Czy koranawirus pomiesza plany na majówkę i wakacje 2020? A może w tym roku będzie można kupić wycieczkę i wynająć hotel za bezcen?

Czy koranawirus pomiesza plany na majówkę i wakacje 2020? A może w tym roku będzie można kupić wycieczkę i wynająć hotel za bezcen?

Przez koronawirus Covid-19 turyści odwołują wycieczki i rezygnują z rezerwacji miejsc hotelowych.  Zdaniem ekspertów, jeśli sytuacja szybko się nie wyjaśni, globalny rynek turystyczny długo nie podniesie się po tej epidemii. Największe w Polsce biuro podróży Rainbow Tours straciło w lutym 43% swojej giełdowej wartości, a klienci biura podróży zarezerwowali w lutym o 5-7% mniej wycieczek, niż w ubiegłym roku.  Jak będzie wyglądał w tym roku sezon urlopowy, jeśli epidemii nie uda się powstrzymać? Czy wycieczki będą tańsze, niż zwykle, bo nikt nie będzie chciał latać? Co z cenami hoteli w kraju? A może przed wakacjami koronawirus ustąpi i – z powodu koncentracji popytu – będziemy musieli kupować wycieczki po mocno zawyżonych cenach?

Roznoszący się po całym świecie koranawirus odbije się czkawką całej globalnej gospodarce. Według najnowszych prognoz OECD wzrost światowego PKB będzie z jego powodu aż o jedną piątą wolniejszy, niż zwykle (2,4% zamiast 2,9%), to trzykrotnie więcej, niż analitycy największych banków inwestycyjnych szacowali jeszcze kilka tygodni temu. Nie bez powodu giełdy zanotowały najmocniejsze spadki od czasu kryzysu w 2008 r. i był to bodaj najszybszy zjazd wartości akcji w historii.

Zobacz również:

Koronawirus miażdży transport i turystykę. Linie lotnicze tracą miesięcznie 30 mld dolarów. Turystyka – 47 mld dolarów

Najbardziej dotknięte epidemią sektory gospodarki to transport  i podróże (nie ma żartów, 12% światowego PKB wytwarza właśnie turystyka). Wypoczynek, biznes, konferencje – według Światowej Organizacji Turystyki na to wszystko osoby prywatne i firmy wydały w zeszłym roku 1,7 biliona dolarów.

Tylko w ostatnim czasie odwołano takie imprezy jak Mobile World Congress w Barcelonie, targi motorshow w Genewie, czy największe targi turystyczne ITB w Berlinie, na których spodziewano się 160.000 gości. To setki odwołanych lotów i rezerwacji w hotelach, tysiące niezjedzonych lunchy i niewypitych napoi i niepodpisanych umów.

Według europejskiego think tanku Tourism Economics, jedno miejsce w branży podróżniczej tworzy aż dziesięć miejsc pracy w innych branżach. I w tym sensie turystyka podobnie nakręca światową gospodarkę, jak branża budowlana.

———————

Nie przegap nowych tekstów z „Subiektywnie o finansach”zapisz się na mój newsletter i bądźmy w kontakcie!

———————

Akcje największego biura turystycznego  TUI straciły od lutego prawie połowę swojej wartości i kosztują tyle, co w 2013 r. Mniej więcej 40-50% straciły na wartości największe w Europie linie lotnicze: Lufthansa, AirFrance-KLM, czy właściciel British Airways IAG. Air France poinformował niedawno, że tylko w okresie luty-kwiecień zarobi mniej o 200 mln euro. A trzeba pamiętać, że w całym 2018 r. ten przewoźnik miał raptem pół miliarda euro zysku netto.

Organizacja IATA, zrzeszająca światowych przewoźników lotniczych szacuje, że każdy miesiąc koronawirusowej paniki powoduje spadek sprzedaży biletów o 30 mld dolarów (dane za serwisem Bloomberg.com). Oczywiście: spadek sprzedaży nie oznacza analogicznego spadku zysku netto (bo spadają też koszty), ale to ogromne liczby, biorąc pod uwagę, że największe linie lotnicze w Europie wypracowują rocznie jakieś 2 mld euro zysku nettoIATA szacuje, że cały ruch turystyczny z powodu koronawirusa spadnie w tym roku o 4,7%

Global Business Travel Association szacuje, że cała turystyka miesięcznie może tracić z powodu koronawirusa 47 mld dolarów przychodów (a – przypomnijmy – jej roczny wkład do światowego PKB to 1,7 biliona dolarów). Jeśli ludzie mniej podróżują, a firmy odwołują konferencje i spotkania biznesowe, to firmy zarabiają mniej pieniędzy.

Czytaj też: Koronawirus sieje strach w naszych głowach. A jakie naprawdę jest prawdopodobieństwo, że zrobi nam krzywdę? Policzyłem i… będę uważniej rozglądał się na ulicy

Zerknij koniecznie tutaj, bo to też cholernie ciekawe: Koronawirus kusi miłośników inwigilacji. Wymyślili aplikację, która analizuje dane i.. może zarządzić „automatyczną kwarantannę”. Bez niej nie ruszysz się z domu, ani nie wejdziesz do metra

Problemem najważniejszym jest to, że z podróży zrezygnowali Chińczycy, którzy w ostatnich latach stali się kołem zamachowym sektora turystycznego wielu krajów. W 2018 r. turyści z Państwa Środka wybrali się zagranicę 150 mln razy i wydali 277 mld dolarów.

Według szacunków Tourism Economics Chińczycy w tym roku odwołają co najmniej 27 mln wycieczek i nie wydadzą 73 mld dolarów. Te dane mogą się zwiększyć, jeśli epidemii nie uda się zatrzymać. Najbardziej spadek liczby turystów z Chin odczuje trzecia gospodarka świata –  Japonia. Europa nie jest głównym kierunkiem podróży Chińczyków – najbardziej popularna jest Francja, ale zajmuje i tak odległe 10 miejsce.

Grupa Trip.com, właściciel aplikacji Skyscanner zdecydowała o opóźnieniu publikacji wyników finansowych za czwarty kwartał, głównie z powodu załamania rezerwacji na rynku chińskim. „Ta epidemia to coś niewyobrażalnego” – powiedziała Jane Sun, prezes firmy telewizji CNN. Marriott, jedna z największych grup hotelowych na świecie, informuje, że w lutym obłożenie hoteli w Makao wyniosło… 1%. I że już wiadomo, że w tym roku sieć zarobi 60 mln dol. mniej tylko w samej Azji. Hilton szacuje, że jego zarobek spadnie o 25-50 mln dol.

Ale co to wszystko dla nas oznacza? Gdzie jechać na urlop i majówkę w 2020 roku? Czy biura podróży obniżą ceny wycieczek? Jak w wyniku epidemii zmieni się oferta sektora turystycznego?

Czytaj też: Koronawirus nadchodzi. Czy jesteśmy gotowi do walki z epidemią? Ta tabela wiele mówi. Gdzie obywatele mogą się czuć najbezpieczniej?

Czytaj też: Koronawirus „atakuje” sklepy. Ceny maseczek średnio dwa razy wyższe. Ale nie tylko maseczek. „W trekcie realizacji zamówienia cena poszła w górę trzykronie”

Koranawirus w turystyce. Były lata tłuste. Czy przyjdą chude?

Epidemia wybuchła w szczególnym momencie dla polskiej branży turystycznej. Rynek był rozgrzany do czerwoności, w ostatnich latach liczba rezerwacji, jak i ich wartość, rosły w tempie dwucyfrowym. W ubiegłym roku było to niebagatelne 30%.

Polacy się bogacili, pieniądze z programów socjalnych płynęły i płyną szerokim strumieniem, na świecie nie było większych niepokojów, więc kto tylko mógł – latał i odpoczywał. Bez zarzutu była i jest sytuacja finansowa biur podróży. Można powiedzieć, że bankructwo Neckermanna to był „wypadek przy pracy”. Los Neckeremanna przypieczętowało bankructwo właściciela firmy – koncernu Thomas Cook, ale też sam Neckermann raczej kiepsko sobie radził na polskim rynku.

Po zakończeniu ferii weszliśmy w kilka tygodni martwego sezonu.  Nieliczni jeszcze narciarze wracają z górskich wypraw, ostatnie samoloty przywożą turystów z krajów tropikalnych. Skala naszych podróży w marcu i kwietniu jest prawie nieistotna z punktu widzenia kondycji i prognoz na cały rok.  Ruch będzie dopiero z okazji majówki. Według danych portalu Travelplanet rezerwacje w lutym i w marcu stanowiły w ubiegłym roku po ok. 7% wszystkich rezerwacji (na grafice pokazuje procentowy rozkład podróży, nie rezerwacji). Gdyby informacje o wybuchu epidemii pojawiły się w czerwcu albo w lipcu to…  aż strach pomyśleć.

Kiedy wyjeżdżamy na wakacje z biurem podróży?

Rocznie z biurami podróży lata jakieś 4 mln polskich klientów. Na razie najbardziej popularne destynacje nie są objęte szczególnie dużą liczbą zachorowań. Naszymi ulubionymi kierunkami są Grecja, Turcja, Bułgaria i Egipt. Włochy, czyli europejskie ognisko wirusa, są dopiero na 8 miejscu, ale wielu Polaków jeździ tam samodzielnie z tanimi liniami np. na Sycylię, do Kalabrii, czy samochodem do Toskanii.

Czytaj też: Koronawirus z Wuhan sieje w świecie grozę i… duże pieniądze. Kto zarobi grube miliardy na naszym strachu? I jak się przyłączyć?

Czytaj też: Oszczędności topnieją przez koronawirusa. Co oznacza czarny tydzień giełdy dla przyszłych emerytów, ciułaczy w funduszach i miłośników dywidendy?

O ile spadła liczba rezerwacji w lutym? Na razie turyści nie panikują

Biznes turystyczny jest podatny na nieprzewidziane wydarzenia, takie jak epidemie, zamachy terrorystyczne, czy przewroty polityczne. Biura podróży wiele usług opłacają z góry, często z wielomiesięcznym wyprzedzeniem. Kontraktacja miejsc w samolotach czarterowych i miejsc w hotelach na sezon 2020 zaczyna się już we wrześniu 2019 r. Jeśli touroperator przelicytuje i zarezerwuje za dużo miejsc, będzie liczył straty. Jeśli za mało – jego biznes nie rozwinie skrzydeł.

Jak wspomnieliśmy, w polskich biurach podróży jest raczej pusto, ale to typowe obrazki dla pierwszego kwartału roku. Pytane przez nas o liczbę rezerwacji dwa z trzech największych biur podróży (Itaka i TUI) nabierają wody w usta. Nieco bardziej rozmowne jest biuro Rainbow Tours, które jest notowane na GPW – kurs akcji spadł od początku roku o 43% (wróciły do poziomu w połowy ubiegłego roku).

W rozmowie z nami Rainbow Tours tłumaczy, że reakcje klientów zależą od natężenia informacji o koronawirusie w mediach:

Zainteresowanie zakupem wycieczek przez klientów w lutym jest o 3-5% mniejsze w porównaniu do poprzedniego rokuJeśli chodzi o cały sezon 2020, na który rezerwacje trwają już od września ubiegłego roku, pod względem liczby i wartości sprzedanych wycieczek jesteśmy powyżej ubiegłego roku o jakieś 25-30%. Dotychczasowe reakcje klientów nie wykraczają poza wartości normalne przy zarządzaniu ofertą takiego dużego biura podróży, jak nasze”

Prezes spółki mówił w wywiadzie dla PAP, że nie można wykluczyć, iż w marcu – jeśli koronawirus ciągle będzie na czołówkach gazet – tąpnięcie w sprzedaży i rezerwacji wycieczek będzie już dwucyfrowe. Z drugiej strony, biura podróży i tak są „nad kreską” jeśli chodzi o rezerwacje na cały sezon letni 2020, bo coraz więcej wycieczek rezerwujemy w trybie „first minute”. Pytanie brzmi: jak wielu klientów zdecyduje się zapłacić całość ceny wycieczki. Na razie są to głównie zaliczki.

„Nie ma paniki. Turyści rezerwują wyjazdy na podstawie niewielkich zaliczek, mają jeszcze dużo czasu do podjęcia decyzji o ewentualnej rezygnacji”

– usłyszałem w TravelPlanet.pl, portalu, który agreguje oferty wszystkich dużych biur turystycznych. Konkurencyjny serwis Wakacje.pl mówi, że jest jeszcze za wcześnie, żeby oceniać kondycję branży. W Polsce nie badano dokładnie preferencji turystów, ale w USA – jak wynika z badań Kaiser Family Foundation – jeden na ośmiu Amerykanów zmienił swoje plany wyjazdowe w wyniku koronawirusa.

Tomasz Sokołowski, analityk giełdowy branży detalicznej, m.in. sektora turystyki w biurze maklerskim Santander, pytany przeze mnie o możliwe scenariusze mówi, że kluczowe będą najbliższe tygodnie, a na korzyść biur podróży działa to, że epidemia nie wybuchła w szczycie sezonu:

„Jest szansa, że jeśli epidemia minie w ciągu miesiąca, to rynek odbije i branża nawet nie zauważy, że w pierwszym kwartale był jakiś wirus. Ale jeśli liczba zachorowań będzie rosnąć, to mniejsze biura i takie, które źle zaplanowały kontraktacje sezonu, mogą mieć problem z utrzymaniem płynności finansowej”

Jednym słowem – trzeba się liczyć z tym, że epidemia w czarnym scenariuszu może doprowadzić do upadłości niektórych biur.

Czytaj też: Jaka jest stawka w wyścigu o szybkie pokonanie 2019-nCoV, czyli koronawirusa z Wuhan? Każdy miesiąc zbliża gospodarkę świata do katastrofy

Czytaj też:  Czy koronawirus Covid-19 sparaliżuje ruch turystyczny? Jeśli touroperatorzy i linie lotnicze nie zachowają się fair, wiele stracą 

Jak się zmienią ceny? Promocje i wyprzedaże za bezcen? Na razie w tej sprawie cisza

Zegar jednak tyka i zaraz zaczniemy planować wyloty na majówkę i rozmyślać o wakacyjnym urlopie. Czy warto rezerwować wycieczkę? Czy z powodu koronawirusa ceny spadną?

Z moich rozmów z przedstawicielami branży turystycznej kreślą się dwa scenariusze. Pierwszy zakłada, że jeśli epidemia będzie na czołówkach serwisów informacyjnych jeszcze tylko przez kilka tygodni, a potem sprawa ucichnie, to zaobserwujemy zjawisko „odłożonego popytu” i liczba nowych rezerwacji skumuluje się na miesiące wakacyjne. W tej sytuacji trudno oczekiwać, że biura podróży będą obniżać ceny wycieczek. Raczej będą nabijać rentowność i nadrabiać kiepskie wyniki pierwszego i kawałka drugiego kwartału.

—————————–

POSŁUCHAJ NAJNOWSZEGO ODCINKA PODCASTU „FINANSOWE SENSACJE TYGODNIA”

—————————–

Jest też drugi scenariusz, mniej optymistyczny, w którym liczba zachorowań na koronawirusa Covid-19 ciągle rośnie. Wtedy liczba chętnych do podróży radykalnie spadnie. Wtedy biura podróży będą pod ścianą, bo ubiegły rok miały rekordowy i zapewne liczba kontraktacji na sezon 2020 też jest bardzo wysoka. Brak popytu będzie sprzyjał sprzedaży wycieczek za bezcen.

Na razie jednak wszystko zostaje po staremu i -oprócz wstrzymania wycieczek do Chin czy do północnych Włoch – biznes kręci się jak zwykle. Zmianie nie ulegają także ceny. Jak wynika ze statystyk firmy Travel Data ceny wycieczek all inclusive na sierpień na razie nie tanieją. W tygodniu zakończonym 24 lutego były średnio o 44 zł wyższe, niż przed rokiem.

Scenariusz bazowy kreślony przez TravelData zakłada, że niski popyt na wycieczki utrzyma się do majówki, a potem, o ile epidemia nie wybuchnie ze zdwojoną siłą, wszystko wróci do normy. Z tego powodu na ten moment żadne biuro podróży nie planuje specjalnych ofert z dodatkową opcją rezygnacji, wyprzedaży wycieczek czy zmian cen – biznes turystyczny będzie starał się robić dobrą minę do złej gry tak długo, jak tylko będzie można.

—————————-

Sprawdź „Okazjomat Samcikowy” – aktualizowane na bieżąco rankingi lokat, kont oszczędnościowych, a także zestawienie dostępnych dziś okazji bankowych (czyli 200 zł za konto, 300 zł za kartę…). I zacznij zarabiać:

>>>  Ranking najwyżej oprocentowanych depozytów

>>> Ranking kont oszczędnościowych. Gdzie zanieść pieniądze?

>>> Przegląd aktualnych promocji w bankach. Kto zapłaci ci kilka stówek?

—————————-

Podobna jest sytuacja w polskich hotelach. Zwykle w przypadku niepokojów na świecie spadek liczby wylotów za granicę sprzyjał większemu obłożeniu hoteli w naszych górach i nad morzem. Ceny pokoi w hotelach rosną o kilka procent rocznie, znacznie szybciej, niż inflacja. Czy koronawirus wywoła podobny efekt? Trudno powiedzieć. Na razie hotele dostają po kieszeni z powodu odwoływania różnych wydarzeń, koncertów i konferencji, ale nieoficjalnie polscy hotelarze mówią, że liczba rezerwacji pokoi przez turystów jest wyższa, niż przed rokiem. A koronawirus w Polsce na razie się nie rozpowszechnił, więc nie ma powodu, by obniżać ceny.

Czytaj tutaj: Pięć giełdowych branż, które najbardziej cierpią z powodu koronawirusa

Czytaj też: Jaka jest stawka w wyścigu o szybkie pokonanie 2019-nCoV, czyli koronawirusa z Wuhan? Każdy miesiąc zbliża gospodarkę świata do katastrofy

Czytaj też: Jak odróżnić grypę od zapalenia płuc, czyli gdzie kończą się możliwości telemedycyny? I czy wideoczat rozładuje kolejki do lekarzy?

Rezerwujesz wycieczkę? Możesz nie dostać zwrotu

Czy jeśli kupię wycieczkę np. na Sycylię, z terminem wylotu w lipcu, a na wyspie pojawią się przypadki wirusa, to czy będę mógł bezkosztowo zrezygnować? Nie wiadomo. Teoretycznie obowiązująca od trzech lat ustawa mówi, że: klient w przypadku wystąpienia nieuniknionych i nadzwyczajnych okoliczności w miejscu docelowym lub jego najbliższym sąsiedztwie, które mają znaczący wpływ na realizację imprezy, może odstąpić od umowy bez ponoszenia dodatkowych kosztów.

To zdanie można różnie interpretować. Czy jeśli ognisko wirusa jest na północy Włoch, to Sardynia jest bezpieczna? Przecież wirus może się tam pojawić w każdej chwili. Niektórzy turyści powołują się przy rezygnacjach na ostrzeżenia polskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Ale ostrzeżenie to tylko dobra rada, nie twarda wytyczna.

Jeśli ostrzeżenie MSZ dotyczy tylko jednego regionu jakiejś wyspy lub regionu, to biura podróży mogą różnie reagować na roszczenia klientów dotyczące najbliższych okolic tego regionu. Wydaje się, że jeśli sytuacja z koronawirusem się szybko nie wyjaśni, to będziemy  na dużą skalę testować art. 47 ustawy turystycznej w praktyce. Na razie biura podróży – już dostajemy od Was takie informacje – stosują raczej wykładnię zawężającą niż rozszerzającą. Zapewne wiele spraw skończy się w sądzie.

Warto pamiętać, że również hotele nie mają obowiązku oddawać pieniędzy, nawet jeśli działają na terenie „zawirusowanym”. Dlatego w tym sezonie, wybierając się gdzieś samodzielnie na Wielkanoc, Majówkę, czy wakacje letnie – wyjątkowo warto zainwestować w opcję elastycznej rezerwacji. Na czym ona polega – pisał niedawno na „Subiektywnie o finansach” Maciek Bednarek.

Podobnie jest z ochroną ubezpieczeniową – polisy typu „ubezpieczenie od kosztów rezygnacji z podrózy” działają tylko w razie zaistnienia opisanych w OWU okoliczności, które dają zielone światło do wypłaty pieniędzy. Epidemia, ani rozruchy społeczne, terroryzm nie są w większości tego typu polis podstawą do zwrotu pieniędzy. Zanim „zainwestujecie” w tego typu ubezpieczenie, dokładnie przeczytajcie, czy obejmuje epidemie (oraz jak są one zdefiniowane) – to w tym roku może być najbardziej przydatna opcja w przypadku korzystania z takiej polisy.

Oczywiście, zawsze można rezygnować z wycieczki na zasadach ogólnych. Im dłużej do wyjazdu, tym większy procentowo zwrot kosztów dostaniemy. Szczegóły w artykule, w którym przeanalizowaliśmy warunki uczestnictwa w imprezach turystycznych.

źródło zdjęcia: PixaBay

14
Dodaj komentarz

avatar
8 Comment threads
6 Thread replies
1 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
14 Comment authors
racekKazimierzmaciej65AndrzejMaciej Samcik Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Radek
Gość
Radek

„setki odwołanych lotów” – rewelacja, prawda? Tyle CO2 nie zostanie wypuszczone w powietrze, że nic tylko klaskać 🙂

Anonim
Gość
Anonim

Klaskać, ale tylko po wylądowaniu!

Izi
Gość
Izi

To dobrze, ale nie kiedy umierają ludzie. I to piszę ja – orędowniczka ekologii.

Sherlock
Gość
Sherlock
Arleta
Gość
Arleta

a ja planuje polskie góry, Hotel Bania w Bialce, termy, baseny… nie moge sie doczekac, przyda sie porzadny wypoczynek w pieknym i spokojnym otoczeniu

Sceptyk
Gość
Sceptyk

jak Banię uruchomią :(. Problem nie zniknie ot tak sobie i wszystkie destynacje nawet w kraju mogą być ryzykowne.

Pozytywna
Gość
Pozytywna

Ja jestem optymistycznie nastawiona i planuję własnie polskie góry, ustawiam się z ulopem na wrzesień na ten czas myśle sytuacja się uspokoi. Badźmy dobrej myśli 🙂

Arielka
Gość
Arielka

Mam wykupioną wycieczkę na październik, enterem mam lecieć, wszystko co trzeba załatwione. Nie odwołałam wycieczki jak będzie dalej się okaże. A czy wycieczki będą tańsze to nie byłbym taka pewna.. Biura będą miały starty i będą chciały to nadrobić.

albert tarka
Gość
albert tarka

Powinno być zakazane latanie za granicę, po co to komu potrzebe. Ja nigdy nie byłem za granicą.

Maciej Samcik
Admin

To miało być dla podniesienia naszego ciśnienia, zamiast kawy? 😉

Andrzej
Gość
Andrzej

Panie Macieju,
W związku z epidemią TUI odwołało mi wczasy zagraniczne, za które płaciłem kartą kredytową. Zgodnie ze specustawą pieniądze otrzymam za 194 dni. Czy mogę skorzystać z chargebacku?

maciej65
Gość
maciej65

… prognozy , analizy i marzenia mądrych ludzi , a życie pisze swój scenariusz . Ja zrezygnowałem z egipt na czerwiec… moje zdanie jest takie że ….ja płacę 100zł gotówką – za tydzień na papierze przebojowy młody człowiek robie z tego 200zł – za dwa tygodnie jest już 300zł w wekslach , zabezpieczeniach itp- za trzy ktoś bierze kredyt 400zł itd,,,,Ciekawi mnie czy dostaę swoje 100zł w ,,tym przewodzie pokarmowym „” ????

Kazimierz
Gość
Kazimierz

..jezeli loty sa wstrzymane nie wiadomo do kiedy, nieznane sa na wakacje sytuacje z epidemia w krajach docelowych podrozy, to na jakiej podstawie BP przyjmuja rezerwace wczasow?! Analizowalem: Easyjetholiday, TUI, TravwelRepublic, Onthebeach, Liveholidays z Anglii i wszystkie te biura oferuja przyjmowanie wykupu wczasow.Poza tym jesli takie wczasy dojda do skutku, to jak beda sprawdzani pasazerowie odnosnie Covid19 tam i z powrotem, jak egzystowac w miejscu pobytu, skoro beda turysci z roznych krajow plus miejscowi aby nie zarazic sie?!

racek
Gość
racek

Prędzej czy później ale #kwarantanna minie, #będzielepiej i ruszymy na urlop. Może w Polsce, może zagranicę. Już teraz – nawet siedząc w domu – możesz zamówić z gratisem 5GBP – wg mnie najlepszą – kartę Curve do płacenia zagranicą (ale też i w Polsce na co dzień). Oto powody dlaczego: a. zastąpi wszystkie posiadane w portfelu karty – portfel będzie w końcu cieńszy! W aplikacji wybieram którą kartą chcę płacić b. przez pierwsze 90 dni z trzech wybranych sklepów będę otrzymywał dodatkowy cashback 1% (ja wybrałem BP, Lidl i Aldi ale możesz wybrać inne, np. booking) c. W przypadku gdy… Czytaj więcej »

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Pobierz e-booki autorstwa

Macieja Samcika

i pomnażaj swoje oszczędności!

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi.
Nie pożałujesz!

social-facebook social-feed social-google social-twitter social-instagram social-youtube social-linkedin social-rss top-search top-menu