16 września 2026

Pęka sufit na rynku paliw. Orlen mocno podniósł ceny w hurcie i ruszyła lawina. A Arabowie odwołują dostawy. Co można zrobić? Czekać i… oszczędzać

Pęka sufit na rynku paliw. Orlen mocno podniósł ceny w hurcie i ruszyła lawina. A Arabowie odwołują dostawy. Co można zrobić? Czekać i… oszczędzać

Najwyższe w historii nominalne ceny paliw na części polskich stacji benzynowych. Przez ostatnich kilka dni właściciele stacji benzynowych jeszcze trzymali ceny poniżej psychologicznych granic. Sporo stacji sprzedawało paliwo Pb95 po 7,99 zł, jakby obawiając się pokazania „ósemki” z przodu. Zaś największy hurtowy sprzedawca paliw Orlen trzymał swoje stawki w okolicach 6,10 zł za litr, mimo rosnących cen ropy naftowej. Ale tama pękła. Orlen mocno podniósł ceny w hurcie, więc i stacje paliw nie mają na co czekać. Najgorsze jest to, że tym razem chyba nie pomogą żadne promocje ani dopłaty. To trzeba po prostu przeczekać

Sytuacja na rynku paliw przypomina coś na kształt bańki spekulacyjnej. Im więcej słychać o problemach z podażą ropy naftowej (zablokowane są już dwie cieśniny w Zatoce Perskiej, nie działa też kluczowy rurociąg) oraz o kłopotach z ograniczonymi mocami przerobowymi rafinerii (które nie są w stanie produkować tyle paliwa, ile potrzeba), tym bardziej wszystkich ogarnia niepewność. A sytuacja jest coraz bardziej irracjonalna.

Zobacz również:

Zarówno na rynku paliw, jak i ropy naftowej jeszcze pół roku temu panowała nadpodaż. Firmy analityczne pytały, czy w magazynach starczy miejsca na składowanie produkowanego paliwa, gdy popyt na benzynę i diesla nie nadążał. A cena ropy naftowej spadła do 55 dolarów za baryłkę, dotykając poziomu, przy którym wydobycie w niektórych rafineriach stałoby się nieopłacalne. Jej przerabianie na paliwo też było na granicy opłacalności. Aż wybuchła wojna i wszystko stanęło na głowie.

To, że kontrakty na ropę wystrzeliły, to jeszcze pikuś. Dostawy do rafinerii są zwykle kontraktowane z wyprzedzeniem. Mówili: jeśli zamieszanie w Zatoce Perskiej się „posprząta” w ciągu kilku miesięcy, to ceny ropy naftowej i paliw spadną. O ile jednak na początku problem dotyczył kilku procent dostaw ropy do rafinerii, to teraz może już dotyczyć kilkunastu procent. Co gorsza, okazało się, że spadek produkcji rafinerii jest jeszcze większy niż spadek wydobycia i dostaw ropy do nich. No i mamy to, co mamy.

Orlen mocno podniósł ceny w hurcie. I sufit pękł

Od początku września ropa Brent podrożała z 88 dolarów do 108 dolarów za baryłkę, czyli o ponad 20%. Ale Orlen, który w hurcie sprzedaje 80% paliwa do polskich stacji, niemal do połowy miesiąca trzymał swoje stawki na poziomie średnio 6,10 zł w przypadku Pb95 oraz 7,05 zł w przypadku diesla. Do tej ceny „pompiarze” na stacjach dopisywali 1,3 zł podatków oraz 20–40 gr własnej marży i wychodziły im ceny detaliczne rzędu 7,50–7,70 zł w przypadku Pb95 oraz 8,60–8,70 zł w przypadku diesla.

Niektóre stacje awansem podnosiły ceny w okolice 7,90–7,99 zł, żeby sprawdzić, czy można. Dwa dni temu Orlen jednak „pękł” i mocno podniósł ceny benzyny Pb95 w hurcie – w ciągu dwóch dni z 6,12 zł do 6,47 zł. Czyli, jak łatwo policzyć, o prawie 5,5%. W przypadku diesla zwyżka była bardziej stopniowa i trwała przez cztery dni. W tym czasie poszliśmy z 7,05 zł do 7,48 zł w hurcie (a więc cena poszła w górę o bite 6%). W krajach ościennych ceny rosły od początku września, więc Orlen, gdy mocno podniósł ceny w hurcie, po prostu nadgonił peleton.

Przy cenie hurtowej 6,50 zł w przypadku Pb95 i 7,50 zł w przypadku diesla tylko stacje o najniższych marżach własnych mogą utrzymać ceny benzyny poniżej 8 zł, a diesla poniżej 9 zł. I pewnie takie stacje się znajdą, ale część „pompiarzy”, wykorzystując rynkową bańkę, utrzymuje wyższe niż zwykle marże (raczej 30–50 gr na litrze niż 15–20 gr, jak to było przed kryzysem). I to są najwyższe ceny detaliczne w historii. Dziś widziałem na stacjach benzynę Pb95 po 8,19 zł, a diesla po 9,19 zł. Ale na dużej części stacji Pb95 wciąż jest po 7,99 zł, a diesel – po 8,89-8,99 zł 

Co można z tym zrobić? Niestety, obawiam się, że tylko przeczekać. Problem na rynku paliw polega na tym, że prawdopodobnie będzie go na rynku (albo już jest) za mało w stosunku do potrzeb (o przyczynach piszę niżej), a takiej nierównowagi nie da się skutecznie „zatkać” manipulacjami cenowymi. Każde dotowanie cen paliw powoduje zachwianie działania rynku, czyli konieczny w takiej sytuacji spadek popytu.

Alternatywą są puste dystrybutory i kolejki przed stacjami paliw. Orlen zapewnia tylko 65–70% podaży diesla i 80–85% podaży benzyny. Gdyby ceny w Polsce stały się nagle dużo niższe niż tam, skąd sprowadzamy gotowe paliwa, ten import by się nie opłacał i mielibyśmy jeszcze większy problem z dostępnością paliw. Sytuacja jest dziś chyba inna, niż wtedy, gdy rząd wprowadzał program „CPN” – wtedy problemem były wysokie marże rafineryjne na przerabianiu ropy. Dziś możliwe, że zaczyna on dotyczyć możliwości produkowania lub sprowadzenia paliw w odpowiedniej ilości.

CZYTAJ TEŻ:

ceny paliwa wyżej

Europejskie rafinerie nie dostaną na czas zamówionej ropy

Prezes firmy Unimot, która zajmuje się m.in. importem paliw, kilka dni temu w wywiadzie dla dziennika „Fakt” powiedział, że widzi coraz większy problem z fizyczną dostępnością paliw, niezależnie od ceny. I że – jego zdaniem – nie można już wykluczyć, że będziemy płacili za benzynę powyżej 10 zł za litr. Kilka dni wcześniej taki scenariusz, jako całkiem nierealny, recenzował minister energii Miłosz Motyka.

Orlen co prawda w specjalnym komunikacie uspokoił, że dostawy ropy naftowej do jego rafinerii „są realizowane bez zakłóceń”, ale nie wiadomo, jak będzie to wyglądało za kilka dni. Prezes Unimotu słusznie prawi, że nawet jeśli Orlen nie jest w pełni uzależniony od dostaw z Bliskiego Wschodu, to nie oznacza, iż napięta sytuacja nie odbije się na polskim koncernie. Jeśli w innych krajach zabraknie surowca, wszyscy zaczną go szukać również tam, gdzie zaopatruje się Orlen.

Firmy analizujące rynek paliw podają, że kontrolowana przez państwo saudyjska spółka Aramco właśnie anulowała lub odroczyła dostawy ropy naftowej do niektórych europejskich rafinerii, których załadunek planowano na koniec września. Co najmniej trzy europejskie rafinerie zostały uprzedzone o odwołaniu lub przesunięciu dostaw, które miały nastąpić pod koniec września. Zamówiona ropa przypłynie do nich dopiero w listopadzie albo wcale. Nie wiadomo czy jest wśród tych rafinerii Orlen, ale z Bliskiego Wschodu ściąga on 30-40% surowca.

Według źródeł cytowanych przez specjalistyczny portal Argus Media oraz przez agencję Reuters wszystkie ładunki ropy naftowej z Arabii Saudyjskiej, których załadunek zaplanowano na wrzesień, są zagrożone anulowaniem. A w porcie Janbu nad Morzem Czerwonym znajduje się zapas saudyjskiej ropy naftowej zaledwie na pięć dni. Aramco odmówiło komentarza w tej sprawie. Ale opóźnienia i anulowanie dostaw jest prawdopodobne, bo w Arabii Saudyjskiej przestał działać rurociąg Wschód–Zachód o przepustowości 7 mln baryłek dziennie (został zaatakowany przez Iran 10 września).

Cały globalny dzienny popyt na ropę naftową wynosi 85–95 mln baryłek. Według platformy handlowej i analitycznej Vortex od 11 września z Janbu nie wypłynęła żadna saudyjska ropa naftowa. Reuters, powołując się na nieoficjalne informacje i źródła z branży naftowej, podaje, że nie doszło do skutku co najmniej pięć kontraktów na transport ropy naftowej z terminalu w Sidi Kerir w Egipcie do Gdańska, planowanych na wrzesień. Argus Media podaje, że niektórzy europejscy odbiorcy, widząc niepewność dostaw w ramach zawartych kontraktów terminowych, zaczęli intensywnie kupować ropę na rynku dostaw bieżących, czyli spot, aby pokryć niedobory dostaw z Arabii Saudyjskiej.

Argus Media podaje, że w ostatnich kilku dniach Orlen ogłosił co najmniej osiem przetargów na dostawy ropy z Morza Śródziemnego, Morza Północnego i Afryki Zachodniej. Dostawy ropy po bieżących cenach to rozwiązanie w pewnym sensie kryzysowe, a w normalnych warunkach uzupełniające. Ceny takich dostaw na pewno są drastycznie wyższe niż dostaw w kontraktach terminowych. Być może to jest źródło nagłych podwyżek cen hurtowych w Orlenie. Jeśli dostawy zakontraktowane z wyprzedzeniem są zagrożone, to trzeba się ratować droższymi zakupami na cito. I przerzucać wyższy ich koszt na kierowców.

Manipulowanie przy cenach paliwa już nic nie da

Jest i drugi problem, który widać już w Niemczech i zaraz może być widać u nas. Otóż hurtowe ceny benzyny i oleju napędowego w Niemczech zbliżyły się u naszego sąsiada do szczytu osiągniętego podczas kryzysu energetycznego w marcu 2022 roku. O ile jednak wtedy ceny wzrosły do tego poziomu tylko chwilowo i się zaraz cofnęły, to teraz utrzymują się tam od prawie dwóch tygodni. To znak, że coś może być nie tak z dostępnością gotowych paliw.

Informujący o tym portal Argus Media podaje, że wpływ na to mogą mieć prace konserwacyjne w kilku północnoeuropejskich rafineriach. W tym miesiącu trwają zaplanowane prace w niemieckiej rafinerii Klesch Gelsenkirchen (przerabia 251 000 baryłek dziennie), fińskiej rafinerii Neste Porvoo (205 000 baryłek dziennie), brytyjskiej rafinerii ExxonMobil Fawley (przerabia 270 000 baryłek dziennie) oraz polskiej rafinerii Orlenu w Płocku (moce przerobowe 373 000 baryłek dziennie).

Argus szacuje, że te programy konserwacyjne mogą spowodować wyłączenie 450 000 – 550 000 baryłek dziennie północnoeuropejskich mocy przerobowych ropy naftowej we wrześniu. To oznacza, że w naszej części Europy druga połowa września może przebiegać pod znakiem dużych turbulencji, jeśli chodzi o możliwości produkowania i sprzedawania paliw. To się musi odbić na cenach. Zapewne rządy mają możliwość uruchamiania rezerw, ale nie wiemy, jak wysokie one są. I czy warto teraz się ich pozbywać.

Podsumowując: zaczyna być nieprzyjemna sytuacja, zarówno jeśli chodzi o dostawy ropy do naszej części Europy, jak i jeśli chodzi o moce przerobowe rafinerii tu działających. Nie musi to oznaczać braków w zaopatrzeniu, ale może oznaczać wysokie ceny, które powinniśmy cierpliwie znosić, nie pompując sztucznie popytu. Każda próba manipulowania przy cenie, która jest głównym regulatorem popytu i podaży w przypadku ograniczonej dostępności towaru, w takiej sytuacji może się skończyć brakiem paliw na stacjach.

Warto o tym pamiętać, gdy politycy będą nawoływali do wprowadzenia sztucznych obniżek cen paliw dla wszystkich. Jeśli sytuacja jest taka, na jaką wygląda – to rozwiązanie grozić może kolejkami jak w PRL. Jest ryzyko, że zadziała ten sam mechanizm, który działał wtedy: brak towaru w powiązaniu z nierynkową ceną powoduje zawsze puste półki.

Jak tankować taniej?

Pamiętajcie, że trochę tańsze paliwo możecie wciąż kupić na stacjach przy supermarketach. W mojej okolicy na większości stacji paliw widniała wczoraj cena 7,95-7,99 zł (właściciele stacji jeszcze się strachali wystawić brutalne dictum 8 zł, poza jednym BP, gdzie poszli na całość i wydrukowali 8,14 zł). Ale stacja Carrefour lała paliwo po 7,78 zł, zaś przy Auchan widziałem paliwo po 7,68 zł (ale to było trzy dni temu).

Pamiętajcie (chociaż o tym piszę tylko pro-forma, bo wszyscy wiedzą), że najdroższe paliwo jest przy autostradach i drogach krajowych. Tam przeważnie panuje ograniczona konkurencja, a koszty funkcjonowania stacji paliw (w tym dowozu paliwa, znalezienia pracowników) są znacznie wyższe, niż na stacjach w miastach. Przeważnie wystarczy zjechać z dużej drogi 5-7 km, by spotkać stację z cenami nawet o kilkadziesiąt groszy na litrze niższymi. Choć przy tak wysokich cenach w hurcie ta różnica będzie mniejsza, niż zwykle.

Warto wyciskać, ile się da z różnych kuponów, promocji, sprzedaży wiązanej. Orlen wprowadził rabaty na tankowanie w wysokości 10 zł, 15 zł oraz 20 zł przy trzech tankowaniach (szukajcie tych rabatów w aplikacji Vitay). Zniżki po 10 gr ma też BP. W komentarzach do poniższego tekstu, omawiającego te promocje, podrzuciliście też kilka innych sposobów na rabaty przy tankowaniu. Pamiętajcie, że dużo pomaga ekonomiczny styl jazdy. A najtańsze jest paliwo, którego w ogóle nie zużyjecie. Jeśli da się wysiąść z samochodu i skorzystać z komunikacji miejskiej – kilkanaście złotych może zostać w kieszeni.

——————————

CZYTAJ TEŻ:

ekonomiczny styl jazdy

zaskakujący ruch orlenu 45 zł do odzyskania

promocja bezcenne chwile

kiedy zwróci się auto elektryczne

koncern orlen wyniki finansowe

8 zł za litr na horyzoncie

——————————

ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTERY

>>> W każdy weekend sam Samcik podsumowuje tydzień wokół Twojego portfela. Co wydarzenia ostatnich dni oznaczają dla Twoich pieniędzy? Jakie powinieneś wyciągnąć wnioski dla oszczędności? Kliknij i się zapisz.

>>> Newsletter „Subiektywnie o Świ(e)cie i Technologiach” będziesz dostawać na swoją skrzynkę e-mail w każdy czwartek bladym świtem. Będzie to podsumowanie najważniejszych rzeczy, o których musisz wiedzieć ze świata wielkich finansów, banków centralnych, najpotężniejszych korporacji oraz nowych technologii. Kliknij i się zapisz.

——————————

ZAPLANUJ ZAMOŻNOŚĆ Z SAMCIKIEM: 

Myślisz, że nie masz szans na żywot rentiera? Że masz za mało oszczędności? Że za mało zarabiasz? Że nie umiał(a)byś dobrze ulokować pieniędzy, gdybyś je miał(a)? W tym e-booku pokazuję, że przy odrobinie konsekwencji, pomyślunku i, posiadając dobry plan, niemal każdy może zostać rentierem. Jak bezboleśnie oszczędzać, prosto inwestować i jak już teraz zaplanować swoje rentierstwo – o tym jest ten e-book. Praktyczne rady i wskazówki. Zapraszam do przeczytania – to prosty plan dla Twojej niezależności finansowej. Polecam też trzy inne e-booki: o tym, jak zrobić porządek w domowym budżecie i raz na zawsze wyjść z długów, jak bez podejmowania ryzyka wycisnąć więcej z poduszki finansowej i jak oszczędzać na przyszłość dzieci.

——————————

zdjęcie tytułowe: Orlen, Abdulrhman Alkhnaifer/Pixabay

Subscribe
Powiadom o
137 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Jan
21 dni temu

Panie Macieju, największą i najskuteczniejszą promocję każdy może zrobić sobie sam. Zdejmując nogę z gazu. Różnica w czasie pokonania trasy pomiędzy 140 a 120 km/h jest niewielka, a w spalaniu znaczna. A między 140 km/h a 90km/h jest kolosalna. Tak, wiem, jedzie się dużo dłużej. Ale w przypadku mojego Diesla jest to różnica między 8l/100km, a 4.5l/100km. 30 zł mniej za każde 100 km. Trasa 300 km i 90 zł oszczędności. Tam i z powrotem: 180 zł zaoszczędzone. A do tego jazda 90 km/h na drogach A i S jest absolutnie genialna, mimo że intuicyjnie tak się nie wydaje. Prawy… Czytaj więcej »

RAFAL
21 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Czy nie można wprowadzić kartek . Przynajmniej dla budzetówki , która nie musi wcale wogóle dojeżdżać do pracy bez jakiejkolwiek szkody dla społeczenstwa . Poza tym sprawdziłby się samochód z filmu ,, między nami jaskiniowcami ” którym jeżdził Fred flinston . Taką konstrukcję mógłby chyba unieść nawet polski przemysł .

Xxx
19 dni temu
Reply to  RAFAL

Budżetówka tak samo nie musi dojeżdżać do pracy jak pracownicy prywatnych firm. Natomiast pytanie kto ma budżet na podwyżki, bo ja nie będę za jedyne trzy średnie krajowe pracował u kogoś kto próbuje podejmować decyzje o moim prywatnym życiu. Fantazjujesz sobie o rzeczach na które Cię nie stać niczym bezdomny w salonie ferrari narzekający na kolor zagłówków. zgadzam się, że samochodow jest za dużo ale to trzeba zwalczać systemowo, wyższymi cenami benzyny, likwidacją miejsc parkingowych tam gdzie ta przestrzeń więcej da pieszym i rowerzystom niż jednemu stojącemu tam przez caly dzień kawałkowi blachy i tym podobne ruchy wspierające bardziej efektywne… Czytaj więcej »

Xxx
20 dni temu
Reply to  Jan

A skąd założenie, że wszyscy nie zrobili sobie takiej promocji przy którejś z poprzednich podwyżek?

Kriss
20 dni temu
Reply to  Jan

brawo, Wujek Dobra Rada, jak bedzie po zlotych 15 bedziesz sobie pchał auto i ci wyjdzie całe 0 litrów na sto. moze dostaniesz tez medal od MF? a nie, nie dostaniesz bo nie dorzucacsz vayt i akcyzy do 2 bilionów dlugu….

Xxx
19 dni temu
Reply to  Kriss

Nie wiem czemu dostałeś minusy, bo się zgadzam. Ale warto też dotrzeć intelekt jana, przygotowałem kilka etrategii hedgingowych na dalsze wzrosty cen paliwa. Pomocne wzrost ceny obecny vo tutaj „bardzo inteligentne” rozwiązanie podał Jan. Pominę wzrost do 15 zł bo tutaj bardzo rozsądne i wyważone stanowisko zajął Kriss. Jeżeli paliwo zacznie kosztować 20 zł, to można iść do szefa po podwyżkę, która to pokryje i wtedy wzrost paliwa jest za darmo. Jeżeli paliwo zacznie kosztować 25 zł, to można iść do drugiej pracy, wszystko co z niej zarobicie zainwestować na giełdzie metodą ceiartek i wyciągać z tego bezpiecznie 10% odsetek,… Czytaj więcej »

Jurek
21 dni temu

Można też rozważyć przejście na instalację LPG. Wczoraj cena w moim mieście to 2,89 za litr. W zależności od przebiegów może się zwrócić w czasie do 2 lat.

Stef
21 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Ro zróbcie akapit jakim cudem po wprowadzeniu CPN cena LPG skoczyla.o 30 gr a po jego zakończeniu o 30 gr spadła. Stacje sobie odbijały na nim cenę benzyny?

Marcin
21 dni temu
Reply to  Jurek

20 lat temu jak gazowałem kolejne auto to już słyszałem mantrę, że lpg przestanie się zaraz opłacać. Od tego czasu zrobiłem na gazie pół miliona kilometrów i bez względu jakie były ceny paliw, czy niskie, czy wysokie, gaz zawsze ponad połowe taniej niż benzyna. Ale jak ktoś jest patriotą i chce wspierać budżet, niech jeździ na benzynie. No i lpg niszczy silnik (dlatego taryfiarze gazują nawet hybrydy), no i kury przestają się nieść.

Aleks
21 dni temu
Reply to  Marcin

A ja przestałem wspomagać budzet…przesiadajac sie do komunikacji zbiorowej…zamiast ok.600 zl na paliwo w miesiacu (z czego podatkow jest ok.400 zl -> 23% VAT,oplata paliwowa,itp.),place 337 zl (z czego podatkow jest ok. 30 zl -> 8% VAT)… Oszczędzam 263 zl … bez drastycznej zmiany stylu funkcjonowania (czasowo zbliżone,ale mniej elastycznie).

Dawid
20 dni temu
Reply to  Aleks

kto może to pewnie. mieszkaniec takiej podWarszawy nie moze, bo komunikacja zbiorcza jest do bani, dojazd do pracy to ok 2h zbiorkomem, poza godzinami szczytu lekko 2.5.

Xxx
19 dni temu
Reply to  Dawid

[CENZURA-red]
Dziewczyna która dojeżdża komunikacją z Łodzi jedzie poniżej 2h w jedną stronę i nawet wtedy będąc w pociągu ma czas na książki, rozmowy i własną rozrywkę zamiast siedzieć za kierownicą w korku i patrzeć jak inni kierowcy żeby uciąć sobie 2 sekundy drogi przyczyniają się do powstawania korków, które zjadają tysiąca ludzi dziesiątki minut.

Kloss
20 dni temu
Reply to  Aleks

jak komus nie przeszkadza smród, pot, albo ze kierowca nagrzewał do 40 a ty masz kurtkę, albo zakupy po drodze, albo jedziesz z wozkiem, albo jest minus kilka i nie przyjechał, stoisz godzinę, stoisz w korku aby spoznic sie o następną, albo pasazer kaszle na ciebie, to ok. polecam.

Xxx
19 dni temu
Reply to  Kloss

O i to jest spoko. Czlowiek nie wie jak wygląda komunikacja miejska, pamięta jedynie, że kiedyś jego krewny w niej śmierdział i było niemiło i sobie pisze bajki teraz. No to skoro samochód jest taki luksusowy (zgadzam się, jako posiadacz samochodu premium jest to szalenie luksusowy środek podróżowania) to nie widzę powodu żeby tego nie wykorzysta nie i nie przerzucić całych kosztów jakie generuje na kierowców bo my jedynie % w tych „wysokich podatkach” płacimy tego co jest potrzebne, a resztę mamy dofinansowane z ogólnych podatków itd. I najważniejsze karać skutecznie, nie ma miejsca parkingowego to nie ma parkowania, a… Czytaj więcej »

Xxx
18 dni temu
Reply to  Kloss

„jak komus nie przeszkadza smród, pot, albo ze kierowca nagrzewał…”
No to w drugą stronę. Jak komuś nie przeszkadza ile czasu i pieniędzy kosztuje jeżdżenie samochodem to sobie płać i jeździj.

Mariusz
20 dni temu
Reply to  Marcin

Oczywiście gaz niszczy auto. Mówię to jako posiadacz 2 aut w LPG.

Kloss
20 dni temu
Reply to  Mariusz

a może zamiast Pb lub ON – LPG? Jeżdżę od lat, zrobiłem ok 200tys na samym lpg, spalanie ok 10l lpg 100km. oczywiście instalacja IV gen na silnik benzynowy z wtryskiem pośrednim (mpi). instalacja 3tys, na tej 100tys km z czego 84.000km sam lpg i 16.000 na benzynie. tak wiem trudno znalezc auto mpi bo juz w sumie samo turbo benzyny z wtryskiem bezpośrednim (wiecej pali pb z lpg) no ale sa toyotki hybrydy a tam 1.8mpi, dacie, amerykance. w jednej wymieniałem listwe wtryskową po ok 60tys km za 800zł. co niszczy ci lpg? chyba poczucie że jesteś FRAJER bo… Czytaj więcej »

Zbyszek
21 dni temu
Reply to  Jurek

proponuję rozważyć przejście na instalację na węgiel… prototyp już jest https://www.youtube.com/shorts/GP06fxprc0U

RAFAL
21 dni temu
Reply to  Jurek

Warszawka jeszcze niedawno wstydziła się LPG . Tendencja była raczej musclecary spalające po 15 l /100 . Poza tym życie eko , kiełki ,soja i kursy francuskiego .

Stef
21 dni temu
Reply to  RAFAL

Pudzian miał jakiegoś potwora przerobionego na gaz.

Xxx
18 dni temu
Reply to  RAFAL

[CENZURA-red]

Adam
21 dni temu

Od słusznego skądinąd pytania „jak tankować taniej?” ważniejsze wydaje mi się pytanie o konsekwencje podwyżek cen paliw w szerszym ujęciu, tzn. jak mocno wzrośnie inflacja? kiedy i o ile wzrosną stopy procentowe NBP? kiedy i o ile wzrosną marże Obligacji Skarbu Państwa? Odpowiedzi na te trzy pytania mają znacznie większy wpływ na nas w dłuższym okresie (EDO nawet na 10 lat) niż okresowa zwyżka cen paliw.

beholder
21 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Według pomarańczowego cesarza, to on wojnę wygrał już kilka razy, a ostateczne finalne zwycięstwo będzie po mid termsach.
Według wywiadu USA konflikt może trwać do końca kadencji obecnego prezydenta.
Jeśli demokraci przejmą w listopadzie władzę w obu izbach, to jest nadzieja na impeachment. W przeciwnym razie mamy przed sobą dwa lata zamętu i chorych cen paliw i gazu.

beholder
21 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Zgadza się. Do tego nawet jak państwa Zatoki dogadają się z Iranem, to pomarańczowy niekoniecznie odwoła blokadę cieśniny. Ropa z Wenezueli ma szansę popłynąć szerokim strumieniem, ale za dwa lata, jak Chevron i przyjaciele rozbudują tamtejsze instalacje.
Trzeba trzymać kciuki za Demokratów i szczęśliwy impeachment, bo inaczej będziemy z Egiptu sprowadzać wielbłądzie łajno do ogrzewania budynków.
A w tle słychać też niepokojące „cyk, cyk, cyk” wydawane przez dług korporacji okołoaiowych.
Może dlatego Bill G. jest jednym z największych właścicieli ziemi rolnej w USA.

Kloss
20 dni temu
Reply to  beholder

” bo inaczej będziemy z Egiptu sprowadzać wielbłądzie łajno do ogrzewania budynków.” to Polska nie ma ogromnych złóż wegla brunatnego, kamiennego oraz zasobów leśnych? widze ze tv sparała resztki zwojów….

Liro
21 dni temu

Tylko Ile trzeba będzie rzeczywiście czekać. Nie zapowiada się by US miało skończyć tą bijatykę…

beholder
21 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

To jest kwestia wojny USA z Iranem, wzmocniona efekrami ataku Arabii Saudyjskiej na Huti i efektami tego świetnego pomysłu. Wyłączone zostało kilkadziesiąt procent swiatowych dostaw gazu, ropy i produktów rafinacji. Dodatkowo UA zmieniła rosję w importera produktów rafinacji. Atak na rurociąg to było trafienie w przepompownię. Naprawa potrwa, a nawet jak zostanie naprawiona, to może polecieć kilka kolejnych dronów i usunąć skutki napraw. Na Bliskim Wschodzie nikt nie ma środków do obrony instalacji wydobycia i przetwarzania ropy. Na całym świecie jest deficyt surowca, rosnący, i dramatyczny, szybko rosnący deficyt mocy przerobiwych. Cieśnina Bab-el-Mandeb to 8% światowego transportu morskiego. Yahoo Natan… Czytaj więcej »

Stef
21 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Ale Houti w Zatoce Perskiej a raczej Al Manbap to element wojny z Iranem.

beholder
21 dni temu
Reply to  Stef

Polecam kanał „Na wschód od Bliskiego Wschodu” na YT, tam to jest dobrze wyjaśnione.
W telegraficznym skrócie, Huti i Iran mają wspólne cele, ale Iran nie kontroluje Huti. Przykład: atakują oni cele saudyjskie, ale nie ruszają Hameryksnów.
Strzelanina Huti z Saudami została wznowiona po tym, jak saudyjski następca tronu nakazał atak na cywilne lotnisko, by uniemożliwić przylot delegacji Huti wracającej z pogrzebu Chamenejego seniora.Tak więc jest to osobny konflikt, tyle że wpisujący się w modny obecnie trend łapania gospodarki światowej za części wrażliwe, to jest kluczowe szlaki morskie.
Teraz czekamy żeby Ludowy Front Dobrobytu Panamy ogłosił blokadę tamtejszego kanału…

Niko
21 dni temu

Panie Macieju jest jeszcze autogaz ,trzeba być smart😉bardziej mnie zastanawia co z inflacja dlaczego geniusz z NBP jest chyba trochę jednak upośledzony 🤔,czy czekają nas podwyżki sróp procentowych 🤔czy to sie odbije na akcjach i które mogły by na tym zdarzeniu skorzystać ?

Niko
21 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Tego nie wiem bo ja to zrobiłem pare lat temu ,ale na pewno znieczula na stacji przy tankowaniu 😉,są inne mankamenty techniczne i finansowe ale inwestycja była z tych nie najgorszych😉

Zbyszek
21 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

gaz też jest wytwarzany przy okazji rafinacji ropy… proponuję przerób aut benzynowych oraz diesli na węgiel… Duda mówił, że węgla mamy na 200 lat 😉

Aleksander
21 dni temu

A co z paliwem na Ukr? Dalej po niecałe 3 zł? Ciekawe jak obecnie Orlen wychodzi na tym handlu z nimi. Poza tym, skoro brakuje w Polsce, to może ograniczyć eksport do Ukr, co zwiększy podaż na rynku krajowym i – być może – zmniejsze nacisk na wzrost ceny?

RafałX
21 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Panie Macieju, ale tu nie chodzi o propagandę. Jeśli są niedobory to trzeba zadbać o swój kraj w koncu to niby nasz „narodowy champion” . Ogrniaczenie eksportu powinno dotyczyć wszystkich krajów

Kloss
20 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

xd? czy skok ceny na 9zl nie świadczy o brakach?

Stef
21 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Czyli gdyby nie Polskie podatki benzyna na Orlenie w Polsce byłaby po ok 3.20?

Jan
20 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Przecież jak wszyscy przesiądziemy się na samochody elektryczne to też będą o taką kwotę niższe. A skoro państwo zachęca do takiego ruchu to chyba nie ma problemu z brakiem 80 mld zł rocznie w budżecie?

Xxx
19 dni temu
Reply to  Jan

Państwo ma świadomość, że jak już bedziesz siedział w tyk elektryki.to nie uciekniesz przed nowym podatkiem. Nie bądź naiwny.

DrobnyInwestor
21 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Chyba chodzi o to że cena rynkowa to jest pojęcie względne. Dla takiego typowego Kowalskiego nie prowadzącego działalności gospodarczej i tego typu rzeczy to cena rynkowa to jest to co widzi na stacji, więc wierzy w taką manipulację.

https://demagog.org.pl/wypowiedzi/orlen-sprzedaje-ukrainie-paliwo-za-3-zl-a-polakom-drozej-fakty-sa-inne/

Zbyszek
21 dni temu
Reply to  Aleksander

śmierdzące onuce podnoszą łby

Regnard
20 dni temu
Reply to  Zbyszek

Co by nie mówić o twardogłowych komunistach, to mieli lepsze określenia na delikwentów, którym się ówczesne Niezłomne Sojusze i Sojusznicy nie podobały za bardzo. „Zapluty karzeł reakcji…”, „Pogrobowcy sanacji stawiający w swej brudnej grze na „. A wy w kółko już piąty rok: onuca i onuca. Nudne to jest.

Zbyszek
19 dni temu
Reply to  Regnard

Pozdrowienia przyszły wczoraj… [CENZURA-red]

1000022674
Marcin
21 dni temu

Podnoszenie cen przez spółkę skarbu państwa w sytuacji kiedy nie ma dostaw, jest zupełnie nieuzasadnione, bo to absolutnie nie obniży konsumpcji. To nie jest luksusowa czekolada, tylko chleb – każdy kupuje., więc regulacja przez państwo ceną powoduje wyłącznie inflację i ubożenie społeczeństwa, bo kupić i tak trzeba. Tiry i tak muszą przewieźć produkty.
Jest to absolutnie nieodpowiedzialne zachowanie ze strony władz Orlenu i rządu.

Stef
21 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Popieram podczas kryzysu naftowego w usa ludzie sie skrzykiwali i jezdzili po kilka osob jednym autem. Zresztą w lepszych dzielnicach nadal jest to popularne np. Dzis ja wioze swoje dzieci i sasiadów do szkoły a za tydzien inna mama.

W Polsce tez sporo osob liczy.

Xxx
20 dni temu
Reply to  Stef

+1 ode mnie. Pod jakąś dyskusją o CPN dawałem wyraźnie znać, że jak się mieszka w lepszej dzielnicy to się ma do dyspozycjo transport publiczny finansowany z podatków, a jak się kupiło byle gdzie „bo taniej za metr”, to należy brać odpowiedzialność za swoje decyzje. I dawałem wyraźnie znać, że jak kogoś nie stać żeby uczciwie zapłacić za paliwo, to niech nie żebrze o socjal paliwowy, tylko niech się dogaduje z sąsiadami i niech jeżdżą po kilku w jedno miejsce. Bardzo dobra decyzja.

None
19 dni temu
Reply to  Xxx

Uuu, ktoś tu się czuje lepszy od innych. Tylko wiesz co? Każdy mieszkaniec miasta, niezależnie od tego czy mieszka w „dobrej” dzielnicy czy nie, płaci podatki. Przynajmniej procentowo takie same. I każdemu mieszkańcowi jak psu budą najeży się taką samą jakość usług świadczonych w zamian za podatki przez to miasto. Oczywiście wiem, że to nie działa, ale powinno. Zamiast puszyć się swoją „mądrością” i „lepszością”, może zużyj tą energię na walkę o to, żeby każda dzielnica była dobra? No tak, nie da rady, bo wtedy nie czułbyś się wyjątkowy. Tylko wiesz co? Nie jesteś wyjątkowy, no chyba że w swoim… Czytaj więcej »

Xxx
19 dni temu
Reply to  None

Dlaczego napisałeś tak wiele bzdur? Nie płacimy takich samych podatków ani kwotowo, ani procentowo. Wielokrotnie pisałem tutaj, że moim zdaniem podatek powinien być określony uczciwie: jedna kwota, która dotyczy każdego objętego nim podatnika. Bez szarej strefy, bez ukrywania dochodów. Nieważne, czy jesteś biedny jak ja i musisz zarabiać tyle, że państwo w PIT pozbawi Cię 64 tys. zł, czy bogaty jak mój znajomy, który nie zarobił nigdy więcej niż minimalna krajowa, bo ma ustawione życie przez tatusia. Każdy z nas jest równy wobec konstytucji i równie zdolny, i powinien móc zapracować na taką samą kwotę podatku jak nadęty ja. Nie… Czytaj więcej »

Last edited 19 dni temu by Xxx
Xxx
19 dni temu
Reply to  None

„Zamiast puszyć się swoją „mądrością” i „lepszością”, może zużyj tą energię na walkę o to, żeby każda dzielnica była dobra?” Zamiast posyłać mnie do kolejnej pracy gdy jesteś już o tak w topowym procencie płatników podatku na takich jak Ty, może weź się do roboty i zarób sobie sam. To że w Warszawce miasto stać żeby przy kilkudziesięciu blokach w których mieszka po 200-300 rodzin na blok jeździły autobusy co 15 minut, to nie znaczy, że ty na jakiejś pisownię z której dojazd trwa 2,5h jak to pisał użytkownik podwyżej, tez masz mieć linie autobusową która bedzie wozić tylko twój… Czytaj więcej »

Celina
21 dni temu

Jestem już trochę zmęczona tym tematem, czyli drożejących paliw, co przekłada się potem na wzrost cen wszystkiego. Rok, dwa… To już chyba z 6 rok. Może 7 lat chudych a potem będzie 7 lat lepszych? Prywatnie ceny paliw aż tak bardzo mnie nie bolą, gdyż korzystam głównie z komunikacji miejskiej, a na benzynę wydaję ok 200-300 zł na miesiąc. Boli, gdy trzeba zrezygnować z kolejnego wyjazdu.

Marcin
21 dni temu

Idziemy na 5,19 PLN (za pół litra). Czyli jakiś „konkret” dotrzymany. Całkiem jak z podatkiem Belki, gdzie zamiast zniesienia wyczarowali oki-potworka + podatek od aktywów. Ale najważniejsze, że inflacja nie pójdzie w górę mimo gwałtownie drożejącego paliwa, gazu i energii. Tak zapowiedział Domański i ja mu wierzę. Jak zapowiadał 7% deficytu, to jest 7% deficytu. Słowny jest.

Zbyszek
20 dni temu
Reply to  Marcin

proponuję abyś w ramach protestu zatankował w Niemczech – bo 2.5 to mniej niż 9 za litr

Albo gdziekolwiek indziej w Europie

XD

Jan
20 dni temu
Reply to  Zbyszek

Z niemiecką pensją pewnie będzie zadowolony z tankowania w Niemczech.

Mariusz
21 dni temu

Polecam przesiadkę na elektryka, łądując się na publicznej stacji mam koszt przejechania 100 km poniżej 10 zł. Ci co mają dom z fotowoltaiką to w ogóle jeżdżą „za darmo”.

Daniel
21 dni temu

Proponuję żeby przestać sprzedawać paliwo ukrainie wtedy nie będzie braków w naszym kraju i problemu. I może skończy się finansowanie z naszej kieszeni paliwa sprzedawanego za 3 zł do sąsiadów.
A może czas pomyśleć jak Węgry o własnym kraju i znieść sankcje i dogadać się ponownie z Rosją co do paliw !!!!! Może już wystarczy zajeżdżania własnych obywateli kosztem innych i udawania że ceny to wina weta prezydenta skoro na świecie brakuje paliwa. Może trzeba włączyć myślenie i nie ufać ślepo politykom. Niech UE jeszcze wprowadzi ETS 2 i zielony ład i kraj wraca do PRL

RafałX
21 dni temu

No dobra do pracy mam 25min z buta. Czas włączyć napęd nożny:)

Rob
21 dni temu
Reply to  RafałX

Czyli pewnie niecałe 3 km. Musiałoby przynajmniej srogo lać lub potrzebowałbym przetransportować coś ciężkiego, żebym pokonywał taki dystans samochodem

Xxx
20 dni temu
Reply to  RafałX

Hmmmm, 25 min pieszo to takie 2 km mniej więcej. Na tak krótkim odcinku silnik się nie rozgrzeje więc spalania będą bliżej 10 l na setkę.
Więc miesięczny koszt przejazdów w litrach na setkę, to , to 21*2*2/100 = 0,84 litra paliwa więc jak paliwo kosztowało 5 zł to płaciłeś 4,2 zł za przyjemność jeżdżenia do pracy, a zaraz dobiie ta przyjemność pewnie do 8,4 zł za miesiąc. Zmieniaj napęd bo się z kredytów nie wyplacisz.

Tomasz
20 dni temu
Reply to  Xxx

Przybliż no ten swój tok obliczeń, tylko poczekaj, aż skończę się śmiać.

Xxx
19 dni temu
Reply to  Tomasz

[CENZURA-red, brak kultury wypowiedzi]

Xxx
18 dni temu
Reply to  Xxx

Oj biedny jesteś Tomuś. Napisałem cały komentarz który tłumaczył, że przypadkiem gruny paluch kliknął opublikuj na telefonie, a przycisk do edycji od razu nie pozwolił na edycję komentarza.
Wyraziłem też empatycznie zrozumienie dla trudności życiowych jakie musisz przeżywać skoro zauważenie tak prostej literówki w równaniu cię przerosło.
No ale nie pozwolili opublikować równań, więc sam musisz teraz sobie poradzić z tyk, że rzeczywiścienie 4,2 zł i 8,4 zł tylko 42 zł i 84 zł. Są to dalej kwoty do których przyczepiam ten sam wniosek: zmieniaj czym prędzej środek transportu na buty bo nie dasz rady spłacić kredytów na paliwo.

Xxx
18 dni temu
Reply to  Tomasz

A tak z ciekawości. Jak już kiedyś przestaniesz się śmiać na skutek twojego braku zrozumienia, to wyjaśnisz nam wszystkim co w twoim życiu poszło nie tak, że ogłoszenie upadłości jako kierujący po zwiekszeniu wydatków na benzynę o 42 zł (w praktyce pewnie sporo mniej) uważasz za coś naturalnego?
[CENZURA-red]

Last edited 18 dni temu by Xxx
Zbyszek
21 dni temu

Nie wiem czy też zauważyliście ale jakoś przycichli krytycy samochodów elektrycznych. A tak chciałbym od nich usłyszeć o pożytkach płynących z jeżdzenia po 1000 km dieslem w pielusze bez postojów. Oraz o wolności zakupu paliwa, którego ceny ześwirowały bo jakoś tak ruskiej ropy nie ma od 2022 roku a arabskiej od 2026.

Aleks
21 dni temu
Reply to  Zbyszek

Ta krytyka mnie mocno dziwi – korzyść z elektryfikacji jest dla naszego kraju (i pisze to od bodajże 15 lat) ewidentna. Po raz pierwszy dzięki rozwiazaniom OZE możemy produkować „paliwo” (czyli prad) na miejscu,oszczędzając mld $ rocznie – Polska obecnie wydaje 200 mld zl rocznie na import paliw kopalnych.
Jak widać ten kryzys paliwowy od razu uwidacznia wady importu – zaleznosc od kryzysów zewnętrznych, do tego wzbogacamy kraje ktore pozniej wydają $ na promocję terroryzmu,czy tez wojny.

Xxx
20 dni temu
Reply to  Zbyszek

Krytyka samochodów elektrycznych polegała głównie na powtarzaniu niesprawdzonych faktów i zawyżaniu prawdopodobieństwa tych sytuacji gdzie elektryk jest mniej wygodny. Myślę, że smrodziarze ucichli nie z powodu cen benzyny tylko dlatego, że już każdy normalny człowiek ma sąsiada który ma elektryka i zauważa, że ten samochód nie pali mu się co tydzień, a w zimie ten sąsiad zamiast płakać, że jego obniżony zasięg nie pozwala dojechać mu 40 kilometrów do pracy i generuje 100 kilometrowe korki na autostradzie, tylko sąsiad wsiada do automatycznie na podstawie scheludera lub wywołania z aplikacji pre-heated samochodu z aktywowanym climate control i spokojnie jedzie sobie mówiąc… Czytaj więcej »

Radek
20 dni temu
Reply to  Zbyszek

[CENZURA-red] w dyskusji o cenie paliwa nie otwiera dyskusji o kilku godzinach ładowania na stacji publicznej lub śmiesznie małym zasięgu przy jeździe w trasie.
Poza tym clue dyskusji było związane z tym, że pojawia się zakaz kupowania samochodów z innym napędem gdy na dziś ta technologia jest niedopracowana.
Jeśli będzie lepsza i przystępna cenowo, to wszyscy się przesiądą z radością.
[CENZURA-red]

Zbyszek
20 dni temu
Reply to  Radek

Narazie mówisz jak woźnica z 1927 roku… Wtedy też władze wydawały zakazy wjazdu dorożek do Śródmieścia.

A dodatko dopłacały do niedopracowanej technologii samochodu spalinowego,.która miała zastąpić jakże sprawdzoną technologię konia pociągowego

https://wysokienapiecie.pl/26286-rzad-zwracal-50-ceny-auta-bo-gorzej-bylo-tylko-w-albanii/

Chyba nie za bardzo znasz historię

1000022660
Xxx
19 dni temu
Reply to  Radek

I znowu te same brednie, aż miło posłuchać nie wyedukowanego jak powtarza dawno obalone mity albo niczym dziecko, które na złość mamie chce wykorzystywać elektryka tylko i wyłącznie w tych scenariuszach gdzie elektryk nie jest dobrym wyborem. A jeszcze on nawet nie wie że nie ma zakazu sprzedaży spalinowek:D „Jeśli będzie lepsza i przystępna cenowo, to wszyscy się przesiądą z radością.” O radzius nigdy nie słyszał o marketingu:D „gdy na dziś ta technologia jest niedopracowana.” A technologia spalinowa gdzie jest dopracowana? Konstrukcje tak nieudane, że nie mogą wyjeżdżać do wybranych miast, podnoszenie norm bo nie można zrobić silnika spalinowego, który… Czytaj więcej »

Jan Loska
21 dni temu

Arabowie odwołują zamówienia? Czy to nie jest aby niezgodne z umowami!? Jak my byśmy nie kupili, to kara, a oni jak nie zapewnią rooy, to nic? Takie to umowy z ciapatymi!…

beholder
21 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Powołali się na force majeure, którą to klauzulę przytomny prawnik wsadzi do każdego kontraktu, więc kar nie będzie.
Zresztą to nie jest tak, że oni nie chcą sprzedać, tylko że faktycznie nie mogą.
Po prostu znów się okazało, że z takim sojusznikiem, jaki się nam trafił, to wrogów już nie potrzebujemy.

Cherubin
21 dni temu

Można jeszcze przesiąść się na motor ten pali 2l/100km zamiast 7-8l/100km .

beholder
21 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Czyli tylko czekać, aż w prasie pojawią się nagłówki jak z azjatyckich gazet: „Zderzyły się dwa skutery, sześć osób rannych.”

Zbigniew
21 dni temu

A może jest to ostrzeżenie od Opatrzności by węgiel potraktować jako dobro strategiczne? Czyli jeździć w czasach kryzysu na prąd produkowany z węgla. Kto może indywidualnie i 100% transport zbiorowy – pociągi, autobusy, tramwaje etc. Do tego hulajnogi i rowery elektryczne 🙂 Inaczej prawdopodobnie pogrążymy się w bagnie i Chiny zrobią z nami ci zechcą produkując bez może i słusznych ale patrząc ogólnie skrajnie głupich wymysłów UE.

Radek
20 dni temu
Reply to  Zbigniew

Które państwa mają pokłady niezbędnych metali ziem rzadkich i ile z nich należy do BRICS?

Cezar
21 dni temu

Pic na wodę fotomontaż. Jak Rząd nie wie jak zarządzać to mogli się nie pchać do rządzenia.To ratowanie budżetu kosztem obywateli.

Henryk
21 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Jak nie zarzadza jak obiecywal w kampanii po 5,19 bo ma wiedze i narzedzia? To klamal? A na stolki w Orlenie to biora z konkursow, ulicy czy moze jednak swoich zaufanych? I dlaczego Orlen ma rekordowe zyski? Bo jako spolka gieldowa musi kupowac drogo i sprzedawac jeszcze drozej? A kto powiedzial ze nie moze organizowac promocji nawet po 1zl rabatu na litrze w ramach marketingu? Dyskonty stosuja dumping co tydzien a tez sa notowane na gieldach i nikt nie rozpacza ze sprzedaja produkty ponizej ich cen zakupu. To jednak sie da? A co z podatkiem od zyskow nadzwyczajnych tych gigantow?… Czytaj więcej »

Pawceluto
20 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Mamy jak zwykle nawalankę polityczną i nic więcej. Dzisiaj znowu mówią że podejmują „pilne” działania i chcą złożyć tę samą ustawę co wcześniej. Przecież to jest kpina z ludzi. Ta nowa=stara ustawa miałaby znowu obowiązywać wstecz bo dla zysków osiąganych od marca 2026 roku, więc z góry wiadomo, że Prezydent tego nie podpisze. Ale tutaj nie chodzi o to żeby problem załatwić tylko o to żeby przez kolejne pół roku mówić że to nie my, tylko oni, nie nasza wina tylko ich. Co do samego opodatkowywania wstecz, kto by tego nie robił, PO, PIS, SLD, PSL itd. to każdy normalny… Czytaj więcej »

Kuba
21 dni temu

Wystarczy przesiąść się na BEV i jeździć po 12zł za 100km, zadziwia mnie jak bardzo teflonowy jest nasz naród w stosunku do tej technologii, nawet w obliczu takich cen paliw.. a może Polacy są na tyle bogaci że im nie robi różnicy za ile tankują 😉

beholder
21 dni temu
Reply to  Kuba

Co prawda jak się zrezygnuje z weekendowych wyskoków na Karaiby, to się w pół roku da odłożyć na nową Teslę, ale średni wiek automobilu w Polsce to chyba około 16 lat, mediany nie znalazłem. Jak się sprzeda Passeratti wyprodukowane AD 2016, to na miesięczny, owszem, starczy z zapasem, można do tego sobie jeszcze dorzucić plakat z Izerą do powieszenia nad biurkiem, natomiast nie bardzo widzę szansę na zakup wehikułu, w który da się zapakować rodzinę z bagażem. Chyba, że wracamy do etosu dwojga dorosłych, dwójki dzieci i psa mieszczących się w Maluchu na trasie Katowice — Jurata. Poza tym większość… Czytaj więcej »

Tomek
20 dni temu
Reply to  Kuba

Idea dobra, tylko problemem jest próg wejścia w posiadanie sensownego samochodu elektrycznego. Za 30-50 tys. zł można przebierać w autach spalinowych i kupić fajny, 6-10 letni pojazd. Natomiast EV w takim budżecie sensownego się nie znajdzie. Skąd ktoś, kto zarabia średnią krajową, ma nagle wyciągnąć +- 100-150 tys. zł na auto elektryczne? A często ludzie kupują stare gruzy za kilka tys. zł, bo nie mają innego wyjścia, a czymś do pracy jechać trzeba, czymś dzieciaki do szkoły odwieźć, czymś babcię do lekarza zabrać, czymś zakupy przywieźć – nie każdy ma pieniądze na zakup drogiego samochodu i nie każdy ma przystanek… Czytaj więcej »

Pawceluto
20 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

To nie do końca jest prawda. W Polsce ludzie w dalszym ciągu nie potrafią się wyzbyć maniery pokazywania wszystkim na około jaki to ich samochód jest duży, prestiżowy i drogi. Oczywiście są kierowcy którzy jeżdżą sporo i w komplecie, więc Fiat 500 były dla nich katorgą, ale większość których codziennie mijamy na drogach siedzi w 1 czy 2 osoby w aucie którym można by było spokojnie przewieźć 5 osobową rodzinę na 2-tygodniowe wakacje wraz z bagażami. Oczywiście argumenty zawsze są takie same, czyli że nie stać nas na 2 samochody, a musimy mieć bardziej uniwersalny, że raz na tydzień jedziemy… Czytaj więcej »

Kuba
19 dni temu
Reply to  Tomek

Co do tego poziomu 20-50tys to faktycznie aktualnie nie ma za dużego wyboru, potrzeba jeszcze kilka lat żeby pojawił się obszerniejszy segment aut używanych.

Ale mi chodzi o auta nowe (więc to już kwoty powyżej 100tys. zł) – w sierpniu 2026 jedynie 4,6% wszystkich nowych rejestracji w PL to elektryki (wg Samar), to bodaj najgorszy wynik w UE. Dla porównania – Niemcy 35%, Francja 39%, Holandia 49%, Belgia 46%, Dania 80%, Finlandia 52%, nawet Czechy mają 8,5%

Cherubin
20 dni temu
Reply to  Kuba

Mieszkający w blokach są wykluczeni z taniego ładowania z własnego gniazdka. Są skazani na publiczne ładowarki, a tu już nie jest tak tanio.

marek
20 dni temu

Jachty z KPO kupione to teraz 😭 i płacimy na stacjach więc uśmiechać się brygada.

Dawid
20 dni temu

a może zamiast Pb lub ON – LPG? Jeżdżę od lat, zrobiłem ok 200tys na samym lpg, spalanie ok 10l lpg 100km. oczywiście instalacja IV gen na silnik benzynowy z wtryskiem pośrednim (mpi). instalacja 3tys, na tej 100tys km z czego 84.000km sam lpg i 16.000 na benzynie. tak wiem trudno znalezc auto mpi bo juz w sumie samo turbo benzyny z wtryskiem bezpośrednim (wiecej pali pb z lpg) no ale sa toyotki hybrydy a tam 1.8mpi, dacie, amerykance.

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Kontrast

Rozmiar tekstu

social-facebook social-feed social-google social-twitter social-instagram social-youtube social-linkedin social-rss top-searchtop-menucontrastcloseletter