„Kredytówka” bez kruczków? Jakie cechy powinna mieć karta kredytowa jako źródło awaryjnej płynności? I czy ta karta „dowozi”?

„Kredytówka” bez kruczków? Jakie cechy powinna mieć karta kredytowa jako źródło awaryjnej płynności? I czy ta karta „dowozi”?

Na polskim rynku kart kredytowych od dawna panowała dość przewidywalna rutyna. Oferty banków różniły się od siebie detalami, a główne cechy „kredytówek” pozostawały podobne. Karty były darmowe tylko pod warunkiem odpowiedniej aktywności, okres bezodsetkowy krążył wokół 50 dni, a do tego funkcjonowały wysokie prowizje za wypłatę takimi kartami gotówki z bankomatu i mniej lub bardziej atrakcyjny bonus na start. W tym sensie nowa karta kredytowa UniCredit jest ciekawa – czy unika klasycznych pułapek kosztowych dla klientów?

Każdy kredyt przed zaciągnięciem trzeba oglądać z każdej strony. Każdy może być pułapką. Karta kredytowa to również potencjalna pułapka dla portfela. Ale może być też najtańszym źródłem „awaryjnej” płynności. I dlatego porządną kartę kredytową – niezawierającą pułapek kosztowych – można mieć w portfelu na wszelki wypadek. Czy nowinka ze „stajni” UniCredit jest właśnie takim plastikiem?

Zobacz również:

Nowa karta UniCredit. Prześwietlam warunki

Czy nowa karta UniCredit to nowa jakość na rynku czy kolejny plastik porównywalny z wieloma innymi? UniCredit daje do 57 dni okresu bezodsetkowego. To o kilka dni więcej niż inne karty kredytowe. Podobnie jak w innych tego rodzaju kartach, przy spłacie całego zadłużenia w terminie karta działa jak darmowy krótkoterminowy kredyt. Po tym czasie w przypadku karty UniCredit zaczyna działać oprocentowanie w wysokości 14,49%. Pod względem tego parametru karta nie odbiega zbytnio od rynkowych standardów.

Limit kredytowy zależy oczywiście od dochodów klienta, ale maksymalny wynosi 50 000 zł (osobiście nie zalecam powiększania go do poziomu wyższego niż jednokrotność miesięcznych dochodów, nawet jeśli bank będzie do tego namawiał). Wnioskowanie o kartę i jej przyznanie odbywa się w pełni online. Co ważne, klient nie musi zakładać konta osobistego, żeby otrzymać kartę, a od razu po podpisaniu umowy dostaje jej wersję wirtualną do płatności telefonem. Fizyczny plastik można domówić później.

Największą zaletą tej oferty jest brak tych opłat, które w przypadku innych kart funkcjonujących na polskim rynku najbardziej irytują. Darmowe jest nie tylko wydanie karty, ale jej używanie (nie ma opłat rocznych, ani miesięcznych, nie ma też żadnych warunków typu „karta za darmo, pod warunkiem że wykręcisz nią 5000 zł obrotu miesięcznie”. Darmowe są też przelewy części limitu z karty na inny rachunek oraz – uwaga! – wypłaty z bankomatów (o ile operator bankomatu nie nalicza takich opłat). UniCredit nie pobiera opłat za zamianę kartowego limitu na gotówkę.

Jest jednak jeden ważny haczyk, o którym trzeba powiedzieć wprost. Choć bank nie pobiera prowizji za wypłatę gotówki, to okres bezodsetkowy nie obejmuje transakcji gotówkowych. Oznacza to, że od wypłaty z bankomatu odsetki naliczają się od razu. To standard rynkowy, ale marketingowe „0% prowizji” może sugerować coś bardziej atrakcyjnego, niż jest w praktyce. Dlatego tę funkcję warto traktować raczej jako awaryjne koło ratunkowe niż codzienny sposób korzystania z limitu. I to tyle, jeśli chodzi o warunki, które oferuje nowa karta kredytowa UniCredit.

Jak nowa karta UniCredit wypada na tle konkurencji?

Na tle konkurencji UniCredit bardzo mocno wyróżnia się prostotą warunków. Citi Simplicity daje 56 dni bez odsetek, ale darmowa jest tylko wtedy, gdy wydasz minimum 1000 zł miesięcznie, inaczej pojawia się 12 zł opłaty miesięcznej. Do tego wypłata gotówki kosztuje aż 10% kwoty, minimum 20 zł. Zaletą Citi jest za to program Citi Specials i mocne premie na start, więc dla łowców promocji nadal pozostaje dobrą propozycją.

ING ma nieco inne podejście. Tam karta Visa oferuje do 52 dni okresu bezodsetkowego i niższe oprocentowanie na poziomie około 13,75%, ale klient musi wykonać minimum pięć transakcji w miesiącu, by uniknąć 10 zł opłaty miesięcznej. Wypłata gotówki oraz przelew z rachunku karty kosztują 4% kwoty, minimum 9 zł. Dla aktywnego użytkownika to bardzo dobra oferta, ale UniCredit zdecydowanie wygrywa u klienta, u którego ważny jest święty spokój i brak konieczności pilnowania warunków.

Z kolei w Erste mają kartę Visa Bonus. To plastik jest dla osób, które naprawdę regularnie płacą kredytówką. Oferuje do 54 dni bez odsetek, oprocentowanie 14,5% i 1% bonusu od wydatków powyżej 300 zł miesięcznie, maksymalnie 15 zł miesięcznie. Problem w tym, że darmowość karty również wymaga aktywności — trzeba zrobić obrót na minimum 300 zł, inaczej bank pobiera 9 zł miesięcznie. Dla osoby, która chce cashback, Santander może być lepszy. Dla kogoś, kto szuka prostoty, przewaga znów przechodzi na stronę UniCredit.

Natomiast mBank z kartą Mastercard Me trzyma standard rynkowy: 54 dni bez odsetek, oprocentowanie 14,5% i RRSO 15,73%. To dobra oferta, ale mniej wyróżniająca się pod kątem prostoty i na pewno mniej „bezwarunkowo darmowa” niż UniCredit.

Najciekawszym konkurentem wydaje się dziś Bank Pekao. Jego Karta z Żubrem w pakiecie Standard jest bezwarunkowo darmowa, daje do 59 dni bez odsetek, a oprocentowanie wynosi 14,5%. To parametry nawet minimalnie lepsze niż w UniCredit. Bank Pekao ma też mocne warianty premium z dodatkowymi benefitami. Z drugiej strony UniCredit odpowiada na to nieco nowocześniejszym doświadczeniem: kartę wirtualną mamy od razu, bez konieczności zakładania konta. Do tego dochodzi bardzo prosty internetowy onboarding.

Dla kogo jest ta karta? Kiedy i czy warto ją mieć?

Najlepiej na tej karcie wyjdzie osoba, która nie szuka fajerwerków w stylu mil lotniczych, cashbacku czy premii na start, tylko chce mieć wygodny i bezpieczny limit finansowy bez stresu związanego z dodatkowymi opłatami. To bardzo dobry produkt do większych zakupów, rezerwacji hoteli, wynajmu samochodów, wyjazdów zagranicznych i budowania historii kredytowej.

Największą siłą tej karty nie jest najniższe oprocentowanie na rynku, bo pod tym względem Bank Pekao czy ING potrafią być równie dobre albo minimalnie lepsze. Nie jest nią też najdłuższy okres bezodsetkowy, bo Bank Pekao daje nawet 59 dni. Prawdziwa przewaga leży gdzie indziej: w połączeniu bezwarunkowej darmowości, dobrego limitu do 50 000 zł, nowoczesnego procesu wnioskowania i przyznania karty i braku najbardziej irytujących prowizji.

Czy to fajna karta? Jeśli przez fajną rozumiemy uczciwie skonstruowaną, prostą i nowoczesną kredytówkę dla zwykłego konsumenta, to UniCredit zrobił jedną z ciekawszych premier na polskim rynku ostatnich lat. Największy paradoks polega na tym, że jej siłą nie są dodatki, tylko „core”, czyli podstawa. Ta karta nie zmusza klienta do ciągłego pilnowania warunków.

————————————

CZYTAJ WIĘCEJ:

cyfrowa hipoteka unicredit

portfele modelowe unicredit

wojciech sobieraj plastelinowa obietnica unicredit

——————————

ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTERY

>>> W każdy weekend sam Samcik podsumowuje tydzień wokół Twojego portfela. Co wydarzenia ostatnich dni oznaczają dla Twoich pieniędzy? Jakie powinieneś wyciągnąć wnioski dla oszczędności? Kliknij i się zapisz.

>>> Newsletter „Subiektywnie o Świ(e)cie i Technologiach” będziesz dostawać na swoją skrzynkę e-mail w każdy czwartek bladym świtem. Będzie to podsumowanie najważniejszych rzeczy, o których musisz wiedzieć ze świata wielkich finansów, banków centralnych, najpotężniejszych korporacji oraz nowych technologii. Kliknij i się zapisz.

——————————

zdjęcie tytułowe: Pixabay

Subscribe
Powiadom o
92 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Łukasz
1 miesiąc temu

Są karty, które otwiera się dla promocyjnych warunków i wypowiada w odpowiednim terminie, po uzyskaniu gratyfikacji i zarazem w celu uniknięcia opłaty rocznej…. oraz są nieliczne takie, które zostawia się na stałe — te drugie są rzadsze. Dobrze wiedzieć, że jest taka karta. Chętnie się przesiądę za 2 miesiące jak mi Citi zamknie kartę. Generalnie bawi mnie fakt, że wielu ludzi nie jest świadomych, że za pomocą właśnie kredytówki można sobie budować historię kredytową na 0% odsetek -> codziennymi zakupami. Powiem więcej… jeśli ktoś się uprze, można sobie doładowywać środki na rachunku maklerskim w XTB przy koszcie 0.66% = czyli… Czytaj więcej »

Admin
1 miesiąc temu
Reply to  Łukasz

Tak, budowanie wiarygodności kredytowej za pomocą produktu z oprocentowaniem 0% jest mega.
Kredytówka UniCredit może być rzeczywiście fajną opcją, gdyby okazało się, że po wygaśnięciu kart Citi nowa oferta będzie kiepściejsza

yotifam
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

Zaraz zaraz, czyżbym coś przegapił? Czy przy okazji przesiadki z Citi do Velo będą wypowiadać obecne umowy o KK? Czy po prostu w momencie, kiedy będą dochodzić do daty przydatności spożycia przedłużenie może być na nowych, nieznanych jeszcze warunkach?

Admin
1 miesiąc temu
Reply to  yotifam

Ten drugi wariant: gdy karta wygaśnie nowa będzie już od Velo, zapewne na nowych warunków

robbo2k
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

W citi to wkurzaja tym ciaglym dzwonieniem z oferta kredytu

Admin
1 miesiąc temu
Reply to  robbo2k

To na pewno 😉

Jan
1 miesiąc temu
Reply to  robbo2k

Wystarczy wycofać zgodę na marketing. Nikt do mnie nie dzwonił od wielu lat.

Marek
1 miesiąc temu
Reply to  Łukasz

W niektórych bankach (np. PKO, Millenium) można sobie skonfigurować aby źródłem środków Blika była karta kredytowa (zasady spłaty są takie same jak normalnej płatności kartą).

Wtedy nawet nie trzeba płacić prowizji 0,66% w XTB za wpłatę kartą, tylko można za darmo wpłacić Blikiem.
W ten sposób pożyczka jest w pełni 0% 🙂

Łukasz
1 miesiąc temu
Reply to  Marek

BARDZO dziękuję Ci za tę wskazówkę! 🙂
Byłem przekonany, że jedynym źródłem środków do transakcji płatniczej blik tego rodzaju może być wyłącznie normalny ROR.
Już sprawdziłem i faktycznie jest tak jak mówisz.
Tak jak mówisz, można w ten sposób pożyczać z rachunku karty środki na zakup jednostek ETF w XTB za 0% 😀

Piratka
1 miesiąc temu
Reply to  Marek

Czy w PKO źródlem możebyc KK wydana przez inny bank niż PKO BP?

Marek
1 miesiąc temu
Reply to  Piratka

Oczywiście, że nie.

KRZYSZTOF
1 miesiąc temu
Reply to  Łukasz

Ailor bank ma karte kredytowa i 1 procent zwrotu za płatnościa kartą

Jan
1 miesiąc temu
Reply to  KRZYSZTOF

Którą?

Paweł
1 miesiąc temu

W omówieniu pominięto kartę od banku Millenium Impresja. Korzystam, choć może nie powala oprocentowaniem (RRSO 18,28%), ale w wybranych 24 sklepach daje 5% cashback, ma łatwe do spełnienia warunki darmowości. Przede wszystkim jako jedyna za niewielką opłatą daje możliwość (2x do roku) rozłożenia wydatków do kwoty 3000 na raty 6,9,12 miesięcy przy RRSO 1,86%. Karta Unicredit rzeczywiście kusi prostotą.

Admin
1 miesiąc temu
Reply to  Paweł

Karta Banku Millennium też fajna, choć jednak ciut bardziej skomplikowana

Paweł_NT
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

Korzystam:) warto. 6000 zł kredytu na rok- koszt 60 zł. Szkoda, że inne ich produkty bankowe nie są tak dobre tz. niczym się nie wyróżniają na tle konkurencji.

Admin
1 miesiąc temu
Reply to  Paweł_NT

Myślę, że platformę inwestycyjną też mają OK. No i zobaczymy jak się sprawi cyfrowa hipoteka 😉

Alex
1 miesiąc temu

Najbardziej uczciwa karta, za darmowe przelewy mają mega plusa.

Admin
1 miesiąc temu
Reply to  Alex

Tak, darmowe przelewy z karty to jest gigantyczny atut. Nawet dobre karty tego nie dają

Alex
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

Warto poruszyć jeszcze temat przeliczania walut.

Admin
1 miesiąc temu
Reply to  Alex

Tak, przed wakacjami przydałaby się karta kredytowa przeliczana kursami Mastercard/Visa. Które karty to mają?

Rafał
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

Po kursie organizacji przeliczają Visa Visa Infinite PKO BP i karty kredytowe Millenium (do łącznej kwoty wydatków 5000 PLN). Chyba jeszcze debetówka mBanku do konta Intensive (Visa Świat Intensive) i debetówka Karta Premium Mastercard od BNP Paribas.

Admin
1 miesiąc temu
Reply to  Rafał

Dzięki za research!

Stef
1 miesiąc temu
Reply to  Rafał

Jest jeszcze visa podróże do zwykłego konta w mBanku..

Alex
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

Np. ta opisana ma dobre kursy w euro. A z premium to karty Platinum i Infinite od PKO są bardzo polecane dla podróżników, ale droższe w oplacie rocznej, jeśli klient nie zrobi obrotów. Niemniej, tam w cenie są ubezpieczenia podróżne. Ing też w Visa rozlicza kursy bezspreadowo, Millennium z limitem także.

Admin
1 miesiąc temu
Reply to  Alex

Dzięki za research!

eloraper
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

Impresja Millennium do limitu 5k pln na miesiąc.

Łukasz
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

Raczej te najbardziej prestiżowe jak np PKO Mastercard Platinium.

malaparte
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

mBank World MC intensive

Piotr
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

Wszystkie kredytówki Visy od ING (przy tej podstawowej te 5 transakcji jest wymagane dopiero od 7 miesiąca), karta Tu i Tam w Aliorze, Karta z Żubrem jeśli łaskawie dadzą promocję na to tak jak rok temu (na co dzień jest po kursie banku), Karta Maxima w CA, karta kredytowa revolut, może jeszcze nowy pakiet w Erste „Waluty bez granic” obejmie jakieś kredytówki. Plus te o których napisali inni czytelnicy.

Admin
1 miesiąc temu
Reply to  Piotr

Całkiem sporo 😉

Marek
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

ING ma na kredytówce kursy Visa, a do tego na stronie wygodny kalkulator do przeliczania transakcji.

Admin
1 miesiąc temu
Reply to  Marek

Dzięki za wskazówkę w imieniu służby i Społeczności 😉

Rafał
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

No dobra, wszyscy piszą o innych kartach ale co z kartą z artykułu? Jakie ma kursy?

Bo kartą debetową z Unicredit płacimy w walutach EU po kursach międzybankowych bez żadnej prowizji, czyli po kursie lepszym niż Mastercard/Visa.

Jeśli kredytowa ma takie same to tu też wszystkie inne karty wypadną słabiej (na terenie EU)

Admin
1 miesiąc temu
Reply to  Rafał

Cytat z wzoru umowy o kartę kredytową UniCredit: „W przypadku płatności kartą kredytową w innej walucie niż waluta powiązanego rachunku, Bank przeliczy kwotę transakcji w momencie autoryzacji na walutę rachunku, przy zastosowaniu kursu wymiany Banku” A w tabeli prowizji (część 6) nie ma jasnych wskazówek: https://unicredit.pl/dam/jcr:a53ed3a0-ed8b-4930-bdbf-96ed602dcabd/Lista%20op%C5%82at%20i%20prowizji%20dla%20klientow%20detalicznych%20UniCredit.pdf W części 8 (transakcje walutowe) jest napisane: Standardowa marża w normalnych warunkach rynkowych na transakcjach walutowych wynosi 0,5%” Na stronie UniCredit nie ma kursów z tabeli kursowej banku. W aplikacji UniCredit znalazłem sekcję „Kantor Internetowy” i tam kursy są bardzo dobre dla euro (4,24 zł, spread poniżej grosza) i gorsze dla innych walut (5… Czytaj więcej »

Marek
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

To chyba nie jest takie oczywiste, że zastosują kursy z kantoru. W innych bankach przeważnie jest tak, że kursy z tabeli kursowej są znacznie gorsze niż kursy z kantoru w aplikacji, a jeżeli przy rozliczaniu transakcji stosowany jest „kurs wymiany Banku”, to jest to kurs z tabeli kursowej. W kantorze w aplikacji przynajmniej niektóre banki nie mają zresztą takiego samego kursu dla wszystkich, tylko różnicują spread w zależności od klienta (wiem, że tak robi ING).
Czyli dopóki Unicredit nie ma tabeli kursowej, to niczego nie wiemy.

Admin
1 miesiąc temu
Reply to  Marek

Pewnie ma, ale jest schowana ;-). A może to ta z kantoru?

Jan
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

Po kontakce z chatem unicredit uzyskałem informacje, iż przeliczanie walutowe odbywa się na tej samej zasadzie co w karcie do ROR. Panie Macieju czy jest Pan w stanie uzyskać wiążące stanowisku banku w tej sprawie??

Admin
1 miesiąc temu
Reply to  Jan

Spróbuję uzyskać i poproszę bank o doprecyzowanie/uzupełnienie informacji na stronie internetowej, bo teraz to jest mało klarowne

Jan
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

Tylko, że zgodnie z regulacjami eu instytucja jest zobowiązana do prezentowania marży do kursu ebc. Może spyta Pan UniCredit, skoro są tacy fantastyczni i przejrzyści, to nawet nie wypełniają wymogów prawnych?
Wiekszosc banków to spełnia. Marża prezentowana jest na stronie oraz raz w miesiącu przy pierwszej transakcji dostaje się maila z taką informacją.

Admin
1 miesiąc temu
Reply to  Jan

Zapytam

Jan
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

Czyli mogę opłacić rachunek za prąd z kk za 0zł?

Admin
1 miesiąc temu
Reply to  Jan

To zależy od tego ile kosztuje opłacenie rachunku 😉

Marek
1 miesiąc temu

Brakuje porównania dość istotnego parametru – po jakim kursie i z jaką prowizją odbywa się przewalutowanie na danej karcie.
To jest o wiele istotniejsza i większa różnica, niż to czy karta ma okres 57 czy 59 dni.

Admin
1 miesiąc temu
Reply to  Marek

Tak, sprawdzimy które karty kredytowe mają najlepsze kursy dla transakcji zagranicznych

Marek
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

Ten temat to evergreen – zawsze przed sezonem wakacyjnym taki artykuł się bardzo przydaje!

Admin
1 miesiąc temu
Reply to  Marek

To prawda, dobra kredytówka na zagranicznych wakacjach to skarb

Wojtek
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

W tym temacie warto zwrócić uwagę na jeden bardzo ważny, a mało rozpropagowany marketingowo szczegół: Mastercard Platinum PKO BP ma nie tylko brak prowizji przy przewalutowaniu, ale za granicą wypłata gotówki z bankomatu jest darmowa (chyba, że bankomat pobierze prowizję) i wlicza się do okresu bezodsetkowego. Osobiście nie znam drugiej takiej KK (Visa Świat mBanku to debetówka).

Admin
1 miesiąc temu
Reply to  Wojtek

A to ciekawe (z tym wliczaniem transakcji gotówkowej do grace period). Musimy sprawdzić czy w UniCredit też tak mają

Pablo E.
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

Potwierdzam, dokładnie tak jest, dodatkowo taka wypłata (poza Polską) wlicza się do obrotu rocznego potrzebnego do zwolnienia z opłaty za kartę. Jest tak w VISA Infinite i MC Platinum w PKO.

Admin
1 miesiąc temu
Reply to  Pablo E.

No to rzeczywiście jest wartość. Mój Citi ciągle mnie namawia, żebym zrobił to samo (zamiana salda na gotówkę) za 15% w skali roku 😉

Jan
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

Jest prostsze rozwiązanie. Założyć Curve. Stosują kursy MC i obciążają dowolną inną kartę już w PLN. Można zatem połączyć z każdą kredytówką.

Admin
1 miesiąc temu
Reply to  Jan

No tak, jest jeszcze Curve jako „przedłużasz”. Pod warunkiem, że ściąganie pieniędzy z kredytówki nie jest płatne…

Jan
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

Nie jest. Korzystam.

Marek
1 miesiąc temu
Reply to  Jan

Patrząc w cennik Curve to jednak „za darmo” = z bardzo dużymi ograniczeniami.

  • 5.99 EUR za fizyczną kartę (bez może być ciężko skorzystać z wypożyczalni samochodowej lub bankomatu ale jednak jest to jednorazowy koszt to można przymknąć oko)
  • Wypłata z bankomatu 2% (min 2 EUR)
  • Przewalutowanie po kursie MC jest za darmo jedynie do 250 EUR/msc, później dochodzi prowizja 2,99%
  • Przewalutowanie w weekendy i święta (w Anglii, więc jeszcze trzeba pilnować tego) to dodatkowo 1,5%

Żeby działało to sensownie to trzeba płacić przynajmniej 5,99 EUR/msc, czyli ~300 PLN/rok (a nadal ma się ograniczenia) Więc moim zdaniem niezbyt opłacalna opcja.

Admin
1 miesiąc temu
Reply to  Marek

Curve niestety już dawno przestał być darmowym „przedłużaczem”. Choć wciąż jest dość użyteczną usługą, o ile ktoś nie ma karty bezspreadowej z dobrymi kursami 😉

Rafał
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

Zacznijmy od tego, że Curve jest kartą debetową, więc nie przyjmą jej w miejscach gdzie karta kredytowa jest wymagana, także nie nadaje się jako pełny zamiennik KK
Tym samym porównywać ją można z innymi kartami debetowymi, więc jaki sens ma ograniczona karta curve, gdy każdy może mieć za darmo, bez wymogów kartę debetową z kursami Mastercard (np. z Kantoru Alior Banku), gdzie nie będzie żadnych ograniczeń miesięcznych w przewalutowaniach ani dodatkowych opłat (względem kursu MC) za przewalutowanie w weekendy?

Admin
1 miesiąc temu
Reply to  Rafał

No tak, to ma sens jak się ma – z jakichś przyczyn – konto w banku, który nie ma sensownej karty bezspreadowej

Paweł Jarczyk
1 miesiąc temu

Jest ok, ale pekao lepsiejsze do Polski terytorium… Leży na zaś gdyby było trzeba coś

Stef
1 miesiąc temu

Polecam spłatę kk w terminie grace period. Wtedy oprocentowanie jest zero.

Admin
1 miesiąc temu
Reply to  Stef

Dokładnie

Mietek
1 miesiąc temu

Od awaryjnej płynności to jest poduszka finansowa a nie karta kredytowa.

Admin
1 miesiąc temu
Reply to  Mietek

Też. Poduszka finansowa potrzebna, ale karta kredytowa rozsądnie używana to najtańszy możliwy kredyt. Ja leżę na pieniądzach, a mam trzy karty kredytowe. Do zarządzania płynnością

Piratka
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

Panie Macieju, proszę nie leżeć na pieniądzach: raz to niewygodne, dwa niehigieniczne.

Admin
1 miesiąc temu
Reply to  Piratka

Fakt, niewygodnie tak leżeć na monetach. Pozdrawiam ciepło!

Trvr
1 miesiąc temu
Reply to  Mietek

Dlaczego? Ja trzymałem poduszkę, ateraz poduszkę mam zainwestowaną. Jaknie dotknie nagły duży nieprzewidziany wypadek, to będę wycofywał się z inwestycji, a po drodze zapłacę kartą. Gdxie jest problem, jestem tak z 40% do przodu na tej technice w porownaniu z trzymaniem tych pieniedzy na lokatach, kątach oszczędnościowych.

Rafał
1 miesiąc temu
Reply to  Mietek

Dlaczego? Właśnie karta kredytowa jest idealnym narzędziem tu. Normalnie poduszkę finansową trzeba trzymać cały czas „pod ręką” aby móc z niej natychmiastowo skorzystać, przez co pieniądze niekoniecznie są optymalnie ulokowane. A w praktyce jak często trzeba korzystać z poduszki finansowej? U wielu ludzi rzadko/nigdy. Karta kredytowa zwiększa elastyczność. Poduszka może być wtedy zainwestowana w instrumenty mniejszego ryzyka np. obligacje, fundusze pieniężne, a niektórzy z większymi portfelami nawet potrafią jej nie wydzielać tylko stanowi część ich portfela inwestycyjnego. W razie gdy pojawi się niespodziewany wydatek możemy go pokryć przy pomocy karty. Pozwala to spokojnie poczekać na zainwestowane środki, gdzie np. przedwczesny… Czytaj więcej »

Janusz
1 miesiąc temu

„Santander (za chwilę już Erste)” – chyba ten artykuł już co nieco czekał na publikację!

Admin
1 miesiąc temu
Reply to  Janusz

Chwilę czekał 😉

Bolo
1 miesiąc temu

Oferta co najmniej dobra i warto rozważyć, nawet jak się ma inne kk w portfelu.
Kiedyś były takie karty np. mam darmową citi simplicity, czy dożywotnio bezpłatną BZ World, później Santander a obecnie Erste 😀 Eh, gdzie te czasy…
Jak rozumiem, jeśli przelewy z karty są darmowe to jest to kredyt 0% na te 57 , no dla bezpieczeństwa nawet 55 dni.
To jest rzeczywiście rewelacja.

Bolo
1 miesiąc temu
Reply to  Bolo

A nie, niestety te przelewy z karty wg tego co wyszukałem nie mieszczą się w okresie bezodsetkowym.

adam
1 miesiąc temu

dziękuję za dobrze napisany artykuł

Admin
1 miesiąc temu
Reply to  adam

Dzięki za dobre słowo w imieniu Autora i całego teamu 😉

JJF
1 miesiąc temu

Jeśli wszystko autor sprawdził rzetelnie to omijać Unicredit szerokim łukiem: „Jest jednak jeden ważny haczyk, o którym trzeba powiedzieć wprost” i dalej. W informacji o produkcie nie może być haczyków. Dyrektywa o KID się kłania. W TOiP w oczy bije zero% a w umowie ukryta opłata. Nieuczciwe praktyki banku do zgłoszenia do UOKiK. Jeśli faktycznie wypłata z bankomatu ale przede wszystkim przelew / transakcja do instytucji finansowych (zen revolut i inni zasilani kartą np. brokerzy) wiąże się z opłatą (czy inną stawką %, brakiem grace period) to dyskwalifikuje to kartę. Znane mi są 2 banki, które za takie transakcje ostro… Czytaj więcej »

Rob
1 miesiąc temu
Reply to  JJF

Pocztowy też kasuje za zasilenie Revoluta debetówką.

JJF
1 miesiąc temu

Drugi powód do zakopania Uni to fatalny poziom obsługi. Nie wiedzą czy są jeszcze fintechem czy już bankiem. Substytut BOK działa od 8-18 w dni powszednie więc zastrzeż człowieku kartę lub ją odblokuj w długi weekend gdy jakiś automat uzna że zrobiłeś podejrzaną transakcję. Jak jesteś na Karaibach to masz czas od 3 do 13ej jak w dalekiej Azji jest lepiej bo od 15 do 1 w nocy 🙂 Nie polecam żadnej podstawowej karty gdy emitent nie ma obsługi 7/24.

Admin
1 miesiąc temu
Reply to  JJF

Fakt. Ale nie założę się, że jest jeszcze dużo banków mających infolinię „manualną” działającą w trybie 24/7. Dajcie znać jak takie znajdziecie…

Jan
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

Często nie jest potrzebna infolinia, a przyzwoite rozwiązanie informatyczne. Ja z kart Aion/Unicredit przestałem korzystać, gdyż co chwilę transakcja zagraniczna jest podejrzana i blokują kartę. A czat działa w ograniczonych godzinach, samemu nie da się odblokować.
Citi wysyła smsa, na którego odpowiadając można odblokować kartę. Podobnie Curve email plus push w apce. I niepotrzebny BOK.

Admin
1 miesiąc temu
Reply to  Jan

Może to źle skalibrowany AML…

Marek
1 miesiąc temu
Reply to  JJF

Jak tradycyjny duży bank zablokuje Ci kartę na egzotycznych wakacjach i ze względów bezpieczeństwa nie zechce jej odblokować przez infolinie, tylko każe zgłosić się do placówki w tym celu (tak, są takie przypadki, pomimo poprawnych odpowiedzi na pytania weryfikacyjne i nawet na rachunkach z wyżej półki z indywidualnym opiekunem nie ma szans na zdalne zdjęcie takiej „blokady bezpieczeństwa”) to też Ci ta infolinia 24h nie pomoże. Tak samo jak bankomat zje kartę. Dlatego jaki bank by to nie był, żaden się nie nadaje do tego żeby były jednym z jedną kartą. A takie karty jak ta (brak opłat, bez warunków)… Czytaj więcej »

Admin
1 miesiąc temu
Reply to  Marek

Dokładnie tak – ja mam trzy karty kredytowe, a i tak raz w życiu zostałem bez dostępu do kasy. Było to w Tunezji. Jedna karta straciła właśnie ważność, do drugiej zapomniałem kodu PIN, a trzecia (to akurat była debetówka) została zablokowana przez bankomat z niewiadomych przyczyn. Także pełna zgoda – nawet najlepszy support nie pomoże daleko od domu. Jedyna polisa ubezpieczeniowa to trochę awaryjnej gotówki, co najmniej dwie karty kredytowe plus dostęp do pieniędzy z konta osobistego.

JJF
1 miesiąc temu
Reply to  Marek

Możemy się tak licytować tylko po co. Mam 3 kredytówki, Na wyjazdy Alior kantor. Miałem też Aion ale jak zjawił się UniCredit ze spreadami z sufitu poszła do kosza. Do tego revolut i zen i za granicą zasilam je online kredytowkami. Wezmę tylko takie karty, które nie chcą opłat, dają cashback i nie doliczają haraczu za revoluta ( tu UniCredit jako nieliczny wyjątek na rynku odpada) i dają minimum opieki od emitenta. A w kwestii blokady to nie fantazjuj z tą wizytą do banku. Chyba nigdy Ci się to nie zdarzyło. Mi UniCredit jak rządził Pekao z żubrem zablokował kartę… Czytaj więcej »

Marek
1 miesiąc temu
Reply to  JJF

A w kwestii blokady to nie fantazjuj z tą wizytą do banku. Chyba nigdy Ci się to nie zdarzyło Sorry ale chyba w drugą stronę, to że Ty o czymś nie słyszałeś nie znaczy od razu, że to nie jest możliwe. Ja słyszałem o takich przypadkach nie raz. Przydarzenie się koledze pominę, bo powiesz mi jeszcze, że wymyślone, to proszę specjalnie dla Ciebie przykład takiej sytuacji u „obcych” Miałem dziwną sytuację a raczej żona, bo to ona ma kartę VI. Chciała (pierwszy raz za granicą) jej użyć i transakcja się nie powiodła..przyznam, że zapomniałem o zgłoszeniu wyjazdu do banku. Nie… Czytaj więcej »

Jan
1 miesiąc temu
Reply to  JJF

Jak byłem w Japonii uroczy mBank zablokował mi kartę. Na nic zdały się rozmowy przez call centre. Stwierdzili, że muszę stawić się w oddziale. Nie ważne, że jeszcze 2 tygodnie do powrotu.
No i oczywiście jak poszedłem do oddziału to nie wiedzieli o co mi chodzi i chcieli mnie spławić.

Admin
1 miesiąc temu
Reply to  Jan

mBank nie ma oddziału w Japonii? Dziwne 😉

Franciszek
1 miesiąc temu

Przy okazji dla kibiców żużla pojawiła się karta debetowa WTS Sparta Wrocław.
https://unicredit.pl/karta-sparta-wroclaw-unicredit

Jan
1 miesiąc temu

Panie Macieju, w mojej ocenie dał się Pan zauroczyć mało znaczącymi wodotryskami, nie zwracając uwagi na kluczową pułapkę tej karty, jak prawie każdej innej na rynku. Chodzi o okres bezodsetkowy. Tak jak przy każdej innej karcie, aby z niego skorzystać, trzeba w całości spłacić zadłużenie z wyciągu. Zatem jeśli na wyciągu jest 1000 PLN, a spłacę 900 PLN to odsetki zostaną naliczone od momentu transakcji dla wszystkich transakcji, a nie tylko dla części 100 PLN. Jeśli UniCredit miałby być nową jakością to powinien odsetki naliczać tylko od niespłaconej części. To jest pułapka karty kredytowej, która mało kto zna, przynajmniej do… Czytaj więcej »

Admin
1 miesiąc temu
Reply to  Jan

Panie Janie, to nie jest mój tekst, więc to nie do mnie ta uwaga ;-). Ale co do meritum: tak chyba generalnie działają karty kredytowe, więc nie wiem czy to jest powód do krytyki…

Jan
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

Rzeczywiście, chyba syn 😀.

Tak działają, ale czy powinny? Podobnie można byłoby skwitować, że ze wszystkich kart przelew czy wypłata z bankomatu wiążę się z prowizją. Do czasu, aż jakiś bank postąpi inaczej.
To UniCredit reklamuje się, że jest wreszcie inny niż wszystkie. A okazuje się, że jest taki sam.

Admin
1 miesiąc temu
Reply to  Jan

No raczej nie jest taki sam, poza tą jedną cechą, w której jest taki sam ;-). Pozostałe rzeczy ma inne

Rob
1 miesiąc temu
Reply to  Jan

Bo odsetki naliczane są codziennie dla istniejącego na dany dzień salda zadłużenia. Jeśli spłaci się całość we wskazanym czasie – nie bez przyczyny oryginalnie nazwanym „okresem łaski” (grace period), odsetki są umarzane. Jeśli coś zostanie – odsetki wskakują na wyciąg. To nie jest „większość spłaciłem, policzcie odsetki od reszty”, a „nie załapałem się na promocję, trudno, ponoszę koszty pożyczki”. Taka bardzo pokrętna analogia, ale to tak, jakby typ, któremu zatrzymali prawo jazdy za 102 w zabudowanym żalił się, że on „przekroczył tylko o 2 km/h”.

Gerwazy
1 miesiąc temu
Reply to  Jan

Nie są naliczane od części spłaconej. Odsetki są naliczane codziennie, od tego, ile jest się winnym. Po każdej spłacie odsetki są naliczane o niespłaconej kwoty. Po prostu spłacenie kwoty wyciągu w terminie powoduje anulowanie WSZYSTKICH odsetek. Niespłacenie – że płaci się odsetki od sumy codziennych sald zadłużenia.

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Kontrast

Rozmiar tekstu