17 grudnia 2025

Koniec mrożenia cen prądu. Urząd Regulacji Energetyki podał, ile zapłacimy w przyszłym roku. Uwaga: wracają opłaty handlowe!

Koniec mrożenia cen prądu. Urząd Regulacji Energetyki podał, ile zapłacimy w przyszłym roku. Uwaga: wracają opłaty handlowe!

Nadchodzi koniec mrożenia cen prądu przez rząd. Od stycznia zapłacimy tyle, ile „wynegocjujemy” z firmą energetyczną (jeśli mamy umowę „komercyjną”) albo tyle, ile wynosi zatwierdzona przez Urząd Regulacji Energetyki taryfa (jeśli mamy umowę z „taryfą państwową”). Właśnie poznaliśmy ten drugi parametr. Co z rachunkami za prąd? Już tłumaczę. Uwaga, wracają (nie)sławne opłaty handlowe!

Kończy się „świat prostych wartości” na rynku energii elektrycznej. Od kilku lat ceny prądu de facto ustalał nam rząd, który ustawowo zamroził je najpierw na poziomie 0,5 zł za każdą kilowatogodzinę (kWh) brutto, a potem na poziomie 0,6 zł za każdą kWh brutto (czyli już z podatkiem VAT i akcyzą). Do ceny prądu dolicza się opłaty dystrybucyjne, więc ostateczny koszt energii dla zwykłych konsumentów wynosi dziś jakieś 1,1 zł za kWh (a przeciętna rodzina zużywa 2000-2500 kWh prądu rocznie).

Zobacz również:

Ceny prądu nie pójdą w górę, ale uwaga na opłaty handlowe

Wszyscy płacimy po równo, ale to się kończy. Teraz (nareszcie) wraca (odrobinę) wolny rynek. A więc każdy może płacić za prąd trochę więcej, albo trochę mniej, w zależności od tego, gdzie go kupuje i jaką ma umowę. Zasadniczo mogą być dwie sytuacje: albo macie umowę zgodną z „urzędową” taryfą Urządu Regulacji Energetyki (każda duża firma energetyczna musi taką oferować), albo macie ofertę komercyjną, czyli np. z gwarancją stałej ceny na dwa lub trzy lata i z jakimiś dodatkami (elektrykiem, lekarzem, hydraulikiem).

W tej drugiej sytuacji jest 6 mln rodzin, które dały się w przeszłości namówić na „prywatną” umowę z firmą energetyczną. Jeśli należycie do tej grupy, to warto teraz zajrzeć na stronę firmy energetycznej, z którą macie umowę i sprawdzić, po ile będzie sprzedawała Wam prąd. Nie powinno być żadnych sensacji (rynkowe ceny prądu ostatnio są niskie), ale trzeba uważać na opłaty handlowe.

W czasie zamrożenia cen firmy energetyczne nie mogły pobierać opłaty handlowej (czyli takiej dodatkowej prowizji, opłaty „operacyjnej” za obsługę klienta), a teraz już mogą. Prawie w każdej „komercyjnej” umowie taka opłata jest i bywa wysoka. W takiej sytuacji warto sprawdzić jakie są możliwości przejścia na taryfę URE (czyli „państwową”). Tam opłaty handlowej nie może być.

Większość z Was – mniej więcej 9,5 mln rodzin – korzysta z taryf zatwierdzanych przez Urząd Regulacji Energetyki, które są też ważnym punktem odniesienia do umów „komercyjnych” (jedne nie za bardzo mogą się różnić od drugich). Urząd właśnie podał, ile będzie kosztował prąd w tej „państwowej” taryfie w przyszłym roku. Dla przypomnienia: w obecnej taryfie na 2025 r. w największych firmach energetycznych cena wynosi 0,77 zł brutto za kWh energii (ale nie ma to żadnego znaczenia, bo ceny prądu rząd zamroził na niższym poziomie). W nowej taryfie na 2026 r. cena wyniesie 0,6 zł za kWh brutto (a dokładniej 0,495 zł plus VAT i akcyza). Niemal dokładnie tyle samo, ile wynosi obecnie zamrożona cena.

Zatem nie zapłacimy więcej za sam prąd, choć rachunki w całości pójdą w górę, bo URE zgodził się na podwyżkę opłaty dystrybucyjnej. Ta podwyżka wyniesie mniej więcej 7,5%. W górę idzie też opłata mocowa (czyli taki „abonament” za utrzymanie przeważnie niepotrzebnych elektrowni, które są wykorzystywane tylko w czasie największego popytu na energię) oraz opłata na OZE (na finansowanie inwestycji w nowe źródła energii). Pierwsza wzrośnie dla większości z nas o 7 zł miesięcznie, a druga o złotówkę miesięcznie. Natomiast zniesiona zostaje opłata przejściowa (nie pytajcie co to takiego, bo nie wiem), dzięki czemu rachunek spadnie o 4 zł miesięcznie.

W sumie więc jeśli ktoś zużywa 200 kWh energii miesięcznie, to za sam prąd będzie płacił jakieś 120 zł (tyle, ile dotychczas), za jego dystrybucję pewnie jakieś 100-110 zł (o 7 zł więcej niż do tej pory) oraz 4 zł więcej z tytułu opłat dodatkowych (mocowej, OZE, przejściowej). Krótko pisząc: podwyżki są, ale niewielkie. Jest to cena, którą warto zapłacić za to, żeby „uruchomić” wolny rynek. Są firmy, takie jak Fortum, czy Respect Energy, które produkują lub kupują tylko „zieloną” energię, więc być może będą skłonne zaoferować ją taniej, niż największe firmy państwowe, takie jak PGE, Tauron, Enea, czy Energa.

Warszawiak zapłaci za prąd więcej (o ile nie zmieni sprzedawcy)

Największą grupą klientów, którzy nie „podpadają” pod taryfę zatwierdzoną przez URE są mieszkańcy Warszawy, którzy korzystają z oferty niemieckiej firmy e.on. Nie musi ona oferować taryfy „państwowej” (kiedyś wywalczyła to sobie w sądzie), więc jej klienci muszą mieć się na baczności. Jeszcze do niedawna e.on miał na stronie internetowej taryfę z ceną prawie 1,8 zł za kWh (czyli trzy razy wyższą od tej zamrożonej). Niedawno na stronie firmy pojawiła się nowa taryfa z ceną 0,62 zł za kWh (czyli trochę wyższą, niż ta z taryfy „państwowej”), ale dodatkowo dochodzi prawie 16,3 zł miesięcznie opłaty handlowej. Przy przeciętnym zużyciu prądu ta pozycja podnosi koszty o kolejne 6-7%.

I to właśnie opłaty handlowe będą stanowiły największy „ból” na rachunkach osób korzystających z ofert innych, niż taryfa zatwierdzona przez URE. Oczywiście: ta moneta ma dwie strony, bo zwykle tego typu umowy oferują gwarancję stałej ceny prądu na dłuższy czas (a więc „impregnują” przed ewentualnymi podwyżkami możliwymi w taryfach URE) oraz dają jakieś dodatkowe usługi (np. fachowców od drobnych napraw domowych). Ale prawda jest taka, że te korzyści zwykle bledną przy opłatach handlowych, które potrafią sięgać 30 zł miesięcznie (czyli stanowić kilkanaście procent rachunków).

Przykładowo e.on proponuje mieszkańcom Warszawy prąd z gwarantowaną ceną na trzy lata (0,62 zł w 2026 r. i 0,7 zł w latach 2027-2028) z opłatą handlową 19,3 zł miesięcznie i opłatą za pakiet fachowców 5 zł miesięcznie. Delikatnie pisząc: szału nie ma. Ale np. Enea oferuje pakiet ze stałą ceną energii na trzy lata 0,66 zł brutto za kWh plus mniej więcej 25 zł opłaty dodatkowej za usługi fachowców. Widać więc, że oferty „komercyjne” ze stałą ceną energii zakładają z góry, że prąd będzie coraz droższy. W pierwszym roku można na tym tylko stracić, w kolejnych – może być różnie, choć jeśli doda się opłatę handlową, to też chyba można stracić.

————————————-

CZYTAJ, TO TEŻ CIEKAWE:

autobusy na wodór finansowa pułapka

Ile będzie płacił za prąd Warszawiak w październiku?

——————————

ZAPISZ SIĘ NA NASZE NEWSLETTERY:

>>> W każdy weekend sam Samcik podsumowuje tydzień wokół Twojego portfela. Co wydarzenia ostatnich dni oznaczają dla Twoich pieniędzy? Jakie powinieneś wyciągnąć wnioski dla oszczędności? Kliknij i się zapisz.

>>> Newsletter „Subiektywnie o Świ(e)cie i Technologiach” będziesz dostawać na swoją skrzynkę e-mail w każdy czwartek bladym świtem. Będzie to podsumowanie najważniejszych rzeczy, o których musisz wiedzieć ze świata wielkich finansów, banków centralnych, najpotężniejszych korporacji oraz nowych technologii. Kliknij i się zapisz.

———————————

ZOBACZ NASZE ROZMOWY:

„Subiektywnie o Finansach” jest też na Youtubie. Raz w tygodniu duża rozmowa, a poza tym komentarze i wideofelietony poświęcone Twoim pieniądzom oraz poradniki i zapisy edukacyjnych webinarów. Koniecznie subskrybuj kanał „Subiektywnie o Finansach” na platformie Youtube

———————————

zdjęcie tytułowe: Pixabay

Subscribe
Powiadom o
80 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Hipolit
2 miesięcy temu

Panie Redaktorze, jak Pan stawia, jakie będą odczyty inflacji wg GUS za I kw. 2026? 2,3%, 2,2%, 1,7%? 😂

Hieronim
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Podobno ma zwiększyć się udział parowozów 😉

JJF
2 miesięcy temu
Reply to  Hipolit

Szanowny Panie Redaktorze. Jeśli dobrze zrozumiałem to czccigodny Hipolit nie pyta o oficjalną wysokość inflacji ale zastanawia się co ogłosi GUS. To przecież dwie różne sprawy..

Jarek
2 miesięcy temu

Ale o czym w ogóle mówimy… przecież prąd miał być 30% tańszy! A tak, zapomniałbym… ten co to obiecał obecnie ma inne sprawy na głowie, na przykład walka z rządem o psie łańcuchy.

Hehe 😉

JJF
2 miesięcy temu
Reply to  Jarek

Widzę Jaruś żartowniś ma doskonałą pamięć krótkotrwałą. U mnie skleroza czyli pamiętam to co było kiedyś (zniesienie podatku Belki, kwota wolna 60tysi, cudowna różdżka w służbie zdrowia, akademik za złotówkę i 70 innych niedowiezionych kuńkretów:). Więc może trzeba robić gównoburzę w sprawie kochanych piesków?:))

RafałX
2 miesięcy temu

Oczywiście ta opłata handlową to dla 99% klientów strata.
Nie powinno też być rozbijania rachunku na różne opłaty. Niech sobie sprzedawcy dzieła rachunek na kupki co to interesuje klienta.

Jedna cena brutto np 1.2pln za 1kwh.

Grzegorz
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Nie! Dlaczego? Elementy ceny końcowej wynikające ze sposobu prowadzenia biznesu lub podatków pośrednich powinny być dostępne ew. dla zainteresowanych, na 5 stronie rachunku. Umowa jak i pierwsza strona powinna zawierać cenę za 1kWh i to wszystko. To nie Ryanair, gdzie składamy sobie rachunek końcowy z puzzli.

das
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

ale tam jest opłata handlowa i zazwyczaj drugi rachunek od dystrybutora

RafałX
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Tak energetyczne RRSO by się przydało, bo sama cena prądu nie wszystko mówi

Krzysiek
2 miesięcy temu
Reply to  RafałX

A kto jest w tym 1% klientów, którzy na podwyżce opłaty handlowej nie straci?

RafałX
2 miesięcy temu
Reply to  Krzysiek

Obecnie nie śledzę oferty firm enwrgetycznych, ale swoim czasie była oferta w enei, że była niższa cena prądu tylko trzeba było mieć ta opłatę handlową. Jak ktoś miał mega duże zużycie to mógł wyjść na plus.

Pawel
2 miesięcy temu
Reply to  RafałX

Przecież jak nie interesują cie składowe to patrzysz na zużycie i kwotę, możesz sobie jedno przez drugie podzielić.
Nie rozumiem czemu komukolwiek przeszkadza rozbicie, stresują ich ułamki? 😀
Problemem jest miliardowa strata JSW co rok, nie to że masz dodatkową stronę na fakturze.

das
2 miesięcy temu
Reply to  Pawel

ponieważ dla klienta problematyczne staje się porównanie różnych ofert, taryf i operatorów

Hieronim
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Udało się wprowadzić jednolity arkusz informacyjny dla kredytów, to dlaczego dla energii nie miałoby się udać?

RafałX
2 miesięcy temu
Reply to  Pawel

Oczywiście, że mogę sobie podzielić, ale nie w tym problem. Chciałbym mieć możliwość porównania ofert, a jak jest z 7-8 zmiennych to raczej jest to trudne.

Nie rozumiem też dlaczego prąd czy gaz nie może mieć stałej oferty cenowej za 1kwh

Fizyj kadrowy
2 miesięcy temu
Reply to  RafałX

No ja to rozumiem tak, że dlatego, że infrastruktura która ten prąd doprowadza też kosztuje. I jak ktoś zuzyje w ciagu roki 1 kWh to nie znaczy, że z nim nie było praktycznie zadnych kosztów. Oczywiście można by było wziąć tego zużywającego 1 kWh tegorocznej zużywającego 3000 kWh i ustalić, że przeciętny człowiek zużywać 1500,5 kWh i rozliczyć opłaty stałe w procencie średniego zużycia. To by oznaczało, że zużywający mniej płacą nieproporcjonalnie mało do kosztów jakie generują. I to nawet może mieć swoje plusy skoro chcemy hamować zużycie, żeby tak niesprawiedliwie obłożyć ludzi kosztami byle tylko na sile system byl… Czytaj więcej »

Stefan
2 miesięcy temu
Reply to  Fizyj kadrowy

Ależ Panie FIZYJ…..
Pan Prezydent obiecał , że obniży ceny prądu o 30 %. Sprawa jest bardzo prosta: w godzinach 15 – 22 należy w całym kraju wyłączyć prąd. Rachunki spadną o 33 % – powiem , że nawet o ok 50 %. albo i więcej. Taki Pan Prezydent ma patent. Jaka oszczędność na naszych rachunkach.

Stefan
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Tak jest gdy Prezydent jest historykiem i ma ……. doradców, co o ekonomii wiedzą O

das
2 miesięcy temu
Reply to  RafałX

Co więcej: nie ma miejsc gdzie sumaryczne ceny końcowe na kWh są podawane dla innych taryf np.G12 czy G13. Taka np.G13active w ENEA jest publikowana w taryfie dla dystrybucji ale w taryfie dla energii już jej nie ma! Czy cenę energii trzeba zgadywać czy dla G13 obowiązyje cena prądu z G11 (sama dystrybucja jest dla G13 w taryfie).
Jestem przekonany, że 99% odbiorców nie rozumie i/lub nie jest zorientowana w dostępnej ofercie bo po prostu trudno je porównywać.To jest pole do działania dla pierdzistołków z URE.

Alf
2 miesięcy temu
Reply to  RafałX

Tak, też jestem za: w innych krajach się da, ale u nas wszystko przeciw klientowi. Ja uważam, że rachunki za prąd (i gaz też) w Polsce są specjalnie tak „skonstruowane”, żeby były jak najbardziej skomplikowane, aby utrudnić ich zrozumienie przez klienta i ewentualne możliwości porównania. W rachunkach za gaz jest ten problem, że pomiar jest w m3, ale opłata jest za kWh, bo raz 1m3 ma 11, a raz 12kWh i kwota wychodzi inna, choć zużycie jest takie samo. Jakoś operatorzy telefoniczni nie podają osobno kwoty za minutę rozmowy, za utrzymanie sieci i inne koszty oraz innej ceny w zależności… Czytaj więcej »

Alf
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Przepraszam, jest opłata za utrzymanie sieci. Ale to i tak prościej, niż w Polsce.
Niestety, nie mogę zamieścić ich rachunku (mają kompletnego fioła na punkcie ochrony prywatności), ale przykład takiego rachunku jest np tu:
https://www-ovoenergy-com.translate.goog/help/article/how-billing-works?_x_tr_sl=en&_x_tr_tl=pl&_x_tr_hl=pl&_x_tr_pto=rq&_x_tr_hist=true

Seb
2 miesięcy temu

Wyobraźmy sobie ofertę sprzedaży masła w sklepie, zamiast jednej ceny dużą czcionką 40% mamy ceny zakupu a obok drobnymi literkami cała litania: opłata handlowa za utrzymanie biur producenta, sklepu, osobno koszty transportu, koniecznie koszty energii jaką pożarła lodówka w które masło jest w sklepie eksponowane itp. Te faktury to jest jedno wielkie draństwo mające na celu utrudnienie porównania ofert różnych dostawców energii.

RafałX
2 miesięcy temu
Reply to  Seb

Dokładnie to miałem na myśli. Pięknie to ujałeś w słowa:)

Fizyj kadrowy
2 miesięcy temu
Reply to  Seb

Jestem za, chętnie zobaczyłbym takie rozbicie dla mojego nowego samochodu, bo ułatwiłoby mi to porownanie samochodów między różnymi producentami, a jak znam tylko jedną końcowa cenę to nie wiem ile jest za znaczek, a ile kosztów idzie w prawdziwą jakość.

Wojciech
2 miesięcy temu

To teraz prosimy o artykuł która firma energetyczna ma najbardziej opłacalne taryfy w Warszawie. Skoro na zmianę zostały niecałe 2 tygodnie, to poszczególne firmy powinny już przedstawić konkretne oferty.

Michal
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Jest szansa na ten artykul? Zalaczalem wglebiac sie w temat i jak dla mnie to cala ta akcja powinna byc do UOKIK. Jestem w Warszawie i niejasnosc oferty EON i trudnosc w porownywaniu ofert to jakis dramat

Cam
6 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

\pisał Pan że poszpera w temacie alternatyw dla EON w Wawie.

Gotfryk
2 miesięcy temu

Podobno 90% odbiorców energii w Polsce ma G11. Nie rozumiem braku chęci obniżenia sobie rachunku.
Nie przejrzałem jeszcze wszystkich cenników, ale chyba jak zwykle Enea i Tauron taniej niż pozostali (całościowo patrząc).

Mmmm
2 miesięcy temu
Reply to  Gotfryk

Jeżeli średnio rodzina zużywa 2000 kWh rocznie (tyle podawał rząd niedawno) to jaka będzie różnica w rachunkach? Zwłaszcza jak w godzinach tanich się śpi albo się jest w pracy. Co innego oczywiście gdy ktoś ogrzewa prądem a do tego jeszcze ładuje elektryczne auto.

Gotfryk
2 miesięcy temu
Reply to  Mmmm

Nawet jeżeli będzie to 5-10 zł miesięcznie to JEDYNE co musisz zrobić to wysłać jeden wniosek (online szybko i wygodnie).
PS
Do minusujących. Naprawdę zastanówcie się czy warto tkwić w G11. Nie musicie dziękować.

Gotfryk
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Proszę nie odebrać mnie źle, ale taka postawa to właśnie niezrozumienie taryf G12/G12W/G13. One są opłacalne dla zdecydowanej większości profili zużycia (stylu życia, rozkładu dnia) bez jakichkolwiek zmian i dostosowywania swojego zachowania pod taryfę. Każdy kto ma licznik zdalnego odczytu może sam sobie przeprowadzić analizę biorąc swoje realne dane historyczne – co by było gdybym miał taryfę…

das
2 miesięcy temu
Reply to  Gotfryk

niestety, większość odbiorców nie ma licznika zdalnego odczytu ;-( Przy innych taryrfach niż G11 wzrastają opłaty stałe, więc nie dla kazdego jesto opłacalne. Ale zgoda: taka analiza danych historycznych dałaby odpowiedź czy warto ponieść większe opłaty stałe.

Gotfryk
2 miesięcy temu
Reply to  das

Może to jest zależne od dostawcy prądu, ale ja u siebie nie znam opłaty stałej zależnej od taryfy. Wszystkie poniższe są takie same bez względu na taryfę: – stawka sieciowa – opłata przejściowa – opłata abonamentowa – opłata mocowa Jakie Ty masz opłaty stałe zależne od taryfy? Co do licznika zdalnego odczytu to wiadomo, że nie wszyscy go mają. Jednak statystyki pokazują, że na koniec 2024 było to ~38% odbiorców. Operatorzy w artykułach chwalą się tempem wymiany liczników, wiec dziś powinno być wyraźnie więcej. Ale percepcja tego zależy też od rejonu Polski – najszybsze tempo wymiany liczników jest w Energa… Czytaj więcej »

das
2 miesięcy temu
Reply to  Gotfryk

To że Ty nie znasz nie znaczy że nie ma opłat zależnych od taryfy. Dajmy na to składnik stały stawki sieciowej w zł/m-c przykładowo w:
ENEA:
G11:10.41
G12w:26.23
ENERGA:
G11:11.77
G12:20.17
G11f:55.51 😉

Kto jest Twoim dostawcą energii?

Gotfryk
2 miesięcy temu
Reply to  das

Tauron.
U mnie składnik stały stawki sieciowej to 9,08 (1-faz) i 13,36 (3-faz) dla G11, G12, G12W, G13, G13s, G14dynamic. Tylko G12as ma faktycznie odrobinę drożej.

Im więcej czytam tym bardziej dociera do mnie, że chyba powinienem być zadowolony z dystrybutora prądu, który mi się trafił.

Przyjmuję do wiadomości, że mój ogląd był trochę zaciemniony przez „fajność” mojej sytuacji. 🙂

Paweł
2 miesięcy temu
Reply to  Gotfryk

Z jednej strony jest chęć obniżenia rachunku, z drugiej jest pragnienie wygody i braku konieczności kombinowania. Jeśli u kogoś przeważa pierwsze to może nawet mieć taryfę dynamiczną i układać tygodniowy harmonogram włączania czajnika aby było najtaniej. Druga grupa woli się tym nie przejmować kosztem nieco wyższego rachunku.

Gotfryk
2 miesięcy temu
Reply to  Paweł

Żeby nie powtarzać – ta sama odpowiedź co powyżej (do Macieja) 🙂

JJF
2 miesięcy temu
Reply to  Gotfryk

Gotfryku tak na poważnie? Jakby G11 była najdroższa to biłaby po oczach na stronie każdego sprzedawcy a u niektórych ciężko ją znaleźć. Za to jesteśmy mamieni bzdurami o stałej cenie/ dodatkowych niepotrzebnych bonusach. Mam doświadczenia z DUON , FORTUM gdzie rzekomo stała cena obowiązywała tylko przez pierwszy okres (chyba półrocze) a potem był rabat od enigmatycznej, jednostronnie ustalanej ceny rynkowej. Rozstanie z naciągaczami było kosztowne. Co innego obowiązkowe przetargi organizowane przez zobowiązanych do tego publicznych zamawiających. Tam pojawia się konkurencja ale tu chyba piszemy o konsumentach.

Gotfryk
2 miesięcy temu
Reply to  JJF

Ale co byś chciał, żeby biło po oczach. To jest domyślna taryfa, która dostaniesz chyba że się „upomnisz” o inną. To jest mocniejsze niż jakieś bicie po oczach na stronach. I tak dla zdecydowanej większości osób G11 jest najdroższa. Może nikt mi tu nie wierzyć, ale ja edukuję z dobroci serca. Mnie taka zmiana (rezygnacja z G11) wyszła na plus. Dwóm innym osobom, których do tego zachęciłem także obniżyli rachunki (jeden znacząco, drugi ledwie symbolicznie ale w stronę zysku).

Gotfryk
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Ten kto ma ten nowoczesny licznik zdalnego odczytu ma też dane godzinowe z przeszłości (np. dostęp przez eLicznik (Tauron) lub analogiczne inni dostawcy). To jest potężna dawka danych – całe dnie, tygodnie, miesiące w rozbiciu godzinowym zużycia kWh. Oczywiście nie znam wszystkich portali elicznikowych ale zakładam, że mogą mieć podobną funkcjonalność. U mnie eLicznik (Tauron) pozwalał zrobić dwie rzeczy: – zrzucić dane godzinowe np. za ostatni rok (csv/xlsx), – sprawdzić dla tych danych historycznych jak wyglądałoby procentowo zużycie gdybym miał inną taryfę G12, G12W, G13 (od razu mam wynik – X% w taniej i Y% w drogiej, Z% w średniej),… Czytaj więcej »

JJF
2 miesięcy temu

Taki kamyczek do dyskusji o cenach energii mi się nasunął. Programy TV słusznego nurtu są wypełnione reklamami o bohaterach z PGE. Celu nie rozumiem. Chyba, że wreszcie konukrencja na rynku i walczymy o klienta? Ale po diabła generujemy takie koszty tudzież zasilamy media wpływami z reklam. Nie lepiej zainwestować w infrastrukturę?

Jacek
2 miesięcy temu

Rezerwowe źródła mocy są jak najbardziej potrzebne, bo bez nich mamy blackout, gdy słońce nie świeci i wiatr za słabo wieje..
Niepotrzebna jest natomiast opłata na dalsze stawianie wiatraków i paneli PV, gdyż mamy tego już tyle, że trzeba te źródła odłączać od systemu, aby nie powodowały podniesienia wartości napięcia w sieci i tym samym uszkodzenia podłączonych urządzeń.

Łukasz
2 miesięcy temu

Dzień dobry! Czy sądzi Pan, że ceny prądu (stawka za kw/h, nie opłaty stale) w kolejnych latach będą rosnąć, czy spadać? Ostatnio powiedział Pan w TOK FM coś o spadaniu tych cen, a zastanawiam się nad ofertą z gwarancją ceny (stawka wyższa niz obecnie w E.ON, ale ze znacznie niższą prowizją handlową)i zastanawiam się, czy to dobry ruch.

Łukasz
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Bardzo dziękuję za błyskawiczną odpowiedź. Umowa – wliczając opłatę handlową – NIŻSZA od obecnej umowy (niech Pan popatrzy na aktualną ofertę Respect Energy: nawet przy zużyciu rzędu 3 tys. kw/H w miesiącu wychodzi taniej niż w e.ON-ie). Chodzi tylko o wariant – bo mają umowę za tę samą stawkę bez mrożenia jej na trzy lata.

Łukasz
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Kruczek jest taki, że to nie „zawsze najniższa cena”, a „zawsze najniższa cena spośród AKTUALNIE aktywnych ofert”. Tj. mogą np zamknąć tę z gwarancją ceny i w aktualnych ofertach podnieść.

Klaudia
1 miesiąc temu

Witam. Mam pytanie. Kupiliśmy mieszkanie i narzeczony był w enerdze przepisac licznik i zawrzeć umowę. Zawarł na G11 z opłatą handlowa i za 159kw mamy do zapłaty 262zl. To wychodzi prawie 1.80zl za 1kw. Bardzo dużo. Umowa na 2 lata. Można coś z tym zrobić?

Dobromir
1 miesiąc temu

Zupełnie nie rozumiem, dlaczego E.ON w Warszawie ma taką uprzywilejowaną pozycję (co to za wyrok sądu?), no ale co zrobić. Na fali tego artykułu postanowiłem przyjrzeć się swoim opcjom (mieszkam w Warszawie). Niestety: 1) Tauron skutecznie chowa dokumenty taryfowe i skutecznie zniechęca do kontaktu bezpośredniego (brak maila, a formularz mnie wykończył – nie znalazłem właściwej opcji). 2) Enea ma niezły cennik taryfowy G11, ale… tylko dla ludzi ze swojego obszaru. Jeśli klient chce ich „z wyboru”, wtedy doliczają opłatę handlową. Ewentualne mikrooszczędności nie rekompensują mi czasu zmarnowanego na wprowadzanie 2 przelewów (sprzedaż i dystrybucja). 3) PGE Lumi – oszczędność wyłącznie… Czytaj więcej »

Cam
6 dni temu
Reply to  Dobromir

Dzięki za Twoją analizę. Nie zgłębiłem tak bardzo i zaskoczyła mnie opłata handlowa EON aż 16 z groszami PLN brutto za mc. Mam gospodarstwo domowe 2+1 i zużywam 100-120 kWh / mc. a więc mało bo oszczędnie gospodarujemy prądem. Opłata handlowa działa psychicznie jak kara za niskie zużycie bo będzie taka sama niezależnie od zużycia.

Last edited 6 dni temu by Cam
Maciej
4 dni temu

Panie Redaktorze, Może warto opisać specyfikę mieszkańców Warszawy bo dla nich umowa z opłatą „urzędową” w ogóle nie jest dostępna! Są w praktyce skazani jedynie na firmę Lubi (dostarcza prąd z PGE) oraz eon. Na pewno inni więksi dostawcy (Energa, Enea, Tauron) nie mają dla nich oferty z ceną urzędową. Pozostają tylko oferty komercyjne. Osobiście uważam to za skandal i totalną dyskryminację. Wszyscy podają swoje „niby niskie” stawki a jak wejdzie się głębiej w temat to wyboru nie ma praktycznie żadnego. Dwie firmy z komercyjnymi, drogimi umowami. Co na to URE, dlaczego mamy do czynienia z jawną dyskryminacją i nikt… Czytaj więcej »

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Kontrast

Rozmiar tekstu