5 października 2018

To już pewne: będzie nowy sposób oszczędzania na dodatkową emeryturę! Komu opłaci się PPK i obniżka pensji? Liczymy!

PPK, czyli pomysł na dodatkowe, automatyczne oszczędzanie na emeryturę, wyszedł z etapu power pointa. Wygląda na to, że wejdzie w życie. Od 2019 r. PPK obejmie część z nas. Dostaniemy ciut niższe pensje, a w zamian… Skusicie się?

Pracownicze Plany Kapitałowe to jeden z dwóch pomysłów premiera Mateusza Morawieckiego na to, by uchronić nas przed enerytalną katastrofą. Jak wiadomo, państwowy ZUS ma roczny deficyt w wysokości 40 mld zł i w kolejnych latach lepiej nie będzie. Na razie państwo stać na pokrywanie ZUS-owskiego deficytu, ale prędzej czy później budżet wymięknie. A wtedy ZUS będzie wypłacał już tylko po 1000 zł dla każdego.

Czytaj też: Czy oszczędzający żyją dłużej? Jak zasłużyć na żywot niemieckiego emeryta? Policzyłem!

Czytaj też: Typowy hedonista. Kasę wydaje na ciuchy, botoks i knajpy. Chce szybko na emeryturę z ZUS. Hedonistyczną

Co zrobić, by to tego dramatu nie doszło? Rząd chce po pierwsze zlikwidować OFE i przekazać nam 75% pieniędzy, które tam zostały (czyli jakieś 150 mld zł) w formie „rezerwy” na dodatkową emeryturę (resztę pieniędzy z OFE pragnie zakosić). Zaś po drugie chce sprawić, byśmy automatycznie oszczędzali na nią nie tylko wpłacając część pensji do ZUS.

Czytaj też: Coraz bliżej PPK. To dobrze. Ale to zdanie premiera bardzo mnie ubodło

ZAPISZ SIĘ NA MÓJ NEWSLETTER! Raz na jakiś czas wyślę Ci e-mail z kilkoma radami dla Twojego portfela, najnowszymi informacjami o tym jak ja lokuję swoje prywatne oszczędności oraz z najciekawszymi tekstami, które ukazały się na „Subiektywnie o finansach”. Obiecuję: nie będzie spamu, ani molestowania! A na starcie w nagrodę dostaniesz pakiet pożytecznych porad. Kliknij ten link i zapisz się. Bądźmy w kontakcie!

Od 2019 r. ciut niższa pensja, ale za to…

Program ma ruszyć od połowy 2019 r. i w pierwszym rzucie ma objąć 11 mln pracowników dużych firm prywatnych i państwowych. Do PPK zostaną zapisani „z automatu” wszyscy pracownicy tych firm w wieku od 19 do 55 lat. Czyli ci, za których odprowadzane są składki na ubezpieczenie społeczne – niezależnie od formy zatrudnienia. W kolejnych latach program obejmie mniejsze firmy (zatrudniające mniej, niż 50 osób).

Rzecz ma działać w taki sposób, że już w momencie wypłaty wynagrodzenia jego niewielki procent – od 3,5% do 8% pensji brutto – będzie odprowadzany do wybranego przez pracodawcę funduszu inwestycyjnego (a ściślej – do jednego z kilku oferowanych przez wybraną przez pracodawcę firmę inwestycyjną).

Jeśli jakiś pracodawca nie wybierze żadnej firmy inwestycyjnej do PPK, to pieniądze pracowników będą kierowane do „państwowego” funduszu.

O co chodzi w funduszach inwestycyjnych? To forma lokowania oszczędności dająca szansę na zarabianie na sukcesie polskich firm, dostępna nawet dla tych, którzy się nie znają na inwestowaniu

Czytaj też: Dlaczego nie można trzymać wszystkich oszczędności tylko w banku. Jeden, ale za to miażdżący argument

Czytaj też: Cztery kroki, które musisz zrobić zanim zabierzesz się za inwestowanie

PPK, czyli oszczędzanie (prawie) dobrowolne

Pieniądze będzie można tylko częściowo – maksymalnie 25% zgromadzonego salda – „ruszyć” bez konsekwencji finansowych przed emeryturą (i tylko w określonych przypadkach losowych – np. ciężka choroba w rodzinie, zakup pierwszego mieszkania). A po osiągnięciu wieku emerytalnego – będzie je można wypłacić w dwóch formułach: jedną czwartą od razu, a resztę w ratach trwających co najmniej dziesięć lat.

PPK to program w zasadzie dobrowolny – co prawda każdy pracownik w 2019 lub 2020 r. zostanie do niego na początku zapisany, ale będzie można zrezygnować. Nawet jeśli procedura będzie kłopotliwa i „nieautomatyczna”, to będzie opcja ucieczkowa dla tych, którzy nie ufają nowemu systemowi i nie chcą obniżać sobie pensji akonto wyższych emerytur kiedyś-tam.

Będzie się też można najpierw zapisać, a po jakimś czasie zrezygnować, zabierając kasę. Ale nie za darmo… Wychodząc z PPK przed upływem 60-tki będziemy musieli zapłacić „prowizję” – oddać jedną trzecią pieniędzy do ZUS, od reszty zapłacić podatek i zwrócić ewentualne premie za systematyczne oszczędzanie, przyznane przez państwo.

Pieniądze zgromadzone w funduszach działających pod flagą PPK – choć dostęp do nich będzie ograniczony – zgodnie z zapisami w ustawie mają być nasze, prywatne, w odróżnieniu od kasy zgromadzonej w OFE, która okazała się być kasą „publiczną” i z tego powodu częściowo już została rozgrabiona. Od OFE nowe przedsięwzięcie ma się różnić tym, że program nie będzie pomniejszał składki na ZUS – to będą dodatkowe pieniądze wyjmowane z kieszeni pracowników i pracodawców.

Emerytalny plan Morawieckiego. Czy to jest potrzebne?

Tak, bo prawie nie mamy dodatkowych oszczędności na emeryturę. O ile w takiej np. Japonii co trzeci jen oszczędzany przez gospodarstwa domowe jest wkładany do produktów emerytalnych, o tyle w Polsce – najwyżej 10%. W funduszach inwestycyjnych mamy 150 mld zł, kolejne 60 mld zł w polisach inwestycyjnych, 20-30 mld zł w akcjach giełdowych spółek, a pewnie ze 100-200 mld zł po prostu pod poduchą. W dodatku większość tych oszczędności to krótkoterminowe zaskórniaki (taką rolę mają przecież bankowe depozyty).

W „wahikułach emerytalnych”, czyli na kontach IKE i IKZE, mamy odłożone jakieś 9 mld zł. Rocznie przybywa 1,5-2 mld zł, a liczbę osób, które aktywnie korzystają z IKE lub IKZE szacuje się na 400.000 – czyli 2-3% pracujących. I to mimo, że są preferencje! Od pieniędzy zgromadzonych w IKE nie płaci się na końcu podatku Belki, a pieniądze wpłacone na IKZE w danym roku odpisuje się z kolei od podatku dochodowego.

Czytaj też: Wreszcie pojawiły się sensowne opcje IKZE. Zaczniemy odkładać? 

Pobieranie „składki” już w momencie wypłaty wynagrodzenia to stary, wypróbowany w innych krajach sposób, by stymulować oszczędzanie na emeryturę. Jeśli się pieniędzy nie „schowa” od razu, to na bank się rozejdą na życie i niepotrzebne wydatki. Koncepcja oszczędzania „u źródła” jest więc jak najbardziej OK.

Czytaj też: Czy przez ostatnich 25 lat lepiej było mieć akcje banku czy… depozyt w tym banku? Policzyłem i… 

Dwie zalety PPK: brak podatku Belki i niskie opłaty za zarządzanie pieniędzmi

Oszczędzanie w PPK będzie miało dwie zalety. Po pierwsze wypłacane pieniądze nie będą obłożone podatkiem Belki, czyli zysk w całości trafi do naszych kieszeni. Po drugie w trakcie oszczędzania fundusze inwestycyjne będą pobierały bardzo niskie prowizje – tylko 0,5-0,6% rocznie za zarządzanie. Będą też miały zakaz pobierania opłat dystrybucyjnych. Będzie to więc najtańsza możliwość oszczędzania w funduszach inwestycyjnych dostępna w Polsce.

Czytaj tutaj: Fundusze inwestycyjne są pazerne. Czas z tym skończyć. A jak? Oto pomysł!

Czytaj też: Najstarszy w Polsce fundusz inwestycyjny skończył 25 lat. Ile można było w tym czasie na nim zarobić?

Niewykluczone, że po wprowadzeniu PPK swoje opłaty zaczną ciąć też „zwykłe” fundusze inwestycyjne, które dziś należą do najdroższych na świecie. A to może dodatkowo napędzić klientów do systematycznego oszczędzania długoterminowego.

Niewykluczone, że wprowadzenie PPK – o ile zbyt dużo pracowników nie zrezygnuje z uczestnictwa w programie już na starcie – pomoże koniunkturze na warszawskiej giełdzie papierów wartościowych. Jeśli większość pracowników pozostanie w PPK, to trzeba szacować, że będzie do nich wpływało 9-10 mld zł rocznie. Nawet jeśli tylko część z tej kasy popłynie na rynek akcji, to może zapewnić stały popyt na parkiecie. I dobrą koniunkturę na polskim rynku kapitałowym.

Podobnie ma się wpływ PPK na rynek obligacji – dziś zwykli Polacy rocznie inwestują w obligacje tylko 7-8 mld zł rocznie. Dla porównania – Polskie zadłużenie wynikające z emitowanych przez rząd obligacji to prawie bilion złotych, z czego większość to dług zagraniczny. Pieniądze z PPK pozwolą powoli konwertować dług zagraniczny na krajowy.

Czy oszczędzanie w PPK da znacznie wyższą emeryturę? Tak, ale jeśli ty dasz więcej od siebie

Czy uczestnictwo w PPK może znacząco zwiększyć emeryturę? Załóżmy, że mamy przeciętnego pracownika, który zarabia brutto 3000 zł. To mniej, niż średnia krajowa, zbliżająca się do 5000 zł, ale chyba tyle zarabia dzisiaj „środkowy” pracownik (czyli taki, poniżej którego jest połowa i powyżej też połowa wszystkich nas). Na rękę taki gość dostaje 2150 zł.

Po wprowadzeniu PPK ów pracownik zostanie automatycznie zapisany do programu i – o ile się zeń zaraz nie wypisze – będzie oddawał 2% wynagrodzenia brutto na dodatkowe oszczędzanie na emeryturę. Mówimy więc o kwocie 60 zł (odciągane od pensji na rękę). Dodatkowo pracodawca dorzuci jeszcze 1,5% od siebie – czyli 45 zł.

Miesięcznie ów pracownik będzie przekazywał do funduszu inwestycyjnego 105 zł, obniżając swoje wynagrodzenie na rękę i podwyższając koszty pracy ponoszone przez pracodawcę (być może z tego powodu będzie miał ciut niższą pensję). W ramach specjalnej premii państwo na start dorzuci jeszcze 250 zł (a potem co roku będzie dopłacało po 240 zł). Rocznie więc pracownik wpłaci na dodatkową emeryturę 1500 zł.

Załóżmy, że to 30-latek, któremu do emerytury zostało jeszcze 30 lat pracy. I że fundusz inwestycyjny będzie rocznie wypracowywał 5% zysku. Załóżmy też, że owe 1500 zł rocznej składki będzie waloryzowane inflacją (czyli będzie wpłacał nominalnie z roku na rok trochę więcej). Na koniec powinien mieć do dyspozycji 107.000 zł.

Czyli będzie mógł wypłacić sobie 20.000 zł na raz i potem po 670 zł miesięcznie przez 10 lat. Nie wiadomo jakie wtedy będą emerytury z ZUS, ale jeśli założymy, że wyniosą 1000 zł dla każdego, to te 670 zł uratuje przed wylądowaniem pod mostem, ale nie pozwoli raczej żyć dostatnio.

A gdyby ów pracownik poszedł na całość i poprosił pracodawcę o wpłacanie do funduszu nie 2% pensji, ale 4% (czyli maksymalnej dozwolonwej wartości)? Łącznie z premią od państwa będzie rocznie odkładał ponad 2200 zł. I na koniec zainkasuje prawie 160.000 zł. Z tego oczywiście 40.000 zł będzie mógł wziąć od razu, a potem przez 10 lat brać po 1000 zł rocznie. Czyli podwoić swoją emeryturę obywatelską. To już jest coś.

Mamy więc program, który pozwoli 30-latkowi zwiększyć emeryturę do sensownego poziomu (aczkolwiek bez szans na emeryturę pod palemką), ale tylko jeśli podkręci do maksymalnego poziomu swoje składki. Na minimalnych składkach ten pomysł nie „pojedzie”. No i jeszcze warto pamiętać, że 60-latek pożyje w dobrym zdrowiu dłużej, niż 10 lat. Ba, nawet dużo dłużej, bo gdzieś do 83-go roku. Co się stanie z jego emeryturą po 10 latach wypłat z PPK?

Czytaj też: Jak z 5000 zł urzeźbić sobie prywatną emeryturę? Podaję patent. Nie każdemu się uda, ale…

Czy ktoś jeszcze zaufa polskiemu rządowi?

Rząd będzie się musiał mocno napracować, żeby przekonać Polaków do obniżenia sobie pensji, by w przyszłości znów mogli mieć nadzieję na emerytury nie tyle pod palmami, ale zaledwie „nie pod mostem”. Pamiętajmy, że od 1999 r. przez 15 lat byliśmy mamieni wizjami, iż w OFE mamy pieniądze na dodatkową emeryturę. Potem część z tych pieniędzy rząd sobie wziął, a sąd konstytucyjny przyklepał tezę, że są to tzw. środki publiczne.

Dziś rząd znów opowiada o dodatkowym oszczędzaniu na emeryturę, a jednocześnie wygląda na to, że chce uszczuplić resztówkę OFE (plan jest taki, żeby z tego co zostało po poprzedniej grabieży zabrać jeszcze jedną czwartą, czyli jakieś 50 mld zł).

Owszem, PPK mają być własnością obywateli. Owszem, pieniądze mają nie mieć nic wspólnego z ZUS-em. Owszem, mają charakteryzować się bardzo niskimi opłatami za zarządzanie. Owszem, mają to być „normalne” fundusze inwestycyjne, a nie specjalnie utworzone instytucje typu OFE, które na koniec będzie można znacjonalizować albo okraść. Ale mimo wszystko…

obrazek tytułowy: Simon/Pixabay.com

 

55
Dodaj komentarz

avatar
25 Comment threads
30 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
34 Comment authors
eFeFKris19cDanielTomekanonymous Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Robert
Gość
Robert

Program wcale nie ma za zadanie wesprzeć nas na starość. Jego główne zadanie to wspracie budżetu poprzez wykup obligacji czyli pokrycie zadłużenia które w przyszłości spowoduje taki spadek wartości pieniądza, że te oszczędności to na papier toaletowy nawet nie starczą. Wiem, wiem przecież bedzie można wybrać fundusz i takie tam, ale spójrzmy do których funduszy teraz idzie gro oszczędności. Do tego chyba mało kto wierzy, że bedzie miał pełne prawo do tych pieniędzy. Kolejny skok na kasę.

zaq
Gość
zaq

To, co zrobiono z OFE skutecznie wyleczyło mnie z ufania machinie państwowej. Dlatego, lepiej te 2% samemu sobie odprowadzać i oszczędzać. Może i nie będzie 5% rocznych odsetek, ale i też nikt mi tych pieniędzy za kilka lat nie upaństwowi. Koniec, kropka.
Tak też co miesiąc robię.
pozdrawiam

pajacyk_123
Gość
pajacyk_123

Nie ma takiej opcji. Trzymam się jak najdalej od IKE, IKZE, PPK i wszystkiego, co mniej lub bardziej wiąże państwo i emeryturę.
Wolę już teraz zapłacić belkę, niż za 20 lat się dowiedzieć, że choć pierwotnie miałem prawo wypłacić pieniądze (lub ich część) w wyżej wymienionych programach, to jednak „sytuacja uległa zmianie”, i jedyne o czym moge marzyć to wypłata kasy w ratach i wyłącznie przy założeniu, że będę żył 30 lat po przejściu na emeryturę (jeśli umrę wcześniej to reszta oczywiście przepadnie…tfu…zostanie przekazana na wypłaty świadczeń nierobom).

W myśł zasady:

Fool me once, shame on you; fool me twice, shame on me.

Karol
Gość
Karol

Cześć Maciek,

Krótko wypiszesz się z tego ‚biznesu’ czy kupujesz ten pomysł?
Mam wrażenie, że to kolejny podatek.

zWrocka
Gość
zWrocka

Jak to rozumieć „Rząd chce po pierwsze zlikwidować OFE i przekazać nam 75% pieniędzy, które tam zostały (czyli jakieś 150 mld zł) w formie „rezerwy” na dodatkową emeryturę (resztę pieniędzy z OFE pragnie zakosić”?

Czy to znaczy, że jeżeli ktoś w OFE przez 20 lat uzbierał np. 20.000 zł, to teraz 5.000 weźmie Rząd a 15.000 dopiszą do PPK?

Leszek
Gość
Leszek

I po grabieżach OFE jeszcze mają nadzieję na frajerów odkładających pieniądze na specjalne konta „na emerytury”, które mogą okazać się tak samo pewne, jak konta OFE? Dziękuję, nie skorzystam. Raz, brakuje mi zaledwie 4 lat do 55, gdzie zmusić mnie do tego nie będą mogli, czyli nawet gdybym się dobrowolnie nie wypisywał z tego, to i tak na kokosy nie miałbym co liczyć. Dwa: dopóki istnieje choć niewielkie ryzyko, że prezes mgr sądu konstytucyjnego nie będzie miała kaprycha orzec, że jednak to są publiczne pieniądze i jednak ZUS będzie nimi dysponować, a nie ja, to ja od tego będę stronić… Czytaj więcej »

Ppp
Gość
Ppp

PPK będą się opłacać temu, kto mało zarabia. Sam zapłaci np. 30zł miesięcznie (= 360zł r), pracodawca dopłaci 23zł mies (= 276zł r.), państwo dopłaca 240zł. Daje to rocznie 876zł do przodu, a pracownik wpłacił tylko 41% tej sumy. Kto zarabia dużo, państwowe 240zł nie jest mu potrzebne, ale jak ktoś zarabia w okolicach płacy minimalnej – ma dodatkowy zysk. Tyle wynika z założeń. Reszta będzie zależała od tego, jakie PKK zostaną zaproponowane i na czym będą oparte – jak to będzie wiadome, podejmę decyzję. Na razie zakładam pozostanie w PKK przynajmniej na kilka lat – do zebrania np. 10.000zł.… Czytaj więcej »

Walter
Gość
Walter

Sformułowania typu „pracodawca dopłaci 23zł mies” są tak naiwne, że aż żal. Co ciekawe jest mnóstwo ludzi, którzy wierzą święcie, że część aktualnych składek ZUS opłaca pracodawca. Owszem, to pracodawca wykonuje przelew, ale z Twoich zarobionych pieniędzy.

pracodawca
Gość
pracodawca

Niezupełnie, a wręcz nie. Paręnaście lat temu „to co zarabia pracownik” zostało ubruttowione – prawda ? Wynagrodzenie pracownika + składki po stronie pracodawcy „idą w koszty”. Przy podatku liniowym (np.) 81% to kasa firmy z jej zysku netto, więc sformułowanie „środki pracodawcy” jest zasadne. Bogu co boskie, cesarzowi co cesarskie.

MP
Gość
MP

Lub ktoś kto zarabia więcej, jest w II progu i razem z ZUS i tak jego netto to niewiele ponad 50% brutto (jest skłonny bardziej odkładać wszystko co wchodzi w II próg).
Wiemy o OFE ale jeżeli PPK środki przypisane będą do osoby, to powinno być bezpieczniejsze niż lokaty (mniej bolesne medialnie jest ograbienie lokat – Cypr niż ‚prywatnych’ oszczędności na emeryturę…).

T1000
Gość
T1000

Kryptoneoliberał Morawiecki wysmażył Polakom bubla, dzięki któremu mają podtrzymywać agonię giełdy za niższe pensje, które i tak są nędzne. W normalnym kraju, jakim jest Dania, to pracodawca wykłada 3/4 części na dodatkową emeryturę pracownika, a pracownik resztę. W republice bananowej zwanej Polską musi być oczywiście odwrotnie. No to będzie krojenie frajerów, oczywiście z góry zapisanych do tego badziewia!

ala
Gość
ala

w normalnym kraju prowadzący działalność gospodarczą nie jest obciążony tyloma różnymi daninami, które nawet musi płacić jeśli nic nie zarobi. w normalnym kraju na biznesmena nie czeka taka ilość instytucji i urzędasów którzy zamiast pomagać szukają tylko pretekstu żeby się przyp…

T1000
Gość
T1000

Tak, tak… biednemu to zawsze wiatr w oczy. Stara śpiewka o urzędasach, biurokracji i stonce ziemniaczanej. Poza tym nie nazywałbym polskich firemek biznesem. Biznes to rośnie razem ze swoimi pracownikami, a nie ich kosztem!

Daniel
Gość
Daniel

W normalnym kraju, ktoś kto zarabia mniej niż średnia krajowa nie nazywa się „biznesmenem”, ani nawet „przedsiębiorcą”.

piotr
Gość
piotr

a jak niby pracodawca ma wybierać odpowiedni program jeśli ma w załodze kompletnie różne grupy demograficzne które do emerytury maja 30 lat albo 10 ? Już widzę te procesy decyzyjne w firmach i pole do „korupcji” wybierz nas a nie ich to damy Ci bonus – drogi właścicielu .

Daniel
Gość
Daniel

A nie dodali tego zapisu, że to związki zawodowe będą decydować? Tak w ramach tworzenia nowego źródła dochodów dla Kacperka?

dojna_kwora
Gość
dojna_kwora

„Wychodząc z PPK przed upływem 60-tki będziemy musieli zapłacić „prowizję” – oddać jedną trzecią pieniędzy do ZUS, od reszty zapłacić podatek i zwrócić ewentualne premie za systematyczne oszczędzanie, przyznane przez państwo.”

Zupełnie jak w polisolokatach 😀

PokePL
Gość
PokePL

z tą niską opłatą za zarządzanie to bym był ostrożny. Jak znam życie, to skończy się na powstaniu kolejnych funduszy funduszy, więc te 0,6% to będzie dodatkowy zysk TFI, które będa kupować jednostki swoich funduszy.

Czytelnik
Gość
Czytelnik

Taaa.
Więcej kasy na dofinansowanie biznesów (przez fundusze i giełdy), które chcąc zadowolić akcjonariuszy będą oszczędzać na pracownikach i zwalniać „optymalizując” koszty i przenosząc ryzyko na szarego Kowalskiego zapier… od rana do wieczora.

„Och! Chcę by giełda rosła!” . Mówisz i masz – wypowiedzenie bo… pracownik to tylko koszt.

Mam w nosie taki system.

prospecteur
Gość
prospecteur

A co jeśli ktoś należy do PPE? Czy też wtedy ma możliwość uczestnictwa w PPK?

Tomasz
Gość
Tomasz

A co jeśli ktoś już posiada IKZE? Czy będzie musiał z niego zrezygnować? Bo można mieć tylko jeden IKZE?

Mikita64
Gość
Mikita64

Panie Macieju a ja mam pytanie niezwiązane z PPK. Kiedyś czytałem o ,,usłudze” zaokrąglania kwot płatności(rachunków sklepowych) i odkładaniu ich na osobnym koncie bankowym. Czy ten produkt istnieje? A jeśli tak to jaki bank go oferuje?
Pozdrawiam.

martinez
Gość
martinez

w ING założyłem konto smartsaver które „samo” odkłada 2% od każdej operacji. Jak na razie odłożyłem 1300zł.

Mikita64
Gość
Mikita64

Są pierwsze komentarze o PPK: NBP i p. profesor z SGH. NBP – ostrożnie ale ,, założenia PPK są nieprecyzyjne i brak gwarancji że uczestnicy zyskają”. Podobnie Profesorka z SGH tylko dosadniej: na projekcie nie zostawiła suchej nitki. Ale najgorsze jest stanowisko MF( w osobie minister Czerwińskiej: wsłuchujemy się w zgłaszane uwagi ale jesteśmy zdeterminowani wprowadzić PPK od 2019 r. Czyli mówcie co uważacie a i tak będzie przymusowo ,,zapisani do PPK”. Mnie zostało za mało lat pracy, miałem konto w OFE (i nie mam nic bo kasę zabrało ,,Państwo”) więc się na nowy pomysł nie piszę. Szkopuł jeden: będzie… Czytaj więcej »

hahaha
Gość
hahaha

Co do oszczedzania w koncie to mBank ma własnie mSever swietna sprawa
szczegolne jesli włączymy opcje na koncie żony i zapomnimy tak na rok
nieświadoma żona zbiera nam kase na nasze męskie potrzeby(wędki,motory,telefony,itp)

Rafał
Gość
Rafał

Macieju – ja mam takie pytanie i proszę Cię bardzo o opinię – skoro my wpłacamy 2%, a pracodawca 1,5% – to czy i tak nie opłaca nam się trzymać pieniędzy w PPK? W razie potrzeby, gdy wypłacimy pieniądze mamy ‚oddać’ jedynie 1/3 z tego powyżej, co oznacza, że i tak trochę więcej zarobimy, bo 2/3 z 3,5% to 2,3%, czyli więcej niż sami wpłacimy. Oczywiście zakładam, że pracujemy w zakładzie, gdzie pensje są normowane, i osoby z PPK oraz bez PPK mają na tym samym stanowisku takie same pensje.

armi
Gość
armi

2,5% + 1,5% + 250 zł /rok od Państwa przez 30 lat
wypłacamy 40 tys zł w momencie przejścia na emeryturę + 10 lat 1000 zł /m-c czyli tyle co emerytura gwarantowana
===
19,5% naszego wynagrodzenia przez ok 40-45 lat pracy płacone na emeryturę w ZUS, brak premi 40 tys przy przejściu na emerytuję i 1000 zł emerytury gwarantowanej

praktycznie 4% wynagrodzenia brutto + 250 zł od państwa daje tyle co 19,5% na ZUS

o co chodzi ? jak ten nasz system jest skostniały i źle zarządzany – może od tego warto zacząć ?

Zgred
Gość

Ponieważ uszczupli to pensję pracownika to pierwsze co zrobią ludzie to się z tego wypiszą. Jeśli tak to , mam nadzieję ogromną, będzie to totalna spektakularna porażka. Bardzo tego bym chciał. Z OFE już raz Nas okradziono, teraz drugi raz 25% według placów, dodać do tego PPK założmy 4%. Ile razy jeszcze będziemy okradani z naszych własnych pieniędzy?

Regnard
Gość
Regnard

Z OFE to bez przesady, wielkie „gie” tam było, pierwsza pobieraczka otrzymała bodaj 22,50 PLN (dwadzieścia dwa zlote i pięćdziesiąt groszy) a nie żadne pierdyliardy (te poszły na merole dla zarządzaczy i jakieś skromniejsze pojazdy dla ich ślubnych oraz kochanek). Ale generalnie pełna zgoda: śmierć frajerom którzy się z tego badziewia nie wypiszą mając taką możliwość! To ostatnie zapewne nie na długo, w następnym sezonie będziemy już dla naszego dobra krojeni bez możliwości wypisania się.

Zgred
Gość

Jak patrzę do swojego OFE na konto to Mnie krew zalewa iledziesiat tysięcy zajumali 🙁

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Zamknij

Gratulacje! Jesteś zapisany