Prosty portfel inwestycji z pięciu polskich ETF-ów? To już możliwe. Nie trzeba się ruszać z polskiej giełdy, żeby inwestować globalnie

Prosty portfel inwestycji z pięciu polskich ETF-ów? To już możliwe. Nie trzeba się ruszać z polskiej giełdy, żeby inwestować globalnie

Dla posiadaczy oszczędności, którzy chcieliby zacząć robić coś z pieniędzmi – zamiast trzymać je tylko na lokatach bankowych – otwiera się nowa możliwość. Już można – a wkrótce będzie można bardziej – złożyć sobie prosty portfel inwestycji z pięciu polskich, notowanych na warszawskiej giełdzie ETF-ów. Kto powinien szykować pieniądze?

[Ujawnienie potencjalnego konfliktu interesów: w artykule mowa o produktach PZU, ale powstał on bez udziału PZU. Jednak firma ta jest Partnerem merytorycznym i komercyjnym „Subiektywnie o Finansach”]

Zobacz również:

Pozwolenie na działalność dostały dwa nowe ETF-y, które będą koncentrowały się na śledzeniu indeksów polskich obligacji – jeden będzie śledził swoimi inwestycjami indeks długoterminowych obligacji polskiego rządu o stałym oprocentowaniu, a drugi będzie kopiował jeden z indeksów obligacji o zmiennym oprocentowaniu. Za oba odpowiada PZU TFI, czyli firma zarządzająca aktywami w ramach największego w Europie Środkowej konglomeratu finansowego (do grupy PZU należą m.in. Bank Pekao i Alior Bank).

Zwłaszcza ten drugi ETF jest interesujący, bo przy bardzo niskich kosztach zarządzania zaoferuje „parking” dla pieniędzy oferujący dużą elastyczność, bezpieczeństwo (stabilne wyniki, niska wahliwość) i prawdopodobnie wyższą rentowność, niż to, co oferują banki na swoich lokatach. W Polsce nie ma prawie klasycznych funduszy rynku pieniężnego (takich, które można traktować jako zamienniki lokaty bankowej), a ten ETF będzie właśnie tego typu wehikułem. Jakie to otworzy możliwości przed posiadaczami oszczędności?

Polskie ETF-y spróbują podbić portfele inwestorów. Mają szansę?

PZU to grupa finansowa kojarzona głównie z ubezpieczeniami, ale ma coraz lepszą paletę usług pozwalających oszczędzać i inwestować pieniądze. Obok ubezpieczeniowych polis emerytalnych, łączących ochronę życia z oszczędzaniem, w PZU jest cała bateria funduszy inwestycyjnych (oferujących najróżniejsze strategie, w tym takie oparte na kopiowaniu indeksów), zaś ostatnio pojawiły się też ETF-y. To notowane na giełdzie fundusze automatycznie śledzące indeksy i oferujące najniższe koszty inwestowania.

Mówi się w uproszczeniu, że lokowanie w fundusze inwestycyjne to „zabawa” dla bardziej początkujących inwestorów, którzy nie chcą się angażować w zarządzanie choćby prostym portfelem. Niepotrzebne jest konto maklerskie, bo funduszy nie kupuje się na giełdzie, ale za to opłaty za pośrednictwo są wyższe, niż w ETF-ach, bo doborem inwestycji kierują zarządzający aktywami).

Fundusze ETF to propozycja przede wszystkim dla tych, którzy lubią samodzielnie ułożyć sobie portfel inwestycji z kilku klocków, optymalizować koszty inwestowania i od czasu do czasu coś zmienić w swoim lokowaniu oszczędności. Do niedawna mogliśmy kupować tylko ETF-y tworzone przez zagranicznych asset managerów i notowane na zagranicznych giełdach. Teraz to się zmienia.

Już dwie polskie firmy – Beta TFI oraz PZU TFI – tworzą „polskie” ETF-y notowane na warszawskiej giełdzie. Jeśli klienci je polubią, to więcej polskich oszczędności zostanie w Polsce. Zarówno przez to, że część z tych ETF-ów inwestuje pieniądze w Polsce (czyli kopiuje polskie indeksy oparte na polskich aktywach), jak i przez to, że są to polskie firmy (czyli opłaty za zarządzanie pieniędzmi klientów też zostają w Polsce).

Z punktu widzenia klientów ważne są też niskie koszty (inwestowanie na polskiej giełdzie jest łatwiej dostępne i często tańsze, niż handel na zagranicznych parkietach), większe bezpieczeństwo (wszystko jest nadzorowane przez polską Komisję Nadzoru Finansowego) i często ograniczenie ryzyka kursowego. Polskie firmy tworzą ETF-y, które często mają wbudowane zabezpieczenie walutowe, którego nie mają zagraniczne ETF-y, skierowane do globalnych, a nie lokalnych odbiorców.

„Zestaw pierwszego wyboru” z pięciu polskich ETF-ów

Nowe ETF-y pojawią się na warszawskiej giełdzie w sierpniu tego roku. Ich oficjalne i zatwierdzone przez nadzór finansowy nazwy to PZU ETF Obligacji Skarbowych Długoterminowych Portfelowy FIZ oraz PZU ETF Obligacji Skarbowych Zmiennokuponowych Portfelowy FIZ.

Po ich debiucie na parkiecie paleta ETF-ów od PZU obejmie wszystkie najważniejsze klasy aktywów: akcje polskie (ETF oparty na indeksach WIG20 i mWIG40), akcje zagraniczne (ETF kopiujący globalny indeks MSCI World), polskie obligacje (zarówno o większej, jak i mniejszej wrażliwości na zmiany stóp procentowych) oraz złoto (ETF kopiujący indeks cen żółtego kruszcu).

CZYTAJ WIĘCEJ O TYM:

złoty etf na GPW

W PZU mówią, że tym samym osoby aktywnie inwestujące na warszawskiej giełdzie otrzymają kompleksowy zestaw funduszy „pierwszego wyboru” – czyli obejmujący wszystko, w co może inwestować niezbyt wybredny inwestor. Z ETF-ów od PZU będzie można zmontować zarówno całościowy portfel, obejmujący akcje, obligacje i inwestycje alternatywne (w dowolnych proporcjach procentowych), albo wykorzystać te ETF-y jako stabilizator portfela złożonego z polskich i globalnych akcji, obligacji skarbowych i korporacyjnych.

Dorzucenie ETF-u do takiego portfela powinno zmniejszyć jego wahliwość – ETF-y są zwykle mniej zmienne, niż pojedyncze akcje. Będzie można zbudować z tych pięciu ETF-ów portfel nie tylko dość prosty konstrukcyjnie i porządnie zdywersyfikowany, ale też niedrogi w zarządzaniu i wolny od ryzyka walutowego. No i, co może być dla niektórych ważne, zbudowany z ETF-ów „made in Poland”.

Zakład o inflację i przyszły poziom stóp procentowych

ETF na polskie obligacje długoterminowe (PZU ETF Obligacji Skarbowych Długoterminowych Portfelowy FIZ) to będzie ETF inwestujący pasywnie w polskie obligacje skarbowe o stałym oprocentowaniu i dłuższym czasie do wykupu (średnio sześć lat do końca „życia” obligacji). Takie obligacje – poprzez to, że są notowane na giełdzie – mogą dawać dodatkowe zyski, gdy inflacja spada i inwestorzy spodziewają się spadku stóp procentowych, albo tracić na wartości, gdy zanosi się na wzrost stóp. W ostatnich trzech latach taki ETF dawałby ok. 9% zysku rocznie, ale gdy stopy procentowe szybko rosły po pandemii – przyniósłby 10% straty.

Punkt odniesienia dla wyników funduszu będzie złożony z dwóch indeksów polskich obligacji skarbowych: 75% GPWB-B5Y (obligacje o terminie zapadalności powyżej pięciu lat) oraz 25% GPWB-B3Y5Y (obligacje o terminie zapadalności od trzech do pięciu lat). Oba indeksy uwzględniają zarówno zmiany cen obligacji, jak i dochody z tytułu kuponów.

Taki ETF prawdopodobnie będzie oferował przyzwoite zyski w okresach spowolnienia gospodarczego (kiedy banki centralne pobudzają koniunkturę poprzez obniżanie stóp procentowych), czyli wtedy, gdy na rynku akcji przeważnie panują nie najlepsze nastroje. Co prawda ta zasada w ostatnich latach nieco gorzej się sprawdza, ale generalnie tego typu ETF powinien działać jako „hedging” na okoliczność bessy giełdowej.

Podobny w konstrukcji ETF już jakiś czas temu wprowadziło na polską giełdę Beta TFI. Możemy więc sobie zwizualizować jak może się w różnych okolicznościach zachowywać ETF proponowany przez PZU. Co prawda ETF od Beta ETF ma inny punkt odniesienia (w przypadku tamtego funduszu jest nim jest indeks stałoprocentowych obligacji TBSP), ale różnice między tymi indeksami są niewielkie.

ETF na obligacje zmiennokuponowe, czyli „parking”

ETF na polskie obligacje zmiennokuponowe (PZU ETF Obligacji Skarbowych Zmiennokuponowych Portfelowy FIZ) to fundusz inwestujący pasywnie w polskie obligacje skarbowe zmiennokuponowe, których oprocentowanie jest pośrednio zależne od poziomu stóp procentowych NBP. Punktem odniesienia funduszu jest indeks GPWB-BWZ, w którego skład wchodzą różne serie obligacji o zmiennym oprocentowaniu.

Ten ETF będzie bardzo zbliżony wynikami do rynkowej ceny pieniądza (obrazowanej indeksami WIBOR 6M, czy POLSTR), bo w indeksie GPWB-BWZ są obligacje o okresie „życia” nie przekraczającym już pół roku. Prawdopodobnie jego wykres będzie przypominał wyglądem bardzo płaski stok narciarski.

Nie będzie tu wielkich ekstra-zysków, gdy oczekiwania co do inflacji i stopy procentowej będą się zmieniały, ale nie będzie też dram związanych ze zmianą oczekiwań inwestorów co do przyszłej inflacji i stóp procentowych. Będzie – w obecnych warunkach – pewnie spokojne 4% zysku rocznie. Więcej, niż na lokacie, ale z większą płynnością. Tyle, ile wynika z kuponów wypłacanych przez obligacje o zmiennym oprocentowaniu.

Poniżej wklejam notowania indeksu GPWB-BWZ, czyli tego, na którym mają się opierać notowania obligacyjnego ETF-u od PZU. Jak widzicie, może to być sensowna alternatywa dla bankowego depozytu, bez gwarancji konkretnego oprocentowania, ale z obietnicą stabilnych zysków, porównywalnych do ceny pieniądza na rynku.

Oba obligacyjne ETF-y będą stosowały replikację fizyczną, czyli realnie zainwestują w obligacje wchodzące w skład indeksów. Opłata za zarządzanie wynosić będzie 0,25% dla PZU ETF Obligacji Skarbowych Długoterminowych Portfelowy FIZ oraz 0,2% dla PZU ETF Obligacji Skarbowych Zmiennokuponowych Portfelowy FIZ. Może nie jest to mało jak na globalne ETF-y, ale jak na polskie fundusze inwestujące w obligacje (a działa ich na rynku kilkadziesiąt) są to bardzo tanie sposoby inwestowania w zdywersyfikowane portfele obligacji.

Reputacja plus zestaw pięciu polskich ETF-ów. Zadziała?

Wydaje się, że z końcem lata będziemy już mieli na giełdzie coś, co da możliwość prostego i taniego zbudowania portfela inwestycji opartego tylko na kilku polskich ETF-ach. Brak ryzyka walutowego, polska giełda, niskie koszty zarządzania. I bardzo prosta do ogarnięcia – nawet przez mało doświadczonego inwestora – koncepcja.

Część akcyjną – od 20% do 60-70% – komponuję z dwóch ETF-ów lokujących w akcje (60 największych polskich firm i 1300 największych spółek z całego świata). Część bezpieczną też z dwóch ETF-ów, tych obligacyjnych (jeśli spodziewam się spadku stóp procentowych to więcej pieniędzy kładę do funduszu obligacji długoterminowych, a jeśli nie – to do ETF-u obligacji krótkoterminowych. A pozostałe 10-20% portfela inwestuję w ETF kopiujących zachowanie złota.

CZYTAJ WIĘCEJ O TYM:

ile powinna wynosić bezpieczna część portfela

autoinvest w saxo banku

Takie układanie prostych portfeli to mogłaby być gratka również dla klientów PZU, którzy bardzo często nie wiedzą co zrobić z oszczędnościami. Część z nich pewnie wolałaby wybrać fundusz inwestycyjny i się nie zajmować budowaniem portfela, ale część pewnie mogłaby się skusić na zbudowanie prostego planu inwestycji z ETF-ów od PZU. Pytanie czy agenci PZU będą potrafili klientom o tej możliwości opowiedzieć. Przekonamy się jesienią.

Taką układankę można już zbudować dzisiaj. Mamy na warszawskiej giełdzie ETF-y obligacyjne, które zaoferował drugi gracz na tym rynku – Beta ETF. Są oparte na indeksach TBSP oraz GPWB-BWZ i też są notowane na warszawskiej giełdzie. Być może w okolicach giełdowego debiutu obligacyjnych ETF-ów od PZU pokuszę się o rozebranie na czynniki pierwsze różnic między ETF-ami od tych dwóch asset managerów. Ale wydaje mi się, że jeśli PZU podejmie wysiłek wypromowania pakietu swoich ETF-ów, wykorzystując stopień znajomości i reputację swojej marki – może liczyć na większy sukces.

—————————-

CHCESZ WIEDZIEĆ WIĘCEJ I POROZMAWIAĆ O ETF-ACH? 

ZAPISZ SIĘ NA WEBINAR!

——————–

ETF-y po polsku: jak zbudować z ETF-ów długoterminowy portfel inwestycji?

Zapraszam na webinar na żywo, podczas którego – wspólnie z gościem specjalnym, Andrzejem Czyrko z TFI PZU, opowiemy o sytuacji na rynkach, nowych ETF-ach notowanych na warszawskiej giełdzie i spróbujemy urzeźbić z nich wzorcowy portfel na lata. Porozmawiamy też o nowym spojrzeniu na zdywersyfikowany portfel inwestora w warunkach niepewności i wahliwości oraz różnicach w inwestowaniu w ETF-y i fundusze inwestycyjne, a także – o różnicach w inwestowaniu w polskie i zagraniczne ETF-y.

Webinar odbędzie się w najbliższy czwartek 18.VI o godz. 19.00 i jest zaplanowany na 90 minut. Uczestnicy będą mogli zadawać pytania. Żeby wziąć w nim udział oraz otrzymać nagranie – trzeba zapisać się pod tym linkiem.

Agenda webinaru:

>>> Co dzieje się dziś na rynkach? Maciej Samcik – o aktualnej sytuacji rynkowej, zachowaniu różnych klas aktywów i najważniejszych trendach wpływających na decyzje inwestorów. Geopolityka a nowe spojrzenie na dywersyfikację portfela.

>>> ETF-y po polsku: Polska, świat, obligacje i złoto w ETF-ach od PZU. Andrzej Czyrko – o tym, dlaczego TFI PZU wprowadza ETF-y oraz czym charakteryzują się nowe fundusze ETF i dlaczego mogą być alternatywą dla globalnych ETF-ów.

>>> Jak zbudować portfel z ETF-ów i czym różnią się od tradycyjnych funduszy? Andrzej Czyrko – praktyczne spojrzenie na wykorzystanie ETF-ów w portfelu, wyniki backtestów, porównanie ETF-ów z funduszami inwestycyjnymi oraz makroekonomiczny kontekst dla inwestowania pasywnego.

>>> Pytania i odpowiedzi. Sesja Q&A z udziałem uczestników webinaru i ekspertów.

——————————-

ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTERY

>>> W każdy weekend sam Samcik podsumowuje tydzień wokół Twojego portfela.  Co wydarzenia ostatnich dni oznaczają dla Twoich pieniędzy? Jakie powinieneś wyciągnąć wnioski dla oszczędności? Kliknij i się zapisz.

>>> Newsletter „Subiektywnie o Świ(e)cie i Technologiach” będziesz dostawać na swoją skrzynkę e-mail w każdy czwartek bladym świtem. Będzie to podsumowanie najważniejszych rzeczy, o których musisz wiedzieć ze świata wielkich finansów, banków centralnych, najpotężniejszych korporacji oraz nowych technologii. Kliknij i się zapisz.

——————————

zdjęcie tytułowe: Copilot Designer

Subscribe
Powiadom o
2 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Marek
1 godzina temu

PZU ma jedna dużą wadę przy zakupie funduszy przez pośrednika, np. Bank. Potwierdzenia zakupu przesyła standardowym listem. Nie ma opcji na potwierdzenie elektroniczne. Jak wiadomo listy mogą np. trafić w niepowołane ręce.

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Kontrast

Rozmiar tekstu