20 września 2026

Rządowy „CPN” kontra prezydencki „PKN”. Awantura w sprawie cen paliw. Recenzuję pomysły na obniżenie cen na pylonach

Rządowy „CPN” kontra prezydencki „PKN”. Awantura w sprawie cen paliw. Recenzuję pomysły na obniżenie cen na pylonach

„CPN” czy „PKN”? Trwa polityczny spór dotyczący tego, co zrobić, żeby paliwo, które lejemy do naszych baków, było tańsze. Prezydent przesłał do Sejmu swój projekt obniżenia ceny paliwa (o kryptonimie „PKN”), a rząd i premier przekonują, że sami wprowadzą obniżki podatków zawartych w cenie paliw (o kryptonimie „CPN”), jeśli prezydent podpisze ustawę o dodatkowym podatku dla firm paliwowych (o kryptonimie „windfall tax”). A ja tymczasem sprawdzam, który pomysł jest… głupszy

W zeszłym tygodniu przez moment mieliśmy najwyższe w historii nominalne ceny paliw – tak było przynajmniej na części polskich stacji benzynowych. Na większości jeszcze trzymają się ceny poniżej psychologicznych granic: Pb95 jest po 7,99 zł, zaś diesel po 8,99 zł. Ale w pierwszej części minionego tygodnia Orlen mocno podniósł ceny w hurcie i wtedy niektóre stacje paliw „pękły”. Przez dzień–dwa mieliśmy tam benzynę Pb95 powyżej 8 zł i diesla powyżej 9 zł.

Zobacz również:

Raczej nie można się spodziewać szybkiego powrotu do niskich cen na stacjach – czyli do lania benzyny i diesla do baków w cenie ok. 6 zł za litr. Nic więc dziwnego, że obie główne grupy polityczne (ta skupiona wobec rządu i ta prawicowa) próbują przekonać kierowców-wyborców, że robią, co się da, żeby na stacjach było taniej.

Windfall tax czy ekstradywidenda z Orlenu?

Rząd proponuje podatek od nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych i importerów paliw. Miałby być naliczany od nadwyżki w stosunku do ich „normalnej” rentowności. Pomysł nie jest wzięty z kosmosu, kilka lat temu był stosowany w kilku krajach Europy Zachodniej. Prezydent się na tę ustawę nie zgadza, bo wprowadza ona naliczanie podatku wstecz (od marca). Weto prezydenta (jedno już było, drugie chyba jest przesądzone) to dla rządu powód, by obwiniać go odpowiedzialnością za brak programów obniżających ceny paliw na stacjach.

Prawda jest taka, że nawet pomimo weta prezydenta rząd teoretycznie możliwości obniżenia podatków w cenach benzyny by miał. Brak podatku od nadzwyczajnych zysków oznacza bowiem tylko tyle, że zysk firm paliwowych będzie większy. Tak się składa, że 70-80% tego rynku kontroluje Orlen, którego 50-procentowym udziałowcem jest państwo. Orlen prawdopodobnie zarobi w tym roku ok. 30 mld zł (po dwóch kwartałach ma prawie 16 mld zł zysku). Z tego zysku wypłaci dywidendę. O wysokości tej dywidendy de facto decyduje rząd. Może zabrać firmie większą niż zwykle część zysku, traktując ją jako „nadzwyczajną”.

Zysk z działalności operacyjnej Orlenu – czyli przed uwzględnieniem działalności finansowej i podatków – po dwóch kwartałach wynosi już 22,2 mld zł, a więc grubo ponad dwa razy tyle, ile firma wygenerowała o tej samej porze w 2025 roku (wtedy było 9,8 mld zł). Jeśli chodzi o samo przerabianie ropy i hurtową sprzedaż paliw, to mówimy o wzroście zysku operacyjnego z 2,8 mld zł w pierwszym półroczu 2025 r. do astronomicznych 9 mld zł obecnie. A więc trzykrotnym. Czyli w skali roku – po opodatkowaniu – będzie jakieś 8-9 mld zł dodatkowego zysku, który można wypłacić w ramach dywidendy.

Przy tym dywidenda z zysku jest bardziej sprawiedliwym rozwiązaniem niż tzw. windfall tax od nadzwyczajnych zysków. Ten ekstrapodatek brałoby bowiem tylko państwo, więc de facto byłoby to ograbianie z pieniędzy pozostałych udziałowców (w tym funduszy emerytalnych, czy funduszy PPK, w których mają pieniądze miliony Polaków). W kraju, w którym właśnie wprowadza się specjalne konto zachęcające do inwestowania w polskie aktywa (OKI), takie „ograbianie” udziałowców największej spółki nie byłoby dobrą opcją.

CZYTAJ TEŻ:

orlen mocno podniósł ceny w hurcie

zaskakujący ruch orlenu 45 zł do odzyskania

Prezydent przedstawił „PKN”. Da się obniżyć ceny paliw?

Tak czy owak: to nie jest do końca tak, że rząd nie może obniżyć ceny paliwa, bo prezydent czegoś nie podpisał. Niezależnie od przyruchów prezydenta, z Orlenu może „wjechać” w połowie przyszłego roku znacznie wyższa niż zwykle dywidenda, która mogłaby zrefundować wydatki na programy osłonowe. Inna sprawa, że ten ekstra zysk z Orlenu to nie będzie więcej niż 8 mld zł, a rząd już wydał na program „CPN” ponad 5,5 mld zł, więc za dużo „potencjału” nie zostało. A jeszcze inna sprawa to fakt, że w kraju naprawdę jest kilka pilniejszych potrzeb, niż obniżanie cen paliwa właścicielom Ferrari i Bentleyów.

I tu trzeba przejść do pomysłu prezydenta, który proponuje w swoim projekcie ustawy, żeby za każdym razem, gdy cena ropy naftowej będzie o 20% wyższa, niż rok wcześniej, włączał się „automat osłonowy”. I żeby się włączał na miesiąc, a jeśli przesłanki nie ustaną – to na kolejny. I tak maksymalnie przez rok. „Automat osłonowy” miałby polegać na ustaleniu ustawowego (kwotowego) limitu marży rafineryjnej (z przerabiania ropy na paliwo), importowej (ze sprowadzania gotowych paliw z zagranicy) oraz hurtowej (ze sprzedaży paliwa przez rafinerię do stacji).

Miałby być też wtedy zniesiony tzw. podatek handlowy (który płacą sieci handlowe mające wysokie przychody, państwo ma z tego 5 mld zł rocznie), mógłby być też zniesiony VAT w cenach paliwa oraz akcyza paliwowa. Ludzie prezydenta przekonują, że ubytek w kasie państwa będzie z tego niewielki, bo podatki będą płynąć (tylko od niższych cen, bo bez „napompowanych” marż). A jak ludzie dostaną do ręki te pieniądze, których nie wydadzą na paliwo, to i tak pójdą do sklepu i sobie coś kupią (więc na koniec VAT do kasy państwa wpłynie).

Pomysł zgłoszony przez prezydenta – lansowany skrótem „PKN”, czyli „Paliwo Kosztuje Normalnie” (niektórzy rozszyfrowują to jako Paliwo Karola Nawrockiego) – jest durny na kilku poziomach. Po pierwsze: uzależnianie „włączenia” programu od zmiany cen ropy naftowej jest oderwane od logiki rynku paliwowego. To, że na giełdzie cena ropy naftowej wynosi 100 dolarów, a rok temu wynosiła 80 dolarów, nie oznacza, że koncern naftowy kupuje surowiec po tej cenie oraz że paliwo o tyle podrożało. Ceny paliw mogą rosnąć szybciej lub wolniej, niż ceny ropy naftowej, a poza tym te relacje mogą się zmieniać z przesunięciem czasowym.

Po drugie: sytuacja, w której marża firmy sprowadzającej paliwo np. jest cięta o połowę w danym miesiącu, powoduje, że ta firma wstrzymuje import, albo bunkruje paliwo w magazynach do czasu, jak nie będzie mogła sprzedać je z rynkową marżą. Biorąc pod uwagę, że 15% benzyny i 25% diesla importujemy, pomysł ludzi prezydenta gwarantuje tylko jedno – kolejki po paliwo, jak w PRL-u. Można Orlenowi – jako kontrolowanej przez państwo firmie – „kazać” zarabiać mniej (chociaż niby po co, skoro i tak bierzemy z niej dywidendę?), ale nie można „kazać” prywatnemu importerowi, żeby sprzedawał paliwo taniej, niż by mógł.

CZYTAJ TEŻ:

ekonomiczny styl jazdy

kiedy zwróci się auto elektryczne

auta z instalacją lpg

„CPN”, „PKN”, windfall tax? Nie dajmy robić sobie wody z mózgu

Po trzecie i najważniejsze: cena to podstawowe narzędzie zapewniające dostępność towaru. Jeśli zastanawiacie się, dlaczego nie możecie kupić biletu na pociąg z dnia na dzień (tylko musicie kupić na tydzień wcześniej albo stać na korytarzu) to właśnie dlatego, że nikt nie wprowadził na kolei cen dynamicznych, tylko dużą część biletów sprzedaje „za tanio”, a część „za drogo”. Efekt jest taki, że o godz. 15.00 odjeżdża wypełniony po brzegi pociąg, na który maksymalna cena biletu to 60 zł, a o godz. 15.15 w tym samym kierunku jedzie prawie pusty pociąg z biletami po 150 zł.

Gdyby na ten tani ostatnie bilety były po 100 zł, a na ten drogi w ostatniej chwili można by kupić je też po 100 zł, to popyt i podaż by się wyrównały. I z benzyną jest podobnie. Wprowadzenie centralnego mechanizmu na rynku, na którym popyt jest większy niż krajowa podaż, to proszenie się o kłopoty. Cały PRL poległ właśnie dlatego, że ceny na „deficytowych” rynkach były centralnie sterowane i nie było możliwości, by popyt (za duży) zrównał się z podażą (za małą). Stąd brały się puste półki.

Dopóki na rynkach globalnych benzyna będzie droga (bo brakuje ropy lub mocy produkcyjnych rafinerii), a my nie jesteśmy Wenezuelą i nie umiemy zaspokoić „wewnętrznie” 100% naszego zapotrzebowania na paliwo – musimy uważać z interwencjonizmem. Możemy zrobić jakiś bon paliwowy dla wykluczonych transportowo, najuboższych, potrzebujących dużych ilości paliwa do działania firm, ale nie masową, uruchamianą automatycznie, zaprogramowaną nawet na rok interwencję.

Na koniec krótkie przypomnienie. Polska rocznie wydaje 900 mld zł (z tego 150 mld zł na transfery społeczne). Z podatków zbiera 600 mld zł rocznie. Z tego 80 mld zł z podatków od paliw. Więc jeśli komuś przychodzi do pustego łba postulat polityczny, żeby paliwo było po 3 zł za litr, to niech najpierw: a) przekona ludzi do konieczności obcięcia 80% etatów w administracji (600 000 ludzi, z reguły dobrze opłacanych), b) przekona ludzi do zagłosowania za „normalnym” ZUS-em dla rolników (950 000 osób) i likwidacją ryczałtu podatkowego (2,6 mln osób), c) zbierze głosy za wprowadzeniem współpłacenia za ochronę zdrowia i szkoły, d) uzyska poparcie dla wprowadzenia podatku katastralnego (od wartości nieruchomości).

Robienie ludziom wody z mózgu i wmawianie im, że coś, co jest drogie na całym świecie – i co sprowadzamy z zagranicy – mogłoby być tanie w Polsce (gdyby prezydent coś podpisał albo gdyby Sejm przyjął jakiś durny projekt „ustawy o niskich cenach”) to zło. Mam nadzieję, że ludzie jednak są mądrzejsi, niż niektórym politykom się wydaje.

———————————

CZYTAJ WIĘCEJ:

8 zł za litr na horyzoncie

koncern orlen wyniki finansowe

———————————

ZAPISZ SIĘ NA NASZE NEWSLETTERY:

>>> W każdy weekend sam Samcik podsumowuje tydzień wokół Twojego portfela. Co wydarzenia ostatnich dni oznaczają dla Twoich pieniędzy? Jakie powinieneś wyciągnąć wnioski dla oszczędności? Kliknij i się zapisz.

>>> Newsletter „Subiektywnie o Świ(e)cie i Technologiach” będziesz dostawać na swoją skrzynkę e-mail w każdy czwartek bladym świtem. Będzie to podsumowanie najważniejszych rzeczy, o których musisz wiedzieć ze świata wielkich finansów, banków centralnych, najpotężniejszych korporacji oraz nowych technologii. Kliknij i się zapisz.

———————————

ZAPLANUJ ZAMOŻNOŚĆ Z SAMCIKIEM: 

Myślisz, że nie masz szans na żywot rentiera? Że masz za mało oszczędności? Że za mało zarabiasz? Że nie umiał(a)byś dobrze ulokować pieniędzy, gdybyś je miał(a)? W tym e-booku pokazuję, że przy odrobinie konsekwencji, pomyślunku i, posiadając dobry plan, niemal każdy może zostać rentierem. Jak bezboleśnie oszczędzać, prosto inwestować i jak już teraz zaplanować swoje rentierstwo – o tym jest ten e-book. Praktyczne rady i wskazówki. Zapraszam do przeczytania – to prosty plan dla Twojej niezależności finansowej. Polecam też trzy inne e-booki: o tym, jak zrobić porządek w domowym budżecie i raz na zawsze wyjść z długów, jak bez podejmowania ryzyka wycisnąć więcej z poduszki finansowej i jak oszczędzać na przyszłość dzieci.

———————————

zdjęcie tytułowe: Pixabay

Subscribe
Powiadom o
70 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Tomasz
29 dni temu

Mądrego to i warto poczytać. W końcu ktoś nie związany niczym politycznie mówi jak się sprawy mają. Brawo.

Wojciech
29 dni temu

„Mam nadzieję, że ludzie jednak są mądrzejsi, niż niektórym politykom się wydaje.” Nadzieja umiera ostatnia.

Pawceluto
28 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Nie ma bo ludzie takich nie chcą. Za to chcą emocji, chleba i igrzysk, obrzucania się błotem i zastępowania durnych pomysłów, jeszcze bardziej durnymi. Wszyscy kochają narzekać na to że nie mają na kogo głosować, ale tak naprawdę po za nielicznymi wyjątkami potwierdzającymi regułę, nikt nie sprawdza nawet na kogo głosuje – oddają krzyżyk na pierwszego/ostatniego ze swojej plemiennej listy, albo pierwszą/ostatnią i uważają że to „odpowiedzialność” partii za to kogo im tam umieścili. Jakby kilkudziesięciotysięczna zgraja ludzi była w jakikolwiek sposób do utrzymania w ryzach przez ich wodza czy zarząd centralny patrii. Jeszcze inni ludzie w ogóle nie chodzą… Czytaj więcej »

Pvk
28 dni temu
Reply to  Pawceluto

A dlaczego ludzie mają głosować na kogoś imiennie jak nasza ordynacja jest tak napisana że poseł odpowiada raczej przed szefem partii, a nie przed wyborcami. To czy ktoś dostanie się do sejmu zależy najbardziej od miejsca na liście. A wiadomo kto o tym decyduje. A potem to już tyko trzymać się linii…

ARTi
29 dni temu

A co Pan myśli o propozycji prof. Gwiazdowskiego, że przecież premier może zadzwonić do prezesa Orlenu i powiedzieć „Możecie obniżyć trochę ceny, przecież i tak dużo zarobicie?” To politycznie mało spektakularne posunięcie?

ARTi
29 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

W teorii wygląda pięknie, ale teoria teorią a życie życiem. Można nakazać spółce giełdowe (PKP CARGO) żeby klientów wysłał na drzewo, bo państwo potrzebuje pociągów do wożenia węgla.

Max
29 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Dlatego zwolnienie podatkowe w OKI nie powinno obejmować tylko spółek z polskim kapitałem.

Stef
29 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Obniz ceny prezesie albo przestaniesz być prezesem. Tak lepiej?

Last edited 29 dni temu by Stef
Mateusz
29 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Pan Redaktor to jednak jest idealista i to chyba jak nasz obecny premier.

Miguel
29 dni temu
Reply to  ARTi

Naprawdę chciałbyś, aby posiadacz 49,9% udziałów w spółce, w którą zainwestowałeś mógł ot tak decydować o zmniejszeniu jej dochodowości?

Jurek
29 dni temu

A może lepiej nie zrobić nic, bo jak będzie wyższa cena, to część przesiądzie się na komunikację miejską, ktoś na rower (jeszcze jest ciepło), a ktoś zrezygnuje z podróży. A ogólnie ropy brakuje, więc jak utrzymamy bieżące zużycie, to ceny jeszcze szybciej pójdą w górę

Max
29 dni temu
Reply to  Jurek

W Polsce od lat mamy koszmarną samochodozę. Zasmrodzone spalinami powietrze, wszechobecny hałas, w miastach pozastawiane gratami wszystko, łącznie z chodnikami i trawnikami. Ceny paliwa, a ogólnie utrzymania samochodu, są więc raczej za niskie. OK dla mnie byłyby dopłaty dla rolników na przykład, czy właśnie do komunikacji zbiorowej, a nie wspieranie prywatnego smrodzenia i hałasowania.

Jurek
28 dni temu
Reply to  Max

Do mojej pierwszej pracy dojeżdżałem autobusem i było ok. Do każdej następnej muszę dojeżdżać samochodem, bo albo nie ma komunikacji zbiorowej, albo dojazd zajmie koszmarnie długo. Teraz do pracy mam około 50 km. Samochodem rano jest to poniżej godziny,. Gdybym chciał skorzystać z komunikacji zbiorowej to dojazd zająłby (wg google, bo sam na własnej skórze nie sprawdzałem) około 4 godzin w jedną stronę(autobus, pociąg, autobus), wiec nie każdy ma wybór…

Max
28 dni temu
Reply to  Jurek

No i co w związku z tym? Jak się nie ma wyboru, to albo trzeba jeździć i samemu opłacać koszty, albo trzeba się przeprowadzić. Albo zmienić pracę. A nie oczekiwać, że ktoś inny będzie to finansował.

Art
29 dni temu

Właściciele Ferrari i Bentleyów biorą chyba też 800+ to dlaczego paliwa też nie mogli by mieć tańszego …

Miguel
29 dni temu
Reply to  Art

Też są podatnikami, więc i im się to należy.

Phx
29 dni temu
Reply to  Art

Co najmniej część właścicielów Ferrari to wieczne dzieci bojące się odpowiedzialności za własne potomstwo więc 800+ nie biorą 😉

Xxx
29 dni temu
Reply to  Art

Bo na drogach jest już i tak za dużo samochodów, więc obciążenia kierowców trzeba zwiększać, a nie zmniejszać przynajmniej do pozuomu gdzie kierowcy będą swoimi podatkami finansować w 100% budowę i utrzymanie infrastrutkury, a nie siedzieć na socjalu infrastrukturalnym finansowanym z podatków ludzi którzy samochodu nie mają i nie korzystają. Jak na wzór dzieci w Polsce, zacznie brakować na Polskich drogach samochodów to wtedy pogadamy o obniżkach i zwiekszaniu socjalu dla kierowców. Na razie jako kierowca obiektywnie stwierdzam, że mamy za dobrze i to widać po wieśniackim zachowaniu wielu osób na drogach, którzy nie dorośli do korzystania z dróg ale… Czytaj więcej »

Jaq
29 dni temu
Reply to  Art

Biorą na fv więc i tak mają normalną cenę.

Marek
29 dni temu

Jeżdzę Toyotą i też bym chciał mieć taniej paliwo. Będzie drogie to ogranicze wydatki na bieżace zakupy, przytule się do żony aby było cieplej, a i w dziurawych skarpetach też da się chodzić, kąpiel tylko w sobote jak we wspomnieniach dziadków. A od” nadmiarowych zysków” wara, czy to z orlenu czy banków( wyższy CIT),czy tez innych spółek.Chcą pieniędzy to dywidendę przegłosować wyższą i tak na tym zarobią jako większościowy udziałowiec i z podatku belki od drobnych.

Albi
29 dni temu

Najpierw refleksja odnośnie większych marż I zysków. Dla tych którzy uważają, że dodatkowe podatki (bankowy) i opłaty (cukrowa) nie mają sensu, bo koncerny je przełożą na konsumenta, a gdy ich nie będzie to nie przełożą. Na paliwach jasno widać, że koncerny maksymalizuja zyski, gdy tylko jest sposobność. I każdy kto zetknął się z ustalaniem cen w korporacji wie, że nie ma takiego poziomu, gdy zarząd mówi „już wystarczy nam zysku”. Windfall tax – czy rząd ma prawo przyciąć nadmierne zyski. Wewnętrzny liberal mówi nie, reguły są swiete. Ale panstwowiec mówi, a czemu nie? Skoro zarządy przyciely na Polakach, to niech… Czytaj więcej »

maurize
28 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Skoro karze się osoby fizyczne, które więcej zarabiają, poprzez progi podatkowe i spadek rentowności ich pracy, to dlaczego nie można w analogiczny sposób „karać” firm?

Jurek
28 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Żeby OKI było sukcesem powinno być proste, a nie taki podział, że jak w obligacje to tylko tyle, w polską giełdę tyle. Moim zdaniem patrząc na to, że dużo Polaków nie ma oszczędności OKI miało wyglądać tak – do 100 000 zł, jeżeli jest odłożone w Polsce niezależnie w co (Obligacje, Akcje, Fundusze, ETF itd) nie płacisz podatku i tyle.

Xxx
28 dni temu
Reply to  Albi

Masz zupełnie błędne wnioski w tych dwóch fragmentach: „Dla tych którzy uważają, że dodatkowe podatki (bankowy) i opłaty (cukrowa) nie mają sensu, bo koncerny je przełożą na konsumenta, a gdy ich nie będzie to nie przełożą.” Podatek bankwoy i cukrowy został przełożony na konsumentów, więc w tym fragmencie adresujeez wszystkich Polaków z wyłączeniem tych glupili co wierzą, że firmy nie mają tych podatków w wycenie. „Na paliwach jasno widać, że koncerny maksymalizuja zyski, gdy tylko jest sposobność.” Tak, to jest prawda. Ale już czuje gdzie popełniasz błąd. Który polega na tym, że wierzysz, że firmy maksymalizują, a nie optymalizują ceny.… Czytaj więcej »

Albi
28 dni temu
Reply to  Xxx

Dziękuję za wykład i daruję aroganckie wycieczki 🙂 ale ja byłem uczony czym sa koszty stałe, zmienne, inkrementalne czym jest krzywa popytu/podaży. I czasem wiedzę wykorzystuję również w pricingu 🙂 I to stąd wnioskuję, że rynek w pełni konkurencyjny, który starasz sie opisać istniał ma bazarku Pana Smitha , ale realnym świecie: a) istnieją dobra komplementarne: dla słodzonych napoi, są to soki lub woda lub … bilet do kina b) dla oligopoli faktycznych jak rynek paliwowy oraz oligopoli funkcjonalnych jak banki elastyczność ; cenowa jest bardzo niska c) w sytuacji rozchwiania rynku równowaga przesuwa się ku lepiej poinformowanym (Orlen w… Czytaj więcej »

Xxx
26 dni temu
Reply to  Albi

To że podałeś przykłady jakiś procesów, które czasem mogą to zaburzyć (najczęściej jedynie czasowo) nie zmienia prawdziwości faktu, który ja podałem. Gdyby to co piszesz miało najmniejsze szanse być prawdziwe, to cały rynek benzynowy działałby na ujemnej marży, bo już tyle nowych podatków przyjął na siebie, że juz dawno zabrakło marży na branie ich na siebie kosztem właścicieli.

Last edited 26 dni temu by Xxx
Radek
28 dni temu
Reply to  Albi

Dlaczego zarządy przycięły na Polakach?
dlaczego nie ma konkurencji między polskimi rafineriami?
dlaczego nie ma konkurencji między sieciami?

Panstwo zbudowało monopol i zbudowało problem, i teraz zamiast naprawić sytuację to robi cyrki z windfall tax.

Andrzej
29 dni temu

Amen.

Niko
29 dni temu

„Więc jeśli komuś przychodzi do pustego łba postulat polityczny, żeby paliwo było po 3 zł za litr, to niech najpierw: a) przekona ludzi do konieczności obcięcia 80% etatów w administracji (600 000 ludzi, z reguły dobrze opłacanych), b) przekona ludzi do zagłosowania za „normalnym” ZUS-em dla rolników (950 000 osób) i likwidacją ryczałtu podatkowego (2,6 mln osób), c) zbierze głosy za wprowadzeniem współpłacenia za ochronę zdrowia i szkoły, d) uzyska poparcie dla wprowadzenia podatku katastralnego (od wartości nieruchomości).” To co Pan,opisał to powinno być jak,najszybciej wdrożone bez żadnego ale dla lepszej przyszłości .Niestety tchórzy mamy w polityce i korupcje ,ktoś… Czytaj więcej »

Яцек
29 dni temu

1. Jaka prawica? Ani PostUBecy i Socjaliści, ani szczury pod wodzą Studenta Jakoba nie uznają liberalizmu gospodarczego, a to warunek konieczny.
2. Żadnego dopłacania do poruszających się samochodami! Może drożyzna skłoni ich do zmiany środka transportu lub rezygnacji z podróży. I to będzie dobre dla cen – spadek popytu może dać do myślenia tym, którzy korzystają na tej sprowokowanej przez zadufanego w sobie obleśnego dziada sytuacji.

Urodzony_Malkontent
28 dni temu
Reply to  Яцек

No dobrze…a jak prowadzę Ośrodek Szkolnia Kierowców?…Jakie masz zdanie?…Dojechać mnie cena paliw bym zamknął? Jak to widzisz?

Xxx
26 dni temu

Nie widzę problemu, chcesz to zamykaj.

Marek
29 dni temu

Panie Macieju, nie kandyduje Pan czasem w jakichś wyborach? Głosowałbym! 🙂

Bo obawiam się, że wśród polskich polityków zapanowała moda na ściganie się na najgłupsze pomysły. Niby teraz rządzą ci względnie mądrzejsi, ale zaczęli konkurować z głupszymi na głupotę. Przy czym to postępujące głupienie jest jeszcze dodatkowo nakręcane przez mechanizmy mediów społecznościowych i szalejących w nich ruskich macherów od mącenia w głowach.

Piotr
27 dni temu
Reply to  Marek

Popatrz na wyniki ostatnich wyborów (zresztą nie tylko u nas) i zastanów się dlaczego. A jako że demokracja to „rządy większości”, a że większość wyborców to …
Populizm rządzi. I niestety to się raczej nie zmieni.

Tomek
28 dni temu

.”.. rząd już wydał na program „CPN” ponad 5,5 mld zł”. Że rząd co zrobił? Jak rząd wydał, jak nie dołożył nawet grosza do obniżenia cen paliw. Rząd po prostu mniej zabiera, a to jest duża różnica. Idąc tym tokiem myślenia można powiedzieć, że jak odstawiam samochód i przesiadam się na rower, to powoduję straty skarbu państwa. Wychodzi na to, że gdyby nie ci znienawidzeni i roszczeniowi kierowcy, których dociska się podatkami i opłatami z każdej możliwej strony, to zawaliłby się system skarbowy…

Xxx
28 dni temu
Reply to  Tomek

„Wychodzi na to, że gdyby nie ci znienawidzeni i roszczeniowi kierowcy, których dociska się podatkami i opłatami z każdej możliwej strony, to zawaliłby się system skarbowy…” Nie do końca. Po pierwsze kierowców nie dociska się podatkami, posiadanie samochodu ma tę przyjemną cechę, ze wiesz, że w tankowanej benzynie placisz również za to żeby drogi były lepsze i bezpieczniejsze. Co jest dużo lepszym uczuciem niż świadomość, że moje 64 tys zł podatku dochodowego idzie na bezdzietnych leni na minimalnej żeby mogli się utrzymać razem ze swoją konsolą do gierek przez kolejny miesiąc płacąc promile tego co ja. Jakby wszyscy się przesiedli… Czytaj więcej »

Marcin
28 dni temu

No fajnie, że możemy wycisnąć dywidendę z Orlenu. A co z Saudi Aramco? Co z MOL? Itd
Finansowo spina się oczywiście temat, ale wypompowując kasę tylko z Orlenu dajemy konkurencji większe szanse na dalsze rozpychanie się na naszym rynku.

Radek
28 dni temu

„zbierze głosy za wprowadzeniem współpłacenia za ochronę zdrowia i szkoły”

o to, to! Popieram 🙂

ja już płacę w podatkach i składce zdrowotnej, też bym chciał żeby ktoś dołączył do mnie do współpłacenia.

rolnik? Ryczałtowiec? JDG? Kto chętny?

beholder
26 dni temu
Reply to  Radek

A mnie jednak… irytuje… podejście, że jak ja mam źle, bo jako etatowca idiokraci u władzy doją mnie podatkami, to nie należy spowodować, żeby mi było lepiej, tylko żeby inni mieli gorzej.

Hieronim
28 dni temu

Panie Redaktorze, akurat analogii z pociągami nie do końca rozumiem. Jeśli mam wolny weekend, to obniżenie cen na mój ekspress w środę w żaden sposób nie wpłynie na moje plany – weekend dalej będę mieć od piątku…

Sylwester
28 dni temu

W tym wszystkim kompletnie nie rozumiem działań prezydenta sprzecznych z jego elektoratem. W końcu mocno socjalistyczne oraz drastycznie ingerujące w wolność gospodarczą spółek propozycje leżą na odmiennym biegunie względem potrzeb i sugestii skrajnej prawicy.

beholder
26 dni temu
Reply to  Sylwester

Ktoś, kiedyś, powiedział, moim zdaniem mądrze, że w Polsce nie mamy prawicy. Mamy jedynie lewicę bogobojną i lewicę bezbożną. Prawdę rzekłszy, nie spotkałem się też ani ze strony elektoratu prezydenta, ani elektoratu grupy sterującej prezydentem, postulatów zwiększenia wolności gospodarczej, a raczej wręcz przeciwnie: „szlachta nie pracuje”, „się należy” i „państwo ma zapewnić”.

Marcin
26 dni temu

Etatów w administracji to przydałoby się trochę obciąć.

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Kontrast

Rozmiar tekstu