25 czerwca 2019

To może być największa afera wakacyjna. Znów namierzyliśmy przymusowe przewalutowanie podczas płacenia kartą za zakupy! Mamy dowód

Pan Piotr znów przyjechał z Niemiec do Polski na zakupy. Ale tym razem, gdy przyszło do płacenia, wyjął nie tylko kartę w euro, ale i telefon, którym nagrał jak terminal płatniczy bez pytania przewalutowuje mu transakcję po niekorzystnym kursie.  „Tak się dzieje w całej Europie!” – alarmuje czytelnik. Czy zajmą się tym stosowne organy?

Ta historia to kontynuacja artykułu z marca. Wtedy opisaliśmy jak pan Piotr, który na co dzień mieszka w Niemczech i ma niemiecką kartę płatniczą, przyjechał na zakupy do Olsztyna. W jednym z tamtejszych sklepów terminal nawet nie zapytał go w jakiej walucie ma być rozliczona transakcja, tylko sam wybrał niekorzystny – w tym przypadku – dla konsumenta wariant DCC (przewalutowanie transakcji na miejscu). Na tę procedurę poskarżył się nam czytelnik.

Operator terminala wysłał ekipę dochodzeniową do feralnego sklepu, żeby ta na żywo mogła zobaczyć, że ów sprzęt szwankuje. Wedle zapewnień firmy eService, która odpowiada za pracę terminala, pracownicy sklepu przeszli kurs doszkalający, urządzenie – restart, a klient dostał 1,72 euro zwrotu za zawyżony kurs przewalutowania.

Sprawa wydawała się zamknięta – po odpowiedzi firmy można było mieć przekonanie, że w tym konkretnym przypadku zawinił albo czynnik ludzki (obsługa nie potrafiła obsłużyć urządzenia) albo oprogramowanie (nie zostało zaktualizowane), albo „inni szatani byli tam czynni”. 

Ale po publikacji dostaliśmy od Was mnóstwo sygnałów (zarówno w komentarzach jak i na skrzynkę pocztową), że prawdziwa jest ta ostatnia opcja. Terminale płatnicze w całej niemalże Europie ogarnęła choroba, która objawia się tym, że klienci podróżujący pomiędzy krajami nie mogą wybrać waluty transakcji przy płaceniu kartą i są łupieni na kursach w ramach procedury DCC, czyli Dynamic Currency Conversion

Zeznania naocznych świadków-ofiar tego procederu były mocne, brakowało jednak niezbitych dowodów. Aż do teraz.

Wideoamator na łowach. Jak pan Piotr nakręcił swój pierwszy film

Po kilku miesiącach pan Piotr znów przyjechał do Polski i znów odwiedził ten sam sklep, w którym była ekipa eService, która miała poprawić działanie terminala. Tym razem pan Piotr podszedł do sprawy poważnie – postanowił złapać terminal na gorącym uczynku. I doskonale mu się to udało.

„Niestety, zapewnienia ze strony firmy eService, że terminale w obu wskazanych przeze mnie punktach zostały skontrolowane i zrestartowane, okazały się PR-owymi obiecankami. Terminal znowu przeliczył transakcję moją kartą na euro bez mojej zgody i znowu z oświadczeniem, ze sam wybrałem walutę. Postanowiłem to uwiecznić 🙂 W załączniku przesyłam dowód transakcji i trzy filmiki, na których widać na PIN-padzie 578 złotych, a potem slip z terminala na którym jest już 141,65 euro”

Filmiki to rzeczywiście krótki metraż, na tyle krótki, że obyło się bez popcornu. Na filmach faktycznie widać, jak kasjerki podają kwotę do zapłacenia, terminal ją wyświetla, a czytelnik płaci metodą bezstykową.

Na żadnym etapie nie było zapytania o przewalutowanie, ani o wybór waluty, za to na koniec transakcji na wydruku jest informacja, że klient miał ów wybór i świadomie go dokonał wybierając opcję DCC! Dla pewności – co słychać na filmie – klient pyta kasjerkę, czy może wybrać w której walucie zostanie obliczona transakcja, a ta odpowiada, że „my nie możemy tutaj nic kliknąć”. Publikujemy kadry z filmu, a nie cały film ze względu na ochronę wizerunku czytelnika i ekspedientki.

Winna rotacja pracowników? „Bo to stary terminal był”

Dlaczego pan Piotr został pozbawiony wyboru i dlaczego wydruk zdaje się potwierdzać, że wybór był? Wysłaliśmy kopię filmów do eService z prośbą o ustosunkowanie się do tego, o uwiecznił nasz reporter, pan Piotr:

„Dokładnie sprawdziliśmy okoliczności przedstawionej na filmie transakcji.  Z przedstawionego filmu wynika jakoby podczas transakcji posiadacz karty nie miał możliwości wyboru waluty, w której życzył sobie rozliczenia transakcji. Pragniemy w tym miejscu zwrócić uwagę, że zarejestrowany materiał nie pokazuje całego obrazu transakcji, a skupia się na komunikatach pojawiających się na wyświetlaczu PINpada. W przypadku zestawu składającego się z terminala ICT220  i PINpada IPP220 (na których przeprowadzona była transakcja) oferta DCC jest widoczna na ekranie terminala, który w trakcie transakcji wyświetla adresowane do sprzedawcy komunikaty związane z przebiegiem transakcji. Zgodnie z regulaminem, to sprzedawca jest odpowiedzialny za obsługę terminala, a w przypadku wyboru sposobu płatności, jego powinnością jest poinformowanie posiadacza karty o takiej możliwości. Główną rolą PINpada jest natomiast ułatwienie klientom posługiwania się kartą i wprowadzania PIN potwierdzającego transakcję”

Czyli to sprzedawca jest odpowiedzialny za to, żeby w imieniu klienta procedować transakcję z przewalutowaniem lub bez. W porządku. Problem w tym, że pracownik sklepu powiedział, że oni tam „nic nie mogą klikać”. Co robić w takiej sytuacji?

„Nasi przedstawiciele udzielają szczegółowego instruktażu personelowi odpowiedzialnemu za obsługę klientów w placówkach handlowych korzystających z naszych usług. Mimo, że instruktaże takie są co jakiś czas powtarzane, zdarza się, że ze względu na rotację personelu nie wszyscy pracownicy obsługujący transakcje kartowe są w wystarczającym stopniu przeszkoleni w zakresie obsługi terminala oraz postępowania w razie żądania anulowania transakcji”

Pan Piotr miał wyjątkowe „szczęście”, bo podobno tylko 2% PINpadów eService pracuje w trybie, w którym to kasjer widzi na terminalu opcję wyboru waluty. Wkrótce i one mają zniknąć z obiegu. A póki co w takich przypadkach firma zachęca do  składania reklamacji, które od ręki mają być uznawane.

Czytaj też: Wybierasz się na wakacje za granicę? Już teraz zadbaj o walutę na wyjazd. Nie tylko w gotówce, ale i o tę na karcie płatniczej

Czytaj też: W tych bankach możesz już podpiąć do konta e-kantor. Cinkciarz i Walutomat mogą zwijać interes?

Uwaga na koszty przewalutowań. Zło czyha w całej Europie

Zgodnie z tą filozofią panu Piotr i każdy inny turysta z Niemiec lub innego kraju powinien mieć wybór: płacę 578 zł (w walucie kraju, który odwiedzam) albo 141,66 euro (walucie rodzimej). Na pierwszy rzut oka widać, że ta druga opcja jest wygodniejsza, bo turysta nie musi w głowie szacować ile rodzimej waluty pochłonie transakcja. Wszystko jest przeliczone na miejscu i podane na tacy. Problem w tym, że za ten komfort trzeba płacić – kursy DCC są wyższe o kilka procent niż kantorowe.

Kłopot, który spotkał pana Piotra, może też stać się udziałem każdego z nas w zagranicznym sklepie. Nie wiemy czy i ile terminali działa w takim trybie, w którym klient nic nie może, a obsługa może powiedzieć – i to często w nieznanym nam języku – że „tu się nie da nic kliknąć”. W takiej sytuacji może nas czekać trudny wybór: przymusowe przewalutowanie (niezgodne z prawem, ale co z tego?) lub rezygnacja z zakupów.

Poza tym – o czym pisaliśmy już na „Subiektywnie…” kilka razy –  jeśli mamy kartę wielowalutową, to możemy wpaść w pułapkę podwójnego przewalutowania. Ponieważ terminal „widzi” kartę jako polską, to kwotę transakcji przewalutuje na złotówki po kursie agenta rozliczeniowego (DCC). A następnie bank z powrotem przewalutuje ją na np. euro, czyli na walutę odpowiednią dla rachunku walutowego, do którego podłączona była karta. 

Zaraz tłumnie wyruszymy na wakacje wyposażeni w karty walutowe, wielowalutowe i inne rewolucyjne wynalazki ;-). Mądrzejsi o opowiedzianą właśnie historię warto mieć się na baczności. Gdyby Was też terminal „zapomniał” zapytać o walutę, koniecznie zróbcie drugie podejście, kupcie coś za małą kwotę i zróbcie nagranie. Będziemy walczyli o to, by nie robiono nas w trąbę.

Sprawa jest tym istotniejsza, że Europę dosłownie ogarnęła mania DCC. Wszyscy chcą nam przewalutowywać transakcje. Jest na tym lepszy zarobek, niż na handlowaniu czymkolwiek ;-). W niektórych krajach popularność zyskuje określenie DCC-scam. Są kraje Europy – zarówno na wschodzie (Polska), południu (Chorwacja), czy północy (Norwegia), gdzie – jak sprawdził niemiecki magazyn konsumencki Finanztest – różnice kursowe w ramach DCC dochodzą do 11% na niekorzyść klientów.

Czytaj też: Nie musisz mieć karty wielowalutowej, by bez strachu płacić za granicą. Niektóre zwykłe debetówki to karty bezspreadowe. Mamy listę!

Będzie ban na DCC? Raczej nie

Wychodzi na to, że turyści narażeni są na rozliczenie się po niekorzystnym kursie niezależnie od kraju,. To domena różnych firm, a nie tylko tej jednej opisanej (choć innych przypadków z Polski jeszcze nie mieliśmy).

Dwa lata temu Europejska Organizacja Konsumentów (BEUC) chciała zakazać usługi zwanej DCC, ale apel przeszedł bez echa – zostały po nim krążące w internecie raporty. W ubiegłym roku temat wrócił, bo DCC zainteresowała się nawet Komisja Europejska. Jej wiceprzewodniczący Valdis Dombrovskis, przy okazji prezentacji projektu nowych przepisów ws. obniżenia stawek za dokonywanie płatności transgranicznych w euro w obrębie całej UE powiedział, że klienci powinni być lepiej informowani

„Konsumenci nie są świadomi kosztów transakcji, która wymaga przewalutowania. Powinni być oni w pełni poinformowani o kosztach przeliczania walut zanim dokonają płatności (np. używając za granicą swojej karty podczas wypłacania pieniędzy z bankomatu lub dokonując płatności kartą w punkcie sprzedaży bądź online). Konsumenci skarżą się na praktyki w zakresie dynamicznego przeliczania walut – między innymi podczas płacenia za granicą w ich walucie krajowej – i chcą ich zakazania, po tym jak okazało się, że w większości zbadanych przypadków konsumenci ponosili straty. Brak niezbędnych informacji do podjęcia najlepszej decyzji często prowadzi do nieuczciwego skłaniania klientów do stosowania droższego przeliczania walut. Zadaniem Europejskiego Urzędu Nadzoru Bankowego będzie sporządzenie projektu niezbędnego regulacyjnego standardu technicznego, w celu wdrożenia zwiększonej przejrzystości”.

Na stole, z wypowiedzi unijnych komisarzy, raczej nie ma pomysłu, by DCC zakazać, a jedynie egzekwować precyzyjne i czytelne informowanie klientów o możliwych opcjach i kosztach płatności.

Czytaj też: Idzie szybciej, niż myślałem. Czipy do płacenia instalują nam już nie na kartach, w telefonach, zegarkach, ale i… pod skórą. To już się dzieje!

Czytaj też: Revolut przygotowuje się do wakacji: wpisz po ile chcesz kupić walutę na wyjazd, a oni pomogą skorzystać z okazji

Czy to wystarczy? Przydałoby się wdrożenie standardów obsługi np. pytania kwotę transakcji powinny być jasno sformułowane: wybieram walutę A, czy B. Brak wyboru powinien skutkować karą dla firmy, która odebrała klientowi taką możliwość. Kara powinna wynosić np. stu-, albo tysiąckrotność spreadu, który został pobrany. I może wtedy wreszcie byłby spokój.

źródło zdjęcia: Pexels/PixaBay

49
Dodaj komentarz

avatar
25 Comment threads
24 Thread replies
2 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
30 Comment authors
MarcinMarcinPiotrBumArtur Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Jarek
Gość
Jarek

„W takiej sytuacji może nas czekać trudny wybór: przymusowe przewalutowanie (niezgodne z prawem, ale co z tego?) lub rezygnacja z zakupów.”

Ale jak anulować, skoro na wyświetlaczu pokazuje się kwota w lokalnej walucie? Zawsze sądziłem, że przy DCC pokazuje się kwota już po przewalutowaniu. A tymczasem o DCC dowiadujemy się dopiero z wydruku…

Regnard
Gość
Regnard

„Nasi przedstawiciele udzielają szczegółowego *instruktarzu* personelowi” – hmmm jeśli z merytoryką u nich tak jak z ortografią to może to sporo wyjaśniać 😉

Wasyl
Gość
Wasyl

Jeśli ktoś lubi rusycyzmy w języku polskim, to ta uwaga jest ok 😉 – https://obcyjezykpolski.pl/instruktaz/

Robert
Gość
Robert

Ja wczoraj płaciłem za dostawę jedzenia do domu kartą Curve, z podpiętą kartą banku w PLN. Parę razy już temu dostawcy płaciłem tą samą kartą, zawsze bez problemów w PLN. Wczoraj na ekranie widzę kwotę w PLN, przykładam kartę – podaj PIN – brak pytania o przewalutowanie, transakcja zaakceptowana … a na potwierdzeniu mam przewalutowanie z funta na PLN 🙁 Nie wiem co to za firma obsługująca terminal, ale chyba faktycznie ktoś coś miesza i chce nieźle przykosić dodatkową kasę, bo wcześniej nie miałem takiej sytuacji – a płacę tą kartą ponad rok.

Maciej Samcik
Admin

Proszę spróbować kupić w tym miejscu jeszcze raz i zrobić screenshoty, chętnie przyjmiemy

Marek
Gość
Marek

Miałem takie sytuacje również w Portugalii(sklepik z pamiątkami) i w Hiszpanii (w hotelu). Płatność co prawda debetową karta złotówkową kwot w EUR, ale na terminalu wyświetla kwotę w EUR, nie ma możliwości wyboru waluty, a na kwitku jasno było wypisane, że sam osobiście wybrałem przewalutowanie transakcji do PLN. Kurs oczywiście bardzo niekorzystny. No ale niestety było to już po wykonaniu transakcji i nic nie można było już zrobić.

Maciej Samcik
Admin

Moim zdaniem po transakcji DCC można ją anulować, tylko pracownik sklepu musi umieć to zrobić. I musi chcieć 😉

Robert
Gość
Robert

To prawda. Przechodziłem przez to dwa razy w życiu 🙂 Raz- pracownik sam wiedział co zrobić (nie umiał natomiast zmienić działania terminala by nie używał DCC), drugi raz- z pomocą helpdesku, gdzie nie tylko anulowali transakcję, ale powiedzieli co wybrać, by DCC nie miało miejsca 🙂

klient
Gość
klient

„na PIN-padzie 578 złotych, a potem slip z terminala na którym jest już 141,65 euro”
Kurs EUR/PLN = 4,08? W takiej cenie chętnie kupię EUR od eService 🙂 Dużo euro. Właściwie, każdą ilość, jaką mają na stanie 😀

Mateusz
Gość
Mateusz

Chya Ci się coś pomyliło, 578zł to jakieś 137EUR, a DCC chce aż 141, mylisz kurs kupna z kursem sprzedaży

Pawel
Gość
Pawel

Nie myli, to była ironia

Michał
Gość
Michał

Nawet w tej ironii trochę myli. To kurs kupna, a chce by mu po takim sprzedali. Przy tym spreadzie kurs sprzedaży wyniósłby ok. 4,48 PLN i za tyle chętnie sprzedadzą.

Pawel
Gość
Pawel

Niestety to samo w PL często przy karcie REVOLUT

Robert
Gość
Robert

Przedwczoraj płaciłem w nowo otwartym JYSK. Ja też miałem szczęście trafić na terminal, w którym pytanie o walutę jest widoczne po stronie kasjera a nie mojej (wychodzi na to, że te terminale są wciąż montowane, a nie wycofywane). Na szczęście kasjer zapytał o walutę, więc obyło się bez awantury.
Miała natomiast miejsce inna ciekawa sprawa- zakupy na kwotę ponad 80 zł, a obyło się również bez podawania PIN…

Krzysztof A.
Gość
Krzysztof A.

To jest ta wyższość wygody bezgotówki nad gotówką? 🙂 Bo po tych artykułach poważnie zaczynam się zastanawiać czy jednak na wyjazd nie postawić na gotówkę z kantoru – spread na poziomie 1-1.5% w przypadku głównych walut, pewność że nikt mnie nie oskubie po cichu dziwnym przeliczeniem kursu jak odwrócę wzrok… Ewentualnie podejmowanie z bankomatu na miejscu (konto wielowalutowe + wypłaty bez prowizji ze wszystkich bankomatów na świecie), ale tam z kolei ryzyko surcharge’y czy wymuszania DCC nieintuicyjnym interfejsem… No przecież kryształowe aniołki od płatności bezgotówkowych nie zrobiłyby takich świństw, nie? Tak przecież dbają o naszą wygodę i powodzenie finansowe.

Pawel
Gość
Pawel

Wymuszone DCC nieintuicyjnym interfejsem, skąd ja to znam

Krzysztof A.
Gość
Krzysztof A.

W zasadzie powinienem był to ująć w cudzysłów, bo jednak jest możliwość kliknięcia w wyszarzoną opcję nawet jeśli reguły interfejsów użytkownika sugerują co innego… Ale przypomina mi to zabieg który widziałem kiedyś w pewnym instalatorze, gdzie zgoda na instalację jakiegoś dodatkowego badziewia była domyślnie zaznaczona i pokolorowana standardowym kolorem opcji nieaktywnej, mimo że aktywna oczywiście była 🙂

Krzysztof A.
Gość
Krzysztof A.

I w sumie tak dalej myśląc… Głównym argumentem przeciwko gotówce jest „ryzyko okradnięcia”. Nawet zakładając, że całą gotówkę trzymamy w jednym miejscu i jak ktoś nas okradnie to ze wszystkiego (a pewnie mało kto tak robi) to akceptując to ryzyko wychodzimy lepiej niż na DCC! Przyjmując, że przez DCC czy niekorzystne przewalutowanie bankowe wydajemy na wakacjach 3-4% więcej (sam koszt DCC przyjmijmy optymistycznie 5% minus spread kantorowy – nie wliczam za to kosztu niepotrzebnie kupionej waluty zalegającej na koncie walutowym i niewykorzystanej przez nieuczciwość sprzedawców/organizacji płatniczych, a jej późniejsza odsprzedaż też pewien koszt generuje), to w zasadzie wychodzi na to,… Czytaj więcej »

Bartek
Gość
Bartek

Wypłaty z bankomatów bez prowizji to często wybieg marketingowy. Prowizji nie pobiera bank ani operator karty. Operator bankomatu często już tak, również renomowani jak Euronet.

Krzysztof A.
Gość
Krzysztof A.

Zdaję sobie z tego sprawę – dlatego wspomniałem o surcharge, z tego co wiem da się znaleźć bankomaty w których go nie ma.

Nasia
Gość
Nasia

Euronet to arcyłotr według rankingu z Finanztestu. Nie dość że opłaty, to i najgorszy kurs. I ta fajna taktyka omotania klienta (str. 15) 😉

Jarek
Gość
Jarek

Z tego co rozumiem bank wie, że przy procesowaniu danej transakcji zastosowano DCC. Biorąc pod uwagę skalę nadużyć (zawsze zwracam uwagę na DCC, a jednak sam rok temu raz padłem ofiarą oszustwa, bo ciężko tą praktykę nazwać inaczej — szczęśliwie mój bank zwrócił mi koszta podwójnego przewalutowania), z przyjemnością bym zobaczył chociażby opcjonalną blokadę transakcji DCC.

Michał
Gość
Michał

Bank wie, bo Citi nalicza wtedy dodatkowe % prowizji. Czyli jest się stratnym i na DCC, i na prowizji. Nie wiem jednak czy bank wie już w momencie autoryzacji, a tylko wtedy taka blokada miała by sens.

Pawel
Gość
Pawel

https://www.polcard.pl/rozwiazania-dla-ciebie/terminale-platnicze/uslugi-dodatkowe/dcc/

LOL
ZARABIAJ NA DCC
Zyskaj dodatkowy przychód z niższej prowizji podczas realizacji płatności w walucie karty.

ZAPEWNIJ KOMFORT ZAKUPÓW
Dzięki usłudze DCC klient zna ostateczną kwotę, którą zostanie obciążony jego rachunek, i unika dodatkowego przewalutowania.

KORZYSTAJ Z DCC BEZ OPŁAT
Uruchomienie i korzystanie z usługi DCC na terminalu płatniczym jest bezpłatne.

ZYSKAJ ZADOWOLENIE KLIENTÓW Z ZAGRANICY
Usługa jest powszechnie stosowana na całym świecie. Turyści z zagranicy oczekują tego typu rozwiązań.

Maciej Samcik
Admin

Rzeczywistość równoległa 😉

Marcin
Gość
Marcin

to nie rzeczywistość równoległa złe zrozumienie.

DCC w gruncie rzeczy może być transakcją 3xWIN – acquirer, merchant i klient mogą zyskać przy założeniu że ten pierwszy chce jeść małymi łyżkami.

wystarczy że marża acquierera jest niższa od średniego kosztu jaki doliczany jest przy transakcji non-DCC a jednocześnie na tyle wysoki że tą marżą można podzielić się z Merchantem

Wtedy właśnie:

1. Możesz zarabiać na DCC – jako Merchant dostajesz rabat
2. Klient może czuć się komfortowo – jeśli zapłaci mniej niż w banku i dodatkowo już w trakcie zakupu będzie znał dokładną kwotę w swojej walucie.
3. Nie trza tłumaczyć.
4. ad.2

Pozdrawiam,
Marcin

Paweł
Gość
Paweł

Nic się nie zmieniło. Jak siedem lat temu dorabiałem jako student na stacji paliw ( często były karty zagraniczne), to opcja wyboru waluty była po mojej stronie terminala. Raz kierownik, kiedy usłyszał jak pytam o wybór waluty to miałem rozmowę na zapleczu i powiedziane, że zawsze mam wybierać PL bo to dla wszystkich bardziej korzystne. Nie pytać klienta chyba, że się sam upomni. Dzięki wam już wiem dlaczego. Pozdrawiam całą waszą ekipę. Dobra robota.

Maciej Samcik
Admin

Dzięki! Też pozdrawiamy!

f0ku5
Gość
f0ku5

Czy DCC działa również przy transakcjach zbliżeniowych? Gdzieś kiedyś czytałem, że tylko przy użyciu chipa.

Maciej Samcik
Admin

Przy wszystkich transakcjach

Piotrek
Gość
Piotrek

Teraz bedac w Gdansku zawsze placilem przez ApplePay i tylko raz musialem wybrac walute (na okolo 30 transakcji w ciagu 3dni). Reszta szla z automatu jako PLN. Mozliwe jednak, ze to zbieg okolicznosci.

Arek B.
Gość
Arek B.

Global Payments w Czechach na podobnych zestawach (iCT+iPP) wyświetla na PIN padzie kwotę po przewalutowaniu. Ale merchanci są szkoleni tak, żeby na tym etapie klienta pouczać… „a teraz zielony”. Czyli klient „sam wybiera DCC”. Wyższa szkoła wykręcania transakcyjności DCC, nie to co u nas 😉

Maciej Samcik
Admin

Szacun 😉

Aladyn
Gość
Aladyn

Jawne kłamstwa eService czy kasjerki? Bo do kury z kurnika samo się nie przewalutowało… Albo ten nędzny terminal po chwili/na zamienię wyświetlał kwotę? Czasami antyki z polcardu mają jedną linie wyświetlacza i ona się przesuwa trudniej odczytać, ale przynajmniej zwraca uwagę. Ten Ingenico iCT220 podobny do tego w bidronie, ale tam elegancko pyta o DCC KLIENTA.

zen
Gość
zen

Panowie Irku i Maćku,

sądząc z komentarzy pod tekstem problem jest na tyle powszechny, że warto bez oglądania się na instytucje unijne zainteresować nim krajowych regulatorów (UOKiK / KNF).
Czy czytelnicy mogą liczyć, że zgłoszenie trafi na odpowiednie biurko?

Maciej Samcik
Admin

Wiem, że regulatorzy czytają „Subiektywnie…”, więc można powiedzieć, że zawiadomienie zostało złożone

Andrzej
Gość
Andrzej

Mnie dzisiaj próbował skubnąć przenośny terminal w knajpce na Ursynowie. Na wyświetlaczu kwota w PLN, potem pytanie o PIN, potem łączy i tak dalej (i to jest moment, w którym terminal się zwykle oddaje kelnerowi), a potem pytanie czy PLN, czy może jednak EUR?
Rachunek w PLN, karta w PLN (ING), więc co jest kurde grane?
Na szczęście terminal był jeszcze w moich rękach i sam kliknąłem, co trzeba. Ale po co wybór od czapy?
Nie zapamiętałem, kto był dostawcą terminala, ale sprawdzę następnym razem.

Adam
Gość
Adam

Widzisz podałbyś nazwę „knajpy” przynajmniej nikogo by nie okradli!!! A tak swoją drogą jak to jest możliwe, iż płacąc w Polsce polską kartą debetową za zakupy móc wybrać walutę??? Że co ja pytam, dlaczego w ogóle ta opcja jest dostępna??? Pewnie bankowe aniołki są jak zwykle niewinne, a wina leży po stronie klienta!

Bum
Gość
Bum

Ja tak miałem w terminalach w Carrefour, to chyba terminale Elavonu. Płaciłem Apple Pay’em, podpięta karta Polska wydana w PLN, a proponował przewalutowanie… nie do wiary.

Nasia
Gość
Nasia

Po lekturze artykułów z odnośników (Finanztest, raport BEUC i paru tam zamieszczonych linków) aż chce się zacytować Chmielowskiego: koń jaki jest, każdy widzi. DCC to „scam”, „rip-off”, „Abzocke”, „Masche”. Statystyki są znane i regularnie publikowane, tricki providerów udokumentowane, zachowania i stan świadomości konsumentów przebadane. Bezczynność unijnych instytucji na tym tle poraża. Co zatem pozostaje? Uwieczniać i zglaszać swoje przypadki, „gdzie trzeba” 😉 (ukłon w stronę panów Irka & Maćka). Ja piszę właśnie do Finanztest.

Maciej Samcik
Admin

Dzięki za dobre słowo 😉

Borsuk
Gość
Borsuk

Na Youtube można znaleźć jeszcze takie coś – nakręcone przez co bardziej zorientowanych turystów zagranicznych: „eService scumming customers with DCC ” https://www.youtube.com/watch?v=G_JygSYZYR4 „Forced DCC transactions @ Shell powered by eService ” https://www.youtube.com/watch?v=bEarWjTpbG8 Nie, nie ma tam iPP220. Jest iPP315 z dużym, kolorowym ekranem. Oraz Vx520 z PP1000CTLSv3, który to PIN pad ma zdecydowanie lepsze możliwości interfejsu użytkownika niż to biedne iPP220. Na pierwszym filmie widać, że na paragonie jest ustawione logo PKO BP. Ciekawe co oni na to… Na drugim filmie (to z Shella) z początku myślałem, że jest to integracja z systemem kasowym i obsługa (po „odpowiednim szkoleniu”) wymusza… Czytaj więcej »

pakost
Gość
pakost

Działam od lat na terminalach tej firmy i jak dotąd wszystko OK.

Łukasz
Gość
Łukasz

Witam wszystkich potępiających ten nikczemny proceder automatycznego przewalutowania bez zgody właściciela karty. Pozwoliłem sobie skopiować mój wcześniejszy komentarz do artykułu, który ukazał się cztery miesiące temu. Mieszkam w Niemczech i często płacę kartą kredytową, robiąc zakupy w Polsce. Coraz częściej zdarza się, że płacąc za zakupy, terminal automatycznie pobiera kwotę w Euro zamiast w złotówkach, w których ja chcę zapłacić. Nie ma żadnej możliwości wyboru. Jak nie masz gotówki to musisz płacić kartą po bardzo niekorzystnym kursie. Ostatnio taka sytuacja spotkała mnie na stacji Shell w Gnieźnie. Przeprowadziłem swoje małe śledztwo. Wniosek jest jasny-Firmy obsługujące terminale płatnicze zachęcają sklepy do… Czytaj więcej »

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Zamknij
social-facebook social-feed social-google social-twitter social-instagram social-youtube social-linkedin