13 listopada 2019

Używasz Revoluta? Właśnie przyznał sobie nowe uprawnienia dotyczące naszych danych. Oto rada, jeśli nie lubisz być „towarem” marketingowym

Jeśli używacie Revoluta, a nie lubicie być „towarem marketingowym”, to zerknijcie na ustawienia prywatności w tej popularnej aplikacji. Pojawiły się nowe opcje, a sam Revolut od 12 listopada wdrożył nowe zasady przetwarzania danych użytkowników, które nie wszystkim się spodobają

Revolut jest chyba najpopularniejszą w Polsce niebankową aplikacją finansową. Używa jej 700.000 ludzi, z których większość zapewne nie zastanawia się, jaką wiedzę Revolut o nich posiadł i w jaki sposób może tej wiedzy używać. Dane transakcyjne, geolokalizacja, informacje o podpiętych kartach bankowych – trochę tego jest.

To może być o tyle istotne, że Revolut nie jest bankiem (choć zdobył już paneuropejską licencję bankową), więc jego zasady postępowania z danymi klientów mogą się różnić od tych, które znamy z banków.

Jakiś czas temu Revolut podniósł ciśnienie swoim użytkownikom, informując ich o nowej polityce prywatności. Znalazła się w niej możliwość udostępniania danych klientów „platformom reklamowym i analitycznym do celów marketingowych”, a także „biurom kredytowym, które pomogą nam lepiej ocenić twoją sytuację finansową”. Nową polityką prywatności domyślnie objęci się wszyscy użytkownicy aplikacji.

Żeby się „wypisać” trzeba skorzystać ze zaktualizowanej sekcji „prywatność” w ustawieniach aplikacji. Są tam teraz trzy suwaki: „e-maile marketingowe”, „powiadomienia push” i „marketing ukierunkowany”. To nowość, wcześniej był tylko jeden suwak (jeśli nadal tak macie, to zaktualizujcie aplikację, ja to zrobiłem dopiero teraz), a jedyną możliwością wycofania zgód był kontakt z helpdeskiem.

Czytaj też: Revolut ma problem z RODO? Nie mogłem wyłączyć zgód marketigowych

Czytaj też: Revolut i ubezpieczenia. KNF-owi coś się nie zgadza

Teraz Revolut zrobił rewolucję w ustawieniach i wyrażenie braku zgody na marketing jest łatwiejsza, ale nie dotyczy to zmiany dotyczącej możliwości przekazania danych biurom kredytowym, czyli np. odpowiednikom naszego BIK-u. Tę zgodę można odwołać tylko kontaktując się z helpdeskiem.

Revolut tłumaczy, że przekazywanie zgody biurom kredytowym to opcja na razie czysto-teoretyczna, przyda się dopiero wtedy, gdy Revolut wprowadzi do swojej oferty pożyczki (ma to w planach).

„Można napisać do naszego supportu i zastrzec z góry, że nie wyraża się zgody na sprawdzania danych w BIK. W innym wypadku, gdybyśmy otrzymali kiedyś wniosek od użytkownika o jakiś produkt kredytowy, prawdopodobnie będzie informacja, że dziękujemy za wniosek i że będziemy chcieli sprawdzić klienta w BIK, by ocenić zdolność kredytową”

– tłumaczy mi Stefan Bogucki z polskiego Revoluta. Firma zapewnia, że nie sprzedaje nikomu danych o użytkownikach i że zmiany oznaczają tylko tyle, iż firma może udostępniać tylko dane umożliwiające oferowanie spersonalizowanych propozycji podobnym do nas potencjalnym użytkownikom aplikacji.

„Ostanie zmiany w Polityce Prywatności, odnoszące się do marketingu, oznaczają że możemy (jeśli użytkownik z tego nie zrezygnował) udostępniać podstawowe informacje o użytkowniku dostawcom narzędzi analitycznych i niektórym platformom społecznościowym. Dzięki temu będziemy mogli przesyłać obecnym i przyszłym użytkownikom komunikaty o tych naszych usługach, które mają szansę faktycznie im się przydać (ze względu na podobieństwa). W żadnym razie nie sprzedajemy danych użytkowników i nie udostępniamy danych użytkowników innym firmom dla ich celów marketingowych”

Cokolwiek by nie mówić o ochronie prywatności użytkowników tego typu aplikacji, to nie mam wątpliwości, że to właśnie oni będą jako pierwsi testowali będą wspólne ich interesy z portalami społecznościowymi i firmami marketingowymi. Oferując podstawową usługę za free aplikacje finansowe będą miały ogromną pokusę, by odrobić straty handlując może nawet nie danymi klientów, co wiedzą na ich temat. I to akurat mamy pewne, jak w banku.

Nie przegap nowych tekstów z „Subiektywnie o finansach”zapisz się na mój newsletter i bądźmy w kontakcie!

Czytaj też: PKB, CPI, PMI i cały ten bełkot. A koniunkturę w gospodarce najlepiej prognozują ponoć… zakupy męskich gaci. I to wcale nie jest takie głupie!

źródło zdjęcia tytułowego: Revolut/Pixabay

 

23
Dodaj komentarz

avatar
9 Comment threads
14 Thread replies
1 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
13 Comment authors
GrzegorzAleksanderKrzysztoflwiDon Q. Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Pawel
Gość
Pawel

🙂

Krzysztof
Gość
Krzysztof

Dzięki za info – Third Party wyłączone 🙂 a przy okazji – zaktualizowane inne ustawienia „domyślne”… jak np. „payments with friends” – dzięki którym można płacić innym użytkownikom „w pobliżu”

Marek
Gość
Marek

A co w Przypadku osob ktorym revolut zablokowal konto I nie moga zmienic ustawien? Chat nie jest pomocny

Krzysztof A.
Gość
Krzysztof A.

Nową polityką prywatności domyślnie objęci się wszyscy użytkownicy aplikacji.

Żeby się „wypisać” trzeba skorzystać ze zaktualizowanej sekcji „prywatność” w ustawieniach aplikacji.

Czyli sprawa do natychmiastowego zgłoszenia do UODO, RODO narzuca by wszystkie zgody były wyrażane „opt-in”.

Aleksander
Gość
Aleksander

I to jest bardzo dobra uwaga! Czy to się nie kwalifikuje na pozew zbiorowy?

BdB
Gość
BdB

Szczególnie po Brexicie 🤣

Krzysztof A.
Gość
Krzysztof A.

Co ma brexit do tematu? RODO obowiązuje firmy świadczące usługi na terenie UE, a nie mające siedzibę w UE 😉

Aleksander
Gość
Aleksander

Warto zaznaczyć, że najpierw dokonała się aktualizacja aplikacji, w której zawalili najwyraźniej tłumacze i ta opcja dotycząca zgód marketingowych zaczynała się od tekstu „cofnij zgodę na marketing…”. Czyli logika podpowiadała, że opcję należy pozostawić WŁĄCZONĄ (aktywne cofnięcie zgody) i tak też zrobiłem. Po kolejnej aktualizacji aplikacji tekst tej opcji się zmienił na „wyrażam zgodę na…”. No i w tym momencie logicznie należało tę opcję odhaczyć. Uważam, że to wielka wtopa Revoluta, że z winy niedobrego tłumaczenia miałem przez pewien czas ustawioną zgodę na ten marketing!!!

Krzysztof
Gość
Krzysztof

Dokładnie, to ten tekst brzmiał tak:
„Wycofaj zgodę na używanie Twoich danych przez platformy reklamowe stron trzecich w ukierunkowanych kampaniach marketingowych”.
I teraz pytanie: Jeśli ja nigdy wcześniej takiej zgody nie wyrażałem, to w którą stronę należało ten suwaczek przesunąć?
Mam wątpliwości, czy na pewno to była wina tłumacza, a nie celowe działanie!

Aleksander
Gość
Aleksander

Tak czy inaczej – wyjątkowo śmierdząca sprawa i – jak ktoś to już zauważył – kwalifikująca się na zgłoszenie IODO.

gosc
Gość
gosc

Moim zdaniem Revolut utrudniając wycofanie zgody na przetwarzanie danych przez BIK łamie prawo: Nie można utrudniać wycofania zgody 06.11.2019 Prezes UODO nałożył karę pieniężną w wysokości ponad 201 tys. zł m.in. za utrudnianie realizacji prawa do wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Prezes UODO uznał, że działanie spółki było niezgodne także z art. 7 ust. 3 RODO, spółka w procesie wycofania zgody nie uwzględniła zasady zgodnie, z którą wycofanie zgody powinno być równie łatwe jak jej wyrażenie – wręcz odwrotnie stosowała dla wycofania zgody skomplikowane rozwiązania organizacyjne i techniczne. Ponadto Spółka nie ułatwiała realizacji praw osobom, których dane przetwarzała, a… Czytaj więcej »

gosc
Gość
gosc

Zapomniałem o linku do artykułu:
Nie można utrudniać wycofania zgody 06.11.2019
https://uodo.gov.pl/pl/138/1246

BdB
Gość
BdB

Co może UODO zrobić firmie spoza UE? Bo niebawem taką będzie. Zresztą czy utrudniają? Wycofać można, a kontakt z obsługą to nie jakiś rocket science.

gosc
Gość
gosc

Czasami kontakt z Revolutem to więcej niż rocket science:
‚Have a great day!’ – robohelp leaves banking fraud victims cold
https://www.reuters.com/article/us-revolut-fraud/have-a-great-day-robohelp-leaves-banking-fraud-victims-cold-idUSKCN1VP25D
” “Have a great day!” was not the way Gavin Rennick expected ‘Zlatan’, an agent for his bank, Revolut, to end their instant messaging chat about the 46,000 pounds ($56,470) scammers had stolen from his account in just 24 hours. ”
„Four Revolut customers, including Rennick, who lost at least $150,000 in total, said the chat was slow, written in poor English and unhelpful.”

kasia
Gość
kasia

Panie Pawle,
dziękuję za artykuł, ale proszę pamiętajmy o zasadach języka polskiego, zwłaszcza w czasach, gdzie nikt już o język, zdaje się, nie dba. Uważam i cieszy mnie to, że jako dziennikarze, blogerzy, pisarze… możemy dbać o poprawność mowy. Zatem warto poprawić niektóre błędy, jak np.: „ Używa ją (JEJ) 700.000 ludzi, z których większość zapewne nie zastanawia się, jaką wiedzę Revolut o nich posiadł i w jaki sposób może ją (JEJ) używać. …”

lwi
Gość
lwi

Pewnie to nie ostatnia niespodzianka. Ja ten fintech odpuszczam bo wygląda na amatorską robotę. Są znacznie lepsze możliwości. Na przykład TransferWise.

Grzegorz
Gość
Grzegorz

zainstalowałem…dla mnie sam fakt, że aplikacja wymaga dostępu do kontaktów (a nie dodawania ręcznego tych, których chcę wysyłąć przelewy) i synchronizacji całej książki telefonicznej jest nie do zaakceptowania i dyskwalifikuje. Bo mogę tak sobie po prostu wysłać pieniądze do kontaktu „Dom plytki” i już. Jest to dla mnie niepojęte, że taki mechanizm jest akceptowany! To komuna jakaś?

W bankach tradycyjnych, żeby dodać przelew zdefiniowany i zaufany, muszę się autoryzować. A tu wystarczy że dam dostęp do książki. Nie wiem z jakich badań im wychodzi że ludzie będą akceptować takie rzeczy.

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Zamknij
social-facebook social-feed social-google social-twitter social-instagram social-youtube social-linkedin social-rss