29 maja 2026

Paliwo lotnicze podrożało ponad dwukrotnie. Czy i kiedy podrożeją bilety lotnicze? Spojrzałem w dane publikowane przez linie lotnicze i…

Paliwo lotnicze podrożało ponad dwukrotnie. Czy i kiedy podrożeją bilety lotnicze? Spojrzałem w dane publikowane przez linie lotnicze i…

Paliwo lotnicze podrożało w ostatnich dwóch miesiącach ponad dwukrotnie. Czy i kiedy podrożeją bilety lotnicze? I czy te podwyżki mogą uderzyć już w nasze tegoroczne plany urlopowe? Spojrzałem w dane o cenach biletów, prognozy na przyszłość oraz… dane publikowane przez linie lotnicze. Co z nich wynika?

W ostatnim czasie czytam w portalach internetowych dużo przestróg o tym, że zbliżają się duże podwyżki cen biletów lotniczych. Paliwo lotnicze podrożało ponad dwukrotnie – z 60–70 dolarów za baryłkę do 150–160 dolarów za baryłkę – i jest trudniej dostępne. Nie można więc wykluczyć, że linie lotnicze rzeczywiście mogą chcieć zmniejszać liczbę połączeń i podwyższać ceny biletów.

Zobacz również:

Ale na razie, przynajmniej na relatywnie krótkich trasach europejskich, żadnej katastrofy nie widać. Mam przeczucie, że wojna w Zatoce Perskiej podwyższy ceny biletów lotniczych, ale dopiero w… przyszłym roku. Ale za to może to być mocne uderzenie.

Paliwo lotnicze stanowi zwykle ok. 25–30% ceny biletu lotniczego. Nic więc dziwnego, że od dwóch miesięcy powtarzają się w mediach ostrzeżenia, że tegoroczne wakacje dla osób wybierających się za granicę samolotem będą wyjątkowo drogie. Czy rzeczywiście jest się czym przejmować? Sprawdziłem ceny, popatrzyłem w raporty finansowe wielkich linii lotniczych i…

Jeśli planujecie w tym roku zagraniczne wakacje i zastanawiacie się, czy będzie Was stać na lot, chyba nie warto wpadać w panikę. Sprawdziłem średnie ceny na kilku popularnych trasach na najbliższe miesiące i nie zauważyłem nic wykraczającego poza standardowe reguły: ceny biletów kupowanych bez co najmniej kilkutygodniowego wyprzedzania są mniej więcej dwa razy droższe, a najlepiej kupować je przynajmniej trzy miesiące wcześniej, omijając duże wydarzenia w miejscach, do których się wybieracie.

Patrząc na historię cen z ostatnich dwóch miesięcy – udostępnia ją m.in. Google w ramach usługi Google Flights – nie widzę, by kryzys na rynku paliwa lotniczego spowodował duże ruchy w górę cen biletów na popularnych trasach europejskich. Zaś prognozy cen na kolejne miesiące też są raczej uspokajające. Oczywiście pamiętam o tym, że mówimy o cenach biletów w najtańszych taryfach (klasa ekonomiczna, bez bagażu). Linie lotnicze zwiększyły ostatnio różnice w cenach biletów w zależności od liczby bagaży. W górę idą też opłaty za rezerwację miejsca w samolocie i podobne.

Paliwo lotnicze - jak zmieniały się ceny?
Paliwo lotnicze – jak zmieniały się ceny?

Paliwo lotnicze w górę. A ceny biletów?

Niemniej jednak średnia cena biletu z Warszawy do Londynu w ostatnich dwóch miesiącach oscyluje w granicach 200–300 zł (tylko przez kilka dni w tym okresie była powyżej lub poniżej tych widełek). Kupując dziś bilet na lipiec, zapłacimy średnio tylko 100 zł (widać, że jest to bardzo konkurencyjna trasa). W pierwszej połowie sierpnia średnia rośnie do 350 zł, zaś w pod koniec wakacji nawet do 500 zł. Ale to chyba nie przez wojnę, bo od połowy września znów mówimy o cenie biletu rzędu 100–150 zł (z chwilowym wyskokiem w okolicach początku listopada).

Paryż? Tu też w ostatnich dwóch miesiącach ceny lotów z Warszawy mieściły się w tym samym paśmie, czyli 450–600 zł. W ostatnich dniach wyskoczyły w kierunku 900 zł, ale to prawdopodobnie z okazji turnieju tenisowego na kortach Rolland Garros. W sierpniu stabilizują się na poziomie 350–400 zł (im bliżej końca wakacji, tym drożej). We wrześniu podróżujemy do Paryża już w cenie 300–350 zł, zaś w październiku w okolicach 300 zł. Listopad to już ceny w okolicach 250 zł za bilet w jedną stronę. Wpływu wojny nie widać, przynajmniej na poziomie najtańszych taryf w klasie ekonomicznej.

Barcelona? Tutaj od początku wojny w Zatoce Perskiej zbyt wiele się nie zmieniło. Ceny biletów w jedną stronę oscylują w granicach 250–300 zł, w ostatnich dniach zbliżyły się do 350 zł. Przez całe lato oscylują w okolicach 200 zł, a dopiero we wrześniu robi się drożej i znów mówimy o cenach rzędu 300 zł za bilet w jedną stronę. Oczywiście na tej trasie wyjątkowo duże znaczenie ma dokonanie rezerwacji z co najmniej kilkutygodniowym wyprzedzeniem.

Paliwo lotnicze nie zabiło cen biletów
Paliwo lotnicze nie zabiło cen biletów (dane Google Flights)

Loty do Aten też nie podrożały znacząco, ostatnio lata się tam raczej coraz taniej niż coraz drożej. Dwa miesiące temu średnia cena biletu lotniczego w jedną stronę wynosiła mniej więcej 375–450 zł, ale ostatnio mieści się raczej w zakresie 250–400 zł. Przyszłość nie rysuje się w zbyt ponurych barwach, aż do września ceny najtańszych biletów nie przekraczają z reguły 200 zł w jedną stronę, dopiero w listopadzie robi się drożej i ceny zbliżają się średnio do 250 zł.

Jeśli spojrzymy na średnią cenę biletu na jednej z najpopularniejszych tras transatlantyckich, czyli Londyn–Nowy Jork, to rzeczywiście zobaczymy duży wzrost taryfy. Dwa miesiące temu średnia cena biletu to było 1200–1300 zł, a dziś już niemal 2000 zł. I wygląda na to, że do końca lata utrzyma się na tym wysokim poziomie. We wrześniu i październiku spadnie w okolice 1500 zł, a pod koniec roku jeszcze trochę, ale do cen z wiosny już nie wróci.

Jakie może być wytłumaczenie? Im dłuższa trasa, tym większy udział w cenie biletu ma koszt paliwa lotniczego. A więc linia lotnicza ma większą pokusę, by na tym zarobić. Poza tym na liniach transatlantyckich z reguły panuje mniejsza konkurencja, gdyż tutaj mniej krwi upuszczają tanie linie, a w ogóle przewoźników na tych trasach jest mniej, bo to „zabawa” dla największych linii lotniczych świata. Z tych dwóch przyczyn ceny biletów na najdłuższe trasy, w odróżnieniu od tych krótszych, już ruszyły w górę.

Ale prawdopodobnie nie ruszyły dlatego, że linie lotnicze już dziś płacą więcej za paliwo lotnicze, ale raczej „na wszelki wypadek”. Linie lotnicze kupują bowiem paliwo z wyprzedzeniem, kontraktując je na rynku terminowym. Czyli po z góry znanej cenie. To oznacza, że dwukrotny skok cen paliwa lotniczego w ostatnich dwóch miesiącach ma niewielki wpływ na rentowność linii lotniczych. Nawet 75–80% paliwa mają już bowiem zarezerwowanego wcześniej po z góry znanych cenach.

Spojrzałem w dane Lufthansy. Po ile kupuje paliwo lotnicze?

Spojrzałem w sprawozdanie finansowe Lufthansy za zeszły rok. To jedna z największych linii lotniczych w Europie, jest właścicielem linii Eurowings, Swiss czy Austrian Airlines. W zeszłym roku wykonała milion lotów i przewiozła 135 mln pasażerów, wypełniając swoje samoloty średnio w 83%. Ponieważ zysk netto wyniósł w tym czasie 1,3 mld euro, to łatwo wyliczyć, że na jednym bilecie na czysto Lufthansa zarabia mniej więcej 10 euro.

Na paliwo lotnicze Lufthansa wydała w zeszłym roku 7,3 mld euro (o pół miliarda euro mniej niż w poprzednim roku). To z grubsza tyle, ile na wynagrodzenia (7,7 mld euro, o 400 mln euro więcej niż w 2024 r.). W sprawozdaniu finansowym Lufthansa nie podaje, ile zużyły paliwa jej samoloty w skali roku, ale pisze, że zakup paliwa stanowił 17,8% wszystkich kosztów operacyjnych firmy (poza nimi główny składnik kosztów to płace, opłaty lotniskowe i raty leasingowe za samoloty).

Prawdopodobnie samoloty Lufthansy zużyły 90–100 mln baryłek paliwa lotniczego (przy założeniu średniej ceny ok. 55–60 dolarów za baryłkę). Gdyby Lufthansa miała kupować to paliwo na wolnym rynku, to dziś wydałaby już nie 7,3 mld euro, ale pewnie z 14–15 mld euro. Czyli niemal połowę przychodów, które osiąga z latania (30 mld euro w skali roku). To by była prosta droga do bankructwa albo do gigantycznych podwyżek ceny biletów.

Ale Lufthansa podaje w sprawozdaniu finansowym, że 76% planowanego zużycia paliwa na ten rok miała już zabezpieczone na koniec 2025 r., czyli na długo przed wybuchem wojny w Zatoce Perskiej. Co ciekawe, z wyprzedzeniem „zarezerwowała” też 29% zapotrzebowania na paliwo w 2027 r. W rubryce dotyczącej zarządzania ryzykiem operacyjnym Lufthansa podaje, że na koniec 2025 r. miała zabezpieczone kontraktami terminowymi 7,4 mln ton paliwa lotniczego na 2026 r. i prawie 3 mln ton na 2027 r.

Paliwo lotnicze: ile Lufthansa zarezerwowała awansem?
Paliwo lotnicze: ile Lufthansa zarezerwowała awansem?

Przeliczając to na baryłki (jedna tona to jakieś osiem baryłek), mówimy o jakichś 60 mln ton paliwa kupionego awansem na ten rok (planowane zużycie to 90–95 mln baryłek). Lufthansa podaje nawet średnią cenę, po której to paliwo kupiła – to 83,5 dolara za baryłkę. Na przyszły rok Lufthansa zarezerwowała sobie paliwo (24 mln baryłek) po średniej cenie 79,4 dolarów.

Prawdopodobnie mówimy o kontraktach, które mają charakter finansowy, a więc gdyby paliwo było dziś tańsze, Lufthansa nie musiałaby ich realizować, po prostu by wygasły, a ceny tych kontraktów linia wpisałaby w straty. Ale przy obecnych cenach paliwa rzędu 160 dolarów za baryłkę linia na pewno skorzysta z możliwości zakupu.

—————————

CZYTAJ O WOJNIE W ZATOCE:

wojna w zatoce wakacje podrożeją

dubaj przecenia - luksus w promocji

Trzy czynniki, które zadecydują o podwyżkach cen biletów lotniczych

Prawdopodobnie podobną politykę kontraktowania paliwa prowadzą inne linie lotnicze. To oznacza, że dzisiaj nie muszą kupować paliwa po tych szalonych cenach albo mogą kupować go niewiele, licząc na spadek cen w przyszłości. Natomiast ryzyko dla cen biletów wynika z trzech czynników.

Po pierwsze, linie lotnicze muszą kontraktować już zakupy paliwa na kolejne lata. Z konieczności robią to po wysokich cenach (co oznacza, że kupują kontrakty terminowe, z których mają nadzieję nie skorzystać, ale te kontrakty też kosztują). Zapewne linie lotnicze prowadzą kontraktację ostrożniej niż w poprzednich latach, bo to żaden interes kontraktować paliwo na przyszłość przy obecnych cenach (no chyba że miałoby być jeszcze drożej…). Jeśli jednak wczesne kontraktowanie obejmie mniejszą część paliwa, to ceny biletów lotniczych w przyszłości będą dużo mniej przewidywalne.

Po drugie: jeśli „wczesna kontraktacja” obejmuje 70–75% potrzebnego paliwa, to jest ryzyko, że pozostała część będzie musiała być kupiona z niewielkim wyprzedzeniem, a więc po wysokich cenach. To dlatego linie lotnicze – zwłaszcza te niskokosztowe – rezygnują z niektórych połączeń. Kupienie drogiego paliwa i podniesienie cen biletów z dnia na dzień o 30–50% to duże ryzyko, bo nie wiadomo, czy na takich warunkach uda się wypełnić samolot. Lepiej go w ogóle nie wypuścić, niż płacić za nierentowny lot drogim paliwem, pensjami załogi i opłatami lotniskowymi.

Po trzecie, jeśli linie lotnicze widzą perspektywy droższych zakupów paliwa, mogą chcieć już dzisiaj wrzucać to w ceny, żeby rozłożyć w czasie to, co nieuniknione, czyli przerzucenie wyższych kosztów na klientów. Zatem podwyżki cen pewnie będą wcześniej, niż wynikałoby to z cyklu zakupu paliwa. Ale być może jeszcze nie tego lata?

————————–

CZYTAJ TEŻ NOWE O PODRÓŻACH:

orlen przedłuża promocję

program lojalnościowy PKP Intercity

————————–

CZYTAJ WIĘCEJ O SAMOLOTACH:

dopłaty za bagaż i nie tylko

———————————-

CZYTAJ WIĘCEJ O WAKACYJNYCH DYLEMATACH:

nocleg w przyzwoitej cenie

jak zrezygnować z wyjazdu

urlop czy kasa wybór należy do ciebie

ubezpieczenie od złej pogody nad morzem

nielimitowany płatny urlop dlaczego nie wyszło

ile urlopu potrzebujesz

pułapka kaucji na booking-com

————————-

PRZECZYTAJ TEŻ O KOLEJACH:

spóźniony pociąg Berlin-Warszawa

u konduktora bilet gdy nie ma biletów

———————————-

ZAPISZ SIĘ NA NASZE NEWSLETTERY:

>>> W każdy weekend sam Samcik podsumowuje tydzień wokół Twojego portfela. Co wydarzenia ostatnich dni oznaczają dla Twoich pieniędzy? Jakie powinieneś wyciągnąć wnioski dla oszczędności? Kliknij i się zapisz.

>>> Newsletter „Subiektywnie o Świ(e)cie i Technologiach” będziesz dostawać na swoją skrzynkę e-mail w każdy czwartek bladym świtem. Będzie to podsumowanie najważniejszych rzeczy, o których musisz wiedzieć ze świata wielkich finansów, banków centralnych, najpotężniejszych korporacji oraz nowych technologii. Kliknij i się zapisz.

———————————-

ZAPLANUJ ZAMOŻNOŚĆ Z SAMCIKIEM: 

Myślisz, że nie masz szans na żywot rentiera? Że masz za mało oszczędności? Że za mało zarabiasz? Że nie umiał(a)byś dobrze ulokować pieniędzy, gdybyś je miał(a)? W tym e-booku pokazuję, że przy odrobinie konsekwencji, pomyślunku i, posiadając dobry plan, niemal każdy może zostać rentierem. Jak bezboleśnie oszczędzać, prosto inwestować i jak już teraz zaplanować swoje rentierstwo – o tym jest ten e-book. Praktyczne rady i wskazówki. Zapraszam do przeczytania – to prosty plan dla Twojej niezależności finansowej. Polecam też trzy inne e-booki: o tym, jak zrobić porządek w domowym budżecie i raz na zawsze wyjść z długów, jak bez podejmowania ryzyka wycisnąć więcej z poduszki finansowej i jak oszczędzać na przyszłość dzieci.

———————————

ZOBACZ SUBIEKTYWNY KANAŁ NA YOUTUBiE:

„Subiektywnie o Finansach” jest też na Youtubie. Raz w tygodniu „Magazyn Subiektywnie o Finansach”, a poza tym rozmowy o Waszych pieniądzach z mądrymi ludźmi, komentarze i wideofelietony oraz poradniki i zapisy edukacyjnych webinarów. Koniecznie subskrybuj kanał „Subiektywnie o Finansach” na platformie Youtube.

———————————

zdjęcie tytułowe: Taylor Flowe/Unsplash, Pixabay, Canva

Subscribe
Powiadom o
14 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Maks
6 godzin temu

Kabaret . GUS podał dzisiaj szacunkowy odczyt inflacji za maj 3,1% /przy konsensusie instytucji finansowych 3,7/ a miesiąc do miesiąca spadek inflacji o 0,3 % przy spadku cen paliw i żywności / przecież średnia cena paliw na stacjach była o ok 5 % wyższa niż w kwietni Każdy widzi , że GUS bierze dane z sufitu .Ostatnio już GUS manipulował z koszykiem inflacyjnym i zmianą metodyki. Przecież przy takich manipulacjach i zakłamywaniu rzeczywistości nie ma sensu inwestować w antyinflacyjne obligacje skarbu państwa. Czy są jakieś instytucje , które kontrolują GUS ? Czy ktoś może ponieść odpowiedzialność za fałszowanie danych i… Czytaj więcej »

Maks
2 godzin temu
Reply to  Maciej Samcik

Nie chodzi tylko o dzisiejszy odczyt. GUS manipuluje od wielu miesięcy.
Obiecanki cacanki . Mieli państwo /tak pan obiecywał/ przyjrzeć się jak zmieniły się odczyty inflacji po zmianie metodyki przez GUS od stycznia 2026 i nie widzę żadnego artykułu na ten temat.

das
2 godzin temu
Reply to  Maciej Samcik

a jak prywatna inflacja wg koszyka autora?

Aleks
1 godzina temu
Reply to  Maks

Przecież to norma od lat – niby 0,25% inflacji … a ceny wzrosly min.o 5% -> manipulacja koszykiem to standard od lat.
Proszę sobie sprawdzić jak sie liczy inflację…pamiętam sprzed lat pomyłkę TMobile jak podał nieprawidłowo wzrost ceny abonamentu, co spowodowało wzrost inflacji w danym miesiacu o ok.0,1% (!)

Artur
5 godzin temu

No i bardzo dobrze. Droższe paliwo= droższe bilety=mniej lotów=zdrowiej dla planety. Ludzie w swoim konsumpcjonizmie sami nie znajdą umiaru. Wyżrą wszystko do gołej ziemi.

das
2 godzin temu
Reply to  Maciej Samcik

obawiam się, że paliwo lotnicze już (a w sumie od dawien dawna) jest objęte programem Paliwa Lotnicze niżej niż paliwa lądowe

RAFAL
1 godzina temu
Reply to  Maciej Samcik

Ja na początku maja byłem w Hiszpanii koło Marbelli w hotelu 4 za 1100 z przelotem ,wyżywieniem na tydzień . Także wycieczki po Polsce już dawno porzuciłem.

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Kontrast

Rozmiar tekstu