowali dane firm z listy Fortune 500 i nałożyli je na swoje dotychczasowe wnioski. Uznali, że to może pomóc w zrozumieniu przyczyn zmian na rynku pracy w kilku ostatnich latach. Te nowe informacje pozwoliły im stwierdzić, że sprawa leży głównie we współpracy pracowników w tym samym miejscu pracy.

„Wykazaliśmy, że gdy ludzie pracują obok swoich kolegów, otrzymują więcej informacji zwrotnych na temat swoich wyników i więcej mentoringu. Gdy dzieli ich nawet niewielka odległość, ta informacja zwrotna drastycznie maleje.”

Utrata informacji zwrotnej jest bardziej widoczna u młodszych pracowników, którzy nie otrzymują konstruktywnych komentarzy, które mogłyby stymulować ich rozwój. Byłby to więc powrót do tradycyjnej, znanej od tysiącleci, koncepcji mistrza i ucznia. Szkolne wykształcenie i przygotowanie zawodowe to jedno, a informacja zwrotna od starszego kolegi to drugie i nawet ważniejsze!

Negatywne skutki pracy zdalnej przejawiają się też w jakości pracy. Gdy wszyscy pracownicy funkcjonowali w izolacji, to ci, którzy wcześniej pracowali obok siebie z kolegami z zespołu i otrzymywali poprzednio więcej mentoringu, osiągali lepszą jakość wyników niż ci, którzy spędzali od początku więcej czasu, pracując zdalnie. Również obecnie osoby pracujące w zespołach razem z kolegami mogą pochwalić się większą poprawą jakości pracy.

Na to wskazują też najnowsze dane o procesach rekrutacyjnych w amerykańskich przedsiębiorstwach, które mają doświadczenia z pracą zdalną w czasie pandemii. Badacze z Nowego Jorku wykazali, że firmy szybko zrozumiały pułapki związane z odległością od miejsca pracy dla rozwoju pracowników.

Nawet jeśli niektóre firmy nie dostrzegły tego od razu, bo np. na początku zatrudniały więcej pracowników doświadczonych, więc różnice nie były dostrzegalne w skali makro, to po kilku latach doświadczeń, kiedy pracodawcy zaczęli zatrudniać nowe roczniki młodszych pracowników, sprawa „wyszła na jaw”, bo różnice w jakości pracy zaczęły wpływać na ogólne wskaźniki jakości pracy.

CZYTAJ TEŻ:

Kogo chcą rekrutować firmy? Praca zdalna to pułapka

Co oznaczają badania naukowców z Nowego Jorku? Ich tezy momentami mogą brzmieć tak, jakby praca zdalna była jednoznacznie szkodliwa – i dla firm, i dla pracowników. To chyba pochopny wniosek. Główna teza dotyczy tego, że praca zdalna może być problematyczna, ale raczej dla osób rozpoczynających karierę.

Z pewnym zastrzeżeniem. Okazuje się, że firmy po otwarciu gospodarki po okresie pandemii, mimo że rekrutowały też młodszych pracowników, to na stanowiska menedżerskie w zespołach rozproszonych konsekwentnie zatrudniały pracowników z większym wcześniejszym doświadczeniem pracy stacjonarnej. To doświadczenie pracy z kolegami było przepustką do awansu!

Ta rozbieżność sugeruje, zdaniem badaczy Fed, że decyzje rekrutacyjne firm dopuszczających pracę zdalną są podyktowane świadomością komplikacji związanych z pracą zdalną, a nie innymi trendami makroekonomicznymi. Z mediów możemy się dowiedzieć, że młodzi pracownicy, szczególnie z pokolenia Z, często pytają w trakcie rekrutacji o opcje pracy zdalnej i niektórzy od tej możliwości uzależniają decyzję o podjęciu pracy w konkretnej firmie. Te osoby powinny pamiętać, że to może być pułapka!

I to pułapka funkcjonowania nie tylko w jednej firmie na początku kariery zawodowej, ale w ogóle sprawa przesądzająca o naszej dalszej ścieżce rozwoju. Młodzi ludzi rozpoczynający pracę mogą sobie nieopatrznie zamknąć wiele dróg rozwoju i awansu. Paradoksalnie, gdy brakuje miejsc pracy, młodym pracownikom jeszcze trudniej jest zdobyć potrzebne szkolenie. A to będzie miało swoje konsekwencje w ich późniejszym życiu zawodowym.

Naukowcy z Fed udokumentowali, że obecne schematy rekrutacyjne firm pokazują gotowość do szkolenia młodszych pracowników, ale kiedy są oni dostępni w pracy na miejscu. Firmy unikają jednak zatrudniania pracowników niedoświadczonych, gdy odległość od siedziby firmy stanowi barierę dla szkoleń i rozwoju. Praca zdalna osłabia motywację do zatrudniania młodych pracowników, jeśli to utrudnia proces szkolenia w miejscu pracy.

Jeżeli badacze z Fed mają rację, to wzrost popularności pracy zdalnej stworzył nową barierę wejścia na rynek pracy. Nie polega ona na braku ofert czy niskich płacach, lecz na ograniczonym dostępie do wiedzy i doświadczenia starszych współpracowników. To szczególnie ważne, bo pierwsze lata kariery często decydują o późniejszych zarobkach i tempie awansu. Warto więc wtedy zwrócić uwagę na znalezienie środowiska, w którym można się rozwijać.

Paradoks rynku pracy polega na tym, że technologia, która miała otworzyć młodym ludziom dostęp do niemal globalnych możliwości zatrudnienia, może jednocześnie utrudniać im zdobycie pierwszych doświadczeń zawodowych. W tym kontekście być może największą wartością biura nie są dziś komputery, sale konferencyjne, tylko rozmowy z kolegami, nawet te przypadkowe na korytarzu i codzienny mentoring, którego nie da się zastąpić komunikatorem czy wideokonferencją.

CZYTAJ TEŻ O TYM, DLACZEGO WARTO SIĘ UCZYĆ:

——————————-

ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTERY

>>> W każdy weekend sam Samcik podsumowuje tydzień wokół Twojego portfela. Co wydarzenia ostatnich dni oznaczają dla Twoich pieniędzy? Jakie powinieneś wyciągnąć wnioski dla oszczędności? Kliknij i się zapisz.

>>> Newsletter „Subiektywnie o Świ(e)cie i Technologiach” będziesz dostawać na swoją skrzynkę e-mail w każdy czwartek bladym świtem. Będzie to podsumowanie najważniejszych rzeczy, o których musisz wiedzieć ze świata wielkich finansów, banków centralnych, najpotężniejszych korporacji oraz nowych technologii. Kliknij i się zapisz.

——————————

Źródło zdjęcia: Kristin Wilson/Unsplash

Subscribe
Powiadom o
27 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Łukasz
26 dni temu

Koniecznie biuro, żeby przypadkiem nie były te budynki zbudowane bezsensu, to są koszmarne ilości gotówki.
To samo korki, muszą być, paliwo musi się spalać.
O ubraniach nie wspomnę, kto by tam w dresach z domu robił. A i jeszcze restauracje przy biurowcach – no przecież w domu gotować za tanio.
Koniecznie jeździć, nawet jak to bezsensu i mieszkać w mieście 😀

Tobiasz
25 dni temu
Reply to  Łukasz

Ale ty myślisz, że jest jakaś kasta wpascicieli firm, którzy dostają polecenie żeby nie dać swoim pracownikom zdalnej bo inaczej bidynki stracą cenę i restaurację nie zarobią (bo nie można sobie ugotować w domu i zabrać do pracy?)?
Ludzie nie mają pracy zdalnej, bo był szał na zdalną i kto się sprawdził ten ma, a kto sobie zrobil ulepszone wakacje, ten już nie ma.

Ralf
26 dni temu

To nie praca zdalna ich marginalizuje, tylko sami się marginalizują. Wyprodukowaliśmy jako społeczeństwo pokolenie aspołecznych, roszczeniowych nierobów bez jakichkolwiek umiejętności praktycznych. Jak stanie Internet, to pierwsza połowa nie trafi do domu, a druga popadnie w depresję. Pracuję w branży IT/telekom od ćwierć wieku, aktualnie rekrutuję ludzi w przedziale wieku ~20-25 lat i powiedzieć, że to dramat, to jakby nic nie powiedzieć. Teraz już na etapie rozmowy telefonicznej informuję, że do biura trzeba przychodzić, przynajmniej przez kilka miesięcy, po to, żeby starsi koledzy mogli im przekazać wiedzę, jakieś nawyki firmowe, pokazać pracę na narzędziach używanych w firmie… Jak słyszą, że trzeba… Czytaj więcej »

Admin
25 dni temu
Reply to  Ralf

Ostro pojechane. Czy jest na sali jakaś młodzież? Chyba nie, młodzież jest tylko na Youtube 😉

Ralf
25 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Pojechane?! To są fakty.

Marek
25 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Są tu tylko 30 letni rentierzy, nie ma młodzieży 🙂

Admin
25 dni temu
Reply to  Marek

30-letni rentier to nie młodzież? 😉

das
25 dni temu
Reply to  Ralf

To może lepiej rekrutujcie ludzi 50+

Roman
25 dni temu
Reply to  Ralf

Umiejętności praktyczne, a często i wiedza teoretyczna młodego pokolenia rzeczywiście mocno negatywnie zaskakuje. To nie jest reguła, ale wyjątków pozytywnych jest niewiele. Nie mniej podejście do konieczności pracy niezdalnej, tam gdzie to de facto nie jest w 100% potrzebne, to niestety poglądy w większości starszego pokolenia (do którego sam się zaliczam), które to pokolenie wykształciło się i pracowało w ten sposób. Przyszłość osobiście jednak rysuje mi się bardziej w formie pracy hybrydowej – kontakt osobisty ze współpracownikami w projekcie w wielu kwestiach będzie ciężki do przeskoczenia, ale tam gdzie nie trzeba, nie widzę potrzeby przepalania prywatnych i służbowych środków na… Czytaj więcej »

Informacyjnie
25 dni temu
Reply to  Ralf

Twój komentarz przypomina raczej komentarze tych wszystkich Januszexów, u których myślą przewodnią jeszcze jest „kiedyś to za darmo robiliśmy i jeszcze się cieszyliśmy że robota była”. Skoro 90% osób rezygnowało, to znaczy, że konkurencja jednak daje te warunki / optymalizuje procesy tak, aby umożliwić np. prace zdalne, czy przekazywanie wiedzy bez konieczności osobistych wizyt. Z tego co zauważyłem, to najwięcej burd robią osoby, które boją się, że młodzi ukażą ich niekompetencje, przez co mają przysłowiowy ból 4 liter, o to, że młodzi nie mają kompleksu niewolnika.

Ralf
25 dni temu
Reply to  Informacyjnie

Przede wszystkim nie robię tutaj wycieczek osobistych więc będę zobowiązany, by wobec mnie również takowych nie robić. Januszex, czy nie, to nie moja firma więc bólu d… nie mam. Jestem odpowiedzialny za pewien wycinek działalności i staram się to robić najlepiej jak potrafię. Jeżeli młody człowiek zaczyna rozmowę rekrutacyjną z wysokiego C, to tak, niech konkurencja się z nim męczy.
Przekazanie twardej wiedzy inżynierskiej zdalnie? Życzę powodzenia z ludźmi, którzy nie odróżniają światłowodu od skrętki…

Tomasz
24 dni temu
Reply to  Ralf

Ralf mówisz, że nie robisz wycieczek osobistych, a na samym starcie zaczynasz od wskazania konkretnych Polaków, w tym moich podwładnych, współpracowników i kolegów i wyzwania ich od: „aspołecznych, roszczeniowych nierobów bez jakichkolwiek umiejętności praktycznych”. Za moich czasów mówiło się, że jesteśmy roszczeniowi bo przestaliśmy traktować ofertę „minimalna krajowa bo młody jesteś” jak mannę z nieba. Janusze pisali dokładnie takie same posty jak ty, przyjmowali dalej ludzi za minimalną krajową i płakali, że nic nie potrafią, w swojej głupocie nie rozumiejąc, że za minimalną krajową nie dostajesz młodego człowieka tylko dostajesz młodego człowieka, któremu się nic nie chce ale który do… Czytaj więcej »

bgilc
20 dni temu
Reply to  Ralf

>twarda wiedza inżynierska >którzy nie odróżniają światłowodu od skrętki >wkręcenia serwera w szafę rack Chłopie, jeżeli tam gdzie ty pracujesz końcówka kabla czy fizyczne zabawy z serwerem jest ważną rzeczą to ty nie robisz żadnej twardej wiedzy inżynierskiej tylko odpowiednik taśmy produkcyjnej w wersji IT. To raczej dość niska i słabo opłacana część IT. Więc nie przesadzaj z tymi wysokimi tonami. Ja młody nie jestem, stary też nie. Moja praca w IT nie wymaga fizyczności. Jakby ktoś mi zaserwował obowiązkową stacjonarną lub hybrydową obecność to bym grzecznie podziękował. A jakbyś ty był odpowiedzialny za rekrutację to też jak młodzi bym… Czytaj więcej »

mietek
25 dni temu
Reply to  Ralf

Mam takie same spostrzeżenia, ale z innej branży. Z tych powodów nie zatrudniam młodych, wolę ograniczyć skalę działalności, niż realnie tracić na zatrudnieniu ich.

46 letni student
25 dni temu
Reply to  Ralf

mam 46 lat i jestem na ostatnim roku inf, zaocznej, umiem wkrecac serwer w szafe rack, zatrudnicie dziadka?

Luigi
24 dni temu
Reply to  Ralf

O to ciekawe. Gdyby tylko dało się poukładać tak procesy żeby nowy pracownik przechodził dobre, uporządkowane szkolenie, następnie dostawał z tego szkolenia materiały do samodzielnej nauki i doszkalania a następnie był z nich rozliczony. Ja już się domyślam ile tej mitycznej wiedzy którą trzeba przetransferować leży w głowie jakiegoś człowieka na którym firma zbudowała bus factor = 1. Reszta tej wiedzy jest rozrzucona po 17 niepołączonych ze sobą stronach confluence z jakiegoś atlasiana. Tak chciałbym zobaczyć te (cyfrowe) narzędzia używane w firmie, których UX najprawdopodobniej tak że pijany stażysta zrobiłby lepszy bo od 20 lat się dokleja na taśmę rozwiązania adhoc.… Czytaj więcej »

Tomasz
24 dni temu
Reply to  Luigi

Bardzo trafny komentarz. Typ ma wielomiesięczne szkolenia, ale zatrudnia ludzi, którzy nie odróżniają światłowodu od skrętki, bo nie potrafi prowadzić rekrutacji. Albo nie rozumie, że to nie jest wazne na etapie uczenia ich, bo jak będzie mlody człowiek musiał odróżniać skrętkę od światłowodu to mu pracodawca w 15 minut wytłumaczy i nie ma po co marnować czasu na studiach. Te osoby co się „obraziły” to pewnie znalazły sobie pracę w lepszej firmie która dała im to czego chcieli. My też nie mamy 100% zdalnej dostępnej tylko hybrydową i byli pracownicy, dla których to był deal breaker i wiem że są… Czytaj więcej »

Mike
25 dni temu

Praca zdalna jest najlepszym rozwiązaniem dla specjalisty, który potrafi niezależnie pracować i dowozić rzeczy, bez dwóch zdań. Kalkulacja tutaj jest brutalna – można mieszkać w większym mieszkaniu/domu w tańszym miejscu, bez dojazdów, jedząc zdrowo w domu, mając swoją przestrzeń, nawet jeśli będzie to praca za nieco mniejsze pieniądze. Do tego powiedzmy sobie szczerze – w najlepszych godzinach na full focusie można zrobić pracę w 3-4h i mieć spokój. Na pewnym etapie życia cieżko z tym dyskutować, bez względu na to co firmy sobie o tym myślą. Nie każdy też chce na managera awansować, więc nie ma co na siłę wszystkich… Czytaj więcej »

Admin
25 dni temu
Reply to  Mike

Specjalista na pewno na pracy zdalnej skorzysta. Ale młody pracownik prawie nigdy, niestety

someone
25 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Panie Macieju dokładnie tak.

Tomasz
24 dni temu
Reply to  Mike

Nie przesadzałbym z tym zdrowiem pracy w domu, mam znajomych co się roztyli od pracy w domu. A u mnie w pracy w kantynie można kupić naprawdę spoko zdrowy i dobry obiad, taki na który często nie miałbym czasu żeby sobie w domu robić.

Mike
24 dni temu
Reply to  Tomasz

Nie gadaj głupot Tomasz, na żadnej stołówce i w barze nie kupisz ekologicznej żywności czy mięsa wysokiej jakości. Jeśli ktoś się roztył to problem jest w nim, a nie w środowisku.

Inne przykłady – brak stresu stania w korkach, można w ciągu dnia swobodnie odpocząć (znowu mniejszy stres), lepsze powietrze (oczyszczacz, klima), zdrowsze jedzenie (już mówiłem).

Jedyny minus to mniej relacji z innymi i trzeba to uczciwie przyznać – można zdziczeć.

Dawid
23 dni temu
Reply to  Mike

„Nie gadaj głupot Tomasz, na żadnej stołówce i w barze nie kupisz ekologicznej żywności czy mięsa wysokiej jakości.” Nie gadaj głupot, że każdy pracujący w domi kupuje ekologiczną żywnością i mięso wysokiej jakości. Idę o zaklad, że obiady w restauracji w moim biurze są jakościowo wysoko powyżej tego czym pasie się 90% ludzi na pracy zdalnej, obiady kupowane w pobliskiej żabce, diety pudelkowe odgrzewane w mikrofali, obiady robione na szybko ze składników które można kupić w najbliższym sklepie itd. I faktycznie jak jesteś tym jednym zaangażowanym który zrobi to lepiej, to masz rację zrobisz sobie lepiej, dzięki pracy w domu.… Czytaj więcej »

Last edited 23 dni temu by Dawid
Mike
22 dni temu
Reply to  Dawid

Logika Dawida jest taka: „jeśli X % ludzi robi Y, to coś jest dobre/złe”. To błąd myślenia, bo można szukać też tez na odwrót, np.: – 90% programistów jest mniej wydajnych w biurze – czy to że zdalna praca jest bardziej wydajna ? – pracownicy muszą być w biurze bo inaczej 90% pracowników się obija – czy to znaczy że pracownicy się obijają na zdalnym? Odpowiadając: to NIC nie znaczy. Fakty są takie – środowisko jakie daje Ci praca zdalna jest bez porównania lepsze niż to biurowe. Ale to jak zostanie wykorzystane, to sprawa indywidualna. Ja w biurze po pół… Czytaj więcej »

Dawid
22 dni temu
Reply to  Mike

„Logika Dawida jest taka: „jeśli X % ludzi robi Y, to coś jest dobre/złe”. To błąd myślenia, bo można szukać też tez na odwrót, np.: – 90% programistów jest mniej wydajnych w biurze – czy to że zdalna praca jest bardziej wydajna ? – pracownicy muszą być w biurze bo inaczej 90% pracowników się obija – czy to znaczy że pracownicy się obijają na zdalnym? Odpowiadając: to NIC nie znaczy.” To co opisałeś nie jest moją logiką. Skąd Ci przyszło do łba, że ja wykazałem w moich tekstach, że praca zdalna jest obiektywnie dobra/zła? Czy z tego cytatu to wyciągnąłeś… Czytaj więcej »

Last edited 22 dni temu by Dawid
Ewa
22 dni temu

To się chyba niedługo polepszy, bo praca zdalna w PL już prawie nie istnieje, tylko 3/2 albo 4/1. Ach, nie……. w Krakowie eksodus korpo jest już od dawna, a centra usług wspólnych zawsze chętnie zatrudniały świeżaków, a ostatnio 3M we Wrocławiu ogłosiło że likwiduje centrum i 750 osób idzie na bruk :/

Admin
22 dni temu
Reply to  Ewa

Auć!

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Kontrast

Rozmiar tekstu