10 sierpnia 2026

Bank centralny postanowił sprawdzić, czy klienci chcący zapłacić gotówką w sklepach nie mają problemów. Wysłał swoich ludzi na zakupy i…

Bank centralny postanowił sprawdzić, czy klienci chcący zapłacić gotówką w sklepach nie mają problemów. Wysłał swoich ludzi na zakupy i…

Gotówka wciąż jest najpopularniejszym sposobem płatności u naszych zachodnich sąsiadów. Niemiecki bank centralny Bundesbank postanowił przeczesać pod kątem „używalności” gotówki całą gospodarkę nastawioną na konsumenta indywidualnego: sklepy stacjonarne, cały sektor handlu detalicznego, gastronomię i usługi dla osób prywatnych. I wysłał „tajemniczych klientów”, żeby płacili gotówką, gdzie się da. Co się okazało?

Bundesbank podkreśla często, że gotówka, mimo upowszechnienia cyfrowych sposobów płatności, powinna być wspierana przez instytucje państwa, ponieważ „zapewnia wszystkim grupom społecznym możliwość uczestnictwa w gospodarce, a także odporność na kryzysy”. Jednak, żeby zrealizować te cele, gotówka musi być powszechnie akceptowana przez firmy i innych odbiorców płatności. Dlatego Bundesbank sprawdził, jaki jest poziom akceptacji gotówki w sektorach nastawionych na konsumpcję prywatną.

Zobacz również:

Badanie, pierwsze takie w historii Bundesbanku, polegało na wysłaniu w teren nabywców testowych, którzy płacili gotówką. Po prostu. Żadnych wyrafinowanych metod. Gotówka do ręki i ruszamy w miasto. Sprawa rozegrała się latem 2025 roku, a testowe płatności zostały dokonane na próbie około 2060 firm z sektorów konsumpcyjnych handlu i usług. Co pokazało badanie i czy zakochani w gotówce Niemcy rzeczywiście mogą wszędzie zapłacić swoimi – europejskimi – banknotami i monetami? A może handel i usługi rzucają im kłody pod nogi? Co ustalił Bundesbank?

Czytaj też: Niemiecki bank centralny przystępuje do obrony gotówki. I rysuje trzy scenariusze zmian w świecie płatności. Czy to może być dobry wzór dla nas?

Bundesbank: płatności gotówkowe są możliwe, ale… nie wszędzie

Żeby nie trzymać długo czytelników w napięciu, mogę od razu zdradzić, że eksperyment zasadniczo się udał, ponieważ płatności gotówkowe były możliwe aż w 99,4% odwiedzonych przez testerów punktów sprzedaży. Przy czym wysoki wskaźnik akceptacji obserwowano w przypadku firm ze wszystkich badanych sektorów gospodarki i kategorii wielkości.

Procedura testowa zakładała, że ​​kupujący powinni najpierw spróbować zapłacić gotówką przy kasach z obsługą. Jeśli pojawiał się problem, proaktywnie pytali o możliwość zapłacenia gotówką. Jeśli prośba o płatność gotówką była odrzucana, testerzy płacili bezgotówkowo. Okazało się, że płatność gotówką była możliwa przy pierwszej wybranej kasie i bez konieczności dodatkowej prośby aż w 98,7% przypadków. Tylko w 0,7% przypadków płatność gotówką była możliwa tylko na żądanie lub przy innej kasie.

W sumie akceptacja gotówki wynosi ponad 97% we wszystkich badanych sektorach gospodarki – handlu detalicznym, gastronomii i wybranych usługach, przy czym stacje benzynowe mają najniższy wskaźnik akceptacji gotówki w sektorze handlu detalicznego. Tylko w kilku wyjątkowych przypadkach kupujący testowi nie mogli zapłacić gotówką.

Najbardziej gotówkowe sektory, co pokazuje grafika poniżej, to sklepy z żywnością, z artykułami związanymi z kulturą i rekreacją, inne dobra konsumpcyjne i handel na targowiskach i bazarach. Tutaj gotówka króluje, jest akceptowana w 100%. Sytuacja nieco komplikuje się w innych punktach handlu: z branż wyposażenia domu, sprzedaży środków czystości i kosmetyków, supermarketach i w gastronomii. Wykorzystanie gotówki gwałtownie spada w przypadku zakupów artykułów związanych z technologiami informatycznymi i na stacjach paliw.

Na marginesie badania w placówkach stacjonarnych handlu i usług sprawdzono też inne popularne konsumenckie sektory płatności. Na przykład zbadano akceptację gotówki w transporcie autobusowym i urzędach publicznych, czyli w miejscach, które nie są związane z funkcjonowaniem jednej firmy sektora prywatnego. Tutaj wyniki były już zróżnicowane.

Wszędzie można było zapłacić gotówką za bilet komunikacji miejskiej na przejazd autobusem zarówno na przystanku, jak i w autobusie. Jednak gdy testerzy próbowali płacić gotówką za codzienne usługi publiczne, takie jak wydanie dowodu osobistego lub rejestracja pojazdu, okazało się, że w ośmiu na trzydzieści przypadków nie było to możliwe. Wyniki pokazały, że gotówka może być wykorzystywana jedynie w ograniczonym zakresie do płatności na rzecz organów publicznych, a przecież powinny one szczególnie dbać o taką dostępność.

Ogółem poziom akceptacji płatności gotówkowych w różnych sektorach gospodarki, włączając sektor instytucji publicznych, został przedstawiony na grafice poniżej. Najniższy wynik otrzymały instytucje publiczne, w których sytuacja płatności pogarsza się w stosunku do wcześniejszego sektorowego badania z 2021 roku. Wiąże się to z programami cyfryzacji usług publicznych.

Badanie zakończyło się ogólnym wnioskiem, że akceptacja gotówki w Niemczech jest obecnie gwarantowana. Bundesbank uznał, że wszystkie instytucje zaangażowane w obieg pieniądza i sprzedaż stacjonarną towarów i usług współpracują ze sobą, żeby gotówką była dostępną formą płatności. Na tym tle nieco negatywnie wyglądają jednak instytucje publiczne, w których mieszkańcy płacą za niektóre usługi i niestety najczęściej muszą to robić elektronicznie.

Czytaj też: Niemieckie firmy utrudnią polskie plany wielkiego skoku inwestycji? Analitycy zza Odry zapowiadają wielkie „ssanie” na pracowników z Polski

Jeśli problemy, to z powodu awarii kasy. Chyba że…

Tzw. przejściowe utrudnienia wystąpiły w mniej więcej połowie punktów sprzedaży. Jednak z badania wynika, że te trudności często nie były związane z jakimś odgórnie założonym brakiem akceptacji gotówki. W około 42,8% zakupów testowych, w których płatność gotówką nie była możliwa i trzeba było płacić bezgotówkowo, wynikało po prostu z braku reszty do wydania w kasie lub z chwilowej awarii kas.

W 9,9% lokalizacji kupujący w ramach testów stwierdzili również, że płatności gotówką są generalnie możliwe, ale tylko przy otwartej kasie z obsługą. W momencie zakupów testowych kasy te były jednak… zamknięte. Punkty sprzedaży, które zasadniczo nie akceptują płatności gotówką, to głównie te, które były wyposażone wyłącznie w kasy samoobsługowe, takie jak na samoobsługowych stacjach benzynowych.

CZYTAJ WIĘCEJ O TYM:

administracja publiczna nie lubi gotówki

Czytaj też: Banknot prawnym środkiem płatniczym w Polsce? Nie w sądzie. Nie masz karty płatniczej lub konta bankowego? Będzie trudniej o sprawiedliwość

Po dokonaniu zakupów kupujący oceniali punkty sprzedaży, biorąc pod uwagę różne pary przeciwstawnych cech. Średnio nie zaobserwowano praktycznie żadnych różnic między punktami sprzedaży akceptującymi i nieakceptującymi płatności gotówką pod względem poziomu cen, lokalizacji ani liczby klientów. Jednak kupujący w teście postrzegali punkty sprzedaży bez płatności gotówką jako bardziej nowoczesne. Te placówki były również często postrzegane jako skierowane do młodszej grupy klientów.

Badanie w tym przypadku polegało na wyborze jednej z dwóch przeciwstawnych opcji, co widać na grafice poniżej. Niebieskie paski oznaczają punkty sprzedaży, które nie akceptowały gotówki, a szare – akceptujące gotówkę. W pierwszym przypadku wyraźnie widać, że dominuje pasek niebieski, który oznacza znacznie więcej odpowiedzi wskazujących punkty bezgotówkowe jako nowoczesne. Ponad jedna trzecia respondentów wskazała też takie punkty jako typowe dla młodych ludzi. Nie ma za to specjalnej różnicy w poziomie cen czy częstotliwości kupowania.

Prawie wszystkie placówki sprzedaży w badanych sektorach miały co najmniej jeden punkt sprzedaży z obsługą personelu. W branży gastronomicznej często możliwe było również dokonywanie płatności osobiście, bezpośrednio przy stoliku. Specyfiką supermarketów i domów towarowych było to, że posiadały co najmniej jedną kasę samoobsługową.

A jeśli już pojawia się kasa samoobsługowa, to zasadniczo nie ma ona opcji płatności gotówkowej. Tylko w jednej czwartej przypadków (26,6%), gdzie w sklepie znajdowały się kasy samoobsługowe, kupujący testowi byli w stanie wskazać co najmniej jedną kasę samoobsługową akceptującą płatności gotówkowe. Z jednej strony kasa samoobsługowa to wygoda dla płacących przyspieszająca i ułatwiająca zakupy, z drugiej jednak potencjalny coraz większy obszar bezgotówkowy.

Biorąc pod uwagę przewidywany gwałtowny wzrost liczby kas samoobsługowych, zwłaszcza w supermarketach, drogeriach i sklepach typu DIY (Do It Yourself, Zrób To Sam – produkty i narzędzia dla majsterkowiczów, pielęgnacji ogrodu, odnawiania mebli itp.), może to pogorszyć akceptację gotówki w tych sektorach. Zwłaszcza zastępowanie kas z obsługą kasami samoobsługowymi, które nie akceptują płatności gotówkowych, mogłoby spowodować, że płatności gotówkowe staną się znacznie bardziej czasochłonne, bo kas z obsługą będzie mniej.

Poza kilkoma wyjątkami, płatności gotówkowe odbywały się w czasie badania sprawnie i bez problemów. Negatywne reakcje na próby płatności gotówką były zgłaszane przez kupujących testowych niezwykle rzadko (tylko w 0,4% zakupów testowych). Rzadko zdarzało się również, aby kasjer prosił o płatność bezgotówkową (co również miało miejsce w 0,4% zakupów testowych). Dowody sugerujące, że płatności kartą są pożądane, odnotowano w 0,5% odwiedzonych punktów sprzedaży.

Nieco częściej, w 4,2% zakupów testowych, kasjer prosił o inne banknoty lub monety, na przykład pytając: „Czy mają Państwo drobne?”. Ogólnie rzecz biorąc, płatności gotówkowe w zdecydowanej większości przypadków przebiegały jednak szybko i bez trudności, a także nie wiązały się z żadnymi konkretnymi odpowiedziami ani prośbami kasjera.

Jak Niemcy wyglądają na tle sąsiadów?

Bundesbank zebrał również doświadczenia sąsiednich banków centralnych, żeby porównać podobne sytuacje z użyciem gotówki. Badania nad akceptacją gotówki są regularnie prowadzone na przykład w Holandii. Holenderski bank centralny (De Nederlandsche Bank, DNB) zbadał w 2025 roku akceptację gotówki w różnych kategoriach punktów sprzedaży w zależności od regionu kraju. Na zlecenie DNB testerzy odwiedzili 5000 sklepów i 900 straganów i co prawda niczego nie kupowali, ale zbadali obecność oznaczeń wskazujących na określone metody płatności.

Zgodnie z obserwacjami płatności gotówkowe były oferowane jedynie w około 95% odwiedzanych punktów sprzedaży, przy czym płatności gotówkowe często nie były możliwe w kinach i aptekach. Co jednak najważniejsze w badaniu holenderskim, wzrosła liczba punktów sprzedaży bezgotówkowej, oznaczona napisem: „tylko PIN”. Jeszcze w 2023 roku było takich punktów 4,5%, a w 2024 roku udział ten wzrósł do 4,8%. Może różnica nie jest duża, ale pokazuje trend, przy czym ten kierunek jest najbardziej zauważalny w większych miastach.

Akceptacja gotówki różni się w zależności od sektora, a także regionu. Liczba kin i aptek z oznaczeniami „tylko PIN” stale rośnie. W 2024 roku aż 38% kin nie akceptowało płatności gotówką w porównaniu z 27% w 2023 roku. Podobny odsetek odnotowano w 21% aptek w 2024 roku w porównaniu z 16% w 2023 roku. Taki sam udział, 21%, zanotowano w przypadku płatności parkingowych. Obserwacja ogólna dotycząca różnych sektorów – sklepy należące do sieci handlowych są bardziej skłonne do odmowy płatności gotówką (6%) niż sklepy niezależne (4%).

Z drugiej strony udział punktów „tylko PIN” w księgarniach gwałtownie spadł – z 14% w 2023 roku do 4% w 2024 roku. Bardzo niewielki jest udział takich oznaczeń na straganach. Tylko 13 straganów na 900 zbadanych miało uwagę: „tylko PIN”. Na grafice poniżej pokazane zostały sektory uszeregowane pod względem udziału oznaczeń „tylko PIN”.

Dodatkowo w badaniu holenderskiego banku centralnego okazało się, że sklepy z oznaczeniami „tylko PIN” znajdują się głównie w większych miastach, co może nie jest zaskoczeniem, ale ciekawsze może jest to, że są istotne różnice między regionami tego niewielkiego i bardzo gęsto zabudowanego i zaludnionego kraju. W miastach powyżej 175 000 mieszkańców jeden na dziesięć sklepów oferuje płatności „tylko PIN”, podczas gdy w wioskach poniżej 5000 mieszkańców odsetek ten wynosi tylko jeden na sto.

Jak wyglądają różnice między poszczególnymi prowincjami Holandii? W regionach Flevoland i Noord-Holland (prowincja stołeczna z Amsterdamem) jest najwięcej znaków „tylko PIN” – średnio znajdują się one w odpowiednio 10% i 8% punktów sprzedaży. Z kolei w bardziej peryferyjnej Zelandii wszystkie punkty sprzedaży objęte badaniem akceptują gotówkę. Mapka regionów gotówkowych i mniej gotówkowych wygląda tak (może przyda się czytelnikom odwiedzającym Holandię turystycznie):

Większość sprzedawców detalicznych (75%) nie wskazuje jednak za pomocą znaków ani tabliczek, w jaki sposób klienci mogą zapłacić za zakupy. Klienci w tych sklepach mogą zakładać, że mają wybór, czy chcą płacić gotówką. Spośród sprzedawców detalicznych, którzy deklarują, że mają politykę bezgotówkową (25%), co piąty robi to za pomocą znaków „Tylko PIN”.

Ale na przykład 7% ankietowanych sklepów stosuje znaki, które mogą być mylące dla klientów, takie jak „Płać PIN-em” lub „PIN”. W takim przypadku klient może odnieść wrażenie, że płatność gotówką jest odrzucana, podczas gdy sprzedawca wciąż może jednak przyjąć gotówkę. DNB wezwał sprzedawców detalicznych, żeby nie stosowali takich potencjalnie niejednoznacznych znaków. Po interwencji baku centralnego udział takich oznaczeń spadł z 12% w 2023 roku do 7% w 2024 roku.

CZYTAJ TEŻ TO:

Bundesbank o cyfrowym euro, czyli CBDC

Aby konsumenci mogli korzystać z gotówki, powinna ona być dostępna w bankomatach lub innych punktach wypłaty gotówki – bez tego dobre chęci sklepów, punktów usługowych i sieci handlowych na niewiele się przydadzą. Po drugie gotówka powinna być akceptowana jako forma płatności przez obie strony transakcji. Bundesbank podkreśla, że musi zapewnić społeczeństwu prawo wyboru. Nie chodzi też o to, żeby zmuszać kogokolwiek do używania gotówki, tylko żeby zapewnić wybór między gotówką a środkami bezgotówkowymi.

Tutaj pojawia się oczywiście temat cyfrowej waluty banku centralnego, czyli w przypadku Niemiec cyfrowego euro. Bundesbank zwraca uwagę, że „cyfrowe euro mogłoby w przyszłości poszerzyć wolność wyboru w użyteczny sposób, stanowiąc cyfrowe uzupełnienie gotówki, nie tylko w przypadku płatności w punktach stacjonarnych, ale także online”.

Już w marcu 2025 roku szefowa EBC Christine Lagarde zapowiadała, że bank centralny strefy euro będzie gotowy technicznie do wprowadzenia cyfrowego euro w październiku 2025 roku. Ale potem potrzebna jest decyzja polityczna o wdrożeniu tego projektu. Ma to być substytut gotówki, czyli waluty gwarantowanej i kontrolowanej przez bank centralny i państwo, w przeciwieństwie do pieniądza kreowanego przez banki komercyjne w obiegu kontrolowanym przez operatorów płatności elektronicznych i cyfrowych.

Na razie decyzja polityczna nie została podjęta, więc cyfrowe euro czeka spokojnie na swój czas. Zamiast tego na polu płatności odbywa się walka karnawału z postem, czyli płatności elektronicznych z gotówką. Z niemieckiego badania przeprowadzonego przez Bundesbank wynika, że wciąż nie ma tu wygranych i przegranych. Jest trend wypierania gotówki z niektórych obszarów, jednak to próby wciąż raczej bardzo nieśmiałe.

Czytaj więcej: Koniec żartów? Prezes EBC zapowiada: „jesienią będziemy gotowi z cyfrowym euro”. Czy Europejczycy zamienią skórzane portfele na cyfrowe? I co my na to?

Czytaj też: Nadchodzi czas cyfrowych pieniędzy. Czas poznać nowe pojęcia: stablecoin i CBDC. Do czego przyda nam się cyfrowa gotówka?

———————————-

ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTERY:

>>> W każdy weekend sam Samcik podsumowuje tydzień wokół Twojego portfela. Co wydarzenia ostatnich dni oznaczają dla Twoich pieniędzy? Jakie powinieneś wyciągnąć wnioski dla oszczędności? Kliknij i się zapisz.

>>> Newsletter „Subiektywnie o Świ(e)cie i Technologiach” będziesz dostawać na swoją skrzynkę e-mail w każdy czwartek bladym świtem. Będzie to podsumowanie najważniejszych rzeczy, o których musisz wiedzieć ze świata wielkich finansów, banków centralnych, najpotężniejszych korporacji oraz nowych technologii. Kliknij i się zapisz.

———————————

Źródło zdjęcia: Markus Spiske/Unsplash

Subscribe
Powiadom o
0 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Kontrast

Rozmiar tekstu