Czy w erze ETF-ów „zwykłe” fundusze inwestycyjne wciąż mogą ekscytować? A gdyby być wspólnikiem Rockefellera i zainwestować w długowieczność?

Czy w erze ETF-ów „zwykłe” fundusze inwestycyjne wciąż mogą ekscytować? A gdyby być wspólnikiem Rockefellera i zainwestować w długowieczność?

Przyzwyczailiśmy się już do tego, że banki nadają się głównie do zarządzania bieżącymi pieniędzmi, ewentualnie do oszczędzania na lokatach i kontach oszczędnościowych. UniCredit chce być pierwszym bankiem, który da klientom pełną paletę możliwości inwestowania oszczędności. Właśnie wprowadza do oferty w Polsce globalne fundusze inwestycyjne od najpotężniejszych globalnych asset managerów. Nie jest tanio, ale ta oferta ma też kilka zalet. Recenzuję!

Działające w Polsce banki bardzo lubią klientów z tłustymi portfelami, ale nie zawsze mają dla nich wystarczająco interesującą ofertę. Taki klient część pieniędzy trzyma na lokatach i kontach oszczędnościowych, ale jednak większość aktywów przechowuje na rynku kapitałowym. Dziś z tych klientów – powiedzmy sobie szczerze, finansowej elity kraju – „żyją” nie banki, lecz niezależne platformy inwestycyjne i biura maklerskie oraz towarzystwa funduszy inwestycyjnych.

Zobacz również:

Nawet jeśli te firmy działają w ramach grup bankowych (a nie zawsze tak jest, największe biuro maklerskie w Polsce to XTB) – z punktu widzenia klienta to jest zupełnie inna „szuflada” na pieniądze. To się powoli będzie zmieniało. Banki chcą, żeby klienci bogacili się bez wyprowadzania pieniędzy poza ich „włości”, dlatego będą oferowały coraz więcej możliwości inwestowania pieniędzy w ramach aplikacji mobilnej, czy bankowości elektronicznej. W taki sposób, że klient jednym klikiem „przełącza się” pomiędzy sekcjami „daily banking”, „bezpieczne oszczędzanie” i „inwestowanie”.

W tak szybko bogacącym się społeczeństwie jak polskie ten bank, który jako pierwszy zrobi to dobrze – wygra. Nie tylko będzie miał klientów, ale i spełni marzenie każdego polskiego bankiera, by przestać „żyć” niemal wyłącznie z marży odsetkowej (czyli różnicy z oprocentowania kredytów i depozytów). Na bogatym Zachodzie największe banki najwięcej pieniędzy zarabiają na pomaganiu klientom w zarządzaniu ich majątkiem. Cała reszta (pośrednictwo w codziennych transakcjach, kredyty hipoteczne, marża odsetkowa) to połowa, a nie podstawa dochodów.

Globalne fundusze inwestycyjne, czyli „trzecia droga”

Polska odnoga włoskiej grupy UniCredit – zarządzana przez Wojciecha Sobieraja – chce być właśnie takim bankiem, który będzie wystarczająco dobry dla Polaków z kapitałem, by nie tylko robili z nim codzienne zakupy, ale też inwestowali strategiczny kapitał. Z jednej strony trochę tradycji (czyli oddziały w miastach i kontakt z „żywą” infolinią), a z drugiej strony technologiczne wodotryski (takie jak cyfrowe kredyty hipoteczne) i zarządzanie domowymi finansami w smartfonie (także w walutach obcych). No i do tego oczywiście inwestycje.

W aplikacji UniCredit już wcześniej była „zainstalowana” platforma inwestycyjna, która pozwala relatywnie tanio samodzielnie inwestować na całym świecie „na jeden klik”. Prawie 3000 instrumentów finansowych na 14 rynkach, w pięciu walutach i z niskimi prowizjami (0,03% prowizji przy zakupie zagranicznych ETF-ów i akcji, 0,15% za transakcje akcjami spółek notowanych na polskiej giełdzie, przy minimalnych opłatach odpowiednio 4 zł lub 1 euro za transakcję).

Jakiś czas temu pojawiły się też portfele modelowe dla początkujących. Zarządane przez doradców inwestycyjnych UniCredit portfele złożone z ETF-ów wiążą się co prawda z dodatkową opłatą od 0,35% do 0,9% w skali roku, ale za to oferują święty spokój komuś, kogo nie bawi samodzielne budowanie portfela inwestycji. Wybieram (lub system mi podpowiada na podstawie specjalnej ankiety) jeden z gotowych portfeli i wszystko dzieje się „samo”. [CIĄG DALSZY RECENZJI PONIŻEJ]

CZYTAJ WIĘCEJ O TYM:

portfele modelowe unicredit

cyfrowa hipoteka unicredit

nowa karta unicredit

Dzisiaj UniCredit wprowadza trzecią możliwość – lokowanie oszczędności w globalne fundusze inwestycyjne pochodzące od największych i najbardziej renomowanych asset managerów na świecie. O ile polskie banki przeważnie umożliwiają inwestowanie w fundusze stworzone i zarządzane wyłącznie w ramach własnych grup kapitałowych, o tyle UniCredit daje klientom „do ręki” fundusze od różnych globalnych firm zarządzających aktywami: od BlackRock i Fidelity, poprzez Amundi i Allianz, aż po fundusze od JPMorgan, Pimco, Pictet, czy Rockefellera – z reguły do tej pory niedostępne dla polskich klientów.

W UniCredit mówią, że paleta ponad 30 globalnych funduszy udostępnianych polskim klientom nie powstała przypadkowo, lecz jest to wybór funduszy o najciekawszych strategiach i najbardziej przyszłościowych konstrukcjach – takich, które będą dla klientów interesujące. I które są na tyle nietypowe lub oryginalne, że nie jest łatwo zbudować podobnego rodzaju inwestycję na własną rękę. Docelowo będzie tych funduszy 60. To nie jest rocket science, podobna usługa jest już udostępniona klientom UniCredit w innych krajach, gdzie działa włoska grupa.

Zanim weźmiemy pod lupę te globalne fundusze inwestycyjne i sprawdzimy, czy warto za nie płacić, dwa słowa o samej koncepcji. „Półka” z globalnymi funduszami nazywa się onemarkets i jest rodzajem funduszu parasolowego dostępnego w sekcji „Samodzielne inwestowanie”. To oznacza, że można zbudować z tych funduszy portfel, aktywnie nim zarządzać i „schować się” przed podatkiem Belki w przypadku wymiany jednego funduszu na drugi.

Część funduszy (na razie tylko kilka) jest dostępnych w polskiej walucie, z wbudowanym hedgingiem (czyli zabezpieczeniem przed różnicami kursowymi). Większość jest denominowana w euro, część w dolarach. Szkoda, że nie ma żadnego funduszu we frankach szwajcarskich. Szarpałbym jak Burek szynkę.

To są fundusze inwestycyjne. A więc – jak wspomniałem na początku – nie jest tanio. Opłaty za zarządzanie powiększone o koszty operacyjne (TER) w przypadku strategii opartych na akcjach i takich, które łączą różne klasy aktywów, sięgają 2,1-2,3% w skali roku. Czyli niemało, biorąc pod uwagę, że w ramach ETF-ów można zainwestować w rynek akcji płacąc 0,2% opłaty za zarządzanie (plus prowizja maklerska, koszt prowadzenia rachunku maklerskiego, ewentualnie opłata za przechowywanie aktywów).

Na początku kręciłem nosem, ale kiedy wniknąłem w charakterystykę niektórych funduszy, to znalazłbym tam kilka, w które zainwestowałbym przynajmniej testowo, pomimo relatywnie wysokich opłat. Przykłady? Poniżej wybieram kilka funduszy, które mogą być interesujące ze względu na pomysły, które za nimi stoją.

Fundusz Rockefellera, strategie oparte na długowieczności…

Każdy słyszał o tym nazwisku: „Rockefeller”. Legendarny bogacz z ery ropy naftowej i silników parowych dorobił się nie tylko miliardów dolarów, ale i funduszy inwestycyjnych swojego imienia (nie tylko, klan Rockefellerów ma dobrze prosperującą firmę inwestycyjną). Jeden z nich to onemarkets Rockefeller Global Innovation Equity Fund. To fundusz, który stara się „złapać” innowacyjne firmy, których wyceny jeszcze nie „odleciały”. Średni wskaźnik P/E spółek z jego portfela to 20 – znacznie mniej, niż w przypadku indeksów takich jak Nasdaq, czy spółek z Maginificent 7.

W portfelu, poza firmami takimi jak Alphabet, NVIDIA, Meta, czy Microsoft, ma TMSC (producenta chipów z Tajwanu), południowokoreańskiego Samsunga, GE Vernova (wytwarza technologie energetyczne), Chubb (wielki ubezpieczyciel asekurujący największe korporacje, oferujący m.in. ubezpieczenia od nowych zagrożeń, np. cyber), czy SSE (działa w branży nowej energii). W jego portfelu tylko 37% stanowią firmy technologiczne, bo przecież innowacja niejedno ma imię. Krótka historia i wysokie opłaty (2,7%), ale ciekawy koncept.

Inna ciekawa strategia to onemarkets Pictet Thematic Intelligence Fund, która ma skupiać spółki-beneficjentów rewolucji sztucznej inteligencji. Tu w portfelu rządzą bigtechy (NVIDIA, Apple, Microsoft, Alphabet), ale wśród 10 największych pozycji w portfelu jest też Cisco, Visa, Gilead Science, AstraZeneca, Abbott Laboratories, czy Procter&Gamble. Fundusz ma kilka miesięcy historii, ale już zdążył „wycisnąć” 6% zysku.

Fani europejskiej potęgi gospodarczej pewnie spojrzą na onemarkets Fidelity European Heritage Equity Fund, który zajmuje się inwestowaniem w europejskie „dziedzictwo”. Pod tym kryptonimem kryją się inwestycje w szwajcarski koncern farmaceutyczny Roche, największy w Europie Banco Santander, L’Oreal, Carlsberg, czy LVMH (największy na świecie właściciel marek luksusowych, takich jak Luis Vuitton, Dior, Sephora, TAG Heuer, czy Moet et Chandon – w sumie 90 marek). Ale jest też szwedzka grupa przemysłowa Altas Copco, czy amerykańsko-belgijski Anheuser-Busch Inbev (największy producent piwa na świecie, właściciel piwnej marki Budweiser). Wynik funduszu? 14% w trzy lata w euro.

Przed wielkim skokiem jest też (chyba) inny oferowany przez UniCredit polskim klientom fundusz – onemarkets Fidelity Longevity & Leisure Fund. Długowieczność to makrotrend, który musi się rozwijać, choć fundusz oparty na nim jest jeszcze wielką zagadką, bo istnieje od lutego tego roku. Ciekawostką jest kilka funduszy od BlackRock, w których kryterium budowy portfela jest… optymalna długość inwestycji klientów. Globalne fundusze inwestycyjne to „przemysł” trochę oparty również na marketingu, więc…

Np. fundusz onemarkets BlackRock 12 Years Goal zainwestował 82% pieniędzy w globalne akcje i 13% w rządowe obligacje z całego świata, ale „tylko” 60% jego inwestycji jest denominowanych w dolarach. Reszta to inwestycje w euro (13%), japońskim jenie (4,5%), tajwańskim dolarze, południowokoreańskim wonie (2-3%), brytyjskim funcie, franku szwajcarskim, czy indyjskiej rupii. Fundusz ma najwięcej (24%) aktywów w spółkach przemysłowych, a tylko 15% w technologiach informacyjnych, niewiele mniej – w spółkach z branży finansowej oraz w spółkach ochrony zdrowia i produktów „z wyższej półki”. To też fundusz jeszcze bez historii.

————————-

SPRAWDŹ OFERTĘ UNICREDIT: 

>>> Bezwarunkowo darmowe konto i karta płatnicza z bardzo dobrymi kursami wymiany walut przy płatnościach, dużo możliwości personalizowania ustawień (limity, blokada karty) oraz wsparcie telefoniczne w każdym momencie.

>>> Konto oszczędnościowe bez warunków i limitów, z oprocentowaniem 3,5%, a także lokaty bez obostrzeń i ograniczeń z oprocentowaniem do 4,2% w złotych, do 3% w dolarach i do 1,5% w euro (w zależności od terminu).

>>> Nowoczesna platforma inwestycyjna, dzięki której można inwestować samodzielnie w 2800 instrumentów finansowych na 14 rynkach, w pięciu walutach i z niskimi prowizjami (4 zł lub 1 euro za transakcję bez względu na liczby i kwoty transakcji), 0,03% prowizji przy zakupie zagranicznych ETF-ów i akcji (na globalnych giełdach), 0,15% za transakcje akcjami spółek notowanych na polskiej giełdzie – przy minimalnych opłatach odpowiednio 4 zł oraz 1 euro, dolar, frank lub funt za transakcję.

>>> Superszybki kredyt gotówkowy dostępny w aplikacji i bez konieczności otwierania konta osobistego oraz kredyt konsolidacyjny, w którym można „schować” w ramach jednej raty nawet 12 dotychczasowych zobowiązań

————————

Gdybym chciał przechowywać gdzieś euro i nie tracić na inflacji, to brałbym onemarkets Pimco Global Short Term Bond Fund. To fundusz inwestujący w krótkoterminowe obligacje, mający w portfelu m.in. japońskie obligacje skarbowe, a także papiery o krótkim okresie zapadalności od rządów Francji, Wielkiej Brytanii, Włoch (aż 15% portfela), Hiszpanii czy Australii. Oglądałem go w wersji oferowanej przez UniCredit w Słowenii (Polska może się mininalnie różnić) i widziałem, że w trzy lata miał niecałe 5% stopy zwrotu. Bez szału, ale jako bezpieczny „parking” dla euro może się nadać.

Dla oszczędności w dolarach podobną funkcję może pełnić fundusz onemarkets J.P. Morgan Emerging Markets Short Term Bond Fund – pozwala inwestować w „zielonych” w krótkoterminowe obligacje rządowe z takich krajów, jak Egipt (śmiejcie się, śmiejcie, „to coś” płaci 9,45% w skali roku), czy Izrael. A do tego dokłada obligacje korporacyjne takich firm jak Chile Electricity, czy Petroleos Mexicanos). Wyniki? 5,2% w skali trzech lat. Bez szału, niestety, ale może się poprawią. Jeszcze mniej wahliwy jest onemarkets UC Saving Fund, ale ma raptem kilka miesięcy historii, więc jeszcze niewiele pokazał.

Czy globalne fundusze inwestycyjne zachwycą Polaków na nowo?

Niezależnie od tego, jak ocenimy „jakość” tych funduszy, jest to powiew świeżości na polskim rynku funduszy inwestycyjnych, na którym roi się od klasycznych strategii, a fundusze – generalizuję, bo oczywiście są wyjątki – właściwie niczym szczególnym się od siebie nie różnią. Tutaj mamy kilka ciekawych konceptów, które może zapewnią zyski, a może nie, ale dla niektórych inwestorów – tych poszukujących czegoś oryginalnego – to może być fajne uzupełnienie portfela.

Co prawda sądzę, że te globalne fundusze inwestycyjne nie zagrożą popularności globalnych ETF-ów w Polsce, a mało doświadczeni inwestorzy będą wybierali raczej portfele modelowe, niż te fundusze, ale być może „trzecia droga” też komuś przypadnie do gustu. Zwłaszcza, że można sobie zmontować portfel multiwalutowy, częściowo oparty na złotym, pod jednym parasolem podatkowym, oparty o jakiś ciekawy pomysł inwestycyjny.

Tak czy owak – globalne fundusze inwestycyjne oferowane pod marką onemarkets mogą zapewnić bankowi UniCredit miano instytucji finansowej oferującej klientom najbardziej zróżnicowane rozwiązania inwestycyjne wśród polskich konkurentów. I chyba o to głównie tu chodzi. Jeśli idziemy na zakupy, to chętniej pójdziemy do sklepu, w którym półki uginają się od różnych dóbr, nawet jeśli na koniec kupimy tylko jedną rzecz. Co o tym myślicie? Jesteście w stanie wzbudzić w sobie pożądanie do bycia wspólnikiem Rockefellerów? Dajcie znać w komentarzach.

———————————–

CZYTAJ O NOWOŚCIACH W BANKACH:

kebabem w inflację erste bank

nowe otwarcie w trade republic

mbank już nie zapłaci za oszczędzanie

konta w subskrypcji ing

——————————

CZYTAJ WIĘCEJ O UNICREDIT:

kiedy warto zastanowić się nad zmianą banku

wojciech sobieraj i plastelinowa obietnica

——————————

ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTERY

>>> W każdy weekend sam Samcik podsumowuje tydzień wokół Twojego portfela. Co wydarzenia ostatnich dni oznaczają dla Twoich pieniędzy? Jakie powinieneś wyciągnąć wnioski dla oszczędności? Kliknij i się zapisz.

>>> Newsletter „Subiektywnie o Świ(e)cie i Technologiach” będziesz dostawać na swoją skrzynkę e-mail w każdy czwartek bladym świtem. Będzie to podsumowanie najważniejszych rzeczy, o których musisz wiedzieć ze świata wielkich finansów, banków centralnych, najpotężniejszych korporacji oraz nowych technologii. Kliknij i się zapisz.

——————————

ZNAJDŹ SUBIEKTYWNOŚĆ W SOCIAL MEDIACH

Jesteśmy nie tylko w „Subiektywnie o Finansach”, gdzie czyta nas ok. pół miliona realnych odbiorców miesięcznie, ale też w mediach socjalnych, zwanych też społecznościowymi. Tam krótkie spostrzeżenia o newsach dotyczących Twoich pieniędzy. Śledź, followuj, bądź fanem, klikaj, podawaj dalej. Twórzmy razem społeczność ludzi troszczących się o swoje pieniądze i ich przyszłość.

>>> Nasz profil na Facebooku śledzi ok. 100 000 ludzi, dołącz do nich tutaj

>>> Samcikowy profil w portalu X śledzi 26 000 osób, dołącz do nich tutaj

>>> Nasz profil w Instagramie ma prawie 11 000 followersów, dołącz do nich tutaj

>>> Połącz się z Samcikiem w Linkedinie jak 26 000 ludzi. Dołącz tutaj

>>> Nasz profil w YouTubie subskrybuje 12 000 widzów. Dołącz do nich tutaj

>>> „Subiektywnie o Finansach” jest już w BlueSky. Dołącz i obserwuj!

———————————

ZAPLANUJ ZAMOŻNOŚĆ Z SAMCIKIEM: 

Myślisz, że nie masz szans na żywot rentiera? Że masz za mało oszczędności? Że za mało zarabiasz? Że nie umiał(a)byś dobrze ulokować pieniędzy, gdybyś je miał(a)? W tym e-booku pokazuję, że przy odrobinie konsekwencji, pomyślunku i, posiadając dobry plan, niemal każdy może zostać rentierem. Jak bezboleśnie oszczędzać, prosto inwestować i jak już teraz zaplanować swoje rentierstwo – o tym jest ten e-book. Praktyczne rady i wskazówki. Zapraszam do przeczytania – to prosty plan dla Twojej niezależności finansowej. Polecam też trzy inne e-booki: o tym, jak zrobić porządek w domowym budżecie i raz na zawsze wyjść z długów, jak bez podejmowania ryzyka wycisnąć więcej z poduszki finansowej i jak oszczędzać na przyszłość dzieci.

——————————

W artykule przedstawiono nową ofertę UniCredit, gdyż bank ten jest Partnerem merytorycznym i komercyjnym „Subiektywnie o Finansach”, z którym wspólnie prowadzimy akcję edukacyjną poświęconą nowoczesnym usługom bankowym.

zdjęcie tytułowe: UniCredit

Subscribe
Powiadom o
0 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Kontrast

Rozmiar tekstu