Apple od paru lat był wielkim nieobecnym wyścigu na coraz lepsze modele AI i w tej sprawie nic się nie zmienia. W świecie, w którym coraz częściej telefon jest głównie narzędziem do korzystania ze sztucznej inteligencji, to ryzykowna strategia. Może spowodować, że klienci zrezygnują z iPhone’a i przesiądą się na konkurencyjne telefony, z Androidem „na pokładzie”, coraz bardziej wysycanym przez Google sztuczną inteligencją. A sprzedaż iPhone’ów to wciąż ok. 50% przychodów Apple. Czy spółce z Cupertino, która chyba właśnie na dobre pożegnała się ze statusem najcenniejszej na świecie, uda się uciec spod topora?
Apple ma problemy. Bez trudu można dojść do takiego wniosku, patrząc na wykres kursu akcji spółki z ostatnich miesięcy. Wycena Apple’a spadła z około 260 dolarów na akcję w styczniowym szczycie do poniżej 200 dolarów teraz. Mówimy więc o redukcji wyceny o niemal jedną czwartą. Po raz pierwszy od półtora roku wartość rynkowa Apple’a spadła poniżej 3 bilionów dolarów. A w pół roku „wyparował” niemal bilion dolarów jej wartości.
- Tak Duńczycy przygotowują się na kryzys? Bank centralny wydał nowe zalecenie dotyczące form płatności w sklepach [POWERED BY EURONET]
- Przesiadka na mniejszego konia da zarobić? Akcje polskich małych i średnich spółek mogą przejąć pałeczkę hossy od gigantów [POWERED BY UNIQA TFI]
- Jest nowy ETF oparty na polskich indeksach akcji! I to… dwóch naraz! Czy to ma sens? TFI PZU chce ściągnąć polskie pieniądze na polską giełdę [POWERED BY PZU]
Apple zdetronizowany z pozycji najcenniejszej spółki świata
Przez większość zeszłego roku, jak i przez sporą część bieżącego roku Apple był też spółką o największej kapitalizacji na świecie. Ale to się zmienia. Jak kilka dni temu zauważył serwis Econovis, Apple na dobre „odpadła od ściany” w tym wyścigu. Teraz to Microsoft oraz Nvidia rywalizują o to, która z tych firm będzie największą na świecie pod względem kapitalizacji. Microsoft może być największym wygranym okresu gwałtownych wahań koniunktury na rynku technologicznym. Nvidia wciąż bije rekordy zysków w erze powrotu mody na gigantyczne inwestycje w AI.

Powody wydają się oczywiste – Apple należał do Big Techów, dla których zapowiadana przez prezydenta Donalda Trumpa wojna handlowa była największym problemem. Tym bardziej że prezydent nie odpuszczał firmie – kiedy Apple zapowiedział przeniesienie produkcji iPhone’ów z narażonych na najwyższe cła Chin do Indii, spotkało się to z krytyką Trumpa, który twierdził, że produkcję należy przenieść do USA. Co oczywiście byłoby drogie i trwało co najmniej miesiące, jeśli nie lata.
Jednak prezydent Trump nie jest jedynym problemem spółki z Cupertino. Przychody spółki po raz ostatni wyraźnie wzrosły w roku obrotowym 2022. Jeśli chodzi o zyski, to znaczący ich wzrost Apple odnotował jeszcze dawniej, w roku 2021. Co więcej, pierwsze dwa kwartały obecnego roku obrotowego pokazują tylko słaby, kilkuprocentowy wzrost przychodów i zysku netto. Apple przestał być spółką wzrostową.
Innym i to egzystencjalnym problemem jest fakt, że podczas gdy inne Big Techy albo same rozwijają AI albo mają ścisłe sojusze z czołowymi startupami AI, Apple sam nie pokazał dotąd nic ciekawego. Choć mniej więcej rok temu to właśnie obiecywał. Inwestorzy zaczęli się nie na żarty obawiać, że Apple przegra wyścig o sztuczną inteligencję. A narzędzia z nią związane są coraz częściej doceniane przez nabywców smartfonów. Zaś smartfony odpowiadają wciąż za 50% zysków Apple’a.
Rok 2024, czyli niespełnione obietnice
Jest już tradycją, że w pierwszej połowie czerwca Apple zaprasza deweloperów aplikacji dla swoich produktów na konferencję – Apple Worldwide Developers Conference (WWDC). Konferencję obserwowaną bacznie nie tylko przez deweloperów, ale także przez analityków i inwestorów, bo z niej można się bardzo wiele dowiedzieć o kierunku rozwoju produktów Apple’a.
W zeszłym roku wydawało się, że Apple w końcu dał sobie radę ze sztuczną inteligencją, w szczególności generatywną. Firma zapowiedziała na WWDC, że wprowadzi do swoich telefonów generatywną sztuczną inteligencję, którą nazwała Apple Intelligence. Inteligencję, która miała się składać z trzech warstw – małego modelu na telefonie, większego modelu w chmurze prywatnej Apple i w końcu, tylko za zgodą klienta i tylko w przypadku najbardziej skomplikowanych zapytań, system Apple miał dostarczać odpowiedzi od modeli OpenAI.
Dodatkowo Apple zapowiedział udostępnienie w ciągu następnego roku nowej, bardziej inteligentnej i bardziej konwersacyjnej wersji swojego wirtualnego asystenta Siri. Reklama Apple’a twierdziła, że nowy asystent będzie w stanie odgrzebać dla nas imię osoby dawno temu spotkanej.
Tyle tylko że Apple nie dowiózł tych obietnic. Jego modele AI okazały się słabe na tle konkurencji, a nowa Siri nie ukazała się do dzisiaj. Ponownie na kończącej się właśnie WWDC usłyszeliśmy, że nowy wirtualny asystent pokaże się „w ciągu roku.” Cóż, nie wszyscy chcą czekać. W marcu grupa konsumentów złożyła pozew zbiorowy zarzucający firmie oszukańczą reklamę.
Rok 2025. Mało ambitne obietnice
Minęło 12 miesięcy i znowu mieliśmy WWDC. Tym razem Apple nie obiecywał gruszek na wierzbie. Głównie dlatego, że niewiele w ogóle tym razem obiecał. Firma nie pokazała nowych, lepszych modeli i zapowiedziała, że na nową inteligentniejszą wersję asystenta głosowego Siri jeszcze poczekamy. Apple, owszem, pokazał nowe funkcje oparte na AI. Użytkownicy produktów Apple dostaną tłumaczenia na żywo rozmów telefonicznych i sms-ów, a użytkownicy będą mogli wyszukać z pomocą AI elementy znajdujące się na ekranie – a więc na przykład zapytać o element zdjęcia czy grafiki, na które w danej chwili patrzymy.
Nie są to jednak szczególne nowości w świecie AI – tłumaczenia na żywo dawno temu wprowadził do swoich telefonów Samsung, a Microsoft wprowadził je, i to z głosem użytkownika, do Microsoft Teams w listopadzie zeszłego roku. Z kolei Circle to Search, funkcjonalność Androida umożliwiająca poszukiwanie elementu ekranu zadebiutowała niemal 1,5 roku temu, w styczniu 2024 r. To obrazuje, jak bardzo w tyle za konkurencją jest Apple. A musimy pamiętać, że te „nowe” funkcje zostaną wprowadzone dopiero do nowych wersji systemów operacyjnych spółki, czyli pod koniec roku.
By nieco zrekompensować braki własnej AI, Apple rozszerzył współpracę z OpenAI – ogłosił, że modele spółki Sama Altmana będą oferowane tym klientom, którym nie do końca podobają się wytwory AI od Apple’a.
To nie jest tak, że firma z Cupertino nie pokazała niczego nowego na swojej dorocznej konferencji. Firma przeprojektowała interfejs użytkownika w szerokiej gamie urządzeń, w tym w telefonach, tabletach iPad i komputerach Mac. Nowy wygląd, nazwany Liquid Glass, zebrał w większości pozytywne recenzje. Pytanie tylko, ilu klientów wymieni stare iPhone’y na nowe dla nowych ekranowych błyskotek. A przypomnijmy – już teraz przychody Apple’a specjalnie nie rosną.
Bez AI Apple dalej nie pojedzie?
Ktoś może zapytać, a po co w ogóle Apple’owi ta cała AI? Firma ma sprzęt lubiany przez klientów, w USA kontroluje dobrze ponad 50% rynku telefonów komórkowych, ma sporo gotówki, bo 28 mld dolarów (dane aktualne na koniec marca) i sporo jej generuje – prawie 54 mld dolarów w ostatnim półroczu obrachunkowym, choć też bardzo dużo jej przepala na skup akcji własnych – niemal 50 mld dolarów w ostatnim półroczu. Mimo wszystko nie wygląda to na obraz firmy z problemami.
Ale to się zmienia, bo zmienia się sposób, w jaki korzystamy z telefonów. Już od dawna nie są one niemal wyłącznie urządzeniami do rozmawiania i wysyłania sms-ów, sprawdzamy na nich pocztę, czytamy newsy, przeglądamy media społecznościowe czy konsumujemy multimedia.
Kolejnym krokiem będzie zamiana telefonu w naszego wirtualnego asystenta, który wykona nasze polecenia wydawane głosem – wpisze spotkanie do kalendarza, zarezerwuje stolik w restauracji, czy kupi bilet na pociąg. Dlaczego to tak ważne? Bo sporo czasu spędzamy na przykład za kierownicą, kiedy mamy czas, by pewne sprawy pozałatwiać, ale niestety nie powinniśmy zerkać na ekran ani na nim pisać. Ale jeśli to wszystko zrobiłaby za nas Gemini czy Siri?
Dobrze rozumiały to firmy takie jak Amazon czy Apple, wprowadzając lata temu swoich asystentów takich jak Alexa czy Siri. Tyle tylko, że wtedy AI jeszcze nie była wystarczająco rozwinięta, by uczynić z tych produktów narzędzia uniwersalne. Teraz technologia już dojrzała. Ale żeby to wszystko było możliwe, AI będzie musiała mieć dostęp do wielu aplikacji na naszym telefonie, prawdopodobnie z poziomu systemu operacyjnego. W pewnym sensie będzie musiała być wbudowana w Androida czy iOS.
Najnowsze przecieki z Apple’a wskazują, że lepsza Siri ma być gotowa na wiosnę przyszłego roku. A zrobienie z niej prawdziwie użytecznego, konwersacyjnego asystenta jest podobno zadaniem na kolejną wersję tego systemu w nieokreślonym horyzoncie czasowym. W tym czasie Google, czyli producent konkurencyjnego wobec iOS Androida, nie śpi. Jego modele pod względem jakości dogoniły, a w niektórych aspektach przegoniły światową czołówkę.
Google zamieni telefon w inteligentnego asystenta. A Apple?
Chatbot Google Gemini ma tryb głosowy, który pozwala na pogawędki z AI, a w mediach pojawiły się już jakiś czas temu sugestie, że Google pracuje nad wprowadzeniem do Androida możliwości oddziaływania Gemini na aplikacje. To pozwalałoby asystentowi na przykład zakupić dla nas bilety kolejowe w aplikacji PKP.
Więc jeśli w ciągu kilku, kilkunastu miesięcy Google zamieni telefony z Androidem w świetnych asystentów AI, a Apple co najwyżej w końcu dowiezie Siri o ograniczonej funkcjonalności, to pytanie, czy wśród klientów nie nastąpi migracja z ekosystemu Apple do Androida. Nie będzie to zapewne bardzo szybki proces – Apple ma duże grono wiernych fanów, zwłaszcza w Stanach Zjednoczonych, gdzie jego sprzęt jest używany w szkołach, więc niemal wszyscy znają go od dziecka.
Jednak trzeba pamiętać, że Amerykanie to też naród kierowców żyjących na przedmieściach, spędzających w aucie nawet 1-2 godziny dziennie. Dla nich możliwość załatwienia w czasie jazdy wielu spraw bez odrywania wzroku od jezdni i rąk od kierownicy będzie bezcenna. Jeśli będą to mogli zrobić na telefonie z Androidem a na tym z iOS już nie, to wielu z nich się przesiądzie.
Apple może oczywiście „outsource’ować” AI i to właśnie de facto robi swoimi umowami z OpenAI. Tyle tylko że na tym zapewne zarabia głównie spółka Sama Altmana, a po drugie w ten sposób nie zintegruje AI z systemem operacyjnym. A tylko w taki sposób można stworzyć naprawdę użytecznego asystenta, który będzie w stanie wykonywać polecenia na przykład przez uruchamianie innych aplikacji.
Apple ma jeszcze jeden problem. Według niedawnej decyzji amerykańskiego sądu twórcy aplikacji mobilnych mają prawo przekierowywać użytkowników do systemów płatności poza AppStore. Apple przez lata pobierał 30-procentowy haracz od niemal każdej transakcji w swoim sklepie z aplikacjami, ale teraz deweloperzy są w stanie to obejść. To problem dla Apple, bo z usług, w tym z AppStore, pochodzi około 25% przychodów spółki.
Czekając na „the next big thing”
Wszystko to nie najlepiej wygląda dla firmy z Cupertino. Podczas gdy inne spółki z Magnificent Seven, może z wyjątkiem mającej problemy wizerunkowe Tesli, rosną pod względem przychodów całkiem solidnie, Apple de facto stanął. Zaprezentowane dla lata temu gogle Vision Pro okazały się za ciężkie i zbyt niewygodne, by odnieść sukces, a zapowiedziana w zeszłym roku sztuczna inteligencja albo nigdy nie nadeszła (Siri), albo rozczarowała (Apple Intelligence).
Z kolei w tym roku zapowiedziano tylko kilka pomniejszych narzędzi AI oraz zmianę wyglądu interfejsu użytkownika na Liquid Glass. Raczej perkal i szklane paciorki niż postęp technologiczny. Apple musi się wymyślić na nowo, zaproponować jakiś „the next big thing”. Na razie trudno uwierzyć, by mogła to być wbudowana w telefon sztuczna inteligencja.
Ale kto wie, od dekad znany jest z tego, że potrafi zaczerpnąć pomysły od innych firm, technologicznie je dopieścić, pięknie opakować i sprzedać na bardzo solidnej marży. Tak było już w latach 80. zeszłego stulecia, gdy Apple wprowadził do sprzedaży Macintosha, pierwszy na masowym rynku komputer z graficznym interfejsem użytkownika (czyli na przykład z „oknami” i myszką).
W tym samym procesie udoskonalania i upiększania cudzych pomysłów powstały kolejne hity Apple: odtwarzacz multimediów iPod, smartfon iPhone, tablet iPad, słuchawki AirBuds czy zegarek Apple Watch. Może więc będzie w stanie w końcu tak dopieścić AI, że klienci znowu się zachwycą. Lub zaproponować coś, czego się jeszcze nie spodziewamy.
Apple zdetronizowany, ale nie biedny. Pójdzie na zakupy?
Na razie jednak wygląda na to, że ostatnie spadki kursu akcji są usprawiedliwione. Spółka pod względem wyników finansowych nie rośnie, a ma przed sobą kilka poważnych wyzwań, które mogą wręcz doprowadzić w średnim terminie do spadku przychodów.
To wciąż bardzo dochodowa spółka, ale raczej dla inwestorów, którzy chcą kupować przeszłość i teraźniejszość, a nie przyszłość. Dla tych chcących kupować przyszłość są lepsze opcje. Oczywiście tylko do momentu, w którym Apple pokaże nam „the next big thing”. Pytanie tylko, czy ten moment nadejdzie.
Tymczasem agencja Bloomberg podaje, że kierownictwo Apple sonduje możliwość przejęcia start-upu, który zajmuje się sztuczną inteligencją Perplexity AI. „Rozmowy są na wczesnym etapie i mogą nie doprowadzić do złożenia oferty” – pisze Bloomberg. Zakup Perplexity pomógłby Apple opracować wyszukiwarkę opartą na sztucznej inteligencji. Ale sprawa na wielu poziomach może być trudna do „ugryzienia”. Już Meta Platforms próbowała kupić Perplexity na początku tego roku, ale bez powodzenia. Niemniej jednak wydaje się, że kierownictwo Apple już weszło w tryb walki o dogonienie konkurencji w AI.
———————
PRZECZYTAJ TEŻ W „SUBIEKTYWNIE O FINANSACH”:
———————————-
ZOBACZ NASZE NOWE WIDEOCASTY:
„Subiektywnie o Finansach” jest też na Youtubie. Raz w tygodniu duża rozmowa, a poza tym komentarze i wideofelietony poświęcone Twoim pieniądzom oraz poradniki i zapisy edukacyjnych webinarów. Koniecznie subskrybuj kanał „Subiektywnie o Finansach” na platformie Youtube
————————-
ZOBACZ CO NOWEGO W HOMODIGITAL:
Obok „Subiektywnie o Finansach” stoi w internetach multiblog Homodigital.pl, czyli subiektywnie o technologii. Opowiadamy w nim to, co ważne dla Twojego cyfrowego bezpieczeństwa i jestestwa. Opowiadamy tak, jak w „Subiektywnie o Finansach” – czyli tylko to, co istotne i tak, żeby każdy zrozumiał. Jeśli korzystasz z technologii, to wpadaj na Homodigital.pl, czytaj i komentuj artykuły, pomóż nam się rozwijać.
———————————-
ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTERY
>>> W każdy weekend sam Samcik podsumowuje tydzień wokół Twojego portfela. Co wydarzenia ostatnich dni oznaczają dla Twoich pieniędzy? Jakie powinieneś wyciągnąć wnioski dla oszczędności? Kliknij i się zapisz.
>>> Newsletter „Subiektywnie o Świ(e)cie i Technologiach” będziesz dostawać na swoją skrzynkę e-mail w każdy czwartek bladym świtem. Będzie to podsumowanie najważniejszych rzeczy, o których musisz wiedzieć ze świata wielkich finansów, banków centralnych, najpotężniejszych korporacji oraz nowych technologii. Kliknij i się zapisz.
——————————
ZAPROSZENIA SAMCIKOWE:
>>> Akcje i obligacje z całego świata kupisz oraz pieniądze bezpiecznie przechowasz w Saxo Banku. Polskich klientów do przechowywania części oszczędności lub inwestowania w bezpiecznej jurysdykcji zaprasza duński Saxo Bank, który zgromadził ponad 100 mld dolarów aktywów klientów. Bank oferuje wsparcie techniczne i obsługę w języku polskim, raport podatkowy oraz lokalny numer IBAN dla wpłat w złotych. Ostatnio stał się częścią szwajcarskiej grupy bankowej Safra Sarasin.
>>> Akcje, ETF-y, instrumenty finansowe odzwierciedlające ceny surowców kupisz wygodnie za pomocą aplikacji XTB, w której jest mnóstwo możliwości lokowania pieniędzy na dobre i na złe czasy. Osobiście przetestowane przez Macieja Samcika.
>>> Wrotami do lokowania pieniędzy za granicą jest niemiecki fintech Raisin (jego sposób działania prześwietlałem tutaj). Do niedawna Raisin miał w ofercie lokaty terminowe o stałym oprocentowaniu od szwedzkiej firmy pożyczkowej HoistSpar (od trzech miesięcy do roku). Niedawno do oferty Raisin w Polsce trafiły lokaty terminowe francuskiego Renault Banku oraz włoskiego CA Autobanku. Wszystkie powyższe banki objęte są gwarancjami funduszy gwarancyjnych do 100 000 euro w ich krajach pochodzenia. Warto sprawdzić tutaj.
———————————-
SŁUCHAJ NASZYCH PODCASTÓW:
>>> FST (212): CZY GROZI NAM PROBLEM W DOSTĘPIE DO GOTÓWKI? W ostatnich latach banki podniosły opłaty za operacje gotówkowe w oddziałach. Naturalnym miejscem wypłat i wpłat gotówki są bankomaty, ale ich operatorzy nie mają łatwego życia. Czy Polska może stać się bankomatową pustynią, a Polacy będą mieć problemy z dostępem do gotówki? Gościem podcastu jest Dariusz Marcjasz, dyrektor generalny Euronet Polska. Żeby posłuchać – trzeba kliknąć tutaj.
>>> FST (264): JAK PRZYGOTOWAĆ DOMOWY BUDŻET NA NIESTABILNE CZASY? Z całą pewnością warto się przygotować na to, że będzie bujało. Ale jak to zrobić? Jak sprawdzić, czy nasz domowy budżet jest wystarczająco bezpieczny? I jak zareagować, jeśli się okaże, że trzeba domowe finanse zrestrukturyzować? Jakie działania podjąć, gdy domowy budżet przeciążają raty kredytów? Zapraszamy do posłuchania. Gośćmi podcastu „Finansowe Sensacje Tygodnia” są Krzysztof Kowalczyk i Barbara Koziar z Raiffeisen Digital Banku. Zapraszam do posłuchania!
>>> FST (263): A MOŻE MIESZKAŃ W POLSCE WCALE NIE BRAKUJE? Może bardziej brakuje polityki mieszkaniowej? Nad taką odważną tezą zastanawiają się w łączonym podkaście „Finansowe Sensacje Tygodnia” oraz „Tłoczone z danych” Maciej Danielewicz z „Subiektywnie o Finansach”, prof. Joanna Tyrowicz z Rady Polityki Pieniężnej oraz instytutu badawczego GRAPE, Patrycja Maciejewicz z „Gazety Wyborczej” oraz dr Adam Czerniak, profesor w Szkole Głównej Handlowej, znawca rynku nieruchomości, a od listopada 2024 r. zastępca prezesa Krajowego Zasobu Nieruchomości. Znany ekonomista i badacz rynku nieruchomości. Dużo ciekawych wniosków, zapraszamy do posłuchania!
>>> FST (257): CZY ZBROJENIA OPŁACAJĄ SIĘ GOSPODARCE? Europa może wydać nawet 850 mld euro na zbrojenia. To niezbędne wydatki, byśmy mogli – niezależnie od USA – poczuć się bezpiecznie. Inwestorzy na potęgę kupują akcje europejskich spółek, licząc na to, że zbrojenia nakręcą koniunkturę. Ale czy rzeczywiście tak się stanie? O tym w pierwszym z kilku wspólnych podcastów z think-tankiem GRAPE. Najpierw Maciej Danielewicz rozmawia o tym z Joanną Tyrowicz z GRAPE, a potem eksperci GRAPE z Piotrem Żochem, doktorem ekonomii z Uniwersytetu Warszawskiego. Zapraszam do posłuchania!
>>> FST (258): JAK SZTUCZNA INTELIGENCJA LIKWIDUJE SZKODY? Odszkodowania za szkody majątkowe w mniej niż 24 godziny? Oj tak. Generatywna sztuczna inteligencja w ubezpieczeniach ma wielką przyszłość. O pierwszym takim rozwiązaniu w Polsce rozmawiamy z ekspertami PZU, którzy opowiadają o tym, jak powstawało nowe rozwiązanie, przyspieszające wypłatę odszkodowań niczym pendolino, jakie korzyści zobaczą w związku z tym posiadacze polis obsługiwanych z użyciem GenAI oraz o kolejnych tego typu innowacjach w innych obszarach ubezpieczeń. Zapraszam do posłuchania!
———————————-
ZNAJDŹ SUBIEKTYWNOŚĆ W SOCIAL MEDIACH:
Jesteśmy nie tylko w „Subiektywnie o Finansach”, gdzie czyta nas ok. pół miliona realnych odbiorców miesięcznie, ale też w mediach socjalnych, zwanych też społecznościowymi. Tam krótkie spostrzeżenia o newsach dotyczących Twoich pieniędzy. Śledź, followuj, bądź fanem, klikaj, podawaj dalej. Twórzmy razem społeczność ludzi troszczących się o swoje pieniądze i ich przyszłość.
>>> Nasz profil na Facebooku śledzi ok. 100 000 ludzi, dołącz do nich tutaj
>>> Samcikowy profil w portalu X śledzi 26 000 osób, dołącz do nich tutaj
>>> Nasz profil w Instagramie ma prawie 11 000 followersów, dołącz do nich tutaj
>>> Połącz się z Samcikiem w Linkedin jak 26 000 ludzi. Dołącz tutaj
>>> Nasz profil w YouTube subskrybuje 12 000 widzów. Dołącz do nich tutaj
>>> „Subiektywnie o Finansach” jest już w BlueSky. Dołącz i obserwuj!
———————–
ZAPLANUJ ZAMOŻNOŚĆ Z SAMCIKIEM:
Myślisz, że nie masz szans na żywot rentiera? Że masz za mało oszczędności? Że za mało zarabiasz? Że nie umiał(a)byś dobrze ulokować pieniędzy, gdybyś je miał(a)? W tym e-booku pokazuję, że przy odrobinie konsekwencji, pomyślunku i, posiadając dobry plan, niemal każdy może zostać rentierem. Jak bezboleśnie oszczędzać, prosto inwestować i jak już teraz zaplanować swoje rentierstwo – o tym jest ten e-book. Praktyczne rady i wskazówki. Zapraszam do przeczytania – to prosty plan dla Twojej niezależności finansowej. Polecam też trzy inne e-booki: o tym, jak zrobić porządek w domowym budżecie i raz na zawsze wyjść z długów, jak bez podejmowania ryzyka wycisnąć więcej z poduszki finansowej i jak oszczędzać na przyszłość dzieci.
——————————-
SPRAWDŹ NASZE RANKINGI BANKÓW:
Zastanawiasz się, co zrobić z pieniędzmi? W którym banku jest najwyższe oprocentowanie pieniędzy na długo, a w którym na krótko? Który najlepiej zapłaci za nowe środki, a który „w standardzie”? Sprawdź „Okazjomat Samcikowy” – to aktualizowane na bieżąco rankingi lokat, kont oszczędnościowych, a także kont osobistych, rachunków firmowych i kart kredytowych. Wszystkie tabele znajdziesz w zakładce „Rankingi” w „Subiektywnie o Finansach”.
——————————-
zdjęcie tytułowe: Pixabay, Apple, Canva



















