5 maja 2026

To była wielka hossa, ale ostatnio kakao potaniało. Czy to okazja inwestycyjna? Kupować akcje Nestlé czy tabliczkę czekolady?

To była wielka hossa, ale ostatnio kakao potaniało. Czy to okazja inwestycyjna? Kupować akcje Nestlé czy tabliczkę czekolady?

Co się dzieje z notowaniami kakao? Przez mniej więcej rok spadły o dwie trzecie, choć przecież jeszcze nie tak dawno wydawało się, że to będzie przez długie lata jeden z najbardziej rozchwytywanych surowców rolnych – „czekoladowe złoto”. Globalny rynek tego surowca rolnego przechodzi obecnie przez jedną z najbardziej gwałtownych transformacji w swojej nowożytnej historii. Czy to okazja inwestycyjna?

To jeden z najbardziej pasjonujących rynków surowcowych. Od tego, co się na nim dzieje, zależy, ile płacimy za czekoladę. A kto nie lubi czekolady? Jeszcze w 2023 r. za tonę kakao płaciło się na światowych giełdach 2500 dolarów, a jesienią 2024 r. cena doszła do 12 500 dolarów za tonę. Wydawało się, że ta hossa nigdy się nie skończy, ale… znienacka cena kakao na globalnym rynku zaczęła spadać i dziś doszła do zaledwie 3300 dolarów za tonę. Czy to już okazja inwestycyjna? A może po prostu wróciła „normalność”?

Zobacz również:

Gdy patrzymy na wykres notowań kontraktów na kakao, można tylko zrobić sobie gorące kakao, żeby ogrzać zimne z nerwów dłonie. Ci, którzy nieco liznęli tego rynku wiedzą, że produkcja ziarna kakaowego charakteryzuje się ekstremalną koncentracją geograficzną, co czyni ten surowiec wyjątkowo podatnym na wstrząsy podażowe. Około 70% światowych dostaw kakao pochodzi z wąskiego pasa upraw w Afryce Zachodniej, w dużej mierze z małych gospodarstwach rodzinnych.

Czy kakao na obecnym poziomie cenowym, w okolicy 3300 dolarów za tonę, to okazja? Czemu kakao tak mocno potaniało w ostatnich miesiącach? Jak inwestować w kakao? Postaram się wszystko wyjaśnić i na te wszystkie pytania odpowiedzieć. Warren Buffett mawia, żeby inwestować w to, co się rozumie i lubi. A kto nie lubi czekolady? Tylko czy cena kakao to dobra cena z punktu widzenia kakaowego inwestora?

Notowania kakao (USD za tonę)

Źródło: Trading Economics

Cenne ziarna z Afryki Zachodniej

Światowa produkcja kakao w sezonie 2024/25 oszacowana została na około 4,69 mln ton (wzrost o 7,4% w skali roku), a popyt na 4,64 mln ton. To oznacza, że pojawiła się nadwyżka około 50 000 ton, pierwsza po trzech z rzędu sezonach z deficytem – pokazują dane Międzynarodowej Organizacji Kakao (ICCO). W sezonie 2023/24 deficyt wyniósł rekordowe 494 000 ton i to właśnie było przyczyną kosmicznych cen czekolady w sklepach. Zaraz jednak wytłumaczymy bardziej dogłębnie, co wpływa na ceny kakao.

Wybrzeże Kości Słoniowej. To tam powstaje około 40–45% globalnej produkcji ziaren, które po zmieleniu zmieniają się w brązowy puder wykorzystywany do produkcji czekolady i innych zgubnych delicji (ale też do produkcji balsamów, pomadek czy kremów do opalania). Choć sezon 2023/2024 przyniósł spadek plonów o blisko 25% z powodu ekstremalnych zjawisk pogodowych, to wyniki z ostatnich miesięcy i prognozy wskazują na stabilizację produkcji na poziomie 1,85 miliona ton. Za stabilizacją stoją korzystne warunki meteorologiczne, które pozwoliły na regenerację drzew i wykształcenie zdrowszych owoców.

Ghana. To drugi co do wielkości producent kakao. Odnotowała ona spektakularne odbicie w produkcji kakao po kryzysowym sezonie 2023/2024. Szacuje się, że produkcja w Ghanie wzrosła o 32% w ujęciu rocznym, osiągając pułap 700 000 ton w sezonie 2024/2025. Mimo tego wzrostu produkcja wciąż pozostaje poniżej rekordowego pułapu z sezonu 2021/2022 (1,04 mln ton), co wynika z problemów strukturalnych, takich jak starzenie drzew i degradacja gleb.

Ekwador. Trzeci co do wielkości producent kakao rzuca wyzwanie potęgom afrykańskim. W przeciwieństwie do Ghany czy Wybrzeża Kości Słoniowej, gdzie ceny skupu są sztywno ustalane przez organy państwowe, ekwadorscy rolnicy otrzymują około 90% ceny rynkowej, co stymuluje ich inwestycje w nowoczesne techniki upraw. Dzięki temu mechanizmowi Ekwador zwiększył produkcję kakao z poziomu ok. 128 000 ton w 2018 roku do prognozowanych 650 000 ton w 2026 roku, stając się liderem w dostarczaniu kakao typu „fine flavour”.

Istotnym trendem widocznym w ostatnich kwartałach jest przenoszenie procesów mielenia ziarna do krajów produkujących. Wybrzeże Kości Słoniowej stało się największym na świecie krajem pod względem mielenia kakao, wyprzedzając Holandię.

Tyle strona podażowa. Po stronie popytowej mamy głównie Europę. To ona pozostaje największym na świecie importerem ziarna kakaowego oraz jego pochodnych, odpowiadając za blisko 58% globalnego importu. Głównymi punktami wjazdu kakao na Stary Kontynent są porty Beneluksu i Niemiec. Port w Amsterdamie to największy na świecie ośrodek magazynowania kakao (magazyny na 600 000 ton). Sporo ziaren płynie także na Wyspy Brytyjskie. Więcej na temat kakao i tego rynku można przeczytać na stronach ICCO (International Cocoa Organization).

Gdzie uprawia się kakao – mapa

Źródło: ICCO

Dlaczego kakao tak mocno potaniało?

Co wpływa na cenę kakao? Głównie czynniki klimatyczne i regulacyjne. To właśnie miks tychże, a raczej ich nietypowa interakcja w ostatnich 24 miesiącach, był powodem wielkiej hossy, a następnie bolesnej bessy na kursie kakao. Ekstremalne wzrosty ceny kakao w 2024 roku były wynikiem zjawiska El Niño, które przyniosło najpierw ulewy, a następnie przedłużające się okresy suszy w Afryce Zachodniej.

Jednak w sezonie 2025/2026 sytuacja meteorologiczna uległa znaczącej poprawie, pogoda przestała być czynnikiem ryzyka. Ba, koncern Mondelez International zaraportował w lutym 2026 roku, że liczba owoców kakaowca w Afryce Zachodniej jest o 7% wyższa od średniej 5-letniej.

Do czynnika pogodowego doszedł czynnik regulacyjny. Wprowadzenie unijnego rozporządzenia w sprawie produktów wolnych od wylesiania (EUDR) pierwotnie wywołało falę zakupów kakao „na wszelki wypadek”, ale pod koniec 2025 roku Parlament Europejski zatwierdził opóźnienie wdrożenia przepisów o rok, do 30 grudnia 2026 roku dla średnich i dużych firm oraz do czerwca 2027 roku dla mikroprzedsiębiorstw. To opóźnienie „zdjęło” z rynku presję na gromadzenie zapasów ziaren.

Swoje dokłada też również czynnik psychologiczny. Zaobserwowano zjawisko „destrukcji popytu” na kakao z uwagi na wysokie ceny z sezonów 2023/24 i 2024/2025. Europejskie Stowarzyszenie Kakao (ECA) poinformowało, że mielenie kakao w Europie pod koniec zeszłego roku spadło o 8,3% w skali roku, do 304 470 ton. A to najniższy wynik dla ostatniego kwartału roku od… 12 lat. Producenci słodyczy przenieśli wyższe koszty surowca na konsumentów, a to doprowadziło do spadku wolumenu sprzedaży.

Pod koniec stycznia firma Barry Callebaut – największy na świecie producent czekolady przemysłowej – poinformowała o spadku wolumenu sprzedaży w swoim dziale kakao w ostatnim kwartale zeszłego roku o 22% w skali roku. Wysokie ceny kakao sprawiły, że firmy zaczęły stosować mniej kakao, zastępując je orzechami lub tańszymi zamiennikami, ponadto zmniejszały rozmiar produktów przy zachowaniu tej samej ceny (zjawisko „shrinkflation”), ale klienci to zauważyli.

Kluczowe dla „dobicia” ceny kakao było to, co zadziało się na początku tego roku. Ogłoszenie prognoz nadwyżki rzędu 287 000 ton w sezonie 2025/2026 i 267 000 ton w kolejnym przez firmę StoneX i International Cocoa Organization to był pierwszy z gwoździ do trumny. Następnie ICCO poinformowała 23 stycznia, że światowe zapasy wzrosły o 4,2% w skali roku, osiągając 1,1 mln ton.

Wysokie stany magazynowe kakao monitorowane przez giełdę ICE wzrosły na początku lutego do najwyższego od pięciu miesięcy poziomu 1 942 367 worków. Ghana obniżyła na początku lutego cenę płaconą rolnikom o blisko 30% w przypadku dostaw na sezon uprawny 2025/26, a Wybrzeże Kości Słoniowej zaczęło rozważać oficjalnie taki krok.

W efekcie w Afryce Zachodniej doszło do zatorów w łańcuchu dostaw. Nabywcy przestali kupować ziarno po oficjalnych, wysokich cenach rządowych, czekając na dalsze spadki. Skutkiem było zapełnienie magazynów. W lutym 2026 roku w portach Ghany zalegało około 50 000 ton niesprzedanego kakao, a regulator w Wybrzeżu Kości Słoniowej musiał interwencyjnie zakupić 100 000 ton, by zapobiec psuciu się surowca. W odpowiedzi Ghana obniżyła cenę skupu od rolników o blisko 30%, by przywrócić konkurencyjność towaru.

Na rynkach wszystko jest systemem naczyń połączonych. Przebicie kluczowych poziomów wsparcia na wykresie ceny kakao wywołało lawinę zleceń sprzedaży ze strony funduszy inwestycyjnych. Likwidacja pozycji długich (na wzrost ceny kakao) przyspieszyła spadki, doprowadzając w lutym tego roku do sytuacji, w której cena w ciągu miesiąca spadła o ponad 33%.

——————————

ZAPROSZENIE PARTNERA: REAGUJ NA WAHLIWOŚĆ Z XTB

Umiejętne zarządzanie alokacją kapitału pozwala dziś nie tylko ograniczać skutki zmienności, ale także aktywnie wykorzystywać okresy rynkowych wstrząsów. W praktyce wymaga to narzędzi, które umożliwiają szybki dostęp do różnych klas aktywów i rynków.

Globalne wstrząsy i zmienność rynkową można wykorzystać m.in. dzięki aplikacji XTB, która umożliwia inwestowanie w akcje i ETF-y z różnych rynków w jednym miejscu. Rejestrując konto w XTB z kodem „SOF”, otrzymasz dodatkowo dostęp do kursu inwestowania dla początkujących, który pomaga stawiać pierwsze kroki na rynku.

——————————

Azjatycki apetyt i afrykański wirus szansą na odbicie kakao

Obecna sytuacja wywołuje ożywioną dyskusję wśród ekspertów. Jedni uważają, że rynek przechodzi przez fazę „kaca” po rekordowych cenach, a globalny popyt nie odrodzi się w pełni, dopóki nie nastąpi znacząca odbudowa zapasów. Inni zwracają uwagę, że producenci czekolady wciąż pracują na ziarnie kupionym po rekordowo wysokich cenach w 2025 roku, co oznacza, że obniżki cen surowca na giełdach nie przełożą się natychmiast na tańszą czekoladę w sklepach, być może słodko w sklepach zrobi się w drugiej połowie tego roku.

Oczywiście, to, co już się zadziało na rynku kakao, nie mówi nic o tym, co dziać się może. Widać na horyzoncie czynniki, które mogą odwrócić spadkowy trend na cenie kakao. Podczas gdy Zachód ogranicza spożycie słodyczy, rynki azjatyckie wykazują potencjał wzrostowy. Koncern Mondelez donosi, że w Indiach dostrzega wzrost konsumpcji słodyczy w tempie dwucyfrowym. Popyt na czekoladę dynamicznie rośnie w Chinach, które stały się piątym co do wielkości importerem wyrobów cukierniczych.

Ponadto poważnym zagrożeniem dla kakao jest wirus spuchniętych pędów kakaowca (Cocoa Swollen Shoot Virus – CSSV). Najnowsze badania z lutego 2026 roku wskazują, że wirusem zainfekowanych jest ponad 41% upraw w Wybrzeżu Kości Słoniowej, co stawia pod znakiem zapytania około 15% całkowitej podaży ziaren z tego kraju w perspektywie długoterminowej. Zwalczanie choroby wymaga drastycznych środków: wyrywania i palenia drzew (na co wielu rolników nie może sobie pozwolić bez wsparcia rządowego). Stowarzyszenie Producentów Kakao w Nigerii przewiduje spadek krajowej produkcji w sezonie 2025/26 o 11% w porównaniu z poprzednim rokiem.

Dla uczestników rynku, którzy chcieliby spróbować zarobić na handlu kakao, kluczowe będzie monitorowanie danych o mieleniu. Jeśli spadki cen surowca nie zachęcą przemysłu do zwiększenia przetwórstwa, bessa giełdowa może się utrzymać, spychając cenę kakao w stronę poziomów 2600–2800 dolarów za tonę. Jeśli jednak przy niższych cenach producenci wyrobów czekoladowych zwiększą popyt, obecny poziom ceny kakao może być okazją inwestycyjną.

————————–

REAGUJ NA WAHLIWOŚĆ Z XTB:

Jeśli jesteś zainteresowany inwestowaniem, to koniecznie sprawdź możliwości inwestowania bez prowizji z XTB, klikając w baner poniżej. Dzięki aplikacji inwestycyjnej XTB możesz inwestować w akcje i ETF-y z całego świata wygodnie z poziomu aplikacji mobilnej. Jeśli inwestujesz głównie za granicą, możesz otworzyć subkonta w EUR lub USD, aby uniknąć przewalutowania przy zakupie np. europejskich ETF-ów. A jeśli nie posiadasz jeszcze rachunku, to przy rejestracji z kodem „SOF” otrzymasz darmowy kurs dla początkujących inwestorów.

Globalne wstrząsy i zmienność rynkową można wykorzystać m.in. dzięki aplikacji XTB, która umożliwia inwestowanie w akcje i ETF-y z różnych rynków w jednym miejscu. Rejestrując konto w XTB z kodem „SOF”, otrzymasz dodatkowo dostęp do kursu inwestowania dla początkujących, który pomaga stawiać pierwsze kroki na rynku.

————————–

Fundusze, akcje, a może… tabliczka czekolady?

A jak inwestować w kakao? Polski inwestor nie ma zbyt wielu opcji. Jednym z najpopularniejszych instrumentów wykorzystywanych do inwestycji na rynku surowców są fundusze ETC jak na przykład WisdomTree Cocoa (ticker COCO). Instrument ten naśladuje indeks Bloomberg Commodity Cocoa Subindex. Jest to produkt w pełni zabezpieczony fizycznymi aktywami lub obligacjami skarbowymi najwyższej jakości (np. z Austrii, Niemiec, Finlandii), co minimalizuje ryzyko kredytowe emitenta. Roczna opłata za zarządzanie (TER) wynosi 0,49%, co czyni go atrakcyjnym kosztowo dla portfeli długoterminowych.

Instrument ten jest oczywiście dodatnio skorelowany z ceną kakao i nie wykorzystuje dźwigni. Instrument jest dostępny wśród kilku krajowych brokerów w walucie dolarów.

Dla inwestorów z większą tolerancją na ryzyko dostępna jest również wersja WisdomTree Cocoa 2x Daily Leveraged, oferująca dźwignię 2x.

Pośrednio można zająć ekspozycję na kakao, kupując akcje spółek zajmujących się przetwórstwem i produkcją słodyczy. Polski inwestor może nabyć te papiery za pośrednictwem rodzimych biur maklerskich z dostępem do rynków zagranicznych. A jakie spółki można w tym celu wykorzystać? Dobrymi przykładami mogą być: Mondelez International (MDLZ), Barry Callebaut (BARN), Nestlé (NESN) czy Hershey Company (HSY).

Mondelez International to właściciel takich marek jak Cadbury, Oreo, Milka i Toblerone. Spółka wkracza w 2026 rok w skomplikowanej sytuacji finansowej, którą eksperci określają mianem „whiplash” (efekt bicia biczem) w kontekście zarządzania surowcami. Chodzi o to, że spółka – starając się zabezpieczyć przed ekstremalnymi wzrostami cen w 2024 roku – zawarła kontrakty hedgingowe na 2026 rok przy poziomach cenowych znacznie przewyższających obecne ceny rynkowe (spot).

Co więcej, w rok marża brutto spadła z okolic 37% do 28% – to jest bezpośredni skutek absorpcji rosnących kosztów kakao, których nie udało się w pełni przenieść na konsumenta bez ryzyka trwałej utraty udziałów w rynku. Być może inny wybór do portfela będzie więc rozsądniejszy?

Notowania Mondelez na tle S&P 500 (3 lata)

Źródło: Stooq

Może Barry Callebaut? Jest to największy na świecie producent czekolady i produktów kakaowych dla przemysłu. Model biznesowy spółki opiera się w dużej mierze na mechanizmie cost-plus, który teoretycznie przenosi wahania cen surowców bezpośrednio na klientów końcowych (producentów żywności, cukierników, sieci handlowe). Jednakże ekstremalne ceny kakao w 2024 roku ujawniły granice wytrzymałości tego modelu. W roku fiskalnym 2024/25 spółka odnotowała spadek wolumenu sprzedaży o 7%, przy czym segment Global Cocoa (kakao płynne, masło, proszek) załamał się o 13%. Zarząd Barry Callebaut ogłosił plan oszczędnościowy oraz rozdzielił segment kakao od segmentu czekolady.

Notowania Barry Callebaut na tle FTSE 250 (3 lata)

Źródło: Stooq

Nestlé, największy koncern spożywczy świata, posiada najbardziej zdywersyfikowany portfel produktów spośród tych spółek. Choć segment wyrobów cukierniczych wygenerował w 2025 roku przychody na poziomie 8,7 mld franków szwajcarskich, stanowiło to jedynie ułamek całkowitej sprzedaży grupy (89,5 mld franków szwajcarskich). W segmencie słodyczy Nestlé odnotowało jednocyfrowy wzrost, głównie dzięki marce KitKat.

Spółce udało się niemal pełne przeniesienie wzrostu kosztów surowców rolnych na klientów przy jednoczesnym utrzymaniu penetracji rynku. Co ciekawe, Nestlé wykorzystuje zaawansowane centra R&D do wprowadzania do procesu produkcji technik pozwalających na wykorzystanie o 30% więcej owocu kakaowca (pulp i łuski), co ogranicza zapotrzebowanie na czyste ziarno przy zachowaniu profilu smakowego produktów.

Notowania Nestle na tle S&P 500 (3 lata)

Źródło: Stooq

Hershey Company wykazuje wysoką, specyficzną wrażliwość na ceny kakao wynikającą z faktu, że aż blisko 90% jej przychodów pochodzi z rynku północnoamerykańskiego. W przeciwieństwie do Mondelez czy Nestlé, Hershey ma mniejsze możliwości kompensowania strat na rynkach wschodzących lub w innych regionach geograficznych, co czyni ją zakładnikiem kondycji amerykańskiego konsumenta.

W 2025 roku Hershey stało się jedną z najgorzej radzących sobie spółek na giełdzie w USA, co wymusiło na zarządzie przyspieszenie strategii dywersyfikacji poza segment czekolady. Spółka rozwija więc kategorię słonych przekąsek (marka SkinnyPop) oraz słodyczy cukrowych (żelki Shaq-A-Licious XL). Dodatkowym czynnikiem wpływającym na biznes Hershey jest rosnąca popularność leków hamujących apetyt (GLP-1) takich jak Ozempic.

Notowania Hershey na tle S&P 500 (3 lata)

Źródło: Stooq

W obliczu takich opcji do wyboru pozostaje zastanowić się, czy przypadkiem najlepszą inwestycją w kakao nie będzie zakup… tabliczki czarnej czekolady 80% kakao? Przy takiej zawartości kakao to już w zasadzie nie jest przekąska, tylko twarde aktywo, a zyski pojawiają się natychmiast pod postacią endorfiny. Jeśli cena kakao wystrzeli w kosmos, inwestor, który zawczasu kupił kilka tabliczek, będzie zadowolony. Jeśli spadnie, będzie mógł organoleptycznie sprawdzić jakość surowca, a jeszcze mu zostanie sreberko!

———————–

CZYTAJ TEŻ:

pięć zasad inwestowania na resztę tego roku

inwestycje na przyszły rok

cashback od XTB

czy kosmos da zarobić

złote etfy

Jak zacząć inwestować? Jak kupić swój pierwszy ETF?

rynek nerwowo reaguje na wieści

A jeśli wróci moda na srebro?

———————

Opisywane tutaj instrumenty inwestycyjne są ryzykowne. Inwestuj odpowiedzialnie! Pamiętaj, że wyniki osiągnięte w przeszłości nie stanowią wiarygodnego wskaźnika przyszłych wyników.

Gdybyś chciał inwestować na rynku poprzez kontrakty CFD, to mam dodatkowe ostrzeżenie od XTB: pamiętaj, że kontrakty CFD są złożonymi instrumentami i wiążą się z dużym ryzykiem szybkiej utraty pieniędzy z powodu dźwigni finansowej. 75% rachunków inwestorów detalicznych odnotowuje straty pieniężne w wyniku handlu kontraktami CFD u niniejszego dostawcy CFD. Zastanów się, czy rozumiesz, jak działają kontrakty CFD i czy możesz pozwolić sobie na wysokie ryzyko utraty pieniędzy.

Niniejszy artykuł jest częścią akcji edukacyjnej, której Partnerem jest XTB, aplikacja do inwestowania, którą poleca zwolennikom globalnych inwestycji ekipa „Subiektywnie o Finansach”.

———————

 

Źródło okładki: unsplash

Subscribe
Powiadom o
0 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Kontrast

Rozmiar tekstu