16 sierpnia 2019

Przetestowałem digitalnego konsjerża w ramach Revolut Metal. I wiecie co? Odzyskałem wiarę w człowieka

Konsjerż, do którego można się zwrócić o pomoc niemal w każdej sprawie, to coraz rzadziej spotykany bonus dodawany do „zwykłych” kart płatniczych, ale wciąż często można go spotkać jako dodatek do kart premium: czarnych, platynowych, złotych, metalowych…

Z reguły usługa takiego konsjerża polega na tym, że jeśli mam jakiś problem lub potrzebę, to dzwonię na infolinię i ona organizuje mi informację jak mój problem można rozwiązać, a potrzebę zaspokoić. Kwiaty dla żony? Powiedzą gdzie zadzwonić, albo zamówią w naszym imieniu. Cieknący kran? Podadzą namiar do hydraulika. Brak pomysłów na weekend? Zbiorą informacje o miejscach w hotelach we wskazanym kurorcie.

Tak naprawdę konsjerż przydaje się najbardziej osobom bardzo zapracowanym. To nie assistance, czyli usługa polegająca na rozwiązaniu problemu na koszt firmy organizującej pomoc. U konsjerża przeważnie można jedynie uzyskać informację, gdzie zadzwonić.

Choć oczywiście są usługi, w których konsjerż nie ogranicza się do udzielenia informacji. Jeśli potrzebny jest bilet na mecz lub koncert, konsjerż może go załatwić, nawet jeśli na stronie internetowej miejsc już brak. Pokój w hotelu obłożonym w 100% też może spróbować załatwić. Im bardziej prestiżowa karta, tym większe wyzwania jest w stanie ogarnąć prywatny asystent.

Konsjerża dostałem też – jako jeden z bonusów – jako użytkownik najbardziej luksusowej odmiany karty Revolut, czyli Revolut Metal. Kosztuje ona aż 49,99 zł miesięcznie, ale za to oferuje rabat na saloniki lotniskowe, darmowe ubezpieczenie medyczne, podwyższony limit darmowych wypłat bankomatowych na całym świecie (600 euro miesięcznie), możliwość lokowania oszczędności w akcje amerykańskich spółek oraz 0,1% zwrotu za każdą transakcję w Europie (1% poza Europą).

Czytaj też: PKO BP chciał być jak Revolut, ale coś poszło nie tak. Karta wielowalutowa, lecz rozliczana jak złotowa. Bank: „bo taki mamy regulamin”

Czytaj też: Już pół miliona Polaków zabiera na wakacje kartę Revolut zamiast bankowej. Ale co będzie po lecie? Rewolucja z przeszkodami

Czytaj też: Revolut w Polsce to hit. A ja… szukam dla niego konkurencji. I testuję: DiPocket, Igoria, Monese, Curve… Kto wygrywa?

Wszystkie te bonusy cenię i poważam, ale konsjerża zawsze chciałem sprawdzić. Revolut to firma digitalna do bólu – klientów na czacie obsługują boty, więc zapewne i konsjerż jest botem, „przeszkolonym” przez firmę Sincura Card Services, zewnętrznego dostawcę usług dla Revoluta.

Zwróciłem się więc za pomocą aplikacji o wsparcie w znalezieniu hydraulika, który naprawiłby mi pralkę. Bot o nazwie Bobbi zapytał mnie jaki to rodzaj pralki, a potem poprosił o cierpliwość. Na e-mail dostałem następujący komunikat (po angielsku):

„Wkrótce poinformujemy Cię o naszych postępach. Staramy się zrealizować wszystkie zamówienia w ciągu 1 dnia roboczego, a ponad 50% próśb jest realizowanych w ciągu 2 godzin. Tym niemniej prosimy o wyrozumiałość, zwłaszcza w weekendy i poza godzinami pracy”

Po nieco ponad godzinie nadszedł następujący komunikat, nadawcą tym razem był bot Nansi:

„Otrzymaliśmy Twoją prośbę. Proszę podaj następujące informacje: gdzie się znajdujesz? Przepraszam za wszelkie niedogodności związane z opóźnieniem, jeśli mogę coś jeszcze zrobić, aby ci pomóc, daj mi znać”

Myślałem, że Revolut może mnie „namierzyć” za pomocą geolokalizacji, ale widać nie udostępnia tej informacji firmie Sincura (to się chwali). Podałem adres i czekam dalej.  Po kolejnej godzinie nadeszła prośba, bym sprawdził wszystkie dane sprawy (żeby nie okazało się, że boty coś źle „zrozumiały”:

„Your Request: needs expert on washing machines, Electrolux washing machines have a top-loading washing from which the water is leaking. I’m located in Warsaw, Poland”

Na kolejny kontakt z botami czekałem prawie dwa dni. Po 42 godzinach od zgłoszenia dostałem informację o tytule „Great news!”. A w e-mailu numery telefonu do dwóch placówek firmy Agdom, autoryzowanego serwisanta sprzętu Electrolux. Bot – tym razem Michael – zapowiedział, żebym nie wahał się skorzystać z dodatkowej pomocy, gdybym jej jeszcze potrzebował.

Nie potrzebowałem, bo w tzw. międzyczasie skorzystałem z pomocy assistance w ramach polisy ubezpieczenia mieszkania. W ciągu godziny pani z centrum obsługi telefonicznej skontaktowała mnie z lokalnym hydraulikiem, a ten wieczorem tego samego dnia był już u mnie.

Ta sytuacja pozwala mi odzyskać wiarę w człowieka. Jednak nie jest tak, że boty są w stanie zastąpić „żywego” konsultanta w obsłudze klienta potrzebującego pilnie pomocy. Digitalny konsjerż od Revoluta potrzebował prawie dwóch dni, by ustalić kto jest autoryzowanym serwisantem Electrolux na terenie Warszawy. To informacja, którą ja sam prawdopodobnie zorganizowałbym sobie w ciągu godziny.

Większość usług dodatkowych do Revolut Metal ma realną wartość. Ubezpieczenie medyczne za granicą (w tym pomoc stomatologiczna w razie potrzeby), wypłaty z bankomatów na całym świecie, czy saloniki lotniskowe, które można za pomocą aplikacji namierzyć i „wbić się” do nich przez smartfona – to wszystko są autentyczne bonusy. Ale digitalny konsjerż okazał się mało ekskluzywny. Aż strach powierzyć mu bardziej skomplikowane zadania, niż znalezienie w Warszawie hydraulika.

Czytaj też: Tej jesieni Twisto z Czech chce pokazać Revolutowi jak obsługiwać klientów w Polsce. Czy to nie tylko przechwałki? Pojechałem do Czech i sprawdziłem

 

21
Dodaj komentarz

avatar
10 Comment threads
11 Thread replies
3 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
18 Comment authors
JakubAleksanderMichalSebastianYogi Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Łukasz
Gość
Łukasz

Może jakiś artykuł wyjaśniający użytkownikom Revolut o tym jak chronione są pieniądze wpłacone na konta Revolut. Bardzo często spotykam się w internecie z tym, że ludzie słyszeli coś o licencji bankowej i są pewni, że pieniądze mają chronione jak w banku do 100.000 EUR. Może warto napisać jak to jest faktycznie i co oznacza, że pieniądze są chronione jak pisze sam Revolut: „Twoje środki zgodnie z wymogami FCA, ustawą o elektronicznych instrumentach płatniczych z 2011 r. i przepisami dotyczącymi usług płatniczych z 2017 r. W przypadku utraty płynności finansowej przez Revolut klient będzie mógł zażądać wypłaty swoich środków z tego… Czytaj więcej »

Ewa
Gość
Ewa

Myślę, że każdy użytkownik Revolut to wie. Starają się teraz o licencję bankową zobaczymy. Jak ją uzyskają i zaczną wydawać kredyty… strach sie bać. Karty używam na płatności za hotel restauracje etc. Podpięłam tu UBER i inne takie. Przelewam ile potrzeba i jak coś doładowywuję. 70% czasu jestem w podróżach. W moim stałym banku Credit Agricole traciłam setki złotych na telefony na infolinię bo znowu system zablokował mi kartę bo wykrył że przez UBER zapłaciłam 659 …ale uah lub w Wietnamie gdy za kolację dziesiątki tysięcy płaciłam. Nawet wybierając się do Londynu brałam dwie karty bo zawsze bank którąś mi… Czytaj więcej »

Rsa127
Gość
Rsa127

Pieniądze nie są chronione, ale w zasadzie nie ma potrzeby, żeby były. Bank wykorzystuje depozyty do udzielania kredytów. Pieniędzy nie ma w banku, stąd potrzebne mechanizmy ochronne. Instytucje pieniądza elektronicznego jak Revolut czy DiPocket tez działający w Polsce, mają obowiązek przechowywać środki na wydzielonym rachunku w banku I nie mogą ich wykorzystać w innym celu niż na transakcję. Stad nie ma potrzeby ich zabezpieczania, bo zawsze są.

Yogi
Gość
Yogi

Revolut również oferuje kredyty, poniżej info z ich oficjalnej strony.
https://www.revolut.com/help/exploring-revolut/getting-loans/getting-credit

nakreche
Gość

Bez przesady… to nie bot wyszukiwał tylko żywy człowiek z Bangalore albo Chennai. A że stawkę za godzinę miał mizerną, i zapewne był premię mu zabierali, jak „ticket za długo był po jego stronie”, no to zadawał głupie pytania jak tylko mu się SLA kończyło w nadziei, że zaraz zmiana mu się skończy i kolejny kolega rozwiąże problem. Kolejny kolega robił to samo, i jeszcze kolejny też. W dodatku zapewne menedżer średnio szczebla na końcu był zadowolony, bo na wykresach mu się wyświetliło, że SLA dotrzymane w 98% przypadków. Bonus będzie. Wszyscy happy. To nie boty stoją za takimi rozwiązaniami… Czytaj więcej »

Michał
Gość
Michał

Smutne ale niestety prawdziwe. Temat rodemz supportu IT

KkTt
Gość
KkTt

Revolut to tak naprawdę wydmuszka. Wiele rzeczy wygląda z zewnątrz fajnie, chociaż tak naprawdę w środku jest pusta. Do tej pory najlepsze doświadczenia mam z konsjerżem z platynową kartą American Express. Tam czlowiekowi też pomaga bot, ale większość spraw jest załatwianych w ciągu 15 minut. Konsjerż z World Elite mBanku też daje radę, ale kontakt z nim jest nieco trudniejszy, bo wymaga telefonu na mLinię, która łaskawie przełączy do konsjerża. Natomiast gdy próbowałem skorzystać z usługi konsjerża Revoluta kilkakrotnie, za każdym razem była to totalna klapa.

Paweł
Gość
Paweł

Jestem użytkownikiem Revolut Metal. Jak miałem problem z przelewem 30k USD do USA, to w ciągu 15min mój problem został rozwiązany, a przelew dotarł w 30min do odbiorcy za darmo (każdy kto wysyłał przelew SWIFT za ocean wie ile to kosztuje zwykle i ile czasu zajmuje). Oczywiście po każdym doładowaniu >10k EUR blokują mi konto (przynajmniej raz na miesiąc), ale już nauczyłem się wyprzedzać ciosy. Consierge jest usługą dostępną już w premium także nie dziwne że działa jak działa. Usługi stricte bankowe działają bardzo dobrze moim zdaniem.

Waldemar
Gość
Waldemar

https://revolut.com/referral/waldemjiwu!G10D21 20 zł.za zamówienie darmowej karty

Adam
Gość
Adam

Tak myślałem… Panie Macieju, myślę, że z dziennikarskiej powinności powinien Pan pociągnąć temat „concierge” w Polsce, bo to jest gruby, nieśmieszny żart i kpina z klienta. Concierge to szlachetny, sformalizowany zawód. Przykłady: hotel Bristol czy Marriott. Lub Noble Concierge. Jeśli chodzi o karty… Testowałem większość i jeśli gdzieś pojawia się „podmiot trzeci” to prawie na bank będzie to „płatny google”. Dopiero Amex, World Elite, Signia (podmioty zagraniczne) potrafią załatwić nawet najbardziej wyśnione zadania. Concierge ma załatwić hydraulika, ale i bilety na Beyonce w dzień koncertu. Wszystko poniżej tego to strata czasu – Concierge Citi szukał kiedyś dla mnie (awaryjnie, w… Czytaj więcej »

Adam
Gość
Adam

Już mnie lekko wkurzają te sponsorowane artykuły revoluta.

Pawel
Gość
Pawel

Brak info o opłacie za rezygnację

Wojtek
Gość
Wojtek

Skoro już rozmawiamy o Revolucie, korzystam z niego z Wielkiej Brytanii. Niedawno dołączono ofertę kredytową. Nie korzystam z kredytów, ale z ciekawości i w celu wpisania wartościowego komentarza na tym blogu, postanowiłem porównać ofertę do oferty mojego banku (Barclays). Barclays jeszcze rok temu proponował mi pożyczkę gotówkową na 3,6%, potem wzrosły stopy procentowe, więc teraz to kosztuje 4,6%. A ile proponuje Revolut? Wprowadziłem wszystkie dane, odpowiedziałem na pytania i zaproponowano mi… 13,1%. I oni się reklamują: „zaoszczędź 50% w porównaniu do Twojego banku. Korzystamy z pożyczek społecznościowych, aby zaoferować najlepsze stawki”. To jakiś żart. Jest jeszcze opcja „jako to obliczyliśmy”… Czytaj więcej »

Sebastian
Gość
Sebastian

W Polsce chyba tylko hipoteczne są tak nisko, nigdy nie widziałem gotówkowego za mniej niż 10%, a z reguły jest koło 20% więc te 13% nie wygląda źle

Wojtek
Gość
Wojtek

Wielka Brytania to kraj z ogromnymi nadwyżkami kapitału w porównaniu do Polski, więc pożyczki tam są bardzo tanie. Dodam, że bank nie pobiera za udzielenie pożyczki żadnej prowizji, ubezpieczenia, opłaty czy co tam jeszcze wymyślą polskie banki. Cały koszt kredytu to te odsetki. Na swoją zdolność kredytową też musiałem zapracować, biorąc pożyczki. Najpierw były one oprocentowane na 16%, potem na 9%, no i kiedy już ich nie potrzebuję, to proponują 4,6%.

Michal
Gość
Michal

A jak dokładnie działają saloniki prasowe / lounge na lotniskach? Bo rozumiem, że nie są one dostępne za darmo za okazaniem karty tak jak w przypadku bankowych kart premium?

Jakub
Gość
Jakub

Dostaje się jakiś kupon na darmowy salonik od dostawcy takich usług przy włączeniu premium, a potem można sobie kolejne kupony dokupić. Nie brzmi to jak darmowe saloniki jeśli ktoś lata częściej niż raz w roku 🙂

Aleksander
Gość
Aleksander

Tyle jest właśnie warta póki co sztuczna inteligencja… nic nie zastąpi żywego konsultanta, o ile oczywiście nie będzie to Hindus…;)

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Zamknij
social-facebook social-feed social-google social-twitter social-instagram social-youtube social-linkedin social-rss