Kebabem w inflację, czyli zachęcają młodych, aby nie zwlekali z inwestycjami. Czy systematyczne inwestowanie już od 10 zł się „sprzeda”?

Kebabem w inflację, czyli zachęcają młodych, aby nie zwlekali z inwestycjami. Czy systematyczne inwestowanie już od 10 zł się „sprzeda”?

A gdybyś zainwestował już dziś? Trzeci co do wielkości bank w Polsce uruchomił możliwość zakupu funduszy inwestycyjnych już od 10 zł, bezpośrednio z aplikacji bankowej i z możliwością ustawienia stałych transferów – np. raz na dwa tygodnie. Czy systematyczne inwestowanie od 10 zł się „sprzeda”? A co z kosztami? Sprawdzam austriacki pomysł od Erste Bank na odkładanie polskich pieniędzy na przyszłość

Zobacz również:

Pod koniec kwietnia trzeci co do wielkości bank w Polsce dokonał rebrandingu, co było wynikiem zakupu polskiej części hiszpańskiego Santander Banku przez austriacki Erste Bank. Na początku zmienił się głównie kolor (z czerwonego na niebieski), a klienci nie otrzymali żadnych większych zmian. Ale gdy emocje opadły, to Austriacy zaczynają mieszać w ofercie. I wygląda na to, że mieszają coraz mocniej.

Erste Bank poleca regularne inwestowanie w fundusze od 10 zł

Podczas rebrandingu Maciej Samcik opisywał, jakich zmian w ofercie możemy się spodziewać i okazuje się, że miał rację. Erste Bank właśnie mocno uprościł swoim klientom wejście w świat inwestycji. Najważniejsza nowinka jest taka, że teraz inwestowanie w Erste TFI można zacząć już od 10 zł. To chyba najniższy próg dostępny w polskich bankach.

Erste Bank postawił nie tylko na niską kwotę inwestycji, ale także na regularne wpłaty. Klienci wybierają produkt, określają wysokość wpłat i ich częstotliwość. Nie trzeba już decydować się na jedną dużą inwestycję, bank zachęca do systematycznych i automatycznych zakupów. Ta oferta ma prawdopodobnie zachęcić mniej doświadczonych inwestorów do spróbowania funduszy inwestycyjnych.

Erste Bank wystartował nawet ze specjalną kampanią inwestycyjną skierowaną do młodszych odbiorców. W niej duet dwóch mężczyzn (Marek i Darek) w prostych słowach, skierowanych głównie do młodszych odbiorców, wyjaśnia mechanizmy inwestowania i jak działają fundusze inwestycyjne. Kampania realizowana jest pod hasłem „A gdybyś…” i zachęca nas do zajmowania się swoimi oszczędnościami. Tak wygląda inflacja na przykładzie kebabów:

Erste TFI inflacja
Erste TFI – inflacja na przykładzie ceny kebaba

Myślę, że jest wiele osób (a wśród nich klienci Erste Banku), które o inwestycjach coś słyszały, chciałyby spróbować, ale nie wiedzą, jak i gdzie zacząć. Lub po prostu boją się – albo tego, że inwestycja przyniesie straty, albo tego, że pieniądze ktoś „znilknie”. Regularne i automatyczne inwestowanie od 10 zł w dużym banku – to ma być argument, by jednak wejść na rynek kapitałowy. Zwłaszcza gdy obciążenie może być niezauważalne do domowego budżetu. Przecież codziennie wydajemy pieniądze na bzdury, więc dlaczego nie mamy przeznaczyć tej dychy na inwestycje?

Czytaj też: „Kredytówka” bez kruczków? Jakie cechy powinna mieć karta kredytowa jako źródło awaryjnej płynności? I czy ta karta „dowozi”?

Jak inwestować „za grosze” krok po kroku?

Jak zacząć inwestować w fundusze w Erste? Możemy się „zapisać” do tego „interesu” zarówno w oddziale (z pomocą doradcy), jak i samodzielnie (via aplikacja mobilna banku lub serwis internetowy). Erste Bank jest jednym z nie tak licznych jeszcze w Polsce banków, w których inwestowanie na podstawowym poziomie można zacząć z poziomu aplikacji bankowej. W pierwszej kolejności trzeba wypełnić ankietę inwestycyjną i podpisać umowę MIFID. To standard w biurach maklerskich.

W serwisie transakcyjnym z górnego menu wybieramy „fundusze inwestycyjne” i następnie „wypełnij ankietę”. W aplikacji mobilnej kroki są podobne – wybieramy kolejno „oferta”, „inwestycje” i „wypełnij ankietę”. Kolejnym krokiem jest już podpisanie umowy, które odbywa się cyfrowo.

Potem wybieramy jeden lub więcej z dostępnych funduszy inwestycyjnych. W Erste Banku wyświetlają mi się 24 fundusze inwestycyjne o różnym szacowanym ryzyku i potencjale zysku. Większość jest denominowana w złotych, ale znalazłem też jeden fundusz w dolarach (w tym przypadku minimalny zakup wynosi 10 dolarów). Przed zakupem trzeba jeszcze wypełnić ankietę z informacjami prawnymi (np. oświadczyć, jakie jest źródło pochodzenia środków). Pieniądze są pobierane bezpośrednio z rachunku bankowego.

Widzimy też oczywiście wyniki historyczne, ale przypominam, że nigdy nie powinniście zakładać konkretnych wyników funduszy inwestycyjnego na podstawie wyników historycznych. To trochę jak z promocjami w sklepach. To, że akurat coś jest przecenione ze 100 zł na 60 zł, to nie oznacza, że jest tanie. Być może w innym sklepie to samo kosztuje 50 zł.

Erste Bank lista funduszy
Erste Bank lista funduszy

Potem określamy kwotę zlecenia oraz – jeżeli chcemy ustawić regularne zlecenia – kwoty i częstotliwość przyszłych wpłat. Możemy zlecić automatyczne zakupy co dwa tygodnie, co miesiąc, co dwa miesiące lub co trzy miesiące. Potestowałem to trochę i wydaje mi się, że wszystko lepiej działa w aplikacji mobilnej. W serwisie internetowym nie zauważyłem możliwości zdefiniowania regularnego inwestowania.

Erste Bank chwali się, że nie pobiera od klientów opłat za regularne inwestowanie, ale i tak trzeba zapoznać się dokumentami dotyczącymi opłat, bo osobne opłaty są pobierane bezpośrednio przez fundusze inwestycyjne (np. opłata za zarządzanie czy za wynik, tzw. success-fee – te opłaty są uwzględniane w wycenie jednostek uczestnictwa, ale warto o nich wiedzieć). Tabele opłat są dostępne przed wysłaniem zlecenia zakupu udziałów w funduszu.

Koniecznie zwróćcie na to uwagę, aby nie być niemile zaskoczonym. Fundusze inwestycyjne to niestety nie są najtańsze możliwe sposoby inwestowania. Przefiltrowałem sobie listę 24 dostępnych funduszy w Erste Banku i gdy zaznaczyłem maksymalną opłatę za zarządzanie na poziomie 1%, to zostały zaledwie… cztery z nich. 

Jeżeli ktoś nie ma czasu lub umiejętności, by samodzielnie inwestować (np. za pomocą ETF-ów), to może się na to zdecydować, ale powinien być świadomy, że to nie jest „bez opłat”. Przykładowo subfundusz Erste Akcji Polskich ma roczną opłatę za zarządzanie na poziomie 2,15% od wartości inwestycji. To oznacza, że jeżeli zainwestujecie 1000 zł, a rynkowa stopa zwrotu wyniesie 0% (ani zysku, ani straty), to wynik funduszu będzie ujemny (bo pobierze 21,50 zł opłaty za zarządzanie). A to nie wszystkie koszty wymienione w tabeli.

Czytaj też: Czwarte wcielenie Nokii zaczyna zachwycać analityków i inwestorów na całym świecie. Niesamowity biznesowy comeback na fundamentach AI

Dziś rzadkość, jutro norma?

Erste Bank nie jest pierwszą instytucją finansową, która oferuje automatyczne inwestowanie. W zeszłym roku na polski rynek wszedł niemiecki neobank Trade Republic, który zaoferował m.in. plany oszczędnościowe, na których automatycznie odkłada się 1% naszych wydatków oraz „resztówki” z transakcji kartowych. Opisywałem to tutaj. Omawialiśmy też m.in. ofertę planów inwestycyjnych Finax, czyli ofertę słowackiego robodoradcy oraz automatyczne inwestowanie w Revolut. W każdym z tych pakietów jest nacisk na systematyczność i drobne wpłaty.

Jeżeli chodzi o polskie banki, to zwyczajowe wpłaty do funduszy inwestycyjnych zaczynały się od 100 zł, a często było to nawet kilkaset złotych. Odstraszały też formalności, czyli konieczność zakładania dodatkowego konta, „instalowania” się w nowej instytucji finansowej (towarzystwie funduszy) oraz korzystania z drugiego serwisu internetowego. Inwestowanie „w ramach” konta bankowego to wciąż nie jest standard. A systematyczne inwestowanie – to już w ogóle.

Dam przykład. Niedawno ktoś z mojej rodziny poprosił mnie, abym pomógł mu uruchomić stałe zlecenie zakupu jednostek uczestnictwa w funduszu inwestycyjnym w Alior Banku. Samodzielnie ta osoba nie była w stanie znaleźć takiej opcji. Mnie też się nie udało, bo… Alior Bank w 2026 roku nie ma w ofercie automatycznych dopłat do funduszy. Trzeba to robić ręcznie i tylko przez bankowość internetową (nie da się nawet przez aplikację mobilną). Minimalna kwota takiej dopłaty to 50 zł.

W każdym banku jest to trochę inaczej zorganizowane, ale mam wrażenie, że pod względem wygody rozwiązanie zaoferowane przez Erste jest dziś w awangardzie. A udostępnienie takiej możliwości przez trzeci co do wielkości bank w kraju oznacza, że dostęp do systematycznego inwestowania niewielkich kwot otrzymało blisko 7 mln klientów banku. Zapewne duża część z nich dziś nie inwestuje. Nawet jeśli zaczną od symbolicznych 10 zł miesięcznie, to być może będzie to początek dłuższej przygody z rynkiem kapitałowym.

Czytaj też: Nowe otwarcie w Trade Republic! Niemiecki neobank ogłasza podwyżkę oprocentowania konta do 6%. Będzie też Brad Pitt w reklamach i… infolinia 24/7!

Małe piwo w lokalu, kawa na stacji benzynowej, koszyczek malin… nie ma zbyt wielu rzeczy, które można kupić za 10 zł. Jeżeli dwudziestolatek ustawi zlecenie inwestycyjne w wysokości 10 zł co dwa tygodnie, to w wieku 65 lat zgromadzi… prawie 11 000 zł samych wpłat. Wpłat, których jego budżet nie powinien odczuć. Te pieniądze, jeśli będą inwestowanie z efektywnością rzędu 6% rocznie, to do wypłaty będzie miał 55 000 zł. Powtórzmy: z kwoty 10 zł inwestowanej co dwa tygodnie.

CZYTAJ WIĘCEJ O TYM:

jak oszczędzać na dodatkową emeryturę

nasza przyszła emerytura

Erste Bank woli polecać klientom drogie fundusze, niż ETF-y

Minusy? Widzę dwa. Po pierwsze, automatyczne inwestowanie w Erste Banku na razie ograniczone jest tylko do funduszy inwestycyjnych, a więc nie dotyczy ETF-ów, akcji czy innych aktywów. To może zrazić trochę bardziej doświadczonych inwestorów oraz tych, którzy nie lubią funduszy inwestycyjnych. Ze względu na wysokie opłaty za zarządzanie. Weźmy taki np. Erste Prestiż Akcji Globalnych. W 2024 r. zanotował 19% zysku, w zeszłym roku było to 11%. W tym samym czasie ETF iShares MSCI World (czyli mający podobny profil inwestycji) miał 33,5% zysku w dolarach.

Erste Prestiż Akcji Globalnych jest wyrażony w złotych, a więc zapewne stosuje hedging walutowy (dlatego różnica w wynikach jest tak mała w porównaniu z funduszem dolarowym). Ale pod względem opłat za zarządzanie ETF od globalnego asset managera (iShares to marka należąca do BlackRock) oraz fundusz od Erste TFI to niebo i ziemia. ETF iShares MSCI World pobiera 0,2% opłaty za zarządzanie pieniędzmi klientów, a fundusz Erste – 2%.  Dodatkowe 1,8% stopy wzrostu rocznie dla naszego dwudziestolatka inwestującego po 10 zł co dwa tygodnie oznacza, że na koniec miałby nie 55 000 zł, lecz 100 000 zł. Czyli dałoby się kupić jeszcze więcej kebabów…

Myślę, że pierwszy bank, który zaoferuje w ramach aplikacji mobilnej inwestowanie w akcje, ETF-y i fundusze, może na tym wygrać. Mam nadzieję, że to, co uruchomił Erste, to tylko skromne początki, bo chociażby w Austrii bank udostępnia znacznie więcej produktów inwestycyjnych z poziomu bankowego biura maklerskiego, sprzężonego z aplikacją bankową. Jeżeli uda im się to wdrożyć również w Polsce (z niską kwotą inwestycji i niskimi opłatami), to będzie prawdziwy gamechanger.

Po drugie, wydaje mi się, że trochę zbyt mało uwagi poświęcono opłatom i ryzyku inwestycyjnemu. Oczywiście obowiązek informacyjny został spełniony, ale myślę, że mniejszość inwestorów czyta wszystkie udostępnione dokumenty. Jasne – kwota 10 zł obniża barierę psychologiczną, ale jednak klienci mogą być zaskoczeni tym, że fundusz przynosi straty albo że pobiera jakieś opłaty. A to może ich zniechęcić do dalszych inwestycji.

———————————–

CZYTAJ O NOWOŚCIACH W BANKACH:

lokaty 6%

nowe otwarcie w trade republic

mbank już nie zapłaci za oszczędzanie

masz setki tysięcy złotych - gdzie lokować dużą kasę

——————————

ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTERY

>>> W każdy weekend sam Samcik podsumowuje tydzień wokół Twojego portfela. Co wydarzenia ostatnich dni oznaczają dla Twoich pieniędzy? Jakie powinieneś wyciągnąć wnioski dla oszczędności? Kliknij i się zapisz.

>>> Newsletter „Subiektywnie o Świ(e)cie i Technologiach” będziesz dostawać na swoją skrzynkę e-mail w każdy czwartek bladym świtem. Będzie to podsumowanie najważniejszych rzeczy, o których musisz wiedzieć ze świata wielkich finansów, banków centralnych, najpotężniejszych korporacji oraz nowych technologii. Kliknij i się zapisz.

——————————

ZNAJDŹ SUBIEKTYWNOŚĆ W SOCIAL MEDIACH

Jesteśmy nie tylko w „Subiektywnie o Finansach”, gdzie czyta nas ok. pół miliona realnych odbiorców miesięcznie, ale też w mediach socjalnych, zwanych też społecznościowymi. Tam krótkie spostrzeżenia o newsach dotyczących Twoich pieniędzy. Śledź, followuj, bądź fanem, klikaj, podawaj dalej. Twórzmy razem społeczność ludzi troszczących się o swoje pieniądze i ich przyszłość.

>>> Nasz profil na Facebooku śledzi ok. 100 000 ludzi, dołącz do nich tutaj

>>> Samcikowy profil w portalu X śledzi 26 000 osób, dołącz do nich tutaj

>>> Nasz profil w Instagramie ma prawie 11 000 followersów, dołącz do nich tutaj

>>> Połącz się z Samcikiem w Linkedinie jak 26 000 ludzi. Dołącz tutaj

>>> Nasz profil w YouTubie subskrybuje 12 000 widzów. Dołącz do nich tutaj

>>> „Subiektywnie o Finansach” jest już w BlueSky. Dołącz i obserwuj!

———————————

ZAPLANUJ ZAMOŻNOŚĆ Z SAMCIKIEM: 

Myślisz, że nie masz szans na żywot rentiera? Że masz za mało oszczędności? Że za mało zarabiasz? Że nie umiał(a)byś dobrze ulokować pieniędzy, gdybyś je miał(a)? W tym e-booku pokazuję, że przy odrobinie konsekwencji, pomyślunku i, posiadając dobry plan, niemal każdy może zostać rentierem. Jak bezboleśnie oszczędzać, prosto inwestować i jak już teraz zaplanować swoje rentierstwo – o tym jest ten e-book. Praktyczne rady i wskazówki. Zapraszam do przeczytania – to prosty plan dla Twojej niezależności finansowej. Polecam też trzy inne e-booki: o tym, jak zrobić porządek w domowym budżecie i raz na zawsze wyjść z długów, jak bez podejmowania ryzyka wycisnąć więcej z poduszki finansowej i jak oszczędzać na przyszłość dzieci.

——————————

ZOBACZ NASZE ROZMOWY:

„Subiektywnie o Finansach” jest też na Youtubie. Co wtorek „Magazyn Subiektywnie o Finansach”, a poza tym rozmowy z ciekawymi ludźmi o pieniądzach, wideokomentarze i felietony poświęcone Twoim pieniądzom oraz poradniki i zapisy edukacyjnych webinarów. Koniecznie subskrybuj kanał „Subiektywnie o Finansach” na platformie Youtube. A co ostatnio ukazało się w subiektywnym kanale na Youtubie?

Zdjęcie główne: katemangostar / Magnific + strona Erste Bank

Subscribe
Powiadom o
47 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Stef
20 dni temu

Szkoda że bank erste zrobił krok wstecz ws bezpieczeństwa i teraz zamiast hasła maskowanego trzeba podawać wszystkie znaki przy każdym logowaniu 🙁

Admin
20 dni temu
Reply to  Stef

Nie wiem czy to poprawiało bezpieczeństwo, na pewno było niewygodne. Ja tego nie lubiłem, przyznam szczerze. Biorąc pod uwagę, że 90% kradzieży pieniędzy z kont klientów opiera się na socjotechnice, a nie żadnym tam podglądaniu haseł – chyba bym się ich o to nie czepiał

Rob
19 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Ale to można było wyłączyć. Ja tam lubię mieć wybór.

Marek
20 dni temu
Reply to  Stef

Przecież takie rozwiązanie, poza sytuacjami gdzie byś publicznie się logował do banku i ktoś by podejrzał co wpisujesz na klawiaturze (choć jakbyś kilkukrotnie odwiedzał np. tą samą kawiarnię to i tak ktoś mógł złożyć całe hasło, tak samo w przypadku wszystkich miejsc gdzie kamera monitoringu by obejmowała klawiaturę), praktyczne nic nie daje z punktu widzenia bezpieczeństwa. Daje raczej fałszywe poczucie bezpieczeństwa, a przy tym jest bardzo niewygodne (co dodatkowo może przynosić odwrotny skutek, skłaniając klientów do używania prostszych/krótszych haseł, aby łatwiej się je wprowadzało) W warunkach domowych zakładając np. zainfekowanie komputera malware, przed niczym to nie ochroni. Na szczęście samo… Czytaj więcej »

Xxx
20 dni temu
Reply to  Marek

Wszystko zależy od tego jaki wektor ataku zakładasz. Ja np. wolę dobrze wdrożone hasła maskowane. „choć jakbyś kilkukrotnie odwiedzał np. tą samą kawiarnię to i tak ktoś mógł złożyć całe hasło” Po jakim czasie jeszcze napisz. W moim przypadku około 30 znaków, hasło maskowane wymaga podania 5 znaków żeby poznać całe hasło potrzebujesz podejrzeć moje 24 wizyty. „a przy tym jest bardzo niewygodne” Wiem, że tak może być, ja tego argumentu nie rozumiem, wszystko mi jedno czy mam wpisać hasło maskowane czy pełne – w przypadku wybranych sytuacji gdzie oczekuje wyskiego poziomu zabeczpieczeń. „W warunkach domowych zakładając np. zainfekowanie komputera… Czytaj więcej »

Sylwester
19 dni temu
Reply to  Xxx

Błędem twojej statystyki jest to, że zakładasz, że atakujący musi potrzebować pozostałych liter hasła maskowanego. Jeśli system bankowy zawsze wymaga dokładnie 5 znaków, to wystarczy, że atakujący wyśle login i będzie próbować tak długo, aż uzyska pytanie banku o te same 5 znaków, które zostały odczytane. Nie wiem, czy są systemy bankowe, które nakładają limity na próby logowania bez podania hasła, ale nawet wtedy automat może próbować nawet 1 próbę na godzinę i robić tak przez rok, a ty będziesz nieświadomy takiego ataku. Obsługa hasła maskowanego wymaga zapisu prostego hasła po stronie banku, zaś hasło pełne możesz zapisać jako skrót,… Czytaj więcej »

Alf/red/
20 dni temu
Reply to  Stef

Maskowanie hasła nie zwiększa bezpieczeństwa – zwiększa tylko wk*nie użytkownika.

Krzysztof
20 dni temu
Reply to  Stef

Akurat zrobili krok naprzód. Przy haśle maskowanym jest większe prawdopodobieństwo tego, że ktoś ustawi sobie bardzo proste hasło, które można „przeliterować” w głowie, albo zapisze je gdzieś otwartym tekstem, żeby móc policzyć znaki. Do tego nie wszystkie menadżery haseł potrafią ten wynalazek obsłużyć, co też pogarsza bezpieczeństwo. A bajeczki o phishingu to bajeczki, oderwane od rzeczywistości, gdyż ewentualni złodzieje zalogują się od banku w czasie rzeczywistym, dostaną od banku zestaw znaków do przepisania, i poproszą użytkownika o przepisanie dokładnie tych znaków – i mogą wyczyścić konto.

Xxx
20 dni temu
Reply to  Krzysztof

Hasła maskowane vs pełne to nie jest rostrzygnięta gra i jak ktoś wchodzi na wysokiego konia i mówi jedno dobre drugie złe, to od razu można uznać, że się nie zna. Każda metoda ma swoje plusy i minusy. To, że ktoś może ustawić niebezpieczne hasło, nie powoduje, że dana metoda jest niebzpieczna, bo mojego hasła nie ustawia mi ktoś tylko ja sam, a metoda ma gwarantować bezpieczeństwo mi. W głównym banku mam maskowane i trudne, tj. wygenerowane w pełni losowo bez użycia komputera i sobie cenię, nie mam zapisanego na karteczkach, mam zapamiętane. Za to znam osoby co mają banki… Czytaj więcej »

Rafał
19 dni temu
Reply to  Xxx

Nie da się wykorzystać samego przejętego hasła do zalogowania w banku, w później dogodnym czasie.

Więc w praktyce samo hasło nie ma większego znaczenia, bo główną istotą problemu jest nakłonienie kogoś do autoryzacji logowania/operacji sms-em lub w aplikacji. Do czego właśnie popularną metodą jest phishing.

Karol
19 dni temu
Reply to  Rafał

Ma znaczenie nie bądźmy naiwni, jak nie ma znaczenia to zamienmy hasla na 4 cyfrowe piny przecież mamy 2FA.
Jak zwykle jak mówimy o zdarzeniach z niskim prawdopodobieństwem to ludzie się gubią.
Raz piszecie, że nie ma znaczenia ale drugim razem piszecie o tym, że haslo będzie prostsze jak będzie maskowane i wtedy już to z jakiegoś powodu ma wielkie znaczenie. Czym sami sobie przeczycie.

Last edited 19 dni temu by Karol
Rafał
19 dni temu
Reply to  Karol

Żaden bank nie pozwoli na ustawienie 4 znakowego hasła.

Ale gdybym miał do wyboru
a) 4 cyfrowe hasło + 2FA
b) hasło 50 znaków bez 2FA

To bez wahania wybrał bym opcje A, 2FA jest o wiele ważniejszym i skuteczniejszym zabezpieczeniem (dlatego właśnie zostało wymuszone w bankowości) niż hasło, jakie by nie było.

Sylwester
19 dni temu
Reply to  Xxx

Systemy bankowe z hasłem maskowanym najczęściej mają limity na długość, np. kiedyś było 16 znaków w byłym BGŻ, gdy znacznie bezpieczniejsze jest hasło 30 znakowe, a od niego hasło 100 znakowe. Wdrażając system zapisu hasła w skrócie kryptograficznym po stronie banku początkowa długość hasła nie ma znaczenia, co się przekłada na zwiększenie bezpieczeństwa klientów ze strony atakujących zgadujących hasła, jak również niesolidnego pracownika. Dla bezpieczeństwa hasła największe znaczenie ma jego długość, a dopiero w drugim stopniu skomplikowanie każdego znaku. Trudność złamania krótszego hasła „trudnego”, czyli z cyframi i znakami specjalnymi jest mniejsza, niż hasła dłuższego, ale tylko literowego. Polecam xkcd… Czytaj więcej »

Tomek
20 dni temu

Klasyka, już widząc tytuł wpisu pomyślałem o wysokich opłatach za zarządzanie….

Admin
20 dni temu
Reply to  Tomek

Ale jak to? Rozumiem, że po przeczytaniu tekstu mógłby Pan mieć taką refleksję. Ale po samym tytule? ;-). To może oznaczać, że nawet jak Pan widzi chleb w piekarni to się Panu to może kojarzyć z wysokimi opłatami za zarządzanie ;-).
Dobrego weekendu!

robbo2k
20 dni temu

Inpzu po ustawieniu pozwala jednym przelewem zainwestować 100zl w 6 funduszy naraz po ustawieniu podziału wpłaty. Przelew stały i można nie zaglądać. Fundusze są w kosztach etfow od bety a do tego zero prowizji, zero spreadu i parasol podatkowy przy rebalansowanie.

To samo ma Trade Republic ustawiamy plany nawet na 5zl I samo się kupuje. Jak Erste zrobi ETFy to można rozważyć fundusze tak drogie to absurd

Admin
20 dni temu
Reply to  robbo2k

Tak, rozwiązania inPZU (też nie są to najtańsze ETF-y świata, ale OK) i Trade Republic (tam w ogóle jest sporo sposobów systematycznego oszczędzania) są warte polecenia. Szkoda, że w Erste TFI poszli tylko w fundusze, ale wydaje mi się, że to może być łatwiejsze technologicznie, bo nie trzeba „przechodzić” przez rachunek maklerski – mają własne TFI, więc łatwiej zrobić „spięcie” technologiczne z aplikacją bankową.

robbo2k
20 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Ale porównujmy jabłka do jabłek. inpzu ma wszystkie produkty z hedgem do PLN. Tutaj ciekawe jest porównanie MSCI World w inpzu z MSCI World w ETF które sa na to samo aktywo ok 0,6% w ETF do ok 1,1% w funduszu. Tylko w inpzu odpada prowizja i podatek przy zmianie strategi rebalnsingu. No i nie ma spreadu na kursie. Kombinowany fundusz na WIG20/MWIg w inpzu to 0,65% koszty biezace + 0,16% koszty transakcyjne w ETFie miałobyc ok 0,4% + 0,15%

Admin
20 dni temu
Reply to  robbo2k

No, a jaki wniosek z tego porównania?

robbo2k
20 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Że etc czasem jest tańszy a czasem nie od funduszu indeksowego

Franciszek
20 dni temu

Przy zakupie ETFów należy uwzględnić prowizję za kupno i sprzedaż. Są promocje na wybranych kontach IKE/IKZE z możliwością kupna bez prowizji, ale nie jest to standard we wszystkich domach maklerskich. Polecane popularne fundusze na indeksy amerykańskie nie przynoszą znacząco większych zysków. VOO Etf i SPY Etf przyniosły zysk w USD na poziomie 25% za ostatni rok. Erste Prestiż Akcji Amerykańskich w PLN przyniósł 26%. Gdzie tu znacząca przewaga ETF nad TFI? Można oczywiście wyciągnąć perełki typu VanEck Semiconductors lub nawet lewarowany fundusz na indeksy koreańskie, które przyniosły zysk w tysiącach procent. Leverage Shares +3x Long South Korea ETP +1 252,86%.… Czytaj więcej »

Admin
20 dni temu
Reply to  Franciszek

Wie Pan, przewaga się może ujawnić jak złoty się zacznie osłabiać. Gadałem kiedyś z zarządzającym funduszem i mówił mi, że jak się złoty umacnia to oni całkiem dobrze zarabiają na hedgingu walutowym. I neutralizują tym wpływ opłaty za zarządzanie. Myślę, że to może być ten sam przypadek. Oczywiście pełna zgoda, że nie ma co porównywać funduszy „ogólnotematycznych” z ETF-ami działającymi w niszach. To zupełnie inne historie. I pełna zgoda, że 0,2% opłaty za zarządzanie to nie musi być cały koszt, bo jest jeszcze koszt zlecenia (pewnie jakieś 0,2%), koszt utrzymywania rachunku maklerskiego, czasem też opłata za przechowywanie aktywów. Ja wychodzę… Czytaj więcej »

Marek
20 dni temu
Reply to  Franciszek

Po pierwsze nie da się kupić ETF-a VOO ani SPY na IKE/IKZE. Po drugie porównujesz wyniki w totalnie bezsensowny sposób. Ponieważ wziąłeś Fundusz inwestycyjny stosujący hedge do PLN ETF w USD bez hedge do PLN Jak chcesz porównać taki fundusz z ETF-em to należy wziąć ETF-a który również będzie zabezpieczony walutowo do PLN, czyli w tym przypadku Beta ETF S&P 500 PLN-Hedged (który swoją drogą też nie jest tani, więc na zwykłych funduszach i ETF-ach bez hedge różnice są większe). Wtedy się okaże, że wynik takiego ETF-a za ostatni rok jest lepszy, bo wynosi 27,66% Poza tym, fajnie byłoby wspomnieć, że… Czytaj więcej »

Last edited 20 dni temu by Marek
Marek
20 dni temu

Jak w jednym zadaniu pojawia się bank i TFI, to jedno jest pewne – jest to produkt na którym zarabiać ma bank/fundusz, a to czy klient na nim cokolwiek zarobi nie ma żadnego znaczenia.

W pasywnym inwestowaniu długoterminowym opłaty roczne to jeden z najważniejszych parametrów który zjada nasze zyski. Dlatego większości tradycyjnych funduszy należy unikać jak ognia, bo jedyne co robią to zjadają nasz kapitał nie dając nic w zamian (nie potrafią pobić rynku w perspektywie długoterminowej)

Admin
20 dni temu
Reply to  Marek

Panie Marku, nie do końca się zgadzam. Znam wiele osób, dla których inwestowanie pasywne przez ETF-y jest poza ich „rejestrem”. Nawet obligacje skarbowe są dla nich za trudne. Takich osób jest większość. I – jeśli mam być szczerzy – wolę, żeby te osoby zainwestowały w fundusz i miały 5% w skali roku (zamiast 7% w skali roku w ETF-ach), niż mają nic nie zrobić. A – proszę mi wierzyć – jak zaczynam ludziom opowiadać co trzeba zrobić, żeby sobie zrobić prosty portfel ETF-ów, to większość odpada na poziomie zakładania rachunku maklerskiego. A trzeba jeszcze wybrać instrument i wypełnić zlecenie. Sądzę,… Czytaj więcej »

robbo2k
20 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Trade Republic założyłyem mojej żonie. Wielkosc odsetek od konto idzie w ETF w Planie nic nie diotykasz nic nie rozbisz. magia dzieje się sama.

Admin
20 dni temu
Reply to  robbo2k

Tak, to jest fajna rzecz

Marek
20 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Idąc tym tropem można by poczynić założenie, że banki wykorzystując braki systemowej edukacji finansowej w Polsce w sposób nie do końca transparentny (nie informując o alternatywach o niższych kosztach) wciskają niedoświadczonym klientom produkt, który najbardziej opłacalny jest dla banku. Taki produkt często jest wciskany przez „doradców” bankowych (w praktyce sprzedawców) i nie jest to robione z troski o portfel klienta tylko o wyrobienie targetu/premie sprzedawców. A ktoś kto nie ma zielonego pojęcia o inwestowaniu i zainwestuje w fundusze wskazane przez doradce/sprzedawce też nie jest zdrowym podejściem, nie powinno się inwestować w coś czego się zupełnie nie rozumie, a tak w… Czytaj więcej »

Admin
20 dni temu
Reply to  Marek

No, ale robodoradcy w Polsce też biorą po 1-1,2% za składanie prostych portfeli z ETF-ów…

Marek
19 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Da się to zrobić trochę taniej (nadal oczywiście jest to mniej opłacalne niż inwestowanie samemu ale mówimy o osobach które z różnych powodów nie chcą/nie mogą tego zrobić)

– Revolut ma robo-doradztwo za ~0,9%
– W Unicredit można mieć zarządzany portfel od 0,35% (najbardziej defensywny) do 0,9% (najbardziej ofensywny)
– Portu ma ciekawą ofertę – rachunek dla dziecka – wtedy jest to 0,25% za robo-doradztwo ale warunkiem jest trzymanie środków aż dziecko ukończy 18 lat.

Admin
19 dni temu
Reply to  Marek

No tak, ale to nadal jest w okolicy 1% opłaty za zarządzanie polegające na złożenie portfela z kilku ETF-ów

Rafał
19 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Ja bym to nazwał opłatą za lenistwo albo wygodę. Tak jak z wieloma czynnościami albo się poświęca czas i robi coś samodzielnie tanio albo płaci się komuś żeby nas wyręczył.

Cała wiedzą potrzebna do tego żeby samodzielnie inwestować w ETF jest dostępna w internecie za darmo i to, pomijając całą teorię, prowadząca za rączkę do tego stopnia, że bywa wyjaśnione jak wypełnić formularz rejestracyjny u brokera, jak wypełnić ankietę MIFID, jak złożyć zlecenie zakupu na giełdzie.

Admin
19 dni temu
Reply to  Rafał

Trochę tak

Kasia
20 dni temu

Erste wprowadził rachunek oszczędnościowy PRO. Do końca sierpnia oprocentowanie 4,5% bez dodatkowych warunków. Od września trzeba się nagimnastykować. Logowanie 5 razy w miesiącu, wpłata co miesiąc nowych 100 zł na konto, aktywne ubezpieczenie oraz wpłata co miesiąc 100 zł (lub 1000 zł w wersji platinum) na TFI. Chcą uwiązać klienta z produktami droższymi, które słabo się sprzedają.

Admin
20 dni temu
Reply to  Kasia

To jeszcze bym zniósł, ale program niestety nie jest bezterminowy

Marek
19 dni temu
Reply to  Kasia

Przy 6% bez żadnych warunków w Trade Republic to jakaś wybita ta oferta nie jest.

KRZYSZTOF
20 dni temu

To można 10 w mies iocu

Piotr
19 dni temu

Strasznie drogo, max dopuszczalne opłaty dla większości funduszy to znaczy 2% (więcej się nie da bo prawo nie pozwala) to samo w XTB między 0,07% a 0,2%

Admin
19 dni temu
Reply to  Piotr

Tak, a te portfele ETF-ów (to się chyba w XTB nazywa Plan Inwestycyjny) dość łatwo można sobie zmontować, nie wymaga to wielkich kompetencji. No, ale to jest pytanie o model biznesowy jako całość. XTB nie bierze 2% opłaty za zarządzanie portfelami, ale za to bezlitośnie goli biednych ludzi kupujących kontrakty CFD ;-). Erste nie ma takiej „linii biznesowej”

Łukasz
18 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Proszę wybaczyć mi szczerość ale „hazardzistów” bawiących się w CFD ani trochę nie jest mi żal – tak samo jak nie jest mi żal tych, którzy „bawią” się w ruletkę, grę na automatach etc. To samo zdanie mam o utracjuszach z rynku Forex – tylko za zeszły rok, łączna strata na poziomie prawie 2,7 mld PLN. Średnia roczna strata z ostatnich 4 lat na poziomie 2mld PLN…
A zamiast „hazardu wystarczyłoby kupować np obligacje EDO lub COI o jednostkach ETF już nie wspominając…
Można „grać” w kasynie a można nabyć udziały w kasynie = życie to sztuka wyboru.

Rafał
19 dni temu
Reply to  Piotr

Jak się nie da więcej niż 2%?

Erste Prestiż Akcji Globalnych według dokumentów funduszu ma opłaty 2,86%
Erste Akcji Małych i Średnich Spółek – 2,16% + 0,56%
Erste Zrównoważony – 2,19% + 0,33%
itd.

Łukasz
19 dni temu

1. Sama kampania/ akcja edukacyjna na plus – szkoda, że jak zwykle starannie obliczona tylko na potrzeby ściśle określonego targetu. 2. W Polsce mamy ogromne tyły w nauczaniu tzw umiejętności praktycznych. Uczy się suchych definicji np o papierach wartościowych ale masa „młodzieży” nie ma pojęcia czym jest prowadzenie budżetu (jakiegokolwiek). O wypełnieniu PIT już nie wspomnę i to nawet w wersji elektronicznej. 3. Jak już kiedyś pisałem (w mojej ocenie) banki, TFI banków oraz większość TFI na rynku jest ukierunkowana na oferowanie (wciskanie) klientom/potencjalnym inwestorom mało efektywnych rozwiązań w postaci funduszy inwestycyjnych aktywnie zarządzanych wraz z ich opłatami manipulacyjnymi/za nabycie,… Czytaj więcej »

Marcin Kuchciak
18 dni temu
Reply to  Łukasz

Pomijając słuszne Pana uwagi, trafne spotrzeżenia reszty społeczności SoF na temat kosztów za zarządzanie, dorzucę jeszcze jeden aspekt, który może być warty uwagi. Dla części inwestorów barierą nie do przeskoczenia może być regularność inwestowania. Za tym często kryje się wymówka, bo tłumaczą, że nie ma sensu lokować kapitału w różne klasy aktywów, gdyż co zrobi głupie 10 zł. Dopiero jak będą mieć na koncie miliony, to wtedy pokażą, co potrafią. Tymczasem te mityczne miliony są już na starcie nieosiągalne dla części ludzi z wielu względów. W inwestowaniu liczy się wyrobienie sobie nawyku systematycznego przeznaczania części dochodów z kupki „bieżąca konsumpcja”… Czytaj więcej »

Łukasz
16 dni temu

Wielu naszych rodaków uważam za „słabych” nie dlatego, że bywam cyniczny a dlatego że szukają oni wymówek zamiast rozwiązań/ sposobów. Osobiście jestem wielkim zwolennikiem regularnego inwestowania małych kwot – ale w dobre jakościowo – niskokosztowe instrumenty. Przez wiele lat – nie było jednak instrumentu, który mógłbym polecić. Jak już pisałem potrzebna jest zmiana sposobu myślenia ludzi. Dla wielu ludzi = paczka papierosów codziennie jest ok, zakup dwunastopaka piwa w promocji również – ale wydanie 30 zł na jednostkę ETF to strata pieniędzy, bo cytując argument użyty przez Pana powyżej ” co to zmieni”. Ja w ETF-y „bawię się ” dopiero… Czytaj więcej »

TomR
16 dni temu

Dużo ludzi ma nawyki konsumenckie, polegające na kupowaniu dużych ilości róznego rodzaju produktów konsumenckich, czasami nie do końca potrzebnych (w różnym sensie, od produktów faktycznie niepotrzebnych do np. kupno nowego modelu czegoś zamiast przedłużenia używania poprzedniego, jeszcze działającego, lub kupowanie nadmiernie drogich produktów „markowych”, zamiast standardowych). Typowo nie jest to racjonalne finansowo, bo wartość tego typu produktów konsumenckich spada z czasem. Tego typu nawyki konsumenckie można w sposób bezpośredni wymienić na zakup czegoś prostego inwestycyjnego – np. jakiś funduszy, przez jakieś klikanie jak w sklepie internetowym. Czyli nawet nie trzeba zmieniać nawyków konsumenckich, tylko je przekierować na zakupy inwestycyjne zamiast… Czytaj więcej »

Admin
16 dni temu
Reply to  TomR

Można to i tak zinterpretować 😉

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Kontrast

Rozmiar tekstu