2 października 2026

Prezydent podpisał ustawę, będą obniżki cen paliwa. Oto siedem nieoczywistych skutków tej decyzji. Co to ma wspólnego z… OKI?

Prezydent podpisał ustawę, będą obniżki cen paliwa. Oto siedem nieoczywistych skutków tej decyzji. Co to ma wspólnego z… OKI?

Prezydent w końcu skapitulował i podpisał rządową ustawę o specjalnym podatku, którym mają być obłożeni producenci i importerzy paliw. Dzięki temu za kilka dni zapłacimy o ok. 1 zł mniej za benzynę i diesla – na jakiś czas wróci bowiem rządowy program „Ceny Paliwa Niżej”. Ale czy jest się z czego cieszyć? Oto siedem nieoczywistych skutków decyzji prezydenta. Co ma ona wspólnego z… OKI?

Do tej pory prezydent uważał, że nie może zgodzić się na wprowadzenie ekstra-podatku nakładanego na Orlen i inne firmy paliwowe, bo miałby on działać wstecz (obejmować zyski osiągnięte od marca tego roku). A to niebezpieczny precedens. Otwiera drogę do tego, by np. w grudniu rząd zdecydował, że od dochodów w tym roku zapłacicie dodatkowy podatek, bo już wiadomo, że zarobicie za dużo. Teraz prezydent zmienił zdanie i podpisał ustawę.

Zobacz również:

Prezydent podpisał. Dlaczego zmienił zdanie? Dwie hipotezy

Rząd z kolei do tej pory mówił, że nie może znów obniżyć podatków w cenach paliw, bo przez dwa i pół miesiąca wydał już na taką operację 5,5 mld zł. Muszą być dodatkowe pieniądze ze specjalnego podatku, który prezydent blokował. Teraz to się zmieniło, a więc prawdopodobnie za kilka dni wróci program „Ceny Paliwa Niżej”. I znów będą identyczne ceny na wszystkich stacjach, czyli cena maksymalna pomniejszona o ok. 1 zł niższych podatków w cenach paliw.

Od końca marca do połowy czerwca obowiązywał już ten sam pakiet – stawka akcyzy na benzynę i diesla obniżona została do minimum obowiązującego w Unii Europejskiej. Do końca czerwca zmniejszona była też stawka VAT na paliwa z 23% do 8%. Identyczna obniżka VAT obowiązywała też w dwóch ostatnich tygodniach sierpnia. Prawdopodobnie za kilka dni znów będzie spadek VAT i akcyzy.

CZYTAJ WIĘCEJ O TYM:

cpn kontra pkn

Pomysł rządu sprowadza się do ustalenia części przychodów, które wykraczają ponad poziom odpowiadający standardowym, historycznym warunkom rynkowym. Podstawą dla opodatkowania jest nadwyżka osiągniętych przez firmy przychodów ze sprzedaży paliw ciekłych ponad 120% tego, co zarobiłyby, gdyby marże i inne parametry były takie, jak w zeszłym roku. Stawka podatku wyniesie 60% tak ustalonych nadmiarowych zysków. Rząd mówi, że z windfall tax zbierze ok. 4 mld zł.

Dlaczego prezydent zmienił zdanie? Mam dwie hipotezy. Pierwsza mówi, że przegrał wojnę propagandową z rządem i w oczach ludzi stał się głównym winnym wysokich cen paliwa. To oczywiście bzdura, ale z wyrokami ludu się nie dyskutuje. Druga hipoteza mówi, że prezydent zakłada, iż rząd szybko „wystrzela” amunicję i będzie można go oskarżyć o nieudolność (co też będzie bez sensu, ale… wspominałem już, że z wyrokami ludu się nie dyskutuje?

Siedem konsekwencji decyzji prezydenta. Czy jest się z czego cieszyć?

Bezpośredni efekt tej polityczne gry oczywiście będzie taki, że zapłacicie mniej przy dystrybutorze. Ale nie będzie to jedyny efekt – wkrótce nadejdą kolejne i warto, byście mieli ich świadomość. Poniżej krótka lista siedmiu rzeczy, których ani rząd, ani prezydent o obniżkach cen paliwa Wam nie powiedzą.

Po pierwsze: windfall tax nie sprawi, że paliwo stanie się tanie. Mówimy prawdopodobnie (jeśli to będzie powrót „CPN”) o obniżeniu ceny o 1,2-1,4 zł za litr (poprzez zlikwidowanie części podatków w cenie paliwa). Jeśli miesięcznie tankujecie dwa razy po 50 litrów, to Wasza oszczędność wyniesie ok. 100 zł. To relatywnie niewiele (powiedzmy sobie szczerze, że obniżka cen benzyny do 6,7-6,9 zł i diesla do 7,8-8 zł za litr to nie jest eldorado). Poza tym pieniądze ze specjalnego podatku wystarczą na najwyżej trzy miesiące dotowania paliwa w takim stopniu. Nie ma gwarancji, że do tego czasu sytuacja na rynku się uspokoi.

CZYTAJ TEŻ:

windfall tax

Po drugie: nie dajcie sobie wmówić, że polski rząd (i prezydent) mają wpływ na ceny paliw. Cieszycie się, że zapłacicie o 1 zł mniej za litr paliwa? Wystarczy jeden głupi wpis Donalda Trumpa i tę złotówkę „zjedzą” globalne podwyżki cen. Albo pokój na Bliskim Wschodzie i za jakiś czas będzie spadek o 2 zł. Jeśli okaże się, że są problemy z dostępnością ropy naftowej i Orlen nie otrzymuje zakontraktowanego surowca z Zatoki Perskiej, będzie musiał go kupować po „cenie dnia” na innych rynkach. Czyli bardzo drogo. I ten koszt będzie wliczał nam w hurtowe ceny paliwa. Dostajemy dziś złudzenie, że rząd, czy prezydent „coś” może. Tak naprawdę niewiele mogą.

Po trzecie: jest ryzyko, że na koniec i tak za tę „ulgę podatkową” zapłacimy z własnej kieszeni. Orlen, który dostarcza w hurcie 80% tego paliwa, które tankujemy na stacjach, zapłaci dodatkowy podatek. Ale będzie mógł wliczyć ten koszt w hurtowe ceny paliw, czyli po prostu ustalić wyższy punkt wyjścia dla cen na stacjach. Rząd obniży podatki w cenie paliwa i ustali maksymalną marżę hurtową. Ale ceny hurtowe Orlenu nie będą kontrolowane – można sobie wyobrazić, że Orlen podniesie swoją marżę rafineryjną o poziom podatku. Nie wiemy czy tak będzie, ale to możliwe.

Po czwarte: dopłaty do paliwa mogą sprawić, że go… zabraknie. Jeśli pojawią się globalne problemy z dostępnością paliw (np. diesla, którego rezerwy są już podobno na wyczerpaniu), to obniżanie cen w zbyt dużym stopniu spowoduje brak „instynktu oszczędzania”. Gdy zaś deficytowego towaru nie będzie opłacało się sprowadzać z zagranicy, to będziemy mieli problem niedoboru znany z PRL. Pytanie czy lepiej, żeby benzyna była droga, czy też, żeby była tania i żeby jej brakowało. Ryzyko takiego scenariusza nie jest dziś duże, ale „zamrażając” ceny odcinamy sobie wentyl bezpieczeństwa.

CZYTAJ TEŻ:

orlen rząd nadzwyczajne zyski ile zarabiają na podatkach

Prezydent podpisał ustawę, ale jak teraz wierzyć w OKI?

Po piąte: dopłaty do paliwa mogą sprawić, że… zabraknie na coś innego. 100 zł miesięcznie oszczędności na tankowaniu to dla wielu zauważalna kwota. Ale prawda jest taka, że to najgłupszy możliwy sposób wspierania podatników. Im kto ma większą limuzynę, tym więcej bowiem zaoszczędzi. Do tej pory na obniżki cen paliw rząd wydał 5,5 mld zł (inna sprawa, że to w dużej części pieniądze, które dodatkowo zarobił dzięki wyższym cenom paliwa). Jednocześnie w tym roku trzeba było przyciąć programy badań profilaktycznych (np. gastroskopię, czy kolonoskopię), bo zabrakło na nie niespełna miliarda złotych. Uważam, że są ważniejsze w kraju potrzeby, niż żeby właściciele Ferrari i Maybachów mieli tańsze paliwo.

Po szóste: ceny paliwa to pikuś, prawdziwa rzeź to koszty ogrzewania. Benzyna i diesel są rzeczywiście najdroższe w historii, ale tylko nominalnie. Realnie wciąż są tańsze, niż w 2022 r. Ale wydatki na benzynę to przeciętnie 3% naszego domowego budżetu. Jeśli z powodu kryzysu energetycznego ten odsetek wzrośnie do 4%, nie będzie to koniec świata (co najwyżej powód do punktowego wsparcia dla najbardziej potrzebujących). Za chwilę wykwitnie większy problem – koszty ogrzewania, koszty prądu, koszty gazu do ogrzewania naszych mieszkań zimą. Szykowałbym kasę raczej na kampanię „grzewczą”, niż paliwową.

Ceny gazu na europejskiej giełdzie TTF w ciągu trzech ostatnich miesięcy się niemal podwoiły – wczesnym latem cena wynosiła ok. 40 euro za MWh, dziś to już 70 euro. Z cenami energii elektrycznej jest nie inaczej. Jeszcze na początku lata za 1 MWh energii z dostawą w październiku tego roku płaciło się 500 zł, dzisiaj to już 630 zł. Za taką samą „porcję” prądu z dostawą w przyszłym roku sprzedawcy energii płacą 550-600 zł (trzy miesiące temu było tylko 450 zł).

Po siódme: jak teraz wierzyć w OKI? Prezydent podpisał ustawę, ale Orlen – główny „poszkodowany” nowym podatkiem – to spółka giełdowa, w której tylko połowę udziałów ma państwo. Resztę mają m.in. miliony klientów funduszy inwestycyjnych, PPK, IKE, IKZE, a w przyszłości OKI. Windfall tax „ograbia” akcjonariuszy Orlenu i innych firm paliwowych z części zysków – rząd zabiera je poza kolejnością. Za kilka miesięcy ten sam rząd będzie namawiał nas do inwestowania bez podatku w polskie wielkie spółki. M.in. w te same, które teraz „okrada”.

Po ósme: zaczął się niebezpieczny trend podwyższania podatków „na chwilę”, a tak naprawdę na stałe. Windfall tax został wprowadzony na rok. Ale przecież mógłby zostać przedłużony. W Wielkiej Brytanii został przedłużony. Banki płacą wyższy podatek dochodowy przez rok. Ale może też mogłyby go płacić na stałe? Ciesząc się z niższych cen paliwa na stacjach nie zapominajcie, że po drugiej stronie bilansu są podatkowe niekonsekwencje, które mogą rządom wejść w krew. A wtedy srogo za to zapłacimy, bo każda firma dąży do przerzucania kosztów wyższego podatku na klientów.

———————————

CZYTAJ TEŻ:

paliwo wszedzie po 7 99

co musi się stać, żeby benzyna potaniała o złotówkę

drożeje benzyna prąd i gaz

———————————

CZYTAJ O PROMOCJACH NA STACJACH:

zaskakujący ruch orlenu 45 zł do odzyskania

———————————

CZYTAJ, CO KOMBINUJE ORLEN:

orlen mocno podniósł ceny w hurcie

koncern orlen wyniki finansowe

———————————

CZYTAJ JAK OSZCZĘDZIĆ NA PALIWIE:

auta z instalacją lpg

ekonomiczny styl jazdy

kiedy zwróci się auto elektryczne

———————————

ZAPISZ SIĘ NA NASZE NEWSLETTERY:

>>> W każdy weekend sam Samcik podsumowuje tydzień wokół Twojego portfela. Co wydarzenia ostatnich dni oznaczają dla Twoich pieniędzy? Jakie powinieneś wyciągnąć wnioski dla oszczędności? Kliknij i się zapisz.

>>> Newsletter „Subiektywnie o Świ(e)cie i Technologiach” będziesz dostawać na swoją skrzynkę e-mail w każdy czwartek bladym świtem. Będzie to podsumowanie najważniejszych rzeczy, o których musisz wiedzieć ze świata wielkich finansów, banków centralnych, najpotężniejszych korporacji oraz nowych technologii. Kliknij i się zapisz.

———————————

ZAPLANUJ ZAMOŻNOŚĆ Z SAMCIKIEM: 

Myślisz, że nie masz szans na żywot rentiera? Że masz za mało oszczędności? Że za mało zarabiasz? Że nie umiał(a)byś dobrze ulokować pieniędzy, gdybyś je miał(a)? W tym e-booku pokazuję, że przy odrobinie konsekwencji, pomyślunku i, posiadając dobry plan, niemal każdy może zostać rentierem. Jak bezboleśnie oszczędzać, prosto inwestować i jak już teraz zaplanować swoje rentierstwo – o tym jest ten e-book. Praktyczne rady i wskazówki. Zapraszam do przeczytania – to prosty plan dla Twojej niezależności finansowej. Polecam też trzy inne e-booki: o tym, jak zrobić porządek w domowym budżecie i raz na zawsze wyjść z długów, jak bez podejmowania ryzyka wycisnąć więcej z poduszki finansowej i jak oszczędzać na przyszłość dzieci.

———————————

ZOBACZ NASZ KANAŁ NA YOUTUBE:

„Subiektywnie o Finansach” jest też na Youtubie. Raz w tygodniu Magazyn „Subiektywnie o Finansach”, a poza tym rozmowy z mądrymi ludźmi,  komentarze i wideofelietony poświęcone Twoim pieniądzom oraz poradniki i zapisy edukacyjnych webinarów. Koniecznie subskrybuj kanał „Subiektywnie o Finansach” na platformie Youtube

zdjęcie tytułowe: Orlen, Kancelaria Prezydenta, Canva

Subscribe
Powiadom o
95 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Zbigniew
29 dni temu

Argumentacja może i słuszna ale dlaczego per analogiami z tożsamych powodów nie nazwać skrajną głupotą propozycji obniżenia podatków dla ludzi dość zamożnych. Takie durackie (uwzględniając zadłużenie kraju) przypochlebianie się ma mieć sens. Chyba tylko taki, że tłumacząc treść artykułu na polski: Kałego stać na 100.zł miesięcznie więcej za paliwo to dla kraju źle ale obniżka podatków dla Kałego dobra. Dobry rząd co Kalemu dać pieniądz.

Hieronim
29 dni temu
Reply to  Zbigniew

Jeśli chodzi o 2 próg, to chyba jednak coś jest nie tak, jeśli za bogacza uważamy listonosza (z małymi nadgodzinami)

Mariusz
29 dni temu
Reply to  Hieronim

Ten listonosz to chyba ze złota. Wg. wynagrodzenia.pl mediana pensji listonosza netto wynosi 3 936 zł.

Przypominam, że w 2-gi próg statycznie wpada zaledwie 10% społeczeństwa.

Piotr
29 dni temu
Reply to  Mariusz

To nieaktualne dane. Za 2026 będzie to już wyraźnie ponad 10%. Tyle że nie społeczeństwa, a płatników PIT wg skali – spora część lepiej zarabiających to jest na liniówce lub ryczałcie.
Przynajmniej jeśli mówimy o tym co powszechnie się nazywa drugim progiem. Bo tak naprawdę pierwszy próg jest do 30 tys. (9% podatku), drugi 30-120 tys (21% podatku) i ponad 120 tys. – 41% podatku …

Gregory
29 dni temu
Reply to  Mariusz

Nie 10% tylko 12%. Oczywiście, bez rolników, prawników, informatyków i jeszcze wielu innych rozliczających się wg preferencyjnych zasad

Xxx
29 dni temu
Reply to  Gregory

Ja bym się nie przejmował kto jaki procent płaci tylko kto ile złotówek do kasy wpłaca. Bo potem z tego są inwestycje które kosztują miliony a nie procenty. Podatek powinien być uczciwy i zgodny z konstytucją, każdy jest równy, więc kazdy równa kwotę w roku ma wrzucić do kasy lub odpracować, prosto, uczciwie i sprawiedliwie wobec równych sobie.

Aleks
29 dni temu

Ogladałem przemowienie Prezydenta RP – smutne jest to, ze Pan Prezydent nie potrafi laczyc kropek – duzo mowil o deficycie budzetowym zapominajac ze wydatki socjalne na 800+, 13/14-tki, itp. to jakies 135 mld zł rocznie (!). A program zbrojeniowy SAFE (ktory w jakis tam sposob jest inwestycja w zakladay i zasoby ludzkie) to tylko 180 mld zł na 45 lat (!), a po 10 latach dopiero go zaczynamy splacac … czyli splata kapitalu to tylko 4 mld zł rocznie (!).
A do przemowienia zabraklo „naszego obroncy wartosci złotego”, czyli NadPrezesa NBP – wtedy to juz by bylo ciekawie.

Aleks
29 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Cały czas wedrujemy w slepa uliczke – akurat Polska musi przestawic sie na tania energie z OZE,bo zbyt duzo wydajemy $ na import paliw kopalnych.
Ta obecna sytuacja pokazuje ze musimy przejsc transformacje jako kraj – w elektrycznosc – motor XXI wieku -> transport drogowy, kolejowy, gosp.domowe, itd.
Te 200mld zł zostanie w kraju, a nie pojdzie na „zlote kible” szejkow, nie mowiac juz o tym ze Bliski Wschod bedzie dla nas „malo wazny”.

Stef
29 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Ttmczasem PGE czy inna Enea ma corocznje zysk. Czyli za malo inwestuje w sieć przesylową.
Moim zdaniem taki koncerno powinien wychodzic w okolicy zera zysku czyli cały reinwestowac w siec.

Alf/red/
29 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Inwestujemy. W tej chwili Kompas Energetyczny podaje, że krajowe zużycie to 52% z PV. Oczywiście to tylko w dzień i przy takiej pogodzie jak teraz, więc powinniśmy mieć więcej wiatraków. Farmy morskie są zapowiadane jeszcze na ten rok. A właśnie, jak idą te małe reaktory (SMR)? O, widzę, że akurat przedwczoraj Sołowow się porozumiał z Orlenem, i celują w 2032. A Rosja ma za cel wyłączenie ukraińskich reaktorów przed zimą.

Last edited 29 dni temu by Alf/red/
Marcin
28 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Wielka szkoda. Ale jak wreszcie popłynie „darmowa” energia z bałtyckiego wiatru za 476-492 PLN/MWh w kontraktach różnicowych plus jak wydamy 64 mld PLN na modernizację sieci przesyłowych, ceny na pewno spadną 🙂

Marcin
28 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Tego polskiego „wungla” mamy na 100 lat na lubelszczyźnie. Zamiast udzielać prywatnemu sektorowi koncesji na wydobycie i zarabiać na podatku od wydobycia utrzymujemy twale nierentowne górnictwo na śląsku w państwowych molochach przy dziesiątkach związków zawodowych, pracowniczych przywilejach, niskiej wydajności, w warunkach geologicznych gdzie średnio jedną ścianę, której uruchomienie kosztuje 300 mld USD szczerpuje się w 1-1,5 roku ( w lubelskiej Bogdance eksploatacja ściany to średnio 7 lat) i pod najbardziej zurbanizowanymi terenami. Wystarczyło nie przejmować ETS i przestawić górnictwo na wolny rynek, a energia byłaby tania. A tak jest i będzie droga, a opowieści o tym że będzie tańsza wraz… Czytaj więcej »

RAFAL
29 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Większość darmozjadów i pasożytów politycznych to historycy . Czego tu oczekiwać .

Marcin
28 dni temu
Reply to  RAFAL

Wyborcy od 20 lat nie wyciągają wniosków z historii, więc historia się powtarza

Marcin
28 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Czy projekt opodatkowania wstecz Pana ulubionego rządu jest lepszy? Bo dla mnie to dyskusja o wyższości dżumy nad cholerą.

Marcin
28 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Ale autorów rządowego projektu, tych samych którzy zadłużają nas z szybkością prawie miliarda złotych dziennie, mało lotnymi w ekonomii Pan nie nazwał 🙂

Przemek
29 dni temu

Jeśli poziom wiedzy z zakresu finansów, statystycznego Kowalskiego dalej będzie dnem w 3 metrach mułu to takie rozwiązania będą codziennością. Co z tego że udziałowcy mniejszościowi poprzez PPK, IKE, IKZE itd są okradani. Nie ma takiego argumentu który powstrzyma „puste polityczne sagany” od ściągnięcia dodatkowej daniny na ich igrzyska. Na koniec to my i tak zapłacimy. Zacznijcie wymagać od ludzi którzy zarządzają środkami publicznymi.

Montgomery
29 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Czyta nas 500.000, a w porywach 700 000 ludzi miesięcznie, kilka milionów w skali roku, więc jakiś wpływ na stan wiedzy ludzi mamy…

Sam jestem wiernym czytelnikiem gdzieś od 2011 roku i polecam teksty znajomym. Ale zawsze interesują mnie takie liczby, jak to jest wyliczane????

Ppp
29 dni temu
Reply to  Montgomery

Czytać nie znaczy zgadzać się, przynajmniej nie w pełni. Np. w tym artykule brakuje punktu dziewiątego: pieniądze niewydajne na paliwo zostaną wydane na coś innego, co też jest opodatkowane – część pieniędzy zatem wróci do skarbu państwa. Lub po prostu pomoże nie upaść jakiemuś usługodawcy, bo jak wydam 100PLN więcej na paliwo, to mogę uznać, że np. do fryzjera w tym miesiącu nie pójdę.
Pozdrawiam.

Maciej
29 dni temu
Reply to  Ppp

To jednak nie to samo. Ja u fryzjera nie byłem ze 20 lat bo to nie jest niezbędne dla mnie (dla większości również mogłoby). Z kolei paliwa używam wówczas gdy nie da rady na nogach bądź rowerem i nie ma innej możliwości (lub jest to bardziej czasochłonne, droższe lub logistycznie skomplikowane i zawodne) jak użyć auta…

Alf/red/
29 dni temu
Reply to  Montgomery

Dostawca strony (w sensie serwerów) ma łatwo, bo może liczyć odsłony, i „tylko” musi wyodrębnić unikalnych i stałych. A to to się łatwiej (z większą pewnością wyniku) robi ciasteczkami i podobnymi sztuczkami, i tego typu monitoring oferuje wiele dostawców, na czele z polskim Gemiusem. Ba, redakcje śledzą jak kto przewijał artykuł (czy otworzył i zaraz zamknął, czy może przeczytał do 1/3 czy do końca) i gdzie dziubał myszą / palcem. Permanentna inwigilacja!

James85
29 dni temu

Podwyżki podatków spowodują obniżki cen, nie znałem tego mechanizmu. Rząd powinien dostać Nobla w dziedzinie ekonomii za innowacyjne schematy podatkowe.

Stef
29 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Chyba do ig Nobla

Kriss
29 dni temu
Reply to  James85

perpetum mobile wg 'politykierow’

Cherubin
29 dni temu

Będą mieli Polacy na kawę i hot dogi na Orlenie. 🙂

Andrzej
29 dni temu

Kurcze. Moje wydatki na paliwo to 8% z obu wyplat (wlaściwie to 2 i pół) Chyba jestem rozrzutny. Jak namowic zone zeby z jednej pracy do drugiej (tak ona pracuje w dwoch roznych miejscach) przemieszczala sie Uberem. Do domu po 24h pracy tez niech wraca Uberem. Moze wtedy bedzie 4%. Nie wiem ile kosztuje Uber bo nigdy nim nie jechalem. Zawsze samochodem. Ale mam rozkminę.

Sylwester
29 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Wystarczy, że odległość do pracy będzie dwukrotnością średniej, co się zdarza statystycznie częściej, niż dwukrotność pensji.
Znam mnóstwo osób dojeżdżających do pracy 50 km w jedną stronę. 50 l bak paliwa wystarcza takim osobom na ok. 700 km, więc trzeba go zatankować 2-3 razy w miesiącu. I tak przez jakieś 230 dni w roku, co daje ok. 33 tankowania w roku. Obniżka o 50 zł na każdym tankowaniu daje rocznie 1650 zł.

Last edited 29 dni temu by Sylwester
Kriss
29 dni temu
Reply to  Sylwester

xd ja mam kartę miejska 120zl miesiac, rocznie 1440zl rocznie za wszystko

Alf/red/
29 dni temu
Reply to  Sylwester

Słowacy właśnie (od wczoraj) obniżyli ceny biletów kolejowych o 50%. U nas rząd mógłby „poprosić” przedsiębiorców o lekko więcej pracy zdalnej… Ja wiem, że to nie ratuje wszystkich, ale krajowo kilka/naście procent z tego skorzysta.

Last edited 29 dni temu by Alf/red/
Klarissima
29 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Minimalna to 7 tysięcy na rękę?

Stef
29 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

To proponuje zedytowac komentarz bo powinno być … lącznie 7000 na rękę.

Tomek
29 dni temu

„ Poza tym pieniądze ze specjalnego podatku wystarczą na najwyżej trzy miesiące dotowania paliwa w takim stopniu.” – ale nikt nic nie dotuje! Nikt nie dokłada co zakupu przez kierowców paliwa nawet grosza. Po prostu mniej zabierają w podatkach. Moim zdaniem jest różnica pomiędzy dotowaniem a zabieraniem mniej 🙂 To jest tak jakbym powiedział, że złodziej mnie finansuje, bo zabiera mi tylko 100 zł, a jeszcze wczoraj wyciągał 200 zł z mojej kieszeni.

Sylwester
29 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Chyba wprost przeciwnie? W końcu windfall tax jest koronnym przykładem na to, że cyt. „muszą skądś zabierać więcej„.

Stef
29 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Chyba wole wyzszy pit ale tansze paliwo/transport.

Aleks
29 dni temu
Reply to  Tomek

brakuje analizy wzrostu podatkow i oplat w cenie paliwa – od zawsze bylo to min.40% (VAT – 21% +akcyza+oplata paliwowa), teraz juz ponad 60% (sam VAT skoczyl z 21% na 23%)…

Hieronim
29 dni temu

Żeby to wszystko było takie proste… ale nie jest, inflacja również skutecznie zjada dorobek życia.

Łukasz
29 dni temu

Trochę nie w temacie, trochę w temacie, bo chodzi o nośniki energii i transformację energetyczną – Respect Energy nie ma już na swojej stronie oferty dla klientów indywidualnych, nigdzie nie widzę o tym wzmianki i mnie to nurtuje. Czy redakcja Subiektywnie o Finansach coś wie w tej sprawie?

Cherubin
29 dni temu

To jest bomba z opóźnionym zapłonem dla budżetu, jeśli w przyszłości Trybunał Konstytucyjny uzna te przepisy za niekonstytucyjne ze względu na działanie prawa wstecz. Trzeba będzie oddać te pobrane podatki odsetkami, ale to będzie zmartwienie dla następnego rządu.

lis
29 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

[CENZURA-red]

Tomek_wawa
29 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

A już zupełnym kuriozum byłoby stwierdzenie niekonstytucyjności tej ustawy przez sędziów wybranych przez obecną większość (zakładam, że w końcu będą orzekać) gdy rządzić będzie dzisiejsza opozycja.

Mario
29 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Lada moment RoboCop Tuska (copyright GW) zrobi porządek i wróci normalność, czyli niezawisły Trybunał 🙂

Hieronim
29 dni temu
Reply to  Cherubin

Jeśli TK zacznie drążyć od C19, to ten nowy podatek to będzie małe miki

Max
29 dni temu

Dlatego OKI powinno obejmować zwolnieniem podatkowym wszystkie inwestycje na rynkach kapitałowych, a nie tylko akcje polskich spółek. Okradanie akcjonariuszy w tym kraju już niestety tradycja. Podobnie jak preferencyjne traktowanie kierowców. Dlaczego tyle jest wrzawy wokół cen paliwa? Przecież drastycznie drożeje też ogrzewanie, woda, żywność. Jak się bawić w powrót do PRL, to na całego. Poproszę podobne programy i interwencje rządu w ceny żywności, ogrzewania, wody, prądu. W ogóle najlepiej, żeby wrócił towarzysz Gomułka i ręcznie tym wszystkim sterował, według wyników sondaży, przeprowadzanych wśród klienteli wyborczej, czyli w większości populistycznej, roszczeniowej gawiedzi.

koc
29 dni temu

Ja akurat miałem nadzieje że prezydent to zawetuje bardziej podobał mi się pomysł nadzwyczajnej dywidendy od Orlenu

Hieronim
29 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Żeby rząd ustawą decydował o poziomie dywidendy spółki giełdowej? No, nie wiem, czy to jest „normalniejsze”

Niko
29 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

No własnie ,wydaje mi,sie ze w rządzie zamiast zająć sie rozwiązywaniem problemow na,ktore ma,sie wplyw ,robia sztuczna,zadyme ktora jest szkodliwa ,smutne to troche bo nie tego sie spodziewałem po tym nierządzie😉

koc
29 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

No dokładnie kasa by była i tak i nie byłoby to działanie niezgodne z prawem nie mówiąc już o interesie akcjonariuszy którzy kolejny raz dostali sygnał ze tutaj inwestowanie wiąże sie z dodatkowym ryzykiem generowanym przez rząd

Radomir
29 dni temu

Problem jaki wizę to, to że wszędzie są nagłówki typu drogo, bardzo drogo, ludziom trzeba ulżyć, przedsiębiorcy wręcz umierają, a paliwa w porównaniu do zarobków poszły w górę mniej. Ludzie przecież stać nas na więcej niż kilka lat temu. Poza tym to gadanie o dotacjach. Rząd nie dotuje tylko rezygnuje z części zysków i żeby obiektywnie mówić w jakim stopniu to uszczupli budżet trzeba wziąć założenia budżetowe z ubiegłego roku popatrzyć ile miało być z VAT i akcyzy oraz przyłożyć to do pobrany co już kwot od de facto większej podstawy. Wtedy dopiero wyjdzie kwota jaką się poniesie. Gdzie są… Czytaj więcej »

Mariusz
29 dni temu

Często takie kryzysy są impulsem do zmian. Kryzys paliwowy lat 70 tych wymiótł z ulic USA krążowniki (takim jeździł Kojak i inni), być może teraz nastaje czas elektryków?

Loki
28 dni temu
Reply to  Mariusz

Krążowniki zniknęły, ale silniki w suvach i pickupach mające po 5-6 litrów pojemności niekoniecznie.

Jarek
29 dni temu

Kupują ludzi za 50-100 zł miesięcznie… Cyrk 😉

Jarek
29 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

No napisałem, miesięcznie 🙂

Luigi
29 dni temu

(…) każda firma dąży do przerzucania kosztów wyższego podatku na klientów.(…) Nie zgadzam się. Tego przerzucania nie da się praktykować w nieskończoność. To jest jakiś uniwersalny, generyczny argument rzucany przez ekonomistów i bezrefleksyjnie klepany do porzygu przez resztę. To co powinno zadziałać jako blokada takiego zachowania to, uwaga – konkurencja rynkowa. Co czyni powyższy argument nawet zabawnym jeśli wypowiadanym przez wolnościowca. Jeśli dopuszczasz do tego że jedna spółka kontroluje 80% rynku to nic dziwnego potem że zabierasz sobie pole manewru. Rozbicie monopolu, uproszczenie progów wejścia i doprowadzenie do konkurencji rynkowej spowodowałoby że firma chcąca przerzucić koszt na klienta zastanowiłaby się czy nie… Czytaj więcej »

Marek
28 dni temu

W sumie to pełna racja i zgadzam się z każdym punktem krytyki programu CPN – to klasyczne posunięcie populistyczne. Ale… czy przy okazji nie zdejmie trochę z presji inflacyjnej i nie doprowadzi do tego, że odczyty inflacji w najbliższych miesiącach będą jednak o jakieś ułamki procenta niższe? Paliwo to jednak składnik kosztów dla bardzo wielu dóbr i usług w całej gospodarce. Jak stanieje o tę złotówkę, nawet i przejściowo, to inflacja powinna trochę zdjąć z gazu.

Piotr
27 dni temu
Reply to  Marek

Chciałbym tylko zwrócić uwagę, że paliwo nie tanieje o złotówkę dla firm transportowych. O złotówkę to tanieje dla Kowalskiego, który nie odliczy sobie VATu. Dla firmy transportowej cena spadnie o akcyzę, a VAT jest zasadniczo „przezroczysty”. Jeśli dobrze kojarzę, firmy transportowe (pojazdy pow. 3,5 t) odliczają 100% VAT. Więc nie przeceniałbym wpływu na inflację – cena netto tak bardzo się nie zmienia …

Adam
27 dni temu

Jeszcze pisząc o rosnących cenach prądu niech weźmie Pan pod uwagę, że rząd Tuska planuje podnieść o 1000% opłatę koncesyjną dla firm energetycznych. O ile wtedy wzrosną ceny prądu? Ile firm się zwinie? Jedyna nadzieja w tak przez Pana krytykowanym Prezydencie Nawrockim, że tego jednak nie podpisze. I niech Pan zada pytanie rządzącym ile paliwa za free dajemy Ukrainie. I na koniec. Jest Pan niekonsekwentny albo wybiórczo podchodzi do kwestii oszczędzania – 100 zł. miesięcznie na paliwie to żadna oszczędność, ale już 300-400 zł. przez 10 lat na obligacjach przez OKI to już dużo ( w jakimś odcinku o tym… Czytaj więcej »

Łukasz
27 dni temu

Mnóstwo celnych uwag, dziękuję i mam nadzieję, że ktoś z towarzystwa zaangażowanego w cały proceder pozna choć część z nich. Co do OKI, pozwolę sobie na zdanie odrębne. Grabież Orlenu, tak samo jak to było z KGHM, uderza w prostych ludzi, którzy wkładają oszczędności w TFI, PPK itp. Inwestor samodzielny, a takich może przyciągać OKI, o ile ma cokolwiek oleju w głowie, będzie spółki skarbu państwa omijał szerokim łukiem – bo to zwykle kończy się tak samo. Zwłaszcza, że mamy teraz sporo wartościowych spółek prywatnych na GPW i naprawdę jest w czym wybierać.

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Kontrast

Rozmiar tekstu