Bankowy debiutant zaczyna ofensywę marketingową. W reklamach wyjątkowo odważna obietnica. Czy to wystarczy, żeby wygrać bój o rząd dusz?

Bankowy debiutant zaczyna ofensywę marketingową. W reklamach wyjątkowo odważna obietnica. Czy to wystarczy, żeby wygrać bój o rząd dusz?

To będzie rok bardzo intensywnej rywalizacji banków i fintechów o nasze portfele i pieniądze. Największe banki ogłosiły strategie ekspansji zakładające pozyskiwanie setek tysięcy nowych klientów. Coraz bardziej rozpychają się fintechy. A do tego na rynek wchodzą nowe marki bankowe, które chcą dokonać rewolucji. Będzie się liczyła nie tylko jakość usług, ale i sprawność marketingowa. Właśnie ruszyła kampania reklamująca bank UniCredit, zawierająca najbardziej odważną obietnicę, jaką bank może złożyć klientowi. Gruby zakład o rząd dusz

Wojciech Sobieraj, który stworzył przed laty potęgę Alior Banku (wówczas „cyfrowego buntownika” polskiej bankowości), w zeszłym roku powiedział, że jego zdaniem za kilka lat na polskim rynku zostanie tylko cztery, pięć banków obsługujących na dużą skalę klientów detalicznych. Usługi bankowe stają się coraz bardziej cyfrowe (bo wymagają tego klienci), a więc lawinowo rosną wydatki banków na technologie. Wydatki mogą się zwrócić tylko tym graczom, którzy zgromadzą wystarczająco dużo klientów.

Zobacz również:

Wojciech Sobieraj: to fintechy wygrywają wyścig o klientów

Według Sobieraja to, co banki są w stanie przeznaczyć na rozwój technologiczny, wciąż nie wystarcza, żeby wygrać z fintechami i bigtechami, które oferują klientom coraz to nowe usługi finansowe. Jego zdaniem bankom trudno wygrać wyścig technologiczny, bo pieniądze pochłania cyberbezpieczeństwo, koszty regulacji i kolejne podatki nakładane na tę branżę. Część z tych problemów fintechy omijają i – jak mówi Wojciech Sobieraj – dawno już zostawiły bankowców w tyle. Teraz Sobieraj wprowadza na polski rynek bank UniCredit. Aby osiągnąć sukces, będzie musiał spróbować nakryć fintechową konkurencję kapeluszem.

Ten doświadczony bankowiec uważa, że – nawet jeśli na pierwszy rzut oka banki wciąż są potężne – dziś wyścig o pozyskiwanie nowych klientów coraz wyraźniej wygrywają z bankami fintechy. Największym z nich jest Revolut, któremu rocznie w Polsce przybywa milion klientów. Inna sprawa, że tzw. WIBAN-y, czyli wirtualne numery rachunków i usługi depozytowe zapewnia Revolutowi… UniCredit. Prezes Sobieraj nie widzi w tym problemu, lecz zaletę – kierowany przez niego bank jednocześnie może zarabiać na obsłudze klientów i na oferowaniu usług innym bankom oraz fintechom.

Jednak na dłuższą metę wygrają te instytucje finansowe, które będą miały bezpośredni dostęp do dużej liczby klientów. I będą w stanie przekonać ich do lojalności. Nawet jeśli pamiętamy, że większość tych klientów nie traktuje Revoluta jako pierwszej albo nawet drugiej najważniejszej instytucji finansowej w swoim portfelu, to osiągnął on tempo pozyskiwania klientów, do którego w ostatnich latach nie był w stanie zbliżyć się żaden bank.

Tymczasem największe polskie banki gremialnie zapowiedziały realizację nowych strategii. A w niemal każdej centralnym punktem jest kilkaset tysięcy czy nawet milion nowych klientów w ciągu kilku najbliższych lat. Banki zaczęły technologiczny pościg za fintechami i nieuchronnym skutkiem będzie konsolidacja rynku, a więc wygrają ci, którzy zaoferują klientom najwięcej, będą oferowali najbardziej wygodne i dostępne cenowo pakiety usług. A jednocześnie będą cieszyli się co najmniej poprawnym wizerunkiem.

CZYTAJ TEŻ O PLANACH UNICREDIT W POLSCE:

tak unicredit chce pokonać revoluta

Sztywność banków kontra giętkość fintechów

Co jest dziś piętą achillesową banków? Nieelastyczność oferty (podejście „take it or leave it”), brak „plastyczności” w podejściu do klienta (niesłuchanie jego potrzeb), kiepsko zaprojektowane i niewystarczająco kompleksowe usługi. Ale chyba przede wszystkim to, że banki dzisiaj uchodzą za instytucje „sztywne”, niemające w sobie tej „giętkości”, która charakteryzuje fintechy. Technologia to jedno, ale trzeba jej jeszcze właściwie użyć – szybko wprowadzać innowacje i łączyć usługi tak, żeby klient nie szukał tego, czego potrzebuje, w kilku miejscach. I to może być główna treść wyścigu banków w tym i kilku kolejnych latach.

W tym kontekście duży „zakład” czyni właśnie UniCredit, który niedawno powrócił na polski rynek w zupełnie nowym wydaniu (kiedyś był akcjonariuszem Banku Pekao). Wojciech Sobieraj znów pozycjonuje się jako „wywrotowiec branży bankowej”, jak za czasów Alior Banku. Już widać, że UniCredit będzie wsadzał kij w mrowisko i będzie szedł w poprzek niektórych zwyczajów obowiązujących w branży bankowej. Ma być uczciwiej, bardziej przejrzyście i prościej. UniCredit musi odróżnić się od innych banków, jeśli chce osiągnąć sukces.

Bank oferuje w Polsce swoje usługi od trzech miesięcy, a teraz rusza z pierwszą dużą kampanią reklamową (za którą odpowiada Barbara Pijanowska-Kuras, która kiedyś namówiła Dawida Podsiadło, żeby śpiewał o bankowości dla Credit Agricole). Teraz współtworzy reklamy dla UniCreditu. Jeśli jeszcze tych reklam nie widzieliście, zachęcam do ich obejrzenia, bo są ciekawe i rzeczywiście inne niż to, co do tej pory można było obejrzeć w reklamach banków.

Przekaz być może nie jest aż tak rewolucyjny. Reklama zachęca, żebyśmy wyobrazili sobie bankowość na nowo. Przedstawia świat prostych, intuicyjnych, kompletnych usług finansowych, z których można korzystać w jednej, wygodnej aplikacji. Ciekawsze jest to, że jako metafory tego „świata idealnego” autorzy reklamy użyli plastelinowych ludzików i całego świata zrobionego z plasteliny. Pierwszy spot możecie zobaczyć tutaj.

Wojciech Sobieraj składa obietnicę. Jest grubo

Z czym kojarzy Wam się plastelina? Mnie kojarzy się z elastycznością i nieograniczonymi możliwościami. W kontekście usług bankowych mamy więc tutaj „zaszytą” obietnicę chyba najbardziej odważną, jaką bankowiec może złożyć. Obietnicę „plastycznych”, ograniczonych wyłącznie wyobraźnią klientów usług finansowych. A więc dokładnie tego, czego najbardziej w polskich bankach brakuje. Bo przecież ostatnia rzecz, którą można powiedzieć dziś o bankach to to, że są „plastyczne”.

Jeśli UniCredit w swojej reklamie obiecuje bank „plastyczny” zamiast „kostycznego” i z tak rozbudowanymi usługami, że ogranicza je tylko wyobraźnia klientów, to trzeba zapytać czy to jest tylko zuchwała deklaracja, czy też coś, co może zostać zrealizowane? Nie należy a priori lekceważyć składającego obietnicę, bo stoi za nią człowiek, który stworzył i wprowadził do elity największych banków Alior Bank. A to chyba ostatni wielki udany projekt budowy banku od zera w historii polskiej bankowości.

Prezes Sobieraj już podczas inauguracyjnej konferencji prasowej zapowiedział, że UniCredit to ma być bank inny niż wszystkie: na tyle nowoczesny, by mógł jak równy z równym rywalizować z najlepszymi fintechami i z tak kompleksową ofertą, żeby klienci nie potrzebowali niczego więcej.

Szef UniCredit ogłosił, że podstawowe usługi mają być za darmo, do tego abonament Spotify do konta, oferta bez gwiazdek i ograniczonych czasowo promocji, tanie inwestowanie na całym świecie dostępne z poziomu aplikacji bankowej, możliwość oszczędzania w kilku walutach, minimalne spready i wysokie kredyty – też dostępne z poziomu aplikacji (w tym cyfrowa hipoteka).

Plastyczność to nie tylko technologia, ale też szybkość reakcji

Jak będzie w realu – zobaczymy. W najbliższych miesiącach UniCredit „zwoduje” jeszcze część zapowiadanych usług i wtedy przekonamy się, czy to rzeczywiście nowa jakość. Część z nich już działa (uczciwe lokaty w złotych i walutach, darmowe przelewy natychmiastowe w Europie w złotych i euro, karta wielowalutowa i kantor online z dobrymi kursami walut, szybkie kredyty w aplikacji), więc można już testować.

————————-

SPRAWDŹ OFERTĘ UNICREDIT: 

>>> Bezwarunkowo darmowe konto i karta płatnicza z bardzo dobrymi kursami wymiany walut przy płatnościach, dużo możliwości personalizowania ustawień (limity, blokada karty) oraz wsparcie telefoniczne w każdym momencie.

>>> Konto oszczędnościowe bez warunków i limitów, z oprocentowaniem 4,5%, a także lokaty bez obostrzeń i ograniczeń z oprocentowaniem 4-4,5% rocznie (w zależności od terminu).

>>> Nowoczesna platforma inwestycyjna, dzięki której można inwestować samodzielnie w 2800 instrumentów finansowych na 14 rynkach, w pięciu walutach i z niskimi prowizjami (4 zł lub 1 euro za transakcję bez względu na liczby i kwoty transakcji), 0,03% prowizji przy zakupie zagranicznych ETF-ów.

>>> Superszybki kredyt gotówkowy dostępny w aplikacji i bez konieczności otwierania konta osobistego oraz kredyt konsolidacyjny, w którym można „schować” w ramach jednej raty nawet 12 dotychczasowych zobowiązań

————————-

Przed wejściem UniCredit do Polski prezes Sobieraj zbudował od zera technologiczny, chmurowy startup Vodeno (i to właśnie za jego pośrednictwem zaczął oferować Revolutowi czy InPostowi część ich finansowych rozwiązań w ramach nowego dla polskiego rynku modelu “embedded finance”) i wprowadzał belgijski fintechowy Aion Bank, w którym część tych usług (m.in. bardzo wygodna platforma inwestycyjna oraz możliwość oszczędzania w aplikacji w kilku walutach) też była dostępna. Sądzę, że UniCredit pójdzie tą samą drogą, tylko „bardziej”.

Technologia, kompleksowość oferty (i trafienie z nią w potrzeby tej grupy klientów, do której adresuje swoje usługi bank), dobre zaprojektowanie aplikacji i poszczególnych funkcji – to jedno. Ale „plastyczność” banku to też szybkie reagowanie na potrzeby klientów i umiejętność wprowadzenia nowego produktu w kilka, kilkanaście tygodni od momentu, kiedy w banku padnie taki pomysł. UniCredit będzie jednym z wygranych wyścigu o rząd dusz polskich klientów, jeśli pokaże taką dynamikę i będzie w stanie szybko wdrażać nowe funkcje, usługi, poprawiać i zmieniać aplikację.

To wszystko obiecuje niezwykle odważna w przekazie podprogowym reklama UniCredit. Sprawdzenie nastąpi już za kilka, kilkanaście miesięcy. Jeśli obietnica zostanie spełniona, bank będzie miał już nie dziesiątki, lecz setki tysięcy aktywnych klientów w Polsce i zacznie przygotowywać się do ekspansji do zachodnioeuropejskich krajów (takie plany snuje Wojciech Sobieraj). Wtedy to rzeczywiście może być gamechanger w polskiej branży bankowej i sukces być może większy niż ten „cyfrowego buntownika” sprzed niemal dwóch dekad (Alior Bank ujrzeliśmy w 2008 r.).

———————–

Artykuł jest częścią akcji edukacyjnej dotyczącej nowoczesnych finansów, którą „Subiektywnie o Finansach” prowadzi wspólnie z UniCredit, bankiem, który ma ambicję zrewolucjonizować polski rynek pod względem przejrzystości i prostoty oraz kompleksowości usług bankowych.

 

Subscribe
Powiadom o
74 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Vvv
3 miesięcy temu

Trzymam kciuki żeby to był gamechanger. Niestety poprzedniemu wynalazkowi Pana Sobieraja czyli AION nie udało się wg mnie wybić. Teraz ma potężną korporację i jej finansowanie za sobą więc ciekawe, ciekawe…

Phx
3 miesięcy temu

Na początku będą fajne promocje, a potem… potem się okaże. Oprocentowanie bazowe środków – 0,05% niezbyt zachęca. Różnice w porównaniu z ofertą tego samego banku za miedzą (gorsze oprocentowanie dla EUR) – również. Wyjściowe założenie konsolidacji do kilku podmiotów IMO trafny. Aby to osiągnąć, trzeba pogodzić się z bardzo niską marżą jednostkową na rzecz skali. Obawiam się jednak, że zarządy to „nie klepną”, bo jednak bardziej liczy się czysty zysk tu i teraz niż kurs na giełdzie i zdobycie tytułu wzrostowego championa, z obietnicą zysków w przyszłości (jak np. Revolut). Sobieraj może to zrealizować i zmusić innych do wyścigu, który… Czytaj więcej »

Phx
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Chodzi mi o długofalowe podtrzymanie obiecanej strategii przez zarząd. Póki co to wiemy tylko, że zarząd klepnął to co się obecnie dzieje. W zarządach są różne poglądy, do każdego projektu się podchodzi indywidualnie. Dobrze Pan pisze, że dużo zależy od tempa osiągania skali. Dodał bym, że równie dużo zależy od zdolności Pana Sobieraja do przedstawienia wyników i zdolności uprawania polityki. Będzie miał potwornie trudno, bo na pewno ma przeciwko sobie duży beton. Nie lubię UniCredit (w finansach Włosi za bardzo lubią kręcić), ale nogami zagłosuję na ten projekt, bo jest to szansa, by Polska miała rewelacyjną ofertę. I jest to… Czytaj więcej »

Phx
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Zrozumiałem, że aby im się strategia udała, muszą zaoferować dosłownie wszystko i pozyskywać i klientów depozytowych, i transkacyjnych, i „inwestycyjnych” + dodać bankowość firmową (JDG)+mobilność (wymiany). To jest to czego ja oczekuję, tylko same banki nie chcą mi dać wszystkiego naraz i zadowolić się niewielkim przychodem. Trochę to przypomina „my mamy najtańsze masło” „a my najtańsze mleko”. Paradoksalnie, oferując wszystko w jednym miejscu bez gwiazdek i haczyków, mając przekonanie że dostawca w każdym aspekcie zapewnia mi topową ofertę, robił bym wszystko w jednym miejscu i przez to bym zwiększył nominalnie marżę. Chce mieć sklep, który ma nie najlepszą ceną na… Czytaj więcej »

Paweł
3 miesięcy temu

Sprawdziłem ofertę na ich stronie, wygląda obiecująco. Niestety pamiętam Alior 15 lat temu pod jego rządami i promocję ” Alior konto rachunki bez opłat” kusili darmowością by po około roku powiedzieć ” sprawdzam” i zmiana w tabeli opłat i prowizji gdzie z zero zrobiło się zero z gwiazdkami. Mam wątpliwości. Może i czasy się zmieniły ( przez regulacje) ale ludzie ponoć się nie zmieniają.

Paweł
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Dla mnie nie musi być za darmo. Może być, jedna stała opłata. Chodzi mi o to by po pewnym czasie nie było przykładowo : karta za darmo pod warunkiem 15 transakcji w miesiącu, czy przelewy natychmiastowe trzeci płatny., na koncie oszczędnościowym podział oprocentowania na stare – nowe środki i tego typu „pierdoły”. Jak np. Boś bank oprocentowanie 7% do 15 000 zł na miesiąc. Chodzi o przewidywalność.

gerlic
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Bankowość – przynajmniej w zakresie podstawowych usług, czyli ROR, karty etc – powinna być za darmo. Klienci i tak płacą, deponując swoje pieniądze w banku. Natomiast opłaty mogą być za jakieś specjalne, dodatkowe „ficzery” dla wybrańców – karty wielowalutowe, kantory, fundusze inwestycyjne, makler itp. Nie każdy tego potrzebuje, a biegli użytkownicy i tak będą potrafili zarobić na tych usługach więcej, niż wynoszą opłaty i prowizje. Wiem, że bankom baaardzo nie przypadł obowiązek udostępniania PRP (podstawowe rachunku płatniczego) i utrudniają jak mogą otworzenie tego rachunku. Zarówno konsument jak i ustawodawca uważają, że „bankowość to jest takie cóś, co powinno być za… Czytaj więcej »

gerlic
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Trudno jest mi sobie wyobrazić sytuację, że po wprowadzeniu (rzetelnie wyliczonych) opłat banki nagle rezygnują z części swoich zysków i tak same z siebie polepszają ofertę dla klienta. Akcjonariusze nie byliby zachwyceni, bank musi maksymalizować zyski. Dlatego mamy taką sytuację, jak obecnie.
Są konta darmowe, są płatne z dodatkowymi bonusami – dla każdego coś dobrego.

Paweł
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Pamiętam tak jak i zamkniecie ich platformy inwestycyjnej „ globalnie inwestycje „ czy jakoś tak. Za wysokie stawki mieli i bez możliwości uniknięcia opłaty np: wpływ na konto czy suma aktywów w banku. Mnie osobiście najbardzej interesuje platforma inwestycyjna (czekam na recenzje) a z obaw jak pisałem wcześniej, że będzie jak Alior , Anion.Nazbieramy klientów a potem ich dociśniemy lub się wycofają. No i obsługa klienta z Aliorem nie było problemu z Anionem był ponoć ( bo nie miałem ) dramat. Może kiedyś doczekamy się filozofii „ My na was zarabiamy (a nie zdzieramy), ale wy zarabiacie razem z nami”

Xyz
3 miesięcy temu
Reply to  Paweł

Oj nie nawidze ofert na nowe i stare środki powini to zakazać. Kasa w banku to taka sama kasa czy sie bankowi podoba czy nie.

Яцек
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Obowiązku nie ma, ale wolnego rynku też nie.

Яцек
3 miesięcy temu
Reply to  Xyz

Dla klienta ta sama, ale dla managera w excelu już nie, bo można się przed zarządem pochwalić ekspansją depozytową.
Generalnie takich ofert należy unikać w bankach, w których mamy główny rachunek płatniczy i znacznie uszczuplamy saldo zmieniając część środków w oprocentowane standardowo.
Wydaje mi się też, że jeśli taka promocja realizowana jest regularnie i bez przerw, to coraz więcej pieniędzy musimy zamrozić jako swoisty bilet wstępu do klubu z ekskluzywnym oprocentowaniem.

Xyz
3 miesięcy temu
Reply to  Яцек

To mam lepszy pomysł. Dwa konta w dwóch różnych bankach. I tak sobie tylko przenosimy z jednego do drugiego by były nowe.

Яцек
3 miesięcy temu
Reply to  Xyz

W teorii tak, ale proszę sobie poczytać jak Millennium liczy nowe środki – bazują na jakimś historycznym saldzie.

Xyz
3 miesięcy temu
Reply to  Яцек

To sobie zakładamy konta w dwóch róznych bankach tak dobranych by były sensowne odsetki na 3 miesiace i potem jak wróca do drugiego banku to sa traktowane jak nowe. Inaczej ten bank wypada z gry.
Albo jeszcze lepiej w jednym banku na męża i żone. I dostep jest bo upoważnienie jest do konta i tylko sobie przelewamy a ze na tym numerze pesel sa to nowe środki to placa więcej.

Damian
3 miesięcy temu

Po rozpatrzeniu jednej reklamacji przez Revoluta i wczesniejszej obsługi przez czat, problemie z realizacją przelewu do Raisin (który w zakresie obsługi klienta stanąl na wysokości zadania) bedę korzstał z usług serwisu posiadajacego choc 1 oddzial fizyczny w Polsce i podlegający nadzorowi polskiego regulatora.

Grosz
3 miesięcy temu

UniCredit nie potrafi nawet porządnie zrobić sekcji pomocy na swojej stronie internetowej. To jest dla mnie przykład tego co oznacza „fintechowa jakość” w bankowości. Poniżej przykład jednej z wielu niedoróbek. Jak skontaktować się z Bankiem? https://support.unicredit.pl/pl/support/solutions/articles/80001181482-jak-skontaktowa%C4%87-si%C4%99-z-bankiem- Uwaga! Jeśli została przez Ciebie wykryta nieuczciwa aktywność na koncie i nie możesz się zalogować lub skontaktować z nami za pośrednictwem czatu w aplikacji, możesz poprosić o zablokowanie konta lub karty płatniczej za pośrednictwem specjalnie zaprojektowanego formularza zgłaszania oszustwa na naszej stronie internetowej: LINK. Pod słowem LINK ma być specjalnie zaprojektowany formularz a jest: https://unicredit.pl/kontakt Revolut na swoim macierzystym, brytyjskim rynku najpierw nie mógł… Czytaj więcej »

Grosz
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Brytyjscy klienci nie mają bankowej ochrony depozytów. Warunkowa licencja(a w zasadzie to mobilisation phase tej licencji) powoduje, że Revolut UK może przyjąć tylko £50,000 jako depozyty. Z tego powodu pieniądze brytyjskich klientów są trzymane w jednostce, która ma licencję EMI. Poniżej fragment artykułu, który przytoczyłem oraz informacja ze strony Revoluta. Revolut ma przynajmniej aktualną, dobrze zrobioną sekcję pomocy – to uwaga dla menadżerów Unicredit. „While in the mobilisation phase, Revolut’s banking division is restricted to holding no more than £50,000 ($66,690) in total deposits.” Are my funds protected now? Revolut currently has an Electronic Money (e-money) licence in the UK,… Czytaj więcej »

Paweł
3 miesięcy temu

Mało konkretów tj. tego co nie mówią inni – każda z strategii top 5 jest prawie taka sama i tak samo ogólna i oczywista. Nawet jeśli za tym ma stać historia Pana Sobieraja to nie tak łatwo będzie zbudować baze – ciekawe kogo kosztem, banków z top 5 czy z dalszych pozycji.

Grzegorz
3 miesięcy temu

Polski odział UniCredit podlega pod BFG w Belgii, jeśli dobrze odpowiedziała AI.

Grzegorz
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Może przydałby się artykuł o BFG, szczególnie z akcentem jakie ma dla nas znaczenie, czy dany bank podlega pod polski BFG czy BFG w innym kraju. Bo co by było, gdyby odpukać.. jakiś bank upadł… Czy procedury odzyskania środków z BFG się różnią?

xgn
3 miesięcy temu

Z wielkim zainteresowaniem będę obserwował rozwój UniCredit w Polsce, bo na tyle, na ile znam ten bank z innych rynków, potrafi być bardzo agresywny i zdeterminowany w osiąganiu założonych celów (a pamiętajmy, że CEO grupy jest Andrea Orcel, który ma opinię wyjątkowo skutecznego bankowca). Na razie ta agresja przejawia się w rekrutacji i budowaniu silnych kadr, wręcz wyciąganiu całych zespołów z innych banków, tak więc spodziewam się, że UC i spodziewany wzrost są na razie lekceważone przez polskie środowisko bankowe, które zapewne traktuje powrót Uni z dużą pobłażliwością. W salach konferencyjnych zarządów dominują pewnie prychnięcia i pogardliwe uśmieszki dla „nowych… Czytaj więcej »

xgn
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Oczywiście, pełna zgoda. Przyznam jednak, że nie rozumiem tej fascynacji Revolutem wśród polskich menedżerów, bo o ile kilka lat temu ruszyli rynkiem i zmusili banki do dostosowania swojej oferty, o tyle teraz produktowo ciężko mi wskazać co ma Revolut, a czego nie można mieć w tradycyjnym banku, a biorąc pod uwagę procesy i obsługę, to tym bardziej nie widzę żadnej przewagi. Ustawianie się na kursie kolizyjnym „bank vs. fintech” i co więcej, sugerowanie, że to banki mają się dostosować do fintechów, bo z jakiegoś powodu są lepsze jest jakimś kompletnym absurdrem. Na koniec dnia klient chce mieć tanio/darmowo, szybko, stabilnie… Czytaj więcej »

Hshsh
2 miesięcy temu
Reply to  xgn

Porownywalem revolut i moim zdaniem alior kantor czy nowa karta visa podróże od mbanku w niczym mu nie ustępują.

Kot
3 miesięcy temu

Cyfrowy buntownik to nie 13 lat temu. 2008 start operacyjny

KRZYSZTOF
3 miesięcy temu

Ma odzialy i uczciwe oprocentowanie depozytów ma.velo ma nie uczciwe oprocentowanie depozytów

Antywelospamer?
3 miesięcy temu
Reply to  KRZYSZTOF

Co to za osobliwosc: antywelospamer. Czyzby Velo dorobilo sie wlasnego internetowego stalkera? Czy to bot konkurencji koslawie wypisuje te same bzdety pod kolejnym artykulem na tym blogu?

ctp
3 miesięcy temu
Reply to  KRZYSZTOF

Przy ich najbliższym telefonie odbiorę i im nawrzucam na trzy pokolenia wstecz, bo mnie rżną na mojej lokacie na 6%.

Pedros
3 miesięcy temu

Brak tego tworu na liście:
https://bfg.pl/gwarantowanie-depozytow/podmioty-objete-gwarancjami/

I wszystko jasne.

Wojtek
3 miesięcy temu

To za ile tysięcy sekund będą mieli taki prosty feature jak karta wielowalutowa podpięta do rachunków walutowych? 😀
Bank z plasteliny – gansterzy na pewno klikają „lubię to”.
Biorąc pod uwagę, że polskie banki mają wyginąć jak dinozaury, to pewnie bank z plasteliny prędzej czy później stwardnieje na beton.

Tomasz
3 miesięcy temu
Reply to  Wojtek

ten ficzer jest kompletnie zbędny, gdy kursy walut są lepsze niż w najlepszych bankach. to inne banki wmówiły ci, że fajnie u nich kupić walutę, pozasilać oddzielne konta i wydawać z nich. tymczasem to zwykłe zawracanie doopy, i do tego droższe niż w unicredit, gdzie z konta PLN zejdzie ci mniej złotówek i do tego nie musisz sięgać prawą ręką za lewe ucho. tak wiem, kiedyś te kursy pogorszą, jak rewolut, ale póki co korzystajmy.

Wojtek
3 miesięcy temu
Reply to  Tomasz

Przyznaje, że kursy w unicredit są aktualnie najlepsze, nawet revolut mocno sie popsuł. Jak potrzebuje PLNów na papier toaletowy to kupuje je właśnie w unicredit.
Ale to ktoś Tobie wmówił, że Polacy to naród który potrafi zarabiać pieniądze tylko w jednej walucie. Miliony emigrantów nie mogą się mylić. No, chyba, że Unicredit nie ma ambicji być bankiem dla mieszkańców dowolnego kraju EU. To wtedy taki bajer faktycznie jest zawracaniem gitary i nie ma co czekać tych paru milionów sekund aż to zaimplementują.

Kasia
3 miesięcy temu

Oglądając samą reklamę czuję się dziwnie. Ze świata rzeczywistego przechodzę do wirtualnego rządzonego przez AI. Nie przekonuje mnie. Popularna piosenka Billie Eilish i ciepły głos Marcina Dorocińskiego nie pomagają, bo ten koszmarny obrazek mnie przeraża.
Nie wiem czemu, ale czuję się bezpiecznie w ostatnich reklamach PKO BP, zwłaszcza przy genialnej rozmowie o kieszeniach oszczędnościowych z Szymonem Majewskim.

Kasia
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

W tej reklamie UC pojawia się stado biało-czerwonych owieczek. Czy bank po pewnym czasie nie zechce ostrzyc swoich owieczek/klientów? Dobrze pamiętamy początki większości banków z taryfą 0 i z wysokim oprocentowaniem. Inteligo, mBank, Alior. Po zdobyciu dużej liczby klientów zaczęło się komplikowanie i dopisywanie gwiazdek do TOiP.

Michał
3 miesięcy temu

Zostałem przeniesiony do UniCredit jako klient Aion Banku, korzystam głównie z wymiany PLN/EUR i kont oszczędnościowych, nie jest to w każdym razie mój podstawowy bank. Muszę powiedzieć, że nie narzekam – kursy były i nadal są bardzo atrakcyjne, oprocentowanie może nie rzuca na kolana, ale jest bez haczyków. Jedyne o co chciałbym prosić Szanownego Autora, to doprecyzowanie czy karta do konta rzeczywiście jest wielowalutowa. W Aion nie była – można było mieć środki na koncie walutowym, ale przy płatności kartą zawsze obciążane było konto PLN – wiadomo, bez prowizji, marż itd., ale jednak nie dało się płacić bezpośrednio w EUR.… Czytaj więcej »

Яцек
3 miesięcy temu

Nie mam żadnego problemu z tym, że inwestuję za pośrednictwem jednego banku, w innym mam hipcia (ten będzie do odstrzału, bo zamierzam przedterminowo spłacić), w kolejnym reguluję bieżące wydatki, w następnym kupuję obligacje, a w jeszcze innym wymieniam waluty. Tylko lokaty przestałem zakładać, bo banki mają przepełnione skarbce.
Kiedyś miałem jedno konto, ale awaria w możliwości zlecania przelewów zmotywowała mnie do poszukania zapasowego banku i potem już poszło gładko.
Nie chcę żadnych aplikacji – bankowość wyłącznie na komputerze, a płatności fizyczne kartą (najlepiej mieć dwie różnych operatorów).

Marcin
3 miesięcy temu

Mnie interesuje tylko ile oprocentowania dają na rachunkach i ile dają za otwarcie konta w promocji. Mogą mieć najprostsze funkcje aplikacji i usługi byle się dało na takim banku zarobić. Ostatnia promocja w Aliorze była fajna można było 1200 PLN zgarnąć i przyznam, że mnie trochę przekonali i używam ich konta ze względu na cashback 1 %, lecz max. 20 PLN Ale oferta depozytowa słaba. Nie trzymam tam kasy na lokatach. W związku z czym ostatnio zwyciężyła karta XTB, gdzie można cashback to 10 000 PLN wydatków dostać. Uważam, że pozyskać milion klientów można tylko wirtualnie, a ilu z nich… Czytaj więcej »

Skipper
3 miesięcy temu

Ocena aplikacji w Google Play 2.8. Dla porównania Revolut 4.8 , Raiffeisen Digital 4.6.Coś słabo zaczynają.
Mieli PEKAO i rewolucji nie zrobili. Teraz rez się nie spodziewam.

Skipper
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Wcześniej to była aplikacja AION.

Hshsh
2 miesięcy temu

Juz taka plastycznosc byla w Alior. Bylo konto z pakietem korzyści i mozna było sobie wybrac kilka. Chyba 3 z 7 korzyści i je zmieniać.
Cos podobnego miał santander.
Ps
Cos jest nke tak z wykorzystaniem info w bankach.
W jednym jak mam nadwyzki to mi proponują kredyt albo debet.
Jak potrzebuje pieniędzy to wtedy oferta znika. Czyli bank chce mi dac parasol ale tylko jak świeci słońce 😉

Bogusław
2 miesięcy temu

Literówka w tekście: jest „ Alior Bank ujrzeliśmy w 2028 r.”
Mam u nich rachunek od grudnia i od razu zgłosiłem do poprawki bazę odbiorców, bo brak w niej nazwy własnej rachunku. Mam kilka rachunków w różnych bankach i bez nazwy własnej nie widzę który jest który – ten sam odbiorca. Jeśli są elastyczni to może poprawili – nie sprawdzałem

Tomasz
2 miesięcy temu

Bank z plasteliny. Nie dajcie się nabrać. Założone u nich konto zostało zablokowane bez podania przyczyny po kilku dniach i infolinia ma mnie w nosie! Nie dajcie się nabrać. To jest bankowość przeszłości!!!

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Kontrast

Rozmiar tekstu