Scoring, czyli „czarna skrzynka”. Zdolność kredytowa to nie wszystko, czyli świat klientów idealnych, których banki… odrzuciły. Z jakiego powodu?

Scoring, czyli „czarna skrzynka”. Zdolność kredytowa to nie wszystko, czyli świat klientów idealnych, których banki… odrzuciły. Z jakiego powodu?

Jakie trzeba spełnić warunki, aby otrzymać kredyt hipoteczny? Oczywiście trzeba mieć zdolność kredytową, mieć wkład własny, nie można mieć negatywnych wpisów w bazach kredytowych i rejestrach dłużników oraz nieruchomość (czyli główne zabezpieczenie kredytu) musi zostać zaakceptowana przez bank. Jednak okazuje się, że nawet spełniając te wszystkie warunki kredytu, można…nie otrzymać. Winny może być bankowy scoring lub tzw. regulacje wewnętrzne banku. Czasem sprawiają one, że w procedurze kredytowej odpadają klienci, wydawałoby się, idealni

Kredyt hipoteczny to jeden z najbardziej złożonych produktów kredytowych oferowanych przez banki. Długoterminowy, wysokokwotowy, zabezpieczony nieruchomością i dochodami. Wszystkie te parametry bank musi „wycenić” i zweryfikować, zanim udzieli klientowi finansowanie. Każdy błąd w sprawdzeniu, czy klient jest rzetelnym płatnikiem, czy nie zarabia za mało, czy ma wystarczający wkład własny, czy z nieruchomością jest wszystko w porządku (czy istnieje, jaką ma wartość, czy nie ma wad prawnych), może się skończyć źle.

Zobacz również:

Scoring kredytowy, czyli czarna skrzynka

Dlatego udzielenie kredytu hipotecznego to przeważnie trwający ok. dwóch, trzech tygodni proces, w którym banki coraz częściej posługują się nie tylko ogólnymi regulacjami, ale też swoimi narzędziami. Stąd osoba, która w jednym banku ma wysoką zdolność kredytową, w innym może jej nie mieć w ogóle. Jeden bank będzie chciał skredytować zakup danej nieruchomości, a inny niekoniecznie.

Co może pójść nie tak? Jakie warunki trzeba spełnić — poza „czystym” BIK-iem, zdolnością kredytową i wkładem własnym — by nie musieć się martwić, że wniosek kredytowy zostanie odrzucony? Kluczem jest zwykle wewnętrzna ocena scoringowa banku. Oprócz sprawdzania wszystkich podstawowych parametrów kredytu takich jak m.in. zdolność kredytowa, banki analizują scoring kredytowy klienta (nie mylimy tego z punktacją w BIK, to coś innego).

Ów scoring to dość subiektywna ocena klienta według zasad określonych w danym banku. Każdy bank ma inne zasady liczenia scoringu, jego algorytm nie jest znany (jest dostępny tylko dla analityków banku). Dodatkowo sposób liczenia i określenia oceny scoringowej może się zmieniać. Dany bank może okresowo luzować lub zaostrzać punktację scoringową dla wszystkich lub wybranych klientów. A zatem klient X może otrzymać decyzję pozytywną a za jakiś czas taki sam (lub bardzo podobny) przypadek może zostać oceniony negatywnie. Banki mają swoje tajemnice. Scoring jest jedną z najpilniej strzeżonych.

W każdej z sytuacji, którą przytoczę, klienci mieli zdolność kredytową (nawet z zapasem), posiadali odpowiedni wkład własny, a zabezpieczenie znajdowało się na płynnym rynku i spełniało kryteria wymagane przez banki. Mimo wszystko nie było łatwo uzyskać kredyt właśnie z tego powodu, że scoring okazał się niewystarczająco dobry.

Luksusowy styl życia

Klientka z wysokimi dochodami (pięciokrotność średniego wynagrodzenia w Polsce) z umowy o pracę. Zatrudniona w branży medycznej, jednak nie jako „biały personel”. Posiada dwa samochody (własny oraz dla dziecka), jeden kredyt hipoteczny (nieruchomość użytkowana przez dorosłe dziecko) i kilka mniejszych zobowiązań gotówkowych. Jednak z przyczyn osobistych (rozwód) musiała opuścić aktualne miejsce zamieszkania. Chciała zatem kupić nową nieruchomość. Posiada 20% wkładu własnego, a nieruchomość znajduje się w jednym z największych miast wojewódzkich.

Pomimo posiadanych zobowiązań zdolność kredytową klientka ma matematycznie na znacznie wyższą kwotę, niż opiewa wniosek kredytowy. Można powiedzieć: klientka idealna. Zamożna, wypłacalna – nic, tylko finansować. W tym przypadku wszystko było „na tak”, a jednak bankowy analityk odrzucił wniosek, podając jako powód… „zbyt duże ryzyko banku”. Wyjaśnienie dość ogólne, ale ekspert składający w imieniu klienta wniosek kredytowy może się dowiedzieć więcej.

Jako profesjonalny ekspert kredytowy oczywiście poszedłem tym tropem i postanowiłem rozwikłać zagadkę. Skorzystałem z bankowych ścieżek i ustaliłem, że… w tym przypadku tok myślenia analityka był następujący. Jeśli klientka z jakiegoś powodu straci pracę, to niekoniecznie od razu uda jej się znaleźć podobną z analogicznymi dochodami. Jest przyzwyczajona do określonego poziomu życia, z którego będzie jej trudno zrezygnować, a zatem mogą się pojawić problemy ze spłatą zobowiązań.

Singiel na ryczałcie. I bank ma problem

Po kredyt hipoteczny przyszedł do banku lekarz (singiel), mający własną praktykę lekarską od kilku lat, prowadzoną w formie działalności gospodarczej na ryczałcie (niskie koszty podatkowe), z przychodami rzędu ponad milion złotych rocznie. Nieruchomość miała być kupiona na rynku wtórnym w dużym mieście, klient ma 20% wkładu własnego plus środki własne „zaparkowane” z myślą o odświeżeniu mieszkania po zakupie. Na koncie klienta jest kilka drobnych zobowiązań gotówkowych, do tego czyste bazy kredytowe (bez żadnych negatywnych wpisów), brak dzieci i alimentów.

Ideał, bajka. W zasadzie jedyny czynnik ryzyka to ryczałt ewidencjonowany jako forma rozliczania podatku dochodowego. Jedne banki ryczałt liczą lepiej, inne gorzej (w sensie zdolności kredytowej). Dlatego takiego klienta ekspert kredytowy zwykle kieruje do banku, w którym rozliczanie podatku na zasadach ryczałtu ewidencjonowanego nie jest problemem.

A jaki to może być problem? Ci z Was, którzy jako taki orientują się w podatkach, wiedzą, że — w odróżnieniu od rozliczania się według książki przychodów i rozchodów (KPiR) – u ryczałtowców nie widać kosztów. Banki zatem muszą wyliczyć dochód na podstawie estymacji. Bo dla banku liczy się dochód, a nie przychód. Dany klient może wydawać na życie 5000 zł miesięcznie albo 50 000 zł. Bank tego nie wie, widzi tylko wysokie przychody.

Zatem rozpiętość zdolności kredytowej klienta rozliczającego się ze skarbówką ryczałtem ewidencjonowanym w różnych bankach jest bardzo duża. W tym przypadku klient został skierowany do banku, w którym wychodziła mu ona wysoka, z dużym „zapasem”. Jednak analityk wydał decyzję negatywną ze względu na „regulacje wewnętrzne”. Coś na zasadzie „nie, bo nie”.

W tym przypadku prawdopodobną przyczyną odrzucenia wniosku był fakt, że wartość kredytu była spora, a był tylko jeden wnioskujący. Bank inaczej spojrzałby na klienta mającego rodzinę. Owszem, dzieci obciążają zdolność kredytową (bo są dużą pozycją w domowych budżetach), ale za to bank może się zabezpieczyć dwoma dochodami partnerów. Gdyby do kredytu przystąpił ktoś jeszcze (nawet z minimalnym dochodem), to wtedy decyzja mogłaby być pozytywna. Ale takiej opcji nie było.

Z rodziną najlepiej wychodzi się na zdjęciu

Była u mnie klientka, która chciała odkupić od członka rodziny udział w nieruchomości. Druga część (udział) był już jej własnością. Po zakupie klientka miałaby pełną własność nieruchomości. I potrzebowała od banku pieniędzy na sfinalizowanie tej transakcji. Pani jest w związku małżeńskim (ale z rozdzielnością majątkową). Sytuacja jest podobna jak we wcześniejszych przypadkach. Bardzo wysoka zdolność kredytowa, czyste bazy kredytowe, nieruchomość kupowana na płynnym rynku, w centrum dużego miasta. W zasadzie nie było nic, do czego można by się przyczepić.

Wniosek — dla pewności — złożyliśmy w dwóch bankach. Plan był taki, żeby wybrać korzystniejszą z ofert. Ale się posypał, bo w obu bankach decyzja kredytowa była… negatywna. Okazało się, że banki miały problem z transakcją rodzinną oraz z rozdzielnością majątkową. Ani jeden, ani drugi parametr to nic niezwykłego. Jednak część banków finansuje transakcji rodzinnych (pewnie wyszło im ze statystyk, że „z rodziną najlepiej wychodzi się na zdjęciu”).

A brak wspólnoty majątkowej? To również w obecnych czasach nic niezwykłego. I pewnie, gdyby to było mieszkanie kupowane od obcej osoby, problemu z zielonym światłem od banków by nie było. Ale połączenie jednego z drugim spowodowało, że banki nie chciały wydać pozytywnej decyzji. Klientka musiała znaleźć inne źródło finansowania.

Scoring to wielka niewiadoma. Miej plan B

Wniosek? Nie wystarczy mieć zdolności kredytowej. Nie wystarczą wysokie, stabilne dochody. Nie wystarczą bazy kredytowe bez żadnych negatywnych wpisów. Nie wystarczy wkład własny i dobre zabezpieczenie. Czasem o decyzji analityka decydują też inne parametry, które zwykle nie muszą być kryterium odrzucenia, ale nim bywają. Jeżeli tych parametrów występuje kilka, to może się okazać, że dla analityka to zbyt wiele i decyzja będzie negatywna.

To również kolejny argument za tym, aby dokładnie przeanalizować sytuację przed złożeniem wniosku kredytowego. Nawet taka szczegółowa analiza nie gwarantuje sukcesu w zupełnie oczywistych (wydawać się mogło) sytuacjach. Dlatego też pamiętajcie, aby nie ograniczać się do jednego wniosku kredytowe w jednym banku. Jeżeli jest taka możliwość, to warto złożyć dwa lub trzy. I nie szukać pieniędzy na ostatnią chwilę. W bankach bywa długo i bywają niespodzianki — trzeba mieć rezerwę czasową na wdrożenie ewentualnego planu B. W pierwszych dwóch omawianych sytuacjach to pomogło.

Jeśli macie jakieś smakowite historie dotyczące Waszych wniosków kredytowych albo zastanawiacie się, jak Wasza sytuacja finansowa może być oceniona przez banki, gdy przyjdziecie po kredyt hipoteczny, zapraszam, jestem tutaj. Profesjonalnie zajmuję się kredytami hipotecznymi, więc chętnie odpowiem na Wasze pytania.

————————-

CZYTAJ WIĘCEJ O TYM:

tanie kredyty dla mundurowych

kredyt ze stałą czy zmienną stopą który wybrać

nadpłacanie kredytu

rekordowa zdolność kredytowa

myślisz o refinansowaniu

——————————-

ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTERY

>>> W każdy weekend sam Samcik podsumowuje tydzień wokół Twojego portfela. Co wydarzenia ostatnich dni oznaczają dla Twoich pieniędzy? Jakie powinieneś wyciągnąć wnioski dla oszczędności? Kliknij i się zapisz.

>>> Newsletter „Subiektywnie o Świ(e)cie i Technologiach” będziesz dostawać na swoją skrzynkę e-mail w każdy czwartek bladym świtem. Będzie to podsumowanie najważniejszych rzeczy, o których musisz wiedzieć ze świata wielkich finansów, banków centralnych, najpotężniejszych korporacji oraz nowych technologii. Kliknij i się zapisz.

——————————

zdjęcie tytułowe: FinanceVisual

Subscribe
Powiadom o
48 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
calipso
20 dni temu

Fajne ciekawostki ale pokazują, że w bankach nie pogadasz. Liczy się procedura i tabelka a nie faktyczny stan. Jeszcze bym zrozumiał gdyby te kredyty były na dobrych warunkach ale mamy najdroższe w europie 🙂

Admin
20 dni temu
Reply to  calipso

Tak, to może być za chwilę wielki problem banków biorąc pod uwagę, że walka o klientów się zaostrza. Z taką sztywnością trudno budować u ludzi lojalność

Stef
20 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Lojalność przy kredycie hipo na 30 lat? Zmieniać bank jak tylko w innym rata bedzie 50 zł niższa.

Last edited 20 dni temu by Stef
Admin
19 dni temu
Reply to  Stef

Mi tam się nie chce 😉

Zjawa
19 dni temu
Reply to  Stef

Koszty zmiany kredytu hipotecznego… przepisanie hipoteki, czas i dokumenty (spora część też kosztuje). Teoretycznie nawet małe zmiany oprocentowania się sumują… ale ludzie spłacają hipoteki zdecydowanie szybciej niż okres na który zostały zaciągnięte (bo albo nadpłacają albo sprzedają), a łączny koszt zmiany kredytu może dobić do 1kpln…

KRZYSZTOF
19 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

W banku komercyjnych nie ma lojalności

Stef
20 dni temu
Reply to  calipso

Dlatego zawsze warto składać wnioski do 3-5 banków.

Admin
19 dni temu
Reply to  Stef

Tak, ale znam przypadki, w których i to nie pomogło 😉

Kali
18 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Złożenie wniosków do kilku banków spowoduje odrzucenie u wszystkich, ponieważ każde zapytanie obniża spring – takie uzasadnienie odmowy dostałem w mbanku…

Admin
18 dni temu
Reply to  Kali

Eeee, chyba Pana wprowadzili w błąd. Oni widzą, że to są zapytania „hipoteczne”, więc powinni takie zapytania traktować jako „niebyłe”

Alf/red/
18 dni temu
Reply to  Kali

Podobno od jakiegoś czasu (pół roku?) to już tak nie działa, i wiele zapytań nie przewraca punktacji BIK.

Dawid
16 dni temu
Reply to  Kali

Znaczy się to było (albo dalej jest) inaczej.
Kiedyś działało to tak, że jak złożyłeś zapytania do banków to po dwóch tygodniach uderzyły one w snoring. Chyba RPO cos z tym próbował zrobić. Idea była taka, że jak ktoś miesiącami chodzi i pobiera oferty to pewnie coś jest nie tak, bo normalny klient potrzebuje oferty tu i teraz na konkretną nieruchomość. Więc zgłaszać do 10 banków sobie mogłeś jeżeli faktycznie zmierzałeś skorzystać z oferty i cię to nie uderzało.
I nie wiemczy rzecznik coś z tym wydumanym „problemem” zrobił.

Stef
20 dni temu

Przypadek nr 1 czyli 4x srednia krajowa i pani ma pożyczki gotówkowe? Nic dziwnego, że bank dał czerwone swiatło. Przecież odrazu widać, że pani nie umie zarządzać finansami. Też bym takiej osobie kredytu nie dał.
Druga możliwość, że te dochody ma od niedawna.

Ostatni przypadek kupno od rodziny czyli transakcji pozorna? Takie obawy może mieć bank?

Admin
19 dni temu
Reply to  Stef

Pan to powinien w scoringu pracować. Prześwietla Pan ludzi behawioralnie tak, że strach się bać 😉

Stef
19 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Prawie pan trafił…

Admin
19 dni temu
Reply to  Stef

Czyli zawodowiec 😉

Paweł
19 dni temu
Reply to  Stef

„Przypadek nr 1 czyli 4x srednia krajowa i pani ma pożyczki (…) że pani nie umie zarządzać finansami”

No nie do końca, sam mam pełno pożyczek konsumenckich, jeżeli mam wybór wyłożyć gotówkę albo kredytować na 0% wybieram kredytowanie, niezaleznie co by to było, materiały budowlane, samochód, zegarek… Wolna gotówka idzie na „rynek”. Nawet jakby zaparkować na lokacie jest się do przodu.

Xxx
19 dni temu
Reply to  Paweł

Nawet jeżeli tak jest to smart move to jest spłacić wszystkie tego typu zaległości przed braniem hipoteki. Ale moze z tych odsetek zarobisz tyle, że nie będziesz musiał. Poza tym załóżmy, że wymagany wkład wlasny do mieszkania za milion wynosi 200 000 zł. Ty masz 200 000 zł ale chciałeś kupić zestaw kina domowego itd. bo potem będzie z tym problem bo rat nie dostaniesz. No to wydajesz 20 000 zł ale w formie zakredytowania się i niby masz na wkład wlasny, ale tak naprawdę nawet tego nie masz. Plus ile wynoszą te kredyty, przeciez wymusiliscie zeby banki nie mogły… Czytaj więcej »

Last edited 19 dni temu by Xxx
Kratosz
18 dni temu
Reply to  Xxx

Powiem wiecej, jak brakuje Ci 20000 to orientujesz się kto w rodzinie chche kupić telewizor albo inny sprzęt. Ty go bierzesz na raty, ofiarujesz czlonkowi rodziny za co bierzesz pieniądze i wygenerowałeś sobie dodatkowe 20000 zł na wkład własny. Tylko że właśnie nie wygenerowałeś bo dalej musisz spłacać te pieniądze. I nie tutaj problem bo wszystkie te sytuacje z jakiegoś powodu oscylują kolo minimalnego wkładu własnego, dziwne jak mowimy o ludziach zarabiających podobne pieniądze co ja.

Paweł
20 dni temu

Kilka lat temu próbowałem refinansować hipotekę, kredyt zaciągnięty jeszcze w getinie, na papierze niby wszystko gra, roczne dochody na poziomie 3-4 średnich krajowych, niskie koszty utrzymania, po refinansowaniu wręcz mniejsze obciążenie dzięki znacznie niższej marży. Pierwsze zderzenie ze ścianą, millenium Bank, analityk skupił się na tym że przez 9 miesięcy w roku mam stratę (rzędu 400-1000 miesięcznie) i nie interesowało go ze pozostałe 3 mam zysk rzędu kilkudziesięciu tys miesiecznie, ważna była ta strata i nieregularność. Drugie zderzenie, covid ledwo uciekł z laboratorium, ale nie dotarł do Polski, sytuacja finansowa i kredytowa w zasadzie identyczna jak wcześniej, ING „wniosek odrzucony,… Czytaj więcej »

Admin
19 dni temu
Reply to  Paweł

To świadczy o tym, że konkurencja na rynku bankowym jest taka sobie… Przynajmniej w hipotekach

Paweł
19 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Teraz ponownie badam temat hipoteki, wydawałoby się temat prosty kredytowanie do 50% wartości działki i wartość kredytowania nieprzekraczająca wysokości bardzo płynnych aktywów. I póki co wszystkie banki z którymi rozmawiałem same się wykluczyły z konkurencji, czy to przez cel finansowania czy to przez wewnętrzne regulacje dot. celu finansowania, zabezpieczenia kredytu czy też samego sposobu klasyfikacji działki budowlanej.

Naiwnie myślałem że gotowość do ubrania się w produkty i przeniesienia się z private bankingiem będzie jakimś argumentem, ale póki co „bo takie mamy zapisy” nie udało sie przeskoczyć.

Admin
19 dni temu
Reply to  Paweł

Ciekawe kiedy dojdą do wniosku, że to im się nie opłaca…

Stef
19 dni temu
Reply to  Paweł

Ing ma tak zachowawcze procedury że nawet bedąc na etacie w instytucji JST/JSF możesz się nie podobać.

Vvv
20 dni temu

Banki są chętne pożyczać, ale tym co nie potrzebują (bo sami mają nadpłynność)..

Last edited 20 dni temu by Vvv
Hehehe
19 dni temu

Tu jest bardzo ciekawy przykład, jak banki i rynek nieruchomości negatywnie wpływają na społeczeństwo – jeśli chcesz mieć własne mieszkanie, to najlepszą opcją jest oczywiście poczekać z posiadaniem dziecka do czasu posiadania mieszkania. Ale ponieważ zdolność jest niewiadomą, to wypadałoby mieć to docelowe mieszkanie lub dom, ale nie każdego na to stać. Więc zbiera się na wkład własny (który ucieka przez rosnące ceny nieruchomości) i w końcu może kupuje te 3 pokoje cudem z 30-40 na karku. I wtedy MOŻE można pomyśleć o dziecku.

Za szybka decyzja może spowodować, że nigdy nie uda się pójść na swoje.

Admin
19 dni temu
Reply to  Hehehe

Tak, takie podejście do scoringu na koniec ogranicza ludziom ruchy życiowe

Alf/red/
19 dni temu

Jestem od hohooo albo i dłużej klientem banku na literkę (małe) m, i przychodzi tam pensja i jeszcze inne źródła. Starałem się ostatnio o refinans pożyczki hipotecznej. Kwota około 80% zdolności kredytowej, wpis do księgi wieczystej, ubezpieczenie na życie. Dostałem odmowę z identycznym uzasadnieniem: zbyt duże ryzyko. Na piśmie! Następnie bank – na podstawie tych samych kwitów – bez drgnienia powieki przyznał mi zwykłą pożyczkę gotówkową na około 80% poprzedniej kwoty (czyli 65% zdolności) bez ubezpieczenia na życie i bez zabezpieczenia na nieruchomości. Ryzyko jest w porządku. I co zrobisz?

Admin
19 dni temu
Reply to  Alf/red/

Pewnie mają poszatkowane systemy i jedne „chodzą” na jednych zasadach, a drugie na innych. Chyba, że odpowiedź tkwi w tym, że „gotówka” jest o te kilka punktów rocznie droższa, więc wyższe wynagrodzenie za ryzyko „luzuje” scoring

Pyrgus
15 dni temu
Reply to  Alf/red/

Myślę, że sekret tkwi w kosztach i oprocentowaniu. MBank bardzo chętnie udzieli drogiej pożyczki z wysokim oprocentowaniem, ale przy kredycie hipotecznym, którego oprocentowanie jest na pewno niższe, będą ranić cyrki.

Alf/red/
15 dni temu
Reply to  Pyrgus

Być może tak – ale ja dostałem na piśmie co dostałem, i mam bekę.
PS jeszcze podkreślę – to pierwsze to miał być refinans, czyli bez zwiększania miesięcznego obciążenia, a to drugie to po prostu nowa pożyczka i dodatkowa solidna rata co miesiąc. Ale nie, to pierwsze jest za bardzo ryzykowne…

Jarek
19 dni temu

To tylko pokazuje, że banksterskie podejscie ma się dobrze i jest to kolejne pole do zmiany, być może znów po walce idącej przez UE czy TSUE. Wyobraźmy sobie, że wsiadasz do autobusu, metra czy tramwaju i raz zostaniesz przewieziony z punktu A do punktu B a dwa razy nie, wyprosi Cię motorniczy / kierowca osobiście lub przez megafon będzie info, że pan w żółtej koszuli co właśnie wsiadł ma wyjść. Na pytanie dlaczego, otrzyma odpowiedź np „wewnętrzne procedury MPK / MZK”. I tak to wygląda w tych wspaniałych bankach. Co to w ogóle jest za podejście i jakieś mityczne wewnętrzne… Czytaj więcej »

Admin
19 dni temu
Reply to  Jarek

No, Pan też nie każdemu pożyczyłby kasę 😉

Яцек
19 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

To się wówczas daje tak nieatrakcyjne warunki, że potencjalny klient nie ma najmniejszej wątpliwości, że jest niedoszłym.

Xxx
19 dni temu
Reply to  Jarek

Ale głupie porównanie. Kierowca autobusu nie przewozi każdego bo jest tak etyczny tylko dkatego, że każdy klient to dla kierowcy zysk. Pamiętaj że sami płakaliscie na weksle in blanko itd. jakby bank mógł sobie zagwarantować odzyskanie swoich pieniędzy to miałby pagodniejsze procedury na starcie. Ale chciałeś lagodnie traktować nierzetelnych zlodziei dłużników, to teraz banki uczą się ich identyfikować i dobrze bo jako klient nie chce płacić za nich. Fajne jest to, że jeżeli wierzysz że te osoby będą spłacać swoje zobowiązania to masz niszę na rynku i zaczynaj pisać business case. Jak to jest, że jak ja albo moi znajomi… Czytaj więcej »

Last edited 19 dni temu by Xxx
Kratosz
18 dni temu
Reply to  Xxx

Bardzo słuszna uwaga, a spróbuj pójść do sklepu i żądać żeby Ci podali jak dokładnie ustalają jakie produkty są objęte promocją i typ i wysokość tej promocji, żeby sobie potwierdzić, że nie jesteś dyskryminowany, bo chciałeś kupić kabanosy ale nie są w promocji, przez co została Ci odebrana możliwość najedzenis się i potencjalnie sklep sprowadził na Ciebie zagrozenie dla życia i zdrowia. To się popatrzą na ciebie jak na idiotę zamiast wytłumaczyć algorytm i procedurę ustalania promocji, tak żebyś mógł stwierdzić czy jest nastawiona na dyskryminację i głodzenie Ciebie czy bie. Wiec masz racje, to nie jest tylko tak, że… Czytaj więcej »

tralalala
19 dni temu

w bankach rządzi mityczny „system”. Nikt nie jest w stanie racjonalnie wytłumaczyć konkretnej decyzji, bo tak zdecydował „system”. Nikt też nie wie jak ten „system” jest skonfigurowany, tj. co konkretnie bierze pod uwagę, jakie ma wrzucone parametry.. Jak „system” nie pozwoli, to nic nie zdziałasz. To co mnie najbardziej śmieszy, to to jak banki kochają umowy o pracę, a nie lubią przedsiębiorców. Osoba z większymi dochodami na jdg ma dużo mniejszą zdolność niż osoba o mniejszym dochodzie na uop. Nie rozumiem, dlaczego dla banku osoba na uop, mająca jednego „chlebodawcę”, z okresem wypowiedzenia max 3 miesiące, bardziej lubi takiego klienta od przedsiębiorcy mający… Czytaj więcej »

Admin
19 dni temu
Reply to  tralalala

AI musi coś z tym zrobić 😉

Яцек
19 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Na to bym nie liczył – wdrukują jej, że pewne utrzymywane w skrzętnej tajemnicy parametry redukują prawdopodobieństwo otrzymania kredytu do zera.

Xxx
19 dni temu
Reply to  tralalala

No i naprawdę myślisz, że w zarabiającej miliardy instytucji żaden zarabiający dziesiątki tysięcy zlotych analityk na to nie wpadł. Różnica między analitykiem a tobą jest taka, że ty nie rozumiesz, a on ma dane. A że nikt Ci systemu nie tłumaczy? A po co mieliby to robić, jak kupisz BMW to dostajesz wytlumaczenie jak działa i jaki cel ma każdą sróbka, jaki dokładnie algorytm odpowiada za zmianę biegów w automacie. Możesz mi opisać jak w detalach działa półautonomiczny system utrzymania pojazdu w pasie ruchu w moim bmw?, Jak dokładnie ocenia czy ten żółty pas z robót drogowych to aktualnie o… Czytaj więcej »

Last edited 19 dni temu by Xxx
tralalala
17 dni temu
Reply to  Xxx

Złe porównanie. Idąc twoim tokiem myślenia, to bardziej jakbyś chciał kupić bmw, a salon mówi, że ci nie sprzeda, bo mu system nie pozwala. I nie dowiesz się, dlaczego. Rozumiesz teraz?

Xxx
16 dni temu
Reply to  tralalala

Mój przykład jest bardzo dobry, pytasz o jakiś wewnętrzny algorytm jakieś, firmy to ja pytam czy mogę pozyskiwać wewnętrzne alogrytmy innych firm, na przykład takie od których zależy moje życie i zdrowie podczas zautomatyzowanej jazdy samochodem – czyli dużo ważniejsze żebym je dogłębnie znał i mógł przeanalizować niż jakiś scoring, który tak długo jak odpowiednie instytucje pilnują i audytują żeby były wolne od dyskryminacji, to wszystko jedno jak jest poukładany, bo jak bank ma nieoptymalny scoring to osiągnie gorszy zysk niż jakby miał optyamlny scoring (optymalny należy rozumieć jako: najlepiej ze wszystkich algorytmów przypisujący klientowi prawdopodobieństwo, że temu uda się… Czytaj więcej »

Last edited 16 dni temu by Xxx
Bartosz
16 dni temu
Reply to  tralalala

Porównanie Xxx jest dobre i pokazuje, że firmy nie są chętne wyskakiwać ze swoich algorytmów/technik tak długo, jak nie są do tego prawnie zmuszone. Czyli udowadnia, że bank nie robi nic niestandardowego. Natomiast twoje porównanie jest absolutnie pozbawione sensu, jest infantylne i głupie. To tak jak Elon Musk mówiący, że skoro on jest gotowy pracować dla swojej własnej firmy po 24h na dobę bez wypłacania sobie nadgodzin, to jego zatrudnieni na etat pracownicy też powinni. I z punktu widzenia twojej logiki ma rację, Elon Musk daje przykład, jak należy pracować, pokazuje silną etykę pracy i skoro sam jej przestrzega, to… Czytaj więcej »

Zjawa
19 dni temu

Dla banków kredyt hipoteczny to nie jest produkt do sprzedaży… to produkt do przyciągnięcia/przywiązania klienta (realnie na 6-10 lat). Potencjalna i realna długość kredytu hipotecznego czyni go produktem realnie ryzykownym – mogą zmienić się regulacje prawne, podejście społeczeństwa… wszystko. Lepiej udzielić pożyczek gotówkowych – większe ryzyko braku spłaty, ale rozłożone na dużą grupę, szybko rotuje, więc łatwiej dostosować się do zmian w sytuacji rynkowej. Kredyty frankowe mocno ostudziły apetyty polskich (nawet jeśli dalszy właściciel nie polski) na kredyty hipoteczne, są udzielane, bo być muszą (by klienta przyciągnąć albo by go nie stracić), ale to nie jest produkt w który ktokolwiek… Czytaj więcej »

Zjawa
19 dni temu

Hipoteka i pożyczka gotówkowa realnie udzielane są na zupełnie innych zasadach – w przypadku hipoteki każdy powód do odrzucenia wniosku jest dobry, a reguły są z połowy lat 2000 z późniejszymi rekomendacjami KNF… jak ma się rodzinę, umowę o pracę… to wpada się w schemat z tamtego okresu. Gorzej jak potencjalny kredytobiorca rozlicza się na ryczałcie… bo w tamtym okresie to była forma rzadka i raczej popularna w branżach, gdzie pieniądze przechodziły pod stołem przez co było ciężko je ściągnąć. Czasy się zmieniły, ale reguły nie… hipoteki udziela się by dobry klient nie odszedł, mniej chętnie by go przyciągnąć… Jak… Czytaj więcej »

Admin
19 dni temu
Reply to  Zjawa

Pewnie ma Pan rację, dwa różne produkty i procesy

Pyrgus
15 dni temu

Od wielu lat jestem klientem mBanku. Ok. 10 lat temu zapragnąłem karty kredytowej. Miałem regularne dochody, trochę poniżej ówczesnej średniej pensji. Bank co chwilę na kartę kredytową mnie namawiał, dostawałem wiadomości, powiadomienia w serwisie transakcyjnym. Myślałem, że to będzie formalność. Ówcześnie była możliwość dostania karty z jakimś fajnym obrazkiem. Złożyłem więc o te kartę wniosek. Następnego dnia- decyzja odmowna, bez uzasadnienia. Ale coś mnie tknęło. Złożyłem wniosek o inną kartę, “standardowa”. Za 15 minut – decyzja pozytywna. Mam te kartę do dzisiaj. Nie wiem, co kierowało bankiem przy odmowie pierwszej karty kredytowej, ale być może to, że przy tej karcie,… Czytaj więcej »

Admin
15 dni temu
Reply to  Pyrgus

Dziwne. Jakiś automat musiał to robić, bo nie wierzę, że człowiek

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Kontrast

Rozmiar tekstu