12 listopada 2019

Polska karta, śląski bank, rachunek w złotych, a terminal chce… przewalutować transakcję. A pan Ryszard vel Richard ma pół sekundy

Polska karta, śląski bank, rachunek w złotych, a terminal chce… przewalutować transakcję. A pan Ryszard vel Richard ma pół sekundy

Pan Marek o mały włos nie stracił 200-300 zł, bo terminal w krakowskiej sieci sklepów IKEA zapytał go o wybór waluty, mimo, że karta była polska, bank był śląski, a rachunek w złotych. „A co jakbym się pomylił?” – pyta retorycznie. Z drugiej strony wciąż trafiają się klienci, którzy skarżą się, że… chcieliby zapłacić w euro, a terminal ich o to nie pyta. Z kolei pan Ryszard vel Richard uskarża się, że nie ma znaczenia co by chciał, bo ma pół sekundy na odpowiedź

Czujność w narodzie, a przynajmniej wśród czytelników „Subiektywności…”, jest duża. Od czasu, gdy kilka miesięcy temu opisaliśmy pierwszy przypadek czytelnika z Bawarii, który udokumentował jak terminal płatniczy chce go na siłę uszczęśliwić przewalutowaniem transakcji po niefajnym kursie, wielu z Was z wzmożoną czujnością podchodzi do płatności kartą. Ja też przestałem już bezwiednie przykładać kartę do terminala, staram się patrzeć, czy nie wyświetlają się na nim jakieś podejrzane komunikaty.

Zobacz również:

W czym jest problem? W tym, że w niektórych transakcjach terminal domyślnie może zastosować przewalutowanie kwoty zakupów (w ramach dynamicznej konwersji walut  – DCC). Zwykle to rozwiązanie pojawia się w sytuacji, gdy chcemy zapłacić kartą w innym kraju. Albo gdy turysta z zagraniczną kartą jest w Polsce. Rachunek za zakupy wyświetla się nie w walucie kraju, w którym posiadacz karty kupuje, ale w walucie rodzimej (walucie karty).

Intencje są niby szczytne: chodzi o to, żeby klient wiedział ile zapłaci za kawę, pamiątkę, bilety w swojej walucie. Choć jest i cel merkantylny: prowizję w przypadku przewalutowania „na miejscu” zgarnia operator terminala płatniczego, a nie bank klienta. Kontrowersje biorą się z tego, że po pierwsze kurs wymiany w ramach DCC nie jest tak korzystny, jak ten, który oferuje mu jego własny bank (zwłaszcza, gdy płatność odbywa się kartą wielowalutową lub bezspreadową), a po drugie klient czasem nie ma możliwości wyboru.

Wracamy do tematu „wymuszonego DCC”, bo pojawiły się nowe wątki, w tym warte opisania historie ku przestrodze i nauce, jak sobie w takich sytuacjach radzić.

Czytaj też: Próbowałem zapłacić za hotel za granicą i uniknąć spreadu. Byłem uzbrojony po zęby, a jednak… przegrałem. Co poszło nie tak?

Czytaj też: Namierzyliśmy przymusowe przewalutowanie podczas płacenia kartą za zakupy! Mamy dowód

Czytaj też: Wybierasz się  za granicę? Zadbaj o walutę na wyjazd. Nie tylko w gotówce, ale i o tę na karcie płatniczej

Stacja BP w Bibicach. Revolut na straży pieniędzy Ryszarda vel Richarda

Na pierwszy ogień idzie pan Ryszard, wyposażony w kartę Revoluta. Revolut to fintechnologiczny parabank, a właściwie od niedawna prawie już bank z litewską licencją. Ale rachunki bankowe prowadzone są w Anglii i to niektórym terminalom przysparza problemów. Pan Ryszard regularnie tankował na BP w Bibicach (woj. Małopolskie) i płacił kartą Revolut.

„Przeczytałem Wasz artykuł o DCC i namierzyłem kolejny źle ustawiony terminal, tym razem na stacji BP Bibice. Mam już w historii transakcji Revolutem z tej stacji chyba siedem transakcji zaksięgowanych w funtach. Owszem, na terminalu pojawia się okno wyboru waluty, ale tylko na pół sekundy, po czym terminal przechodzi sam dalej i ściąga w funtach. Chciałem, żeby transakcja została anulowana i pobrana prawidłowo w złotówkach – zaproponowano mi zwrot w gotówce kwoty z paragonu (sic!). Po interwencji kierownik stacji zaproponował mi zwrot różnicy”

To nawet nie jest uszczęśliwianie na siłę, to jest wręcz pozbawienie klienta prawa wyboru. Wygląda na to, że terminal rozpoznawał kartę Revolut jako wydaną przez brytyjski bank Lloyds i myślał, że przy terminalu nie stoi Ryszard, tylko Richard, którego największym marzeniem – na brytyjskiej skądinąd stacji benzynowej, choć działającej w Polsce – jest uiszczenie zapłaty w rodzimych funtach.

Rozmawiałem Revolutem na temat DCC jeszcze zanim zgłosił się do nas pan Ryszard. Oni też mają sygnały, że niektóre terminale rozpoznawały kartę Revoluta jako angielską i procesowały transakcję w funtach. To podobno przeszłość, bo od kiedy Revolut wydaje w Polsce karty Mastercard, są one rozpoznawane jako polskie i pytania terminala o walutę nie sprawiają już kłopotu, po prostu już ich nie ma.

OK, ale co jeśli się jednak trafią – tak, jak w przypadku pana Ryszarda? „Jeśli ktoś ma jeszcze starą kartę, rozpoznawaną jako brytyjska, to najlepiej wymienić ją na nową” – radzą w Revolucie. Puentę do tej historii dopisał jednak sam pan Ryszard:

„Złożyłem reklamację na czacie Revoluta że transakcja została rozliczona w funtach zamiast w złotych. Kazali skontaktować się ze sprzedawcą (zawsze możemy wycofać się z DCC, nawet po transakcji, musimy tylko poprosić o to kasjera). W tak zwanym międzyczasie w Revolucie pojawiły się trzy opóźnione transakcje – eService lub stacja ściągnęła jeszcze raz te płatności tym razem w PLN, ale te niewłaściwe nie zostały anulowane! Musiałem zgłosić roszczenie o chargeback w Revolucie i dopiero wtedy zwrócono mi te podwójne transakcje”

Naszemu czytelnikowi odpowiedziała też stacja:

„Opisana przez Pana sytuacja została dokładnie zweryfikowana przez Kierownika Regionalnego, który nadzoruje pracę stacji BP Bibice. Opierając się na jego wyjaśnieniach informuję, że na obecną chwilę w terminalach na stacji BP jest ustawiona opcja wyboru waluty płatniczej. System nie wybiera automatycznie waluty po kilku sekundach, tylko czeka na decyzję klienta”

Czyli wcześniej było coś na rzeczy… Szanowna społeczności „Subiektywnie o finansach”, czy potwierdzasz to, co mówi dyrektor regionalny? Jak jest w innych zakątkach kraju? Czekam na informacje pod adresem ireneusz.sudak@subiektywnieofinansach.pl

Czytaj teżPolska karta i zagraniczny terminal lub bankomat. I pytanie na ekranie: „Would you like…”. Jak się zachować, żeby nie dać się naciąć na spread? „Yes” or „no”?

Czytaj teżPreautoryzacja karty w zagranicznym hotelu lub wypożyczalni samochodów? Możesz wpaść w pewną pułapkę. Jak jej uniknąć?

Mała afera w „Szwedzkim sklepiku”. Karta polska, bank Śląski, a transakcja w euro? 

Drugi przypadek jest nieco inny i uświadamia nowy rodzaj ryzyka. Opisał go pan Marek, który robił zakupy w krakowskim sklepie IKEA.

„Mam bardzo ciekawy przypadek do opisania. Przy płatności w kasie w IKEA, system poprosił mnie o wybór waluty mimo, że płaciłem polską kartą (Visa z ING Banku Śląskiego)  podpiętą do rachunku w złotych i paragon też był rzecz jasna w złotychCo więcej, nie był to chyba pojedynczy przypadek, bo kartą płaciłem dwa razy, w kasie głównej i w „Szwedzkim Sklepiku” i DCC pojawiło się za każdym razem. Gdybym omyłkowo wcisnął euro, to DCC oskubałby mnie na kilka procent na konwersji PLN–>EUR, a potem mój bank jeszcze dodałby 3% spreadu na odwrotnej konwersji EUR–>PLN”

Pan Marek słusznie prawi, że przy płatności na ok. 2400 zł byłby stratny ze trzy stówki i głośno zastanawia się, czy to nie o to aby chodzi. Nasz czytelnik napisał kilka tygodni temu do IKEA w tej sprawie, ale nie dostał odpowiedzi. W tej sytuacji my też zapytaliśmy sieć o co tutaj chodzi i czy aby nie nadszedł czas, by odbyć poważną rozmowę z dostawcą terminala (odpowiedź na końcu).

Czytaj też: W tych bankach możesz już podpiąć do konta e-kantor. Cinkciarz i Walutomat mogą zwijać interes?

I kolejny przypadek, tym razem ze sklepu sieci Vistula. Pan Piotr relacjonuje:

„Kolejny numer z DCC. Terminal zaproponował przeliczenie transakcji wg kursu MasterCard. Odmówiłem. Potem terminal wyświetlił znów prośbę o przeliczenie. Odmówiłem. Terminal nie mógł znieść kolejnej odmowy i się zawiesił ;-). W końcu pani w sklepie w ramach prób odblokowania nacisnęła  za mnie kilka razy zielony przycisk i terminal zadziałał. Jakież było moje zdziwienie, gdy wydrukował świstek z informacją, że wprawdzie MasterCard nie przeliczy waluty, ale za to zrobi to eService. Było jeszcze oświadczenie po angielsku, że nie będę miał o to pretensji do MasterCarda. No po prostu obłęd. To powinno być zakazane!”

Czytaj też: Nie musisz mieć karty wielowalutowej, by bez strachu płacić za granicą. Niektóre zwykłe debetówki to karty bezspreadowe. Mamy listę!

Czytaj też: Montaż kuchni z IKEA jak męki Tantala. Trwa już pół roku i końca nie widać. Ale może będzie przełom? IKEA ma ważną refleksję

„Nie odbierajcie nam DCC”

Jak widać na załączonych obrazkach, problem nadal występuje i ma coraz bardziej rozcapierzone oblicze:

  • identyfikowanie kart złotowych jako zagranicznych; 
  • półsekundowe pytania o wybór waluty;
  • pytanie o wybór waluty, mimo, że wszystkie elementy finansowej układanki są polskie: sklep, rachunek, terminal no i bank (tylko nie mówicie, że sklep jest szwedzki, a bank holenderski, bo to cios poniżej pasa 😉

W tych historiach powtarza się nazwa jednego operatora terminali. Pytaliśmy o to u źródła i to kilkukrotnie. Dowiedzieliśmy się, że generalnie „każdy przypadek może być inny”, ale jeśli chodzi o całościowe podejście do tego zjawiska to jeśli komuś jeszcze trafiają się przymusowe przewalutowania, to podobno wina albo starego modelu terminala, albo starego oprogramowania sterującego jego obsługą. Albo – jak w przypadku pana Ryszarda – i starej karty i starego terminala.

To całkiem logiczne wyjaśnienia, tyle że te historie zdarzyły się już po tym, gdy terminale miały być wymienione, a po drugie, na przykładzie stacji BP (tej sieci nie obsługuje eService) widać, że to sprzedawca może sobie skonfigurować czy i jak długo terminal ma pytać o przewalutowanie.

Coś w tym systemie płatności szwankuje, a konsumenci nie są chronieni skoro ciągle piszą do nas, że czują się zrobieni na szaro. DCC samo w sobie złe nie jest, ale jeśli – powtórzę to już enty raz – ktoś nas próbuje uszczęśliwić na siłę, to może się to skończyć potokiem łez i gniewu, a nie radości.

Sporo światła przynajmniej na niektóre z tych przypadków rzuca komentarz eService:

Z dokonanych ustaleń wynika, że dotyczyły one transakcji kartami wydanymi przez ING oraz mBank, a ich przyczyna była niezależna od nas. Wyjaśniamy, że podstawą prezentowania oferty DCC są min. informacje o domyślnej walucie karty. Dane te są modyfikowane przez Banki Wydawców i przekazywane za pośrednictwem organizacji płatniczych. W przypadku kart użytych w omawianych transakcjach, przypisane do nich kody waluty bazowej wskazywały na domyślne rozliczenie transakcji w walucie euro, co wiązało się z pojawieniem się na terminalu oferty CC.

Niezwłocznie po otrzymaniu sygnałów o tego typu przypadkach, poinformowaliśmy wystawców kart o zaobserwowanym błędzie, a ponadto wdrożyliśmy mechanizm, który ma za zadanie blokowanie prezentowania oferty DCC wskazanym zakresom numerów kart.

Czyli koniec z bezwiednym przystawianiem karty do terminala. Warto sprawdzić, co nam podpowiada terminal.

Na forum unijnym nie ma pomysłów, żeby DCC ograniczyć i zakazać. Raczej mówi się o tym, żeby edukować i uświadamiać użytkowników kart o istnieniu tego mechanizmu. Gdy zapytałem o DCC w Komisji Nadzoru Finansowego, okazało się, że KNF nie ma żadnej skargi na przymusowe DCC. Ma jednak jedną, odwrotną – klient ma strzeżenia, że nie pozwolono mu skorzystać z usługi DCC.

Kurtyna.

źródło zdjęcia: PixaBay

Subscribe
Powiadom o
20 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Refolut
2 lat temu

Z tą „litewską licencją” to bajka jak o Jadźwingach — ktoś coś widział, ponoć wie, ale jak jest naprawdę, nie wiadomo. W KNF na pewno są notyfikowane dwa podmioty z „Revolut” w nazwie, jeden jest z Litwy, ale żaden nie jest bankiem.

Mac
2 lat temu
Reply to  Refolut

To ciekawe, bo w U.K. konta w Revolucie mają swój własny revolutowy IBAN , co nie byłoby możliwe, gdyby nie Revolut miał licencji bankowej.

Aleksander
2 lat temu

Co nam po świadomości DCC, skoro terminale działają jak działają? Dlaczego takich numerów nie można by uniemożliwić choćby w aplikacji banku, udostępniając opcję wyłączenia DCC? Czy w jakiś inny, skuteczny dla użytkownika sposób?!

Refolut
2 lat temu
Reply to  Aleksander

W mBanku można wyłączyć transakcje zagraniczne — ciekawe jak karta „widzi” taką polską operację z DCC? jako zagraniczną?

Witold
2 lat temu

Z tą propozycją przewalutowywania DCC na kartach ING coś jest na rzeczy, Przy płatnościach zwykłą kartą debetową do rachunku w PLN terminale nie proszą o możliwość przewalutowywania transkakcji. Natomiast przy płatnościach kartą kredytową tego samego banku praktycznie w każdym terminalu, w którym ostatnio płaciłem, pojawia się opcja przewalutowania. Rachunek jest oczywiście w PLN, domyślnie kwota na terminalu wyświetlana jest w EUR, ale można z tego zrezygnować wciskając „czerwony X” na terminalu. Sytuacja pojawia się nagminnie: Ikea Janki, E.Leclerc Ursynów, Lidl Ursynów, Shell, Orlen, BP, Euro RTV, MediaMarkt – praktycznie każda płatność wygląda w moim przypadku w zasadzie tak samo. Nie… Czytaj więcej »

Don Q.
2 lat temu
Reply to  Witold

Czy mógłbyś w jakimś internetowym BIN checker sprawdzić, jaki kraj jest dla tej kk podawany?

Marek
2 lat temu
Reply to  Witold

U mnie wystepuje ten sam problem przy placeniu karta kredytowa ING. Od kilku tygodni za kazdym razem chce mnie rozliczac w USD … Wczesniej nigy nie bylo takiego monitu na terminalu platniczym.

Wojciech
2 lat temu
Reply to  Marek

Składałem reklamację ws. przewalutowania na EUR transakcji kartą kredytwą ING. Bez szemrania uznali reklamację i oddali pieniądze. Odpowiedzialność również zrzucają na nieaktualne oprogramownie terminali płatniczych.

Andrzej P. Woźniak
2 lat temu
Reply to  Wojciech

Wydaje mi się, że wina była również po stronie ING – coś musiało źle pójść przy aktualizacji oprogramowania banku związanej ze zmianą obsługi kart płatniczych. Zamieszanie trwało coś koło tygodnia, co znaczy, że błędy usunęli w kolejny weekend.

gosc
2 lat temu

Jeśli ktoś się interesuje tym tematem to polecam poniższe materiały bo sprawa DCC jest trochę bardziej skomplikowana. Płacąc kartą, trzeba uważać. Ta usługa może być ciosem dla portfela https://tvn24bis.pl/pieniadze,79/usluga-dcc-moze-byc-kosztowna-dla-portfela,793620.html „Często sprzedawca sam wybiera na terminalu kwotę w złotych. Robi tak, ponieważ część wysokiej prowizji za przewalutowanie trafia do jego kieszeni.” Europejska Organizacja Konsumentów (BEUC) – raport na temat DCC: https://www.beuc.eu/publications/beuc-x-2017-118_dynamic_currency_conversion_position_paper.pdf str 2) It is almost impossible for a consumer to make an informed decision when presented with the DCC option, because of various nudging strategies put in place by the DCC service providers and merchants. BEUC calls for an EU… Czytaj więcej »

Tomasz
2 lat temu
Reply to  gosc

Potwierdzam. Kiedy pracowałem w pewnej sieci (nie wymienię nazwy) w ramach szkolenia z obsługi terminala przekazano nam, że mamy nakłaniać klientów z zagranicznymi kartami do wybrania opcji zapłaty korzystnej dla nas (właściciel miał otrzymywał coś od operatora) a rzekomo neutralnej dla klienta

anonymous
2 lat temu

Na BP aktywowałem kupon 5gr taniej na litrze. Zapłaciłem kartą za zatankowane 10 litrów i otrzymałem 50gr reszty w gotówce. Wwięc to pewnie standard u nich.

Ewa
2 lat temu

„Przy płatności w kasie w IKEA, system poprosił mnie o wybór waluty mimo, że płaciłem polską kartą (Visa z ING Banku Śląskiego) podpiętą do rachunku w złotych i paragon też był rzecz jasna w złotych. ” – napotykam na identyczną sytuację przy próbie płatności w Lidlu. W innych sklepach nie ma tego problemu (z tym że w IKEA jeszcze nie próbowałam).

ola121212
2 lat temu

elavon w hotelach jest jeszcze lepsze – laska podaje terminal, ten pyta pln/eur, dajesz pln, a ten K**** wylatuje „czy klient na pewno wybrał bez przewalutowania tak/nie” – było to pytanie do kasjerki, ale terminal był na blacie, to sama sobie odpowiedziałam „tak K*** wybrał bez!” czyli JA bym dała BEZ, ale obsługa na drugie pytanie NIE = DCC… ZŁODZIEJE!!!!

Adam
2 lat temu

W Kauflandzie od jakiegoś czasu to samo. Kredytówka Visa ING rachunek polski, pytanie o walutę przy płatności.

fitz
2 lat temu

Już kiedyś pisałem do Pana o wspaniałym Citi – które pobiera prowizję…od DCC. Tak jest, naliczają 2% prowizji od takich operacji; co śmieszniejsze – w moim przypadku, nawet korzystając z DCC i płacąc te 2% wyszło to taniej, niż tabela Citibanku (3+2% za DCC, 6% od Citibanku).

A wymuszone DCC to złodziejstwo czystej wody – widzę tu pole do popisu dla banku/banków, które pozwoli zablokować tego rodzaju transakcje.

Admin
2 lat temu
Reply to  fitz

DCC tańsze od spreadu bankowego? No, to rzeczywiście jest rzadkość. Przeważnie nawet spread bankowe nie są aż tak złodziejskie, jak DCC…

Andrzej
2 lat temu
Reply to  Maciej Samcik

To proszę zajrzeć to tabeli mBanku (mowa o standardowej Visie do eKonta).
Spread to jakieś 2%, natomiast bank dolicza 5,9% za sam fakt przewalutowania.
W ten sposób stałem się użytkownikiem Revoluta (od czasu do czasu trzeba kupić coś on-line w walucie…)

fitz
2 lat temu
Reply to  Maciej Samcik

W tym momencie wchodzi Alior ze swoimi 8% i mówi „potrzymaj mi piwo” (nie wspominajac, że przy ich kartach kantorowych przy złej kombinacji walut potrafi naliczyć prawie…20% spreadu).

Anna
1 rok temu

Witam, Używałam w Chorwacji karty Visa Revolut w dwóch bankomatach: MBNET Bankomat Erste Bank 25.07.2020 w Rab i za wypłatę 500 KN Fee 0zł kurs 0,5930, czyli 296,50zł. Z tego samego bankomatu wypłata 27.07. w Novalja Fee 0,72zł. Kurs 1 HRK 0,5852, co za 400 KN daje 234,10zł. Kolejna wypłata za kilka dni Fee 7,00 zł. (!) No i mamy jeszcze Zagrebačka banka za 500 KN pobrał Access Fee 22 KN, kurs 0,5849, 27.07.2020 Novalja, za 500 KN, tzn 522 wyszło 305,36zł. W każdym przypadku zaznaczyłam without Conversion. Dodam, że w zeszłym roku Zagrebačka banka nie pobierała żadnych opłat, co… Czytaj więcej »

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!