19 października 2025

Negatywna decyzja kredytowa? Może zniknąć jak zły sen. Wystarczy, że zaakceptujesz… wyższe odsetki. Bank „leci w kulki”?

Negatywna decyzja kredytowa? Może zniknąć jak zły sen. Wystarczy, że zaakceptujesz… wyższe odsetki. Bank „leci w kulki”?

„Negatywna decyzja kredytowa, brak zdolności kredytowej” – taką enigmatyczną odpowiedź usłyszałem w dużym banku, gdy zapytałem o przyczyny braku zgody na udzielenie mi niewielkiego kredytu. A chwilę potem bank zaproponował mi… identyczną kwotę kredytu, ale z wyższym oprocentowaniem. Zdolność kredytowa… „magicznie” wróciła. Wystarczyło zgodzić się na wyższe odsetki. Jak to możliwe? 

Zobacz również:

„Subiektywnie o Finansach” wyrosło na pomaganiu czytelnikom. W dziale „W Twojej sprawie” rocznie pojawia się około 100 Waszych historii, a jeszcze częściej pomagamy Wam „po cichu”. Konsumenci często nie radzą sobie z korporacyjną machiną, jaką są banki, i – nawet jeżeli mają rację – nie zawsze mogą wygrać bez wsparcia. Dzisiaj postanowiłem podzielić się swoją historią, bo chyba przypadkiem złapałem bank na interesującej zagrywce (by nie napisać „kłamstewku”).

Negatywna decyzja kredytowa – nie tak prosto o kredyt

Regularnie testuję dla Was jakieś produkty bankowe. Czasami coś mi nie jest potrzebne, ale po prostu chcę podzielić się z Wami wrażeniami. Tak było i tym razem, gdy coś mnie naszło na przetestowanie kredytu „na zdjęcie”. Nie poszło zgodnie z planem. VeloFotka (od Velo Banku) miała być innowacyjnym rozwiązaniem, które pozwala każdemu z nas zaciągnąć kredyt ratalny na dowolny zakup wyłącznie na podstawie zdjęcia ceny i nazwy produktu (etykiety cenowej). W ten sposób można pożyczyć nawet 8000 zł na 24 miesiące, a RRSO ma wynosić 0%.

Wybrałem wiec jakiś drogi sprzęt elektroniczny (aby zbliżyć się do tych 8000 zł) i przeszedłem do wypełniania wniosku. Zrobiłem zdjęcie, informacje poprawnie się zaczytały, potem podałem jeszcze kilka danych dodatkowych (głównie dochody) i… otrzymałem negatywną decyzję kredytową.

Przyznam szczerze, że negatywna decyzja kredytowa nieco mnie zaskoczyła. Generalnie raczej nie mam problemu ze zdolnością kredytową (moja ocena punktowa w BIK jest zielona i oscyluje wokół 80 pkt), PESEL „odstrzegłem”, a bankowcy regularnie do mnie dzwonią z propozycją dodatkowej gotówki. W związku z tym od razu poprosiłem o podanie szczegółowych wyjaśnień zgodnie z ustawą.

Skąd ten pomysł? Banki oczywiście nie mają obowiązku udzielania kredytu, ale powinny się z tego wyspowiadać. Musicie wiedzieć, że banki (i inne instytucje, które udzielają kredytów, np. SKOK-i) powinny na żądanie klienta przedstawić szczegółowe wyjaśnienia. Zacytujmy art. 70a ustawy Prawo bankowe:

„Banki i inne instytucje ustawowo upoważnione do udzielania kredytów na wniosek osoby fizycznej, prawnej lub jednostki organizacyjnej niemającej osobowości prawnej, o ile posiada zdolność prawną, ubiegającej się o kredyt przekazują, w formie pisemnej, wyjaśnienie dotyczące dokonanej przez siebie oceny zdolności kredytowej wnioskującego”.

Z niecierpliwością czekałem więc na odpowiedź banku, która powinna być szczegółowa. Negatywna decyzja kredytowa się rzekła, wiec czekałem na wyjaśnienie u płota. Byłem bardzo ciekawy, czy za mało zarabiam, mam za niskie wykształcenie, pracuję w kiepskiej branży, mam za dużo osób na utrzymaniu, a może po prostu wybrałem sprzęt, który o mnie coś powiedział?

Czytaj też: Nie tylko negatywna decyzja kredytowa. Nagła zmiana harmonogramu i aż 30 000 zł więcej do spłaty. „Bank samowolnie wydłużył okres spłaty pożyczki” – skarży się pan Jarek. Jak to możliwe?

Cena zdolności kredytowej w Velo Banku

Odpowiedź otrzymałem błyskawicznie, jednak całkiem inną, niż się spodziewałem. Cytuję: „powodem negatywnej decyzji był brak zdolności kredytowej”. Okazuje się, że konsultanci regularnie proponują mi dodatkową gotówkę, ale nie mogę sobie pozwolić na miesięczną ratę w wysokości około 333 zł.

Coś mi ta odpowiedź „brzydko pachniała”, więc postanowiłem złożyć niemal identyczny wniosek o kredyt gotówkowy (ten sam dzień, ta sama kwota kredytu, na ten sam okres, te same dochody) w Velo Banku, ale już nie korzystając z VeloFotki, tylko ze standardowej procedury. Tak zgadliście – tym razem decyzja była pozytywna.

Bank błyskawicznie wysłał na e-mail propozycję umowy. W tym wypadku kwota kapitału była identyczna (8000 zł), ale do kredytu doliczono spore odsetki 1379,81 zł (RRSO: 13%). Łącznie musiałbym oddać 9379,81 zł, bo miesięczna rata wzrosłaby do około 391 zł. Wg Velo Banku nie miałbym problemu z regulowaniem takiej stawki.

Rozumiecie? Bank przeanalizował moją sytuację materialną i uznał, że nie jestem w stanie spłacać 333 zł miesięcznie, ale mogę spłacać 391 zł miesięcznie. Czyli mogłem zdobyć (kupić?) zdolność kredytową za jedyne 1379,81 zł odsetek. Zabawne.

Poprosiłem o szczegółowe i pisemne wyjaśnienia tej sytuacji. Zapewniono mnie, że otrzymam je – zgodnie z ustawą – w ciągu 30 dni. Nie otrzymałem. Po jakichś 45 dniach przypomniałem się za pośrednictwem reklamacji. To pomogło. Z odpowiedzi dowiedziałem się, że reklamacja była zasadna i bardzo dziękują za to, że pomagam im podnosić jakość obsługi. Niestety, jeżeli chodzi o wyjaśnienie dotyczące wniosku kredytowego, to nie dowiedziałem się wiele więcej. Zacytujmy:

„Na ocenę zdolności kredytowej składają się dwa elementy: ocena ilościowa – tzw. „budżetowa”, czyli analiza, czy stać Pana na spłatę raty, biorąc pod uwagę dochody, zobowiązania i koszty; ocena jakościowa – ocena profilu ryzyka, oparta między innymi o dane z wniosku kredytowego oraz historię płatniczą. W Pana przypadku ocena zdolności kredytowej w ujęciu jakościowym, przeprowadzona w ramach promocji VeloFotka na 0%, nie pozwoliła na zaproponowanie kredytu wnioskowanej kwoty (8000 zł). Wynika to ze specyfiki tej oferty oraz procesu, w którym jest ona udostępniana”.

Niestety nie dowiedziałem się, jaka specyfika tej oferty zablokowała mi możliwość pożyczenia pieniędzy. Mam jednak swoje podejrzenia – po prostu bank w tej ofercie nie zarabia, więc wygenerowałoby to wyższe koszty. Czyli bank teoretycznie oferuje darmowy kredyt, ale tylko dla wybranych klientów. Inni niech płacą odsetki.

Czytaj też: Sherlock Holmes mógłby się uczyć! „Subiektywnie o Finansach” znów na tropie zaginionych pieniędzy. A co się stanęło, że zaginęło?

Zapisy w ustawie miały ułatwić potencjalnym kredytobiorcom zarządzanie pieniędzmi. Klient powinien otrzymać wyczerpującą informację o tym, dlaczego nie otrzymał kredytu. W rezultacie mógłby ten aspekt swoich finansów poprawić. Niestety banki często wysyłają odpowiedzi, z których nic nie wynika. A w moim przypadku wyniknęły same bzdury.

———————————-

ZOBACZ EXPRESS FINANSOWY:

————————————-

CZYTAJ O FINANSOWYCH KANTACH:

sposoby okradania seniorów

uwaga rekrutacja

podszywają się pod samcika

to nie było rażące niedbalstwo

———————————-

ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTERY

>>> W każdy weekend sam Samcik podsumowuje tydzień wokół Twojego portfela. Co wydarzenia ostatnich dni oznaczają dla Twoich pieniędzy? Jakie powinieneś wyciągnąć wnioski dla oszczędności? Kliknij i się zapisz.

>>> Newsletter „Subiektywnie o Świ(e)cie i Technologiach” będziesz dostawać na swoją skrzynkę e-mail w każdy czwartek bladym świtem. Będzie to podsumowanie najważniejszych rzeczy, o których musisz wiedzieć ze świata wielkich finansów, banków centralnych, najpotężniejszych korporacji oraz nowych technologii. Kliknij i się zapisz.

———————————-

ZOBACZ NASZE ROZMOWY:

„Subiektywnie o Finansach” jest też na Youtubie. Raz w tygodniu duża rozmowa, a poza tym komentarze i wideofelietony poświęcone Twoim pieniądzom oraz poradniki i zapisy edukacyjnych webinarów. Koniecznie subskrybuj kanał „Subiektywnie o Finansach” na platformie Youtube

——————————-

SPRAWDŹ NASZE RANKINGI

Zastanawiasz się, co zrobić z pieniędzmi? W którym banku jest najwyższe oprocentowanie pieniędzy na długo, a w którym na krótko? Który najlepiej zapłaci za nowe środki, a który „w standardzie”? Sprawdź „Okazjomat Samcikowy” – to aktualizowane na bieżąco rankingi lokat, kont oszczędnościowych, a także kont osobistych, rachunków firmowych i kart kredytowych. Wszystkie tabele znajdziesz w zakładce „Rankingi” w „Subiektywnie o Finansach”.

——————————-

Zdjęcie główne: Freepik

Subscribe
Powiadom o
51 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
pyrgus
10 miesięcy temu

Blisko 10 lat temu starałem się o kartę kredytową w mBanku. Bardzo podobała mi się karta personalizowana, na której mogłem wybrać sobie obrazek. Złożyłem wniosek, wyspowiadałem się z dochodów i… następnego dnia dostałem decyzję odmowną na zasadzie „nie, bo nie”. Brak zdolności kredytowej i takie tam (chociaż miałem stałe dochody, nie takie bardzo złe jak na ówczesne czasy). Natomiast bank próbował mi na każdym kroku wcisnąć jakąś inną kartę kredytową, którą mocno reklamowali. Złożyłem na nią wniosek i… za 10 minut miałem decyzję pozytywną (a za jakiś czas sami zaproponowali mi podniesienie limitu). Różnica między tymi dwiema kartami jest taka,… Czytaj więcej »

Admin
10 miesięcy temu
Reply to  pyrgus

Tutaj chyba podobna sytuacja. Tylko po co inwestować w technologię (Velofotka), skoro potem wykorzystuje się ją do wkurzania ludzi?

Hieronim
10 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Nie do końca rozumiem, jak bankowi spina się taki model, ale dlaczego go stosuje, to akurat rozumiem: bo może
Przecież dzisiejszy materiał powinien być podstawą zainteresowania aż dwóch instytucji: UOKiK oraz nadzoru. Bank robi robi jaja nie tylko z klienta, ale też z ustawodawcy, co powinno być kosztowną zabawą.

Admin
10 miesięcy temu
Reply to  Hieronim

Tak, robienie sobie jaj z ustawodawcy powinno być karalne, łącznie z utratą licencji na działalność bankową.

Tobiasz
10 miesięcy temu
Reply to  pyrgus

[CENZURA-red, niecenzuralne określenia]
Zwyczajowo polecam założyć bank, biznes plan co banki robią glupiego widzę, że juz macie. Jak założycie bank to się albo okaze że znaleźliście niszę i mieliście rację i bedziecie bogatsi ode mnie, a jak nie to będziecie sprzedawali dlug za grosze kancelarią windykacyjnym podczas zamykania firmy samemu tonąć w długach boście Częśkowi dłużnikowi alimentacyjnemu dali najtańszy produkt wierząc, że skoro i tak nie stać go ma droższy, a tutaj rata niższa to na pewno spłaci:D

RafałX
10 miesięcy temu

Aleeeee o co chodzi? Gdzie jest problem ? 🙂 Klient dostał ekstra bonusik od banku i jeszcze narzeka 🙂

Tobiasz
10 miesięcy temu

Właśnie dlatego tak ważne jest żeby ludzie mieli maturę z matematyki. Ok odłożymy na chwilę emocjonalia, to czy taka koreapondencja jest profesjonalna i czy informajce były przekazane czytelnie i zrozumiale. „Bank błyskawicznie wysłał na e-mail propozycję umowy. W tym wypadku kwota kapitału była identyczna (8 000 zł), ale do kredytu doliczono spore odsetki 1379,81 zł (RRSO: 13%). Łącznie musiałbym oddać 9 379,81 zł, bo miesięczna rata wzrosłaby do około 391 zł. Wg Velo Banku nie miałbym problemu z regulowaniem takiej stawki.” 1. Nic nie stoi na przeszkodzie żeby w ramach veloFotka bank uznał, że ryzyko jest wieksze i nie akceptował… Czytaj więcej »

Admin
10 miesięcy temu
Reply to  Tobiasz

O ile się nie mylę, autor ma doktorat z ekonomii. Ale oczywiście to ważne, żeby ludzie mieli maturę z matematyki 😉

Hieronim
10 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

> O ile się nie mylę, autor ma doktorat z ekonomii

Panie Redaktorze, nie licytujmy się, bo jeszcze okaże się, że p. Tobiasz ma Nobla z ekonomii 😉