17 września 2026

O czym świadczy zadziwiająca reakcja cen złota na podwyżkę stóp procentowych w USA? Wysokie oprocentowanie obligacji i problem z Japonii

O czym świadczy zadziwiająca reakcja cen złota na podwyżkę stóp procentowych w USA? Wysokie oprocentowanie obligacji i problem z Japonii
Współautor: Maciej Samcik

Zadziwiająca jest reakcja cen złota i srebra na decyzję amerykańskiego banku centralnego o podniesieniu stóp procentowych, a także na sugestie dotyczące kolejnych podwyżek stóp. Zwykle w takich okolicznościach złoto traciłoby na wartości i to szybko – przecież na horyzoncie jest droższy pieniądz, a więc wyższe odsetki od obligacji. I walka z inflacją, która – jeśli się uda – spowoduje, że utrata wartości pieniądza przestanie być zagrożeniem. Tymczasem złoto zareagowało zupełnie inaczej. O czym to świadczy?

Ujawnienie: redakcyjna część tej analizy powstała bez udziału Goldenmark, ale firma ta jest Partnerem merytorycznym i komercyjnym multiblogu „Subiektywnie o Finansach” 

Zobacz również:

Sama decyzja o podwyższeniu stóp procentowych przez amerykański bank centralny nie była zaskoczeniem. Inflacja utrzymuje się na wysokim poziomie 3,4%, a prezes Kevin Warsh obiecał wielokrotnie, że chce z nią walczyć. Gospodarka amerykańska jest w wystarczająco dobrej kondycji, by móc funkcjonować w otoczeniu droższego pieniądza, więc od  podwyżki stóp procentowych nie było dobrej wymówki.

No, może poza tą, że duża część tej podwyższonej inflacji może wynikać z wysokich cen ropy naftowej, na które bank centralny i tak nie ma wpływu. Czy stopy procentowe będą wysokie, czy niskie, inflacja pochodząca z wysokich cen ropy i tak będzie jaka będzie.

Pewnie Kevin Warsh poczekałby z decyzją o podwyższaniu stóp procentowych do poziomu 3,75-4% na rozwój sytuacji na rynku paliw – zwłaszcza, że prezydent Trump znów coraz gwałtowniej domagał się, by stopy procentowe w USA obniżyć i żeby wynosiły… nędzny 1%. Musiał jednak pokazać determinację w walce z inflacją i walczyć o wiarygodność. Gdyby Fed nie zdecydował się na podwyżkę oprocentowania, inwestorzy mogliby stracić wiarę w to, że amerykański bank centralny w ogóle chce walczyć z inflacją.

A wtedy mielibyśmy kolejną falę podwyżek rentowności obligacji oraz exodus pieniędzy do antyinflacyjnych aktywów. A rządy najbogatszych – potwornie zadłużonych – państw nie mogą sobie pozwolić na dalszy wzrost oprocentowania swojego długu, bo to może rozsadzić państwowy budżet.

CZYTAJ WIĘCEJ:

stopy fed w górę

Zadziwiająca reakcja złota na podwyżkę stóp procentowych i sugestię, że to nie koniec

Warsh i jego towarzysze z amerykańskiego odpowiednika naszej Rady Polityki Pieniężnej zrobili więc to, co musieli. Ale z wystąpienia Kevina Warsha na konferencji prasowej po posiedzeniu Fed – oraz z nadchodzących z niego wiadomości dotyczących prognoz stóp procentowych – wynika, że podwyżek stóp może być więcej. I tego już inwestorzy aż tak bardzo się nie spodziewali.

Ale czy inwestorzy wierzą w to, że Fed będzie chciał i mógł walczyć z inflacją? Owszem, po podwyżce stóp nieco podrożał dolar. Owszem, nieco spadła rentowność 10-letnich amerykańskich obligacji (do 4,95%, a więc ciut poniżej psychologicznego poziomu 5%, na którym się znalazły dwa dni wcześniej). Ale to zbyt mały spadek, by uwierzyć w to, że inwestorzy zakładają obniżenie inflacji.

Natomiast zadziwiająco zareagowało złoto. Zamiast tąpnięcia, wywołanego wizją wyższego oprocentowania lokat bankowych i oczekiwaniem niższej inflacji (bo skoro Fed zamierza z nią walczyć, to chyba po to, żeby wygrać?) złoto… zyskało na wartości i to grubo ponad 2%. Dobę po decyzji o podwyższeniu stóp procentowych kosztowało ponad 4350 dolarów za uncję. A można się było spodziewać, że – na fali droższego pieniądza – będzie raczej walczyło o utrzymanie się powyżej 4000 dolarów.

Są dwie hipotezy tego wzrostu ceny złota. Pierwsza – odwołująca się do krótkoterminowych emocji inwestorów – głosi, że zadziałała klasyczna zasada giełdowa „kupuj pogłoski, sprzedawaj fakty”. Złoto spadało przed decyzją Fed, a gdy ona już zapadła, inwestorzy doszli do wniosku, że już się nie ma czegoś bać. Owszem, Fed sugeruje, że trzeba myśleć o kolejnych podwyżkach, ale na razie to tylko słowa.

Wygląda na to, że część inwestorów myśli tak: „Kevin Warsh robi tylko co, co musi, żeby utrzymać rynek obligacji we względnej stabilności i żeby zachować elementarną wiarygodność. Ale gdyby był rzeczywiście odważny, to zrobiłby więcej już dziś, zamiast sugerować, że być może zrobi to w przyszłości”. A więc: dalsze podwyżki stóp będą trudne albo niemożliwe, bo po pierwsze bardzo zaszkodziłyby konsumentom (kredyt hipoteczny w USA kosztuje już 7% rocznie), a po drugie – wygenerowałyby problem z kosztami obsługi długu krótkoterminowego (mocno uzależnionego od poziomu stóp procentowych).

Ta część inwestorów potraktowała decyzję o podwyższeniu stóp procentowych nie jako zapowiedź sprawczej walki Fed o niższą inflację, tylko jako wyraz bezradności, kunktatorstwa w walce z inflacją oraz gry na czas. Tych inwestorów jest na tyle dużo, że ich popyt wystarczył na wygenerowanie zupełnie odmiennej reakcji cen złota na podwyżkę stóp procentowych, niż by to wynikało z historycznych zasad i logiki inwestycyjnej.

Zapraszam do przeczytania komentarza Michała Teklińskiego, analityka rynku złota i innych metali szlachetnych w Goldsaver.pl (sklep internetowy, w którym możecie kupić uncję złota w częściach, w ramach systematycznego planu oszczędzania w złocie, a także Goldenmark, czyli sieci sklepów ze złotem i srebrem w sztabkach i monetach, a także z biżuterią i inwestycjami alternatywnymi.

Ameryka chce „wyrosnąć z długu”

Geopolityczne napięcia, niepokojące sygnały z rynku ropy, wzrost stóp procentowych w Stanach Zjednoczonych oraz historyczne zmiany w Japonii. W tle rosnących rentowności amerykańskich obligacji inwestorzy ponownie kierują uwagę w stronę twardych aktywów.

Niezależnie od stóp procentowych, w centrum uwagi rynków finansowych pozostaje stan finansów publicznych Stanów Zjednoczonych. Całkowity dług publiczny USA przekroczył niedawno poziom 40 bilionów dolarów, a tegoroczny deficyt budżetowy szacowany jest na 2 biliony dolarów. Koszty samej obsługi zadłużenia przekraczają obecnie 1 bilion dolarów rocznie.

Sekretarz Skarbu USA, Scott Bessent, zaprezentował strategię „wyrośnięcia z długu”, opierającą się na połączeniu stymulowania wzrostu gospodarczego (miałby osiągnąć ok. 3% rocznie) z redukcją niepotrzebnych wydatków federalnych, nad czym pracuje Biuro Zarządzania i Budżetu pod kierownictwem Russella Voughta. Plan zakłada również zwiększenie skali programu skupu długoterminowych obligacji skarbowych, aby obniżyć ich rentowność.

Pomimo tych zapowiedzi, rentowności amerykańskich obligacji 10-letnich utrzymują się na poziomie 5%, co drastycznie podnosi koszty rolowania długu, czyli zamiany kończących „życie” obligacji na nowe. Inwestorzy z rezerwą podchodzą do szans na „wyrośnięcie USA z długów”, traktując złoto oraz inne aktywa alternatywne jako formę zabezpieczenia portfela przed narastającą presją fiskalną, czyli po prostu przed skutkami rosnących dziur budżetowych.

W Japonii koniec ery taniego pieniądza

Z Azji nadeszły kluczowe dane dotyczące japońskiej gospodarki. Nominalne wynagrodzenia w Japonii wzrosły w lipcu o 4,7% w ujęciu rocznym, co stanowi najszybsze tempo wzrostu od 1997 roku. Skok płac jest wywołany narastającym niedoborem rąk do pracy w starzejącym się społeczeństwie oraz wynikami wiosennych negocjacji płacowych (Shuntō).

Wzrost wynagrodzeń i presja inflacyjna skłaniają Bank Japonii do kolejnych podwyżek stóp procentowych. To fundamentalna zmiana strukturalna – po ponad trzech dekadach deflacji i ujemnych stóp procentowych Japonia wraca do relatywnie wysokiej ceny pieniądza.

Decyzje Bank of Japan mają jednak zasięg globalny. Japonia jest największym zagranicznym posiadaczem amerykańskiego długu (posiada obligacje o wartości rynkowej ok. 1,12 bln dolarów). Wyższe stopy procentowe w kraju zachęcają japońskie fundusze do repatriacji kapitału i inwestowania w rodzime obligacje. Odpływ inwestorów z rynku USA może prowadzić do dalszego spadku cen amerykańskich papierów dłużnych i wzrostu ich rentowności, co dodatkowo utrudni Waszyngtonowi zarządzanie długiem.

Obecna sytuacja rynkowa wykazuje wyraźne oznaki transformacji globalnego systemu finansowego. Splot rosnących wydatków budżetowych w USA, zmian polityki monetarnej w Japonii oraz utrzymujących się ryzyk geopolitycznych wywołuje zwiększoną zmienność na rynku obligacji i walut. W tych warunkach kapitał instytucjonalny coraz częściej poszukuje dywersyfikacji w twardych aktywach, traktując je jako fundament bezpieczeństwa w okresie strukturalnych zmian.

————————

WAŻNY DISCLAIMER: Pamiętaj, to nie są porady inwestycyjne ani tym bardziej rekomendacje. Nie mamy licencji doradcy inwestycyjnego i nie możemy wydawać rekomendacji. Dzielimy się po prostu swoim doświadczeniem i tylko tak to traktuj. Twoje pieniądze to Twoje decyzje, a my – o czym się już wielokrotnie przekonaliśmy – nie jesteśmy nieomylni. Weź to, proszę, pod uwagę, czytając w „Subiektywnie o Finansach” ten i inne teksty o inwestowaniu.

————————

Odbierz za darmo e-book o lokowaniu w złoto. Zastanawiasz się, czy złoto jest dla Ciebie? Zobacz raport specjalny „Jak lokować oszczędności w złocie?”, który ekipa „Subiektywnie o Finansach” przygotowała wspólnie z firmą Goldsaver. Co w raporcie? Jak złoto w przeszłości chroniło wartość? Trzy formy, w których można kupić złoto. Jak bezpiecznie kupować złoto fizyczne? Jak sprawdzić autentyczność złotej sztabki lub monety? Dlaczego złoto zawsze miało i będzie miało wartość? Raport możesz pobrać zupełnie bezpłatnie – wystarczy zarejestrować się w sklepie Goldsaver.pl tutaj lub zapisać się do newslettera Goldsaver.

————————

ZAPROSZENIE: 

Zapraszamy do zapoznania się z ofertą sklepu Goldsaver, który jest Partnerem komercyjnego cyklu edukacyjnego „Stać cię na złoto” w „Subiektywnie o Finansach”. W Goldsaver każdy może kupić sztabkę złota po kawałku we własnym tempie i bez zobowiązań. Kliknij ten link, załóż konto i kupuj złoto w częściach. W jakiej cenie kupujesz złoto? W Goldsaver zawsze jest to kurs złota w NBP powiększony o 6,9% (koszt przechowywania, pakowania, wysyłki oraz marża sprzedawcy). Z kolei cena złota w NBP odzwierciedla kurs z londyńskiej giełdy metali.

Za marką Goldsaver stoi – należący do tej samej grupy kapitałowej – Goldenmark, czyli jeden z najważniejszych na polskim rynku dystrybutor metali szlachetnych, posiadający 24 salony premium w największych miastach. W ciągu 15 lat działalności dostarczył Polakom ponad 600 000 uncji, czyli około 20 ton fizycznego złota. Goldenmark współpracuje z renomowanymi producentami, posiadającymi akredytację LBMA (London Bullion Market Association), takimi jak niemiecki C.HAFNER, United States Mint czy Rand Refinery z RPA.

——————————–

Goldsaver i Goldenmark są Partnerami komercyjnego cyklu edukacyjnego „Stać cię na złoto” w „Subiektywnie o Finansach”. W Goldsaver każdy może kupić sztabkę złota po kawałku we własnym tempie i bez zobowiązań. W sklepach Goldenmark – także fizycznej sieci placówek – można kupić kruszce i inne aktywa alternatywne. Autor komentarza – Michał Tekliński jest ekspertem rynku złota Goldsaver i Goldenmark.

zdjęcie tytułowe: Kellepics/Pixabay

Subscribe
Powiadom o
10 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Korsarz
21 dni temu

Byczy sygnał dla złota i srebra poszedł już w piątek gdy po słabych danych o inflacji prawdopodobieństwo podwyżki stóp przez FED wzrosło z 56 do 80 procent a cena złota i srebra wzrosła.

Admin
21 dni temu
Reply to  Korsarz

Tak, to ciekawe

Zbigniew
21 dni temu

To świadczy tylko o jednym, że ludzie rozpaczliwie szukają czegokolwiek co być może pozwoli nie stracić wartośći zgromadzonego majątku.
Pisałem już o tym: zacznie się rajd na czarne tulipany.
Król sam pokazuje, że jest nagi.
Tak się kończy ogólnoświatowa kreacja pustego pieniądza.

lichośpi
20 dni temu
Reply to  Zbigniew

Nie przesadzaj. Na razie nic się nie dzieje. Te wzrosty rentownosci to skutek głupiej polityki Trumpa w iranie i związanych z tym obaw inflacyjnych, olbrzymiej podazy długu przez big-techy. przecież inflacja bazowa w USA jest nizsza niż w Polsce a mimo to FED stopy podnosi. Właśnie dlatego żeby jakaś wiarygodność i niezależnosć zachować. Debasement trade sie odbywa ale on ma trochę inne przyczyny niż to ze ludzie widza jakieś wielkie strachy inflacyjne obecnie. To raczej poziom zadłuzenia straszy i perspektywy jego obsługi plus wymienione wyżej poziomy emisji a nie sama inflacja która przejsciowo wybije do 4% w najbliższych miesiącach w… Czytaj więcej »

Miguel
20 dni temu

A może to Adam znowu złoto skupuje?

Admin
20 dni temu
Reply to  Miguel

Przekonamy się wkrótce

lichośpi
20 dni temu

Niech te wszystkie zachodnie bankstery idą do Erdogana na korepetycje z przedmiotu 'niestandardowa polityka pieniężna a problem zadłużenia w gospodarkach emerging markets’. Rozkręca się inflację , a właściwie hiperinflację , i dług do gdp spada do 25% :-). Mały hint dla oszczędzajacych w funduszach obligacyjnych. Stopa zwrotu dla takiego najbardziej typowego dla Turcji funduszu o wydłużonym duration (ok 5 lat duration) od 2018r wynosi ok 250%. Genialny wynik. Prawda? Jednak inflacja skumulowana w Turcji za ten okres to jakieś 1500%. Gdyby to przeliczyć teraz jeszcze na USD albo nawet PLN to mielibyśmy obraz nędzy i rozpaczy. Turek inwestujący w akcje… Czytaj więcej »

Admin
20 dni temu
Reply to  lichośpi

A może Pan podać link do takiego tureckiego funduszu długoterminowych obligacji?

lichośpi
19 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

https://www.akportfoy.com.tr/tr/fon/ak-portfoy-uzun-vadeli-borclanma-araclari-fonu Wygląda na to ze ten fundusz ma 70% czegoś na kształt tureckiego indeksu aggregate,20% długiej stopy i 10% krótkiej. No wynik to on ma cos koło 211% od 2018. Spojrzałem tez na wynik tego indeksu ichniejszego aggregate i o dziwo on zarobił o wiele więcej niż ten fundusz bo jakieś 250%, ale to kosmetyka. przepaść do inflacji jest ogromna. Swoją drogą to nie wiem jaka jest struktura tureckiego długu i czy rząd chce teraz po tych rentownosćiach emitować długie obligacje . Ten fundusz z tego co udało mi się nie ma stałej duracji i ma jedynie dolny próg min… Czytaj więcej »

Last edited 19 dni temu by lichośpi
Admin
19 dni temu
Reply to  lichośpi

Ciekawy przykład tego, od którego momentu obligacje przestają bronić przed inflacją…

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Kontrast

Rozmiar tekstu