Debiut SpaceX na giełdzie. Nie dopuszczono nas do oferty publicznej, ale teraz… Polscy brokerzy zapraszają do kupowania. Jakie koszty?

Debiut SpaceX na giełdzie. Nie dopuszczono nas do oferty publicznej, ale teraz… Polscy brokerzy zapraszają do kupowania. Jakie koszty?

Debiut SpaceX na giełdzie. Polscy brokerzy zapraszają inwestorów. Co prawda polscy inwestorzy indywidualni – w odróżnieniu od tych z Europy Zachodniej – nie zostali dopuszczeni do zapisywania się na akcje w ramach oferty publicznej SpaceX, ale nie jesteśmy tak całkiem na peryferiach. Przynajmniej wygląda na to, że będziemy mogli kupować akcje SpaceX od pierwszego dnia handlu „kosmiczną” spółką. Choć prawdopodobnie nie od pierwszych sekund po debiucie. I wcale nie wiadomo czy będzie to miało sens

Największa oferta publiczna akcji, o wartości 75 mld dolarów, dobiegła końca. W czwartek wieczorem amerykańska Komisja Papierów Wartościowych (SEC) potwierdziła, że kosmiczna spółka Elona Muska z sukcesem sprzedała 555,6 miliona akcji po 135 dolarów za sztukę, co oznacza wycenę SpaceX na 1,77 biliona dolarów (siódma najcenniejsza spółka świata). Elon Musk został tym samym pierwszym dolarowym bilionerem na świecie – podliczając wartość rynkową jego udziałów w SpaceX i Tesli.

Zobacz również:

Debiut SpaceX na giełdzie. Najbardziej nierentowna spółka w historii

SpaceX jest najbardziej znany jako producent i operator rakiet wielokrotnego użytku (Starship i Falcon), właściciel ogromnych centrów danych i twórca modelu sztucznej inteligencji Grok oraz superaplikacji X, ale jedyną dochodową częścią firmy jest zupełnie coś innego – dywizja odpowiedzialna za dostarczanie internetu satelitarnego Starlink. Według prospektu emisyjnego, SpaceX od powstania w 2002 r. osiągnął deficyt finansowy w wysokości 41,3 miliarda dolarów. Nigdy dotąd na giełdę nie wchodziła spółka, która „spaliła” tyle pieniędzy.

SpaceX poinformowała, że w zeszłym roku miała „drobne” 4,9 mld dolarów straty netto przy 18,7 mld dolarów przychodów. Ale tę stratę generują głównie inwestycje w AI, bo na poziomie wyników operacyjnych (czyli z podstawowej działalności) SpaceX jest dochodowy – miał w zeszłym roku 6,6 mld dolarów skorygowanego zysku EBITDA.

Zgodnie z oczekiwaniami chętnych na akcje SpaceX nie zabrakło, pomimo astronomicznej wyceny oraz dużej arogancji Elona Muska. Szef SpaceX nie dopuścił nawet do ustalenia widełek ceny emisyjnej (co dałoby dużym inwestorom instytucjonalnym choćby iluzoryczne możliwości „targowania się” o cenę), tylko po prostu wyznaczył ją na 135 dolarów za akcję. To więcej, niż 100-krotność rocznych przychodów SpaceX przypadających na akcję.

Pomimo wyceny akcji, która dyskontuje perfekcyjny scenariusz wzrostu biznesu SpaceX na co najmniej 10 lat wprzód, akcje sprzedały się na pniu. Według nieoficjalnych – na razie – informacji chętnych było na cztery razy więcej akcji, niż było w ofercie. A przecież Elon Musk sprzedawał tylko nędzne 4% akcji spółki, w której zachowuje ponad 40% udziałów. A to dopiero początek imprezy, bo amerykańska giełda specjalnie dla SpaceX zliberalizowała zasady włączania akcji debiutantów do indeksów. I tym samym zagwarantowała popyt na akcje SpaceX ze strony ETF-ów, które śledzą indeksy.

Elon Musk nie dopuścił nas do oferty publicznej. Ale po debiucie kupować już możemy

Debiut SpaceX na giełdzie da Polakom możliwość zakupów tych akcji. Jak doskonale pamiętacie, polscy inwestorzy nie zostali dopuszczeni do oferty publicznej i nie mogli kupować akcji po 135 dolarów za sztukę. Z tego punktu widzenia jesteśmy niestety wciąż zaściankiem, bo w krajach bogatego Zachodu inwestorzy indywidualni nie byli wyłączeni. SpaceX przygotował osobną ofertę dla europejskich inwestorów indywidualnych. Mniej więcej 10% nowej puli akcji, dla inwestorów detalicznych w siedmiu krajach. Ale Polski wśród nich nie było.

W zależności od zgody lokalnych nadzorców oferta mogła być dostępna dla inwestorów w Niemczech, Francji, Niderlandach, Danii, Norwegii, Hiszpanii i Szwecji. W Wielkiej Brytanii uruchomiono nawet platformę publicznej oferty, za pośrednictwem której ośmiu brokerów, obsługujących klientów detalicznych (AJ Bell, CMC Markets, eToro, Freetrade, Interactive Brokers) mogli składać zapisy. eToro ustaliło minimalną wartość zapisu na 750 dolarów. W Niemczech akcje SpaceX mogli zamawiać np. klienci Trade Republic, znanego brokera prowadzącego ekspansję również w Polsce.

Polacy mogli spróbować wziąć udział w ofercie SpaceX tylko pośrednio. Coinbase zaoferował kontrakty futures w wydaniu perpetual, czyli wiecznym (kontrakt nie ma daty wygaśnięcia). SpaceX jest pierwszym emitentem, dla którego skonstruowano taki produkt. Kontrakty są rozliczane w tokenach USDC (stablecoin, czyli token oparty na dolarze amerykańskim, który ma śledzić wiernie jego notowania). Z kolei Kraken, który sam bierze udział w ofercie, pozwolił klientom zapisywać się na xStocks, czyli stokenizowane cetryfikaty oparte na akcjach SpaceX. Jakie było zainteresowanie – nie wiadomo.

CZYTAJ WIĘCEJ O TYM:

sprzedaż akcji spacex

Ale dziś debiut SpaceX na giełdzie – Polacy będą mogli kupić „na legalu” te papiery. Włoski bank UniCredit, w którym można założyć konto w ciągu kwadransa, wyłącznie za pomocą smartfonu i aplikacji mObywatel, poinformował, że umożliwi inwestorom zakup akcji SpaceX „od razu po debiucie”. Handel tymi akcjami ma być możliwy w aplikacji UniCredit, trzeba wejść do sekcji „Samodzielne inwestowanie” i znaleźć kod spółki (SPCX). Prowizja od tych transakcji wyniosą zaledwie 0,03% (minimum 1 dolar). Jeśli ktoś ma na koncie polskie złote, to przewalutowanie na dolary będzie po kursie międzybankowym (a więc spread będzie minimalny).

Także inny duży broker, którego usługi są dostępne dla Polaków – czyli duński Saxo Bank – daje możliwość zakupu akcji SpaceX podczas pierwszego dnia notowań. „Klienci Saxo mogą już teraz składać zlecenia na rynku. Handel ciągły nie rozpocznie się natychmiast po otwarciu rynku, stabilizacja ceny zajmie trochę czasu. Klienci mogą składać zlecenia w tym okresie, a po pełnym uruchomieniu handlu ciągłego będą mogli również składać zlecenia rynkowe” – taką informację uzyskałem z centrali Saxo Banku w Danii.

Największe polskie biuro maklerskie, czyli XTB również deklaruje, że już od pierwszego dnia notowań polscy klienci będą mogli kupować i sprzedawać akcje SpaceX. Co prawda nie „podpada” to pod bezprowizyjny handel do 100 000 zł, bo ta oferta dotyczy tylko ETF-ów. Zakup akcji SpaceX obłożony będzie prowizją 0,2% (minimum 10 euro) i kosztem przewalutowania 0,5%. „Akcje SpaceX będą dostępne w aplikacji XTB już od pierwszego dnia notowań na giełdzie. W dniu debiutu inwestorzy będą mogli znaleźć spółkę, wyszukując jej nazwę lub ticker SPCX.

CZYTAJ WIĘCEJ O TYM:

spacex idzie na giełdę

Debiut SpaceX na giełdzie. Kupić teraz czy poczekać… rok?

To, że dużo akcji kupili inwestorzy detaliczni i niska płynność (mało akcji w obrocie) zapewne zaowocuje dużą zmiennością notowań SpaceX w pierwszych dniach. Z jednej strony jest to szansa na zarabianie pieniędzy, ale z drugiej strony – może być pułapką dla najmniej doświadczonych inwestorów, którzy nie handlują na co dzień akcjami. Poza tym spora część analityków uważa, że na razie od akcji SpaceX trzeba się trzymać z daleka, bo za kilka miesięcy będą znacznie tańsze.

Nie można bowiem pomijać statystyk z przeszłości. Wynika z nich, że średnia stopa zwrotu z akcji po roku od debiutu w przypadku największych ofert publicznych przeprowadzonych w USA od 1999 r. była ujemna – wynosiła aż minus 27,1%. Ani jedna z największych emisji przeprowadzonych przez debiutem giełdowym po roku nie przyniosła inwestorom zysków. Niewykluczone więc, że dopiero za kilka miesięcy, może za rok będzie dobry moment, by zainwestować w akcje SpaceX.

W przeciwieństwie do poprzednich ofert publicznych, aż 30% akcji SpaceX było przeznaczone dla inwestorów detalicznych. To około trzy razy więcej niż wynosi standard branżowy. To przemyślana strategia, obliczona na wyniesienie ceny akcji spółki na poziomy możliwie jak najbardziej nieracjonalne. Ta strategia świetnie działa w przypadku Tesli, która jest wyceniana znacznie wyżej, niż wynikałoby to z wycen większości analityków. Swoimi pieniędzmi na spółkę głosują fani Tesli, dla których cena nie ma znaczenia, bo wierzą w wizję Elona Muska.

Największym – zdaniem wielu – ryzykiem dla SpaceX jest „monopol” władzy Elona Muska. Najbogatszy Ziemianin zachowa ponad 80% głosów w spółce po debiucie giełdowym, mimo że posiada tylko nieco ponad 40% kapitału zakładowego. To dlatego, że jego akcje klasy B dają 10 głosów każda. Jednocześnie Musk pełni funkcje CEO (dyrektor generalny), CTO (szef technologii) i przewodniczący zarządu. Może zostać odwołany z tych stanowisk tylko za własną zgodą. [CIĄG DALSZY TEKSTU POD ZAPROSZENIAMI]

———————

ZAPROSZENIE PARTNERA: INWESTUJ Z SAXO BANK

Część oszczędności inwestuj w duńskim Saxo Banku, instytucji finansowej działającej w bezpiecznej jurysdykcji (rating Danii to najwyższy z możliwych AAA), która zgromadziła ponad 100 mld dolarów aktywów klientów. Depozyty umieszczone w Saxo, jak w każdym unijnym banku, są chronione do 100 000 euro przez duński krajowy fundusz gwarancyjny. Saxo to również globalna platforma inwestycyjna, za pośrednictwem której możesz inwestować pieniądze na całym świecie przy niskich opłatach. Bank oferuje wsparcie techniczne i obsługę w języku polskim, raport podatkowy, lokalny numer IBAN dla wpłat w złotych. Sprawdź globalne rozwiązania dla Twoich pieniędzy.

————————-

ZAPROSZENIE PARTNERA: SPRAWDŹ OFERTĘ UNICREDIT 

UniCredit to najszersza oferta inwestycyjna w polskich bankach. Bezwarunkowo darmowe konto i karta płatnicza z bardzo dobrymi kursami wymiany walut przy płatnościach, konto oszczędnościowe bez warunków i limitów, z dobrym oprocentowaniem oraz nowoczesna platforma inwestycyjna, dzięki której można inwestować samodzielnie w 2800 instrumentów finansowych na 14 rynkach, w pięciu walutach i z niskimi prowizjami (4 zł lub 1 euro za transakcję bez względu na liczby i kwoty transakcji), 0,03% prowizji przy zakupie zagranicznych ETF-ów i akcji (na globalnych giełdach), 0,15% za transakcje akcjami spółek notowanych na polskiej giełdzie – przy minimalnych opłatach odpowiednio 4 zł oraz 1 euro, dolar, frank lub funt za transakcję. Wypróbuj tutaj debiut SpaceX na giełdzie.

————————-

ZAPROSZENIE PARTNERA: TRADE REPUBLIC, INWESTUJ Z CASHBACKIEM

W inwestowaniu wypróbuj niemiecki bank Trade Republic. Ma już ponad 10 mln klientów, działa w 17 krajach strefy euro. W Polsce oferuje uczciwe konto oszczędnościowe (bez żadnych promocji, ograniczeń, czy warunków), darmową kartę płatniczą z 1% cashbacku oraz możliwość inwestowania w akcje, ETF-y i inne aktywa na całym świecie. A to wszystko jest „opakowane” w niemiecką gwarancję dla depozytów do 100 000 euro. Mają tu też bardzo ciekawe plany systematycznego inwestowania z… cashbackiem. Polecam się przyjrzeć.

————————-

„Ta spółka nie nadaje się do inwestowania”

Akcje dziś będą kupować spekulacyjnie nastawieni inwestorzy (gotowi, by za kilka dni sprzedać papiery drożej), fundusze inwestycyjne, które chcą lub muszą się „doważyć” tymi akcjami oraz fani SpaceX, którzy liczą na dominację Starlink na rynku internetu satelitarnego, wystrzelenie przez SpaceX centrów danych w kosmos oraz na to, że modele xAI dorównają modelom Anthropic i OpenAI.

Sceptyczni analitycy twierdzą, że wycena akcji SpaceX z oferty publicznej lub wyższa będzie uzasadniona tylko wtedy, gdy firma osiągnie te „kamienie milowe”, co jest mało prawdopodobne. Duński fundusz emerytalny AkademikerPension, który zarządza kwotą ok. 25 mld dolarów oszczędności pracowników naukowych, już zapowiedział, że nie weźmie udziału ani w ofercie, ani nie będzie kupował akcji SpaceX na giełdzie. „Ta spółka praktycznie nie nadaje się do inwestowania” – powiedział szef funduszu.

SpaceX w prospekcie emisyjnym złożonym w amerykańskiej Komisji Papierów Wartościowych przyznał, że nie spodziewa się osiągnięcia zyskowności w najbliższym czasie. Zatem inwestorzy nie mogą liczyć na dywidendy, a jedynie na „modę na SpaceX”. No, ale złoto też nie wypłaca dywidendy, a ma wysoką wartość. I co o tym myślicie? Będziecie dzisiaj kupowali, albo w najbliższych dniach, czy też mówicie „pas” i zgadzacie się, że SpaceX na razie się do niczego nie nadaje, a w każdym razie nie do inwestowania?

————————-

CZYTAJ TEŻ:

czwarte wcielenie nokii

jaka przyszłość amazona

czy kosmos da zarobić

——————————

ZAPISZ SIĘ NA NASZE NEWSLETTERY:

>>> W każdy weekend sam Samcik podsumowuje tydzień wokół Twojego portfela. Co wydarzenia ostatnich dni oznaczają dla Twoich pieniędzy? Jakie powinieneś wyciągnąć wnioski dla oszczędności? Kliknij i się zapisz.

>>> Newsletter „Subiektywnie o Świ(e)cie i Technologiach” będziesz dostawać na swoją skrzynkę e-mail w każdy czwartek bladym świtem. Będzie to podsumowanie najważniejszych rzeczy, o których musisz wiedzieć ze świata wielkich finansów, banków centralnych, najpotężniejszych korporacji oraz nowych technologii. Kliknij i się zapisz.

zdjęcie tytułowe: Adam Jeffery, CNBC

Subscribe
Powiadom o
2 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Pepe
52 minut temu

Spółka jest na ten moment skrajnie przewartościowana w oparciu o prognozę-legendę w obszarze sprzedaży produktów AI. Spółka która ma 19mld USD przychodów została wyceniona na 1800mld USD to prawie 1/100. Kosmos nawet jak na kosmiczną spółkę ale jak już ktoś musi ją mieć w portfelu to w pierwszym roku zapewne będzie mocno bujać notowaniami i można będzie kupić dużo taniej. Teraz handel jedynie dla spekulantów z doświadczeniem.

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Kontrast

Rozmiar tekstu