2 września 2026

mBank pokazał ofertę kont w czterech planach. Co to mówi o… planach banków? Tak banki wyceniają „wartość” klientów premium?

mBank pokazał ofertę kont w czterech planach. Co to mówi o… planach banków? Tak banki wyceniają „wartość” klientów premium?

mBank pokazał ofertę w czterech planach. To zaczyna być w bankach nowa moda. Zamiast tradycyjnych pakietów usług, które trudno między sobą porównywać, bankowcy proponują plany, które składają się z klocków. Te mniej bogate mają mniej klocków, a bardziej bogate pozwalają używać większej liczby składników. Za wszystko płaci się jedną opłatę, rodzaj subskrypcji. Ten sposób budowania oferty, zapożyczony od fintechów, najpierw wprowadził ING Bank, a teraz robi to mBank

Ujawnienie: Ten tekst powstał bez udziału mBanku, ale bank ten jest Partnerem komercyjnym multiblogu „Subiektywnie o Finansach”

Zobacz również:

W przypadku ING Banku wprowadzenie nowych planów było związane z poważnymi zmianami w ofercie. Zamiast dwóch tanich kont (Mobi i Direct) oraz dwóch pakietów dla bardziej wymagających klientów (Komfort i Active), które były dość drogie i z mało czytelną wartością dodaną (15 zł miesięcznie oraz 45 zł miesięcznie), weszły cztery plany, między którymi klienci mogą „przeskakiwać” co miesiąc.

W ofercie jest więc bezpłatny plan ING Go dla niewymagających (ograniczona sieć bankomatów za darmo, brak przelewów ekspresowych gratis, dość drogie płatności w obcych walutach), ING More za 25 zł miesięcznie (darmowe bankomaty w Polsce i Europie, kilka darmowych przelewów ekspresowych, lepsze spready, wyższe oprocentowanie pieniędzy) oraz ING Extra za 50 zł miesięcznie i ING Max za 200 zł miesięcznie z dodatkowymi karesami (w tym ubezpieczenia, przelewy SWIFT, darmowy dostęp do platformy inwestycyjnej).

W mBanku jest to raczej nowa, bardziej przejrzysta narracja o istniejącej ofercie niż duże jej zmiany. Pojawił się więc plan „młodzi” dostępny dla osób do 24. roku życia (z darmowym rachunkiem bankowym, gratisową kartą debetową, przelewami internetowymi i bankomatami w Polsce za free przy wypłatach od 100 zł oraz za granicą bez limitów), a także plan „dorośli” (darmowe konto bankowe i karta przy miesięcznych obrotach 350 zł lub 700 zł dla karty bezspreadowej, darmowe przelewy internetowe oraz gratisowe wypłaty z bankomatów dla wypłat powyżej 300 zł).

Plany dla wymagających. Co mówią o planach… banków

Poza tymi dwoma podstawowymi planami są też dwa dla bardziej wymagających. Plan „premium” jest odpowiednikiem dotychczasowego konta „Intensive”. Zawiera darmowy rachunek bankowy, gratisowe przelewy internetowe (w tym ekspresowe), darmową kartę bezspreadową Visa Świat do płatności na całym świecie oraz bezpłatne wypłaty z bankomatów na całym świecie (w Polsce przy wypłacie powyżej 300 zł). Czyli wszystko, czego potrzeba do komfortowego bankowania.

Jest też wyższe oprocentowanie pieniędzy (trzymiesięczne lokaty na 3,3% i konto oszczędnościowe na 4,5%, w obu przypadkach na nowe środki), fast track na Lotnisku Chopina w Warszawie oraz priorytetowa obsługa w infolinii oraz na czacie w ramach aplikacji mobilnej. Poza tym osobisty doradca w wyznaczonym oddziale i dostęp do usługi concierge (wsparcie przy organizacji różnych spraw).

To wszystko za 49,5 zł miesięcznie lub za zero, jeśli na konto wpływa 10 000 zł miesięcznie albo klient trzyma w banku 100 000 zł oszczędności (czyli tak jak dotychczas w pakiecie „Intensive”). Jest też plan „private banking” dostępny dla osób posiadających w banku aktywa rzędu miliona złotych i dostępny w praktyce tylko na zaproszenie.

Różnice między „opowieściami” ING Banku oraz mBanku wbrew pozorom wcale nie są tak duże. Obie mają kilka wspólnych cech. Przede wszystkim dość okrojony najtańszy pakiet (z tym że w ING po prostu niektóre „klocki” są w nim niedostępne, a w mBanku można je dostać po spełnieniu warunku odpowiednich obrotów na koncie). Po drugie wypasiony pakiet wszystkich potrzebnych usług bankowych dostępny za ok. 50 zł miesięcznie.

Po trzecie możliwość otrzymania pakietu premium za darmo pod warunkiem trzymania w banku co najmniej 100 000 zł (z tym że w mBanku to mogą być oszczędności lub inwestycje, a w ING Banku tylko inwestycje). Banki w swoich planach rysują więc coraz wyższy mur między ofertą standardową dla zwykłych „zjadaczy bułek” oraz ofertą premium dla osób z wysokimi dochodami lub oszczędnościami. Cezurą jest bycie w elicie 10% najbardziej pożądanych przez banki Polaków.

Tym ostatnim banki jeszcze dwa, trzy lata temu nie miały nic specjalnego do zaoferowania. Teraz już mają.
W planach ING jest jeszcze między „normalsami” i „klasą premium” pewien stopień pośredni (plan za 25 zł), w mBanku go nie mają. Przy czym, patrząc na wycenę tego planu „pośredniego” w ING, można dojść do wniosku, że nie jest przesadnie konkurencyjny, tak jakby bankowi zależało na tym, żeby klienci możliwie szybko się zdecydowali, że idą do premium, zamiast zostawać na półpiętrze.

CZYTAJ TEŻ:

konta w subskrypcji ing

Pamiętacie Aion Bank? I jego plan za… 49,99 zł?

Plany, subskrypcje, abonamenty. Układanie usług bankowych (dostęp do darmowych bankomatów, przelewów ekspresowych, karty bezspreadowej, ewentualnie dostęp do ekspertów, priorytetowej obsługi telefonicznej, wyższe oprocentowanie pieniędzy, dodatkowe ubezpieczenia i usługi w podróży, dostęp do platformy inwestycyjnej, wyższy cashback) z klocków, które można dokupić lub nie. Pamiętam, że kilka lat temu z taką właśnie opcją kilku planów – w tym z najdroższym za 50 zł miesięcznie – na polski rynek wchodził Aion Bank stworzony przez Wojciecha Sobieraja (dziś szefa w UniCredit Polska).

Innowacyjność Aion Banku polegała na tym, że klient układał sobie pakiet usług z klocków – mógł wziąć darmowe konto Light i większość niepodstawowych składników oferty dokupić albo pakiet Smart (29,99 zł miesięcznie) lub All Inclusive (49,99 zł) i mieć wszystko w cenie. Jak na polskie warunki – co podkreślałem już przy pierwszych recenzjach produktów – były to ceny nieomal zaporowe, choć pakiet usług był naprawdę z najwyższej półki.

Okazuje się, że Aion Bank po prostu wyprzedził swój czas. Minęło kilka lat i banki – jeden po drugim – wprowadzają plany „à la Aion”, w których 50 zł miesięcznie już nie jest stawką zaporową, ale ceną obsługi premium dla klienta, który nie jest premium. Bo ten, kto jest premium, czyli zarabia ponad 10 000 zł miesięcznie albo ma 100 000 zł oszczędności i jest gotów je trzymać lub inwestować w swoim banku, z tej opłaty zostanie zwolniony. I to jest różnica w stosunku do „starej” oferty Aion Banku, w którym pakiet za 49,99 zł był bardzo bogaty, ale bez możliwości zrabatowania.

Tak czy owak, wygląda na to, że banki wyceniają pakiet usług „premium” na 50 zł miesięcznie, czyli 600 zł rocznie. Tyle będą żądały od klientów, którzy chcieliby mieć wypasione usługi bankowe, ale nie mają adekwatnych do tego zarobków lub aktywów. Warto patrzeć na to, jak będą się zmieniały plany w mBanku, bo ten bank zawsze był jednym z trendsetterów, jeśli chodzi o zmiany w ofercie. Mam wrażenie, że obecne porządki to nie ostatnie zmiany w konfiguracji klocków.

——————————

CZYTAJ TEŻ:

mbank - miliard złotych zysku w kwartał

mbank na wakacje

——————————

ZAPISZ SIĘ NA NASZE NEWSLETTERY:

>>> W każdy weekend sam Samcik podsumowuje tydzień wokół Twojego portfela. Co wydarzenia ostatnich dni oznaczają dla Twoich pieniędzy? Jakie powinieneś wyciągnąć wnioski dla oszczędności? Kliknij i się zapisz.

>>> Newsletter „Subiektywnie o Świ(e)cie i Technologiach” będziesz dostawać na swoją skrzynkę e-mail w każdy czwartek bladym świtem. Będzie to podsumowanie najważniejszych rzeczy, o których musisz wiedzieć ze świata wielkich finansów, banków centralnych, najpotężniejszych korporacji oraz nowych technologii. Kliknij i się zapisz.

———————————

ZAPLANUJ ZAMOŻNOŚĆ Z SAMCIKIEM: 

Myślisz, że nie masz szans na żywot rentiera? Że masz za mało oszczędności? Że za mało zarabiasz? Że nie umiał(a)byś dobrze ulokować pieniędzy, gdybyś je miał(a)? W tym e-booku pokazuję, że przy odrobinie konsekwencji, pomyślunku i, posiadając dobry plan, niemal każdy może zostać rentierem. Jak bezboleśnie oszczędzać, prosto inwestować i jak już teraz zaplanować swoje rentierstwo – o tym jest ten e-book. Praktyczne rady i wskazówki. Zapraszam do przeczytania – to prosty plan dla Twojej niezależności finansowej. Polecam też trzy inne e-booki: o tym, jak zrobić porządek w domowym budżecie i raz na zawsze wyjść z długów, jak bez podejmowania ryzyka wycisnąć więcej z poduszki finansowej i jak oszczędzać na przyszłość dzieci.

zdjęcie tytułowe: FinanceVisual

Subscribe
Powiadom o
0 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Kontrast

Rozmiar tekstu