26 kwietnia 2024

Kupujecie coraz więcej obligacji skarbowych. Nic dziwnego. Znamy już ich majową ofertę. Znów do państwa popłyną miliardy? Jak zareagują banki?

Kupujecie coraz więcej obligacji skarbowych. Nic dziwnego. Znamy już ich majową ofertę. Znów do państwa popłyną miliardy? Jak zareagują banki?

Popyt na obligacje rośnie, a ich oprocentowanie mimo tego nie spada. Zapowiada się rekordowy rok pod względem łącznej wartości sprzedaży obligacji oszczędnościowych. Poznaliśmy już ich majową ofertę – w które obligacje najbardziej warto ulokować nadwyżki finansowe? Jak odpowiedzą na to dictum banki? Czy oferta obligacji jest już dla nich… zbyt dobra?

Inflacja skurczyła nam się w nieoczekiwanym tempie – wystarczył rok, by z poziomu 18,4% spadła do 2,8% – tutaj skomentował to Maciek Samcik. A w marcu wskaźnik inflacji pokazał jeszcze mniejsze wskazanie – równiutkie 2%. Mieliśmy też obniżki stóp procentowych (we wrześniu zeszłego roku o 0,75 p.p., w październiku o 0,25 p.p.), zaś banki obniżyły oprocentowanie depozytów. Ale obligacje wciąż pozostają dobrze oprocentowane i są wartą rozważenia alternatywą dla bankowych ofert.

Zobacz również:

Obligacje oszczędnościowe: co kombinuje Ministerstwo Finansów?

Polacy nadal chętnie wybierają obligacje oszczędnościowe jako sposób oszczędzania pieniędzy. W tym roku kupujemy ich mniej więcej za kwoty dwa razy wyższe niż rok wcześniej. Tylko w lutym nabyliśmy ich za ponad 5,2 mld zł. Nie tak dawno podobną kwotę przeznaczaliśmy na obligacje oszczędnościowe, ale… w ciągu całego roku (np. w 2016 r. kupiliśmy obligacje za 4,6 mld zł).

W całym pierwszym kwartale 2024 r. kupiliśmy obligacje skarbowe za łączną kwotę 15,5 mld zł. Nigdy wcześniej Ministerstwo Finansów nie sprzedało tylu obligacji w ciągu pierwszych trzech miesięcy roku. Nawet w rekordowym 2022 r. (do tej pory najlepszym w historii – roczna sprzedaż wyniosła 57,1 mld zł) pierwszy kwartał zamknął się niższą kwotą sprzedaży – 11,5 mld zł. Inna sprawa, że wysokie statystyki częściowo mogą wynikać z dużej skali zrywania wcześniej kupionych obligacji i kupowania za te same pieniądze nowych papierów.

Które obligacje cieszą się największym popytem? Najchętniej wybieramy trzyletnie obligacje oszczędnościowe o stałym oprocentowaniu (TOS) oraz czteroletnie obligacje indeksowane inflacją (COI). Te dwie kategorie obligacji od kilku miesięcy odpowiadają łącznie za 60-70% wartości wszystkich kupowanych papierów.

 

Czy w maju warto będzie kupić obligacje? Poznaliśmy właśnie majową ofertę obligacji skarbowych dla inwestorów indywidualnych. Choć rząd pewnie mógłby spróbować co się stanie, gdy obniży oprocentowanie, to po raz kolejny się na to nie zdecydował. Jakie będą stawki od 1 maja?

>>> Zacznijmy od najmniej popularnych obligacji. trzymiesięczne obligacje o stałym oprocentowaniu (OTS) będą oprocentowane na 3% w skali roku. To oznacza, że na jednej obligacji kupowanej za 100 zł zarobimy na czysto jakieś… 62 grosze (bo odsetki będą naliczane tylko przez trzy miesiące). Nie jest to propozycja konkurencyjna w stosunku do banków, które z reguły płacą na depozytach więcej.

>>> W maju nie zmieni się też oprocentowanie obligacji opartych o stopę referencyjną NBP (rocznych ROR i dwuletnich DOR). Papiery te oferują 6,05% i 6,30% w pierwszym okresie odsetkowym. W kolejnych miesiącach oprocentowanie będzie się składało ze stopy referencyjnej NBP dla rocznych obligacji oraz stopy referencyjnej NBP plus 0,50% dla dwuletnich obligacji. Obecnie daje to 5,75% w skali roku na obligacjach rocznych i 6,25% w skali roku na dwuletnich. Raczej bez perspektyw na jakieś zmiany (przynajmniej w tym roku).

>>> Jeżeli chodzi o obligacje indeksowane inflacją, to czteroletnie COI nadal zapłacą 6,55%, a 10-letnie EDO 6,80% w pierwszym, trwającym rok, okresie odsetkowym. A w kolejnych latach oprocentowanie będzie się składało z inflacji i marży, która wyniesie 1,25% w przypadku czteroletnich obligacji COI oraz 1,50% w przypadku 10-letnich obligacji EDO.

 

>>> Podobna sytuacja dotyczy najkorzystniej oprocentowanych obligacji rodzinnych, których zakup jest limitowany do kwoty uzyskanej z tzw. programu 800+. sześcioletnie obligacje ROS będą miały oprocentowanie 6,75% w pierwszym okresie rozliczeniowym, a 12-letnie obligacje ROD – 7,05% (będą to jedyne obligacje z oprocentowaniem przewyższającym 7%). W kolejnych okresach odsetkowych oprocentowanie wynosi odpowiednio 1,75% + inflacja oraz 2,00% + inflacja.

>>> W tym roku najpopularniejsze obligacje oszczędnościowe to trzyletnie obligacje o stałym oprocentowaniu (TOS). W maju ich oprocentowanie będzie dalej wynosić 6,40% w skali roku. Dzięki stałemu oprocentowaniu możemy od razu wyliczyć zysk z inwestycji. Jedna obligacja (przypomnę – zakup za 100 zł), po trzech latach, zapewni nam jakieś 16,57 zł na rękę.

Czytaj też: Sławomir Mentzen sprzedaje akcje i wchodzi na giełdę. Czy warto stać się udziałowcem biznesu podatkowego znanego polityka? Okazja czy… coś dziwnego?

Warto pamiętać, że jeśli macie kupione w poprzednich latach (np. w 2022 r., 2023 r.) obligacje antyinflacyjne – ich oprocentowanie zmieni się z atrakcyjnego (uwzględniającego poprzednią, wysoką inflację) na dość kiepskie (uwzględniające obecną, anormalnie niską inflację). Dlatego może się opłacać zerwać tamte obligacje i kupić np. te z majowej oferty. Niezależnie od tego, jaka będzie w przyszłości inflacja, w pierwszym roku mają one stałe, gwarantowane oprocentowanie. O kilka punktów procentowych wyższe niż to, które wynika z obecnej inflacji i marży.

Obligacje oszczędnościowe ciągle biją na głowę lokaty

Ministerstwo Finansów zastosowało więc taktykę salami. Plasterek po plasterku, co któryś miesiąc, przycina oprocentowanie obligacji skarbowych. W listopadzie była obniżka 0,25 p.p., w grudniu bez zmian, w styczniu – obniżka o 0,1 p.p., w lutym – obniżka o 0,1 p.p., w marcu bez zmian, w kwietniu bez zmian, w maju bez zmian. Takie małe cięcia są niemal niezauważalne dla drobnych ciułaczy, ale gdy je zsumujemy, to ubywa pokaźna część zysku.

Przykładowo trzylatki TOS w październiku płaciły 6,85%, co dawało mniej więcej 1781,2 zł odsetek od każdych zainwestowanych 10 000 zł. W maju obligacje TOS płacą już tylko 6,40%, co przełoży się na jakieś 1657 zł odsetek. Ponad 100 zł w plecy.

 

Przypomnijmy, że w marcu Polacy kupili trzyletnie obligacje TOS za łączną kwotę 2,274 mld zł. Zmiana oprocentowania (w porównaniu do października) przekłada się na mniej wypłaconych odsetek aż o 28,3 mln zł (zakładam, że nie będzie przedwczesnego wykupu). Trzy takie miesiące i rząd nazbiera na wybory kopertowe jakąś obietnicę.

Oprocentowanie majowych obligacji wygląda bardzo dobrze na tle odsetek, które oferują nam banki na długoterminowych depozytach. Maciek Bednarek wyliczył, że w kwietniu średnie oprocentowanie 12-miesięcznej lokaty wyniosło marne… 3,72%. A to i tak więcej niż w lutym czy w marcu!

 

W bankach ciągle znajdziemy oferty z oprocentowaniem przewyższającym 7%, ale często są one obwarowane dodatkowymi warunkami. Pojawiają się kwoty maksymalne, zawężony czas trwania, ograniczenia do nowych środków, wymóg zgody marketingowej… – po szczegóły zapraszam do tekstu Maćka. Obligacje skarbowe nie wiążą się z takimi ograniczeniami.

Mogłoby się więc wydawać, że Ministerstwo Finansów nie musi jakoś agresywnie licytować o nasze oszczędności. W końcu posiada w ofercie bardzo dobry produkt, na który jest rekordowy popyt. Ponadto warunki rynkowe uzasadniałyby podwyżkę ceny (obniżenie oprocentowania obligacji). A jednak minister Andrzej Domański utrzymuje oprocentowanie na poziomie dużo wyższym, niż średnio płacą za depozyty konkurenci – czyli banki.

Czytaj też: Banki płacą na lokatach średnio już tylko 3,5%. Z nowej lokaty w tym banku można wycisnąć nawet 7,9%. Z odsetek i… premii

A obligacje oszczędnościowe mają dodatkowo dwie cechy, które ułatwiają inwestowanie, a których możemy ze świecą szukać w bankach. Po pierwsze, oprocentowanie obligacji z oferty na kolejny miesiąc poznajemy z wyprzedzeniem. Banki nie dają nam takich prezentów. Najczęściej o zmianie oprocentowania lokat dowiadujemy się „po fakcie”.

Po drugie, obligacje oszczędnościowe można w każdej chwili zwrócić i wcześniej zakończyć inwestycję. Wartość narosłych odsetek zostanie pomniejszona o opłatę, ale to i tak lepsza sytuacja niż w przypadku lokat bankowych, których zerwanie najczęściej wiąże się z utratą wszystkich odsetek. Obecnie taka opłata wynosi 0,50 zł (obligacje roczne ROR), 0,70 zł (obligacje dwuletnie DOR, trzyletnie TOS, czteroletnie COI i sześcioletnie ROS) lub nawet 2 zł (obligacje dziesięcioletnie EDO i dwunastoletnie ROD) od każdej obligacji. W przypadku obligacje trzymiesięcznych stracimy wszystkie odsetki.

Czytaj też: W Toyota Banku ciekawa zmiana. Spodoba się tym, którzy mają do ulokowania większe kwoty i… może być konkurencją dla obligacji skarbowych

Niepewna przyszłość. Czy majowe obligacje zapewnią ochronę przed inflacją?

Czy 6-7% odsetek, które zapewnia majowa oferta obligacji oszczędnościowych, da za rok ochronę realnej wartości oszczędności? Wcale nie jest to takie pewne. Wielu ekspertów twierdzi, że spadek dynamiki inflacji jest tylko chwilowy, a w drugiej połowie roku czeka nas jej odbicie o kilka punktów procentowych. Czyli: nie nacieszymy się zbyt długo wyższymi od inflacji odsetkami.

Argumenty za wzrostem inflacji są całkiem logiczne – efekt bazy (wzrost cen będzie liczony od innego momentu), koniec zerowego VAT-u na żywność, podwyżka cen prądu. Poznaliśmy też już dane o sprzedaży detalicznej w marcu. Była ona o 6,1% wyższa niż przed rokiem (w cenach stałych), co oznacza, że Polacy nie przestają kupować. Z drugiej strony – są pieniądze z KPO, które mogą rozruszać inwestycje i kredyty (tutaj Maciek Danielewicz pisał o największym przelewie w historii Polski).

Nawet z obecnym oprocentowaniem obligacji – nie wiemy do końca, ile zarobimy. Na ten moment dochód z obligacji (ale i np. depozytów bankowych) obcinany jest o tzw. podatek Belki, który „zżera” nam 19% zysku (uwzględniłem to w powyższych wyliczeniach). Trwają jednak prace nad zmianami w tym podatku (tutaj komentarz Macka Samcika). Na razie nie wiemy nawet, jak w tych zmianach zostaną potraktowane obligacje oszczędnościowe (tutaj pisałem o tym, że zmiany w podatku Belki mogą zabić popyt na dziesięcioletnie obligacje).

Na razie wiemy jedno – oprocentowanie obligacji coraz bardziej rozjeżdża się z oprocentowaniem depozytów w bankach, a popyt na obligacje oszczędnościowe rośnie. Prawdopodobnie rząd zakłada, że oczekiwania inflacyjne Polaków są na tyle wysokie (zresztą to wynika z badań opinii publicznej), że nie kupiliby obligacji, gdyby były dziś dużo niżej oprocentowane. Im więcej pieniędzy płynie do obligacji, tym bardziej zagrożone są banki, które zaczęły już poprawiać oprocentowanie swoich depozytów

Czytaj też: Dyrektywa budynkowa: bomba podłożona pod rynek nieruchomości i horrendalne koszty dla właścicieli domów czy potrzebne inwestycje?

Czytaj też: Ile zysków z funduszy obligacji w 2024 r.? Czy znów dadzą zarobić więcej niż bankowe depozyty?

————

GDZIE DOSTANIESZ NAJLEPSZY PROCENT? 

Obawiasz się zmian w podatku Belki? Zastanawiasz się, co zrobić z pieniędzmi? Sprawdź „Okazjomat Samcikowy” – to aktualizowane na bieżąco rankingi lokat, kont oszczędnościowych, a także kont osobistych, rachunków firmowych i kart kredytowych. Wszystkie tabele znajdziesz w zakładce „Rankingi” na stronie głównej www.subiektywnieofinansach.pl.

————

ZAPRASZAM NA WEBINARIUM!

Zapraszam na spotkanie online, na którym – wspólnie Andrzejem Nowakiem z UNIQA TFI spróbujemy odpowiedzieć na pytanie „co z tą hossą”? Wspólnie z Wami naradzimy się jak inwestować pieniądze w perspektywie najbliższych miesięcy, a jak – w horyzoncie emerytalnym. Będziemy również odpowiadać na Wasze pytania. Na żywo i bez cenzury!

Podczas spotkania, które odbędzie się 9.V.2024 r. o godz. 19.00, postaramy się odpowiedzieć na następujące pytania:
>>> Jak się zmienił rynek akcji w ostatnich miesiącach i co to zmienia w inwestorskich głowach?
>>> Czy akcje są dziś drogie czy tanie? Jesteśmy na początku czy na końcu hossy? Czy trzeba obawiać się krachu?
>>> Czy polskie akcje wciąż są okazją inwestycyjną? A może powoli tracą blask?
>>> Czy inflacja wróci i czy – jeśli odbije się i zwiększy rentowność obligacji – może pogorszyć scenariusze dla rynku akcji?
>>> Najnowsze trendy w inwestowaniu. W co warto dziś lokować pieniądze?

Warto zarejestrować się wcześniej, bo po pierwsze liczba miejsc jest ograniczona, po drugie – tylko uczestnicy biorący udział w spotkaniu na żywo będą mogli zadawać nam pytania, a po trzecie tylko zarejestrowani uczestnicy mają gwarancję (lub pierwszeństwo) dostępu do nagrania ze spotkania (w tym do prezentacji). Żeby się zarejestrować, kliknij poniższy link.

————

MACIEJ SAMCIK POLECA:

>>> Część oszczędności lokuj za granicą za pomocą platformy RAISIN, która łączy polskich oszczędzających z instytucjami finansowymi z innych krajów. Platforma pozwala klientom na deponowanie pieniędzy bez konieczności ponownego potwierdzania tożsamości czy też uzyskiwania dostępu do każdego z zagranicznych banków. HoistSpar – instytucja, która jako pierwsza dołączyła do polskiej platformy Raisin – oferuje bezpieczne konta depozytowe w Szwecji, Niemczech, Polsce i Wielkiej Brytanii. Załóż bezpłatne konto w Raisin tutaj, a potem złóż zlecenie utworzenia lokaty, przelej pieniądze i przetestuj nową platformę do europejskiego oszczędzania dostępną w Polsce.

>>> Sprawdź specjalną ofertę SAXO BANK dla czytelników „Subiektywnie o Finansach”. Jak zarządzać pieniędzmi w niestabilnych czasach? Jest kilka zasad: po pierwsze płynność (duża część pieniędzy pod ręką), a po drugie dywersyfikacja – także geograficzna. Więcej o niej tutaj. Duński Saxo Bank ma specjalną ofertę – wyłącznie dla czytelników „Subiektywnie o Finansach”. Jej szczegóły znajdziesz tutaj. Każdy, kto otworzy rachunek w Saxo do końca maja br. i wpłaci pieniądze w dowolnej wysokości w ciągu 30 dni od założenia rachunku, otrzyma możliwość inwestowania w akcje, ETF-y, obligacje, kontrakty futures i opcje, bez prowizji przez trzy miesiące (do 250 EUR wartości prowizji). Jeśli ktoś nie jest gotowy na inwestowanie, to Saxo oferuje dobre oprocentowanie pieniędzy leżących na rachunku.

>>> Portfel globalnych inwestycji – złożony z akcji, walut i surowców – buduj razem z XTB, by mieć wszystko w jednym miejscu. Podobnie jak wielu innych inwestorów – używam i polecam aplikację do inwestowania XTB, gdzie nie płacisz prowizji za inwestowanie w ETF-y z całego świata (aż do wartości 100 000 euro obrotu miesięcznie), a masz możliwość budowania portfela z różnych aktywów. Gdybyś chciał korzystać z kontraktów CFD, czyli zawierających dźwignię finansową, to pamiętaj, że ryzykujesz całością kapitału i że większość inwestorów indywidualnych osiąga na takich inwestycjach straty. Przemyśl to dobrze.

XTB wprowadził na rynek nowy sposób inwestowania – Plany Inwestycyjne. Pozwalają bezpiecznie i bezpłatnie inwestować w portfele ETF-ów od największych światowych dostawców. Więcej na ich temat przeczytasz tutaj.

Plany Inwestycyjne XTB

>>> Kredyt na mieszkanie o stałym oprocentowaniu przez 10 lat sprawdź w BNP PARIBAS. To bank oferujący pieniądze na nieruchomości w sposób wygodny, bezpieczny i odpowiedzialny. „Subiektywnie o Finansach” wspólnie z nim edukuje Was jak pożyczać pieniądze na mieszkanie tak, by były inwestycją. Szczegóły bezpiecznego kredytu o stałym oprocentowaniu nawet przez 10 lat w BNP PARIBAS BANK POLSKA sprawdź tutaj.

>>> Kredyt hipoteczny z niskim wkładem własnym na 35 lat – to jedna z ofert ALIOR BANKU, z którym „Subiektywnie o Finansach” wspólnie prowadzi Was przez meandry przedsiębiorczości, odpowiedzialnego pożyczania pieniędzy oraz cyfrowych usług finansowych. Szczegóły tej propozycji pod hasłem „Megahipoteka” sprawdź tutaj

———————–

CHCESZ ZAPLANOWAĆ ZAMOŻNOŚĆ? PRZECZYTAJ KONIECZNIE! Myślisz, że nie masz szans na żywot rentiera? Że masz za mało oszczędności? Że za mało zarabiasz? Że nie umiał(a)byś dobrze ulokować pieniędzy, gdybyś je miał(a)? W tym e-booku pokazuję, że przy odrobinie konsekwencji, pomyślunku i, posiadając dobry plan, niemal każdy może zostać rentierem. Jak bezboleśnie oszczędzać, prosto inwestować i jak już teraz zaplanować swoje rentierstwo – o tym jest ten e-book. Praktyczne rady i wskazówki. Zapraszam do przeczytania – to prosty plan dla Twojej niezależności finansowej.

———————–

Zdjęcie główne: Freepik

Subscribe
Powiadom o
43 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Adam
29 dni temu

Dla czterolatek jeśli w marcu 25 inflacja będzie 5.15% (a projekcja NBP tego nie zakłada) to zrówna się z oprocentowaniem trzylatek. Przy inflacji powyżej zyskamy (przez najbliższy rok!) na czterolatkach i na odwrót przy niższej zyskamy na trzylatkach. Ale już 2 kolejne lata inflacja (bez nagłych wydarzeń) powinna być sporo niższa od 5.15% (projekcja NBP). W czwartym roku zaś kupując, po zapadnięciu 3 latek, nowe obligacje np. 4 letnie w pierwszym roku dostaniemy mniej % niż to by wynikało z czwartego roku kupionych teraz obligacji – czyli inflacja + marża 1.25%. Podsumowując 3 latki są na dziś chyba nadal najlepszym… Czytaj więcej »

Aleks
29 dni temu
Reply to  Adam

Obecna emisja (kwietniowa) i przyszla (majowa) maja marze 1,5% (a nie 1,25%). Ja wlasnie zerwalem obligacje EDO odnowione na 3,25% (marza 1,25%) z zakupem nowej oprocentowanej na 6,8% z przyszla marza 1,5%. Na 100 zł trace 2 zł za przedterminowy wykup, ale to tak jakbym mial % na 4,8% (6,8%-2%), wiec i tak wiecej niz 3,25%.

Artur
29 dni temu
Reply to  Aleks

I dobrze Pan zrobił. Je też zerwałem kwiecień a po 5 latach muszę przyznać, że EDO przy obecnych zawirowaniach słabo się sprawdzają nie obroniły mi inflacji COI jest dużo lepszym wyborem bez spiny można zerwać tylko 0,70 złotego.

Artur
29 dni temu

Suma 43,8% zysku minus 2 PLN opłata za zerwanie minus 19% Belka = 33,858 % netto zysku. Lepiej niż lokata ale inflacja = 41,68% skumulowana. To Panu powinno być łyso, chyba nie? EDO się by sprawdziło przy małej inflacji do 4,5%.

Artur
29 dni temu

Proszę spojrzeć na moje wyliczenia, wszystko psuje Belka. A poza tym jak ktoś kupił mieszkanie 5 lat temu za 3900 zł/m2 u mnie w mieście a dziś za takie same 8500 – 9000 zł/m2 to wygrał nawet w kredycie, Tu inflacja przekroczyła 100% z okładem.

Gaweł
29 dni temu
Reply to  Artur

Hmm, z podanego oprocentowania obligacji EDO wyszło mi 38,07% na czysto. Chyba powinniśmy mnożyć oprocentowanie, a nie dodawać je przy kapitalizacji odsetek.

Blesso
28 dni temu
Reply to  Artur

Obligacje EDO można opakować w IKE i nie płaci się podatku od zysków kapitałowych. To raz.
A dwa – przecież nie trzeba dokonywać wcześniejszego wykupu – ta operacja zaniża „zysk” z lokowania w tego typu instrument.
Dywersyfikacja- można mieć i EDO i COI oraz TOS.

Admin
28 dni temu
Reply to  Blesso

Nie wkurzajcie mnie, dywersyfikacja między różnymi rodzajami obligacji tego samego emitenta???

Blesso
28 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Dywersyfikacja detalicznych obligacji skarbu państwo o których piszemy. Można zabezpieczyć się przed wzrostem inflacji kupując COI/EDO i można zabezpieczyć się przy jej spadku TOS.

Agata
27 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Wydaje mi się, że sam Pan pisał żeby mieć różne obligacje skarbowe, np 70% EDO i 30% TOS.

Artur
28 dni temu
Reply to  Blesso

A po co mi IKE jak chcę skończyć karierę przed 55 rokiem życia?

Blesso
28 dni temu
Reply to  Artur

A gdzie umieścisz środki przeznaczone na życie po 60tce ? Na IKE!
Do 60tki inne formy oszczędzania na po 60tce IKE Obligacje .
Po 65 roku życia – IKZE .
Proste

Adam
27 dni temu
Reply to  Artur

Zazdroszczę trochę. Ja to pewnie do 70tki…

Artur
26 dni temu
Reply to  Adam

To trzeba się wziąć do roboty na kilka etatów. W wieku 40 lat byłem jeszcze goły i wesoły a teraz dobiegam 50 i pozdrawiam z majowego wypadu na Gran Canarię.

Adam
25 dni temu
Reply to  Artur

To faktycznie fajny rezultat. Gratuluję! Ja jednak chyba wolę pożyć teraz niż czekać do 60tki. Właśnie robię sobie miesiąc albo dwa wolnego. Pozdrawiam z wyprawy po Azji.

Artur
24 dni temu
Reply to  Adam

A ja Pana pozdrawiam z Gran Canarii. Też chce trochę pożyć, pieniądze to nie wszystko.

Stef
29 dni temu

Łał 20% oprocentowania obligacji to już 3ci świat?

Artur
29 dni temu
Reply to  Stef

I te prawie 20% nie obroniło się przed inflacją.

Ppp
29 dni temu
Reply to  Artur

Ostro się spieracie, a zapomnieliście o jednym: fakt, że obligacje niekoniecznie chronią przed inflacją, ale I TAK są najlepszym wyborem dla drobnego ciułacza w kategorii inwestycji bezpiecznych.
I to jest ważne, choć inne inwestycje mogą dać dużo lepsze wyniki, tylko z dużo większym ryzykiem.
Pozdrawiam.

Artur
29 dni temu
Reply to  Ppp

Gościu zysk brutto po 5 latach to 43,8% a inflacja 41,7%, do tego opłata karna, Belka. A chleb 5 lat temu 3,20 orkiszowy a dziś 7,50. Więc ta prawdziwa inflacja w chlebie się totalnie rozjechała z danymi z GUS.

Pietrucha
28 dni temu
Reply to  Artur

Zgadzam się, ale nie do końca. Na pewno EDO nie pokonały inflacji, ale dość mocno obnizyly stratę, we w miarę bezpieczny i płynny (wykup po kilku dniach ) sposób. Po drugie kapitał przy EDO ulega kapitalizacji, i pracuje powiększony przez każdy kolejny okres, więc takie proste liczenie procentów zawiera pewien błąd „bazy”. Po trzecie , gdy ktoś trzyma EDO do końca, „belkę ” liczymy raz od skumulowanych odsetek, które wcześniej pracowały procentem składanym, ale od prawie każdych zysków płacimy ten haracz, no chyba, że w jakiś IKE-ach. Dlatego warto sobie dokładnie wyliczyć, czy warto teraz zamieniać EDO na nowe, bo… Czytaj więcej »

Artur
26 dni temu
Reply to  Pietrucha

Uważam, że i tak obligacje SP przyniosły najmniejszą stratę w ostatnich 5 latach. Jak dla mnie to wynik około 6% na minus. Mają 2 poważne zalety: brak prowizji i opłat za zarządzanie oraz możliwość rezygnacji w każdym momencie z zachowaniem odsetek no i możemy rozblokować nawet 1 obligację.

Ryś58
27 dni temu
Reply to  Artur

Popieram Ppp. Artur jak ci lokowanie kapitału w miarę bezpieczne instrumenty finansowe ( co dla mnie jest bezwzględnym priorytetem) jakim są obligacje skarbowe to zawalcz na giełdzie to większy zysk ale i większe ryzyko. Zawsze jest coś za coś. Życzę powodzenia. Ryś58

Artur
26 dni temu
Reply to  Ryś58

Panie Ryś58 z giełdą miałem dużo do czynienia wcześniej ale ryzyko nie warte zachodu. Pozdrawiam.

Ryś58
26 dni temu
Reply to  Artur

Też tak uważam. Jak już to ETF na index np S&P 500 lub coś w ten deseń. Pozdrawiam. Ryś58

Jacuś
29 dni temu
Reply to  Artur

Bez sensu te gadanie. Kupa osób za późno kupiła obligacje, bo poczytala ze i tak nie ochronią przed inflacją lub że tracą. Takie mądrzenie sie jak bys udowadniał ze piekarz stracił bo sprzedał ci chleb po tej samej cenie co wczoraj.

Ppp
29 dni temu

Dziwię się Waszemu zdziwieniu – pamiętam, że MS w aktualnym systemie wiąże ofertę obligacji ze stopami RPP. Skoro stopy ostatnio nie spadały, to i oferta obligacji pozostaje na jednym poziomie – i to jest słuszne.
Pozdrawiam.

Artur
29 dni temu
Reply to  Ppp

Nie wiem czy nie lepiej ją powiązać z WIBOR + marża jak w kredytach.

Jacek
29 dni temu

Była jeszcze taka akcja wymiany OS na nowe emisje z atrakcyjniejszym niż zwykłe 10gr dyskontem.

Artur
29 dni temu
Reply to  Jacek

Ale to było latem tamtego roku.

Adam
28 dni temu

30 kwietnia kończą się moje 4-latki, których miałem najwięcej w portfelu. Zastanawiam się jak to teraz rozegrać. Wypracowane odsetki wożę chyba w 10-latki z założeniem „co ma być, to będzie”, niech sobie leżą na „za 10-lat”, a resztę… cóż, chyba 3-latki i akcje. Trudno to rozegrać.

Admin
28 dni temu
Reply to  Adam

To nie jest zły pomysł

Artur
28 dni temu
Reply to  Adam

10 lar szmat czasu. A by Pan wytrzymał.

Adam
27 dni temu
Reply to  Artur

Niestety, zauważam, że czas biegnie coraz szybciej… To tak nieco żartobliwie rzecz ujmując, ale coś w tym jest. Oczywiście, 10 lat zamrażarki pieniężnej, to długi okres. Zakładając jeszcze, że nie będzie w Polsce wojny czy innych zawirowań… Szklana kula by się przydała. Pozdrawiam!

Adzik
28 dni temu
Reply to  Adam

to szczęśliwy moment na ich zakończenie. Nie trzeba płacić kary 0.7zł. Czy EDO są najlepsze? Tego nie da się przewidzieć. Sam zrywam obecne EDO i też mam dylemat które założyć… i oczywiście nowe EDO nadal biorę pod uwagę. Jednak 10 lat to kupa czasu. Jeśli Pana nie przeraża długa perspektywa to możę EDO w IKE?

Piotr
28 dni temu
Reply to  Adzik

Ludzi 20 czy 30 lat kredytu nie przeraża, skoro biorą – to czemu 10 lat inwestycji ma przerażać? Nie rozumiem. 10 lat w instrument typu kontrakt terminowy czy CDF, to może przerażać, ale nie w obligacje skarbowe 😀

Adzik
27 dni temu
Reply to  Piotr

Bo to pieniądz fiduracyjny który traci na wartości, więc czas nie jest naszym sprzymierzeńcem. Przy kredycie to zaleta. Słowa przeraża użyłem w odniesieniu do IKE nie znając wieku Adama. A korzyści z IKE osiągnie się najwcześniej w wieku 55lat. Pytanie otwarte, co z opłacalnością IKE gdy zmienią się opłaty za jego zarządzanie lub zmieni się podatek Belki?

Adam
27 dni temu
Reply to  Adzik

Dziękuję za odp. Cóż, mój przypadek jest o tyle specyficzny, że z ZUSu raczej nie dostanę ani złotówki… Wyjechałem z Polski w wieku 27 lat i do dziś przebywam za granicą, obecnie w Azji. Zawsze mnie gdzieś gnało. Tak więc mogę liczyć tylko na siebie i trochę za późno zdałem sobie z tego sprawę. Zacząłem lokować oszczędności dopiero w wieku 35 lat, tak więc o 5 czy 6 za późno, bo mniej więcej już 5 lat wcześniej mogłem coś sensownego odłożyć. Ale jest tak jest. Co do IKE – nie mogę na nim mieć obligacji, bo mam IKE akcyjne. Stwierdziłem,… Czytaj więcej »

Artur
26 dni temu
Reply to  Adzik

Dobrze Pan to nazwał 10 lat to kupa czasu. 4 lata i git choć to też niemało.

Anna
27 dni temu

Zastanawiałam się czy kupić obligacje antyinflacyjne czy nadpłacać kredyt stałoprocentowy tak, żeby go skończyć po 5latach stałego oprogramowania czyli na początku 2025. Dobrze zrobiłam czy źle?

Artur
26 dni temu
Reply to  Anna

Przy spłacie wcześniejszym kredytu nie ma podatku Belki i jakby nie było następna rata będzie mniejsza.

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Kontrast

Rozmiar tekstu