„Banki nie chcą już refinansować kredytów na stałą stopę” – donoszą czytelnicy. Co się dzieje? Wyjaśniam dlaczego banki chcą w tej sprawie grać na czas

„Banki nie chcą już refinansować kredytów na stałą stopę” – donoszą czytelnicy. Co się dzieje? Wyjaśniam dlaczego banki chcą w tej sprawie grać na czas

Co prawda największy boom na refinansowanie kredytów o stałym oprocentowaniu zaciągniętych w erze wysokich stóp procentowych mamy już za sobą, ale wciąż zdarzają się klienci, którzy chcieliby renegocjować warunki stałego oprocentowania. Trudno im się dziwić, gdy stopy procentowe są (jeszcze) nisko. Ale banki mają dziś zupełnie inne interesy – z ich punktu widzenia najlepiej byłoby, gdyby refinansowanie kredytów klientów odsunąć w czasie, o co najmniej pół roku, a nawet rok. Dlaczego banki nie chcą już refinansować kredytów na stałą stopę? Oto rozwiązanie tej zagadki 

Setki tysięcy kredytów zaciągniętych w erze wysokich stóp procentowych w ostatnim czasie należało zrefinansować. Przez cały rok 2023 i 2024 stopa procentowa NBP była na poziomie 6,75–5,75%, a banki udzielały wówczas głównie kredytów o stałym oprocentowaniu na pięć lat (ich udział w całości udzielanych kredytów hipotecznych sięgał 80–85%). I duża część tych kredytów w ostatnich miesiącach została zrefinansowana. Ze statystyk ostatniego boomu kredytowego wynika, że mniej więcej co trzeci kredyt to było refinansowanie, a nie zakup nowej nieruchomości.

Zobacz również:

Dopóki wydawało się, że stopy procentowe będą stabilne, banki nie miały z tym problemu. Zdarzało się, że na podstawie zwykłego telefonu zwiastującego zainteresowanie klienta taką operacją przedstawiały ofertę niższego oprocentowania (chodziło o to, żeby klient nie poszedł z tą sprawą do konkurencji). Ostatnio czytelnicy zaczynają mi donosić, że sytuacja się zmieniła i banki przestały podchodzić do chętnych na refinansowanie z sercem na dłoni. Szczerze? W ogóle nie chcą już refinansować kredytów na stałą stopę.

Powód to oczywiście zmiana sytuacji na rynku stóp procentowych. Co prawda ta oficjalna, ustalana przez Radę Polityki Pieniężnej wciąż tkwi na dotychczasowym poziomie (3,75%), a WIBOR 3M też stoi jak skała w okolicach 3,85%. Ale już patrząc na cenę pieniądza pożyczanego na rok, widać oczekiwania na zmianę. WIBOR 12M poszedł w górę do 4%, a inwestorzy na rynku kontraktów terminowych obstawiają, że za rok stopa procentowa będzie na poziomie… 4,7%. A to oznacza, że zakładają aż trzy podwyżki stóp procentowych w ciągu roku.

Stała stopa procentowa przestała się bankom podobać

To oznacza, że klient przychodzący z chęcią refinansowania stałoprocentowego kredytu hipotecznego jest znacznie mniej mile widzianym gościem. Ostatnio analitycy portalu RynekPierwotny.pl przedstawili statystyki, z których wynika, że majowa mediana oprocentowania nowych ofert kredytów na zmienny procent, opartych na stawce WIBOR (5,63%) oscylowała na znacznie niższym poziomie niż mediana oprocentowania kredytów o okresowo stałej stopie procentowej (6,46%).

Jeszcze pod koniec lutego nietrudno było znaleźć ofertę ze stałą stawką poniżej 6%. Dziś kredyt o okresowo stałym oprocentowaniu w okolicach 6% to dobro rzadkie, zarezerwowane dla stałych klientów, których banki chcą za wszelką cenę utrzymać. Pozostali dostają oferty wyższe o co najmniej pół punktu procentowego.

Ale nie chodzi tylko o to, że banki muszą uwzględnić w cenie takiego kredytu przyszłe wyższe stopy procentowe (chociaż to w pewnym stopniu też). Przede wszystkim banki muszą wziąć na klatę zabezpieczenie się przed zmianami stóp procentowych w przyszłości. Banki zawierają w tym celu transakcje zabezpieczające polegające na tym, że ich kontrahent pokrywa ryzyko sytuacji, w której oprocentowanie kredytu byłoby niższe od oprocentowania płaconego przez bank za pozyskanie pieniędzy.

Koszt takiego zabezpieczenia poszedł mocno w górę, co oznacza, że bankowcom jest wyjątkowo nie na rękę refinansować teraz klientom kredyty o stałej stopie procentowej. Dotyczy to zwłaszcza tych klientów, którym do końca pięcioletniego okresu trwania stałej stopy zostało jeszcze trochę czasu. Napisał do mnie klient BNP Paribas, któremu „pięciolatka” będzie się kończyła dopiero w kwietniu przyszłego roku.

„Kiedy, według Pana, jest najlepszy czas na rozmowy z bankiem i prośbę o przedstawienie bardziej satysfakcjonującej oferty. W ciągu roku możemy mieć zmiany stóp czy wydarzenia geopolityczne, wpływające na te kwestie. Czy dobrze rozumiem, że w ramach tej nowej oferty bank mogą zaproponować korzystne warunki zarówno na stałym oprocentowaniu (na kolejne pięć lat, ale taniej niż teraz), jak i na zmiennym oprocentowaniu. Czy przy atrakcyjnej obniżce warto raz jeszcze wchodzić w stałe oprocentowanie?”

– pisze pan Mateusz. Odpowiedziałem mu jak rasowy analityk: „to zależy”. Dopóki nie znamy nowej oferty stałoprocentowej, trudno określić, czy się opłaca, patrząc z czysto finansowego punktu widzenia (a przecież nie tylko on się musi liczyć, stałe oprocentowanie daje też korzyść niefinansową w postaci świętego spokoju). Kłopot w tym, że bank oferty przedstawić nie chciał.

„Dostałem z banku odpowiedź, że mogą mi przedstawić nową ofertę dopiero na miesiąc, może dwa miesiące przed końcem pięciolatki. Na dziś mogą zaproponować tylko nową stopę zmienną 5,75%, czyli 1,9% plus marża, zamiast stopy 5,9%, według której spłacam kredyt obecnie.”

Czyli bank jest gotowy nieco obniżyć klientowi marżę (obecnie 2,05%), żeby go utrzymać, ale z ewentualnym kontraktowaniem nowej stałej stopy wolałby się wstrzymać. Dlaczego? Odpowiedź znalazłem w… cenach kontraktów zabezpieczających bankom zmiany stóp procentowych w przyszłości.

Dlaczego banki nie chcą refinansować kredytów na stałą stopę?

Chodzi o transakcje IRS, polegające na tym, że jedna strona płaci drugiej wynagrodzenie uzależnione od różnicy między obecną stopą rynkową (np. WIBOR) a tą, którą kontrahent uznaje za korzystną dla siebie w perspektywie np. pięcioletniej. Oczywiście im wyższa niepewność i niestabilność, tym wyższa jest stawka rekompensująca tę sytuację. Dziś niestabilność mamy niemal ekstremalną, a więc nie jest tanio.

Z tego, co podają banki, wynika, że dziś stawki dla pięcioletniej transakcji IRS – gwarantującej bankowi ograniczenie ryzyka zmiany stóp procentowych – wynoszą ok. 4,8% w skali roku. W sytuacji, gdy WIBOR jest w okolicy 3,85%, oznacza to, że banki muszą płacić słone wynagrodzenie (prawie punkt procentowy w skali roku) za zniesienie ryzyka „ruchomości” stóp procentowych. Mogą to ryzyko przerzucić na klienta, ale ten prawdopodobnie nie zaakceptowałby dziś aż o punkt procentowy większej stopy procentowej.

Stąd banki nie refinansują kredytów na stałej stopie, jeśli nie muszą. Na co czekają? Na wzrost stóp procentowych, który pociągnie za sobą stawkę WIBOR i zmniejszy (lub w ogóle zlikwiduje) koszty wynikające z zabezpieczenia przed zmiennością stóp. Gdyby WIBOR znalazł się powyżej poziomu 4,8%, to w ramach pięcioletniego „zakładu” to kontrahent musiałby płacić wynagrodzenie bankowi.

Ale czy to się wydarzy? Kontrakty terminowe na poziom stóp procentowych w przyszłości (tzw. kontrakty FRA) dają taką nadzieję. Kontrakty przewidujące stopy procentowe za rok są obecnie notowane na poziomie 4,67%, a więc zakładają właśnie taki scenariusz. Tyle że mało który analityk bankowi uważa, że możliwe są aż trzy podwyżki stóp procentowych w ciągu roku. Nawet jeśli nie będzie aż trzech, to pewnie zdarzy się choć jedna albo dwie i strata banku na transakcji IRS będzie mniejsza.

Dlatego banki nie chcę dzisiaj chętnie refinansować Waszych kredytów na stałą stopę. Będą raczej chciały grać na czas, opóźniając, najlepiej o rok, moment refinansowania. Bo dziś taka transakcja im się po prostu nie opłaca. Chyba że podyktowałyby oprocentowanie rzędu 6,8–7% w skali roku na pięć lat (z tego 4,8% to byłby przerzucony na klienta koszt zabezpieczenia, a reszta to marża banku).

————————–

CZYTAJ TEŻ O KREDYTACH:

bank spółdzielczy pożyczy tanio na wakacje

gotówka lepszą opcją

tanie kredyty dla mundurowych

kredyt ze stałą czy zmienną stopą który wybrać

nadpłacanie kredytu

myślisz o refinansowaniu

——————————-

ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTERY

>>> W każdy weekend sam Samcik podsumowuje tydzień wokół Twojego portfela. Co wydarzenia ostatnich dni oznaczają dla Twoich pieniędzy? Jakie powinieneś wyciągnąć wnioski dla oszczędności? Kliknij i się zapisz.

>>> Newsletter „Subiektywnie o Świ(e)cie i Technologiach” będziesz dostawać na swoją skrzynkę e-mail w każdy czwartek bladym świtem. Będzie to podsumowanie najważniejszych rzeczy, o których musisz wiedzieć ze świata wielkich finansów, banków centralnych, najpotężniejszych korporacji oraz nowych technologii. Kliknij i się zapisz.

——————————

ZAPLANUJ ZAMOŻNOŚĆ Z SAMCIKIEM

Myślisz, że nie masz szans na żywot rentiera? Że masz za mało oszczędności? Że za mało zarabiasz? Że nie umiał(a)byś dobrze ulokować pieniędzy, gdybyś je miał(a)? W tym e-booku pokazuję, że przy odrobinie konsekwencji, pomyślunku i, posiadając dobry plan, niemal każdy może zostać rentierem. Jak bezboleśnie oszczędzać, prosto inwestować i jak już teraz zaplanować swoje rentierstwo – o tym jest ten e-book. Praktyczne rady i wskazówki. Zapraszam do przeczytania – to prosty plan dla Twojej niezależności finansowej. Polecam też trzy inne e-booki: o tym, jak zrobić porządek w domowym budżecie i raz na zawsze wyjść z długów, jak bez podejmowania ryzyka wycisnąć więcej z poduszki finansowej i jak oszczędzać na przyszłość dzieci.

————————————

ZOBACZ NASZE WIDEOROZMOWY I PORADNIKI:

„Subiektywnie o Finansach” jest też na Youtubie. Raz w tygodniu „Magazyn Subiektywnie o Finansach”, a poza tym rozmowy z mądrymi ludźmi o pieniądzach, komentarze i wideofelietony poświęcone naszym portfelomoraz poradniki i zapisy edukacyjnych webinarów. Koniecznie subskrybuj kanał „Subiektywnie o Finansach” na platformie Youtube.

———————————-

CZYTAJ O NIEPOROZUMIENIACH Z BANKAMI:

negatywna decyzja kredytowa

to nie było rażące niedbalstwo

była żona mieszka były mąż płaci raty

czynności zwykłego zarządu i zablokowane pieniądze

konta przedpłacone

wspólne pieniądze w małżeństwie

przelew blik na telefon z danymi w pakiecie

———————————-

zdjęcie tytułowe: Copilot AI

Subscribe
Powiadom o
39 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Sylwester
24 dni temu

Co to znaczy, że banki nie chcą oferować? Coraz bardziej skłaniam się ku pomysłowi, aby prawnie zmusić banki do oferowania kredytów o stałym oprocentowaniu i to na cały okres kredytowania. Nie może być tak, że wyłącznie klient ma ryzykować, a bank ma mieć bezpieczny zarobek. To właśnie biznes powinien ryzykować, a ponieważ dysponuje odpowiednio większymi środkami, to umie owe ryzyko wycenić i sprzedać swój towar tak, by nie stracić, ale bez żadnych gwarancji, że nie straci. Jeśli zaś bank nie chce się podjąć wyceny ryzyka, to powinien stracić licencję i sprzedawać pietruszkę na targu, a nie świadczyć usługi bankowe. W… Czytaj więcej »

Stef
23 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Gdzie tu pułapka? Dostaje warunki marża+ wibor opłacalna dla banku. Jak nke będzie mi odpowiadać to nie podpiszę umowy.
Zawsze klient może jeszcze raz refinansować. Raczej to wymówka banków.

Xxx
23 dni temu
Reply to  Stef

Tu jest pułapka, że albo się stopy rozwiną tak, że bank na tym straci i wtedy dobrze im tak, albo się rozwiną tak, że bank na tym zyska i wtedy klient zacznie sądzić się, że zarobili za dużo i jeszcze może się znajdzie jakiś debil który powie, że klient ma rację. PRzcież jakby klienci bankowi zorganizowali lotto to to by działało tak, że jak przegrałeś kliencie to super, a jak wygrałeś, to wygrana jest mało prawdopodobna więc: 1. musiałeś oszukwiać bo znam 6 milionów ludzi i żaden z nich nie wygrał, więc ty też nie mogłeś. 2. Wygrana to 20… Czytaj więcej »

Mietek
23 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Banki działają odwrotnie. W erze wysokich stóp oferują stałe oprocentowanie, żeby „chronić” klienta, a jak stopy są stosunkowo niskie, to oferują zmienne oprocentowanie, też żeby „chronić” klienta. Bank to nie jest instytucja, której się ufa.

Xxx
23 dni temu
Reply to  Mietek

Który bank od wprowadzenia kredytów ze stałą stopą wycofał te kredyty z oferty?

Gdybacz
22 dni temu
Reply to  Xxx

Też jestem ciekawy. Bo odkąd banki zostały zmuszone do udzielania kredytów stałoprocentowych (na fali rosnących stóp procentowych) to ja widzę ciągle te kredyty w ofercie. Ja widziałem kredyty stało procentowe oferowane w erze wysokich stop i niskich stóp.

Ppp
23 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Z drugiej strony bank RÓWNIEŻ podpisuje długoterminową umowę z klientem, więc przynajmniej część ryzyka powinien brać na siebie i nie powinien mieć prawa „nie chcieć” wykonać legalnego zlecenia. Kolega Sylwester ma rację, choć użył nieco innego argumentu.
Pozdrawiam.

das
23 dni temu
Reply to  Sylwester

Banki mają ustawowy bezwzględny obowiązek działać tak by powierzone pieniądze przez depozytariuszy były bezpieczne. Branie ryzyka to właśnie powinien być powód odebrania licencji. Wydawało mi się to oczywiste ale jak widać komuś się marzy by banki były zmuszone do oferownaia kredytów na stały procent a pewnie najlepiej by było to 0% 😉 Nie ma obowiązku korzystania z kredytów, proszę zgromadzić kapitał, pożyczyć od rodziny lub parabanków a nie siać pomysłów rodem z PRL (tak, wtedy były kredyty na stały 3% na 25 lat) by inni wzięli koszt pieniądza i ryzyko a nie pożyczający.

Sylwester
23 dni temu
Reply to  das

Kredyty nie powstają z powierzonych pieniędzy, tylko są kreacją księgową, o ile mnie pamięć nie myli, aczkolwiek mają związek z wysokością depozytów.

das
23 dni temu
Reply to  Sylwester

Oczywiście, ale to nie oznacza, że wolno im bez ryzyka bankructwa masowo (nie licząc wyjątków np.raty 0% na elektronikę które mają inny cel) udzielać-kreować kredyty poniżej kosztu pieniądza -stopy procentowej. Mogą to zrobić niechcący – tak się dzieje własnie przy kredytach o stałym oprocentowaniu gdy wystrzeli później inflacja, której bank nie przewidywał. Niestety doprowadzić to może do bankructwa banku. Przykładowo SVB w 2022:
https://www.ey.com/pl_pl/insights/banking-capital-markets/przypadek-s-v-b-lekcja-dla-naszych-bankow

PS
Panie Macieju, może jakiś artykuł edukacyjny dlaczego panśtwo i banki nie mogą 'wydrukować’ tyle pieniedzy by każdemu rozdać i by wszyscy byli zadowoleni 😉

Xxx
23 dni temu
Reply to  Sylwester

„Nie może być tak, że wyłącznie klient ma ryzykować, a bank ma mieć bezpieczny zarobek.” Dlaczego? „To właśnie biznes powinien ryzykować, a ponieważ dysponuje odpowiednio większymi środkami, to umie owe ryzyko wycenić i sprzedać swój towar tak, by nie stracić, ale bez żadnych gwarancji, że nie straci.” No to klienci nie powinni brać żadnych kredytów do czasu aż pojawi się bank dający jedną jedyną gwarantowaną stopę. Zobacz teraz sobie pitolisz takie głupoty, ale popatrz na to, że w jednym czasie mamy oferowane kredyty ze stałą i zmienną stopą. I w zależności, który kredyt opłaca się chwilowo bardziej albo jakiś Stefan… Czytaj więcej »

das
23 dni temu
Reply to  Xxx

Wręcz można powiedzieć, że kredyt ze zmiennym oprocentowanie jest bardziej sprawiedliwy dla obydwu stron.

Sylwester
23 dni temu
Reply to  Xxx

Chyba jesteś przedstawicielem banku, który żyje z udzielania kredytów na jak najgorszych warunkach, bo wtedy zarobisz kokosy.

Twój komentarz to żart z konsumenta, szczególnie od sugestii, by klienci nie brali kredytów, to problem zniknie. Brawo Ty!

Xxx
23 dni temu
Reply to  Sylwester

Nie jestem przedstawicielem banku. Jestem czlowiekiem na tyle rozsądnym, że cieszę sie że mogłem wziąć kredyt zanim je popsuliście. Miałem podpisany weksel in blanko i wiesz co? Nikt mi domu nie zabrał bo spłacałem swoje raty, czyli dotrzymałem mojej części umowy i bank zrobił to samo, co nie było takie trudne skoro nie musiałem w swojej racie płacić za wszystkich tych dłużników, którzy dzisiaj są chronieni systemowo żeby nie musieli spłacać rat ale domu też nie stracili. Tak jak pisałem zmienna stopa to nie tragedia, ludzie jak stopy szły w górę to klapami ryjami że raty rosną ale o tym,… Czytaj więcej »

Stef
22 dni temu
Reply to  Xxx

Tu stefanek. Nie tyle wrobili, co jak stopy były na rekerdowo niskim poziomie to prawie żaden bank nie oferował stałej stopy. A jak w jednym o nia zapytalem to zdolność była tak liczona że się nie dało go wziąć(zbyt mała zdolność). Ten sam mechanizm co przy CHF ktory sporo osób brało nie dlatego że był tańszy, a dlatego że w PLN nke mieli zdolności.

RafałX
23 dni temu
Reply to  Sylwester

Kredyty hipoteczne w Polsce są na absurdalnych oprocentowaniach.

Xxx
23 dni temu
Reply to  RafałX

A na ile oricent ty udzielasz? Bo dla mnie w kraju z tak bandyckimi regulacjami to i tak jest nieźle. Ja bym niżej nie schodził jakbym miał bank, bo to nierozsądne i nieodpowiedzialne przy takich regulacjach.

Janek
24 dni temu

A czy mając kredyt ze zmiennym na poziomie 1,75pp + WIBOR 1M warto dzisiaj rozważyć przejście na stałą stopę procentową?

Aleks
24 dni temu

A nie jest tak,ze konkurencjila na rynku bankowym zmieniła sie diametralnie w ciągu ostatniej dekady?
Mamy mniej banków,w tym znacząco mniej nowych wchodzących na rynek,które agresywnie chca pozyskać JAKIEGOLOWIEK klienta … w tym takiego co chce refinansowac tanio kredyt.

Luigi
24 dni temu

Ja to bym sobie marzył żeby te oprocentowania to było coś realnego a nie fugazi będące derywatą od derywaty od oczekiwań i zakładów wzajemnych o wartości za naście miesięcy.

Niedługo „okno pogodowe” na refinansowanie produktów finansowych będzie węższe niż okno pogodowe do wejścia na K2

Paweł Jarczyk
23 dni temu

Cały artykuł można streścić w jedno zdanie banki chcą zarobić

Paweł Jarczyk
23 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Pewno tak, ja jestem prosty chłop

Dawid
23 dni temu
Reply to  Paweł Jarczyk

Dokładnie banki chcą zarobić, w przeciwieństwie do marketów które sprzedają na stracie, do piekarzy, do developerów, do pracowników którzy też wiadomo że mogliby objąć stanowisko Prezesa PZU ale idą na kasę do biedronki, bo oni nie chcą zarobić.
Tak firmy powstają po to żeby zarobić, jak do tej pory myślałeś inaczej, to cię mamusia oszukała.

Ppp
23 dni temu
Reply to  Dawid

Czasami dochodzi kwestia stylu. Jesteś klientem płacącym uczciwą cenę, czy pasie się na Tobie pasożyt? A poza tym firma zarabia wtedy, kiedy ma klientów, a jak klienci jej nie lubią, to nie zarabia. Jeśli zatem klient UWAŻA, że jest wykorzystywany, to odchodzi i nikogo nie interesuje, czy firma miała rację w sensie merytorycznym czy formalnym. Brak klienta = brak zysku = upadek. Zatem lepiej chwilowo „stracić”, by utrzymać klienta, niż walczyć o maksymalny zarobek, ale klienta stracić. Efekt bywa taki, że zarobi się 10zł na jakiejś durnej opłacie, ale klient się zdenerwuje, odejdzie i nie ma szans zarobić na nim… Czytaj więcej »

Xxx
23 dni temu
Reply to  Ppp

„Czasami dochodzi kwestia stylu.” A która instytucja ma styl? Firmy IT są krytykowane za masowe zwolnienia jak im się przestało opłacać utrzymywać armię zbędnych pracowników. Fryzjerzy są jechani za kilka podwyżek rocznie w okresie szalejącej inflacji. Developerzy są zepsuci do szpiku kości. Hydraulicy i reszta fachowców „bez faktury będzie taniej”. Każdy chce zarobić, co najwyżej nie każdy ma możliwość zarobić bo zajmuje się mało potrzebnym biznesem, ale oni są jak niszowi raperzt którzy się chwalą że nigdy się nie sprzedali – zapominając przypomnieć, że nikt nie kupował. „Jesteś klientem płacącym uczciwą cenę, czy pasie się na Tobie pasożyt?” Nie wiem… Czytaj więcej »

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Kontrast

Rozmiar tekstu