Cena benzyny Pb95 przekroczyła właśnie – po raz pierwszy w historii – 8 zł za litr. Rok temu było to mniej więcej 5,6-5,8 zł. Kierowca tankujący 50 litrów zostawia więc na stacji jednorazowo o ponad 100 zł więcej niż przed rokiem. Przy każdym tankowaniu! Rząd nie pali się też do ponownego obniżania podatków zawartych w cenach paliwa. Co musiałoby się wydarzyć, żeby – mimo tego – na pylonach benzyna potaniała o złotówkę, choćby do okolic 6,99 zł? Ruszam na poszukiwanie „brakującej” złotówki w cenach benzyny
W piątek na większości polskich stacji paliw po raz pierwszy w historii zobaczyliśmy ceny przekraczające 8 zł za litr standardowej benzyny Pb95. To był efekt 20-groszowej podwyżki hurtowej ceny paliw, którą zaserwował „pompiarzom” główny dystrybutor Orlen. Przy hurtowej cenie 6,35-6,45 zł i po dodaniu 1,5 zł podatku VAT są małe szanse, żeby stacje paliw zeszły z ceną detaliczną poniżej 8 zł (ich marże ostatnio wynosiły 30-40 groszy na litrze).
- Kupić, wynająć, wyleasingować? Samochód coraz częściej jest usługą, a nie własnością. „Klient chce płacić ratę i mieć święty spokój” [POWERED BY BNP PARIBAS]
- Polak z bankiem na wakacjach. Czego oczekujemy od banku w czasie wypoczynku, jaka może być rola AI w planowaniu wyjazdów? [POWERED BY VISA]
- Dwa nowe ETF-y śledzące polski rynek obligacji, czyli trzecia droga dla posiadaczy kapitału inwestujących w polski dług. Komu to się opłaci i ile można zarobić? [POWERED BY PZU]
Te ponad 8 zł za litr benzyny to mniej, niż płacą np. Niemcy (już grubo powyżej 2,3 euro za litr), ale wystarczająco dużo, by rząd i opozycja przerzucały się odpowiedzialnością za paliwową drożyznę. Rząd mógłby znów obniżyć podatki zawarte w cenie paliwa, ale wydał na to już 5,5 mld zł i więcej nie chce (przynajmniej dopóki prezydent nie zgodzi się na ekstrapodatek dla Orlenu). Prezydent zgłosił swój projekt, opierający się na ograniczaniu marży rafineryjnej i importowej, ale on z kolei nie ma szans na poparcie rządu.
Co musi się zdarzyć, żeby benzyna potaniała o złotówkę?
Przyjmijmy na moment założenie, że w tej sprawie nic się nie zmieni i podatki zawarte w każdym litrze paliwa – 1,5 zł akcyzy, 1,5 zł VAT, 0,21 zł opłaty paliwowej i 0,08 zł opłaty emisyjnej – zostaną bez zmian. Co musiałoby się stać, żeby cena paliwa spadła do poziomu choćby 6,9 zł za litr, czyli o ponad złotówkę?
Poza podatkami na cenę litra benzyny składa się ok. 4,4 zł ceny paliwa wyjeżdżającego z rafinerii. Żeby ta cena była niższa, musiałaby potanieć ropa naftowa, która jest głównym „wsadem kosztowym”. O ile? Aby cena brutto benzyny spadła o złotówkę, wszystkie elementy ceny przed VAT muszą spaść łącznie o ok. 0,8 zł. Jeżeli podatki, opłaty i marża detaliczna stacji pozostają bez zmian, całe 0,8 zł musiałoby „zniknąć” z części surowcowo-rafineryjnej (czyli z 4,4 zł, mówimy o spadku ceny w rafinerii o 18%).
Gdyby cena benzyny w hurcie zachowywała się mniej więcej proporcjonalnie do ceny surowca, złotówka mniej na stacji wymagałaby mniej więcej 18-procentowego spadku dolarowej ceny komponentu paliwowego. Mówimy więc o zmniejszeniu ceny ropy naftowej z ok. 100 dolarów za baryłkę do 80 dolarów. Kłopot w tym, że cena benzyny nie jest prostą funkcją ceny ropy. Liczą się też marże rafineryjne, koszty energii i biokomponentów. Marże rafineryjne są obecnie ponad trzy razy wyższe, niż w lutym.
Jeśli do ceny ropy naftowej dodamy 40 dolarów marży rafineryjnej, to widzimy, że ponad 30% ceny produktu końcowego stanowi marża rafinerii. Przed wojną w Zatoce Perskiej stanowiła tylko 20%. To oznacza, że przy obecnych marżach rafineryjnych trzeba urwać dodatkowe 10% z ceny ropy naftowej, żeby osiągnąć ten sam efekt spadku ceny paliwa. Jeśli marzymy o cenie litra benzyny z „szóstką” z przodu, to (przy obecnym poziomie marży rafineryjnej) ropa naftowa – a konkretnie cena jej zakupu przez rafinerie Orlenu – musiałaby spaść do 72-75 dolarów.
A może żeby benzyna potaniała o złotówkę wystarczyłby bardzo mocny złoty? Ropa i paliwa są na światowym rynku wyceniane w dolarach. Aktualnie dolar kosztuje ok. 3,86 zł. Gdyby wszystko inne zostało bez zmian, a całe 0,8 zł obniżki ceny paliwa wychodzącego z rafinerii miało pochodzić wyłącznie ze zmian kursu walutowego, część rafineryjno-surowcowa musiałaby spaść o ok. 18%. Oznaczałoby to, że dolar musiałby spaść w okolice 3,2 zł. Dziś to bardzo mało prawdopodobne.
CZYTAJ TEŻ:
Bez interwencji władz mission impossible?
Wariant trzeci to miks dwóch powyższych efektów, powiększony o obniżenie marży detalicznej stacji. To scenariusz, który nie wymaga ani ropy po 70 dolarów, ani dolara po 3,2 zł. Na przykład: światowa cena ropy naftowej spada o 12% (o 15 dolarów na baryłce), złoty umacnia się wobec dolara o 5% (czyli o 20 groszy), a konkurencja obniża marże stacji o ok. 10 groszy netto na litrze. Przy dzisiejszej strukturze ceny litra benzyny taki zbieg okoliczności daje w przybliżeniu około 1 zł obniżki ceny detalicznej. Niestety, taki zbieg okoliczności jest dziś mało prawdopodobny.
Złotówka mniej na litrze paliwa wygląda jak niewielka zmiana na pylonie, ale w obecnych warunkach oznacza obniżkę ceny benzyny o ponad 12%. To dużo. Nie da się jej znaleźć wyłącznie w marży stacji, bo tej złotówki tam po prostu nie ma. Może ją niemal w całości „wyczarować” czasowa obniżka VAT, ale to dużo kosztuje budżet państwa. Jeśli podatków nie ruszamy, potrzeba znacznego spadku światowych cen paliw, mocniejszego złotego a najlepiej kombinacji obu tych czynników.
——————————
ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTERY:
>>> W każdy weekend sam Samcik podsumowuje tydzień wokół Twojego portfela. Co wydarzenia ostatnich dni oznaczają dla Twoich pieniędzy? Jakie powinieneś wyciągnąć wnioski dla oszczędności? Kliknij i się zapisz.
>>> Newsletter „Subiektywnie o Świ(e)cie i Technologiach” będziesz dostawać na swoją skrzynkę e-mail w każdy czwartek bladym świtem. Będzie to podsumowanie najważniejszych rzeczy, o których musisz wiedzieć ze świata wielkich finansów, banków centralnych, najpotężniejszych korporacji oraz nowych technologii. Kliknij i się zapisz.
——————————
CZYTAJ O POMYSŁACH POLITYKÓW:
———————————
CZYTAJ O PROMOCJACH NA STACJACH:
———————————
CZYTAJ, CO KOMBINUJE ORLEN:
———————————
CZYTAJ JAK OSZCZĘDZIĆ NA PALIWIE:
———————————
ZAPLANUJ ZAMOŻNOŚĆ Z SAMCIKIEM:
Myślisz, że nie masz szans na żywot rentiera? Że masz za mało oszczędności? Że za mało zarabiasz? Że nie umiał(a)byś dobrze ulokować pieniędzy, gdybyś je miał(a)? W tym e-booku pokazuję, że przy odrobinie konsekwencji, pomyślunku i, posiadając dobry plan, niemal każdy może zostać rentierem. Jak bezboleśnie oszczędzać, prosto inwestować i jak już teraz zaplanować swoje rentierstwo – o tym jest ten e-book. Praktyczne rady i wskazówki. Zapraszam do przeczytania – to prosty plan dla Twojej niezależności finansowej. Polecam też trzy inne e-booki: o tym, jak zrobić porządek w domowym budżecie i raz na zawsze wyjść z długów, jak bez podejmowania ryzyka wycisnąć więcej z poduszki finansowej i jak oszczędzać na przyszłość dzieci.
——————————
zdjęcie tytułowe: Pixabay










