27 września 2026

Zapłacą nawet 7% na rocznej lokacie, ale pod warunkiem, że zainwestujesz w fundusz. Może być bezpieczny. Okazja czy pułapka? Recenzuję!

Zapłacą nawet 7% na rocznej lokacie, ale pod warunkiem, że zainwestujesz w fundusz. Może być bezpieczny. Okazja czy pułapka? Recenzuję!

mBank intensywnie namawia swoich klientów do systematycznego inwestowania. W zamian za włożenie pieniędzy do funduszu inwestycyjnego – nawet takiego, który inwestuje tylko w obligacje – oraz comiesięczne dopłaty można mieć roczną lokatę, która „zapłaci” nawet 7%. Czy warto skorzystać z tego pakietu? Co dokładnie trzeba zrobić, żeby dostać 7% na rocznej lokacie?

Ujawnienie konfliktu interesów: mBank nie miał żadnego wpływu na powstanie, ani na treść tej recenzji, ale jest Partnerem merytorycznym i komercyjnym multiblogu „Subiektywnie o Finansach”

Zobacz również:

Banki uginają się pod ciężarem naszych lokat i – ponieważ popyt na kredyty jest nieprzesadnie wysoki – starają się przekierować pieniądze, które do nich wpłacamy, na rynek kapitałowy. A dokładniej – do zaprzyjaźnionych funduszy inwestycyjnych (takich, które należą do tych samych grup kapitałowych). Pieniądze wówczas zostają „w rodzinie”, ale klient je inwestuje (a nie kisi na lokacie), zaś bank dostaje część opłaty pobieranej przez fundusz za zarządzanie tą kasą.

mBank dobrze zapłaci, ale tylko tym, którzy chcą się uczyć

mBank jest w awangardzie tego trendu. Już wiele miesięcy temu po prostu obniżył oprocentowanie pieniędzy na lokatach niemal do zera i zaczął proponować klientom inne możliwości ich lokowania. Najbardziej promuje pakiety będące powiązaniem lokaty terminowej i inwestycji w fundusz. To nic nowego, banki mają takie pakiety w ofercie już od dawna. Główna ich wada to fakt, że ostateczny wynik w dużej części może zależeć od efektywności funduszu inwestycyjnego, a klient nie zawsze zdaje sobie z tego sprawę, bo przychodzi skuszony głównie wysokim oprocentowaniem części lokacyjnej.

Z drugiej strony: to może być rzeczywiście pierwszy krok, żeby przekonać się do inwestowania pieniędzy. Oczywiście pod warunkiem, że bank nie ogranicza palety dostępnych w ramach pakietu funduszy inwestycyjnych tylko do tych najbardziej wahliwych, inwestujących w akcje (tak niestety w przeszłości bywało, dlatego klienci generalnie nie lubią „lokatofunduszy”). Jeśli jedną część pieniędzy mogę zainwestować np. w fundusz krótkoterminowych obligacji (który nie wiąże się z dużym ryzykiem, a daje zysk większy, niż „normalna” lokata w banku), a drugą położyć na tradycyjny depozyt – to może być dobry pomysł na pokonanie inflacji.

Bo prawda jest taka, że często trzymamy pieniądze w banku zupełnie bez sensu, inkasując 1-2% oprocentowania, gdy obok stoi fundusz inwestujący w krótkoterminowe obligacje, z którego można mieć, bez większego wysiłku, jakieś 4-4,5%. Oczywiście tutaj nie ma gwarancji wyniku, ale kto ma choć blade pojęcie o rynku obligacji – może w przybliżeniu ten zysk oszacować.

Tego typu fundusze inwestują przeważnie w obligacje emitowane przez rząd, którym do końca „życia” (czyli do wykupu) zostało tylko kilka miesięcy. Ich notowania na giełdzie są więc stabilne, a zysk wynika wyłącznie z wypłaconego kuponu, czyli oprocentowania obligacji.

Zatem uczciwy pakiet lokaty bankowej w powiązaniu z funduszem inwestycyjnym może nie być wcale złym pomysłem. Jeśli bank pozwala ulokować pieniądze w funduszu lokującym w obligacje krótkoterminowe – dostajemy dwie połówki jabłka, z których obie są smaczne. Promocyjna lokata daje gwarantowany, wysoki zysk, zaś inwestycja w fundusz – daje zysk co prawda niegwarantowany, ale bardzo prawdopodobny. Obie części powinny wypracować większy dochód, niż zwykła lokata bankowa.

CZYTAJ TEŻ:

mbank konta w czterech planach

Zapłacą 7% na rocznej lokacie. Co trzeba zrobić?

Czy to, co proponuje mBank, spełnia warunki uczciwego pakietu „fundusz plus lokata”? Uważam, że tak. Pomysł jest bowiem następujący: weź co najmniej 10 000 zł swoich oszczędności i ulokuj w połowie lub w 80% w funduszu inwestycyjnym. W zamian dostaniesz na długiej, aż rocznej lokacie 7% (gdy ulokujesz w funduszu 80% pieniędzy) lub 5,2% (gdy ulokujesz w funduszu połowę pieniędzy). Kluczowa informacja: do wyboru jest m.in. bezpieczny fundusz lokujący w obligacje.

Poza koniecznością zainwestowania części pieniędzy w fundusz (i wypełnienia ankiety MIFiD) jest i drugi warunek – do tych minimum 10 000 zł podzielonych między lokatę i fundusz trzeba dopłacać regularnie pieniądze przez co najmniej 10 miesięcy. To nie muszą być duże kwoty, wystarczy 100 zł miesięcznie. Ważne, żeby wpłaty były systematyczne. Jeśli przez 300 dni pieniądze zostaną w funduszu i przez 10 miesięcy do pakietu będziemy dopłacali nowe pieniądze – dostaniemy promocyjny procent na części lokacyjnej.

mBank walczy więc o to, żeby wyrobić w nas nawyk systematycznego inwestowania nawet niewielkich kwot. I zapłaci za to nawet 7% ma rocznej lokacie. Jest to intencja chwalebna, bo dokładnie to działanie jest podwaliną zamożności – długoterminowe inwestowanie na rynku kapitałowym systematycznie odkładanych kwot. Co prawda żeby liczyć na tę zamożność trzeba by odkładać 10-15% pensji (a nie 100 zł miesięcznie) i wkładać te pieniądze w fundusze lub ETF-y lokujące w największe światowe firmy (a nie w krótkoterminowe obligacje), ale być może wyrobienie dobrego nawyku będzie dobrym początkiem.

Przekonawszy się, że fundusz inwestycyjny to nie jest czarna dziura, ani maszyna losująca, tylko po prostu inny sposób lokowania kapitału, być może ten i ów zacznie próbować też bardziej zróżnicowanych, systematycznych inwestycji. Np. będzie wpłacał do funduszu nie 100 zł miesięcznie, lecz 500 zł. I nie będzie to jeden fundusz, lecz dwa lub trzy (w tym także takie, które inwestują w kilka tysięcy największych światowych koncernów).

Przeznaczając co najmniej 10 000 zł na pakiet proponowany przez mBank możemy wybrać dla części „inwestycyjnej” (50% lub 80% całości pieniędzy) jeden z trzech funduszy – „Strategia na 5 lat” (najbardziej potencjalnie wahliwy, inwestujący połowę pieniędzy na rynku polskich akcji), „Strategia na 3 lata” (inwestujący 25% pieniędzy na rynku akcji, a resztę w obligacje) oraz mFundusz Konserwatywny (tylko inwestycje w obligacje emitowane przez rząd lub największe polskie firmy).

Strategia pięcioletnia to coś, co przy dobrych wiatrach może przynieść 15-20% zysku, ale jak źle pójdzie, to może przynieść stratę porównywalną lub nawet większą, niż 7% zysku z części lokacyjnej. Wynik pakietu zależy więc głównie od funduszu, lokata jest tylko dodatkiem. Strategia trzyletnia da maksymalnie 8-10%, ale raczej nie powinna – nawet w przypadku złego przebiegu wydarzeń – „zjeść” całego zysku z części lokacyjnej. Choć pewności nie ma, trzeba brać pod uwagę – w czarnym scenariuszu – stratę.

Natomiast fundusz konserwatywny powinien urzeźbić 2-4% zysku (może ciut więcej, może ciut mniej). I to jedyny sensowny pomysł dla kogoś, kto chce sobie zmontować pakiet, który na pewno zarobi pieniądze i prawdopodobnie będzie to zysk porównywalny z najlepiej oprocentowanymi lokatami bankowymi na rynku.

CZYTAJ TEŻ:

mbank już nie zapłaci za oszczędzanie

Ile można bez większego ryzyka wycisnąć z 50 000 zł?

Mając 50 000 zł w takim pakiecie – w opcji pół na pół – uzyskujemy 25 000 zł oprocentowane na 5,2%, a drugie 25 000 zł przyniesie może 2-3% zarobku, a przy dobrym układzie – 4%. W najlepszym razie z całego pakietu za rok mamy 2500 zł odsetek i zysków za rok (ok. 5% zysku), a w najgorszym razie 1500 zł (jakieś 3-3,5% zysku). Spojrzałem na historyczne wyniki mFunduszu Konserwatywnego – w ciągu ostatnich trzech lat wykręcił 17% zysku (czyli ponad 5% rocznie), ale w ostatnim roku już tylko 3,5%. I raczej do tej ostatniej liczby odnosiłbym rachuby przyszłych zysków.

Mając te same 50 000 zł w tym pakiecie, ale w proporcji 80:20 na rzecz części zainwestowanej, uzyskamy prawdopodobnie nieco niższy wynik od tego, który zaoferuje strategia 50:50, bo tylko 20% pieniędzy będzie oferowało znakomity zysk – tym razem w wysokości 7%. Aż 80% pieniędzy ulokowanych w mFunduszu Konserwatywnym zapewne „zapłaci” nie więcej niż 3,5-4% w skali roku. Można więc szacować ostateczny wynik całości inwestycji na 4,5%, przy korzystnym zbiegu okoliczności może 5%.

Gdzie jest zarobek banku? Zapłacenie 7% rocznie na rocznej lokacie to dla banku czysta strata. A zysk jest w opłatach za zarządzanie pieniędzmi (oraz w tym, że klient w przyszłości może stać się coraz zamożniejszym inwestorem). Nie są one niskie – 0,8% w skali roku w przypadku najbezpieczniejszej strategii, a w przypadku dwóch bardziej ofensywnych od 1,5% do 1,8% (to już jest uwzględnione w wynikach). Nie są to tanie rzeczy, zwłaszcza z punktu widzenia kogoś, kto już ma zielone pojęcie o inwestowaniu umie sobie kupić obligacje skarbowe bez żadnych opłat i ETF inwestujący w 1000 największych spółek na świecie z opłatą za zarządzanie 0,2%.

Natomiast jeśli ktoś żadnego pojęcia o inwestowaniu nie ma – będąc klientem mBanku może dostać jakiś procent zamiast prawie żadnego. I obwąchać się z inwestowaniem, żeby później robić to lepiej (czyli taniej). Natomiast ponieważ mówimy o pakiecie, który jest alternatywą dla lokaty bankowej – chyba ograniczyłbym się do używania w jego ramach tylko mFunduszu Konserwatywnego.

——————————

CZYTAJ TEŻ:

mbank - miliard złotych zysku w kwartał

mbank na wakacje

———————————

ZAPISZ SIĘ NA NASZE NEWSLETTERY:

>>> W każdy weekend sam Samcik podsumowuje tydzień wokół Twojego portfela. Co wydarzenia ostatnich dni oznaczają dla Twoich pieniędzy? Jakie powinieneś wyciągnąć wnioski dla oszczędności? Kliknij i się zapisz.

>>> Newsletter „Subiektywnie o Świ(e)cie i Technologiach” będziesz dostawać na swoją skrzynkę e-mail w każdy czwartek bladym świtem. Będzie to podsumowanie najważniejszych rzeczy, o których musisz wiedzieć ze świata wielkich finansów, banków centralnych, najpotężniejszych korporacji oraz nowych technologii. Kliknij i się zapisz.

———————————

ZAPLANUJ ZAMOŻNOŚĆ Z SAMCIKIEM: 

Myślisz, że nie masz szans na żywot rentiera? Że masz za mało oszczędności? Że za mało zarabiasz? Że nie umiał(a)byś dobrze ulokować pieniędzy, gdybyś je miał(a)? W tym e-booku pokazuję, że przy odrobinie konsekwencji, pomyślunku i, posiadając dobry plan, niemal każdy może zostać rentierem. Jak bezboleśnie oszczędzać, prosto inwestować i jak już teraz zaplanować swoje rentierstwo – o tym jest ten e-book. Praktyczne rady i wskazówki. Zapraszam do przeczytania – to prosty plan dla Twojej niezależności finansowej. Polecam też trzy inne e-booki: o tym, jak zrobić porządek w domowym budżecie i raz na zawsze wyjść z długów, jak bez podejmowania ryzyka wycisnąć więcej z poduszki finansowej i jak oszczędzać na przyszłość dzieci.

———————————

ZOBACZ NASZ KANAŁ NA YOUTUBE:

„Subiektywnie o Finansach” jest też na Youtubie. Raz w tygodniu Magazyn „Subiektywnie o Finansach”, a poza tym rozmowy z mądrymi ludźmi,  komentarze i wideofelietony poświęcone Twoim pieniądzom oraz poradniki i zapisy edukacyjnych webinarów. Koniecznie subskrybuj kanał „Subiektywnie o Finansach” na platformie Youtube

zdjęcie tytułowe:

Subscribe
Powiadom o
3 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
KRZYSZTOF
1 godzina temu

Amber Gold gazeta wyborcza reklamawola i ludzi okradli. Panie dzienikarzu mbank.pl lokaty na pół roku za 0.10

Stef
1 godzina temu

Mbank. Pamiętamy poliso lokaty, lokaty strukturyzowane , doradcę, przepraszam sprzedawcę w wieku 23 lat.

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Kontrast

Rozmiar tekstu