6 sierpnia 2026

Trwa eldorado Orlenu. Koncern ogłosił, że w pół roku zarobił na czysto 15,9 mld zł. Jaka część tej góry pieniędzy to nasza, kierowców „krwawica”?

Trwa eldorado Orlenu. Koncern ogłosił, że w pół roku zarobił na czysto 15,9 mld zł. Jaka część tej góry pieniędzy to nasza, kierowców „krwawica”?

Tego się można było spodziewać. Energetyczny koncern Orlen – największy producent i dystrybutora paliwa w Polsce – zaliczył kolejny rewelacyjny kwartał. Po dostarczeniu swoim akcjonariuszom 8,1 mld zł czystego zysku w pierwszych miesiącach roku, w jego połowie pokazuje już niemal 15,9 mld zł zarobku. Nie jest tajemnicą, że eldorado zysków Orlenu to pokłosie ogromnych marż rafineryjnych i wysokich cen paliw na stacjach. Ale Orlen pokazuje, że „goli” głównie… kierowców z zagranicy. Jak to możliwe?

Orlen produkuje przygniatającą większość benzyny (grubo ponad 80%) i bardzo dużą część oleju napędowego (60-65%), który trafia do baków naszych samochodów. Odkąd przejął kontrolę nad konkurencyjnymi rafineriami Lotosu, trzęsie polskim rynkiem paliwowym. Dlatego też jest zwykle najważniejszym „chłopcem do bicia” przy okazji narzekań dotyczących cen benzyny na stacjach. Czy słusznie? Cóż, nawet jeśli Orlen się z nami nie pieści, to sytuacja, na której korzysta – wysokie marże rafineryjne – ma charakter globalny.

Zobacz również:

I to właśnie ta sytuacja sprawia, że po dwóch kwartałach tego roku Orlen pokazał 152,2 mld zł przychodów ze sprzedaży (aż o prawie 18 mld zł więcej, niż miał w połowie zeszłego roku). Jego zysk z działalności operacyjnej wynosi już 22,2 mld zł, a więc grubo ponad dwa razy tyle, ile firma wygenerowała o tej samej porze w 2025 roku (wtedy było 9,8 mld zł). Orlen jest jak rozpędzony pociąg, którego akcje na giełdzie są dziś prawie cztery razy droższe, niż półtora roku temu.

Energetyczny koncern Orlen zarabia fortunę na produkcji paliw i…

Patrząc na słupki obrazujące wzrost dochodów operacyjnych Orlenu (przez pryzmat wskaźnika EBITDA LIFO) widzimy gołym okiem, że za ogromny wzrost zysków Orlenu odpowiadają przede wszystkim dwie części jego działalności – przerabianie ropy naftowej na paliwa oraz produkcja i sprzedaż energii. Jeśli chodzi o przerabianie ropy i hurtową sprzedaż paliw mówimy o wzroście zysku operacyjnego z 2,8 mld zł w pierwszym półroczu 2025 r. do astronomicznych 9 mld zł obecnie.

W „Subiektywnie o Finansach” pisałem niedawno o rekordowej marży rafineryjnej, która napełnia kasy firm paliwowych. Wynika ona z tego, że wojny na Ukrainie i w Zatoce Perskiej spowodowały większe ograniczenie pracy rafinerii, niż wynikałoby to ze spadku dostępu do ropy naftowej. Ropy naftowej jest, owszem, na rynku o kilka procent mniej niż zwykle, ale spadek produkcji paliw w rafineriach wywindował różnicę między ceną ropy i benzyny do wartości niespotykanych.

Z tego, co podał Orlen wynika, że marża rafineryjna w regionie Europy Środkowej – a więc tam, gdzie działa firma – podskoczyła do 14,5 dolara na każdej baryłce ropy naftowej (to o 4,5 dolara więcej, niż rok temu). Orlen nie w pełni wykorzystuje koniunkturę na rynku paliw, bo przerób ropy naftowej w ostatnim kwartale spadł o 7% w porównaniu z poprzednim rokiem, a wykorzystanie mocy rafineryjnej spadło do 86%.

CZYTAJ WIĘCEJ O TYM:

ropa naftowa powyżej 100 dolarów za baryłkę marże rafineryjne

czy orlen powinien oddać pieniądze

Nie jest więc tak, że w erze brakującego paliwa rafinerie Orlenu pracują na 100% mocy. Firma tłumaczy to sezonowymi przerwami w działalności niektórych instalacji (trwa duży, przeprowadzany raz na cztery lata remont w rafinerii w Płocku). Czyli też przyłożyła swoje trzy grosze do deficytu paliw na rynku, pompującego ceny paliwa. Ale mimo niższej o 7% produkcji firma zarobiła (w sensie zysku operacyjnego) na działalności rafinerii w minionym kwartale 5,9 mld zł, czyli trzy razy tyle, ile w zeszłym roku o tej samej porze.

Segment działalności Orlenu koncentrujący się na produkcji prądu (mocno rozbudowany dzięki przejęciu koncernu Energa) też zanotował skok zysku operacyjnego z 6,5 mld zł rok temu do 7,8 mld zł obecnie. Tutaj sytuacja jest podobna – wzrost średniej ceny energii (do 421 zł za MWh, czyli o ponad 10%) spowodował, że nawet jeśli produkcja energii wzrosła tylko o 3% w porównaniu z podobnym okresem poprzedniego roku, to przychód z tej sprzedaży poszedł w górę o 28%.

Wadą Orlenu jako koncernu multienergetycznego jest to, że produkuje energię głównie ze źródeł konwencjonalnych, czyli z węgla. Z całości 3,5 mld zł kwartalnego zysku EBITDA tego segmentu tylko 200 mln zł to produkcja energii ze źródeł odnawialnych, a aż miliard złotych firma zarabia na produkcji energii z węgla (ten zysk był dwa razy wyższy, niż rok temu). A prawie dwie trzecie zysków w tym segmencie ma z dystrybucji… energii, a nie jej produkcji. A więc z tej prawie połowy rachunku za prąd, na której widzicie różne opłaty dystrybucyjne.

Orlen potwierdza, że więcej zarabia na kierowcach… niemieckich

Pozostałe dwa segmenty działalności firmy przyczyniły się do świetnych zysków Orlenu w mniejszym stopniu. Wydobycie ropy i przede wszystkim gazu – dało zarobić 8,9 mld zł (mniej więcej tyle, ile rok temu). Zaś działalność detaliczna – czyli m.in. działalność sieci stacji paliw (Orlen ma ok. 30% polskiego rynku), sprzedaż hot-dogów na stacjach i sieć paczkomatów oraz dostarczanie nam do domu prądu i gazu wygenerowały przez pół roku 3,6 mld zł zysku EBITDA LIFO, czyli o 400 mln zł więcej, niż rok temu.

Ale patrząc na sam drugi kwartał zyski operacyjne tego segmentu nie były wyższe, niż w drugim kwartale rok temu. Mimo wysokich cen paliwa na stacjach Orlen pokazuje niewielki spadek dochodów z działalności stacji w drugim kwartale. To może sugerować „patriotyczne” obniżenie marży paliwowej (choć Orlen nie podaje do jakiego poziomu), kompensując tę niższą marżę wyższymi przychodami ze sprzedaży pozapaliwowej. Zaznaczmy jednak, że to, co zaraportował Orlen, nie obejmuje ostatnich „czarów”, które odbywały się na stacjach paliw.

CZYTAJ WIĘCEJ O TYM:

coś dziwnego dzieje się z cenami paliw na stacjach

podejrzanie drogie paliwo

Orlen chwali się, że jest coraz bardziej „międzynarodowy”. Największe rynki zagraniczne firmy to Niemcy, Czechy, państwa Bałtyckie – generują one już 36% udziału w całkowitych przychodach Orlenu. Patrząc na segment sprzedaży detalicznej paliw działające za granicą stacje marki Orlen (lub innych marek, ale zarządzane przez polski koncern) dają już 43% przychodów. Między wierszami menedżerowie Orlenu dają do zrozumienia, że to na rynkach zagranicznych odbywa się główna część „dojenia” klientów wysokimi marżami. Polskich konsumentów Orlen stara się oszczędzać.

Ile w tym prawdy? Trudno powiedzieć, bo mamy ograniczony dostęp do liczb (Orlen nie pokazuje dokładnie rentowności swoich stacji). Wiadomo, że kwartalne zyski z działalności stacji paliw wyniosły 900 mln zł (ciut mniej, niż rok temu, ale o 300 mln zł więcej, niż trzy lata temu, w innych warunkach rynkowych). Jednak trudno odmówić racji prezesowi Ireneuszowi Fąfarze, jeśli mówi, że nie może obniżać cen paliw – a zwłaszcza diesla, którego 35% jednak sprowadzamy z zagranicy – poniżej globalnych cen rynkowych, bo to zdestabilizowałoby rynek i mogłoby osuszyć dystrybutory z paliwa. Tak próbował w 2022 r. walczyć z wysokimi cenami paliw poprzedni prezes Orlenu, Daniel Obajtek.

Orlen zgarnia zyski w pewnym stopniu „niezasłużone”, bo wynikające z wysokich globalnych marż (Business Insider zrobił przegląd zysków czołowych koncernów paliwowych świata), ale znacznie bezpieczniej jest mu te zyski „wysysać” poprzez dywidendę, niż manipulacje cenowe na rynku, na którym ta cena w dużej części ma charakter globalny. Choć prezesi Orlenu chwalili się w prezentacji, że w Polsce paliwo należało w ostatnich tygodniach do najtańszych w Europie, to powiedzieli, że popierają pomysł windfall tax (prezydent zawetował ten ekstra-podatek).

Koncern Orlen pokazuje, że w Polsce paliwo jest... tanie
Koncern Orlen pokazuje, że w Polsce paliwo jest… tanie

Orlen „produkuje” tony gotówki, ale czy będzie potrafił ją dobrze zainwestować?

Koncern Orlen realizuje gigantyczne inwestycje, ale z działalności operacyjnej (czyli produkcji i sprzedaży paliw) wciąż ma więcej pieniędzy („wyprodukował” 23,7 mld zł gotówki), niż wydaje na inwestycje (prawie 19 mld zł). Dopiero po doliczeniu kosztów finansowych, czyli odsetek od niewielkiego zadłużenia, a przede wszystkim wypłaty rekordowej dywidendy (8,6 mld zł) okazuje się, że Orlen wysłał w świat w pierwszej połowie roku o 3,9 mld zł więcej gotówki, niż „wyprodukował” z działalności operacyjnej.

Ale generalnie Orlen generuje mnóstwo gotówki, co przy ryzyku wzrostu ceny pieniądza i przy wielkim programie inwestycyjnym, który się dopiero rozpędza, daje duże poczucie bezpieczeństwa – tu nie będzie ryzyka, że firma straci finansową stabilność z powodu np. przekredytowania albo nagłego spadku przychodów. Głównym bólem głowy inwestorów jest to, że potrzeba będzie dziesiątek miliardów złotych inwestycji, by przerobić koncern na taki, który co najmniej połowę zysków będzie generował z produkcji energii i to w dużej części energii odnawialnej. To się wcale nie musi udać.

W ostatnim czasie Orlen pokazuje jednak fajnie zdywersyfikowany model działalności, w którym 30% pieniędzy (8,9 mld zł w ciągu pół roku w przychodach operacyjnych EBITDA LIFO) zarabia na wydobyciu ropy i głównie gazu, kolejne 30% (czyli 9 mld zł) na przerabianiu ropy naftowej na paliwa, niecałe 30% (czyli 7,8 mld zł) na produkcji energii i nieco ponad 10% (czyli 3,5 mld zł) na działalności na rynku detalicznym. Na dziś – jeśli dodamy do tego dodatnie przepływy gotówki, dające szansę na dywidendy – wygląda to na kurę znoszącą złote jaja.

Koncern Orlen - wyniki operacyjne
Koncern Orlen – wyniki operacyjne

Marże rafineryjne – daj Boże – pewnie kiedyś spadną, ceny energii pewnie też – wtedy wzrośnie rola segmentu wydobywczego. Orlen ma złoża głównie w Europie i wydobywa w 70-75% gaz ziemny (co zaspokaja 20-25% krajowego zapotrzebowania). A ostatnio gaz jest drogi – cena rynkowa wynosi prawie 200 zł za MWh energii z gazu, gdy w USA jest to… niecałe 40 zł za MWh.

To jest kolejne zabezpieczenie Orlenu przed wahaniami na rynku rafineryjnym. Nawet jak spadnie marża rafineryjna i ceny energii, to zawsze będzie zarabiał krocie na wydobyciu, niemało na sprzedaży detalicznej oraz miliardy na opłatach za dystrybucję energii przez swoją sieć energetyczną. Energetyczny koncern Orlen to – z punktu widzenia rentowności biznesu – z jednej strony firma wciąż uzależniona od koniunktury na rynku ropy naftowej, ale z drugiej strony mająca coraz silniejsze „nóżki” pozafarineryjne.

Oczywiście, wysokie zyski Orlenu mogą kłuć w oczy kierowców, ale prawda jest taka, że każdy kierowca może kupić akcje Orlenu i brać „cashback” za fortunę zostawianą na stacjach paliw w postaci dywidendy, którą wypłaca Orlen. Na razie wygląda na to, że jest ona niezagrożona, chociaż dalsza przyszłość Orlenu (czyli losy jego transformacji) – jeszcze raz powtórzmy – wciąż jest mglista.

CZYTAJ NA CZYM ZARABIA ORLEN:

tak wojna w zatoce perskiej pompuje zysk orlenu

gazowe eldorado orlenu

——————-

CZYTAJ O PODRÓŻACH:

letnie promocje stacji paliw

podróżowanie na ostatnią chwilę last minute

———————————-

ZAPISZ SIĘ NA NASZE NEWSLETTERY:

>>> W każdy weekend sam Samcik podsumowuje tydzień wokół Twojego portfela.   Co wydarzenia ostatnich dni oznaczają dla Twoich pieniędzy? Jakie powinieneś wyciągnąć wnioski dla oszczędności? Kliknij i się zapisz.

>>> Newsletter „Subiektywnie o Świ(e)cie i Technologiach” będziesz dostawać na swoją skrzynkę e-mail w każdy czwartek bladym świtem. Będzie to podsumowanie najważniejszych rzeczy, o których musisz wiedzieć ze świata wielkich finansów, banków centralnych, najpotężniejszych korporacji oraz nowych technologii. Kliknij i się zapisz.

———————————-

ZAPLANUJ ZAMOŻNOŚĆ Z SAMCIKIEM: 

Myślisz, że nie masz szans na żywot rentiera? Że masz za mało oszczędności? Że za mało zarabiasz? Że nie umiał(a)byś dobrze ulokować pieniędzy, gdybyś je miał(a)? W tym e-booku pokazuję, że przy odrobinie konsekwencji, pomyślunku i, posiadając dobry plan, niemal każdy może zostać rentierem. Jak bezboleśnie oszczędzać, prosto inwestować i jak już teraz zaplanować swoje rentierstwo – o tym jest ten e-book. Praktyczne rady i wskazówki. Zapraszam do przeczytania – to prosty plan dla Twojej niezależności finansowej. Polecam też trzy inne e-booki: o tym, jak zrobić porządek w domowym budżecie i raz na zawsze wyjść z długów, jak bez podejmowania ryzyka wycisnąć więcej z poduszki finansowej i jak oszczędzać na przyszłość dzieci.

———————————

ZOBACZ „SUBIEKTYWNIE O FINANSACH” W YOUTUBE:

„Subiektywnie o Finansach” jest też na Youtube. Cotygodniowy „Magazyn”, raz w miesiącu duża rozmowa, a poza tym komentarze i wideofelietony poświęcone Twoim pieniądzom oraz poradniki i zapisy edukacyjnych webinarów. Koniecznie subskrybuj kanał „Subiektywnie o Finansach” na platformie Youtube. Polub, komentuj, podaj dalej, pomóż nam się rozwijać!

zdjęcie tytułowe: FinanceVisual

Subscribe
Powiadom o
0 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Kontrast

Rozmiar tekstu