4 września 2026

Jak wydać 100 zł i odzyskać 50 zł? Do tej promocji nie ma kolejek, jak do tańszego o 30 zł tankowania. Co jest z nami nie tak?

Jak wydać 100 zł i odzyskać 50 zł? Do tej promocji nie ma kolejek, jak do tańszego o 30 zł tankowania. Co jest z nami nie tak?

Nowa promocja kartowego programu lojalnościowego „Bezcenne Chwile” pozwala odzyskać 50 zł za „stówkę”, którą wydamy u partnerów programu. Można z tej promocji skorzystać kilka razy, także na stacjach paliw. A jednak chętnych do skorzystania z tej niebagatelnej okazji będzie (prawdopodobnie) mniej niż osób, które stały w długich kolejkach, aby zatankować paliwo po niższej cenie w ramach rządowego programu CPN. Jak zatankować o 50% taniej? Jakie są warunki najnowszej promocji w programie „Bezcenne Chwile”? I dlaczego do tej promocji nie ma kolejek?

Zobacz również:

Ostatnio sporo piszemy o cenach paliw, które realnie nie są jeszcze tak wysokie jak w 2022 roku, ale ewidentnie dają się nam we znaki. W sierpniu zakończył się rządowy program CPN („ceny paliw niżej”), dzięki któremu mogliśmy taniej tankować, a ceny wróciły już do rynkowych poziomów. To dobra okazja, aby sprawdzić, czy Polacy potrafią wykorzystać wszystkie okazje, by zaoszczędzić na paliwie.

Panika paliwowa czy pęd za oszczędzaniem?

Wyobraźcie sobie dwie osoby. Pierwsza to hipotetyczny pan Jacek, który pojechał zatankować samochód w poniedziałek wieczorem. Wiedział, że to ostatni dzień obowiązywania maksymalnych cen benzyny (maksymalna cena Pb95 wynosiła 6,64 zł za litr, a oleju napędowego – 7,31 zł za litr) i chciał zaoszczędzić na tankowaniu. W końcu od wtorku prognozowano wzrost cen o jakieś 70–90 gr za litr.

Niestety na pierwszej stacji wywieszono informację, że skończyło się paliwo, a na drugiej była ogromna kolejka (na kilkanaście samochodów). Pan Jacek stracił łącznie jakieś dwie godziny, ale ostatecznie udało mu się zatankować 30 litrów benzyny. Rzeczywiście w środę ceny na jego stacji wyniosły już 7,59 zł za Pb95 oraz 8,34 zł za diesla. Pan Jacek wydał 199,2 zł, ale czuł, że zaoszczędził około 30 zł.

31 sierpnia na wielu stacjach benzynowych panował chaos. Ostatni dzień obowiązywania niskich cen zachęcił wiele osób do napełnienia baku, co przełożyło się na duże kolejki przed dystrybutorami. Osobiście widziałem trzy totalnie zakorkowane stacje (20-30 samochodów czekało w kolejce), a w internecie – masę zdjęć potwierdzających tę tezę. Na jednej stacji stoczono nawet… bójkę o miejsce w kolejce, pewnie widzieliście filmik. Jednym słowem – masakra.

Co gorsza, nie wszystkim ostatecznie udało się zatankować, bo wiele stacji wstrzymało sprzedaż tańszych paliw jeszcze przed północą z powodu konieczności aktualizacji systemów kasowych i zmiany stawek VAT. Na innych natomiast najzwyczajniej w świecie… zabrakło paliwa.

Drugi z naszych bohaterów to pan Krzysztof. On też chciał zatankować samochód, ale zdawał sobie sprawę, że wszędzie są kolejki. Ceni swój czas, więc uznał że zatankuje w najbliższych dniach. Przypomniał sobie też o ciekawej promocji w programie „Bezcenne Chwile” i postanowił skorzystać z niej w piątek.

W rezultacie zatankował w piątek 30 litrów benzyny za 227,70 zł. Rozbił to na dwie płatności po 113,85 zł każda i zapłacił dwoma różnymi kartami Mastercard. Skorzystał z promocji, więc otrzyma 8000 punktów, które wymieni na 100 zł rabatu przy kolejnym tankowaniu. Pan Krzysztof ostatecznie zatankował tyle samo paliwa, ale wydał tylko 127,70 zł. I to bez stresu i kolejek.

Czytaj też: Ceny paliwa wyżej, czyli kumulacja złych wieści. Koniec rządowego CPN i wakacyjnych promocji stacji. Cztery powody, by się… jeszcze nie przejmować

Promocja w programie „Bezcenne Chwile”: nawet kilkaset złotych zwrotu!

To nie lada gratka: otrzymać 50 zł za wydanie 100 zł. Jak to zrobić? Po prostu trzeba skorzystać z programu „Bezcenne Chwile”. To program lojalnościowy dla posiadaczy niektórych kart bankowych wydanych przez Mastercard. Zbiera się punkty w zamian za zakupy, po prostu płacąc kartą zarejestrowaną w programie. Liczą się tylko zakupy w wyznaczonych sklepach – u partnerów programu.

Najnowsza promocja w programie „Bezcenne Chwile” zwie się „Zapunktuj w piątek. Edycja 3” i ma bardzo proste zasady. Wystarczy wydać minimum 100 zł w dowolny piątek kartą biorącą udział w programie, aby otrzymać 4000 punktów na swoje konto (równowartość 50 zł). To bardzo dobra promocja, bo w praktyce oznacza niemal 50% zwrot wydatków u bardzo dużej liczby partnerów.

Jeżeli chcecie z niej skorzystać, to warto pamiętać o kilku rzeczach. Po pierwsze, zakup za 100 zł musi być jednorazowy (a więc nie sumujemy kilku transakcji, a realizujemy jeden większy zakup), trzeba zrobić zakupy w piątek (dostępnych jest sześć piątków – od 4 września do 9 października) i wykonany u partnera programu (tych jest całkiem sporo, m. in. Allegro, Carrefour, Decathlon, empik, Multikino czy Circle K, a więc można też zaoszczędzić na paliwie).

Po drugie, zakup musi być wykonany kartą Mastercard zarejestrowaną w programie (co ważne promocja dotyczy też dotychczasowych uczestników programu, nie tylko tych przystępujących teraz), a jeżeli macie w portfelu więcej takich kart, to otrzymacie jedną nagrodę po użyciu każdej z tych kart (a takie karty wydaje chociażby Alior Bank, mBank, Bank Pekao, VeloBank czy ZEN), którą wykonacie kwalifikującą się do promocji transakcję. W niektórych instytucjach finansowych można mieć kilka kart Mastercard.

CZYTAJ TEŻ O KARCIE ALLEGRO:

karta allegro pay

velochwile upgrade

Po trzecie, nagrodę w wysokości 4000 punktów otrzymacie w ciągu 30 dni roboczych i będzie trzeba ją wykorzystać w ciągu kolejnych dwóch miesięcy. Najprościej takie punkty wymienić na voucher zakupowy o wartości 50 zł do jednego z partnerów (np. do Allegro czy do Circle K).

Po czwarte, limit nagród jest duży (70 500 nagród o wartości bagatela 3,5 mln zł), ale jednak ograniczony. Dla bezpieczeństwa nie ma co czekać do ostatniego piątku w okresie promocji. Jeżeli szykuje się Wam jakiś większy zakup u partnerów programu, to promocja „Bezcenne Chwile” jest dla Was idealna – zrealizujcie go czym prędzej (ale w piątek).

Czytaj też: Nie tylko promocja Bezcenne Chwile – znów będzie (trochę) tańsze paliwo (na chwilę). Tymczasem banki inwestycyjne ostrzegają przed kryzysem na rynku diesla. „Winter is coming”

Warto oszczędzać, ale jeszcze lepiej oszczędzać mądrze

Wróćmy do naszych bohaterów. Z moich obserwacji wynika, że w Polsce jest więcej panów Jacków niż panów Krzysztofów. Dlatego więcej ludzi woli stać w kolejkach, żeby zaoszczędzić 30 zł, niż zaoszczędzić 50 zł bez kolejki. Zastanawiam się, z czego to wynika. Może z braku wiedzy o tym jak znaleźć porządną promocję (warto czytać „Subiektywnie o Finansach”, bo regularnie o tego typu okazjach informujemy!).

Może z nieufności, że chodzi o jakieś punkty, a nie gotówkę do ręki? Może z obawy, że trzeba wydać 100 zł w konkretnym miejscu, a nie gdziekolwiek? Prawdopodobnie po prostu wolimy realną korzyść od razu (wróbel w garści; niższa kwota na paragonie w poniedziałek) niż potencjalnie większą korzyść w nieokreślonej przyszłości (gołąb na dachu, wyższy bonus, ale za miesiąc).

Nie zrozumcie mnie źle. Wielokrotnie na łamach „Subiektywnie o Finansach” zachęcałem do oszczędności, więc nie krytykuję ludzi, którzy spodziewali się wzrostu cen paliw i postanowili zatankować w poniedziałek. Zawsze to kilkanaście lub nawet kilkadziesiąt złotych, które zostały w portfelu. Problem w tym, że sytuacja trochę wymknęła się spod kontroli. Na stacjach zaczęły tworzyć się zatory i usilne polowanie na paliwo mogło skutkować stresem i utratą cennego czasu.

Zawsze warto się zastanowić, czy czas, który poświęcamy, jest warty korzyści, które osiągniemy. Mam nieodparte wrażenie, że Polacy jeszcze nie potrafią zbyt efektywnie oszczędzać. Są produkty, które ewidentnie rezonują. Paliwo jest jednym z nich. Wiele osób codziennie robi zakupy bez patrzenia na ceny, nierzadko wybiera drogie produkty, ale akurat w drodze na stację benzynową dokonują dodatkowej analizy.

CZYTAJ O KONTROWERSJACH Z ZEN:

strefa nagród zen

Dlatego – dla kontrastu – opisałem najnowszą promocję w programie „Bezcenne Chwile”. W znacznie prostszy (oczywiście w moim, subiektywnym mniemaniu) sposób można zaoszczędzić dużo więcej. I to aż przez sześć tygodni, a do tego również na stacjach paliw (wystarczy zatankować na Circle K).

Jasne jest jeden warunek, którego nie da się obejść – trzeba mieć kartę (debetową lub kredytową) Mastercard. W Polsce Mastercard odpowiada za około 40% wszystkich kart płatniczych, czyli do promocji Polacy mogą wykorzystać… miliony kart. Większość instytucji finansowych ma takie karty w ofercie i wydaje mi się, że – patrząc na to, że podobne promocje w programie „Bezcenne Chwile” powtarzają się regularnie – warto mieć w portfelu przynajmniej jedną.

Oczywiście na pewno są też osoby, które i zatankowały w poniedziałek i skorzystają z promocji „Bezcenne Chwile” w piątek. Wiem też, że zarówno pan Jacek, jak i pan Krzysztof mogli jeszcze aktywować kupony w aplikacji mobilnej Circle K (lub innej), aby dodatkowo obniżyć ceny benzyny. No i – co wielokrotnie podkreślamy – ekonomiczny styl jazdy to też są oszczędności!

CZYTAJ TEŻ:

bezcenne chwile wielka kastracja

Zdjęcie główne: wygenerowane w Gemini

Subscribe
Powiadom o
0 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Kontrast

Rozmiar tekstu