25 września 2026

Benzyna wszędzie po 7,99 zł. Zmowa cenowa, czy „przyzwyczajenie” po rządowym CPN-ie? Dlaczego stacje paliw straciły ochotę do konkurowania?

Benzyna wszędzie po 7,99 zł. Zmowa cenowa, czy „przyzwyczajenie” po rządowym CPN-ie? Dlaczego stacje paliw straciły ochotę do konkurowania?

Benzyna wszędzie po 7,99 zł. Zmowa cenowa, czy „przyzwyczajenie”? Kilku czytelników „Subiektywnie o Finansach” zwróciło mi uwagę na dziwne zjawisko: od kilkunastu dni ceny paliwa na stacjach w zasadzie się nie zmieniają. I bardzo często jest to cena „z końcówką” jak z supermarketu: 7,99 zł za benzynę bezołowiową 95-oktanową oraz 8,99 zł na diesla. Czasem zdarzy się stacja, która się czymś wyróżni (w tę lub wewtę), ale to coraz rzadszy przypadek. Czy to zmowa cenowa, czy „przyzwyczajenie” stacji do sztywnych cen? Ile przez to przepłacamy?

Z początkiem września skończyły się „ulgi podatkowe” w cenach paliw, które oferował kierowcom rząd Donalda Tuska. Oznacza to, że zamiast sztywnej marży detalicznej – ustalonej przez rząd na 30 groszy za każdy litr sprzedawanego paliwa – stacje paliw znów mają swobodę w walce o klientów. A więc powinno być „po staremu”, gdy różnice w cenach paliw między poszczególnymi stacjami były zauważalne, a jak wyjechało się na drogę krajową lub autostradę, to płaciło się nawet o kilkadziesiąt groszy na litrze drożej.

Zobacz również:

Ale od kilku tygodni tej „wojny cenowej” na stacjach paliw w ogóle nie widać. A w ostatnich kilkunastu dniach wręcz jest tak, jakby wciąż obowiązywały ceny urzędowe na paliwo. Niemal wszystkie stacje, jak jeden mąż, wystawiają ceny jak z supermarketu: 7,99 zł za benzynę bezołowiową 95-oktanową oraz 8,99 zł za litr diesla. Niektóre stacje litują się nad kierowcami i sprzedają paliwo po 7,89 zł (w przypadku Pb95) albo po 8,89 zł (w przypadku diesla). Tu też widać „supermarketowy” zwyczaj ustalania końcówki ceny tak, żeby się wydawała niższa.

Benzyna wszędzie po 7,99 zł. Stacje już nie chcą konkurować?

Z jednej strony to jest dobra wiadomość: wciąż nie „pękł” trwale i na skalę masową „sufit” cenowy w postaci 8 zł za litr E-95 i 9 zł za litr diesla. Owszem, są stacje, na których ceny powędrowały już wyżej, ale co do zasady panuje między „pompiarzowi” niepisana reguła, na podstawie której sprzedają paliwo po 7,99 zł albo 8,99 zł za litr.

„Dojeżdżając do pracy pokonuję pewien odcinek trasy drogą ekspresową S3. Po zakończeniu przez rząd manipulacji przy cenach paliw zauważyłem ciekawostkę – cena litra Pb95 w moim mieście wynosi od około dwóch tygodni 7,99 zł na wszystkich stacjach sieciowych. Nawet na stacji MOL przy S3 cena jest dokładnie taka sama – 7,99 zł za litr. Niebywałe… Skoro przy S3 można utrzymać 7,99 zł, to w mieście powinno być dużo taniej, na tzw. chłopski rozum”

– pisze jeden z czytelników. Rzeczywiście, w „normalnych” czasach koszty związane z funkcjonowaniem stacji przy największych drogach (czynsze i opłaty za wyłączność, koszty dostarczania paliw, koszty zatrudnienia) oraz większe możliwości utrzymywania wysokiej marży czyniły stacje przy autostradach i przy drogach krajowych dużo droższymi, niż stacje paliw w miastach. Wygląda na to, że to się skończyło. A to z kolei oznacza, że albo „pompiarze” przy popularnych drogach krajowych dopłacają do interesu, albo pozostali postanowili się obłowić.

Wydaje się, że bliższa prawdy jest ta druga hipoteza. Stacje paliw po prostu „przyzwyczaiły się” do cen urzędowych i już nie walczą o klientów. Skoro rządowy program „CPN” sprawił, że na wszystkich stacjach paliwo kosztuje tyle samo, to gdy się skończył – właściciele stacji próbują pozostać przy tym zwyczaju. To efekt uboczny centralnego sterowania cenami paliw, o którym pisałem, gdy rząd wprowadzał swoje ulgi pod hasłem „CPN”. Ostrzegałem wówczas, że tak to się skończy – rządowy program się skończy, a marże stacji, kiedyś nie przekraczające 15-20 groszy, pozostaną na wyższym poziomie. I chyba to się właśnie dzieje.

CZYTAJ TEŻ:

kto wygrywa na kontroli cen paliw

Sprawdziłem jak działa w ostatnich tygodniach powiązanie cen hurtowych paliw oraz cen detalicznych. Większość stacji zaopatruje się w paliwo (albo bezpośrednio w Orlenie, albo z pomocą pośredników, rzadziej importerów paliwa z zagranicy) raz na dwa-trzy dni. Największe stacje nawet codziennie. Kupują paliwo w hurcie po bieżącej cenie ogłaszanej przez Orlen, a więc – przy założeniu stałej marży stacji – ceny detaliczne powinny się zmieniać w rytm hurtowych.

Patrząc na wykres, można zauważyć, że do pewnego stopnia tak się dzieje, ale w ostatnich dniach spread między ceną hurtową i detaliczną się rozszerzył, a okresowe spadki ceny hurtowej paliwa w Orlenie nie przekłada się już na spadki cen detalicznych. Oznacza to, że stacje nie przekładają już do kieszeni klientów pieniędzy, które oszczędzają przy okazji nieco niższych cen hurtowych w Orlenie, tylko zatrzymują je dla siebie. Ile na tym tracimy?

Paliwo wszędzie po 7,99 zł za litr. Co się dzieje?
Paliwo wszędzie po 7,99 zł za litr. Co się dzieje?

Rząd rozregulował rynek i płacimy za to „premię”. Będzie więcej?

W Polsce jest 21 mln samochodów osobowych. Mniej więcej połowa z nich to auta na benzynę, ale sprawa dotyczy też diesla. Jeśli założymy, że przeciętnie każde z tych aut pokonuje 8 000 kilometrów rocznie, to miesięcznie mamy 650 km przebiegu i jego właściciel przynajmniej raz na dwa tygodnie musi zatankować 40 litrów paliwa. Jeśli to paliwo jest tylko o 10 groszy na litrze droższe, niż by mogło być – wskutek rozregulowania rynku i „zabicia” konkurencji przez rządowe (ale popierane przez prawicową opozycję, która chciała tego jeszcze więcej) manipulacje przy cenach – to tracimy na tym sporą część tego, co zyskiwaliśmy z powodu „CPN”.

Bo 1,7 mld litrów paliwa zatankowanego miesięcznie po 10-20 groszy na litrze drożej oznacza 2-4 mld zł więcej w kieszeni właścicieli stacji w skali roku. To od połowy do niemal całości tego, co wydał rząd na obniżanie cen paliwa. Oczywiście, nie ma pewności że tej efekt „usztywnienia cenowego” już z nami zostanie (im wyższe ceny ropy naftowej, tym większe będzie nasza akceptacja do kupowania paliw po „cenach z supermarketu”). Ale z całą pewnością to jest coś, czemu powinien przyjrzeć się Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Mamy różne stacje paliw, różne koszty ich działania, różny koszt hurtowy sprzedawanego surowca i identyczną w dużej części stacji cenę detaliczną. Nie sądzę, żeby to była zmowa cenowa, ale tak czy owak – jest to patologiczne. A ta patologia pojawiła się jako efekt rządowego programu „CPN”. Centralne sterowanie cenami nigdy nie jest wolne od skutków ubocznych.

Pomyślcie o tym przy najbliższym tankowaniu po 7,99 zł za litr. To paliwo być może mogłoby kosztować mniej, choć – obiektywnie patrząc na sprawy – przy obecnej cenie hurtowej w Orlenie na poziomie 6,46 zł, uwzględniając 1,3 zł podatków – nie można wykluczyć, że tama pęknie i ceny detaliczne benzyny E-95 w najbliższych dniach będą wyższe, niż 8 zł za litr. A więc problem się sam rozwiąże.

———————————

CZYTAJ O POMYSŁACH POLITYKÓW:

cpn kontra pkn

———————————

CZYTAJ O PROMOCJACH NA STACJACH:

zaskakujący ruch orlenu 45 zł do odzyskania

———————————

CZYTAJ CO KOMBINUJE ORLEN:

orlen mocno podniósł ceny w hurcie

koncern orlen wyniki finansowe

———————————

CZYTAJ JAK OSZCZĘDZIĆ NA PALIWIE:

auta z instalacją lpg

ekonomiczny styl jazdy

kiedy zwróci się auto elektryczne

———————————

ZAPISZ SIĘ NA NASZE NEWSLETTERY:

>>> W każdy weekend sam Samcik podsumowuje tydzień wokół Twojego portfela. Co wydarzenia ostatnich dni oznaczają dla Twoich pieniędzy? Jakie powinieneś wyciągnąć wnioski dla oszczędności? Kliknij i się zapisz.

>>> Newsletter „Subiektywnie o Świ(e)cie i Technologiach” będziesz dostawać na swoją skrzynkę e-mail w każdy czwartek bladym świtem. Będzie to podsumowanie najważniejszych rzeczy, o których musisz wiedzieć ze świata wielkich finansów, banków centralnych, najpotężniejszych korporacji oraz nowych technologii. Kliknij i się zapisz.

———————————

ZAPLANUJ ZAMOŻNOŚĆ Z SAMCIKIEM: 

Myślisz, że nie masz szans na żywot rentiera? Że masz za mało oszczędności? Że za mało zarabiasz? Że nie umiał(a)byś dobrze ulokować pieniędzy, gdybyś je miał(a)? W tym e-booku pokazuję, że przy odrobinie konsekwencji, pomyślunku i, posiadając dobry plan, niemal każdy może zostać rentierem. Jak bezboleśnie oszczędzać, prosto inwestować i jak już teraz zaplanować swoje rentierstwo – o tym jest ten e-book. Praktyczne rady i wskazówki. Zapraszam do przeczytania – to prosty plan dla Twojej niezależności finansowej. Polecam też trzy inne e-booki: o tym, jak zrobić porządek w domowym budżecie i raz na zawsze wyjść z długów, jak bez podejmowania ryzyka wycisnąć więcej z poduszki finansowej i jak oszczędzać na przyszłość dzieci.

———————————

ZOBACZ NASZ KANAŁ NA YOUTUBE:

„Subiektywnie o Finansach” jest też na Youtubie. Raz w tygodniu Magazyn „Subiektywnie o Finansach”, a poza tym rozmowy z mądrymi ludźmi,  komentarze i wideofelietony poświęcone Twoim pieniądzom oraz poradniki i zapisy edukacyjnych webinarów. Koniecznie subskrybuj kanał „Subiektywnie o Finansach” na platformie Youtube

zdjęcie tytułowe: FinanceVisual

Subscribe
Powiadom o
4 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Marek
50 minut temu

No przecież te hojnie rozdawane promocje i rabaty na paliwo z powietrza się nie biora.

Maciej
29 minut temu

Witam,

można taniej zatankować (Auchan, Petroprix, Carrefour) o 10-20gr na litrze. Drzewiej bywało znacznie więcej (nawet złotówka pomiędzy autostradą a a tanią stacją poza nią). Dla większości nie jest to istotna różnica na tyle, że się tym interesować…

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Kontrast

Rozmiar tekstu