Sztuczna inteligencja „zwiększa produktywność” i „automatyzuje procesy” – tak twierdzą firmy, które inwestują setki miliardów dolarów w budowanie narzędzi sztucznej inteligencji w nadziei na to, że biznes kupi od nich usługi. Ale kto naprawdę ma szansę zarabiać więcej dzięki AI? Oto dane z bardzo ciekawego raportu IBM. Technologia AI miała dać wszystkim równe szanse — tymczasem jeszcze nic na to nie wskazuje. Jaka jest więc prawda – czy AI rzeczywiście zwiększa produktywność firm? Inwestorzy giełdowi mają coraz więcej wątpliwości
Wielkie firmy chwalą się, że AI poprawia ich rentowność i zwiększa produktywność pracowników. Małe – że wciąż szukają „strategii wdrożenia”. A bigtechy tworzące tę technologię przekonują, że ich – liczone w setkach miliardów dolarów rocznie – wydatki na kolejne narzędzia AI się zwrócą, bo biznes je kupi. Czy sztuczna inteligencja przyniesie firmom złote czasy i wyższe zyski? A może tylko da nauczkę, by bardziej polegać na ludziach? Czy widać już rewolucyjną moc sztucznej inteligencji w zwiększaniu zysków firm? Czy AI zwiększa produktywność firm?
- Tak Duńczycy przygotowują się na kryzys? Bank centralny wydał nowe zalecenie dotyczące form płatności w sklepach [POWERED BY EURONET]
- Przesiadka na mniejszego konia da zarobić? Akcje polskich małych i średnich spółek mogą przejąć pałeczkę hossy od gigantów [POWERED BY UNIQA TFI]
- Jest nowy ETF oparty na polskich indeksach akcji! I to… dwóch naraz! Czy to ma sens? TFI PZU chce ściągnąć polskie pieniądze na polską giełdę [POWERED BY PZU]
Inwestorzy giełdowi, widząc kosmiczne wyceny firm dostarczających narzędzia do rozwoju AI, mają wątpliwości. W ostatnich dniach przyspieszyła globalna wyprzedaż akcji producentów półprzewodników – przyczyną były właśnie obawy o zbyt wysokie wyceny niektórych z największych zwycięzców boomu na sztuczną inteligencję. Philadelphia Semiconductor Index (w skrócie SOX), mierzący koniunkturę na rynku półprzewodników (jego największe składniki do Nvidia, AMD, Qualcomm, czy Broadcom) stracił w ciągu ostatnich dwóch dni 4% wartości.
Rosnący niepokój związany jest z niepewnym potencjałem wzrostu zysków firm z sektora półprzewodników, zwłaszcza jeśli stopy procentowe pozostaną przez dłuższy czas na nieco podwyższonym poziomie. Największy na świecie producent czipów, tajwański TSMC, spadł o 3%, a Nvidia straciła na wartości 4%. Philadelphia SOX jest notowany w pobliżu 28-krotności szacowanych na przyszły rok zysków spółek z branży półprzewodników, gdy pięcioletnia średnia wynosi 22-krotność zysków spółek.
Najbardziej przeszacowaną spółką wydaje się być Palantir. firma technologiczna, która tworzy oprogramowanie do analizy dużych zbiorów danych. Kapitalizacja rynkowa Palantir wynosi nieco poniżej 500 miliardów dolarów, a jej roczne przychody stanowią niecały… 1% tej wartości (w ostatnim kwartale wyniosły 1,2 mld dolarów). Akcje spółki są wyceniane na 85-krotność wartości rocznej sprzedaży i mają oszałamiający wskaźnik P/E na poziomie 240. Analityk Morgan Stanley, Sanjit Singh, powiedział ostatnio: „To najdroższa firma, którą widziałem w swojej karierze”.

Sztuczna inteligencja schodzi na ziemię. Kto zyskuje?
Sztuczna inteligencja miała być „wyrównywaczem szans” – takim cyfrowym Robin Hoodem, który zabierze czas nudnym czynnościom i odda go zwykłym ludziom. Tymczasem wygląda na to, że przynajmniej na razie AI tylko powiększa przepaść w tempie rozwoju między dużymi firmami a małymi. Sztuczna inteligencja zwiększa efektywność firm, ale… w większym stopniu tych, które już były efektywne. Mówi o tym raport IBM oparty na opiniach menedżerów 3500 firm z całego świata.
Z raportu wynika, że przynajmniej według opinii menedżerów nie ma tu twardych liczb – wdrażanie narzędzi sztucznej inteligencji daje firmom korzyści. W regionie Europy, Bliskiego Wschodu i Afryki (EMEA) aż 66% przedstawicieli firm „zeznaje”, że ich przedsiębiorstwa odnotowały „znaczący wzrost efektywności operacyjnej” dzięki wdrożeniu rozwiązań opartych na sztucznej inteligencji. Ryzyko polegania na tych opiniach wynika z tego, że w firmach raczej nie lubią się przyznawać, że im coś nie wyszło, więc należy zakładać, że odsetek na poziomie 66% jest nieco „pokolorowany”.
W Polsce odsetek firm widzących wzrost efektywności dzięki inwestycjom w AI wynosi 57%, co nie jest wartością wysoką. Skoro tylko nieco połowa firm widzi, że ich inwestycje w narzędzia sztucznej inteligencji przekładają się na wyższe zyski i efektywność, można się zastanawiać, czy to jest obraz sukcesu wdrażania nowych technologii. Tym bardziej że wyniki są bardzo zróżnicowane ze względu na wielkość firm.
O ile 70% dużych przedsiębiorstw (zatrudniających od 1000 osób do 5000 osób) w Polsce raportuje poprawę produktywności po zainwestowaniu w AI, to wśród małych i średnich firm jest to tylko 50%. Innymi słowy: co druga mała lub średnia firma nie widzi jeszcze wymiernych efektów ze swoich inwestycji w AI. Co nie znaczy, że jeszcze ich nie zobaczy, ale tego rodzaju inwestycje powinny dawać efekty od razu, więc nie jest to dobry sygnał.
Wielkie organizacje mają dostęp do zasobów, danych, infrastruktury IT i specjalistów. Dla nich wdrożenie AI to logiczny kolejny etap rozwoju. I – ze względu na zróżnicowanie procesów oraz skalę działania – jest większa szansa, że AI „na coś się przyda”. Dla małych firm to często proces kosztowny, ryzykowny i bez finału w postaci szybkiej „stopy zwrotu”. Brak funduszy, brak wiedzy, brak ludzi, którzy wiedzą, jak tę transformację przeprowadzić – to wszystko są bariery trudne do przeskoczenia.
Czytaj więcej o tym:
Poza tym dla małej firmy „wdrożenie AI” oznacza najczęściej wykupienie licencji na chatbota lub nowego systemu CRM (służącego do obsługi klienta) z dopiskiem „AI ready” albo „AI powered”. Sztuczna inteligencja wymaga czasu, danych, testów i wiedzy. A więc jest kosztowną inwestycją, jeśli ma się opłacić. Małe firmy mają wszystko oprócz tych aktywów. Nic dziwnego, że w małych firmach stosunkowo rzadko widzą korzyści z wdrożenia AI.
I to może być za chwilę problem dla bigtechów tworzących te technologie i sprzedających je na cały świat (a przynajmniej mających takie ambicje). Na razie ich przychody – wielokrotnie mniejsze od kosztów inwestycji – opierają się na zakupach ich rozwiązań przez duże korporacje. Za jakiś czas ta część rynku się „zapełni” i będzie trzeba skierować oczy – i rozwiązania – w kierunku mniejszych firm. I to może być już wyzwanie.
Sztuczna inteligencja – gdzie przydaje się najbardziej?
Duże przedsiębiorstwa nie tylko szybciej wdrażają sztuczną inteligencję – one jako jedyne zaczynają ją wykorzystywać strategicznie. Co czwarta duża firma (24%), która już odnotowała wzrost produktywności, twierdzi, że AI odegrała kluczową rolę w transformacji ich modelu biznesowego. AI stała się fundamentem decyzji, planowania i zarządzania. Według raportu 36% organizacji korzysta z niej do przyspieszania procesów innowacji, 32% przechodzi z klasycznego, rocznego planowania na ciągłe decyzje oparte na danych, a kolejne 32% projektuje całe łańcuchy wartości wokół technologii AI. Czy to oznacza, że AI zwiększa produktywność firm?
W praktyce oznacza to, że dla dużych firm AI przestała być tylko narzędziem – stała się sposobem myślenia o biznesie. Systemy AI uczą się wzorców zachowań klientów, analizują ryzyka, przewidują zapotrzebowanie na produkty. W tym samym czasie małe firmy wciąż walczą z prostszymi problemami: jak zintegrować faktury z platformami e-commerce albo jak nie pogubić się w prowadzeniu księgowości. Być może więc AI może się sprawdzić nie tyle jako narzędzie podnoszenia efektywności, ile jako narzędzie korekty lub zmiany strategii lub modelu biznesowego, której efektem będzie wzrost efektywności.
Dlaczego? Bo wdrożenie AI to nie tylko koszt oprogramowania. To konieczność zmiany kultury organizacyjnej. Trzeba nauczyć ludzi ufać maszynom, komunikować się z nimi, współpracować z systemami, które analizują dane szybciej niż człowiek. W dużych korporacjach to się udaje, bo mają działy transformacji cyfrowej, strategów i konsultantów. W małych – takich aktywów zwykle nie ma. Dlatego w wielu małych firmach wciąż pokutuje przekonanie, że AI to „coś dla korporacji” – zbyt skomplikowane, zbyt drogie, zbyt odległe.
IBM w raporcie zwraca uwagę, że 45% firm w Polsce już teraz wykorzystuje AI do automatyzacji powtarzalnych czynności – od generowania dokumentów po obsługę zapytań klientów. Gdyby ten odsetek wzrósł w sektorze małych i średnich firm, moglibyśmy mówić o małej rewolucji produktywności. AI mogłaby zrobić największą różnicę w małych firmach: pomóc w księgowości, marketingu, logistyce, obsłudze klienta, a nawet w prostym planowaniu zadań. Z tego punktu widzenia potencjał z wdrażania technologii opartych na AI największy jest właśnie w małych firmach:
Zobacz i posłuchaj rozmów o tym:
Agenci, czyli menedżerowie bez garniturów. Czy AI zwiększa produktywność?
Czego firmy oczekują po technologiach sztucznej inteligencji? Aż 85% respondentów w badaniu IBM podkreśla znaczenie przejrzystości modeli AI. Firmy chcą wiedzieć, dlaczego system podejmuje konkretne decyzje. Chcą móc go nadzorować, audytować i – jeśli trzeba – zatrzymać. Podobny odsetek (84%) wskazuje na potrzebę interoperacyjności, czyli zdolności AI do współpracy z istniejącymi systemami IT. A 85% uważa, że kluczowa jest swoboda wyboru dostawców i rozwiązań. Firmy nie chcą być uzależnione od jednego giganta technologicznego. To ważny sygnał, który dotyczy nie tylko biznesu.
Wiemy, że przynajmniej dla części AI przyspiesza rozwój, ale… nie wszystko idzie gładko. 66% menedżerów w badaniu IBM wskazuje na obawy związane z bezpieczeństwem danych i wiarygodnością modeli AI, a 65% – na złożoność infrastruktury i trudności z integracją nowych systemów ze starszymi. Cała ta zabawa z AI jest więc bardziej rozległym procesem, a niżeli sprintem – firmy stopniowo uczą się równoważyć entuzjazm z ostrożnością. IBM proponuje, by organizacje powoływały „rady ds. AI”, które zajmą się etyką, ryzykiem i nadzorem nad wdrażanymi rozwiązaniami. W skrócie: ktoś musi pilnować, żeby sztuczna inteligencja nie wymknęła się spod kontroli.
Jednym z bardziej optymistycznych wątków w badaniu IBM jest to, że aż 93% liderów w Polsce wierzy w tzw. agentową sztuczną inteligencję – systemy, które nie tylko pomagają w wykonywaniu powtarzalnych czynności, ale same wykonują złożone zadania. To nie chatboty, które odpowiadają na pytania. To cyfrowi współpracownicy – analizują dane, piszą raporty, umawiają spotkania, zarządzają projektami. Z jednej strony – rewolucja. Z drugiej – kolejny powód, by zastanowić się, kto będzie nad tym wszystkim panował. 80% menedżerów wskazuje na potrzebę pełnej kontroli nad danymi i decyzjami AI.
Sztuczna inteligencja wchodzi do pracy (i życia) każdego z nas, nawet jeśli nie do końca zdajemy sobie z tego sprawę. Pisze e-maile, które są do nas przesyłane, analizuje dane na nasz temat i wpływa na to, jakie produkty są nam oferowane, sugeruje decyzje strategiczne w firmach, które nas obsługują. Natomiast odpowiedź na pytanie, czy liczone w setkach miliardów dolarów inwestycje w AI się zwrócą, zależy w dużej części od tego, czy cała gospodarka – a nie ta jej część, która jest skoncentrowana w korporacjach – będzie umieć wykorzystać ją do wzrostu efektywności.
WIĘCEJ O POTENCJALE AI:
—————————
WIĘCEJ O BIGTECHACH:

———————————-
ZAPISZ SIĘ NA NASZE NEWSLETTERY:
>>> W każdy weekend sam Samcik podsumowuje tydzień wokół Twojego portfela. Co wydarzenia ostatnich dni oznaczają dla Twoich pieniędzy? Jakie powinieneś wyciągnąć wnioski dla oszczędności? Kliknij i się zapisz.
>>> Newsletter „Subiektywnie o Świ(e)cie i Technologiach” będziesz dostawać na swoją skrzynkę e-mail w każdy czwartek bladym świtem. Będzie to podsumowanie najważniejszych rzeczy, o których musisz wiedzieć ze świata wielkich finansów, banków centralnych, najpotężniejszych korporacji oraz nowych technologii. Kliknij i się zapisz.
———————————
ZNAJDŹ SUBIEKTYWNOŚĆ W SOCIAL MEDIACH
Jesteśmy nie tylko w „Subiektywnie o Finansach”, gdzie czyta nas ok. pół miliona realnych odbiorców miesięcznie, ale też w mediach socjalnych, zwanych też społecznościowymi. Tam krótkie spostrzeżenia o newsach dotyczących Twoich pieniędzy. Śledź, followuj, bądź fanem, klikaj, podawaj dalej. Twórzmy razem społeczność ludzi troszczących się o swoje pieniądze i ich przyszłość.
>>> Nasz profil na Facebooku śledzi ok. 100 000 ludzi, dołącz do nich tutaj
>>> Samcikowy profil w portalu X śledzi 26 000 osób, dołącz do nich tutaj
>>> Nasz profil w Instagramie ma prawie 11 000 followersów, dołącz do nich tutaj
>>> Połącz się z Samcikiem w Linkedin jak 26 000 ludzi. Dołącz tutaj
>>> Nasz profil w YouTube subskrybuje 12 000 widzów. Dołącz do nich tutaj
>>> „Subiektywnie o Finansach” jest już w BlueSky. Dołącz i obserwuj!
——————————–
zdjęcie tytułowe: Pixabay, Canva
















