24 lutego 2026

Które spółki z branży oprogramowania nie przegrają z AI? Analitycy zrobili stress-testy. Czy po spadku wartości o 30% są już okazje inwestycyjne?

Które spółki z branży oprogramowania nie przegrają z AI? Analitycy zrobili stress-testy. Czy po spadku wartości o 30% są już okazje inwestycyjne?

Generatywna sztuczna inteligencja zapewne nie zniszczy branży producentów oprogramowania, ale z całą pewnością niszczy dziś jej wartość rynkową. Indeks obrazujący koniunkturę w tej części amerykańskiej gospodarki właśnie osiągnął 30-procentową przecenę od szczytu, osiągniętego niespełna pół roku temu. Czy to już okazja inwestycyjna? Analitycy duńskiego Saxo Banku zrobili stress testy dla spółek z branży oprogramowania i podzielili je na trzy koszyki pod względem prawdopodobieństwa przetrwania

O rzezi firm z branży producentów oprogramowania mogliście już przeczytać w „Subiektywnie o Finansach”. Jak to zwykle bywa na rynku kapitałowym, inwestorzy reagują przesadnie emocjonalnie na doniesienia o powstawaniu nowych narzędzi sprawiających, że programowanie jest tańsze, łatwiejsze i nie wymaga posiadania wysokich kwalifikacji. To oczywiście nie oznacza, że branża programistyczna przestanie istnieć, ale może ograniczyć jej marże.

Zobacz również:

Indeks S&P 500 Software Industry zbliża się do poziomu 6 000 punktów. Jeśli go przebije, znajdzie się najniżej od prawie 2,5 roku. Ale już osiągnął 30-procentową przecenę od szczytu, osiągniętego niespełna pół roku temu. To może być kluczowy moment, bo w czasie bessy w 2022 r. ten indeks również stracił na wartości jedną trzecią wartości i był to koniec jego przeceny. Czy i tym razem będzie tak samo?

O tym jak się może zmienić rynek usług programistycznych i za co firmy będą płacili w przyszłości programistom duże pieniądze, mówił w rozmowie z „Subiektywnie o Finansach” ekspert – dr hab. Andrzej Sobczak, profesor warszawskiej Szkoły Głównej Handlowej. Z jego wypowiedzi wynika, że owszem, zbliża się zamieszanie, ale nie zmiecie ono z rynku wszystkich firm zajmujących się programowaniem i usługami na rynku tworzenia oprogramowania.

Do podobnych wniosków doszli ostatnio analitycy Saxo Banku, którzy przeprowadzili coś a la „stress test” dla największych giełdowych spółek z branży producentów oprogramowania. I w zależności od wyników osiągniętych przez poszczególne spółki – przypisali je do trzech koszyków pod względem podatności na krach w branży oprogramowania, który może spowodować upowszechnienie narzędzi AI do programowania.

Najważniejsza teza brzmi tak: GenAI przesunie przychody ze sprzedaży oprogramowania z modelu biznesowego opartego na licencjach (co jest bardzo wygodnym sposobem zarabiania) do sprzedaży efektu (czyli oprogramowanie będzie miało osiągnąć jakiś wynik lub wykonać jakieś zadania, by twórca dostał za nie pieniądze).

Rzeź branży producentów oprogramowania. Ma to sens?

Ryzyko – zdaniem analityków Saxo – nie polega na tym, że ludzie już nie będą potrzebowali oprogramowania, tylko na tym, że część narzędzi stanie się funkcjami w większych pakietach, część funkcji przejmie asystent AI, a część firm przestanie rosnąć dzięki swojemu „dziedzictwu”, bo klienci nie będą chcieli dokupywać już kolejnych licencji. Spadnie więc siła przetargowa przynajmniej niektórych firm produkujących oprogramowanie.

A przecież wyceny firmy software-owych są karmione narracją o perspektywach długiego, szybkiego wzrostu przychodów. Analitycy Saxo uważają, że wyceny spółek będą teraz zależały już nie tylko od tego, jaką mają bazę użytkowników, klientów, czy wykupionych licencji. Analitycy będą wysoko wyceniać firmy mówiące: „nie sprzedajemy licencji, sprzedajemy rezultat”. I takie, które mają rosnący portfel zamówień (tu akurat nic się nie zmieni) oraz potrafią tak działać, żeby sprzedaż narzędzi wykorzystujących AI nie kanibalizowała im podstawowego biznesu.

Pod obserwacją znajdzie się tzw. retencja przychodowa, czyli zdolność do utrzymania marż na dotychczasowym poziomie. Inwestorzy obawiają się, że spółki będą musiały przedłużać licencje lub kontrakty przy niższych cenach (tzw. downselling), likwidować droższe plany subskrypcyjne lub „optymalizować” licencje, czyli dawać więcej za tę samą cenę (a więc pośrednio niszczyć rentowność).

Analitycy Saxo uważają, że rynek oprogramowania opanuje presja pakietowania: największe firmy (Microsoft, Google, Amazon, Salesforce, SAP) będą dorzucały nowe funkcje do swojego oprogramowania, a jeśli użytkownicy uznają je za „wystarczająco dobre”, to liderzy w poszczególnych niszach – mimo posiadania lepszego produktu – mogą tracić klientów.
Gdy nowe narzędzia oparte o AI są dodawane pakietowo przez największych graczy na rynku, to ci mniejsi będą musieli pokazać sprawność sprzedaży i promocji – koszt pozyskania klienta w stosunku do jego wartości będzie ważniejszy, niż do tej pory, gdy rynek oprogramowania rósł „demokratycznie”.

Saxo sporządził trzy „koszyki” ryzyka inwestowania w spółki produkujące oprogramowanie, według tego, jak bardzo GenAI może osłabić ich „pricing power” (czyli zdolność prowadzenia swobodnej polityki cenowej) i wzrost biznesu. W koszyku 1 znalazły się spółki, w przypadku których AI może szybko zastąpić główną funkcję produktu albo wchłonąć ją do większego pakietu. W przypadku tych spółek strategia obronna musi przynieść jednocześnie obniżkę cen i spadek liczby licencji.

Którzy producenci oprogramowania nie przegrają z AI?

Na „czarnej liście” znalazły się takie firmy jak producenci narzędzi do pracy biurowej, komunikacji, czy koordynacji zadań (Zoom, Asana, Monday, Freshworks). Są one podatne na scenariusz: „AI asystent ogarnia to w tle, a my płacimy za platformę, nie za pięć osobnych aplikacji”. Nie weselej jest na rynku firm organizujących pracę dorywczą, tzw. gig economy (automatyzacja części prac), platformy organizujące pomoc w nauce (Chegg), czy dostarczające e-podpisy (DocuSign), albo zajmujące się zarządzaniem social mediami (Sprout Social). One też mogą dostać w plecy pakietowaniem dzięki narzędziom AI.

W koszyku 2 znalazły się spółki, których programy mają wartość i są trudne do zastąpienia w ramach większych pakietów, ale firmy muszą udowodnić, że klienci dopłacą za funkcje AI, zamiast dostać podobną funkcję „za darmo” w pakiecie oferowanym przez jakiegoś giganta. Tutaj znalazły się takie firmy jak Adobe, ServiceNow, Intuit, Atlassian, Workday, HubSpot, Shopify. Analitycy Saxo uważają, że to jest najciekawsza grupa spółek z punktu widzenia rewolucji AI.

Tu będzie walka o monetyzację sztucznej inteligencji. Program graficzny Adobe z dołożonym AI może być „turbo” narzędziem, wciąż trudnym do zastąpienia. Spółki dostarczające narzędzi do organizacji pracy w firmach będą walczyły o to, by być „systemem dowodzenia”, a nie „wtyczką”. A narzędzia takie jak Shopify mogą dać wartość (większa automatyzacja marketingu i sprzedaży), ale równie dobrze mogą doprowadzić biznes do sytuacji, w której klient uzna, że nie potrzebuje specjalnego narzędzia, bo jego problemy ogarnie asystent AI.

Koszyk 3 to spółki o stosunkowo najniższym ryzyku. Te, które obsługują krytyczne procesy, są platformami zaspokajającymi wiele potrzeb jednocześnie, działają w środowiskach regulowanych lub zarządzają zaufanymi danymi. AI raczej wzmacnia takie produkty niż je wypiera — ale o monetyzację nadal trzeba będzie walczyć. Microsoft, Oracle, Wolters Kluwer, Salesforce, SAP, Amadeus, Gartner, Experian – to firmy dla których AI będzie dawała „lepszy silnik” ale raczej nie będzie ich „zamiennikiem”.

W przypadku gigantów platformowych (Microsoft, Oracle, SAP, Salesforce) ryzyko polega na tym jak zmienią się marże, koszty i pricing. Ale te firmy są mistrzami pakietowania, więc powinny sobie poradzić. Firmy z branży cybersecurity (Palo Alto, CrowdStrike, Fortinet) są bezpieczne, bo bezpieczeństwo jest „must-have”, więc popyt na nie jest bardziej odporny niż np. w przypadku narzędzi do zarządzania zadaniami.

A tam gdzie są dane wrażliwe i strategiczne (Wolters Kluwer, Experian, Gartner) będą one potencjalnie „paliwem dla AI”. Tu przewagą bywa zaufanie i jakość danych. Temenos, Amadeus i inne tego typu systemy nazywa się „systemami kręgosłupowymi” w bankowości, turystyce, budownictwie — trudniejszymi do wycięcia, bo koszt zmiany jest dla klientów ogromny.

———————

ZOSTAŃ PLATYNOWYM KLIENTEM SAXO

[materiał reklamowy Partnera]

ETF-y, obligacje, akcje oraz waluty z całego świata kupisz m.in. w duńskim Saxo Banku, instytucji finansowej działającej w bezpiecznej jurysdykcji (rating Danii to najwyższy z możliwych AAA), która zgromadziła ponad 100 mld dolarów aktywów klientów. Depozyty umieszczone w Saxo, jak w każdym unijnym banku, są chronione do 100 000 euro przez duński krajowy fundusz gwarancyjny. Saxo to również globalna platforma inwestycyjna, za pośrednictwem której możesz inwestować pieniądze na całym świecie przy niskich opłatach i z gwarancją braku niemiłych niespodzianek.

Bank oferuje wsparcie techniczne i obsługę w języku polskim, raport podatkowy, lokalny numer IBAN dla wpłat w złotych. Sprawdź globalne rozwiązania dla Twoich pieniędzy. A teraz duński bank oferuje też możliwość otrzymania rachunku Platinum aż na 12 miesięcy. A to oznacza wyższe oprocentowanie pieniędzy, o 30% mniejsze prowizje od transakcji oraz preferencyjną obsługę w języku polskim. Zapraszam do sprawdzenia czy możecie przystąpić do promocji tutaj.

———————

Saxo zwraca uwagę, że „niższe ryzyko” nie znaczy, że te spółki nie mają ryzyka w związku z AI. Może się okazać, że AI jest tam… po prostu za droga i nie da się jej sensownie zmonetyzować. Ale to jest inny rodzaj problemu niż w spółkach z koszyka 1. Widać więc, że rewolucja będzie, ale być może to okazja inwestycyjna – bo dziś spadają w dość podobnym tempie zarówno ci, którzy rzeczywiście mogą mieć z powodu AI problemy, ale i ci, którzy na tej rewolucji potencjalnie mogą wygrać.

———————

Artykuł powstał w ramach komercyjnej współpracy z Saxo Bank w ramach serii: „Oszczędzanie i Inwestowanie/Be invested with Saxo”

CZYTAJ WIĘCEJ: 

akcje producentów oprogramowania

vibe coding

czy AI zwiększa produktywność

——————————

ZAPISZ SIĘ NA NASZE NEWSLETTERY

>>> W każdy weekend sam Samcik podsumowuje tydzień wokół Twojego portfela.  Co wydarzenia ostatnich dni oznaczają dla Twoich pieniędzy? Jakie powinieneś wyciągnąć wnioski dla oszczędności? Kliknij i się zapisz.

>>> Newsletter „Subiektywnie o Świ(e)cie i Technologiach” będziesz dostawać na swoją skrzynkę e-mail w każdy czwartek bladym świtem. Będzie to podsumowanie najważniejszych rzeczy, o których musisz wiedzieć ze świata wielkich finansów, banków centralnych, najpotężniejszych korporacji oraz nowych technologii. Kliknij i się zapisz.

———————–

zdjęcie tytułowe: Pixabay

Subscribe
Powiadom o
32 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Grosz
2 miesięcy temu

Spotkałem się z opinią, że jeśli chodzi o programowanie to AI jest niekompetentnym pracownikiem, którego należałoby zwolnić z firmy, ale niestety nie można bo menadżerowie cały czas pokładają w nim duże nadzieje.
Pojawiają się również informacje o firmach, które żałują, że zwolniły pracowników licząc, iż AI ich zastąpi. Do tego dochodzi ogólne rozczarowanie, że sztuczna inteligencja wcale nie podniosła tak efektywności jak firmy się tego spodziewały.

Last edited 2 miesięcy temu by Grosz
Grosz
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Powiedziałbym, że AI ma swoje zalety i wady, których na początku nie dostrzegano lub nie doceniano. Do tego jest bardziej skomplikowana w obsłudze niż się wydawało. Moim zdaniem to w praktyce oznacza, że zyskają tylko Ci, którzy nauczą się dobrze posługiwać tym narzędziem.

Niko
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Patrząc na firmy z Gpw to taki Cyberfolks dzisiaj mocno tanieje przy dosyć znacznych obrotach…A tymczasem jak podaje Gemini:”Inwestycja BlackRock w polską spółkę cyber_Folks (notowaną pod tickerem CBF) wynika z kilku kluczowych czynników biznesowych: ​Skalowalny model biznesowy: Spółka działa w modelu abonamentowym (SaaS), co zapewnia stabilne i przewidywalne przychody. ​Lider cyfryzacji: Grupa jest liderem w sektorze wspierania e-commerce i obecności firm w internecie (hosting, domeny, narzędzia marketingowe), co wpisuje się w globalny trend cyfryzacji MŚP. ​Wykorzystanie AI: cyber_Folks intensywnie inwestuje w autorskie rozwiązania oparte na sztucznej inteligencji, co jest priorytetem inwestycyjnym BlackRock w 2026 roku. ​Silne fundamenty: Spółka regularnie poprawia… Czytaj więcej »

Niko
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Panie Macieju pisał Pan ostatnio że Orlen w zeszłym roku był okazją na 10lecia czy widzi Pan teraz coś podobnego?😃

Niko
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Ciekawe ,aż strach sie bać😉https://stooq.pl/q/?s=nvo.us&c=mx&t=l&a=ln&b=0

Mateusz
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

No bo tutaj chodzi głównie o narrację sprzedawaną przez firmy AI pt. „Nasza AI myśli naprawdę”.

Prawda jest taka, że obecna AI to po prostu statystyczny model, który zwraca statystycznie najbardziej prawdopodobną odpowiedź.
Dopóki będzie to działało na tej zasadzie (a bez zmiany paradygmatu będzie tak działało), to wiele więcej z AI w obecnej formie się nie wyciśnie.

TomR
2 miesięcy temu
Reply to  Mateusz

A jakie są przesłanki, że myślenie ludzkie to nie jest tylko „statystyczny model”, tylko dość skomplikowany?

Radomir
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Myślę że głównym powodem jest czas, za krótko to się wszystko mieli żeby działało efektywnie. Rzadko który agent jest w stanie obsłużyć w pełni zapytanie klienta i kończy się to frustracją i “połącz z konsultantem”.
AI będzie działać dobrze ale jak to bywa w projektach – musi się wygrzać.

Luigi
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Pisanie kodu to jest jednak tylko część wytwarzania oprogramowania. Jest jeszcze model biznesowy, funkcjonalności, polityka cenowa czy stara dobra użyteczność. Dodajmy do tego że usiąść i napisać kod to jedno. Są jeszcze po drodze wymagania biznesowe, analityka, UI/UX. Wiem z doświadczenia że te procesy całościowo są skrajnie nieefektywne. Trzeba je poprawiać holistycznie, krok po kroku i etap po etapie. Jakby mi ktoś płacił 5zł za każdym razem jak biznes wprowadza podwójne standardy zastanawiając się nad wymaganiami 3 miesiące a wymaga implementacji w 3 dni to byłbym bardzo majętny. To że powstaną narzędzia do szybszego pisania kodu sprawi tylko to że… Czytaj więcej »

Marcin
2 miesięcy temu
Reply to  Grosz

Pracuję przy tworzeniu oprogramowania i z mojego punktu widzenia AI to ogromna pomoc. Znacznie przyśpiesza projektowanie, testowanie i pisanie aplikacji. Natomiast to narazie nie jest narzędzie 'bezobsługowe’. Trzeba wiedzieć o co i jak spytać a później rozumieć co AI 'wypluła’ i czy ma to sens czy nie. Często zdarza się, że dostaję błędny albo szkodliwy kod (np. z lukami bezpieczeństwa czy obniżający wydajność) ale nie wrzucam go bezmyślnie tylko zawsze poprawiam sam (lub znów zlecam AI z konkretnymi uwagami). Ale finalnie czas pracy z AI i bez niego – jest bez porównania na korzyść AI. Z AI trzeba umieć korzystać.… Czytaj więcej »

TomR
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Ale rynek jest większy. Chodzi przecież o pozbycie się ludzi – czyli w grze jest łączna suma zarobków. Docelowo można także pozbyć sie właścicieli – dywidendobiorców, zastępując koncepcję przedsiębiorstwa z właścicielem przedsiębiorstwem z wolnością osobosistą i zarzązanym przez wewnętrzne AI. Czyli potencjał nowych rynków = suma wynagrodzeń + suma wypłaconych dywidend + suma różnego rodzaju zachowań dla zadowolenia inwestorów typu stock buybacks itp.

Mmmm
2 miesięcy temu
Reply to  Marcin

Pytanie jak długo będziesz miał czas poprawiać błędy czy bezpieczeństwo. Kiedy przyjdzie mnager i powie, żeby robić szybciej. A ludzie w większości nie będą się tak bardzo wgryzać w kod wygenerowany bo tam łatwiej. A może już nie będą umieli. I jak kiedyś te błędy się skumulują i jak to wszystko pięknie się zawali na produkcji. Taka wizja niepopularna wśród sprzedawców AI

TomR
2 miesięcy temu
Reply to  Grosz

AI jest „pracownikiem” z jednej strony wybitnym, z drugiej strony problematycznym, bo jak popełni błąd, to potrafi się przy nim upierać z dużą pewnością siebie…

Mmmm
2 miesięcy temu
Reply to  TomR

Raczej problemem jest, że czasami ma świetne rozwiązania, najczęściej akceptowalne (może z poprawkami) ale od czasu do czasu zrobi takie coś, że ręce opadają. Ponieważ nigdy nie wiesz co to będzie to musisz wszystko sprawdzać. A to wymaga człowieka, który umie to sprawdzić. Przy człowieku nigdy się z czymś takim nie spotkałem. Poziom kodu człowieka jest bardziej wyrównany. Dobry programista nie podeśle do review kodu używającego nieistniejącej biblioteki. Podczas gdy komercyjny AI wygenerował taki kod, opisał ładnie jak zainstalować bibliotekę. A to, że ona nie istnieje to tylko drobny szczegół…

Oskar
2 miesięcy temu

Ogólnie „wycena” tego, jak AI wpłynie na rynek oprogramowania, jest bardzo trudna. Dodałbym jednak istotny argument: AI nie będzie służyć głównie temu, aby takie systemy jak SAP czy Salesforce stały się po prostu „lepsze”. Znacznie bardziej prawdopodobne jest to, że AI doprowadzi do dużego przetasowania na rynku ERP i szerzej — enterprise software. Kluczowe jest to, że wdrożenie systemu klasy ERP nie polega jedynie na jego instalacji. Aby SAP czy inne zaawansowane oprogramowanie działało poprawnie, firma musi dostosować swoje procesy do logiki systemu — często oznacza to realną reorganizację struktury i sposobu pracy. To trochę tak, jak w czasach zastępowania… Czytaj więcej »

TomR
2 miesięcy temu
Reply to  Oskar

Nigdy nie będzie „Ai First” w dziedzinach prostych powtarzalnych czynności, w dziedzinie ścisłych obliczeń (księgowośc, wyliczenia inżynierskie) itp. – bo tutaj klasyczne komputery zawsze będą biły AI czy ludzi na głowę zarówno szybkością jak i gwarantowaną dokładnością. Całkowicie zmienia się natomiast podejście do „code reuse/softwar reuse” – dotychczas było to budowanie ogromnych bibliotek programowych z gotową, zaprogramowaną, zakodowaną funkcjonalnością. Teraz „code reuse” jest/będzie za pośrednictwem AI – wewnątrz mózgu AI są ogromne składy wciągniętego podczas uczenia kodu, ale kodu w postaci zapisanej neuronalnie, a nie bibliotek do użycia. Czyli dominujacy model ponownego użycie kodu polega na tym że 1) w… Czytaj więcej »

Mike
2 miesięcy temu

Trochę za dużo emocji, za mało faktów. Dodam swój komentarz jako osoby z branży: Firmy które dostarczają platformy czy infrastukturę, są bezpieczne z perspektywy popytu, ale ryzykiem jest konkurencja, która może konkurować ceną lub jakością. Z kolei firmy które tworzą oprogramowanie na „ostatniej mili” mogą mieć przekichane. Przez lata model był bardzo dobry – tworzymy niszowe, specjalistyczne narzędzie, podpinamy pod subskrypcję, robimy właściwy trening (onboarding, customer success, etc) i klient uwiązał się, bo jakikolwiek koszt zmian i dostosowania był zazwyczaj za duży. Teraz sytuacja się bardzo rozluźnia, bo nagle wiele firm dostało okazję do stworzenia taniej, własnych rozwiązań a część… Czytaj więcej »

TomR
2 miesięcy temu

„część funkcji przejmie asystent AI” – nie asystent AI, tylko prezes AI, właściciel AI, rada nadzorcza AI. Szansą dla rynku AI jest zajęcie stanowisk „od góry”, bo to tam jest kasa, a nie jakieś asystenty za 20 dolarów miesięcznie. I jest potencjał, bo AI ma ogromną pamięć roboczą, potrafiącą ograrnąć organizacje w całości, w przeciwieństwie do ograniczeń ludzkich, które oznaczają konieczość rozproszenia decyzji podziału na działy, hierarchie. AI potrafi też bezpośrednio współpracować z klasycznymi systemami komputerowymi z szybkościami telekomunikacyjnymi, a nie przez powolne klikanie myszką. O tym kierunku pisałem już jakiś czas temu, a teraz widać że rozpoczyna się formalizowanie… Czytaj więcej »

TomR
2 miesięcy temu

Inna okazja, to – jeżeli będzie chęć pozbycia się USA (np. z powodów politycznych) z rynku klasycznych programów, klasyczych platform, to AI to umożliwi. Oprogramowanie klasyczne jest duże, to są dziesiątki, setki milionów linii kodu i jak dotychczas tylko USA miało firmy wystarczająco zorganizowane, żeby taki poziom skomplikowania ogarniać. Teraz dzięki AI ogarnięcie programów o dużym stopniu skomplikowania i dużych rozmiarach będzie bardziej przystępne dla świata, może nawet w UE sobie z tym poradzą.

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Kontrast

Rozmiar tekstu