4 maja 2026

Jak sprawić, że mieszkania będą bardziej dostępne? Holandia wprowadziła kontrolę czynszów na rynku wynajmu mieszkań. Skończyło się katastrofą

Jak sprawić, że mieszkania będą bardziej dostępne? Holandia wprowadziła kontrolę czynszów na rynku wynajmu mieszkań. Skończyło się katastrofą

Holenderski rząd przyznał się do błędu i zamierza złagodzić kontrolę czynszów w mieszkaniach na wynajem. Wprowadzone kilka lat temu rygorystyczne limity miały zapobiec wzrostowi czynszów i ulżyć najemcom, ale stało się odwrotnie. Właściciele mieszkań na wynajem „zagłosowali nogami” i albo wycofują je z rynku, albo sprzedają. Jak widać, nadmierne regulacje rynku najmu szczęścia nie dają. Jakie z tego wnioski płyną dla nas?

Kontrola czynszów w Holandii miała być remedium na problemy z drogimi mieszkaniami na wynajem. Nie dość, że na kupno mieszkania stać coraz mniej ludzi, zwłaszcza młodych Holendrów czy ściągających do tego kraju zagranicznych pracowników i studentów, to jeszcze ceny wynajmu mieszkań szybowały. Okazało się, że restrykcyjna kontrola czynszów na rynku nie jest dobrą metodą do zwiększenia dostępność mieszkań. Właściciele, zamiast wynajmować, zaczęli swoje mieszkania szybko sprzedawać. I rząd z kontroli czynszów zaczyna się rakiem wycofywać.

Zobacz również:

Rząd holenderski planuje złagodzenie kontroli czynszów wprowadzone w lipcu 2024 roku. To co prawda zwiastuje wzrost czynszów, ale z drugiej strony po prostu ta działalność będzie się bardziej opłacała, a to oznacza szansę na większą podaż mieszkań na wynajem. Ostatnio właściciele nieruchomości zniechęceni limitami wysokości czynszów woleli po prostu sprzedać mieszkanie, niż wynajmować je za zbyt niską cenę.

Eksperci z resortu mieszkalnictwa mają nadzieję, że zmiany, które mają wejść w życie w styczniu 2027 roku, zachęcą właścicieli do wynajmu mieszkań, a inwestorów do budowy nowych mieszkań na wynajem. Od czasu wejścia w życie ustawy „Wet betaalbare huur” („O przystępnych cenach czynszów”) niemal dwa lata temu wszystko szło źle. Zamiast ulżyć najemcom, regulacja spowodowała, że musieli się wyprowadzać, a zamiast wzrostu liczby wynajmowanych mieszkań, była wyprzedaż nieruchomości, które tym samym schodziły z rynku najmu.

Owszem, dzięki temu na holenderskim rynku nieruchomości ceny mieszkań na własność się obniżyły, ale dla większości najemców to żadna ulga, bo albo i tak ich nie stać na zakup własnego mieszkania, albo z różnych przyczyn nie chcą tego robić. A możliwości wynajmu, zamiast się zwiększyć, mocno stopniały. Dlatego rząd musiał przyznać się do porażki swojej polityki. I robi krok wstecz.

Wyższe czynsze? Holenderski rząd uznał, że to… lepsze dla ludzi

Kluczową zmianą ma być możliwość pobierania wyższego czynszu przez wynajmujących. Skala dopuszczalnego wzrostu czynszu zależy od oficjalnej wyceny nieruchomości, czyli WOZ (Waardering Onroerende Zaken). To określana corocznie przez gminę wartość rynkowa nieruchomości używana do rozliczania podatków od nieruchomości, podatku dochodowego, a także innych opłat, np. za wodę i ścieki. W 2026 roku średnia wysokość WOZ w kraju wzrosła średnio 0 10,6%.

WOZ może stanowić maksymalnie jedną trzecią kalkulacji czynszu. Wzrost WOZ daje efekt, który można nazwać „obosiecznym”. Wyższa wartość WOZ zasadniczo prowadzi do tego, że właściciel płaci wyższe podatki, z drugiej strony może drożej sprzedać nieruchomość czy zażądać wyższego czynszu najmu. Co ciekawe, wskaźnik WOZ na 2026 r. opiera się na warunkach rynkowych z 2025 r.

Po proponowanej korekcie przepisów maksymalne czynsze mogłyby wzrosnąć o kilkadziesiąt euro miesięcznie. W Holandii wartość domu określona przez gminę jest informacją publiczną i można ją sprawdzić za pośrednictwem oficjalnego rejestru na stronie WOZ-waardeloketWłaściciele, którzy nie zgadzają się z urzędową wyceną, mają prawo sprzeciwić się decyzji gminy w ciągu sześciu tygodni.

Uwolnienie cen będzie tylko częściowe. W Holandii nie ma bowiem jednego czynszu maksymalnego za metr kwadratowy dla wynajmu mieszkań. Istnieje za to WWS, czyli urzędowy system wyceny mieszkań używany do określania maksymalnego czynszu. System przypisuje punkty (od 0 do 187+) na podstawie metrażu nieruchomości, efektywności energetycznej i zastosowanych udogodnień dla mieszkańców i wartości rynkowej (WOZ).

Zgodnie z obecną ustawą najniższe limity czynszów mają mieszkania z wyceną do 142 punktów. Nieco więcej może wziąć za wynajem posiadacz mieszkania z wyceną 143–186 punktów. Mieszkania z punktacją powyżej 187 nie są objęte limitem czynszu. Jeśli mieszkanie ma ponad 187 punktów, to jego właściciel może ustalać czynsz w zasadzie dowolnie (ale nie może go dowolnie z roku na rok podwyższać).

Właściciele mogą sprawdzić na urzędowej stronie WWS, w jaki sposób ulepszenia takie jak lepsza izolacja termiczna, remonty, urządzenie ogródka przy domu mogą zwiększyć liczbę punktów, a więc automatycznie tez potencjalne dochody z wynajmu.

Rząd planuje wyższe dopuszczalne czynsze w małych zabytkowych nieruchomościach, doprecyzowanie umów czasowych, zmiany w systemie punktowym (WWS), czyli nie będzie już odejmowanych punktów za brak balkonu czy ogródka. Czy to pełne uwolnienie rynku? Raczej nie. Ale przepisy będą mniej restrykcyjne, łatwiej będzie „wyjść” poza w pełni regulowaną część rynku (czyli uzyskać 187 punktów lub więcej za swoją nieruchomość).

Czy to będzie pełne uwolnienie rynku? Raczej nie. Chodzi o korektę zbyt restrykcyjnych przepisów. Czy rozwiąże to główne problemy, czyli to, że wielu właścicieli sprzedaje mieszkania, zamiast je wynajmować? Albo wycofuje je zupełnie z rynku i traktuje jako magazyn wartości? To się okaże. Ustawa z 2024 roku na papierze miała poprawić rynek, a w praktyce pogorszyła sytuację. Poniżej oferty z jednego z holenderskich platform wynajmu mieszkań – Kamernet:

Trudny przypadek: mieszkania na wynajem tymczasowy

Obecna ustawa reguluje też segment najmu krótkoterminowego. W zasadzie został on zakazany. Pozostawiono jednak wyjątki, które miały ułatwić najem krótkookresowy studentom czy osobom przyjeżdżającym do Holandii do pracy na krótsze okresy. Okazało się, że te wyjątki zadziałały jak klasyczne luki w prawie. Takie umowy dla właścicieli mieszkań są bardziej opłacalne, bezpieczniejsze i pozwalają na częstsze podwyżki czynszów.

Na platformach wynajmu nastąpił wysyp ofert wynajmu nieruchomości „wyłącznie dla osób tymczasowo przebywających w Holandii w celach zawodowych lub edukacyjnych”. Dlaczego? Sprawa stała się głośna w holenderskich mediach jako niepokojące zjawisko. Posypały się w tej sprawie interpelacje poselskie. Mieszkania wynajmowane na pobyty do sześciu miesięcy nie podlegają przepisom o ochronie najmu, w tym limitom cen. Krytycy twierdzą, że ta klasyfikacja jest nadużywana.

Wielu właścicieli szuka najemców z zagranicy, ponieważ obawiają się, że holenderscy najemcy zostaną w mieszkaniu zbyt długo, odbierając właścicielowi kontrolę nad lokalem. Coraz częstsze na platformach wynajmu są oferty oznaczone jako „tylko dla ekspatów”. Okazuje się, że przeregulowanie rynku zmusza jego uczestników do szukania luk, żeby wyjść na swoje. Holenderscy właściciele mieszkań unikają teraz umów na czas nieokreślony.

Holenderskie media prognozują, że sprawą zainteresują się niedługo władze gmin, które zaczną dokładnie sprawdzać charakter umów najmu. Pytanie, czy można zmusić właściciela mieszkania do określonej formy oferowania własnego mieszkania na rynku? I czy wykorzystywania luki dotyczącej umów tymczasowych to szara strefa, którą trzeba zwalczać, czy po prostu zdrowa reakcja pozwalająca na zachowanie równowagi rynkowej.

Holenderskie Ministerstwo Mieszkalnictwa oświadczyło ostatnio, że monitoruje sytuację. „Jeśli gminy wykryją nadużycia w umowach krótkoterminowych, są odpowiedzialne za egzekwowanie przepisów” – powiedział rzecznik ministerstwa. Nowe przepisy, nad którymi obecnie pracuje rząd, mają uszczelnić przepisy w taki sposób, żeby wszyscy studenci mieli prawo do krótkoterminowych umów najmu, jeśli takich potrzebują, ale żeby ograniczyć skalę tego typu umów w odniesieniu do całego rynku.

Regulacja czy liberalizacja? Czego oczekują właściciele?

Czy planowana przez holenderski rząd liberalizacja będzie korzystna dla rynku mieszkań? Jeśli zasady zostaną naprawdę poluzowane, na rynku powinno pojawić się więcej mieszkań, a większa podaż za kilka lat samoczynnie mogłaby obniżyć ceny, tym razem w sposób bardziej rynkowy, niż robią to ceny regulowane i limity czynszów. Większa opłacalność wynajmu oraz gwarancje, że właściciele będą mogli zarobić, powinny spowodować powrót inwestorów.

Minusy? Wyższe czynsze dla najemców, bo nie od razu zadziałają mechanizmy rynkowe. Dodatkowo w Holandii duży napływ nowych pracowników i studentów z zagranicy mocno zwiększa presję popytową, więc nie ma co marzyć o szybkim zwiększeniu wyboru mieszkań na wynajem. Ale Holendrzy chyba nie mają innego wyjścia. Pełne uwolnienie przeregulowanego rynku mogłoby spowodować, że ceny wystrzelą.

Jak zwiększyć motywację właścicieli do pozostawiania na rynku najmu? Poza częściowym zliberalizowaniem czynszów planowane są też zachęty podatkowe, żeby stymulować inwestycje na rynku mieszkaniowym. Spadnie podatek od przeniesienia własności dla prywatnych wynajmujących – z 8% do 7%, spadnie też podatek od osób prawnych dla spółdzielni mieszkaniowych.

Co na to posiadacze nieruchomości? Na razie deklarują w sondażach i badaniach opinii publicznej, że zamierzają nadal sprzedawać domy pomimo planów złagodzenia przepisów dotyczących czynszów. Fala sprzedaży domów na wynajem przez prywatnych właścicieli w Holandii nie opadła nawet po ogłoszeniu przez rząd liberalizacji ustawy. Prawie czterech na pięciu respondentów twierdzi, że nie wstrzyma sprzedaży nieruchomości na wynajem pomimo planowanych zmian, a tylko 6% uważa, że może ich to skłonić do wznowienia wynajmu. Wyniki pochodzą z ankiety Vastgoed Belang, stowarzyszenia reprezentującego prywatnych właścicieli nieruchomości.

Tymczasem według nowych danych stowarzyszenia agentów nieruchomości NVM podaż nieruchomości mieszkalnych na sprzedaż jest tak duża, że ceny domów i mieszkań spadły średnio o 2,7% w pierwszych trzech miesiącach 2026 roku w porównaniu z tym samym okresem rok temu. Średnia cena używanego mieszkania w Holandii to 488 000 euro (nowego – 520 000 euro). Około dwóch trzecie nieruchomości zostało sprzedanych za cenę wyższą niż cena wywoławcza. Liczba domów wystawionych na sprzedaż wzrosła o 20% (ale liczba transakcji spadła do 34 600 domów, czyli o 27% w porównaniu z ostatnim kwartałem 2025 roku).

W Berlinie nie mogą się zdecydować. Limity, liberalizacja, w końcu jednak limity

Dwa lata temu opisywałem sytuację na rynku nieruchomości w Berlinie. W jaki sposób chciały rozwiązać problem wysokich czynszów władze tego pięknego miasta, w którym Zachód łączy się ze Wschodem? Wprowadzony w 2020 roku na pięć lat Mietendeckel, czyli pułap czynszowy, zamroził czynsze dla mieszkań wybudowanych przed 2014 rokiem. Jednak sąd konstytucyjny w Karlsruhe orzekł w kwietniu 2021 roku, że Berlin – będący krajem związkowym w niemieckim systemie federalnym – nie posiadał konstytucyjnych uprawnień do uchwalenia własnego limitu czynszów.

Berlin zmienił więc metody działania. Celem władz Berlina pozostaje ograniczenie wysokich koszów wynajmu, stosuje więc zgodny z federalnymi zasadami limit czynszu Mietpreisbremse, który został przedłużony do końca 2029 roku. Berlińskie narzędzia ograniczają wysokość czynszów w taki sposób, że nie mogą one przekraczać o więcej niż o 10% lokalnego czynszu porównawczego Mietspiegel.

W całym kraju maksymalny dozwolony wzrost czynszu w ciągu trzech lat wynosi zazwyczaj 20%, ale może się różnić w zależności od regionu. Właściciel może podnieść czynsz najwcześniej po upływie 12 miesięcy od ostatniej podwyżki. Wymagany jest też minimalny okres wypowiedzenia wynoszący trzy miesiące. Zapewnia to najemcom wystarczająco dużo czasu na dostosowanie swojego budżetu lub znalezienie alternatywnych rozwiązań.

O rynku mieszkań. Berlinie pisałem tu: Warszawa to najdroższy rynek mieszkaniowy w Polsce. Ale mieszkania w Berlinie (mieście niebogatszym) są jeszcze droższe. Jak nie popełnić tych błędów?

Czytaj też: Co ósmy mieszkaniec Warszawy nie jest Polakiem. Co czwarty paryżanin to imigrant. Jak pochodzenie mieszkańców wpływa na zamożność miast?

Najnowsze dane Investitions Bank Berlin za rok 2025 pokazują, że w Berlinie przez dwa lata, od 2022 roku, kiedy sąd unieważnił specustawę, czynsze rosły wyjątkowo dynamicznie, szybciej niż w poprzednich latach. Mediana ofert czynszu w 2025 roku wynosiła 15,78 euro za metr (mniej więcej tyle samo co w 2024 roku). Jednak w ciągu ostatnich dziesięciu lat mediana czynszu dla mieszkań w nowym budynku wzrosła o 58,4% (w 2016 roku wynosiła raptem 12,61 euro za metr), a w starszych budynkach nawet o 75,3%. Na mapce widać, gdzie są największe wzrosty (kolor czarny).

Napięta sytuacja na berlińskim rynku mieszkaniowym jest szczególnie widoczna w porównaniu z wynajmem długoterminowym

W ostatnich latach Berlin odnotował silniejszy procentowy wzrost niż inne metropolie, takie jak Monachium czy Hamburg. Presja cenowa jest widoczna nie tylko w centrum miasta, ale także na obrzeżach i coraz bardziej rozciąga się na obszar metropolitalny. Przegląd ofert wynajmu w Berlinie z lat 2012–2025 można znaleźć tu. W ciągu dekady zasoby mieszkaniowe w mieście wzrosły o 8,2%, podczas gdy populacja o 4,7%. Pomimo tej matematycznie pozytywnej relacji w dalszym ciągu mieszkań na wynajem brakuje.

Co jest lepsze dla mieszkańców: regulacje czy wolny rynek?

Na tle holenderskim czy berlińskim polski rynek to oaza „wolnej amerykanki”. Nasz model wynajmu mieszkań to brak limitów czynszów. Są plusy tego modelu – na rynek najmu trafia dużo mieszkań, inwestorzy chętnie kupują mieszkania pod wynajem, a lokatorzy relatywnie łatwo znajdują ofertę. Są jednak też minusy niekontrolowanego wolnego rynku. Czynsze rosną dynamicznie, szczególnie po 2022 roku, najemca nie ma ochrony przed nagłymi podwyżkami. Rynek oferuje krótkie umowy, możliwość podwyżki czynszu z miesiąca na miesiąc, szybkie wypowiedzenia umowy. Kluczowy efekt tego modelu – duża podaż, ale wysokie i niestabilne ceny.

W Holandii następuje liberalizacja, bo wcześniejsze przepisy poszły za daleko w stronę kontroli cen. Co by było, gdyby Polska przyjęła „model holenderski” i tak silnie, nawet po liberalizacji, kontrolowała rynek? Krótkoterminowo czynsze na pewno by spadły (dla części najemców), jednak po kilku latach część właścicieli sprzedałoby mieszkania lub wycofała je z rynku. Spadłaby liczba ofert, pojawiłoby się „polowanie na mieszkania” czy aukcje dla potencjalnych najemców (jak w Amsterdamie). Czyli to, co już widać w Holandii.

Między Polską a Holandią jest w tym zakresie kluczowa różnica systemowa. Holandia ma ogromny sektor mieszkań socjalnych, który obejmuje około 30% rynku najmu, więc państwo może wziąć na siebie ciężar nie tylko regulacji, ale też zapewnienia dużej części podaży mieszkań za niższe ceny. W naszym kraju mamy bardzo mało mieszkań socjalnych, miasta nie budują nowych, więc rynek prywatny to prawie cały system. Wniosek: to, co jeszcze działa w Holandii dzięki lokalom socjalnym, w Polsce mogłoby się szybko „wyłożyć”.

Podczas gdy Holandia idzie w stronę liberalizacji po „przeregulowaniu”, Berlin idzie w stronę dalszej regulacji. Berlińska regulacja polega jednak bardziej na kontroli „miękkiej”. Co obowiązuje teraz w Berlinie? Mietpreisbremse (hamulec czynszów) do końca 2029 roku, czyli czynsz przy nowej umowie może rosnąc maksymalnie o 10% ponad lokalną średnią. W Berlinie czynsze nadal rosną, widać dużo możliwości „obejścia systemu”, a inwestorzy narzekają, że regulacje ograniczają budowę nowych mieszkań.

Model holenderski, czyli precyzyjnie obliczone i kontrolowane limity, u nas byłby ryzykowny, bo po pierwsze byłby to szok rynkowy, a po drugie bo mamy bardzo mało mieszkań komunalnych czy socjalnych, które mogłyby być poduszką bezpieczeństwa, gdyby rynek prywatny zaczął się zwijać w strachu przed regulacjami. Model berliński (umiarkowana kontrola) ma dla nas więcej sensu, bo nie niszczy całkowicie motywacji inwestorów i daje pewną ochronę najemcom.

Chyba najważniejszy wniosek – ani Berlin, ani Holandia nie rozwiązały problemu mieszkań samą regulacją czynszów. Bo kluczowym problemem jest za mała podaż mieszkań. W Polsce potrzebna jest chyba kombinacja umiarkowanej regulacji cen i zwiększenie liczby mieszkań komunalnych oraz zachęty dla inwestorów prywatnych, żeby wciąż budowali mieszkania na wynajem i nie uciekali z rynku.

——————–

CZYTAJ WIĘCEJ O TYM:

wynajem krótkoterminowy

demografia załatwi nam spadek cen mieszkań? Japonia pokazuje drogę

z tym pomysłem czynsz spadnie?

polski rynek najmu - wysoki sezon

jawność cen mieszkań

wynajmujesz mieszkanie - będzie bieda na emeryturze

kupowali mieszkania na wynajem heimstaden

jaka przyszłość deweloperskiej hossy

——————————-

ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTERY

>>> W każdy weekend sam Samcik podsumowuje tydzień wokół Twojego portfela. Co wydarzenia ostatnich dni oznaczają dla Twoich pieniędzy? Jakie powinieneś wyciągnąć wnioski dla oszczędności? Kliknij i się zapisz.

>>> Newsletter „Subiektywnie o Świ(e)cie i Technologiach” będziesz dostawać na swoją skrzynkę e-mail w każdy czwartek bladym świtem. Będzie to podsumowanie najważniejszych rzeczy, o których musisz wiedzieć ze świata wielkich finansów, banków centralnych, najpotężniejszych korporacji oraz nowych technologii. Kliknij i się zapisz.

——————————

Źródło zdjęcia: Maciej Danielewicz

Subscribe
Powiadom o
64 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Aleks
23 dni temu

Nie kazdy musi mieszkac w W-wie, a moze np.w Radomiu – tam bedzie go stac na zakup lokalu…nie bedzie wtedy wynajmowac i placic kamienicznikowi wysokiego czynszu…

Admin
23 dni temu
Reply to  Aleks

Tak, pod warunkiem, że komunikacja publiczna jest dostępna i dobrze działa. Bo inaczej to się nie musi opłacić – stracony na dojazdy do pracy czas jest cenniejszy, niż to, że czynsz jest niższy

Aleks
23 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Mam wrazenie, ze nagle wszyscy w Polsce musza mieszkac w W-wie/Poznaniu czy Trojmiescie – i chca placic za wynajem tyle co nic, badz kupic mieszkanie za grosze, lub najlepiej uzyskac komunalne, zeby moc codzienie latte przed praca w papierowym kubku spozywac…

To tak jakby 80% kierowcow twierdzilo, ze za drogie sa Roll-Royce i nalezy obnizyc ich ceny,a juz nalepiej zeby miec je za darmo…

Admin
23 dni temu
Reply to  Aleks

Wiadomo, idziemy w stronę rynku jak na Zachodzie, gdzie na mieszkanie w dobrej dzielnicy dużego miasta stać tylko bardzo dużo zarabiających…

Xxx
21 dni temu
Reply to  Aleks

„To tak jakby 80% kierowcow twierdzilo, ze za drogie sa Roll-Royce i nalezy obnizyc ich ceny,a juz nalepiej zeby miec je za darmo…” Błędne porównanie. Przecież duży odsetek kierowców jeździ 20-30 letnimi gruzami nie spełniającymi norm i na wieść o wprowadzeniu SCT dostaje bólu dupy, że skończy sie jezdzenie na koszt współobywateli i będzie musiał zainwestować w prawdziwy samochód zamiast śmierdzącego niesprawnego złomu. I wtedy 99% tych kierowców zaczyna właśnie pisać teksty, że samochody są za drogie i należy im dać albo nówkę z salonu za darmo albo zostawić prawo do trucia ludzi i stwarzania zagrożenia – dokładnie to o… Czytaj więcej »

Ppp
23 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Oczywiście. A poza tym problemem jest nie tyle dokładna wysokość czynszu, co możliwość jego nagłego podniesienia o znaczny procent – to trzeba by wyregulować. Po pierwsze – z mocy prawa czynsze nie powinny rosnąc szybciej, niż inflacja. Po drugie – wymóg negocjacji. Właściciel nie powinien mieć możliwości powiedzenia „płacisz więcej albo się wynosisz”, lecz powinien być obowiązek indywidualnych negocjacji. Po trzecie – zakaz eksmisji w przypadku, gdy lokator płaci ponad połowę czynszu, a jednocześnie nie powoduje konfliktów i niczego nie niszczy. Oczywiście zaraz pewnie odezwą się zwolennicy „świętego prawa własności”, więc może warto przypomnieć, że własność, to się ma we… Czytaj więcej »

Admin
23 dni temu
Reply to  Ppp

Co do punktu trzeciego to trochę się Pan zagalopował. Czyli jak zapłacę w sklepie co najmniej połowę ceny to już nie wolno mnie zatrzymać przed wyjściem ze sklepu? 😉

Sosna
23 dni temu
Reply to  Ppp

„Po trzecie” to już Redaktor odpowiednio zaopiniował.
„Po pierwsze” – rozumiem, że jeśli właściciel zaproponuje podniesienie standardu mieszkania, a najemcy to pasuje, to też strony nie mają prawa uzgodnić nowej wysokości czynszu?
„Po drugie” – ciekawe, jak przepisy regulujące negocjacje miałyby wyglądać.

Zuzia
22 dni temu
Reply to  Sosna

No jak to jak? W tym chorym panstwie to oczywiscie na korzysc najemcy

Zuzia
22 dni temu
Reply to  Ppp

Spales dzis? Jadles? Goraczki nie masz? Idz wyspij sie, posil (tylko zaplac rachunek, nie ze 50% bo ty potrzebujacy), wstan, otrzasnij sie, wroc i zacznij pisac raz jeszcze rozsadnie, a jesli nie potrafisz to zamilcz i juz publicznie sie nie osmieszaj

Xxx
21 dni temu
Reply to  Zuzia

I tak się ośmieszył mniej niż Ty
Wszyscy pamiętamy jak płakałaś żeby rzad Ci dal socjal na benzynę (ty albo ktoś podpisujący się tak samo jak Ty) i święte prawo własności paliwa przez stację benzynową do dyktowania przez stacje benzynowe ceny paliwa Cię nie obchodziło.
Niech mieszka ia należą nie do ludzi co się kiedyś nachapali i teraz są darmozjadami,.tylko do tych których stać ma placenie katastru i ucziciwe korzystanie z co by nie mówić ograniczonego w Polsce dobra.

Zuzia
22 dni temu
Reply to  Ppp

Ha ha ha, wlasnosc to sie ma we wlasnym mieszkaniu? Ale ze to mieszkanie to juz jednak nie wlasnosc? Druga rzecz, czyli jesli zaparkujesz swoj samochod na ulicy i go nie zamkniesz, to ja sobie go moge wziac i ci nie oddac? No bo wiesz, ja potrzebuje, bede ci placic 20 zl dziennie za korzystanie, no chyba, ze bede miec nieciekawa sytuacje to polowe albo wcale, bo bede grzeczna, nie zniszcze go. Zaczynam sie zastanawiac jak bardzo liczba oszol….rosnie w naszym spoleczenstwie?

Xxx
21 dni temu
Reply to  Zuzia

Nie zrozumiałeś co napisał.

Vvv
23 dni temu
Reply to  Aleks

Nie każdy ma realne szanse odwieźć dziecko do przedszkola czy żłobka w Radomiu i dojechać do pracy w Warszawie o oczekiwanych godzinach…

Problemy rynku polskiego są bardzo proste – niemożność eksmisji za drzwi (nie mówię i najmie okazjonalnym a i to kulawe) oraz oczekiwania finansowe właścicieli. Poza czynszem dla właściciela zawsze oddzielnie jest ten dla spółdzielni, komplet mediów i z czynszu na papierze 3k robi się 5k (duże miasto nie Wawa).

Last edited 23 dni temu by Vvv
Stef
23 dni temu
Reply to  Aleks

Ok i gdzie bedziesz w ttm Radomiu pracowal i za ile?

Po drugie bedziesz codziennie dojezdzal 1.5 h w jedna stronę. Czyli z 16 godzin 11 to praca i dojazd? Jak masz dziecko to kto je zaprowadzi i odbierze z przedszkola?

Xxx
21 dni temu
Reply to  Stef

Ludzie jakoś żyją w Radomiu więc bez przesady.

Admin
21 dni temu
Reply to  Xxx

I nawet jest tam lotnisko. Gdyby się rozwinęło to już w ogóle luksus

Dorota
23 dni temu

Model berliński to nie jest umiarkowana kontrola, tylko gospodarka centralnie sterowana. Ten Mietspiegel jest aktualizowany co 2 lata i niby bierze pod uwagę ceny z ostatnich 6 lat. Oczywiście nikt nie sprawdzi, które mieszkania bierze sobie miasto do wyliczenia tego. Miasto może tym łatwo manipulować. Efekt jest taki, że ceny z Mietspiegel są totalnie oderwane od realiów rynkowych. I na jedno mieszkanie, które jest ogłoszenie jest kilka set chętnych. Efekt jak w PRL, ceny niskie, ale produktów na półce brak. A będzie jeszcze gorzej W Niemczech teraz przegłosowano ustawę, że jak padnie ci piec gazowy czy olejowy i wstawisz na… Czytaj więcej »

Admin
23 dni temu
Reply to  Dorota

To prawda, w Berlinie umiarkowania jest mało.

Zuzia
22 dni temu
Reply to  Dorota

Moze jednak Trump wie co robi obierajac za cel Niemcy? Przeciez stamtad ta cala socjalistyczna zaraza pochodzi.

Sylwester
23 dni temu

Problem chyba wynika ze specyfiki przyzwyczajenia do wynajmu w wielu krajach zagranicznych. W końcu, jeśli mieszkanie ma trafić na rynek do sprzedaży, to znajdzie swojego lokatora, tylko na dłuższy okres czasu. Użycie mieszkań w celu stricte inwestycyjnym jest możliwe do ograniczenia za pomocą podatku od pustostanów.
Z drugiej strony miło, że holenderski rząd pochyla się nad kwestią nie zaniedbując głosów obu stron i próbuje z jednej strony uregulować, ale z drugiej pozostawić wolny rynek na tyle, aby był w stanie istnieć.

Admin
23 dni temu
Reply to  Sylwester

Pochylił się, a potem runął na twarz 😉

Zuzia
22 dni temu
Reply to  Sylwester

Nie ma wolnego rynku i nie bedzie wolnych mieszkan jesli nie ma 100% ochrony prawa wlasnosci. Nie kompromisow, tylko 100% ochrony. Socjalizm nigdy nie rozwiazal zadnych problemow tylko je poglebial. Bo lewicowe ideologie i politycy nie potrafiac zrownac ludzi w bogactwie lub dobrobycie zrownuja ich w ubostwie

adam
22 dni temu
Reply to  Zuzia

Nie zrównują w ubóstwie.

W socjalizmie zawsze tak wyjdzie, że będzie „dla swoich”. „Swoim” będzie można więcej.

Jak to było? „Koniak to ulubiony napój klasy robotniczej, pity ustami jej przedstawicieli”.

Zuzia
21 dni temu
Reply to  adam

Alez oczywiscie, ze tak. Chodzilo mi o to, ze w ubostwie zrownane jest spoleczenstwo, nie kierownictwo.

Xxx
21 dni temu
Reply to  Zuzia

Socjalizm rozwiązał masę problemów o czymty piszesz. Pewne rzeczy robił lepiej niż demokracja, inne gorzej. W ogólnym rozrachunku uznaliśmy socjalizm – słusznie – za gorszy system. Ale po co kłamać?

Admin
21 dni temu
Reply to  Xxx

Hmmm… w Polsce od kilkunastu lat rządzą partie de facto socjalistyczne. Polski Ład, regulowanie cen energii, urzędowa cena paliwa. Więc nie stawiałbym tezy, że uznaliśmy socjalizm za syste, gorszy ;-). Chociaż oczywiście są enklawy liberalizmu i rynek nieruchomości jest jedną z nich 😉

Radek
23 dni temu

Jak to? Socjalizm nie działa? Szok…

Państwo nie jest od regulacji cen a od pilnowania przejrzystości umowy i równowagi sił. Z jednej strony powinno zagwarantować maksymalny roczny wzrost czynszu czy wysokość kaucji, a z drugiej strony powinno zagwarantować że lokator wylatuje z mieszkania gdy zaległości w opłatach (plus ew. zniszczenia) przekroczą wysokość kaucji.
Do tych sporów powinny być dedykowane jednostki, które rozwiążą problemy jednej i drugiej strony w maksymalnie tydzień.

U nas to nie zadziała, bo państwo nie potrafi nawet rozliczyć kierowców jeżdżących po chodnikach czy parkujących na ścieżkach rowerowych, a co dopiero takie „skomplikowane” sprawy 🙂

Zuzia
22 dni temu
Reply to  Radek

Socjalizm to zalosny nieudolny niedorzeczny system, ktory zrownuje ludzi w biedzie bo nie umie ich zrownac w dobrobycie. Powoli staje sie jasne dlaczego Trump pograza Niemcy

Patryk
22 dni temu
Reply to  Radek

Właśnie powinno być od regulacji cen [CENZURA-red]

Stef
23 dni temu

To samo jest w Berlinie. Kontrola wysokosci czynszów.
Więc jest po 70 chetnych na jedno mieszkanie. Natomiast popyt na nowe mieszkania wynosi prawie zero bo to nieoplacalna inwestycja. Deweloperzy ograniczaja wiec budowy bo nie ma kto ich kupować.

Admin
23 dni temu
Reply to  Stef

No właśnie. I się zapętliło.

Michal
23 dni temu

Rzad Partii Pracy w Londynie wprowadzil ustaw o ochronie lokatorow – wlasciciel nie bedzie mogl wypowiedziec umowy, nie bedzie mogl podwyzszac czynszow ponad stawke rynkowa oraz kazda umowa wynajmu bedzie na okres nieokreslony… Ta ustawa jest tak absurdalna ze wynajem w ogole sie nie bedzie oplacac… Najlepsze ze
wedlug prawa nie bedzie mozliwe udostepnienie mieszkania na pare miesiecy kazda umowa bedzie na czas nieokreslony i wlasciciel nie bedzie mogl jej
zakonczyc chybs ze bedzie chcial sprzedac mieszkanie 🙂 brak slow…

Admin
23 dni temu
Reply to  Michal

A może o to chodzi, żeby wynajmujący sprzedali mieszkania najemcom? ;-). Tylko, że to może mieć sens w krajach, w których najemca w ogóle ma cień szansy i chęci, żeby posiadać mieszkanie. W Holandii to się nie wydarzyło

Aleks
23 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Bo lepiej miec mieszkanie komunalne, czy socjalne z gminy … Ktos za to zaplaci – podatnicy … ci co sa wlascicielami nieruchomosci bo beda placic wyzsze podatki, itp. Ostatnio czytalem wywiad z Fiolką w GW: „Jestem kelnerką w restauracji na London Bridge, w centralnym Londynie.[…] Chcę mieć swoje mieszkanie. Jestem w kolejce po socjalne. Czeka się około trzech-czterech lat. Poczekam. […] W Polsce zacyzna byc podobnie – osoba pracujaca i majaca wyzsze dochody nagle ma mniejsza stope zyciowa niz ta co zyje z socjalu… Przyklad: w tej chwili na Podkarpaciu i Podlasiu jest epidemia imigrantow z USA w wieku senioralnym… Czytaj więcej »

Admin
23 dni temu
Reply to  Aleks

No to jest niebezpieczne. Może dojść do sytuacji, w której państwo będzie przejmować za półdarmo mieszkania od właścicieli (ustalając nieopłacalne warunki najmu), a potem samo będzie to mieszkanie wynajmować za ćwierćdarmo jako socjalne, a kosztami dotacji obciąży podatników. Głównie tych, od których odkupiło mieszkanie, bo to oni – ze względu na progresję – głównie płacą podatki.

TomR
21 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Gorzej – bo wóczas rozwiązaniem przeciwko takiemu złemu państwo jest sprzedaż mieszkań instytucjom zagranicznym z silnych militarnie i gospodarczo państw, które mają ochronę od swoich zagranicznych państw. Tzn. jakby jakieś małe lub średnie państwo zagroziło takim zagranicznym właścielom to rządy tych właścicieli mogą potraktować takie wredne państewko sankcjami lub nawet czymś barziej kinetycznym. Skończy się opodatkowaniem zysków z najmu za granicą.

Alf/red/
23 dni temu
Reply to  Aleks

Od emerytury amerykańskiej płaci się w PL ubezpieczenie zdrowotne (9% przelewu) i płaci się podatek PIT – można i tu i tu, a można (jak się złoży W8BEN) tylko w PL.

Patryk
22 dni temu
Reply to  Aleks

To nie takie proste dość socjalne kim komunalne mieszkanie,trzeba prawie na czarno pracować żeby się zmieścić w widełkach dochodowych

TomR
21 dni temu
Reply to  Aleks

W Niemczech można wynająć mieszkanie od miasta nie będąc biednym.
Z AI: W Niemczech mieszkania komunalne (od miasta lub spółdzielni) nie są przeznaczone wyłącznie dla „biednych”, choć wiele z nich – zwłaszcza socjalne (Sozialwohnungen) – wymaga zaświadczenia o niskich dochodach (Wohnberechtigungsschein, WBS).
Rynek najmu dzieli się na prywatny i publiczny (miejski/spółdzielczy). Te drugie oferują niższe czynsze, ale dostęp zależy od lokalnych regulacji.
Część mieszkań miejskich jest otwarta dla wszystkich chętnych, z umową najmu bez ograniczeń dochodowych.
Inne (socjalne) rezerwowane dla gospodarstw o dochodach poniżej progów landowych, np. w Bawarii do 20 000 € brutto rocznie dla 1 osoby.

Sylwester
23 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Może to też kwestia ceny mieszkań. Ceny mieszkań są skorelowane z cenami wynajmu, a skoro wynajmujący mogą żądać wysokich cen wynajmu, to ceny mieszkań też są wysokie. W sytuacji, gdy mieszkania są traktowane jako inwestycja (czy na sprzedaż, czy wynajem), a nie do zaspokajania potrzeb mieszkaniowych, to ceny mieszkań zawsze będą wyższe. Dwa lata to bardzo mało czasu na zmianę przyzwyczajeń oraz wzrost podaży na rynku mieszkań, by zmusić ceny do spadku.

Last edited 23 dni temu by Sylwester
Admin
23 dni temu
Reply to  Sylwester

To prawda, mało

TomR
22 dni temu
Reply to  Sylwester

„gdy mieszkania są traktowane jako inwestycja (czy na sprzedaż, czy wynajem), a nie do zaspokajania potrzeb mieszkaniowych” – jeżeli mieszkanie jest inwestycją na wynajem, to najczęściej jest dla zaspokajania potrzeb mieszkaniowych. Czasami mieszkania są dla małych firm, np. notariusze czy prawnicy notorycznie się w takich miejscach gnieżdżą. Ale tu nie ma róznicy między wynajmem a włanością.

Manveru
23 dni temu
Reply to  Michal

Jako wynajmujący (w Polsce) a mieszkający w Anglii nie zgadzam się z powyższą opinią. To co landlordzi odpierdalali dla maksymalizacji czynszów to była tragedia dla każdego dotkniętego najemcy, szczególnie z dziećmi. Wrzucali wypowiedzenie na podstawie zajmowanie lokalu na własne cele, ale w sieci już było ogłoszenie za wynajęcie o 200 więcej, i prawo nic im nie pozwalało zrobić. Albo wynajmowanie zagrzybionych lokali i zalewanie problemu. W nowych przepisach to się zmieni – profesjonalnie landlordzi się umiarkowanie cieszą, bo skończy się psucie rynku, a każdy normalny będzie mógł spokojnie wynajmować (jak go będzie stać, bo go bank nie dobije – ale… Czytaj więcej »

Admin
23 dni temu
Reply to  Manveru

Dzięki za opinię z drugiej strony! Bardzo ciekawa dyskusja się robi…

TomR
21 dni temu
Reply to  Manveru

W Anglii wysokie ceny są wynikiem działań rządu, który ograniczył rozwój miast sztucznymi granicami tzw. Green Belts. Które wcale nie są zielone – to najczęściej tereny rolnicze spryskiwane chemią. Każde znaczące miasto zostało otoczone geograficznym murem dla rozwoju, administracyjnie trudną do przeskoczenia.

W Polsce jak się rozwijały miasta to takich problemów nie było, nowe osiedla i tereny przemysłowe miejskie powstawały na terenach nowych, uprzednio zajętych przez pola i lasy. W Angli są Green Belt, które to uniemożliwiają.

Admin
21 dni temu
Reply to  TomR

Nie popełniliśmy brytyjskich błędów (chociaż nie wiem czy to na pewno były błędy, bo jednak rozlazłe miasta są „droższe w utrzymaniu”). ale popełniliśmy własne

Patryk
22 dni temu
Reply to  Michal

Tak powinno być a nie biznesmeni Janusze aby jak najwięcej wydusić chore ceny najmu

Max
22 dni temu

Cala ta dyskusja dotyczy właściwie jednego: kogo jest więcej i kto jest lepszym elektoratem dla populistycznych polityków. W krajach zachodnich najwyraźniej uznano, że lepszym elektoratem są młodzi bez mieszkań. Jest ich więcej, niż landlordów, no i są młodsi. Socjalistyczne rozwiązania jednak sytuacji młodych nie poprawiły oczywiscie. W Polsce sytuacja jest dziwna, z jednej strony niesprawne sądownictwo sprawia, że nieuczciwy lokator jest chroniony przez wiele lat, a z drugiej strony ten uczciwy ma jedyną ochronę w postaci miesięcznego wypowiedzenia umowy. Trudno się dziwić, że w takiej sytuacji młodzi nie chcą dzieci. Przynajmniej ci uczciwi. Wydaje się, że politycy, sami inwestujący w… Czytaj więcej »

Admin
22 dni temu
Reply to  Max

Wolałbym, żeby to zależało od jakichś celów, które chcemy osiągnąć, a nie od tego kto ma większą siłę głosu…

Zuzia
21 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Cele to niech sobie panstwo i politycy osiagaja inna droga a nie kosztem wlascicieli nieruchomosci. I niech je realizuja z podatkow, ktore im placimy a nie prywatnym portfelem fizycznej osoby oddajacej w najem swoje mieszkanie nieuczciwemu najemcy. A z jakiej racji ktos ma utrzymywac obca mu osobe i placic za nia rachunki?? Bo panstwo nie ma za co tego robic? Ale podatki umie pobierac i ciagle je podwyzszac?

Zuzia
21 dni temu
Reply to  Max

Jakie zniesienie? Przeciez ochrona lokatorow zostala wlasnie wzmocniona.

calipso
22 dni temu

Czynsze w Polsce już spadają bo jest bardzo dużo mieszkań na wynajem. Mogły by być niższe gdyby delikatnie zmienić politykę najmu. Mieszkania objęte szybką eksmisją za brak płatności. (nawet niech to będzie w ramach jakiegoś porozumienia z gminą – weryfiackja najemcy, odpowiedzialność gminy gdy najemca przestaje płacić) Mieszkania wynajmowane w podstawowym umeblowaniu – kuchnia + łazienka ( jak w Niemczech) Wynajmy na minimum 3 lata – stałą kwota najmu w tym okresie aneksowana po 2 latach na kolejny 3 letni okres. W takim wypadku najem podzieliłby się na ten bardzo rynkowy gdzie są w pełni wyposażone mieszkania dla ludzi którzy… Czytaj więcej »

Admin
22 dni temu
Reply to  calipso

Ciekawe pomysły

Max
21 dni temu
Reply to  calipso

Gmina, czyli podatnik. NIby dlaczego podatnicy mają zdejmować z biznesu, jakim jest wynajmowanie mieszkania, ryzyko niepłacącego lokatora? Idąc tym tropem, to czy gmina, ewentualnie skarb państwa, powinien stać się gwarantem wypłacalności takiej zondy krypto, albo amber gold? A i na GPW spółka może zbankrutować. Nie dość, że inwestycje w nieruchomosci są w Polsce uprzywilejowane podatkowo, to jeszcze mamy wszyscy składać się na zdjęcie jakiegokolwiek ryzyka z tego typu działalności?

Zuzia
21 dni temu
Reply to  Max

Dlatego w takim systemie najlepiej nie wynajmowac i nie ryzykowac. I po sprawie. Wsrod moich znajomych nikt juz nie wynajmuje mieszkania. I bardzo dobrze. 🤷‍♀️

Max
20 dni temu
Reply to  Zuzia

Ich sprawa. Z kolei w moim otoczeniu mieszkania odziedziczone, lub kupione inwestycyjnie wynajmują wszyscy. W bloku, w którym mieszkam w sąsiedniej klatce wszystkie mieszkania wynajęte. W mojej klatce na szczęście mieszkają sami właściciele. Pustostan jest jeden, facet pracuje za granicą, ale pomieszkuje w święta i na urlopie.

TomR
22 dni temu

W Wielkiej Brytanii od 1-go maja wynajmujący są niewolnikami zmuszonymi do przymusowego wynajmu nawet jak tego nie chcą. Umowy z terminowych zmienili im ustawowo, wbrew ich woli na bezterminowe, nie kończące się. O tym czy można je zakończyć będzie decydował nie właściciel ale jakiś obowiązkowy arbitraż – Private Rented Sector Land Ombudsman. Możliwość wypowiedzenia ogranicza się do malutkiego, zamkniętego katalogu przypadków. Wśród nich nie ma np. przypadku, że nie chce się już dłużej być wynajmującym (ani całościowo, ani w stosunku do jakiś wybranych regionów, miast czy nieruchomości). Czyli arbitraż może zadecydować, że musisz wynajmować, nawet wbrew twojej woli, jak nie… Czytaj więcej »

TomR
22 dni temu

W Holandii jest za mało miejsca – metrów kwadratowych na mieszkańca – na posiadanie równolegle rolnictwa, miast, transportu (porty morskie) i natury. Oczywistym wyborem jest likwidacja rolnictwa na rzecz miast. Rolnictwo zajmuje aż 50% powierzchni kraju i jest jedyną rozsądną rezerwą miejsca na budowę. Ale rolnicy są wybuchowi i np. Mark Rutte stracił pozycję premiera po ich awanturach. Żeby to rozwiązać trzeba by napuścić propagandowo młodych na rolników przez danie młodym szansy na mieszkanie na odrolnionych ziemiach, a jak rolnicy będą się burzyć, to z młodymi zorganizować kontrdemonstracje. Największą strategiczną zdradą Holandii przez rząd było danie za darmo Surinamu w… Czytaj więcej »

TomR
21 dni temu

Tytuł – w tym kontekście zachodnie słowa typu „kontrola” oznaczają sterowanie lub taki mniejszy stopień rządzenia, . Np. „kontrola ruchu lotniczego” to tak naprawdę albo „sterowanie ruchem lotniczym”, albo „kierownie ruchem lotniczym”, jest to jednak mniej niż „władza nad ruchem lotniczym”.
Chodzi o to, że w Holandii różnego rodzaju rządy ręcznie sterują wysokościami czynszów. U nas w języku polskim kontrola to sprawdzanie.

Xxx
21 dni temu

„Okazuje się, że przeregulowanie rynku zmusza jego uczestników do szukania luk, żeby wyjść na swoje.” Nie to nie jest efekt przeregulowania. Tylko zawsze jak będzie istniała możliwość optymalizacji ceny tak żeby zmaksymalizować zysk, to ludzie będą z tego korzystać. Mamy w Polsce bardzo nieuregulowane parkowanie do tego policja i straż miejska udają że nie widzą źle zaparkowanych samochodów. Miejsce parkingowe w Warszawie w strefie płatnego parkowania kosztuje kilka złotych za godzinę (ale jak się spóźnisz i złapie cię ten automatyczny samochód to dostajesz praktycznie gwarantowaną karę administracyjną), a dziś spacerując do pracy mijalem porsche 911 kosztujące pewnie przynajmniej pół miliona,… Czytaj więcej »

Last edited 21 dni temu by Xxx
MaciejW
20 dni temu

Szanowny Panie Macieju, nie zgadzam się ze stwierdzeniem w odniesieniu do Polskiego rynku: „najemca nie ma ochrony przed nagłymi podwyżkami. Rynek oferuje krótkie umowy, możliwość podwyżki czynszu z miesiąca na miesiąc, szybkie wypowiedzenia umowy.”. Zajmuję się m.in. tym w mojej pracy i muszę również stosować obowiązującą w Polsce: Ustawę o ochronie praw lokatorów, mieszkaniowym zasobie gminy i o zmianie Kodeksu cywilnego. Art. 8a. tej Ustawy reguluje limity dopuszczalnej maksymalnej podwyżki czynszu dla lokatora – w skrócie: w praktyce czynsz podwyższyć można: tylko z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem o maksymalnie średnioroczny wskaźnik inflacji (w skali roku) albo maksymalnie do wysokości bardzo socjalnej stawki… Czytaj więcej »

Admin
19 dni temu
Reply to  MaciejW

Panie Macieju, dzięki za uzupełnienie. Kontekst prawny bardzo przydatny!

TomR
19 dni temu
Reply to  MaciejW

W Polsce w prawie jest duży rozrzut między Konstytucją, a ustawami. Konstytucja chroni własność, w tym „co do istoty” . Ustawy chronią coś innego – np. Kodeks Cywilny chroni „posiadanie”, nawet wbrew własności (woli właściciela), a Ustawa o ochronie lokatorów faworyzuje lokatorstwo (wbrew zarówno własności, jak i równości wobec prawa). Jakby w Polsce Trybunał Konstytucyjny działał sprawnie i w sposób merytoryczny, a nie polityczny , to bo te zapisy antywłasnościowe, gdzie się narusza własność i zostały by uznane za niezgodne z Konstytucją. Oto np. zrzuty fragmentów z AI Perplexity (na treści zrobione w pełni przez AI nie ma praw autorskich,… Czytaj więcej »

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Kontrast

Rozmiar tekstu