Jakie rady wynikają dla nas z inwestycji ministra finansów Andrzeja Domańskiego? Minister Finansów powinien być wzorem do naśladowania dla zwykłych Polaków, bo to człowiek wynajęty przez podatników do pilnowania, w jaki sposób są wydawane ich pieniądze. A żeby móc się tym zajmować – trzeba też umieć ogarniać własne, domowe finanse. Jak lokuje pieniądze minister finansów Andrzej Domański i jakie z tego wnioski możemy wyciągnąć dla siebie? Zapraszam do szybkiego sprawdzenia w „Subiektywnie o Finansach”
Minister Finansów Andrzej Domański jest jeszcze relatywnie młodym człowiekiem, ma dopiero 45 lat, ale już mógłby być rentierem – co prawda z gatunku tych bardziej ubogich, ale jednak. Jego aktywa finansowe – nie licząc nieruchomości – można podsumować na 4,5 mln zł, co dawałoby mu miejsce w elicie HNWI, czyli dolarowych milionerów. To elita ok. 60 mln ludzi na całym świecie (1,6% wszystkich mieszkańców Ziemi) dysponujących na tyle dużym majątkiem, że mogą żyć z odsetek.
- Zdalny leasing, czyli auto dla firmy bez wychodzenia z domu? Coraz więcej banków wprowadza tę nowinkę. Jak to działa? [POWERED BY BNP PARIBAS]
- Jedziesz samochodem na weekend? Zanim wrzucisz walizki do bagażnika, sprawdź warunki ubezpieczenia auta. Na wszelki wypadek [POWRED BY PZU]
- PZU zaprasza posiadaczy oszczędności do tańca. Na parkiecie nowy ETF: daje udział w sukcesach 1300 największych spółek świata. Czy to będzie hit? [POWERED BY PZU]
W Polsce takich osób – według nieprecyzyjnych szacunków, bo dokładnych statystyk nie ma – może być ok. 100 000. Nie licząc ministra finansów Andrzeja Domańskiego i niżej podpisanego: 99 998. Mniej więcej. Ponad dziesięciokrotnie mniej, niż w Szwajcarii, w której jest czterokrotnie mniej ludzi. Nota bene w Szwajcarii mniej więcej co dziesiąty obywatel jest dolarowym milionerem, czyli mógłby żyć z odsetek (choć życie to byłoby skromne, biorąc pod uwagę ceny w Szwajcarii, ale mógłby się przeprowadzić do Polski).
Oszczędności ministra finansów Andrzeja Domańskiego. W co je lokuje?
Opublikowane właśnie oświadczenie majątkowe ministra finansów Andrzeja Domańskiego jest o tyle ciekawe, że to facet, który nie tylko powinien mieć pojęcie o finansach (skoro zajmuje się naszymi pieniędzmi), ale też powinien mieć ponadprzeciętnie duże rozeznanie co do tego, jak lokować własne pieniądze. Jego wiedza jest w pewnym sensie insajderska, bo wcześniej zna wiele strategicznych decyzji rządu i może ocenić ich wpływ na swój portfel. Oczywiście nie mówię tu o wykorzystywaniu poufnych wiadomości do kupowania i sprzedawania akcji (insider trading to przestępstwo), ale ogólnie o konstrukcji portfela inwestycyjnego.
Pamiętacie, jak kilka lat temu pisałem o tym, jak ówczesny premier Mateusz Morawiecki obkupił się antyinflacyjnymi obligacjami? Przekonywałem Was, że to znak, by zrobić to samo, bo ten facet wie co robi. Zresztą już wcześniej radziłem Wam, żebyście zwrócili uwagę na obligacje 10-letnie. Inflacja rzeczywiście przyszła i tylko ten, kto nas (z premierem) posłuchał, nie stracił 30% wartości realnej swoich oszczędności w banku. Ważnych urzędników warto słuchać, bo oni o swoje pieniądze potrafią się zatroszczyć.
Co więc mówi portfel inwestycyjny Andrzeja Domańskiego? Przede wszystkim cieszy to, że jest on spory. Nie ma nic gorszego, niż wysoki urzędnik, który przyszedł do władzy, żeby się dorobić. Ministrowie – i w ogóle politycy – to powinni być ludzie sukcesu, którzy pieniądze już mają i władzy pożądają z innych pobudek (bardziej szlachetnych). A nie życiowi nieudacznicy, którzy do polityki przyszli, bo nic innego nie umieją. Firmy nie założyli, bo nie umieli. W korporacji nie popracowali, bo nikt ich nie chciał. Więc poszli do polityki, bo tu nie trzeba nic umieć. Tacy ludzie nie powinni decydować o naszych podatkach.
Portfel ministra finansów składa się w oszczędności w złotych i walutach obcych, z papierów wartościowych (akcji i obligacji) oraz z funduszy inwestycyjnych (w części zapewne są to produkty emerytalne, takie jak inwestycje w ramach kont IKE, IKZE oraz pracowniczego programu PPK). Łącznie wartość tego portfela – jak napisałem wyżej – wynosi 4,5 mln zł. Ale nie to jest istotne, lecz wieści, jakie można wyciągnąć z tego jak lokuje oszczędności taki fachowiec od… pieniędzy. [CIĄG DALSZY ANALIZY PONIŻEJ]
CZYTAJ TEŻ:
Cztery wnioski z portfela ministra finansów Andrzeja Domańskiego
Oczywiście konkretnych danych nie ma, bo wiemy tylko tyle, ile wynika z oświadczenia majątkowego, a są to wiadomości bardzo ogólne (bo tylko takie umieścił w oświadczeniu majątkowym poseł i minister finansów). Ale i tak coś-tam możemy z tego wycisnąć. A co mianowicie?
Po pierwsze: trzeba mieć aktywa. Minister finansów trzyma niemało pieniędzy w „podręcznych” oszczędnościach (o czym za chwilę), ale 77% wszystkich jego aktywów stanowią akcje, obligacje i fundusze inwestycyjne, czyli najróżniejsze formy lokowania pieniędzy na rynku kapitałowym, poza bankiem. To zasada, którą często powtarzam – w świecie coraz bardziej „inflacyjnym”, gdy państwa są coraz bardziej zadłużone, nie trzyma się pieniędzy pod poduchą, ani na koncie oszczędnościowym (a przynajmniej nie więcej, niż to niezbędne).
Obligacje antyinflacyjne są dobre wtedy, gdy inflacja rośnie, ale nie jest jeszcze zbyt wysoka. Akcje największych światowych spółek obronią przed inflacją wyższą (taką, przed którą obligacje mogą już nie ochronić) pod warunkiem, że nie wywołuje ona recesji. A jak robi się naprawdę źle – wtedy trzeba mieć złoto i „twarde” aktywa. Minister trzyma większość pieniędzy w akcjach i obligacjach, czyli wierzy w to, że gospodarka będzie się rozwijała, a antyinflacyjna moc akcji nadal będzie się ujawniać.
Po drugie: trzeba mieć obce waluty. Minister finansów 7% swoich aktywów trzyma w obcych walutach. Najwięcej w euro (ma ponad 56 000 euro), nieco mniej w dolarach (16 000 dolarów) oraz jakieś grosze we frankach szwajcarskich (7 000 franków). Ten miks bardzo mi się podoba od strony składu (też uważam, że euro może być większym beneficjentem zmian geopolitycznych, niż dolar i też bardzo wierzę w „szwajcara”), na miejscu ministra dodałbym tylko trochę więcej franków szwajcarskich.
To, że udział obcych walut w portfelu oszczędności ministra nie jest bardzo duży świadczy o tym, że wierzy w złotego i zarazem nie wierzy w bankructwo Polski. Na tym stanowisku nie można się zdradzać nawet z takimi myślami (nie mówiąc o czynach), więc nie wiemy na ile jest to „prawdziwa” wiara, a na ile obowiązek, by większość swoich aktywów denominować w złotych (choć nie wiemy czy część funduszy inwestycyjnych ministra nie bazuje na aktywach wycenianych w walutach obcych). [CIĄG DALSZY ANALIZY PONIŻEJ]
CZYTAJ TEŻ:
Cash is king, a emerytura ministra nie tylko z ZUS
Po trzecie: trzeba mieć podwyższoną płynność. Czasy są niepewne, więc cash is king, nawet jeśli traci na wartości. Minister finansów trzyma aż 680 000 zł w płynnych oszczędnościach (zapewne na jakichś lokatach bankowych). To 15% jego aktywów, ale prawdopodobnie jedyna – poza walutami obcymi – część portfela, którą można bez konsekwencji ruszyć w każdym momencie. Jako posiadacz również siedmiocyfrowego portfela oszczędności muszę powiedzieć, że taki udział aktywów płynnych mi się podoba – nie jest ani za duży, ani za mały, w moim portfelu czterech ćwiartek jest na podobnym poziomie.
Po czwarte: trzeba oszczędzać na dodatkową emeryturę. Największą część portfela ministra stanowią fundusze inwestycyjne, które jednak umieścił w swoim oświadczeniu majątkowym nie w sekcji „zasoby pieniężne”, ale „inne dochody”. To może oznaczać, że w większości są to fundusze inwestycyjne, do których minister nie ma bieżącego dostępu. Być może są to „opakowane” w ulgi podatkowe produkty emerytalne takie jak PPK (minister zarabia ok. 20 000 zł miesięcznie plus ponad 4000 zł diety poselskiej, więc do PPK może trafiać nawet 10 000 zł z tego tytułu do PPK), IKE oraz IKZE.
Minister wpada w najwyższy próg podatkowy i to już po kilku miesiącach każdego roku. Wtedy podatek PIT rośnie do 32% (od momentu, gdy dochód przekroczy 120 000 zł brutto), a to oznacza, że najbardziej optymalne podatkowo jest z jego punktu widzenia konto IKZE. Idę o zakład, że na swoją dodatkową emeryturę minister Domański odkłada pieniądze w następującej kolejności: najpierw do IKZE, potem do IKE. Oraz oczywiście do PPK. Jeśli wykorzystuje limity „do pełna” (a stać go na to), to wpłaca do IKZE i IKE łącznie 39 500 zł, a łącznie z PPK – może i 50 000 zł. Ale to tylko moje przypuszczenia.
Po piąte: minister nie wierzy w złoto? Inaczej niż prezes NBP (który kupuje złoto w ramach rezerw walutowych), minister finansów nie wykazuje kruszcu w swoim oświadczeniu majątkowym. Czyżby nie brał pod uwagę globalnego „resetu” i wyjścia z kryzysu zadłużenia przez wysoką inflację? Być może w kruszce inwestuje za pomocą funduszy inwestycyjnych, ale to byłoby „papierowe” złoto, nie mające wiele wspólnego z zabezpieczeniem przeciwko „resetowi”. Być może uda mi się kiedyś zaprosić ministra finansów do mojego wideocastu, wtedy dowiemy się więcej o jego inwestycjach. Panie Ministrze, zapraszam!
———————————
ZOBACZ SUBIEKTYWNY KANAŁ NA YOUTUBE:
„Subiektywnie o Finansach” jest też na Youtubie. Raz w tygodniu „Magazyn Subiektywnie o Finansach”, a poza tym rozmowy o Waszych pieniądzach z mądrymi ludźmi, komentarze i wideofelietony oraz poradniki i zapisy edukacyjnych webinarów. Koniecznie subskrybuj kanał „Subiektywnie o Finansach” na platformie Youtube.
——————————
CZYTAJ TEŻ:
——————————

ZAPLANUJ ZAMOŻNOŚĆ Z SAMCIKIEM:
Myślisz, że nie masz szans na żywot rentiera? Że masz za mało oszczędności? Że za mało zarabiasz? Że nie umiał(a)byś dobrze ulokować pieniędzy, gdybyś je miał(a)? W tym e-booku pokazuję, że przy odrobinie konsekwencji, pomyślunku i, posiadając dobry plan, niemal każdy może zostać rentierem. Jak bezboleśnie oszczędzać, prosto inwestować i jak już teraz zaplanować swoje rentierstwo – o tym jest ten e-book. Praktyczne rady i wskazówki. Zapraszam do przeczytania – to prosty plan dla Twojej niezależności finansowej. Polecam też trzy inne e-booki: o tym, jak zrobić porządek w domowym budżecie i raz na zawsze wyjść z długów, jak bez podejmowania ryzyka wycisnąć więcej z poduszki finansowej i jak oszczędzać na przyszłość dzieci.
——————————
ZAPISZ SIĘ NA NASZE NEWSLETTERY:
>>> W każdy weekend sam Samcik podsumowuje tydzień wokół Twojego portfela. Co wydarzenia ostatnich dni oznaczają dla Twoich pieniędzy? Jakie powinieneś wyciągnąć wnioski dla oszczędności? Kliknij i się zapisz.
>>> Newsletter „Subiektywnie o Świ(e)cie i Technologiach” będziesz dostawać na swoją skrzynkę e-mail w każdy czwartek bladym świtem. Będzie to podsumowanie najważniejszych rzeczy, o których musisz wiedzieć ze świata wielkich finansów, banków centralnych, najpotężniejszych korporacji oraz nowych technologii. Kliknij i się zapisz.
———————————
ZNAJDŹ SUBIEKTYWNOŚĆ W SOCIAL MEDIACH
Jesteśmy nie tylko w „Subiektywnie o Finansach”, gdzie czyta nas ok. pół miliona realnych odbiorców miesięcznie, ale też w mediach socjalnych, zwanych też społecznościowymi. Tam krótkie spostrzeżenia o newsach dotyczących Twoich pieniędzy. Śledź, followuj, bądź fanem, klikaj, podawaj dalej. Twórzmy razem społeczność ludzi troszczących się o swoje pieniądze i ich przyszłość.
>>> Nasz profil na Facebooku śledzi ok. 100 000 ludzi, dołącz do nich tutaj
>>> Samcikowy profil w portalu X śledzi 26 000 osób, dołącz do nich tutaj
>>> Nasz profil w Instagramie ma prawie 11 000 followersów, dołącz do nich tutaj
>>> Połącz się z Samcikiem w Linkedin jak 26 000 ludzi. Dołącz tutaj
>>> Nasz profil w YouTube subskrybuje 12 000 widzów. Dołącz do nich tutaj
>>> „Subiektywnie o Finansach” jest już w BlueSky. Dołącz i obserwuj!
——————————–
SPRAWDŹ RANKING LOKAT I KONT OSZCZĘDNOŚCIOWYCH
Zastanawiasz się, co zrobić z pieniędzmi? W którym banku jest najwyższe oprocentowanie pieniędzy na długo, a w którym na krótko? Który najlepiej zapłaci za nowe środki, a który „w standardzie”? Sprawdź „Okazjomat Samcikowy” – to aktualizowane na bieżąco rankingi lokat, kont oszczędnościowych, a także kont osobistych, rachunków firmowych i kart kredytowych. Wszystkie tabele znajdziesz w zakładce „Rankingi” w „Subiektywnie o Finansach”.
zdjęcie tytułowe: KPRM, Maciej Samcik/ Canva







