29 sierpnia 2026

Zysk polskiego giganta IT urósł o połowę, a cena akcji wróciła w pobliże historycznych szczytów. Czy inwestorzy dostaną jeszcze paliwo?

Zysk polskiego giganta IT urósł o połowę, a cena akcji wróciła w pobliże historycznych szczytów. Czy inwestorzy dostaną jeszcze paliwo?

W sierpniu kurs akcji Asseco Poland wspiął się do historycznego szczytu, a giełdowa wartość spółki przekroczyła 20 mld zł. Teraz największa w tej części Europy firma IT pokazała wyniki finansowe lepsze od oczekiwań analityków: 9,25 mld zł przychodów, ponad miliard zysku operacyjnego i niemal 430 mln zł zysku netto. Czy inwestorzy już wcześniej „kupili” wszystkie dobre wiadomości? Czy kondycja finansowa polskiego giganta IT daje szansę na kontynuacji wielkiej hossy? W ostatnim półroczu akcje tej spółki zyskiwały na wartości po 10%… miesięcznie. A przez pięć ostatnich lat podrożały czterokrotnie

Asseco nie jest spółką, która rewolucjonizuje świat, będąc w centrum postępu technologicznego, jej siłą – także z punktu widzenia inwestora – są tysiące systemów pracujących w bankach, urzędach, szpitalach i przedsiębiorstwach, wieloletnie umowy serwisowe oraz biznes rozłożony na kilkadziesiąt krajów. Posiadacze akcji Asseco w ciągu dziesięciu ostatnich lat pomnożyli sześciokrotnie ulokowane w nich pieniądze (w tym czasie indeks WIG20 „tylko” podwoił wartość).

Zobacz również:

Za tę przewidywalność biznesu największej polskiej spółki informatycznej inwestorzy zaczęli ostatnio płacić znacznie więcej. Jeszcze na początku 2025 r. akcje Asseco kosztowały mniej niż 100 zł, a jesienią zeszłego roku dotarły do historycznego maksimum na poziomie 254 zł. Później przyszła mocna korekta. Wiosną 2026 r. akcje Asseco można było kupować znów poniżej 200 zł. Ale ostatnio znów są blisko rekordowej strefy 235-250 zł. 

Czy inwestorzy mogą mieć nadzieję, że Asseco będzie jeszcze droższe i czy wciąż warto kupować akcje polskiego giganta IT, który już mocno zyskał na wartości. Na to pytanie być może niektórym inwestorom pomogą odpowiedzieć wyniki finansowe Asseco. Warto się tej firmie przyglądać, bo to największa spółka IT w naszej części Europy. Znajduje się w portfelach wielu globalnych funduszy inwestycyjnych jako „zakład” o wzrost i cyfryzację gospodarki Europy Środkowej.

W Asseco zyski rosną szybciej niż przychody

W pierwszej połowie 2026 r. Grupa Asseco osiągnęła 9,25 mld zł przychodów, czyli o 16% więcej niż rok wcześniej. Sprzedaż własnego oprogramowania i usług informatycznych wyniosła 7,15 mld zł i zwiększyła się o 17%. To warto docenić, bo własne rozwiązania, abonamenty, utrzymanie systemów i usługi serwisowe są zwykle bardziej rentowne oraz przewidywalne niż odsprzedaż sprzętu lub cudzych technologii i zarabianie tylko na marży handlowej.

Jeszcze szybciej rosły zyski – grupa zarobiła w pierwszej połowie roku 429,6 mln zł na czysto, a więc o 52% więcej, niż rok wcześniej. To właśnie ta druga liczba jest najważniejsza dla właściciela akcji Asseco Poland. Grupa jako całość zarobiła netto 873,3 mln zł, ale zauważalna część jej biznesu ma innych udziałowców. Nie cały zysk skonsolidowanej grupy ekonomicznie należy więc do akcjonariuszy spółki notowanej w Warszawie.

Poprawiła się też rentowność. Marża operacyjna, czyli część przychodów pozostająca po pokryciu kosztów działalności, wzrosła z 9,8% do 11,7%. Nie jest to bardzo wysoka marża jeśli mówimy o spółkach technologicznych (taka np. Nvidia, mająca niemal globalny monopol na wydajne układy scalone, „jedzie” na marży 75%), ale przyzwoita jeśli mówimy o spółce świadczącej usługi informatyczne na dużą skalę.

Asseco nie zwiększa skali działalności za wszelką cenę. Każda złotówka sprzedaży zostawia dziś w firmie więcej zysku niż przed rokiem. Co niestety nie oznacza, że 430 mln zł zysku z pierwszego półrocza można bezrefleksyjnie pomnożyć przez dwa i traktować jako prognozę na cały rok. Na wynik z pierwszej części roku wpłynęło m.in. przeszacowanie inwestycji w spółce TSG, które podniosło zysk o 15,6 mln zł.

Asseco realnie rośnie, czy tylko „kupuje” wzrost? Tajemnice zysku polskiego giganta IT

W przypadku polskiego giganta IT, który od lat przejmuje kolejne spółki, zawsze warto sprawdzić, ile wzrostu powstało wewnątrz istniejącego biznesu. Z 1,26 mld zł przyrostu przychodów w porównaniu z pierwszym półroczem 2025 r. około 858 mln zł pochodziło ze wzrostu organicznego, 121 mln zł z przejęć, a 284 mln zł z korzystnego przeliczenia walut. Oznacza to, że mniej więcej dwie trzecie nominalnego wzrostu sprzedaży Asseco wypracowało bez kupowania kolejnych firm.

Waluty – na zmianach kursowych grupa sporo ostatnio zarobiła – są jednak mieczem obosiecznym. Aż 86% sprzedaży Grupy Asseco pochodzi z zagranicy. W tym półroczu przeliczenie wyników zagranicznych spółek do złotego dodało grupie niemal 300 mln zł przychodów. Przy innym układzie kursów ten sam mechanizm może działać w przeciwnym kierunku.

Największym segmentem działalności Asseco pozostaje Formula Systems z przychodami sięgającymi 5,6 mld zł, o 18% większymi niż rok wcześniej. Asseco International zwiększyło sprzedaż o 9%, do poziomu niemal 2,4 mld zł, a segment Asseco Poland urósł przychodowo o 17%, do poziomu 1,3 mld zł.

Najmocniej urosły przychody z rozwiązań dla instytucji publicznych – zwiększyły się o 29%, do 2,5 mld zł, i stanowiły już 27% sprzedaży grupy. Asseco korzysta m.in. z cyfryzacji administracji i ochrony zdrowia. Ponad 150 szpitali to klienci Asseco Poland.

Sprzedaż systemów ERP, czyli oprogramowania pomagającego zarządzać przedsiębiorstwem również wzrosła o 17%, do poziomu 934 mln zł. Rozwiązania dla banków i innych instytucji finansowych przyniosły niemal 2 mld zł, a więc o 11% więcej niż rok wcześniej. W tym biznesie szczególnie cenne są wieloletnie kontrakty i powtarzalne wpływy z utrzymania już wdrożonych systemów. Dziesięciu największych klientów odpowiada za zaledwie 13% przychodów grupy, a największy klient odpowiada za 2% przychodów.

Gotówka w kasie czeka i pozwala dalej kupować

Portfel zamówień na 2026 r. w obszarze własnego oprogramowania i usług ma wartość 13,4 mld zł. Przy bieżących kursach walut jest o 18% większy niż przed rokiem, a przy kursach stałych – o 12% wyższy. Jego wartość odpowiada 106% przychodów osiągniętych w tej części biznesu w całym 2025 r. Backlog to wartość zakontraktowanych prac i usług, które dopiero trzeba wykonać, rozliczyć i zamienić w gotówkę. W ostatnich 12 miesiącach Asseco wypracowało 2,05 mld z gotówki (choć pieniądze z działalności operacyjnej były o 3,3% niższe niż rok wcześniej).

Grupa ma też 1,47 mld zł gotówki netto po uwzględnieniu krótko- i długoterminowego zadłużenia odsetkowego. Taki bilans daje przestrzeń na dywidendy i przejęcia, choć o te same pieniądze konkurują oba cele. W pierwszym półroczu do grupy dołączyło sześć spółek, a w trzecim kwartale trzy następne. Najbardziej interesująca z polskiej perspektywy jest transakcja przejęcia 96% akcji Mc Comp. To firma zatrudniająca 110 specjalistów, której oprogramowanie działa na ponad 3000 stacji paliw oraz w branży hotelarskiej, gastronomicznej i rekreacyjnej.

Nowoczesna stacja paliw to nie pompa z benzyną, ale też sklep, restauracja, punkt usługowy, program lojalnościowy i system płatniczy połączone w jeden organizm. Dla Asseco może to być wejście do nowej niszy, w której da się połączyć doświadczenie energetyczne, handel detaliczny, płatności i analizę danych. Asseco nie ujawnia wartości transakcji, ani wyników finansowych Mc Comp. Można więc ocenić strategiczny sens transakcji, ale nie da się jeszcze stwierdzić, czy Asseco kupiło atrakcyjny biznes po rozsądnej cenie.

To ważne, bo kolejne akwizycje mają zwiększać wartość przypadającą na jedną akcję, a nie tylko liczbę spółek w prezentacji dla inwestorów. Na razie wyniki półrocza są uspokajające: przejęcia dołożyły 121 mln zł przychodów, podczas gdy rozwój organiczny 858 mln zł. Asseco nie używa więc zakupów do maskowania stagnacji podstawowego biznesu.

Rekordowa dywidenda już była. Czy akcje polskiego giganta IT nie są za drogie?

W maju akcjonariusze polskiego giganta IT przyznali sobie rekordową dywidendę w wysokości 13,05 zł na akcję, łącznie ponad 1,05 mld zł. Rok wcześniej było to 3,94 zł na akcję. Tak duży skok wygląda imponująco, ale nie powinien automatycznie stać się punktem odniesienia dla kolejnej wypłaty. Tegoroczna dywidenda pochłonęła ponad 92% zysku za 2025 r. i została wsparta środkami zgromadzonymi na kapitale rezerwowym. Na sytuację gotówkową wpłynęła również sprzedaż akcji własnych strategicznemu inwestorowi TSS Europe.

Przy kursie 241,90 zł wypłacone 13,05 zł odpowiadałoby stopie dywidendy około 5,4%. Tyle że inwestor kupujący akcje po publikacji półrocznych wyników tej dywidendy już nie otrzyma. Oficjalna polityka dywidendowa mówi o rekomendowaniu wypłaty powyżej 50% jednostkowego zysku netto, ale ostateczna kwota zależy również od płynności, planów przejęć i zobowiązań grupy. W przyszłości należy spodziewać się dywidend na poziomie 4-5 zł na akcję, relatywnie niewielkich w stosunku do obecnej ceny akcji (ok. 235 zł).

Przy cenie z zamknięcia sesji przed publikacją wyników kapitalizacja Asseco przekraczała 20 mld zł. Wskaźnik C/Z, pokazujący ile złotych rynek płaci za jedną złotówkę rocznego zysku, wynosił ok. 16. Wskaźnik wartości przedsiębiorstwa do zysku operacyjnego EBITDA sięgał 12. Nie jest to poziom charakterystyczny dla spekulacyjnej spółki technologicznej żyjącej obietnicami, ale nie jest też wyceną firmy zapomnianej przez inwestorów.

Dla porównania wskaźnik C/Z Asseco wynosił na koniec 2023 r. około 10,6, a na koniec 2024 r. było to już 13,5. Rynek przyznał więc spółce wyraźnie wyższą wycenę w ostatnim czasie. Częściowo zasłużenie: grupa poprawia marże, rośnie organicznie, ma rekordowy portfel zamówień, niską koncentrację klientów i bardzo dobrą zdolność generowania gotówki. Ale im wyższa cena, tym mniej miejsca na rozczarowania.

Bardzo dobre wyniki nie były już zaskoczeniem. A co może pójść nie tak? Korzystny wpływ walut może się odwrócić. Projekty publiczne zależą od harmonogramów inwestycji i środków takich jak KPO. Grupa staje się coraz bardziej rozbudowana, a każdą następną akwizycję trzeba sprawnie zintegrować. Duża część zagranicznego biznesu należy także do akcjonariuszy mniejszościowych, dlatego wzrost skonsolidowanych przychodów nie zawsze w takim samym stopniu przekłada się na zysk właścicieli Asseco Poland. No i rekordowej dywidendy z 2026 r. nie należy traktować jako obietnicy na kolejne lata.

ZOBACZ TEŻ:

Z drugiej strony trudno w tym raporcie znaleźć sygnał pogorszenia podstawowego biznesu polskiego giganta IT. Najbardziej wartościowe elementy półrocza to nie sam 52-procentowy wzrost zysku netto, lecz dwucyfrowy wzrost organiczny, poprawa marży, portfel zamówień większy nawet przy stałych kursach (czyli po odjęciu różnic kursowych) oraz dodatnie przepływy gotówki.

Asseco pozostaje więc przykładem dobrej spółki, przy której najtrudniejsze pytanie nie brzmi dziś „czy biznes sobie radzi?”, ale „ile warto za to zapłacić?”. Przy kursie bliskim historycznym maksimom nie jest to już oczywista okazja cenowa. Jest za to firma, która na razie dostarcza wyniki potrzebne do obrony wyższej wyceny.

Inwestor obserwujący Asseco w kolejnych kwartałach powinien patrzeć przede wszystkim na tempo organicznego wzrostu przy stałych kursach, marżę operacyjną, proporcjonalny portfel zamówień, konwersję zysku na gotówkę oraz ceny i efekty następnych przejęć. Jeśli te elementy pozostaną mocne, obecna wycena może się utrzymać. Jeśli któryś zacznie wyraźnie słabnąć, bliskość historycznych szczytów szybko przestanie być powodem do dumy, a stanie się źródłem ryzyka.

CZYTAJ TEŻ:

wyniki finansowe nvidii

hiperskalerzy zatopią rynek obligacji

ćwierć wieku w finansowym czyśćcu

jak zarabiać na biotechnologii

———————————

ZOBACZ EXPRESS FINANSOWY I ROZMOWY:

„Subiektywnie o Finansach” jest też na Youtube. Rozmowy, komentarze i wideofelietony poświęcone Twoim pieniądzom oraz poradniki i zapisy edukacyjnych webinarów. Koniecznie subskrybuj kanał „Subiektywnie o Finansach” na platformie Youtube

——————————

ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTERY

>>> W każdy weekend sam Samcik podsumowuje tydzień wokół Twojego portfela.   Co wydarzenia ostatnich dni oznaczają dla Twoich pieniędzy? Jakie powinieneś wyciągnąć wnioski dla oszczędności? Kliknij i się zapisz.

>>> Newsletter „Subiektywnie o Świ(e)cie i Technologiach” będziesz dostawać na swoją skrzynkę e-mail w każdy czwartek bladym świtem. Będzie to podsumowanie najważniejszych rzeczy, o których musisz wiedzieć ze świata wielkich finansów, banków centralnych, najpotężniejszych korporacji oraz nowych technologii. Kliknij i się zapisz.

——————————

ZAPLANUJ ZAMOŻNOŚĆ Z SAMCIKIEM: 

Myślisz, że nie masz szans na żywot rentiera? Że masz za mało oszczędności? Że za mało zarabiasz? Że nie umiał(a)byś dobrze ulokować pieniędzy, gdybyś je miał(a)? W tym e-booku pokazuję, że przy odrobinie konsekwencji, pomyślunku i, posiadając dobry plan, niemal każdy może zostać rentierem. Jak bezboleśnie oszczędzać, prosto inwestować i jak już teraz zaplanować swoje rentierstwo – o tym jest ten e-book. Praktyczne rady i wskazówki. Zapraszam do przeczytania – to prosty plan dla Twojej niezależności finansowej. Polecam też trzy inne e-booki: o tym, jak zrobić porządek w domowym budżecie i raz na zawsze wyjść z długów, jak bez podejmowania ryzyka wycisnąć więcej z poduszki finansowej i jak oszczędzać na przyszłość dzieci.

——————————

zdjęcie tytułowe: Pixabay

Subscribe
Powiadom o
0 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Kontrast

Rozmiar tekstu