Cyfrowa hipoteka: początek nowej ery? Czy szybszy i „zdalny” kredyt mieszkaniowy zmieni nasze nawyki? I czy rzeczywiście jest szybki? Testuję!

Cyfrowa hipoteka: początek nowej ery? Czy szybszy i „zdalny” kredyt mieszkaniowy zmieni nasze nawyki? I czy rzeczywiście jest szybki? Testuję!

Niższe stopy procentowe i łagodnie opadające ceny mieszkań zwiększyły zainteresowanie kredytami hipotecznymi. Jest też regularny boom na refinansowanie kredytów o stałej stopie, zaciągniętych kilka lat temu, przy wyższej cenie pieniądza. Banki rywalizują nie tylko ceną kredytu, ale i łatwością procedury. Już co najmniej trzy banki chwalą się, że można w nich pożyczyć pieniądze pod zastaw nieruchomości nie ruszając się z fotela. No, prawie. Cyfrowa hipoteka: który bank wygra ten technologiczny wyścig?

—————————

Zobacz również:

W artykule przedstawiono cyfrowy kredyt hipoteczny UniCredit, gdyż bank ten jest Partnerem merytorycznym i komercyjnym „Subiektywnie o Finansach”, z którym wspólnie prowadzimy akcję edukacyjną poświęconą nowoczesnym usługom bankowym.

—————————

Do tego, że kredyt gotówkowy można wziąć całkiem online zdążyliśmy się już przyzwyczaić. Weryfikacja tożsamości za pomocą aplikacji mObywatel albo przelewu z innego banku, badanie wiarygodności płatniczej poprzez zajrzenie do cyfrowych baz danych (BIK, biura informacji gospodarczej) i gotowe. Ale kredyt hipoteczny to bardzo złożona historia – dochodzi kwestia zbadania wartości i „jakości” zabezpieczenia (czyli nieruchomości) oraz zdolności kredytowej (a więc dochodów, kosztów życia i stabilności zatrudnienia). A na koniec jeszcze kwestia umowy notarialnej, której nie da się podpisać zdalnie.

Kiedy zaciągałem swój ostatni kredyt hipoteczny – w samym środku pandemii koronawirusa – banki z konieczności liberalizowały podejście do papierów i wprowadziły systemy pozwalające ograniczyć biurokrację. Papiery (akty notarialne, zaświadczenia o dochodach, wyciągi z ksiąg wieczystych, różne oświadczenia) skanowało się i umieszczało na cyfrowej platformie w chmurze. Na tej podstawie bank procesował wniosek. Na koniec – gdy umowa kredytowa miała być podpisana – przynosiło się oryginały dokumentów do weryfikacji.

Minęło kilka lat i… mamy już pierwsze banki, które oferują całkiem cyfrowy kredyt hipoteczny. Czyli taki, który od A do Zet można przeprocesować przez internet. Bez konieczności dostarczania jakichkolwiek papierowych dokumentów. Kilka miesięcy temu taki proces zaprezentował światu bank PKO BP, a dziś – niemal równocześnie – uruchamiają go banki UniCredit oraz ING. Z kolei VeloBank od niedawna ma w ofercie cyfrowy kredyt refinansowy.

Cyfrowa hipoteka w praktyce

Czy to rzeczywiście przełom? W pewnym sensie tak, bo to już nie jest „tylko” składanie przez internet wniosku o kredyt, lecz całkowicie zdalny proces jego udzielania – czyli znacznie szybszy od tradycyjnego. Wycena nieruchomości – zdalna i automatyczna. Ocena zdolności kredytowej – zdalna i automatyczna. Badanie dochodów i sytuacji finansowej klienta – automatyczne i bez jego udziału. Analiza wnioski i decyzja kredytowa – automatyczna.

W tej konkurencji wygrają te banki, które będą w stanie jak najbardziej uprościć proces od strony klienta. Patrząc na to, co pokazał właśnie UniCredit – widzę, że właśnie taki jest cel: spowodować, żeby potencjalny kredytobiorca jak najmniej się „zmęczył” przy wypełnianiu formularzy. Zrezygnowano z konieczności kupowania ubezpieczenia na życie (jako dodatkowego zabezpieczenia kredytu) i z konieczności dostarczania przez klienta zaświadczenia o dochodach. Wszystkie dokumenty, które klient jest gotów udostępnić – bank pobiera sobie sam z różnych rejestrów.

Druga rzecz, którą zauważyłem testując cyfrową hipotekę w UniCredit to przejrzystość procesu kredytowego. Już na samym początku wypełniania formularza klient otrzymuje informację czy ma szansę na finansowanie w określonej wysokości (i jaka jest jego maksymalna zdolność kredytowa). Po weryfikacji tożsamości bank od razu zagląda do bazy BIK (może też do innych baz danych o konsumentach, ale ja otrzymałem tylko SMS-ową informację, że pytano o mnie w BIK) i dzięki temu dość szybko wiadomo czy nie ma przeszkód w udzieleniu kredytu.

Dopiero potem – gdy ryzyko „odpadnięcia” klienta jest niewielkie – kilka danych o nieruchomości (adres, metraż, standard wykończenia, trzeba niestety znać numer księgi wieczystej) i o samym kredytobiorcy (stan cywilny, wiek, numer dowodu). W tym momencie wniosku kredytowego nie można już zmienić, bo „wjeżdża” wycena tej konkretnej nieruchomości. UniCredit korzysta z wycen od platformy Cenatorium, więc tu też sprawy biegną błyskawicznie. W każdej chwili można zobaczyć na jakim etapie jest wniosek. Jeśli okaże się, że potrzebne są jakieś informacje – natychmiast się o tym dowiaduję.

Niestety, nie w każdym przypadku bank samoobsługowo prześwietli dochody klienta. Będzie to możliwe, gdy klient ma konto w UniCredit i na to konto wpływają jego dochody z pracy, albo jeśli da bankowi możliwość automatycznego „zajrzenia” na jego konto bankowe i pobrania wyciągów transakcji za ostatnich kilka miesięcy. Osoby prowadzące działalność gospodarczą, albo rolnicy lub ci, którzy mają dochody z najmu, muszą dostarczyć dokumenty dochodowe w formie pdf-ów, przeważnie chodzi o zeznania podatkowe PIT.

Z rzeczy, które trzeba dodatkowo dostarczyć, wymieniłbym jeszcze zdjęcia nieruchomości (wewnątrz i zewnątrz). Czasem bank może poprosić (ale nie musi) o wypis z rejestru gruntów, albo o jakiś dokument, w którym będzie metraż (jeśli nie znajdzie tej informacji w księgach wieczystych).

——————–

ZAPROSZENIE PARTNERA:

Cyfrowa hipoteka w banku UniCredit. Wszystko możesz zrobić online – od wniosku po umowę. Jeśli wolisz, możesz poprosić o wsparcie doradcy – online lub w oddziale. Szybka decyzja uwzględniająca Twoją zdolność kredytową. Potrzebujemy tylko niezbędnych dokumentów m.in. nie wymagamy zaświadczenia o dochodach od pracodawcy. Będziesz mieć podgląd online na każdym kroku. Szczegóły sprawdź tutaj. 

——————–

Nie ma dwóch zdań: to jest (a w każdym razie może być, o ile nie „wyskoczą” dodatkowe okoliczności) wygodne i szybkie. W UniCredit na razie można kredytować w ten sposób mieszkanie na rynku wtórnym oraz zaciągnąć kredyt refinansowy lub pożyczkę hipoteczną. Na razie tylko w stosunkowo mniej skomplikowanej opcji z jednym kredytobiorcą. Możliwość zaciągania cyfrowego kredytu na zakup mieszkania od dewelopera jest w bliskich planach. Będzie też możliwość uzyskania błyskawicznej, wiążącej przez 30 dni promesy kredytowej jeszcze przed podpisaniem umowy zakupu mieszkania.

Gotową umowę o kredyt hipoteczny można podpisać elektronicznie (ale też w oddziale banku – do wyboru). Jedynym momentem, w którym trzeba się spotkać z „papierem” jest wpisanie hipoteki na rzecz banku do księgi wieczystej – tego nie da się zrobić zdalnie, trzeba przynieść wniosek do sądu. Ewentualnie może to zrobić notariusz, gdy mieszkanie kupujemy podpisując u niego akt notarialny. To dwa punkty styku z „papierową” rzeczywistością, których żaden bank jeszcze nie zlikwidował, bo po prostu nie pozwala na to polskie prawo.

Do pełni szczęścia brakuje mi możliwości głosowego wypełniania pól we wniosku kredytowym oraz automatycznego pobierania wszystkich informacji o nieruchomości (albo przynajmniej tych, które się da) na podstawie skanowania ksiąg wieczystych. Myślę, że niedługo i do tego dojdziemy.

CZYTAJ TEŻ:

portfele modelowe unicredit

wojciech sobieraj plastelinowa obietnica unicredit

Kredyt hipoteczny będziemy zmieniać jak rękawiczki?

Dokąd nas zaprowadzi ta rewolucja? Mam wrażenie, że na końcu tej drogi jest przekształcenie kredytu hipotecznego – produktu, który jest „ciężki”, skomplikowany, wiąże się z ogromną stratą czasu i liczonym w tygodniach oczekiwaniem na decyzję – w commodity, czyli coś prostego i niekłopotliwego. To oznacza, że częściej będziemy chcieli kredyty zmieniać, a wygrywać będą banki, które udzielą nam nowego kredytu hipotecznego jeszcze szybciej (i w rozsądnej cenie).

Są i sceptycy, którzy uważają, że cyfrowy kredyt hipoteczny to produkt dla niewielkiej grupy najbardziej cyfrowych klientów i wielkiego przełomu z tego nie będzie. „To jest coś, co wymaga wytłumaczenia, opowiedzenia, doradztwa” – mówią. Podobnie jak polisa na życie, która raczej jest kupowana u agenta ubezpieczeniowego, niż przez internet. Cóż, na razie za wcześnie jeszcze, by tę hipotezę zweryfikować. Ale za rok, dwa będzie można już określić jaki udział w rynku kredytowym ma cyfrowa hipoteka.

—————————

W artykule przedstawiono cyfrowy kredyt hipoteczny UniCredit, gdyż bank ten jest Partnerem merytorycznym i komercyjnym „Subiektywnie o Finansach”, z którym wspólnie prowadzimy akcję edukacyjną poświęconą nowoczesnym usługom bankowym.

zdjęcie tytułowe: UniCredit

Subscribe
Powiadom o
0 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Kontrast

Rozmiar tekstu