Vanguard testuje granice: uruchomił najbardziej zdywersyfikowany ETF w historii. W dumpingowej cenie. To lek na technologiczną bańkę wycenową?

Vanguard testuje granice: uruchomił najbardziej zdywersyfikowany ETF w historii. W dumpingowej cenie. To lek na technologiczną bańkę wycenową?

Czy pasywna rewolucja osiąga właśnie apogeum? Oto najbardziej zdywersyfikowany ETF na świecie. Nieżyjący już John Bogle – legendarny założyciel firmy Vanguard i niekwestionowany ojciec taniego inwestowania pasywnego – z pewnością cieszyłby się widząc jej najnowsze posunięcia. Kilka dni temu na europejski rynek wszedł nowy ETF. W tym sensie inny, niż wszystkie, że… testuje granice. Taniości i dywersyfikacji. Jest już dostępny w Polsce

Jak wiecie, ETF-y to takie (z reguły) pasywne fundusze inwestycyjne, które nie zajmują się – w odróżnieniu od tradycyjnych funduszy inwestycyjnych – szukaniem igły w stogu siana, czyli selekcjonowaniem najlepszych spółek na rynku (spełniających określone kryteria). ETF-y inwestują w cały rynek, ale rozumiany jako pełen skład jakiegoś indeksu giełdowego. Albo będzie to 500 największych spółek z USA (gdy dany ETF śledzi indeks S&P500), albo np. 1300 dużych spółek z całego świata (gdy przedmiotem inwestycji jest ETF na indeks MSCI World).

Zobacz również:

Fundusz, o którym dzisiaj piszę, to taki, który granice dywersyfikacji – czyli rozłożenia ryzyka na wiele inwestycji – przesunął do ściany. Vanguard FTSE Global All-Cap UCITS ETF to nowy fundusz ETF, który znajdziemy na giełdzie niemieckiej pod tickerem VGLA. To pasywny fundusz pokrywający absolutnie cały globalny rynek akcji. Prawdopodobnie najbardziej zdywersyfikowany ETF na świecie. Globalny rynek akcji „w pigułce”. Od strony technicznej jest to europejski odpowiednik kultowego amerykańskiego funduszu Vanguard Total World Stock ETF (o tickerze VT).

Do tej pory jeśli inwestor chciał mieć w portfelu dosłownie cały świat (a nie tylko największe globalnie spółki), to musiał się postarać i skleić sobie go z kilku różnych ETF-ów „regionalnych”. Globalne ETF-y skupiały się na śledzeniu indeksów największych spółek. Ten ETF daje pełną ekspozycję na światowy rynek akcji. I to w cenie, którą trudno zignorować. Ponieważ ten ETF jest już dostępny w polskich biurach maklerskich, czas go Wam przybliżyć. Czy najbardziej zdywersyfikowany fundusz ETF na świecie może być atrakcją w Waszych portfelach?

Cały świat w jednym koszyku. Najbardziej zdywersyfikowany ETF

Nowy fundusz Vanguard śledzi indeks FTSE Global All Cap, co oznacza, że docelowo obejmie swoim zasięgiem gigantyczny koszyk około 10 000 spółek ze wszystkich zakątków świata. Znalazło się w nim miejsce zarówno dla gigantów z rynków rozwiniętych, jak i obiecujących przedsiębiorstw z rynków wschodzących. I to – szczerze pisząc – jest najbardziej atrakcyjna jego cecha. Dziś rynki wschodzące są w modzie i to prawdopodobnie z tych rejonów świata będą się rekrutowały spółki, które osiągną największe zyski w ciągu kolejnej dekady.

To jednak, co stanowi o wyjątkowości ETF-u o symbolu VGLA, to uwzględnienie pełnego spektrum kapitalizacji rynków. W portfelu tego funduszu znajdziemy zarówno duże, średnie jak i małe spółki. I właśnie to sprawia, że można mówić, że jest to najbardziej zdywersyfikowany ETF świata. W tym „szerokim” funduszu ETF akcyjnym znalazło się miejsce dla „maluchów”, czy też „misiów” (czyli średnich spółek). Ten ETF naprawdę pokrywa oszałamiające 98% kapitalizacji globalnych rynków akcji.

Fakt, że w portfelu VGLA znajdzie się około 3 700 małych spółek, niesie ze sobą sporą zmianę z punktu widzenia zarządzania ryzykiem. W erze błyskawicznego rozwoju nowych technologii fundusze skupiające się wyłącznie na największych spółkach i najbardziej popularnych indeksach stały się nadmiernie skoncentrowane. Coraz więcej inwestorów dostrzega ten problem, który sprawia, że inwestowanie w ETF-y stało się mniej bezpieczne.

Przykład? Inwestując w „zwykły” ETF obejmujący 500 największych spółek w USA, de facto stajesz się zakładnikiem jednej branży – technologicznej. Przyszedłeś po zdywersyfikowaną inwestycję w ETF, a dostajesz fundusz pasywny, w którym 30-40% wyniku zależy od kilku technologicznych gigantów, których udział w indeksie urósł do patologicznych rozmiarów.

Najbardziej zdywersyfikowany ETF świata od Vanguarda w pewnym stopniu likwiduje tę niedogodność. Dodatek tysięcy mniejszych spółek sprawia, że waga gigantycznych korporacji technologicznych – takich jak Nvidia, Amazon czy Meta – spadnie w omawianym funduszu o około 10% w porównaniu do innych globalnych ETF-ów. To sprytny sposób na redukcję ryzyka koncentracji i dywersyfikację w kierunku innowacyjnych firm na wczesnym etapie rozwoju, niżej wycenianych, przy jednoczesnym zachowaniu szans na zysk na relatywnie wysokim poziomie.

Notowania indeksów FTSE – 10 lat

Źródło: FTSE

Cenowy nokaut, czyli najbardziej zdywersyfikowany i… najtańszy

Jednak największym atutem VGLA nie jest jednak jego gargantuiczna struktura (10 000 spółek w składzie), lecz wskaźnik kosztów całkowitych (TER), który został sprowadzony do absurdalnie wręcz niskiego poziomu 0,07% rocznie. Jeśli weźmiemy pod uwagę fakt, że fundusz szerokiego rynku akcji globalnych „ze stajni” Vanguarda – czyli Vanguard FTSE All-World ETF (VWRD/VGWL) – uznawany za jeden z najtańszych na świecie funduszy globalnych, ma wskaźnik kosztów całkowitych TER na poziomie 0,14%, to zrozumiemy o czym mowa. To jest bezlitosny dumping. I cios podbródkowy wymierzony w szczęki rywali z branży inwestycyjnej.

Najbardziej zbliżony charakterem do VGLA fundusz ETF to dzisiaj SPDR MSCI ACWI IMI (znany pod tickerem IMIE). On również pokrywa niemal 99% rynku i dumnie dzierży w portfelu małe spółki. Ale obciążony jest opłatą w wysokości 0,17% rocznie, co czyni go przeszło dwukrotnie droższym rozwiązaniem. Z kolei fundusz Amundi Prime All Country World (WEBN), choć dorównuje Vanguardowi poziomem opłat (0,07%), to nie ma w portfelu małych spółek i tym samym oferuje inwestorom zauważalnie skromniejszą dywersyfikację.

Inwestorzy detaliczni inwestujący w ETF-y zmagają się czasem z irytującą przeszkodą, którą nowy fundusz Vanguarda z gracją omija. Chodzi o barierę wejścia wynikającą z wysokiej ceny pojedynczej jednostki uczestnictwa. Ponadto, wysoka cena jednostek prowadzi do problemu „resztówek”. Cena jednostki VGLA została ustalona na wyjątkowo niskim poziomie. Na niemieckiej giełdzie Xetra oscyluje ona wokół 4,30 euro, a na innych rynkach wokół 4,95 dolara. Czyli w przeliczeniu jest to około 18-22 zł, zależnie od wahań kursowych.

Cena bardzo popularnego w Polsce globalnego ETF-u Vanguard FTSE All-World UCITS (ticker: VWCE) w sierpniu 2026 roku wynosi ok. 169 euro (przeszło 720 zł). Dla przeciętnego inwestora dysponującego ograniczonym kapitałem taka wycena jednostki oznacza trudności, zwłaszcza w środowisku rygorystycznych limitów obowiązujących na kontach IKE czy IKZE.

Wyobraźmy sobie inwestora, który co miesiąc przelewa na konto maklerskie okrągłe 2 000 zł (równowartość ok. 465 euro). Za tę kwotę mógł nabyć jedynie dwie jednostki VWCE, pozostawiając 127 euro jako bezużyteczną „resztówkę”. Cena VGLA jest na tyle przyjazna, że najbardziej zdywersyfikowany ETF świata może kupić inwestor ze skromnym miesięcznym budżetem. A u inwestorów o średniej wielkości kapitale będzie on maksymalnie zaangażowany, co optymalizuje działanie procentu składanego, nie pozwalając gotówce „kurzyć się” na nieoprocentowanym koncie maklerskim.

Jak 0,07% zmienia długoterminowe inwestowanie

W świecie inwestowania długoterminowego detale mają wielkie znaczenie. Wielu może zapytać skąd te moje zachwyty nad kosztami całkowitymi TER omawianego funduszu, które są na poziomie – przypomnijmy – tylko 0,07%? Otóż różnica między rocznym kosztem 0,14% a 0,07% to różnica, wbrew pozorom, gigantyczna. Matematyka o tym zaraz powie.

By pokazać tę różnicę załóżmy że mamy modelowego 45-latka, który nieźle zarabia i jest zdeterminowany by przez 20 lat – aż do 65. roku życia – „na sztywno” kupować jednostki ETF-a mającego ekspozycję na globalny rynek akcji. Przeprowadźmy symulację w polskich realiach podatkowych i załóżmy, że ten inwestor wykorzystuje Indywidualne Konto Emerytalne (IKE), które przy dotrzymaniu środków do emerytury (do 60. roku życia) oferuje magiczne zwolnienie z podatku Belki.

Załóżmy także, że inwestor korzysta z usług domu maklerskiego nie pobierającego prowizji za transakcje na wybranych funduszach zagranicznych. I przyjmijmy, że średni roczny zysk z inwestycji będzie na poziomie 7% w skali roku (CAGR). Miesięczne wpłaty w trzech wariantach wynoszą 500 zł, 1 000 zł oraz 2 000 zł (ta ostatnia kwota, dająca 24 000 zł rocznie, idealnie wpisuje się w limity IKE).

Porównałem trzy fundusze: nową gwiazdę VGLA (TER 0,07%, co daje roczną stopę zwrotu netto 6,93%), dotychczasowego lidera VWCE/VWRD (TER 0,14%, stopa netto 6,86%) oraz tradycyjny aktywnie zarządzany fundusz polskiego towarzystwa funduszy inwestycyjnych (TFI), obciążony standardową, rynkową opłatą rzędu 2% rocznie (co oznacza stopę zwrotu netto na poziomie 5%). A warto zauważyć, że w Polsce są też fundusze z nieco wyższą opłatą za zarządzanie (i kosztami całkowitymi).

Inwestując maksymalne pule w ramach limitu IKE (2 000 zł miesięcznie) uzyskujemy pod koniec inwestycji 8 800 zł dodatkowego kapitału zamieniając VWCE na ultratani VGLA. Między ETF-ami a tradycyjnym funduszem aktywnie zarządzanym jest już przepaść o wartości samochodu.

20 lat na IKE500 PLN/m-c    1 000 PLN/m-c    2 000 PLN/m-c    
Kapitał wpłacony przez inwestora120 000 PLN240 000 PLN480 000 PLN
Wartość portfela: fundusz TFI (TER 2,00%)206 373 PLN412 746 PLN825 492 PLN
Wartość portfela: Vanguard VWCE (TER 0,14%)257 544 PLN515 088 PLN1 030 177 PLN
Wartość portfela: Vanguard VGLA259 752 PLN519 504 PLN1 039 009 PLN
Czysty zysk z inwestycji w VGLA139 752 PLN279 504 PLN559 009 PLN
Premia z wyboru VGLA zamiast VWCE2 207 PLN4 415 PLN8 831 PLN
Dystans VGLA od funduszu TFI53 379 PLN106 758 PLN213 516 PLN

Źródło: obliczenia własne

Rodzimy akcent w globalnym molochu

Skoro ten fundusz ma obejmować cały cywilizowany świat rynków kapitałowych, to oczywiście nie może zabraknąć w jego portfelu polskich spółek. Jaki udział mają w jego portfelu akcje z warszawskiej giełdy? Ile polskich spółek ten ETF ma w portfelu? Vanguard nie udostępnił jeszcze składu portfela. Jeśli chodzi o indeks FTSE Global All Cap to alokacja dla rynku polskiego wynosi zaledwie około 0,1% – to jest granica błędu statystycznego. Jednak ponoć w portfelu tegoż funduszu polskie akcje mają zajmować około 0,15% i będzie to 25 – 30 pozycji.

Warto tutaj wyjaśnić pewną kwestię. Otóż fundusz replikuje „rozdmuchany” indeks, ale nie kupuje rzeczywiście akcji wszystkich 10 000 spółek ze świata, bo to generowałoby absurdalne koszty transakcyjne. Dlatego zarządzający Vanguarda stosują zaawansowaną inżynierię finansową zwaną zoptymalizowanym próbkowaniem (optimised sampling). Polega ona na tym, że fundusz nabywa pulę akcji około 7 500 najważniejszych podmiotów, pomijając te najbardziej egzotyczne, najmniejsze i skrajnie niepłynne akcje.

Biorąc to pod uwagę – ale i jednak daleko posuniętą „inkluzywność” funduszu, że tak to modnie ujmijmy – należy spodziewać się jego zakupów na naszej giełdzie. Trzon polskiej części portfela VGLA stanowić będą zapewne największe spółki znajdujące się w indeksie WIG20. Pasywny kapitał popłynie w kierunku takich lokalnych kolosów jak PKO BP, PKN Orlen, miedziowy KGHM, a także Allegro czy Dino Polska.

Jednak z uwagi na to że fundusz interesują także spółki small cap, to otwiera furtkę na spółki z mWIG40. Tutaj zapewne mogą na jego celownik trafić najbardziej płynne walory, takie jak banki (ING, Millennium), dystrybutor sprzętu elektronicznego Asbis, Cyfrowy Polsat czy broker XTB.

CZYTAJ TEŻ:

fundusze na całe życie

Najbardziej zdywersyfikowany ETF. Panikować czy kupować?

Najbardziej zdywersyfikowany fundusz ETF od Vanguarda ma pewną wadę. Otóż wspomniana już metoda próbkowania rodzi ryzyko tzw. błędu odwzorowania (tracking error). Oczywiście, ono występuje w każdym funduszu, który się tą metodą posługuje. Jednak w prospekcie VGLA czytamy, że błąd w podążaniu za indeksem może dojść do poziomu 0,3%. W przypadku funduszu VWCE parametr ten rzadko przekraczał 0,07-0,08%. To jest bardzo duża różnica. To może być ukryty mankament, który znacznie odchyli wynik funduszu od wyniku indeksu.

Menedżerowie Vanguarda słyną z chirurgicznej precyzji w kontrolowaniu wieloletniej różnicy odwzorowania (tracking difference). A to właśnie ona, po uwzględnieniu dywidend z wypożyczania akcji (securities lending), ostatecznie definiuje zysk oszczędzającego. Warto jeszcze wspomnieć, że fundusz VGLA odrzuca zasady ESG (Environment, Social, Governance), bo chyba tego określić inaczej nie można. Skupia się na swojej robocie nie wykluczając firm wydobywczych czy paliwowych.

Debiut VGLA stawia przed dotychczasowymi zwolennikami takich funduszy jak VWCE poważny dylemat: czy migrować z kapitałem w kierunku nowszego i tańszego odpowiednika? Na zwykłym rachunku maklerskim, objętym podatkiem Belki, taki ruch byłby aktem finansowego sabotażu. Przedwczesna realizacja zysków wyzwala obowiązek odprowadzenia 19-procentowego podatku, a ten ubytek w kapitale może zniweczyć nawet dekady oszczędzania w ETF-ach.

Uwarunkowania podatkowe IKE i IKZE – czyli zwolnienia – sprawiają, że przebudowa portfela emerytalnego staje się pożądanym scenariuszem. Korzystając z domów maklerskich zwolnionych z prowizji oraz minimalizując koszty przewalutowania jednorazowy koszt przesiadki na VGLA zwróci się inwestorowi w około trzy lata. Przeniesiony kapitał w każdym kolejnym roku po tym okresie będzie pracował większą siłą, budując dodatkową nadwyżkę dla przyszłego emeryta. O ile oczywiście zbyt duża dywersyfikacja portfela i metoda próbkowania (zamiast kupowania 10 000 spółek) nie „wykrzaczy” wyników ETF-u względem indeksu.

Podsumowując, pojawienie się na horyzoncie funduszu Vanguard FTSE Global All-Cap UCITS ETF – który z czasem będzie dostępny u zdecydowanej większości polskich brokerów – stanowi pewnego rodzaju nowość. To jedno z ważniejszych (a na pewno ciekawszych) wydarzeń tej dekady na scenie inwestowania pasywnego. Potężna dywersyfikacja i niezwykle niska, wręcz dumpingowa cena to cechy, które trudno przegapić.

Dla tych którzy dopiero myślą o długoterminowym inwestowaniu pasywnym – głównie na kontach IKE i iKZE – fundusz VGLA może być interesującą propozycją. Ten zdywersyfikowany ETF może być pewną odpowiedzią na koncentrację kapitału wokół branży technologicznej, która może zniechęcać do wchodzenia na rynek z obawy przed bańką.

————————

ZAPROSZENIA. TU INWESTUJĘ PIENIĄDZE:

>>> INWESTUJ GLOBALNIE W SAXO BANKU: ETF-y, obligacje, akcje oraz waluty z całego świata kupisz m.in. w duńskim Saxo Banku (rating Danii to najwyższy z możliwych AAA)która zgromadziła ponad 100 mld dolarów aktywów klientów.Depozyty umieszczone w Saxo, jak w każdym unijnym banku, są chronione do 100 000 euro przez duński krajowy fundusz gwarancyjny. Saxo to również globalna platforma inwestycyjna, za pośrednictwem której możesz inwestować pieniądze na całym świecie, także w ETF-y. Bank oferuje wsparcie techniczne i obsługę w języku polskim, raport podatkowy, lokalny numer IBAN dla wpłat w złotych. Sprawdź globalne rozwiązania dla Twoich pieniędzy.

>>> SPRAWDŹ OFERTĘ UNICREDIT: To bezwarunkowo darmowe konto i karta płatnicza z bardzo dobrymi kursami wymiany walut przy płatnościach, dużo możliwości personalizowania ustawień (limity, blokada karty) oraz wsparcie telefoniczne w każdym momencie. Nowoczesna platforma inwestycyjna, dzięki której można inwestować samodzielnie w 2800 instrumentów finansowych na 14 rynkach, w pięciu walutach i z niskimi prowizjami, albo zainwestować w jeden z kilku portfeli modelowych lub w globalne fundusze inwestycyjne. Sprawdź tutaj.

>>> OSZCZĘDZAJ NA EMERYTURĘ Z UNIQA TFI: Jedną z opcji inwestowania długoterminowego są fundusze inwestycyjne TFI UNIQA. W ofercie TFI UNIQA są fundusze pozwalające łatwo i bezpiecznie (czyli poprzez firmę, która ma siedzibę w Polsce, ma polskojęzyczną obsługę i spełnia wszystkie standardy wyznaczone przez polskich regulatorów) zainwestować pieniądze na całym świecie. Część funduszy ma bardzo niską opłatę za zarządzanie (0,5% w skali roku). Te fundusze można kupić przez internet, w ramach programu „Tanie Oszczędzanie”

>>> ZŁOTO I SREBRO KUPUJ W GOLDSAVER LUB GOLDENMARK: Jeśli chcesz się zabezpieczyć przed kryzysem zadłużenia, dewaluacją walut i dedolaryzacją świata – kupuj złoto u wiarygodnego portnera. Goldsaver (internetowy sklep, w którym możecie kupować uncję złota w częściach) oraz Goldenmark (sieć sklepów, w których możecie kupować złoto, srebro, inne metale szlachetne, a także biżuterię i inwestycje alternatywne) to moi partnerzy w zakupach metali szlachetnych. Wystarczy zarejestrować się tutaj i złożyć zamówienie.

>>> ZBUDUJ PORTFEL INWESTYCJI NA POLSKIEJ GIEŁDZIE Z TFI PZU: Osoby aktywnie inwestujące na warszawskiej giełdzie otrzymały niedawno kompleksowy zestaw funduszy ETF „pierwszego wyboru” – czyli obejmujący wszystko, w co może inwestować niezbyt wybredny inwestor. Z ETF-ów od TFI PZU, notowanych na warszawskiej giełdzie, można zmontować zarówno całościowy portfel, zawierający akcje (ETF śledzący WIG20 plus mWIG40 oraz taki śledzący MSCI World), obligacje (ETF-y śledzące obligacje stało- i zmiennokuponowe), jak i inwestycje alternatywne (ETF śledzący ceny złota), w dowolnych proporcjach procentowych. Albo wykorzystać te ETF-y jako stabilizator portfela złożonego z polskich i globalnych akcji, obligacji skarbowych i korporacyjnych. Szczegóły tutaj.

———————————

———————————

ZAPROSZENIE DO OFERT PARTNERÓW:

>>> PRZETESTUJ KONTO PODRÓŻNIK OD BANKU BNP PARIBAS. „Bank zmieniającego się świata” kusi pakietem „Podróżnik”: darmowe konto bankowe i dożywotnio darmowa karta debetowa (Karta Otwarta na Świat) z malutkim spreadem przy transakcjach zagranicznych, darmowe wypłaty gotówki z bankomatów w różnych walutach, 1000 zł gotówki w prezencie, roczna lokata z dobrym oprocentowaniem i ubezpieczenie od rezygnacji z podróży za free. Recenzja tej oferty jest tutaj, natomiast tutaj można skorzystać z propozycji.

>>> MBANK I HOJNY PAKIET DLA PODRÓŻUJĄCYCH W WAKACJE. mBank chce być najlepszym bankiem na wakacje. I rzuca na stół całkiem porządny pakiet usług. Darmowe karty płatnicze, brak prowizji za przewalutowanie transakcji zagranicznych (i malutkie spready), darmowe bankomaty na całym świecie, zniżki na ubezpieczenie turystyczne i usługa pozwalająca na omijanie kolejek na lotnisku. A dla nowych klientów 1200 zł w gotówce i voucherach. Tutaj analizujemy oferowane przez mBank warunki. Można z tej oferty skorzystać tutaj.

>>> BANK PEKAO ODDA TYSIĄCE ZŁOTYCH ZA WAKACJE. Jednym z najbardziej hojnych, jeśli chodzi o wakacyjne promocje, banków w Polsce jest w tym roku „żubr”, czyli Bank Pekao. Drugi co do wielkości bank w Polsce obiecuje, że odda nawet… 2400 zł za wakacje. I proponuje klientom mechanizm, w którym zwykłe płatności kartą albo z użyciem BLIKa mogą budować pulę pieniędzy do wykorzystania na podróże. Jak to działa? I ile w tym marketingu, a ile realnie można wycisnąć? Tutaj recenzja, a tutaj można skorzystać z oferty.

>>> SPRAWDŹ OFERTĘ UNICREDIT. Bezwarunkowo darmowe konto i karta płatnicza z bardzo dobrymi kursami wymiany walut przy płatnościach zagranicznych, dużo możliwości personalizowania ustawień (limity, blokada karty) oraz wsparcie telefoniczne w każdym momencie. Nowoczesna platforma inwestycyjna, dzięki której można inwestować samodzielnie w 2800 instrumentów finansowych na 14 rynkach, w pięciu walutach i z niskimi prowizjami albo zainwestować w portfel modelowy lub w fundusze inwestycyjne. Sprawdź tutaj.

>>> SPRAWDŹ DO POTRAFI BANKOMAT EURONET. Co potrafią nowoczesne bankomaty? Jak wpłacać pieniądze i transferować je na drugi koniec Polski za pomocą bankomatu? Jak w bankomacie wspomóc swoją ulubioną organizację charytatywną? W jaki sposób w bankomacie odebrać nagrodę z konkursie? Jak w bankomacie wymienić walutę? Jak bezpiecznie korzystać z bankomatu? Jak wypłacać pieniądze na… odcisk palca? Zapraszam do czytania i korzystania z nowych funkcji bankomatów Euronet!

>>> RODZINĘ, DOM, SAMOCHÓD, ZDROWIE, ŻYCIE UBEZPIECZ W PZU. Pakiet na Życie i Zdrowie od PZU zabezpieczy finansowo swoich bliskich na wypadek, gdyby Ciebie zabrakło, a sobie zapewnisz wsparcie w razie choroby lub następstw nieszczęśliwego wypadku. Szczegóły znajdziesz pod tym linkiem. Jeśli nie masz dobrze ubezpieczonego mieszkania lub domu – polecam polisę PZU Dom, która chroni nie tylko na wypadek wybuchu gazu, pożaru czy zalania, ale z której wypłacisz też odszkodowanie za wszelkie zniszczenia, uszkodzenia w mieszkaniu oraz za kradzież wyposażenia po włamaniu. A dla dzieci – w kontekście startu nowego roku szkolnego – polecam polisę od następstw nieszczęśliwych wypadków.

———————————

CZYTAJ TEŻ:

dwa nowe etf-y obligacyjne

automatyczne inwestowanie w saxo

globalne fundusze inwestycyjne

portfel z pięciu polskich etf-ów

czy nowe etfy są mega

———————————-

ZAPLANUJ EMERYTURĘ Z SAMCIKIEM: 

Myślisz, że nie masz szans na żywot rentiera? Że masz za mało oszczędności? Że za mało zarabiasz? Że nie umiał(a)byś dobrze ulokować pieniędzy, gdybyś je miał(a)? W tym e-booku pokazuję, że przy odrobinie konsekwencji, pomyślunku i, posiadając dobry plan, niemal każdy może uzyskać niezależność finansową. Albo nawet żyć z odsetek. Jak bezboleśnie oszczędzać, prosto inwestować i jak już teraz zaplanować swoją przyszłość finansową – o tym jest ten e-book. Praktyczne rady i wskazówki. Zapraszam do przeczytania – to prosty plan dla Twojej niezależności finansowej. Polecam też trzy inne e-booki: o tym, jak zrobić porządek w domowym budżecie i raz na zawsze wyjść z długów, jak bez podejmowania ryzyka wycisnąć więcej z poduszki finansowej i jak oszczędzać na przyszłość dzieci.

——————————

ZAPISZ SIĘ NA NASZE NEWSLETTERY:

>>> W każdy weekend sam Samcik podsumowuje tydzień wokół Twojego portfela. Co wydarzenia ostatnich dni oznaczają dla Twoich pieniędzy? Jakie powinieneś wyciągnąć wnioski dla oszczędności? Kliknij i się zapisz.

>>> Newsletter „Subiektywnie o Świ(e)cie i Technologiach” będziesz dostawać na swoją skrzynkę e-mail w każdy czwartek bladym świtem. Będzie to podsumowanie najważniejszych rzeczy, o których musisz wiedzieć ze świata wielkich finansów, banków centralnych, najpotężniejszych korporacji oraz nowych technologii. Kliknij i się zapisz.

———————————

ZNAJDŹ SUBIEKTYWNOŚĆ W SOCIAL MEDIACH

Jesteśmy nie tylko w „Subiektywnie o Finansach”, gdzie czyta nas ok. pół miliona realnych odbiorców miesięcznie, ale też w mediach socjalnych, zwanych też społecznościowymi. Tam krótkie spostrzeżenia o newsach dotyczących Twoich pieniędzy. Śledź, followuj, bądź fanem, klikaj, podawaj dalej. Twórzmy razem społeczność ludzi troszczących się o swoje pieniądze i ich przyszłość.

>>> Nasz profil na Facebooku śledzi ok. 100 000 ludzi, dołącz do nich tutaj

>>> Samcikowy profil na portalu X śledzi 26 000 osób, dołącz do nich tutaj

>>> Nasz profil na Instagramie ma prawie 11 000 followersów, dołącz do nich tutaj

>>> Połącz się z Samcikiem na Linkedinie jak 26 000 ludzi. Dołącz tutaj

>>> Nasz profil na YouTubie subskrybuje 12 000 widzów. Dołącz do nich tutaj

>>> „Subiektywnie o Finansach” jest już w BlueSky. Dołącz i obserwuj!

———————————-

ZOBACZ EXPRESS FINANSOWY I ROZMOWY:

„Subiektywnie o Finansach” jest też na Youtubie. Raz w tygodniu duża rozmowa, a poza tym komentarze i wideofelietony poświęcone Twoim pieniądzom oraz poradniki i zapisy edukacyjnych webinarów. Koniecznie subskrybuj kanał „Subiektywnie o Finansach” na platformie Youtube

Źródło okładki: unsplash

Subscribe
Powiadom o
0 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Kontrast

Rozmiar tekstu