28 października 2014

Klienci Citi nie będą już mogli zbierać punktów w Miles&More! W zamian – nowa karta „lotnicza”

Klienci Citi nie będą już mogli zbierać punktów w Miles&More! W zamian – nowa karta „lotnicza”

Kartowych klientów banku Citi Handlowy czekają duże zmiany. Zwłaszcza tych, którzy dużo podróżują po świecie i lubią przy okazji zbierać mile. Jakiś czas temu porównywałem ofertę banków i organizacji finansowych mających w ofercie takie karty – prym wiodą właśnie Citi, mBank oraz Diners Club, które wydają karty wspólnie z programem Miles and More. Jego operatorem jest – jak pewnie wiecie – nasz rodzimy przewodnik LOT, działający w sojuszu Lufthansy (są tam też m.in. Austrian, Swiss, SAS, Turkish Airlines, czy Air Berlin). Niedawno do bankowego trio „lotniczego” dołączył jeszcze Raiffeisen, oferujący możliwość zbierania mil razem z węgierską tanią linią WizzAir (każde 5 zł wydane kartą to 1 pkt lojalnościowy, zakupy na stronie Wizzair są warte dwa razy więcej). Lecz w interesie musi być ruch, więc – jak się dowiaduję – Citi postanowił zrezygnować z udziału w LOT-owsim sojuszu i wycofać z oferty kartę Citibank-LOT. Jest to niezła sensacja, bo przecież Citi i LOT współpracują niemal „od zawsze”. Zamiast karty LOT-owskiej Citi będzie wydawał nowy plastik Citibank PremierMiles, który ma oferować możliwość zbierania mil przy okazji zakupów u największych przewoźników na świecie i przy korzystaniu z noclegów w kilku znanych sieciach hotelowych.

citi_karta1W nowym citibankowym klubie są m.in. British Airways, Air France, KLM, Qatar Airlines, Delta Airlines, czy Etihad. Wśród sieci hotelowych w programie biorą udział operatorzy sieci Hilton, InterContinental, czy Holiday Inn. Karta będzie dostępna dla klientów klasy CitiGold (czyli takich, którzy wykazują dochody w wysokości mniej więcej trzech średnich krajowych) i ma uzupełniać ofertę nowego konta dla klasy średnio-wyższej, o którym też niedawno pisałem – Citi Priority. Dla każdego, kto „wykręci” nią 3000 zł obrotów, będzie darmowa (w przeciwnym razie trzeba będzie zapłacić bolesne 18 zł miesięcznie opłaty za jej posiadanie). I to jest najbardziej wymagający warunek, bo próg dochodowy jest dużo bardziej znośny – 1200 zł miesięcznego dochodu. Rzecz jasna nikt z tak niskimi dochodami o kartę i tak nie będzie aplikował, bo nie miałby szans osiągnąć wystarczających obrotów. W czym nowy plastik Citi miałby być lepszy od karty Citibank-LOT?

Zobacz również:

citi_partnerzy1Cóż, portfolio linii lotniczych, które biorą udział w programie, jest nie najgorsze, Ale brak LOT-u i Lufthansy mimo wszystko jest pewnym/dużym/ogromnym defektem z punktu widzenia polskiego klienta. Jeden z klientów, z którym rozmawiałem, mówi wręcz o samokastracji banku. Citi obiecuje, że punkty zebrane w programie nigdy nie będą się kasowały oraz że będzie można je wymieniać zarówno na tańsze lub darmowe bilety i noclegi, jak i na cash-back, czyli po prostu „płacić” nimi za bilety na samolot linii nie należącej do programu, po wymianie na gotówkę. Trzecią zaletą ma być większa „efektywność” programu z punktu widzenia klienta – czyli, że będzie można szybciej „zasłużyć” na nagrodę. Tak samo, jak w Miles and More na starcie użytkownik dostanie 2000 mil „w prezencie”. Czy rzeczywiście przeliczniki są lepsze, niż w karcie LOT-owskiej? Zobaczymy, jak przetestujemy ;-). Na stronie internetowej piszą, że np. jeśli płaci się kartą Citibank PremierMiles 4000 zł miesięcznie, to w ciągu dwóch lat można dostać za to nieco ponad 21000 mil. A mile wymienia się na punkty partnerów według przelicznika 2,5 mili = 1 punkt. Zaś 10.000-12.000 punktów da się wymienić na „promocyjny” lot po Europie lub do Waszyngtonu (nie wyjaśniają co to znaczy „promocyjny”, ale chyba chodzi o to, że płaci się tylko opłaty lotniskowe), nocleg w Hiltonie lub dwie podróże w podwyższonej klasie (biznes zamiast ekonomicznej). Oprócz tego do karty są dołączone usługi concierge i program rabatowy Citibanku.

Poniedziałkowa kumulacja w blogu. Jeśli nie wytrzymałeś tempa, które narzuciłem w blogu na początku tygodnia, wciąż masz okazję nadrobić zaległości. Nim zapiał kur w blogu pojawił się tekst o tym, że pewien Skarbiec się właśnie otwiera i że (może) będzie można na tym zarobić. Gdy Królowa brytyjska udała się na popołudniową herbatkę do blogu wpadł tekst o tym co mnie spotkało, gdy wpadłem na pocztę w celu odkrycia swego prawdziwego jestestwa. Gdy sens życia wielu wyznaczała już piżama, w blogu pojawił się tekst o tym czy frank rzeczywiście będzie po 4 zł, jak usłyszałem w głównych wydaniach wieczornych wiadomości w TV.

A co ze starymi, poczciwymi kartami Citibank-LOT? Punkty będzie można zbierać tylko do końca tego roku. Potem każda taka karta będzie nadal działała aż do końca okresu jej ważności, ale nie będzie można jej odnowić. Mile zebrane w Programie Miles and More będzie można wymienić na bonusy w takich terminach, o jakich mowi regulamin programu (czyli do momentu, kiedy przepadną). Karty LOT-owskie będą stopniowo wymieniane klientom na standardowe kredytówki Citibank. Kto będzie chciał mieć plastik Citibank PremierMiles, będzie musiał poprosić bank o wymianę karty. Czy rezygnacja z udziału w programie lojalnościowym LOT i stworzenie własnego wyjdzie Citibankowi na zdrowie i zwiększy satysfakcję klientów? Mam wątpliwości, ale to już ocenią klienci.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

social-facebook social-feed social-google social-twitter social-instagram social-youtube social-linkedin social-rss top-search top-menu