14 czerwca 2026

W Polsce za dużo imigrantów? A tam właśnie decydują czy wprowadzić… limit mieszkańców. Bo zrobiło się za ciasno. Dziwactwo czy dobry plan?

W Polsce za dużo imigrantów? A tam właśnie decydują czy wprowadzić… limit mieszkańców. Bo zrobiło się za ciasno. Dziwactwo czy dobry plan?

Imigracja to dzisiaj jedno z największych wyzwań dla bogatych społeczeństw Europy. Z jednej strony starzejemy się i potrzebujemy więcej „obcych” rąk do pracy. Z drugiej – boimy się, że imigranci będą popełniać przestępstwa i żyć na nasz rachunek. Szwajcaria – kraj, w którym co dziesiąty obywatel ma majątek wart ponad milion dolarów – może sobie pozwolić na luksus „selekcjonowania” imigrantów. A teraz chce sobie pozwolić na więcej: w referendum Szwajcarzy decydują nad tym, czy wprowadzić… limit mieszkańców kraju. Jeśli propozycja przejdzie, po przekroczeniu 9,5 mln populacji kraj się „zamknie”

Powiedzieć, że Szwajcaria jest krajem ludzi zamożnych, to nic nie powiedzieć. Co prawda właśnie wyprzedziliśmy Szwajcarów pod względem PKB (czyli wartości dóbr i usług wytwarzanych w kraju w skali roku), ale ten kraj zamieszkuje raptem 9 mln ludzi. To oznacza, że jeden Szwajcar statystycznie wypracowuje cztery razy większe PKB, niż jeden Polak. To nie wszystko. W Szwajcarii jest 1,1 mln osób, których majątek (oszczędności plus nieruchomości minus długi) przekracza równowartość miliona dolarów. W Polsce takich osób jest mniej więcej 100 000.

Zobacz również:

Szwajcaria, czyli ziemia obiecana. Szwajcarzy są zmęczeni

Szwajcarzy oczywiście się starzeją, ale nie wymierają. Już 25% mieszkańców Szwajcarii to obcokrajowcy nie posiadający szwajcarskiego obywatelstwa. Kraj przyciąga jak magnes. Co prawda koszty życia w Szwajcarii są mniej więcej trzy razy większe, niż średnia europejska, ale przeciętne wynagrodzenie wynosi tam 100 000 franków brutto – pięć razy więcej, niż w Polsce. Do tego jedna z najsilniejszych walut świata (frank szwajcarski) i prawie zerowa inflacja.

Szwajcaria to kraj wysokiej jakości miejsc pracy. Siedziby mają tutaj takie firmy jak farmaceutyczni giganci Roche i Novartis, koncern spożywczy Nestle, wielki bank UBS (największy w Europie w wealth management, klienci powierzyli mu 1,8 biliona dolarów), ubezpieczeniowi globalni giganci Zurich i Swiss Re, technologiczny koncern ABB, właściciel luksusowych marek Richemont (m.in. zegarki Cartier).

Szwajcaria ma to, czego nie dorobiła się jeszcze Polska. Gigantyczne oszczędności obywateli (3,2 biliona franków, dziesięć razy więcej, niż wynoszą wszystkie oszczędności Polaków) oraz globalne marki pozwalające sprzedawać na świecie różne rzeczy kilka razy drożej. Najsłynniejsze szwajcarskie marki to Omega, Rolex, TAG Heuer, Patek Phillipe, a w branży spożywczej globalne znaki jakości to Lindt, czy Toblerone. W Szwajcarii duże centra operacyjne mają Google, czy IBM.

I ci bogaci Szwajcarzy, w dużej części żyjący z odsetek, są zmartwieni, że do kraju napływa za dużo imigrantów. Narzekają na koszmarnie drogie mieszkania w największych miastach, korki samochodowe i przepełnienie komunikacji miejskiej. Zdaniem wielu Szwajcarów ten mały kraj nie pomieści więcej przybyszów z zagranicy. A oni będą napływać – nie ma co do tego wątpliwości.

Tak samo, jak do Szwajcarii napływa globalny kapitał, choć dwuletnie obligacje rządu szwajcarskiego mają rentowność tylko 0,08% rocznie. Inwestorzy wolą to, niż wysoko oprocentowane papiery krajów z wysoką inflacją i słabnącą walutą.

CZYTAJ WIĘCEJ O TYM:

najsilniejsza waluta świata

frank za mocny

Szwajcarzy decydują czy wprowadzić limit mieszkańców

Niewykluczone, że Szwajcarzy podejmą decyzję absolutnie wyjątkową – wprowadzą urzędowe ograniczenie liczby ludności, która może przebywać w kraju. Czyli, innymi słowy, limit mieszkańców. Dziś w Szwajcarii referendum nad wprowadzeniem limitu populacji w wysokości 10 mln osób. Głosowanie zaproponowała prawicowa Szwajcarska Partia Ludowa.

Referendum to w Szwajcarii jest bardzo silne narzędzie – jeśli mieszkańcy zdecydują o wprowadzeniu limitu liczby mieszkańców, to decyzja będzie wiążąca (choć nie wejdzie w życie natychmiast, rząd będzie musiał przygotować odpowiednie przepisy). Żeby referendum przeprowadzić wystarczy 100 000 podpisów i nie ma progu liczby głosów, by było ważne.

Z sondaży wynika, że niewielką większością głosów propozycja ograniczenia liczby ludności kraju może zostać przyjęta. Zdecydowanie przeciwny temu, by obowiązywał limit mieszkańców jest oczywiście biznes, który ostrzega, że ograniczenie imigracji to mniej rąk do pracy, większa konkurencja o pracowników i jeszcze wyższe ceny. A więc – zdaniem przemysłowców i biznesu – efekt wprowadzenia limitu będzie odwrotny od zamierzonego. Może będzie mniejszy tłok w autobusach, ale drożyzna będzie jeszcze większa niż ta, którą prowokują imigranci.

CZYTAJ WIĘCEJ O TYM:

zurych pomysł na za drogie mieszkania

Prawdopodobnie ten argument trafia głównie do tej części obywateli Szwajcarii, którzy są zatrudnieni w korporacjach. Ci, którzy żyją z odsetek, czyli po prostu są rentierami, chcą po prostu większego komfortu życia, bez względu na cenę. Oni chcą, żeby po prostu było bezpiecznie i spokojnie. I żeby nie rosły podatki na utrzymanie miejskiej infrastruktury.

Bo na razie Szwajcaria to kraj rozsądnych podatków. Podatek od dochodów (PIT), w zależności od kantonu, wynosi od 22% do 45%, podatek od firm (CIT) od 12% do 21%, zaś podatek majątkowy – 0,8% (to połączenie podatku Belki z podatkiem katastralnym). Limit mieszkańców ma zapobiec podwyższaniu podatków.

Jak ma działać limit mieszkańców w Szwajcarii?

Jak ma działać limit obywateli w Szwajcarii? Organizatorzy referendum proponują uruchomienie ograniczeń we wpuszczaniu do kraju nowych osób, gdyby populacja Szwajcarii przekroczyła 9,5 miliona ludzi przed 2050 rokiem. W analizie opublikowanej przez agencję Bloomberg przeczytałem, że jest to bardzo prawdopodobne, bo prognozy rządu przewidują, że kraj zbliży się do progu już pod koniec tej dekady i przekroczy go w 2035 roku.

Po przekroczeniu 9,5 mln ludności kraju rząd miałby obowiązek odmawiać wjazdu każdemu bez paszportu lub stałego pozwolenia na pracę – łącznie z tymi, którzy ubiegają się o azyl oraz są członkami rodzin zagranicznych rezydentów mieszkających w Szwajcarii. A gdy populacja Szwajcarii osiągnie 10 milionów, rząd byłby zmuszony wypowiedzieć umowę o swobodnym przepływie pracowników z Unią Europejską. Obecna populacja Szwajcarii to nieco ponad 9 milionów mieszkańców. Dekadę temu było tylko 8,3 mln, ale jakieś 70 lat temu Szwajcaria liczyła tylko 5,5 mln mieszkańców.

Musicie wiedzieć, że Szwajcaria nie jest „imigranckim rajem”. Żeby dostać szwajcarskie obywatelstwo trzeba mieszkać w kraju przez co najmniej 10 lat i przejść przez sito egzaminów ze znajomości języków, historii i kultury. Poszczególne kantony mogą ustalać dodatkowe warunki, np. odmawiać obywatelstwa każdemu, kto w ciągu ostatnich 10 lat był podopiecznym pomocy społecznej. Bardzo ostra selekcja sprawia, że wśród ludzi, którym jest przyznawane obywatelstwo Szwajcarii już dwie trzecie to ci z wyższym wykształceniem.

Uzyskanie pozwolenia na pracę też nie jest proste. Wyjazd do pracy w Szwajcarii w ostatnich latach oznaczał, że ktoś prawdopodobnie ma wyższe wykształcenie w zakresie nowych technologii, jest np. programistą, informatykiem lub menedżerem pracującym dla koncernów żywnościowych czy medycznych, albo np. finansistą potrzebnym potężnemu sektorowi bankowo-finansowemu. Szwajcaria przyciąga specjalistów i nie ułatwia imigracji pracownikom bez kwalifikacji, więc taka imigracja ją ostatnio omija.

CZYTAJ WIĘCEJ O TYM:

imigracja

pochodzenie mieszkańców

W propozycji, by „zamknąć” Szwajcarię raczej nie chodzi o obawy przed imigrantami z krajów islamskich, bo ze statystyk wynika, że większość ludzi pracujących w Szwajcarii, a przybyłych z zagranicy, to obywatele bogatych krajów Europy Zachodniej, dla których Szwajcaria jest idealnym miejscem do życia – kilka godzin drogi pociągiem od ich krajów, a z niższymi podatkami, większym porządkiem i większym poziomem bezpieczeństwa.

Limit mieszkańców? W Polsce to nie przejdzie, bo…

I co o tym myślicie? Gdyby było takie referendum w Polsce, to głosowalibyście za ograniczeniem liczby ludzi, którzy mogą mieszkać w Polsce? Pytanie jest czysto teoretyczne, bo nie mamy w Polsce ani wystarczających oszczędności (czyli odsetka osób, które mogłyby żyć z odsetek lub z kapitału), ani nie wypracowujemy wystarczająco dużej wartości (czyli wydajność na pracownika jest kilka razy niższa od szwajcarskiej).

Ani nie jesteśmy – jako cały kraj – tak atrakcyjni, byśmy mogli z imigrantów wybierać tylko tych, którzy są najlepiej wykształceni, znają języki i mają poszukiwany w Polsce fach (ci „najlepsi” i tak jadą do bardziej atrakcyjnych miejsc), ani nie mamy takich atutów, jak Szwajcarzy, by bez imigrantów sobie poradzić. No, może pomijając Warszawę, która – pod względem zamożności – jest już w Europie Zachodniej.

CZYTAJ O TYM:

warszawa tu najszybciej w europie przybywa milionerów

A Szwajcarzy? Większość analityków twierdzi, że ta propozycja to ogromne zagrożenie dla szwajcarskiego dobrobytu. Amerykański portal telewizji CNN cytuje prof. Rudolfa Minscha, głównego ekonomistę w Economiesuisse: „Jeśli imigracja zostanie powstrzymana, Szwajcaria znajdzie się w błędnym kole: w restauracjach, hotelach, szpitalach, w przemyśle eksportowym – wszędzie będzie niedobór zagranicznych pracowników”.

Profesor rysuje obraz gospodarki, która – przez wzrost kosztów – może stracić konkurencyjność i wpaść w stagflację. A jeśli zacznie spadać wartość franka szwajcarskiego, to może też skończyć się odpływem kapitału zagranicznego, wyższymi kosztami odsetek od długu i podwyżką podatków.

Nie byłem ostatnio w Szwajcarii, więc być może bredzę, ale odnoszę wrażenie, że im się tam już w… głowach poprzewracało z dobrobytu. Wiadomo, że każdy lubi jak jest pusto, czysto i idealnie bezpiecznie. Ale ktoś musi na to pracować. I lepiej móc wybierać spośród najlepszych imigrantów, niż zamykać im drzwi przed nosem.

A może… Szwajcarzy chcący ograniczyć liczbę obywateli jednak mają rację? Automatyzacja, robotyzacja, sztuczna inteligencja: to wszystko może spowoduje, że aż bardzo tych imigrantów nie będą tam potrzebować? A dużo łatwiej nie wpuścić Niemca, czy Francuza, niż go „wyeksmitować”. Jakie jest Wasze zdanie? Czekam na komentarze!

———————————

PRZECZYTAJ TEŻ TO:

pieniądze jednak szczęścia nie dają

ranking dolarowych milionerów

———————————-

ZAPISZ SIĘ NA NASZE NEWSLETTERY:

>>> W każdy weekend sam Samcik podsumowuje tydzień wokół Twojego portfela. Co wydarzenia ostatnich dni oznaczają dla Twoich pieniędzy? Jakie powinieneś wyciągnąć wnioski dla oszczędności? Kliknij i się zapisz.

>>> Newsletter „Subiektywnie o Świ(e)cie i Technologiach” będziesz dostawać na swoją skrzynkę e-mail w każdy czwartek bladym świtem. Będzie to podsumowanie najważniejszych rzeczy, o których musisz wiedzieć ze świata wielkich finansów, banków centralnych, najpotężniejszych korporacji oraz nowych technologii. Kliknij i się zapisz.

———————————

ZAPLANUJ ZAMOŻNOŚĆ Z SAMCIKIEM: 

Myślisz, że nie masz szans na żywot rentiera? Że masz za mało oszczędności? Że za mało zarabiasz? Że nie umiał(a)byś dobrze ulokować pieniędzy, gdybyś je miał(a)? W tym e-booku pokazuję, że przy odrobinie konsekwencji, pomyślunku i, posiadając dobry plan, niemal każdy może zostać rentierem. Jak bezboleśnie oszczędzać, prosto inwestować i jak już teraz zaplanować swoje rentierstwo – o tym jest ten e-book. Praktyczne rady i wskazówki. Zapraszam do przeczytania – to prosty plan dla Twojej niezależności finansowej. Polecam też trzy inne e-booki: o tym, jak zrobić porządek w domowym budżecie i raz na zawsze wyjść z długów, jak bez podejmowania ryzyka wycisnąć więcej z poduszki finansowej i jak oszczędzać na przyszłość dzieci.

——————————

ZOBACZ „MAGAZYN” I SUBIEKTYWNE ROZMOWY:

„Subiektywnie o Finansach” jest też na Youtube. Rozmowy o pieniądzach, komentarze i wideofelietony poświęcone Twoim pieniądzom oraz poradniki i zapisy edukacyjnych webinarów. A w każdy wtorek „Magazyn Subiektywnie o Finansach” o Twoich pieniądzach. Koniecznie subskrybuj kanał „Subiektywnie o Finansach” na platformie Youtube.

zdjęcie tytułowe: ClaraMD/Pixabay

Subscribe
Powiadom o
2 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Monika
21 minut temu

Bezpiecznie i spokojnie. Zamożni juź są. Nie czują potrzeby żarcia do udławienia. Mądrzy ludzie.

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Kontrast

Rozmiar tekstu