27 sierpnia 2026

Czy wciąż warto inwestować swoje pieniądze w rozwój sztucznej inteligencji? Co mówią o tym najnowsze wyniki finansowe Nvidii?

Czy wciąż warto inwestować swoje pieniądze w rozwój sztucznej inteligencji? Co mówią o tym najnowsze wyniki finansowe Nvidii?

Wyniki finansowe Nvidii to dzisiaj najważniejszy wskaźnik przyszłych wydatków i popytu na technologię sztucznej inteligencji. Niektórzy mówią, że to od jej wyników finansowych zależy los hossy giełdowej – uzależnionej już dziś głównie od spółek technologicznych mających ogromny udział w giełdowych indeksach. Nvidia powiedziała inwestorom: „to jeszcze nie jest szczyt wydatków na AI”. Prezes Nvidii zapewnia, że te inwestycje będą rentowne. Zapowiada wzrost popytu na swoje układy scalone o 70% w ciągu roku. Ale czy to wystarczy, by inwestorzy nadal kupowali akcje gigantów inwestujących w AI?

Wyniki finansowe Nvidii to dla analityków i inwestorów z całego świata barometr wydatków na AI. Pozwalają określić, czy hiperskalerzy – wielkie spółki technologiczne skalujące wydatki na AI, by na tym kiedyś zarobić – nadal przyspieszają z inwestycjami, czy też stają się bardziej zdyscyplinowani finansowo. Nvidia produkuje niezbędne do trenowania sztucznej inteligencji czipy oraz oferuje moc obliczeniową w swoich centrach danych.

Zobacz również:

Największy „sprzedawca łopat” świata. Jak długo jeszcze?

Popyt na tę „infrastrukturę” do rozwoju AI (czyli w pewnym sensie na „łopaty”, za pomocą których firmy technologiczne budują AI, którą potem będą próbowały nam sprzedać) jest kluczowym barometrem nastrojów w branży. A Nvidia wciąż pozostaje w zasadzie jedyną firmą, która produkuje wystarczająco wydajne układy scalone. Ostatnio informowała o podniesieniu części klientów cen swoich czipów o 15% ze względu na rosnące koszty pamięci. To sygnał, że firma próbuje się bronić przed ryzykiem spadku rentowności.

Z drugiej strony OpenAI – twórca jednego z najpopularniejszych modeli sztucznej inteligencji – ogłosiło kilka dni temu, że ma swój pierwszy czip o nazwie Jalapeño, a testy pokazują, że przewyższa on niektóre układy Nvidii zarówno pod względem szybkości, jak i mocy. Do wyścigu włączają się też producenci procesorów (tacy jak AMD). To oznacza, że inwestorzy muszą obawiać się już nie tylko wolniej rosnącego popytu na produkty i usługi Nvidii, ale też tego, że spółka przestanie być hegemonem na rynku układów wykorzystywanych do rozwoju sztucznej inteligencji.

Nvidia wciąż pozostaje najcenniejszą spółką świata, ale cena jej akcji wzrosła w tym roku tylko o 13%. O tej porze w zeszłym roku akcje spółki były na plusie o 34%, a w 2024 roku wzrosły ponad 150%. Inwestorzy coraz ostrożniej patrzą na możliwości utrzymania rentowności przez Nvidia w dłuższym okresie. Obstawiają, że zbliża się ten moment, w którym znalazła się Tesla, która też miała produkt wyjątkowy, luksusowy i wyceniany ultrawysoko, ale doczekała się konkurencji i musi ciąć marże. Dlatego wyniki finansowe Nvidii są tak ciekawe.

„Im droższe stają się produkty NVIDIA, tym większą motywację jej najwięksi klienci mają, aby znaleźć sposób na ograniczenie swojej zależności od niej. Nie oznacza to oczywiście, że Google, Microsoft, Amazon czy inni technologiczni giganci mogą po prostu przestać kupować układy NVIDIA. Mogą jednak kupować ich mniej, rozwijać własne układy, inwestować w konkurencyjne rozwiązania i szukać tańszych alternatyw. Mogą wreszcie budować własne architektury, które pozwolą im przejąć choć część kontroli nad kosztami infrastruktury potrzebnej do rozwoju AI. I właśnie to już się dzieje” – pisał kilka dni temu Mikołaj Sobierajski z XTB.

Patologia? Nvidia „organizuje” pieniądze dla swoich klientów

Firmy rozwijające systemy sztucznej inteligencji, które mają zrewolucjonizować przemysł, rynek pracy i spowodować wzrost wydajności – Meta, Alphabet, Amazon, Microsoft, ale też OpenAI, czy Anthropic – nie tylko wykorzystują na zakupy infrastruktury niemal całą gotówkę, którą mają z podstawowej działalności, ale też zaciągają gigantyczne długi. Emisje ich obligacji tylko w tym roku są szacowane na 600 mld dolarów.

Pytanie czy w erze drożejącego pieniądza ten dług da się spłacić. To będzie możliwe tylko dzięki wzrostowi przychodów z oferowania usług sztucznej inteligencji na rynku. Pojawia się coraz więcej informacji o tym, że za prawo do skorzystania z modeli sztucznej inteligencji tworzonych przez OpenAI (ChatGPT), Anthropic (Claude) oraz Google (Gemini) przez firmy – czyli abonamenty oraz tzw. tokeny, czyli prawo do zgłaszania zapytań – drożeje.

Mamy więc coraz bardziej napięty ekosystem, w którego centrum jest Nvidia. Od popytu na jej układy scalone i usługi centrów danych zależą prognozy rozwoju całego rynku AI. Jeśli ten popyt będzie rósł wolniej, to będzie oznaczało, że tzw. hiperskalerzy spowalniają z inwestycjami, obawiając się wysokiej ceny pożyczanego kapitału i tego, że nie będą w stanie zmonetyzować na odpowiednim poziomie usług sztucznej inteligencji dla firm z najróżniejszych branż.

Inwestorzy coraz bardziej obawiają się, że inwestycje w AI będą przebiegać jak w „towarzystwie wzajemnej adoracji”, bo firmy technologiczne się od siebie uzależniły (kapitałowo i finansowo). Na początku tego miesiąca Nvidia poinformowała, że współpracuje z Goldman Sachs, BlackRock oraz Apollo nad „zorganizowaniem” kolejnych 500 mld dolarów na finansowanie infrastruktury AI (czyli żeby hiperskalerzy mieli pieniądze na zakup jej usług). Wyda też 105 mld dolarów na sfinansowanie centrów danych, które wynajmie OpenAI. Czy to nie brzmi jak branie na bilans nie swojego ryzyka?

Wyniki finansowe Nvidii: „to przyspiesza”

Co mówią wyniki finansowe Nvidii? „Spodziewamy się wzrostu przychodów o ok. 70% w roku fiskalnym 2028” – powiedziała dyrektor finansowa Colette Kress podczas telekonferencji po ogłoszeniu wyników finansowych Nvidii. I to była informacja, na którą czekali inwestorzy z całego świata. Pal licho bieżące wyniki finansowe, świat czekał na potwierdzenie, że biznes Nvidii będzie w stanie nadal szybko rosnąć. Analitycy oczekiwali prognozy wzrostu popytu o 40-50%, więc zapowiedź mówiąca o możliwości wzrostu o 70% ich ukoiła.

Kress dodała, że przychody mogłyby rosnąć szybciej, gdyby spółka miała dostęp do większej ilości półproduktów i surowców do produkcji. „Prognozy klientów wskazują, że nasz wzrost w przyszłym roku się podwoi” – mówi szefowa finansów Nvidia. A prezes spółki Jensen Huang zapewnił inwestorów, że rozwój AI „wciąż tylko przyspiesza”. Odpowiedzią na ten rozwój ma być najnowsza linia czipów o nazwie Vera Rubin.

W drugim kwartale, który w Nvidii zakończył się 26 lipca, przychody ze sprzedaży spółki wzrosły ponad dwukrotnie w porównaniu z rokiem poprzednim i podsumowano je na 96,2 mld dolarów. Bieżący zysk przypadający na akcję wynosi 2,22 dolarów (licząc tylko jeden kwartał) w porównaniu do ceny akcji wynoszącej 210 dolarów. Analitycy prognozowali przychody na poziomie 92,5 mld dolarów oraz zysk 2,09 dolara za akcję. Dla porównania: koszty operacyjne firmy wyniosły 8,23 mld dolarów. Koszty badań i rozwoju – 7,05 mld dolarów. To świadczy o tym, jak potwornie rentowna jest działalność firmy.

W trzecim kwartale przychody Nvidii mają przekroczyć po raz pierwszy magiczną granicę 100 mld dolarów i wynieść jakieś 108 mld dolarów. Firma ostrzegła jednak, że jej kosmiczne dotąd marże będą się zmniejszać w nadchodzących miesiącach, bo Nvidia musi sobie radzić sobie z gwałtownym wzrostem kosztów kości pamięci. Ale marże brutto – czyli ta część przychodów ze sprzedaży, która zostaje w kasie firmy jako zysk – powinny ustabilizować się na poziomie 72-73% (obecnie to ponad 75%).

CZYTAJ TEŻ:

hiperskalerzy zatopią rynek obligacji

Gigantyczne straty? Huang nie widzi problemu. „Tokeny są produktywne i dochodowe”

Najważniejszy obszar działalności Nvidia to usługi centrów danych – jego przychody są na poziomie 89 mld dolarów kwartalnie. Serwery w tych centrach danych wynajmują w największej części Amazon i Alphabet (właściciel Google). Amazon ogłosił właśnie, że będzie korzystał z usług Nvidii na jeszcze większą skalę. Nvidia dąży do rozszerzenia bazy klientów (stąd plan uczestniczenia w budowie centrów danych na wynajem dla OpenAI). Nvidia musi pokazać, że jest mniej zależna od niewielkiej grupy gigantów technologicznych jeśli chodzi o przychody ze sprzedaży.

Prawie połowa rekordowych 96 mld dolarów przychodów Nvidii, czyli 40,3 mld dolarów, pochodziła w poprzednim kwartale od kilku hiperscalerów, którzy nie są w stanie sfinansować działalności bez kapitału zewnętrznego i bez tego, by Nvidia przekazywała im gotówkę na zakup jej własnych produktów. Dwie największe firmy, które mają generować przychody z modeli AI, czyli OpenAI i Anthropic, w zeszłym roku miały gigantyczne straty.

Anthropic straciło 5-8 mld dolarów (spółka jest niepubliczna, więc to dane szacunkowe), zaś OpenAI – astronomiczne 38,5 mld dolarów. Obie firmy przymierzają się do oferty publicznej akcji, by zebrać więcej gotówki na dalsze inwestycje. Komentując wyniki finansowe Nvdiii jej prezes Jensen Huang przekonywał jednak, że „AI osiągnęła swój punkt zwrotny. Wykonuje pożyteczną pracę. Tokeny sprzedawane przez twórców modeli AI są produktywne i dochodowe”

Bloomberg pisze, że jedynymi firmami, które konkurują z Nvidią pod względem wzrostu przychodów, są producenci układów pamięci: Samsung Electronics, SK Hynix oraz Micron Technology. Trenowanie i uruchamianie oprogramowania AI wymaga nie tylko mocy obliczeniowych zapewnianych przez nowoczesne układy scalone (w dużej części te od Nvidii), ale też ogromnej ilości pamięci komputerowej. Niedobory produkcji spowodowały gwałtowny wzrost cen układów pamięci.

CZYTAJ TEŻ:

ćwierć wieku w finansowym czyśćcu

Co mówią wyniki finansowe Nvidii o gigantycznym zakładzie biznesowym firmy?

Nvidia liczy na to, że jej klienci będą płacili jeszcze więcej za jeszcze bardziej wydajną moc obliczeniową. Do tej pory wzrost przychodów firmy z centrów danych był napędzany wzrostem popytu na korzystanie z mocy obliczeniowych układów scalonych Blackwell Ultra. Ale z taśm produkcyjnych Nvidia schodzi już następna era bardzo drogich czipów Vera Rubin. Te najnowsze układy scalone potrzebują jednak ogromnych ilości pamięci. A ich ceny są kosmiczne.

Gigantyczny zakład o przyszłość polega więc nie tylko na tym, czy firmy będą w stanie jeszcze więcej zapłacić za dostęp do jeszcze bardziej wydajnych i pamięciożernych czipów, ale też na tym, że firma zamawia horrendalne ilości komponentów do produkcji. Jej przyszłe zobowiązania wzrosły ponad dwukrotnie w ciągu jednego kwartału, skacząc z 119 mld dolarów do 279 mld dolarów.

To zamówienia na coraz droższą pamięć i komponentu potrzebne do zaspokojenia zapotrzebowania na AI w ciągu najbliższych kilku lat. Mówimy oczywiście o kilku latach – Nvidia ma odebrać komponenty o wartości 92 mld dolarów w tym roku fiskalnym i za 87 mld dolarów miliardów w każdym z dwóch kolejnych. To nie jest groźny stan dla spółki mającej 100 mld dolarów przychodów kwartalnie, dopóki nie nastąpi spowolnienie rynku. Wówczas konieczność odebrania komponentów, których przetworzenie na przychody będzie trudniejsze – stanie się pułapką.

Zagadką jest też rynek chiński, do którego Nvidia na razie nie ma dostępu i którego nie uwzględnia w swoich prognozach wzrostu. A chodzą słuchy, że Pekin zezwala na ograniczone zakupy swoich czipów przez chińskie firmy (wcześniej obowiązywał zakaz importu amerykańskiej technologii, po podobnym ruchu ze strony USA). Prezes Huang zdołał przekonać Waszyngton do złagodzenia niektórych ograniczeń eksportowych, ale Nvidia jest nadal wykluczona z największego rynku półprzewodników na świecie.

Nvidia jest dziś… tania jak barszcz?

Przy kapitalizacji rynkowej przekraczającej 5 bilionów dolarów, Nvidia pozostaje największą firmą na świecie. Wycena jej akcji odpowiada ok. 19-krotności oczekiwanych zysków firmy na każdą akcję w ciągu najbliższych 12 miesięcy. To wycena „umiarkowana”, ale te oczekiwane zyski są ogromnie napompowane w prognozach analityków. Nie zmienia to faktu, że akcje Nvidia są bliskie najniższej wycenie pod względem przyszłych zysków od końca 2018 roku, a więc okresu, zanim AI eksplodowała. Bloomberg przypomina, że wartość rynkowa producenta chipów wynosiła wówczas mniej niż 100 mld dolarów.

Jednak są i mniej optymistyczne sygnały. Wskaźnik ceny akcji do wartości sprzedaży przypadającej na akcję jest na poziomie 13, w porównaniu z 3,5 dla całego sektora technologicznego. Kluczową kwestią nie jest zatem to, czy Nvidia będzie w stanie rosnąć na tyle szybko, by obecna cena akcji stała się okazją inwestycyjną. A może już nią jest? 

———————————

CZYTAJ TEŻ:

vanguard najbardziej zdywersyfikowany etf

jak zarabiać na biotechnologii

———————————

ZOBACZ EXPRESS FINANSOWY I ROZMOWY:

„Subiektywnie o Finansach” jest też na Youtubie. Rozmowy, komentarze i wideofelietony poświęcone Twoim pieniądzom oraz poradniki i zapisy edukacyjnych webinarów. Koniecznie subskrybuj kanał „Subiektywnie o Finansach” na platformie Youtube

———————————

ZAPLANUJ EMERYTURĘ Z SAMCIKIEM: 

Myślisz, że nie masz szans na żywot rentiera? Że masz za mało oszczędności? Że za mało zarabiasz? Że nie umiał(a)byś dobrze ulokować pieniędzy, gdybyś je miał(a)? W tym e-booku pokazuję, że przy odrobinie konsekwencji, pomyślunku i, posiadając dobry plan, niemal każdy może uzyskać niezależność finansową. Albo nawet żyć z odsetek. Jak bezboleśnie oszczędzać, prosto inwestować i jak już teraz zaplanować swoją przyszłość finansową – o tym jest ten e-book. Praktyczne rady i wskazówki. Zapraszam do przeczytania – to prosty plan dla Twojej niezależności finansowej. Polecam też trzy inne e-booki: o tym, jak zrobić porządek w domowym budżecie i raz na zawsze wyjść z długów, jak bez podejmowania ryzyka wycisnąć więcej z poduszki finansowej i jak oszczędzać na przyszłość dzieci.

——————————

ZAPISZ SIĘ NA NASZE NEWSLETTERY:

>>> W każdy weekend sam Samcik podsumowuje tydzień wokół Twojego portfela. Co wydarzenia ostatnich dni oznaczają dla Twoich pieniędzy? Jakie powinieneś wyciągnąć wnioski dla oszczędności? Kliknij i się zapisz.

>>> Newsletter „Subiektywnie o Świ(e)cie i Technologiach” będziesz dostawać na swoją skrzynkę e-mail w każdy czwartek bladym świtem. Będzie to podsumowanie najważniejszych rzeczy, o których musisz wiedzieć ze świata wielkich finansów, banków centralnych, najpotężniejszych korporacji oraz nowych technologii. Kliknij i się zapisz.

———————————

ZNAJDŹ SUBIEKTYWNOŚĆ W SOCIAL MEDIACH

Jesteśmy nie tylko w „Subiektywnie o Finansach”, gdzie czyta nas ok. pół miliona realnych odbiorców miesięcznie, ale też w mediach socjalnych, zwanych też społecznościowymi. Tam krótkie spostrzeżenia o newsach dotyczących Twoich pieniędzy. Śledź, followuj, bądź fanem, klikaj, podawaj dalej. Twórzmy razem społeczność ludzi troszczących się o swoje pieniądze i ich przyszłość.

>>> Nasz profil na Facebooku śledzi ok. 100 000 ludzi, dołącz do nich tutaj

>>> Samcikowy profil na portalu X śledzi 26 000 osób, dołącz do nich tutaj

>>> Nasz profil na Instagramie ma prawie 11 000 followersów, dołącz do nich tutaj

>>> Połącz się z Samcikiem na Linkedinie jak 26 000 ludzi. Dołącz tutaj

>>> Nasz profil na YouTubie subskrybuje 12 000 widzów. Dołącz do nich tutaj

>>> „Subiektywnie o Finansach” jest już w BlueSky. Dołącz i obserwuj!

———————————

CZYTAJ TEŻ:

notowania apple zwariowały

zyski tesli w dół. jaka przyszłość?

notowania nike

czwarte wcielenie nokii

jaka przyszłość amazona

——————————-

zdjęcie tytułowe: XTB, Nvidia

Subscribe
Powiadom o
2 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Ppp
1 godzina temu

Fundusze „nowo-technologiczne” w ostatnich trzech latach robiły wyniki po 65-75% – nawet, jeśliby spadły o 30%, to minimum kilkuletni posiadacze nadal są nieźle zarobieni. Tym czasem produkty Nvidii i innych nie przestaną być potrzebne, więc spodziewałbym się raczej spowolnienia wzrostów, ale nie silnych spadków. Ale jak fundusz robił po 20% rocznie, a w następnym roku zrobi ok 10% – powodem do ucieczki ani tragedią bym tego nie nazywał.
Podrawiam.

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Kontrast

Rozmiar tekstu