23 stycznia 2020

Revolut coraz bardziej jak bank? Do wirtualnych „sejfów” Vaults dokłada oprocentowane konto oszczędnościowe. Kiedy u nas?

Revolut – jedna z najpopularniejszych w Europie aplikacji do ułatwiania płatności, głównie dla podróżujących – wciąż nie zebrał sił na zaoferowanie pełnej palety usług bankowych. Ale chyba jest do tego coraz bliżej, bo do jego oferty trafiło właśnie dobrze oprocentowane konto oszczędnościowe. Niestety, na razie jeszcze nie dla wszystkich klientów

Revolut, który zapewne dobił właśnie do 10 mln użytkowników w całej Europie i szykuje się do wielkiego skoku na rynki azjatycki i amerykański, wciąż jest tak naprawdę „tylko” aplikacją do płacenia.

Aplikacją wygodną, bo oferującą kartę wielowalutową z niskim spreadem za wymianę walut, możliwość używania smartfona na zakupach (poprzez przypięcie karty do Apple Pay lub Google Pay), błyskawiczne przelewanie pieniędzy między użytkownikami aplikacji oraz darmowe wypłaty z bankomatów na całym świecie (to ostatnie niestety limitowane).

Jeśli dodać do tego ubezpieczenie turystyczne, które samo „włącza się” po przekroczeniu granicy oraz pakiet usług towarzyszących (np. możliwość wejścia ze zniżką do saloników VIP na lotniskach, zrobotyzowane usługi concierge) – mamy całkiem porządny pakiet dla każdego, kto wyjeżdża raz na jakiś czas za granicę.

Ale bank to-to wciąż nie jest. Nie można w nim pożyczyć pieniędzy, ani ulokować oszczędności na depozycie albo koncie oszczędnościowym. Choć przecież Revolut ma w ofercie okruchy usług dla chcących oszczędzać – np. program automatycznego oszczędzania pieniędzy na końcówkach transakcji (tzw. Vault) oraz możliwość lokowania oszczędności w akcje największych amerykańskich spółek. Jest też w Revolucie opcja kupowania kryptowalut (aczkolwiek w opcji mocno uproszocznej).

Revolut co prawda od ponad roku ma licencję bankową na Litwie, ale do tej pory z niej nie skorzystał (ponoć tamtejszy nadzór przeraził się, że będzie musiał gwarantować depozyty globalnej instytucju finansowej, obsługującej wielokrotnie więcej klientów, niż wszystkie litewskie banki razem wzięte).

Czytaj też: Jeśli te plotki się sprawdzą, to Revolut będzie wkrótce wart tyle, ile… PKO BP. A ile są warci jego klienci? Liczymy, bo czegoś tu nie rozumiem…

Revolut potrafi pojechać po bandzie: Używasz Revoluta? Właśnie przyznał sobie nowe uprawnienia. Radzę sprawdzić ustawienia prywatności

Raj dla oszczędności? Revolut wprowadza oprocentowane konto oszczędnościowe

Ale coś się chyba ruszyło. Jak czytam w serwisie Finextra, Revolut właśnie zaoferował użytkownikom w Wielkiej Brytanii dobrze (jak na tamtejsze warunki) oprocentowany rachunek oszczędnościowy.

Trzymając pieniądze na koncie w banku „zaprzyjaźnionym” z Revolutem (o przyjemnej nazwie Paragon Bank) można otrzymać 1,35% w skali roku. Kasa jest oczywiście w każdej chwili dostępna i można ją w każdej chwili przerzucić na główny rachunek w aplikacji oraz wykorzystać do zakupów.

Oferta dotyczy niestety wyłącznie brytyjskich użytkowników Revoluta (tych, którzy przy rejestracji zadeklarowali i potwierdzili dokumentami brytyjską rezydencję) i to nie wszystkich. Na razie oferta jest dostępna wyłącznie dla użytkowników luksusowej karty Metal (w Polsce kosztuje 49,99 zł miesięcznie, w Wielkiej Brytanii 12,99 funtów).

Ale, podobnie jak było z ofertą kupowania akcji amerykańskich spółek, należy się spodziewać, że propozycja niedługo „zejdzie” do niższych pakietów, w tym do tego darmowego. Inna sprawa, że Revolut zapowiedział już, że oprocentowanie dla klientów „niemetalowych” nie będzie już tak dobre.

Na konto oszczędnościowe w Revolut (a tak naprawdę w Paragon Banku) można włożyć dowolnie wysoką kwotę, ale państwowymi gwarancjami dla depozytów objęte są tylko kwoty do równowartości 100.000 euro (w brytyjskich warunkach jest to 85.000 funtów).
Nie wiadomo jeszcze kiedy oferta kont oszczędnościowych przybędzie do Polski. I czy będą to konta oferowane z tym samym brytyjskim bankiem, czy też Revolut zadzierzgnie współpracę z jakąś polską instytucją.

Od oferty łatwego oszczędzania do codziennego bankowania

Wprowadzanie oferty oszczędnościowej (a pewnie też i kredytowej) to dla Revoluta „być albo nie być”. Jego klienci są bowiem liczni, ale tylko część z nich chce używać Revoluta poza krótkimi okresami wakacji, ferii i wyjazdów weekendowych za granicę. Jeśli Revolut chce być aplikacją pierwszego wyboru i żeby jego klienci masowo używali revolutowych kart na codziennych zakupach, to musi ich do tego przekonać solidnym pakietem korzyści.

Jakim? Bardzo dorym pomysłem było wprowadzenie oszczędzania na końcówkach. W Polsce taką ofertę ma tylko część banków i gdybym miał konto w banku, który takiej oferty nie ma, bardzo mocno zastanawiałbym się nad bieżącym korzystaniem z Revoluta z tej właśnie przyczyny. Bezbolesne oszczędzanie to jedna z najważniejszych funkcji bankowych, z których powinni korzystać Polacy.

Dołączenie konta oszczędnościowego z gwarancją państwową i sensownym oprocentowaniem to godne przedłużenie „skarbonek” Vault, dające użytkownikom dodatkową motywację, by kart i aplikacji Revolut używać zawsze i wszędzie, a nie tylko czasem lub przy okazji. Ostatnio zauważyłem też program lojalnościowy „Okazje Revolut”, który polega na przyznawaniu użytkownikowi rabatu przy co dziesiątej transakcji kartą.

Zaoferowanie usług oszczędnościowych może być jedną z dróg zwiększenia „rentowności” użytkowników (można wtedy zarabiać na opłatach interchange). Inną jest wprowadzenie – i rozwijanie – oferty dla małych i średnich przedsiębiorstw. Klient firmowy generuje wielokrotnie większy „ruch” na rachunkach, niż detaliczny. Może potrzebować wielu kart naraz, korzystać z większej palety usług i przerzucać z miejsca na miejsce wielokrotnie większe kwoty, niż klasyczny „detal”.

Duża część polskich banków dogoniła Revoluta, jeśli chodzi o jego podstawową usługę i też oferuje karty wielowalutowe (choć tylko nieliczne za darmo, z porównywalnie niskimi spreadami i z tak samo dużą paletą walut). Czas wię uciekać do przodu. Szefowie Revoluta o tym wiedzą. Wiedzą też, że po piętach depcze im niebankowa konkurencja. Aplikacji podobnych do Revoluta jest już na polskim rynku sporo (najpoważniejszy w skali europejskiej konkurent to Transferwise). Muszą więc kontratakować. A to dobrze dla nas, użytkowników Revoluta.

Nie tylko Revolut w portfelu: Pojechałem za granicę i sprawdziłem jak działa Revolut, Monese, DiPocket, Curve… Kto wygrywa?

23
Dodaj komentarz

avatar
11 Comment threads
12 Thread replies
1 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
13 Comment authors
KelpouslyDawidMarcinEdabBdB Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
adre
Gość
adre

Nie tylko karty wielowalutowe są konkurencją dla Revoluta. Po 15 grudnia ub. r. (czyli wdrożeniu stosownego rozporządzenia UE) taka np. zwykła karta debetowa Visa do złotówkowego konta Getin Banku pozwala na nieograniczoną liczbę bezprowizyjnych wypłat z bankomatów na terytorium UE, przeliczanych bezpośrednio po kursie Visy. Bank się tym nie chwali – np. publikując w „centrum dokumentów” starą, nieaktualną wersję TPiO z 09.2019 „wyżej” w zestawieniu niż obowiązującą nową z 12.2019 oraz eksponując na stronie wyłącznie informacje o (prowizyjnych) wypłatach za pomocą karty do konta walutowego (które nie ma jakiegokolwiek sensu, bo lepszą – bezprowizyjną – opcją jest karta do konta… Czytaj więcej »

MRcin
Gość
MRcin

Nic nadzwyczajnego bo to standardowe rozwiązanie u Challenger banków na brytyjskim rynku. Monzo ma już to od dawna. Dziwię się że revolut dopiero teraz to dodał. Generalnie dla UK banków współpraca z fintechami w pośrednictwie w kredytach czy depizytach to norma. Wiekszisc banków z tego korzysta. Nie spodziewałbym się że będzie to też u nas bo nasze banki mają totalnie inne podejście. Tu link do monzo https://monzo.com/features/savings/

Piotek
Gość
Piotek

Czy ktoś ma doświadczenie z ubezpieczeniem Revoluta? Kwotowo wygląda nieźle ale zagraniczne opinie są raczej marne. W Polsce nie znalazłem wielu informacji. Regulamin też mają jak tłumaczony przez translator.

Szymon
Gość
Szymon

Może coś przegapiłem w świecie matematyki, ale dlaczego używa Pan znaku „.” jako separatora grupującego? Np. 100.000 i 85.000. Czy zmienił się w Polsce zapis liczb?

adas
Gość
adas

Achh Ochh już mi tego brakowało:) z Nowym Godam jest reklama Revoluta 🙂 Achhh ochhh

Czolgic
Gość
Czolgic

Zarejestruj się https://revolut.com/referral/wojcietvyl!E04214 za pomocą mojego linku i
zyskaj 15 PLN Na dzień dobry

BdB
Gość
BdB

Moderujcie spam proszę

oko
Gość
oko

Mi w Revolucie brakuje obsługi przez przeglądarkę ;/

Edab
Gość
Edab

Polecam najnowszą promocję Revolut 15zł na start i darmowa wysyłka karty, najlepszy deal jak narazie
https://revolut.com/referral/erykhcm7t!E04214

Marcin
Gość
Marcin

Teraz można otrzymać 15 zł po pierwszym użyciu karty Revolut! https://revolut.com/referral/marcinxuc!E04214

trackback

[…] banki długo nie wytrzymały konkurencji z firmami takimi jak np. Revolut, które zaoferowały klientom tanie narzędzie do płacenia za granicą. W połowie 2019 r. firma […]

Kelpously
Gość

Levitra 20mg 12 Preisvergleich http://cheapcialisir.com – cialis no prescription Comprar Cialis Sin Tarjeta De Credito cialis cheapest online prices Propecia Venta

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Zamknij