Generatywna sztuczna inteligencja zapewne nie zniszczy branży producentów oprogramowania, ale z całą pewnością niszczy dziś jej wartość rynkową. Indeks obrazujący koniunkturę w tej części amerykańskiej gospodarki właśnie osiągnął 30-procentową przecenę od szczytu, osiągniętego niespełna pół roku temu. Czy to już okazja inwestycyjna? Analitycy duńskiego Saxo Banku zrobili stress testy dla spółek z branży oprogramowania i podzielili je na trzy koszyki pod względem prawdopodobieństwa przetrwania
O rzezi firm z branży producentów oprogramowania mogliście już przeczytać w „Subiektywnie o Finansach”. Jak to zwykle bywa na rynku kapitałowym, inwestorzy reagują przesadnie emocjonalnie na doniesienia o powstawaniu nowych narzędzi sprawiających, że programowanie jest tańsze, łatwiejsze i nie wymaga posiadania wysokich kwalifikacji. To oczywiście nie oznacza, że branża programistyczna przestanie istnieć, ale może ograniczyć jej marże.
- Tak Duńczycy przygotowują się na kryzys? Bank centralny wydał nowe zalecenie dotyczące form płatności w sklepach [POWERED BY EURONET]
- Przesiadka na mniejszego konia da zarobić? Akcje polskich małych i średnich spółek mogą przejąć pałeczkę hossy od gigantów [POWERED BY UNIQA TFI]
- Jest nowy ETF oparty na polskich indeksach akcji! I to… dwóch naraz! Czy to ma sens? TFI PZU chce ściągnąć polskie pieniądze na polską giełdę [POWERED BY PZU]
Indeks S&P 500 Software Industry zbliża się do poziomu 6 000 punktów. Jeśli go przebije, znajdzie się najniżej od prawie 2,5 roku. Ale już osiągnął 30-procentową przecenę od szczytu, osiągniętego niespełna pół roku temu. To może być kluczowy moment, bo w czasie bessy w 2022 r. ten indeks również stracił na wartości jedną trzecią wartości i był to koniec jego przeceny. Czy i tym razem będzie tak samo?

O tym jak się może zmienić rynek usług programistycznych i za co firmy będą płacili w przyszłości programistom duże pieniądze, mówił w rozmowie z „Subiektywnie o Finansach” ekspert – dr hab. Andrzej Sobczak, profesor warszawskiej Szkoły Głównej Handlowej. Z jego wypowiedzi wynika, że owszem, zbliża się zamieszanie, ale nie zmiecie ono z rynku wszystkich firm zajmujących się programowaniem i usługami na rynku tworzenia oprogramowania.
Do podobnych wniosków doszli ostatnio analitycy Saxo Banku, którzy przeprowadzili coś a la „stress test” dla największych giełdowych spółek z branży producentów oprogramowania. I w zależności od wyników osiągniętych przez poszczególne spółki – przypisali je do trzech koszyków pod względem podatności na krach w branży oprogramowania, który może spowodować upowszechnienie narzędzi AI do programowania.
Najważniejsza teza brzmi tak: GenAI przesunie przychody ze sprzedaży oprogramowania z modelu biznesowego opartego na licencjach (co jest bardzo wygodnym sposobem zarabiania) do sprzedaży efektu (czyli oprogramowanie będzie miało osiągnąć jakiś wynik lub wykonać jakieś zadania, by twórca dostał za nie pieniądze).
Rzeź branży producentów oprogramowania. Ma to sens?
Ryzyko – zdaniem analityków Saxo – nie polega na tym, że ludzie już nie będą potrzebowali oprogramowania, tylko na tym, że część narzędzi stanie się funkcjami w większych pakietach, część funkcji przejmie asystent AI, a część firm przestanie rosnąć dzięki swojemu „dziedzictwu”, bo klienci nie będą chcieli dokupywać już kolejnych licencji. Spadnie więc siła przetargowa przynajmniej niektórych firm produkujących oprogramowanie.
A przecież wyceny firmy software-owych są karmione narracją o perspektywach długiego, szybkiego wzrostu przychodów. Analitycy Saxo uważają, że wyceny spółek będą teraz zależały już nie tylko od tego, jaką mają bazę użytkowników, klientów, czy wykupionych licencji. Analitycy będą wysoko wyceniać firmy mówiące: „nie sprzedajemy licencji, sprzedajemy rezultat”. I takie, które mają rosnący portfel zamówień (tu akurat nic się nie zmieni) oraz potrafią tak działać, żeby sprzedaż narzędzi wykorzystujących AI nie kanibalizowała im podstawowego biznesu.
Pod obserwacją znajdzie się tzw. retencja przychodowa, czyli zdolność do utrzymania marż na dotychczasowym poziomie. Inwestorzy obawiają się, że spółki będą musiały przedłużać licencje lub kontrakty przy niższych cenach (tzw. downselling), likwidować droższe plany subskrypcyjne lub „optymalizować” licencje, czyli dawać więcej za tę samą cenę (a więc pośrednio niszczyć rentowność).
Analitycy Saxo uważają, że rynek oprogramowania opanuje presja pakietowania: największe firmy (Microsoft, Google, Amazon, Salesforce, SAP) będą dorzucały nowe funkcje do swojego oprogramowania, a jeśli użytkownicy uznają je za „wystarczająco dobre”, to liderzy w poszczególnych niszach – mimo posiadania lepszego produktu – mogą tracić klientów.
Gdy nowe narzędzia oparte o AI są dodawane pakietowo przez największych graczy na rynku, to ci mniejsi będą musieli pokazać sprawność sprzedaży i promocji – koszt pozyskania klienta w stosunku do jego wartości będzie ważniejszy, niż do tej pory, gdy rynek oprogramowania rósł „demokratycznie”.
Saxo sporządził trzy „koszyki” ryzyka inwestowania w spółki produkujące oprogramowanie, według tego, jak bardzo GenAI może osłabić ich „pricing power” (czyli zdolność prowadzenia swobodnej polityki cenowej) i wzrost biznesu. W koszyku 1 znalazły się spółki, w przypadku których AI może szybko zastąpić główną funkcję produktu albo wchłonąć ją do większego pakietu. W przypadku tych spółek strategia obronna musi przynieść jednocześnie obniżkę cen i spadek liczby licencji.
Którzy producenci oprogramowania nie przegrają z AI?
Na „czarnej liście” znalazły się takie firmy jak producenci narzędzi do pracy biurowej, komunikacji, czy koordynacji zadań (Zoom, Asana, Monday, Freshworks). Są one podatne na scenariusz: „AI asystent ogarnia to w tle, a my płacimy za platformę, nie za pięć osobnych aplikacji”. Nie weselej jest na rynku firm organizujących pracę dorywczą, tzw. gig economy (automatyzacja części prac), platformy organizujące pomoc w nauce (Chegg), czy dostarczające e-podpisy (DocuSign), albo zajmujące się zarządzaniem social mediami (Sprout Social). One też mogą dostać w plecy pakietowaniem dzięki narzędziom AI.
W koszyku 2 znalazły się spółki, których programy mają wartość i są trudne do zastąpienia w ramach większych pakietów, ale firmy muszą udowodnić, że klienci dopłacą za funkcje AI, zamiast dostać podobną funkcję „za darmo” w pakiecie oferowanym przez jakiegoś giganta. Tutaj znalazły się takie firmy jak Adobe, ServiceNow, Intuit, Atlassian, Workday, HubSpot, Shopify. Analitycy Saxo uważają, że to jest najciekawsza grupa spółek z punktu widzenia rewolucji AI.
Tu będzie walka o monetyzację sztucznej inteligencji. Program graficzny Adobe z dołożonym AI może być „turbo” narzędziem, wciąż trudnym do zastąpienia. Spółki dostarczające narzędzi do organizacji pracy w firmach będą walczyły o to, by być „systemem dowodzenia”, a nie „wtyczką”. A narzędzia takie jak Shopify mogą dać wartość (większa automatyzacja marketingu i sprzedaży), ale równie dobrze mogą doprowadzić biznes do sytuacji, w której klient uzna, że nie potrzebuje specjalnego narzędzia, bo jego problemy ogarnie asystent AI.

Koszyk 3 to spółki o stosunkowo najniższym ryzyku. Te, które obsługują krytyczne procesy, są platformami zaspokajającymi wiele potrzeb jednocześnie, działają w środowiskach regulowanych lub zarządzają zaufanymi danymi. AI raczej wzmacnia takie produkty niż je wypiera — ale o monetyzację nadal trzeba będzie walczyć. Microsoft, Oracle, Wolters Kluwer, Salesforce, SAP, Amadeus, Gartner, Experian – to firmy dla których AI będzie dawała „lepszy silnik” ale raczej nie będzie ich „zamiennikiem”.
W przypadku gigantów platformowych (Microsoft, Oracle, SAP, Salesforce) ryzyko polega na tym jak zmienią się marże, koszty i pricing. Ale te firmy są mistrzami pakietowania, więc powinny sobie poradzić. Firmy z branży cybersecurity (Palo Alto, CrowdStrike, Fortinet) są bezpieczne, bo bezpieczeństwo jest „must-have”, więc popyt na nie jest bardziej odporny niż np. w przypadku narzędzi do zarządzania zadaniami.
A tam gdzie są dane wrażliwe i strategiczne (Wolters Kluwer, Experian, Gartner) będą one potencjalnie „paliwem dla AI”. Tu przewagą bywa zaufanie i jakość danych. Temenos, Amadeus i inne tego typu systemy nazywa się „systemami kręgosłupowymi” w bankowości, turystyce, budownictwie — trudniejszymi do wycięcia, bo koszt zmiany jest dla klientów ogromny.
———————
ZOSTAŃ PLATYNOWYM KLIENTEM SAXO
[materiał reklamowy Partnera]
ETF-y, obligacje, akcje oraz waluty z całego świata kupisz m.in. w duńskim Saxo Banku, instytucji finansowej działającej w bezpiecznej jurysdykcji (rating Danii to najwyższy z możliwych AAA), która zgromadziła ponad 100 mld dolarów aktywów klientów. Depozyty umieszczone w Saxo, jak w każdym unijnym banku, są chronione do 100 000 euro przez duński krajowy fundusz gwarancyjny. Saxo to również globalna platforma inwestycyjna, za pośrednictwem której możesz inwestować pieniądze na całym świecie przy niskich opłatach i z gwarancją braku niemiłych niespodzianek.
Bank oferuje wsparcie techniczne i obsługę w języku polskim, raport podatkowy, lokalny numer IBAN dla wpłat w złotych. Sprawdź globalne rozwiązania dla Twoich pieniędzy. A teraz duński bank oferuje też możliwość otrzymania rachunku Platinum aż na 12 miesięcy. A to oznacza wyższe oprocentowanie pieniędzy, o 30% mniejsze prowizje od transakcji oraz preferencyjną obsługę w języku polskim. Zapraszam do sprawdzenia czy możecie przystąpić do promocji tutaj.
———————
Saxo zwraca uwagę, że „niższe ryzyko” nie znaczy, że te spółki nie mają ryzyka w związku z AI. Może się okazać, że AI jest tam… po prostu za droga i nie da się jej sensownie zmonetyzować. Ale to jest inny rodzaj problemu niż w spółkach z koszyka 1. Widać więc, że rewolucja będzie, ale być może to okazja inwestycyjna – bo dziś spadają w dość podobnym tempie zarówno ci, którzy rzeczywiście mogą mieć z powodu AI problemy, ale i ci, którzy na tej rewolucji potencjalnie mogą wygrać.
———————
Artykuł powstał w ramach komercyjnej współpracy z Saxo Bank w ramach serii: „Oszczędzanie i Inwestowanie/Be invested with Saxo”
CZYTAJ WIĘCEJ:
——————————
ZAPISZ SIĘ NA NASZE NEWSLETTERY
>>> W każdy weekend sam Samcik podsumowuje tydzień wokół Twojego portfela. Co wydarzenia ostatnich dni oznaczają dla Twoich pieniędzy? Jakie powinieneś wyciągnąć wnioski dla oszczędności? Kliknij i się zapisz.
>>> Newsletter „Subiektywnie o Świ(e)cie i Technologiach” będziesz dostawać na swoją skrzynkę e-mail w każdy czwartek bladym świtem. Będzie to podsumowanie najważniejszych rzeczy, o których musisz wiedzieć ze świata wielkich finansów, banków centralnych, najpotężniejszych korporacji oraz nowych technologii. Kliknij i się zapisz.
———————–
zdjęcie tytułowe: Pixabay





