Porównali inwestycję w kawalerkę na Mokotowie z obligacjami i akcjami. Co z tego wynika? Trzy wnioski, w tym jeden… podatkowy

Porównali inwestycję w kawalerkę na Mokotowie z obligacjami i akcjami. Co z tego wynika? Trzy wnioski, w tym jeden… podatkowy

Analitycy portalu nieruchomościowego OtoDom.pl przeprowadzili ciekawy back test – sprawdzili, jak w ciągu 10 lat zarabiały różne klasy aktywów. Jak wiadomo „analiza wsteczna zawsze skuteczna”, ale z eksperymentu OtoDom.pl wynikają bardzo ciekawe wnioski, na przykład dotyczące opodatkowania nieruchomości

Porównywanie rentowności różnych klas aktywów na podstawie wstecznych danych bywa ciekawą zabawą, ale ma jedną podstawową wadę – wydarzenia z przeszłości nie są żadną gwarancją na przyszłość. Jeśli posługujemy się bardzo długimi okresami porównawczymi, to taki eksperyment może nam posłużyć do zbadania, w jaki sposób może się zmieniać wartość portfela inwestycji złożonego z danych aktywów. A więc po prostu zmierzyć potencjalną wahliwość danego portfela.

Zobacz również:

Analitycy portalu OtoDom.pl pobawili się liczbami, sprawdzając rentowność inwestowania w nieruchomość na wynajem w porównaniu z lokowaniem pieniędzy w obligacje 10-letnie (antyinflacyjne) i w ETF odzwierciedlający zmianę cen amerykańskich akcji. Porównanie jak dziesiątki innych pojawiających się w sieci – wartość „naukowa” zaś niewielka, bo okres przyjęty do porównania wynosił tylko 10 lat. Coś tam z tego porównania wyszło, ale nie liczby są dla mnie najważniejsze, lecz bardziej ogólne wnioski, które z tej zabawy wynikają.

OtoDom liczy, co się bardziej opłacało. Betonowe złoto kontra…

Wyliczenia odbyły się na podstawie następującego założenia: że kapitał początkowy wynosi 255 000 zł, czyli równowartość kawalerki na Mokotowie w Warszawie o powierzchni 30 mkw. w 2016 roku. Średnia cena ofertowa takich mieszkań wynosiła w styczniu 2016 roku jakieś 8 500 zł za mkw. Jako alternatywne możliwości ulokowania kapitału przyjęto zakup 10-letnich obligacji detalicznych indeksowanych inflacją oraz inwestycję w 500 największych amerykańskich spółek za pomocą ETF-u na indeks S&P500.

Okres inwestycji wynosił we wszystkich przypadkach nieco ponad 10 lat, czyli od stycznia 2016 roku do maja 2026 roku. Po zakończeniu inwestycji wszystkie porównywane aktywa zostały sprzedane. Inwestycja w każdym przypadku była prowadzona bez lewara kredytowego (czyli wyłącznie za własne pieniądze). Uwzględniono podatki (to ważne!) i koszty operacyjne inwestycji (np. czynsz w przypadku mieszkania).

Wnioski z analizy są następujące: obligacje detaliczne zakończyły „życie” z wynikiem 428 000 zł (czyli po 10 latach inwestor miałby o 68% pieniędzy więcej). ETF oparty na indeksie amerykańskich spółek na koniec dałby 745 000 zł, czyli niemal potrojenie pierwotnej inwestycji. Zaś kawalerka na Mokotowie – 800 000 zł, czyli potrojenie kapitału plus jeszcze 14% „bonusu”.

Backtest OtoDom - wersja bazowa
Backtest OtoDom – wersja bazowa

Czy coś z tego wynika? Literalnie niewiele, bo porównywanie homogenicznych inwestycji (takich jak akcje czy obligacje) z konkretną nieruchomością położoną w konkretnym miejscu, nie ma sensu. Kawalerka na Mokotowie przyniosła zapewne inny wynik niż kawalerka w innej dzielnicy Warszawy (np. na Białołęce) albo w Bydgoszczy. Sens miałoby porównanie zakupu za 10 mln zł portfela nieruchomości odzwierciedlającego jakieś cechy tego rynku (np. wielkość, płynność) z zakupem obligacji i indeksem akcji.

Z konkretną kawalerką na Mokotowie można by co najwyżej porównywać konkretną spółkę z USA. Wynik wyjdzie taki lub inny, w zależności od tego, czy weźmiemy do porównań McDonalds’a, Amazona czy Nvidię. To pierwsze, ale nie jedyne zastrzeżenie. W porównaniu zabrakło kilka innych potencjalnych inwestycji.

Znalazły się w nim detaliczne obligacje 10-letnie, ale zabrakło np. funduszu inwestującego w obligacje hurtowe. Najlepszy tego typu fundusz (Rockbridge) dał przez 10 lat mniej więcej 70% zysku brutto (przed opodatkowaniem). Indeks TBSP, który odzwierciedla średnią rynkową dla długoterminowych obligacji, dał 33% zysku (też brutto). O ile więcej porównań z obligacjami nic by nie zmieniło, o tyle dołożenie do porównań złota, srebra czy bitcoina już tak. 10-letnia stopa zwrotu z uncji złota w polskim złotym to 208%. Ze srebra 265%, czyli więcej niż kawalerka na Mokotowie.

Z wrzucaniem bitcoina do porównań mam już pewien problem, bo w moim prywatnym portfela bitcoina jest 10-krotnie mniej niż nieruchomości. Pewnie wolałbym dorzucić zamiast konkretnego kryptoaktywa indeks obrazujący cały rynek, ale najlepszy tego typu indeks Coinbase 50 ma tylko pięć lat historii. Gdyby zbadać 10-letnią stopę zwrotu z bitcoina w złotym polskim, to wyszłoby, że pomnożył kapitał 83-krotnie (brutto, przed podatkiem).

Dwa wnioski z backtestu OtoDom. W tym jeden podatkowy

Ale nie jesteśmy tu po to, żeby się znęcać nad wynikami backtestu osiągniętymi przez analityków OtoDom. Poza wyżej zaznaczonymi wątpliwościami (dlaczego kawalerka na Mokotowie, a nie trzypokojowe mieszkanie w Radomiu?) i pominięciem niektórych, porównywalnie atrakcyjnych lokat kapitału (w srebro 10 lat temu nikt nie zainwestowałby kapitału, ale w złoto…) mamy też „w procesie” duże zmiany na rynku nieruchomości – demograficzne i regulacyjne – które sprawiają, że przeszłe wyniki jeszcze bardziej nie mają wartości prognostycznej niż zwykle. Jak wspomniałem na początku, bardziej interesujące są wnioski ogólne. A te mam dwa.

Po pierwsze: trzeba mieć aktywa. Jeśli 10 lat temu włożyłeś pieniądze do banku, to na pewno nie pobiłeś inflacji. Jeśli „zainwestowałeś” te pieniądze w zakupy rzeczy tracących na wartości, tym bardziej nie pobiłeś inflacji. Czas potrzebny na zarobienie pieniędzy jest bezcenny, bo to Twoje najważniejsze aktywo. Jeśli ten czas przetwarzasz z ujemną realną stopą zwrotu, to tak, jakbyś go tracił.

Włożenie 10 lat temu pieniędzy w obligacje antyinflacyjne dałoby 70% zysku nominalnego. Ulokowanie ich w indeks akcji amerykańskich, złoto czy nieruchomości przyniosłoby potrojenie nominalnego wartości pieniędzy. Nie ma znaczenia, w co inwestujesz, najlepiej rób to w zdywersyfikowany sposób, ale inwestuj.

Po drugie: nieruchomości (czasami) wygrywają w rankingach rentowności dzięki preferencjom podatkowym. Twórcy porównania przyznają w podsumowaniu, że wysoki dochód z nieruchomości to częściowo zasługa wyjątkowo korzystnych warunków dla najmu. „Skokowy wzrost stawek czynszów w latach 2022–2026 wywołany wysoką inflacją oraz falą migracji przynosił w szczytowych momentach nawet 2750 zł czystego zysku miesięcznie” – piszą analitycy.

Ale przyznają, że jeszcze większym kluczem do sukcesu okazała się tarcza podatkowa. „Ponieważ mieszkanie znajdowało się w rękach inwestora dłużej niż pięć lat, sprzedaż nieruchomości w 2026 roku była całkowicie zwolniona z podatku dochodowego. Z kolei najem opodatkowany był atrakcyjnym, 8,5-procentowym ryczałtem. W odróżnieniu od giełdy i obligacji inwestycja w kawalerkę wiązała się jednak z koniecznością zarządzania aktywem i poniesieniem kosztów wynikających z remontów – czytam w podsumowaniu.

Inwestor kupował 30-metrową kawalerkę na Mokotowie po 8500 zł za mkw, sprzedawał wiosną 2026 r. przy wycenie 19 800 zł za mkw. Kapitał ze sprzedaży lokalu (594 000 zł) jest zwolniony z podatku dochodowego. Zysk wynosi 339 000 zł. Gdyby trzeba było zapłacić od tego zysku taki sam podatek jak od innych inwestycji (19%), inwestor nie miałby na koniec 800 000 zł, lecz „tylko” 735 000 zł. I inwestycja przegrałaby z „lokatą” w indeks amerykańskich spółek.

Zysk z najmu został podliczony na 252 000 zł netto i był opodatkowany stawką 8,5% od przychodu (uwzględniono rynkowe koszty przestojów związanych z remontami czy rotacją lokatorów, aczkolwiek nie podano szczegółów dyskontowania zysku o te czynniki). Fundusz remontowy i amortyzacja wyniosły łącznie 46 000 zł.

Jeśli założymy, że przez 10 lat nie było innych kosztów, to gdyby inwestor płacił nie 8,5% od przychodów, lecz 19% od dochodów (czyli od 275 000 zł), wcześniej odejmując od nich koszty uzyskania przychodu (46 000 zł), łącznie zapłaciłby 43 000 zł podatku (o ile nie kantowałby na kosztach), czyli o 20 000 zł więcej, niż zapłacił naprawdę.

Zysk z posiadania nieruchomości (tej konkretnej kawalerki na Mokotowie), gdyby był opodatkowany stawką taką, jaką się płaci od wszystkich innych inwestycji, byłby więc łącznie o 85 000 zł niższy, niż był naprawdę. Inwestor dostałby do ręki nie 800 000 zł z zainwestowanych 10 lat temu 225 000 zł, lecz „tylko” 715 000 zł. Byłoby to mniej niż z inwestycji w amerykańskie akcje (745 000 zł netto), choć wciąż więcej niż z inwestycji w 10-letnie obligacje (428 000 zł). Ale już wyraźnie mniej niż również nieopodatkowany dochód ze wzrostu wartości złota (z tej inwestycji „wyrosłoby” 785 000 zł).

Backtest OtoDom - skorygowany
Backtest OtoDom skorygowany

Nieruchomości w Polsce: opłacają się głównie dzięki preferencjom podatkowym?

Wniosek? Nieruchomości w Polsce opłacają się bardziej niż inne inwestycje głównie dzięki preferencjom podatkowym. Jeśli – co chyba nieuniknione – pojawią się w Polsce rozwiązania podatkowe usuwające przewagi, którymi dziś cieszą się nieruchomości jako klasa aktywów, to ich atrakcyjność jako nośnika pomnażania kapitału również mocno spadnie. Zwłaszcza w powiązaniu z prawdopodobnie niższą rentownością najmu w przyszłości (kwestie demograficzne).

Z tego wynika trzeci wniosek, że nawet jeśli jakieś inwestycje przez dziesięć lat lub więcej zachowują się lepiej niż inne, nie można rezygnować z dywersyfikacji. Bo jeśli coś zachowuje się lepiej, to za jakiś czas będzie zachowywało się gorzej. I nie jest pewne, czy właściwie uda się ten czas określić. Nie jestem wcale pewien, czy nieruchomości w dużych miastach najlepsze mają za sobą. Może być wręcz przeciwnie. Ale nie jestem też pewien, czy zmiany podatkowe za dwa, trzy lata nie zmienią tego stanu gry.

Ja już dziś widzę, że moje nieruchomości inwestycyjne (15% całego portfela) dają mniejszą rentowność niż obligacje rządowe (4-5%) czy korporacyjne (6-7%). Porównania z akcjami czy złotem są nieco ryzykowne, choć rentowność całego portfela na poziomie 10% rocznie jest pewną sugestią, iż zdywersyfikowane podejście do inwestowania daje znacznie lepszą rentowność niż ulokowanie 100% pieniędzy w betonowym złocie. Czy to zjawisko będzie się w przyszłości pogłębiać? Zobaczymy.

CZYTAJ O MOIM PORTFELU:

strategia czterech ćwiartek

ile powinna wynosić bezpieczna część portfela

CZYTAJ O TYM, JAK WALCZĄ O MIESZKANIA:

zurych pomysł na za drogie mieszkania

mamdani podatek od mieszkań

podatek od wartości nieruchomości

——————–

CZYTAJ WIĘCEJ O TYM:

wynajem krótkoterminowy

demografia załatwi nam spadek cen mieszkań? Japonia pokazuje drogę

z tym pomysłem czynsz spadnie?

wynajmujesz mieszkanie - będzie bieda na emeryturze

——————————-

ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTERY

>>> W każdy weekend sam Samcik podsumowuje tydzień wokół Twojego portfela. Co wydarzenia ostatnich dni oznaczają dla Twoich pieniędzy? Jakie powinieneś wyciągnąć wnioski dla oszczędności? Kliknij i się zapisz.

>>> Newsletter „Subiektywnie o Świ(e)cie i Technologiach” będziesz dostawać na swoją skrzynkę e-mail w każdy czwartek bladym świtem. Będzie to podsumowanie najważniejszych rzeczy, o których musisz wiedzieć ze świata wielkich finansów, banków centralnych, najpotężniejszych korporacji oraz nowych technologii. Kliknij i się zapisz.

——————————

zdjęcie tytułowe: archiwum autora

Subscribe
Powiadom o
125 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Imbik
21 dni temu

Żeby to było takie proste. Wynajmując firmie musimy stać się vatowcem. Wynajmując osobom prywatnym, ryzykujemy, że przestaną płacić i przez kilka lat ich się nie pozbędziemy (na najem okazjonalny też cwaniacy mają sposoby).

Luigi
21 dni temu
Reply to  Imbik

Ja tylko zaznaczę że w momencie kiedy w najmie okazjonalnym chcemy wyrzucić najemców to lokal zastępczy z tego aktu notarialnego musi być dostępny. Nici z eksmisji jak jest niedostępny. A lokal zastępczy można odwołać po wyjściu od notariusza.

Jedyna strona która realnie i bezpiecznie zarabia na najmie okazjonalnym to notariusz.

Wojtek
21 dni temu
Reply to  Luigi

„Zgodnie z art. 25d ustawy o ochronie praw lokatorów, prawo do tymczasowego pomieszczenia nie przysługuje dłużnikowi, jeżeli został on zobowiązany do opróżnienia lokalu zajmowanego na podstawie umowy najmu okazjonalnego, pod warunkiem że zawarcie tej umowy zostało prawidłowo zgłoszone do urzędu skarbowego w ustawowym terminie. W konsekwencji cofnięcie zgody przez właściciela lokalu zastępczego nie blokuje możliwości przeprowadzenia egzekucji.”

Luigi
20 dni temu
Reply to  Wojtek

Owszem. To teraz uściślijmy definicję egzekucji.

Sytuacja:
Ktoś nie ma lokalu zastępczego. Nie przysługuje mu prawo do żadnego innego lokalu. Zatem komornik idzie do gminy, gmina ma bodajże pół roku na wskazanie lokalu zastępczego.

(…)
komornik wstrzyma się z dokonaniem czynności do czasu, gdy gmina właściwa ze względu na miejsce położenia lokalu podlegającego opróżnieniu
(…)

Art. 1046. §4:
https://sip.lex.pl/akty-prawne/dzu-dziennik-ustaw/kodeks-postepowania-cywilnego-16786199/art-1046

Swoją drogą, czy tylko mnie śmieszy zapis pierwszego paragrafu (uwzględnienie statku)?

(…) Jeżeli dłużnik ma wydać nieruchomość lub statek (…)

Stef
21 dni temu
Reply to  Imbik

Czy limit vatu nie jest kwotowy?
Czy w ramach najmu prywatnego nie mogę wynajmować firmie?

dizzy
18 dni temu
Reply to  Stef

Nie jestem specem ale zdaje mi się, że teoretycznie jest to możliwe tylko żadnej firmie by się taka forma nie opłacała. Skoro może wrzucić najem w koszty to odliczenie 23% vatu jest dla firmy absolutnym priorytetem.

Aleks
21 dni temu

Jedno wiadomo-trzymanie gotówki nawet w obligacjach nie przynosi zysku…gdy inne dobra przynoszą znacząco wyzsze zyski…to pokazuje ze stopa % inflacji ustalanej wg GUS nijak ma sie do rzeczywistości gospodarczej,czyli jest zaniżona.

Wojtek
21 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Niestety, podatek Belki przy wysokiej inflacji przekracza marżę obligacji antyinflacyjnych i sprawia że są obligacjami inflacyjnymi 😉

Dawid
21 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Nie, nie brak ochrony przed inflacją kierował na betonowe złoto. Obligacje spokojnie mogłyby przynosić stopę zwrotu = prawdziwa_inflacja/(1-19%) + 1% i jeżeli stopa_zwrotu_betonowe_zloto będzie wyższa to ludzie dalej wezmą beztonowr złoto. Ba betonowe zloto mogłoby nie chronić przed inflacją i obligacje mogłyby nie chronić przed inflacją,.dalej jeżeli stopa zwrotu z betonowego złota będzie wyższa niz obligacji to ludzie wezmą obligacje. A przez lata bywała i bywa dużo dużo wyższa. To nie inflacja popucha ludzi tam tylko pytanie czy wolisz za 5 lat mieć 200 tys zł więcej czy mniej?

Dawid
20 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

No to skoro ludzie podejmują takie a nie inne decyzje, to jednak ta płynność nie jest dla nich taka ważna skoro kierują sie do mniej płynnych aktywów. Naprawdę smieszy mnie to twierdzenie, że nagle orawa ekonomii przestają działać, a ludzie nie widzą kto na tym rynku wygrywa.
Wielu ludzi nie wie, dlatego nie każdy ma nieruchomość, ale dostaatecznie wielu wie.

mietek
20 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

w przeszłości były różne (inne) formy opodatkowania sprzedaży nieruchomości, więc to nie jest tak, że tylko względy podatkowe decydowały o inwestowaniu w beton. To raczej obawa przed giełdą (95% traci) była tym katalizatorem.

Piotr
20 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Zdaje mi się, że część tych, co wskoczyło w betonowe złoto, w ogóle nie było zainteresowanych obligacjami. Po prostu w Polsce jest kult mieszkania na wynajem jako symbolu „bogactwa”.

Dawid
20 dni temu
Reply to  Piotr

A kult ten wynika z tego, że widać że Ci którzy w przeszłości poszli tą drogą dobrze ma tym wyszli. Więc mamy kult ale poparty realnymi danymi, poparty znajomymi którzy tak zrobili i teraz mają się dobrze.

Rafał
21 dni temu
Reply to  Wojtek

Jednak obligacje można też kupować przez IKE. Podobnie jak ETF na S&P500.

Dawid
21 dni temu
Reply to  Rafał

Ike bie pomoże jeżeli myslisz o bieżących oszczędnościach, które mozesz chciec wydać przed emeryturą.

dizzy
18 dni temu
Reply to  Dawid

wszystko zależy od horyzontu – nawet wypłacając z IKE przed czasem zapłacisz 19% raz na wyjściu a tarcza podatkowa może podnieść rentowność po drodze reinwestując zyski. Oczywiście ma to dużo większy sens dla inwestycji na giełdzie ale i dla obligacji trochę podciąga wynik.

Dawid
21 dni temu
Reply to  Wojtek

Z drugiej strony te 4% w banku mimo mniejszego podatku belki tez przed inflacją nie chroni.

Stef
21 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Ok ale nie zapominajmy że dochody z najmu sa opodatkowane.
Ps
Ciekawe czy ktos pójdzie do SN ws likwidacji amortyzacji mieszkań z datą wsteczną czyli likwidacja praw nabytych.

Dawid
21 dni temu
Reply to  Aleks

Nie pokazuje.

Franciszek
21 dni temu

Wszystko zależy od wyceny nieruchomości. Patrząc na oświadczenia majątkowe polityków, to kupują głównie rudery w slumsach i ich nie remontują. Wartość mieszkania 100m2 poseł Robert Kropiwnicki wyceniał na koniec 2019 roku na 400 tys. zł. Na koniec 2025 roku wycena wzrosła do 550 tys. zł. Jak widać przez 6 lat wzrastała mu wartość mieszkania o 6,25% co roku. Zatem wszystko zależy, gdzie kupimy mieszkanie i jak nim zarządzamy.

Stef
21 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Sam. Dlatego zawsze piszę że kupię każdą nieruchomość po cenie z oświadczenia i powinien SP mieć prawo konfiskata takiej nieruchomości za odszkodowaniem wg ceny z oświadczenia + 5% 😉

Dawid
21 dni temu
Reply to  Stef

Stef jeden z domów w którym mieszkałem wybudowałem za 700 tys zł, a sprzedałem za prawie 2,5 mln zł nie tak dawno i uważam te prawie 2,5 mln za uczciwą cenę, tj. taką gdzie ani nabywca mnie nie wydymał, ani ja nie wydymałem nabywcy. Mam żonę dwójkę dzieci, rodziców blisko i mieszkam w obszarze który się już praktycznie w pełni zorganizował i często żeby kupić teraz w tej okolicy dom trzeba czekać aż ktoś umrze bo mało kto sprzedaje od tak. I dokładnie taka okazja się trafiła, perła po zmarłym starszym panu, która podobała mi się od dawna. Ale nieważne,… Czytaj więcej »

Freak
21 dni temu

Jeśli chodzi o mieszkania – czemu nie w Radomiu tylko w Warszawie – teoria Big 5 + kolejne 5 w drugie lidze, reszta będzie się wyludniać, ze względu na demografię. Plusem mieszkań jest to ,że jest to realne namacalne aktywo w którym nawet jak spadną ceny zawsze można zamieszkać. Minusem jest brak szybkiej sprzedaży i prawo lokatorskie wspierające złodziei, krzywdząc równocześnie uczciwych lokatorów, kolejnym minusem jest to, że nie wezmę tego do kieszeni w przypadku zagrożenia wojennego i nie pojadę z tym za granicę ( 10 lat temu nikt nie myślał w ogóle w tym temacie). Obligacje skarbowe – z… Czytaj więcej »

Michał
21 dni temu

Preferencje podatkowe dla nieruchów mają jeszcze jeden skutek. Powodują przesunięcie kapitału m.in. z giełdy na rynek nieruchomości, który podbija ceny mieszkań.

Tak więc bez preferencji podatkowych stopa zwrotu z nieruchomości byłaby niższa, a stopa zwrotu z polskiej giełdy wyższa.

Freak
21 dni temu
Reply to  Michał

Tylko skąd pomysł,że pieniądze z nieruchomości trafiłby na polską giełdę zamiast do USA ? Przecież tam są wyższe zwroty, większe bezpieczeństwo kapitału, dolar zamiast złotówki, brak ( albo minimalne) upolitycznienie głównych spółek giełdy. Nic nie przemawia na korzyść GPW. Po prostu kapitał zamiast być uwięziony w betonie popłynął by za ocean.

Dawid
21 dni temu
Reply to  Freak

A skąd pewność, że popłynąłby za ocean, czy na GPW nie ma w takim razie żadnych pieniędzy?

Freak
20 dni temu
Reply to  Dawid

Ja nie mam pewności, że pieniądze poszłyby do USA, mogłyby pójść w złoto czy inne aktywo. Zapytałem tylko autora tego komentarza dlaczego uważa, że gdyby ludzie nie zainwestowali w beton to wrzuciliby te pieniądze na polską giełdę. Powiedz mi jaki argument przemawia za polską giełdom? Tu nie ma wysokich zwrotów, połowa WIG jest państwowa, spółki nowoczesnych rozwiązań technologicznych w zakresie sztucznej inteligencji, baz danych i wirtualnej rzeczywistości są w USA, tam są również globalne korporacje oraz bezpieczeństwo kapitału i walutowe ( tu nawet nie ma co porównywać tam jest petrodolar – globalna waluta rezerwowa, która jest pod militarną ochroną armii).… Czytaj więcej »

Rafał
20 dni temu
Reply to  Dawid

Niektórzy inwestują na GPW bo muszą, jak OFE czy PPK.

JJF
21 dni temu

Tak dyplomatycznie żeby nie urazić autora: Sprytny podprogowy przekaz do ciułaczy: żądajcie by docisnąć kamieniczników podatkami od nieruchomości, od najmu, katastrem czy innym haraczem. Dobra robota i miód na serce dla MinFin. Będzie to z pewnością tam docenione. A wnioski powinny być zgoła odwrotne. Haniebne łupienie oszczędzających tymczasową Belką trwa dziesiątki lat. Końkret dotyczący jej zniesienia w najlepszym wypadku zakończy się tworem na którym kokosy zbiją banksterzy. Zamiast grzmieć i punktować to robimy grunt dla nowych danin. Na szczęście w obecnej konstelacji to nie przejdzie ale będzie z pewnością zapamiętane.

Stef
21 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Skoro tak to polityka podatkowa nie powinna preferować jednej formy zatrudnienia nad drugą. Koniec jdg i KRUS, umowy zlecenie, koniec ryczałtu, karty, podatku liniowego.

Jan
21 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Warto jednak pamiętać DLACZEGO mieszkania/nieruchomości posiadają tą preferencję podatkową. Ona się wzięła z czasów szalejącej hiperinflacji. Wyobraźcie to sobie: kupujecie mieszkanie za milion zł, sprzedajecie po dwóch latach za 10 milionów. Macie do zapłacenia podatek od zysku, od 9 milionów, ale przez hiperinflację te 10 milionów jest warte mniej niż 1 milion 2 lata temu. I nie, wartość nieruchomości nie zabezpieczyła przed stratą wartości nabywczej. Na mieszkaniu w plecy, plus jeszcze podatek. Ta preferencja została wprowadzona aby ulżyć ludziom, a nie aby preferować jedną formę inwestowania kosztem drugiej. Natomiast, dzisiaj jest inaczej. Nie mam hiperinflacji. Co nie oznacza, że nie… Czytaj więcej »

das
21 dni temu
Reply to  Jan

Rozumie ten wywód, ale zauważyć należy że tak się dzieje z innymi aktywami które są opodatkowane: nie są korygowane o wzrost inflacji. Belkę też płaci się w czasie hiperinflacji od lokat, obligacji, zysków z giełdy. Często jest to podatek od inflacji, a był wprowadzony jako tymczasowy 😉 W takim razie brak podatku od nieruchomości jest jakby niesprawiedliwym wyjątkiem.

Maciej
19 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

A dlaczego nie powinna? Właśnie jak najbardziej powinna, tylko na odwrót niż teraz – podatki mogłyby stymulować napływ kapitału do obiecujacych polskich spółek lub pomagać finansować zadłużenie kraju poprzez obligacje trzymane w Polsce a nie przez zagranicę, zamiast pompować wielce innowacyjną branżę lania betonu

Dawid
21 dni temu
Reply to  JJF

„Końkret dotyczący jej zniesienia w najlepszym wypadku zakończy się tworem na którym kokosy zbiją banksterzy.”
A dopiero co w dyskusji o OKI płakaliście, że banków/depozytów nie ma w limicie 100 tys zł i że jest to usilne zmuszanie klienta do inwestowania w obligi albo bardziej ryzykowne aktywa. A tu proszę tylko potrzeba jakiegoś innego argumentu i już nareacja się odwraca.
A realnie opodatkowanie mieszkań wyżej jest potrzebne i to widać po tym co się dzieje.

RafałX
21 dni temu

Na podstawie jednego przykładu i to chyba niezbyt reprezenatywnego ciężko wysnuć wnioski. Tak się składa, że kupiłem mieszkanie 66m2 w 2016 za 250tys. Dzis jest warte ok 580-600tyś.

MARCIN
21 dni temu

Nieruchomosc juz takiego sukcesu nie powtórzą. Nie ma szans żeby za 10 lat 30 m2 kosztowało.x3 od dzisiejszej ceny.
1. Ceny już można powiedzieć dogoniły „zachodnie.”
2. Idzie niż demograficzny
3. Masa substancji mieszkaniowej sie uwolnia i będzie uwalniała. ( brutalne ale prawdziwe)
4. Jakąś forma katastru wcześniej czy później wejdzie nieważne czy od trzeciego czy piątego..
5. Ciągle sporo sie buduje nowych ..

Można mieć wątpliwości czy mieszkania pozwolą ochronić kapitał przed inflacją. Oczywiście wciąż sa lepszym wyjściem.niz trzymanie pieniędzy na koncie ale w czasie takiej oferty ETF kupowanie mieszkań na wynajem jest troche bez sensu.

MARCIN
21 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Bo to też stolice .Paryż tez jest bardzo drogi ale np. w Lyonie gdzie też to duża metropolia 1,6 miliona mieszkańców mediana cen 4900 eurom2

Stef
21 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

A w Porównaniu z Budapesztem, Lublianą czy Wilnem. Są takie dane?

Stef
21 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

A może Pan Uzasadnić? Dla wielu analityków polska to Europa Wschodnia i wrzuca sie nas do jednego worka z Pragi, Wilnem, Budapesztu itd.

Po drugie Berlin ma strasznie specyficzną sytuację mieszkaniową i nie jest dobrym przykładem do porównania. Do już lepiej nas porównywać z Atenami czy Madrytem bo jesteśmy na podobnym poziomie rozwoju?

Stef
20 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Dalej nie rozumiem dlaczego nie budapesz? A porow ywanie Warszawy z Barceloną to rownie dobrze moze pan porownywac z LA „turystyczną stolicą”.

calipso
21 dni temu

Fajny artykuł ale pokazuje jeszcze jedno…

Nieważne czy zarabiasz na etacie, biznesie czy rentierce. Najważniejsza zawsze jest optymalizacja podatkowa 🙂 Możesz nie móc ocenić jak dobrze ci pójdzie ale od razu wiesz jaki podatek lub nie, zapłacisz.

To jest magia ludzi bogatych. Ile sie zarobi na inwestycji to wyjdzie w praniu.. ale podatki… to jest fakultatywne:)

Stef
21 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Do czasu aż nie przyjdzie minister nie nie zabierze amortyzacji, do tego przyspieszonej. Pamiętam jak można było statek mieszkanie tak amortyzowac żeby płacić zero %podatku.

Rafał
21 dni temu
Reply to  calipso

Dokładnie. Podatki i koszty można i należy optymalizować.

Paweł
21 dni temu

Szkoda że nie policzyli rentowność od momentu jak tak kawalerka była już warta te 800 000. Z uwzględnieniem czarnego scenariusza jak np. miesiąc bez najemcy czy zepsuta pralka.

Kasia
21 dni temu

Portal nieruchomościowy będzie wykazywał za wszelką cenę jak betonowe złoto jest cenne. Z tego właśnie żyją – ze sprzedaży mieszkań. Równie dobrze można pokazać jak rosną ceny dzieł sztuki. Słoneczniki Van Gogha w 1987 roku wyceniano na 40 mln $, teraz okolice 100 mln $ lub więcej.

Aleks
21 dni temu
Reply to  Kasia

A w przypadku kryzysu jaki mieliśmy 2008-2009 i 2020-2021 liczy sie gotowka i łatwość wyjścia z inwwstycji.
Z nieruchomosci – jest to trudne,aczkolwiek chyba większy i bezpieczniejszy zysk byl na działce budowlanej.

Dawid
21 dni temu
Reply to  Aleks

A co kryzys 2020-2021 zrobił że warto było nie mieć nieruchomości? Moj wtedy urósł szalenie. A że zawsze jest jakaś poduszką bezpieczeństwa to finansowych obaw nie miałem w tym okresie. Jakbym nue miał wtedy nieruchomości i musiał wynajmować to bym się pociął przy tej zmianie cen.

Aleks
19 dni temu
Reply to  Dawid

ano zrobil to, ze banki wstrzymaly akcje kredytowa i byl problem ze zbyciem lokalu – wiem bo w rodzinie sprzedawano mieszkanie i kupcy byli,ale nie dostali kredytu hipotecznego – w chwili wybuchu wojny w 02.2022r. lepiej bylo uciekac z odpowiednia gotowka niz zostawiac nieruchomosc dla okupanta

Stef
21 dni temu

Te obliczenia dyskredytuje celowe wybranie roku 2016 czyli początku hossy.

Przy wzięciu 2006 już tak kolorowo nie będzie.

Dawid
21 dni temu
Reply to  Stef

Dobry pomysł, trzeba wziąć okres w którym wyniki nieruchomości były względnie słabe, zmierzyć jaka była marzą i skoro ludzie potrafili wtedy wynajmować i żyć przy takiej marży, to każdy zysk ponad to opodatkować dodatkową stawką 30% jako nadmiarowe zyski). I kataster 0,4% rocznie na wzór podatku bankowego i wtedy będzie po równo lub jak to mówią niektórzy UCZCIWIE I BEZ DYSKRYMINACJI.

Stef
21 dni temu

A jaka jest rentowność tej inwestycji w mieszkanie jeśli ktos by je kupil za 100% środków z kredytu, wynajął, odliczał rate odsetkową i amortyzację od dochodu z najmu i:
1. Płacił 0% podatku bo nie ma dochodu
2. Wynajmujący spłacili mu w 10 lat 3/4 kredytu?.

Jak jest rentowność inwestycji jeśli zainwestowaliśmy 0 zł?

Dawid
21 dni temu
Reply to  Stef

Jeżeli mam na koncie oszczędnościowym 100 000 zł i inwestuje je na 7% to rentowność inwestycjo wynosi 7%×(1-19%) – zgadzamy się w tej materii?

Jeżeli zamiast zainwestować te 100 000 zł, pożyczę 100 000 zł (na 5% odsetek) i zainwestuje to moja inwestycja nie wynosi 0 zł tylko 100 000 zł bo tyle zainwestowałem, Źródło pieniędzy z banku nie obniża kwoty inwestycjo tylko wymaga uwzględnienia odsetek w koszcie inwestycji. I rentowność wyniesie: 7%×(1-19%) – 5%.

Nie miałeś w podstawówce tego?

Arek
19 dni temu
Reply to  Dawid

Ostrożnie z tą podstawówką 😉 Mamy rentowność aktywów i rentowność kapitału własnego zaangażowanego w w te aktywa . Przy tym samym zysku i korzystaniu z kredytu rentowność kapitału własnego może być wielokrotnie większa od rentowności aktywów i kosztów korzystania z kredytu.
Dlatego wielu korzysta z lewarowania .

Tomek
21 dni temu

Z artykułu wynika ze otodom nie uwzględnił kosztu zarządzania najmem. Zysk na giełdzie i w obligacjach jest bez wysiłku. Zysk z najmu wymaga sporo zachodu z selekcją najemców, monitorowaniem płatności i rozwiązywaniem problemow z niepłacącymi, ogarnianie bieżących usterek, rozliczeńz itd. Żebym porownanie miało sens, trzeba by takie wynajmowane mieszkanie dać w zarządzanie firmie od wynajmu. A tak się składa że te firmy biorą sobie za usługę około 15% czynszu. Ok uwzględnieniu tego kosztu najem nie wyjdzie aż tak korzystnie.

Rafał
21 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Okresowe odświeżenie mieszkania również można wykonać samemu zamiast płacić panu Kazikowi czy firmie zewnętrznej.

Dawid
21 dni temu
Reply to  Rafał

Praca własna to też koszt, bo mozna w tym czasie zarabiać pieniądze z innych źródeł. Szczególnie istotne jeżeli ze swojej pracy zarobkowej zarabiasz więcej miz pan Kazik od Ciebie chce.

Rafał
20 dni temu
Reply to  Dawid

Szukanie najemców czy przeprowadzanie castingów aby trafić na takich, którzy będą płacić, również kosztuje czas.

das
21 dni temu
Reply to  Rafał

Również można wyremontować mieszkanie panu Kaziowi i zarobić 😉

kjonca
21 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

To wtedy trzeba uwzględnić koszt „własnej” pracy.

Stef
21 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Skoro tak, to trzeba w obliczeniach uwzględnić koszt ktorym jest nasz czas, poświęcony na obsługę najmu.

Stef
20 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Ale to nie powód żeby ja pomijać. Wiem że 99% nke liczy swojego czasi wlasnego ale jest to jednak koszt (uttacony). Przyjął bym stawke za 1 h taka jak mamy w obecnej pracy netto.

Stef
20 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Exactly. Więc dla każdego bedzie inna rentowność z inwestycji w najem.

Tomek
21 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Nie trzeba, ale wtedy zysk z najmu nie jest pasywny, tylko wymaga pracy, więc opodatkowanie go niższa stawką niz zysk z inwestycji bezobsługowych jest logiczne.

Alf/red/
19 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Ale składka od każdego mieszkania z osobna? Bo każde jest jakby niezależnym źródłem przychodu…

Luigi
21 dni temu

Ja bym dodał jeszcze koszty alternatywne wynikające z czasu poświęconego na obsługę nieruchomości. Otodom sobie policzyło wariant najbardziej korzystny. Robiłem remont generalny mieszkania w Warszawie, 50m2. Wyszło łącznie 125tyś. I to tylko dlatego 125k że poświęcałem dosłownie każdą wolną chwilę na szukanie promocji i optymalizację kosztów. Do tego musisz pilnować ekipy remontowej. Jak im czasem nie pokazujesz palcem to Ci półkę na skos przywiercą. Całość zajęła 3 miesiące, a oraliśmy dosłownie wszystko. Mając na uwadze relatywnie niewielkie różnice wyników portfeli nieruchy vs akcje i zestawiając koszty alternatywne to lepiej jest po prostu optymalizować przez jakąś fundacje rodzinną i się nie… Czytaj więcej »

Marcin
21 dni temu

Kiedyś Bill Clinton powiedział „Gospodarka głupcze!” a ja parafrazując go powiedziałbym „Płynność głupcze”. Porównanie aktywów bardzo płynnych (jak ETF) z aktywem hiper nie płynnym (jak mieszkanie) jest super głupie – głównie ze względu na to, że jak pokazuje rejestr cen nieruchomości to jeżeli chcemy sprzedać naprawdę szybko to musimy się liczyć z dyskontem na poziomie co najmniej 20 % a jak druga strona jest w kredycie to już w ogóle nawet jak ją znajdziemy w 2 dni to trzeba nam będzie czekać dodatkowe półtorej miesiąca – co jest OLBRZYMIM obciążeniem jeżeli dla kogoś nieruchomość jest jedyną formą oszczędności. Dla nieświadomych… Czytaj więcej »

RAFAL
20 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Nie ma szans na spadek cen mieszkań lub ich dłuzsze ustabilizowanie, jeżeli konowały będą pobierać ( nie mylić z zarabianiem ) tak gigantyczną kasę w porównaniu do zwykłego sponiewieranego pracą człowieka. Są ludzie którzy też uczyli się na nie łatwych studiach ( np . politechnika) i mogą sobie pomarzyć o wynagrodzeniu nawet przeciętnego konowała . Poza tym wraz z opiłowaniem konowałów spadłyby ceny lexusów, Porsche , Maserati itp. oraz wyjazdów do luksusowych hoteli . Poza tym pobieranie gigantycznych pieniędzy z budżetu przez różnej maści polityków centralnych i lokalnych ( po to była reforma samorządowa ) .Spece po politologii , socjologi… Czytaj więcej »

RAFAL
20 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Proponuję od teraz okreslać zarobki ludzi pracy w jednostkach i proporcjach ( 1 konował ) 🙂

RAFAL
20 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

800k( czyli pół konował to też nieżle ) . Większość ma ok 1/16- 1/18 konowała:)

das
20 dni temu
Reply to  RAFAL

to nie same studia doprowadziły do tego, to zlepek umiejętności,oszustwa, znajomosci i zachłanności. A kontrakt takiego Lewandowskiego (też ma jakieś wyższe) który negocjuje na bliskim wschodzie ma być wart grubo ponad setkę takich skandalistów.

Niko
20 dni temu
Reply to  Marcin

Lekarze to łakomy kąsek dla bankierów 😉

RAFAL
20 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Jak prowadziłem dział gosp to przedsiębiorcy potrafili nie brać faktur VAT tylko paragon np na 100zł bo im się nie chciało czekać , a konował zawsze nawet np na 8,40 zł czekał na fakturę . Taki to gatunek . Kasa , misiu kasa .

das
20 dni temu
Reply to  RAFAL

trudno mieć i o to pretensje, raczej warto brać przykład

RAFAL
19 dni temu
Reply to  das

Nie mam pretensji , tylko uwypuklam mentalność tej znamienitej grupy .

EKD
20 dni temu
Reply to  RAFAL

Serio, serio? Tylko przedsiębiorcy potrafili nie brać faktur na 100 PLN, i wyłącznie lekarze zawsze brali faktury na 8,5 PLN? Coś mi się zdaje, że przez Rafała przemawiają wyłącznie uprzedzenia i zawsze kieruje się uprzedzeniami

RAFAL
19 dni temu
Reply to  EKD

Tak . Ogółem ok 90 proc to były konowały . Ich mentalność i nastawienie to szambo .

Marcin
19 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Przyzam, że w moim poście akurat nie chodziło o to by antagonizować na lekarzy – nie mniej ze względu na ostatni (powszechny) przegląd ich oświadczeń majątkowych wyszło, że rynek inwestycyjny ma się w Polsce bardzo źle… Gdyby chociaż inwestowali w jakieś oldscholoowe TFI to bym powiedział, że „no tak chociaż z usług jakiegoś doradcy co zrobić z majątkiem skorzystali” – ale dominacja nieruchomości była jednak porażająca.

asdfg
20 dni temu

Fajnie się robi analizę w trakcie hossy. Wzrosty 2019-2024 były w nieruchomościach kosmiczne patrząc z perspektywy ostatnich 25 lat na Polskim rynku. Przedział czasowy też sprytnie dobrany, bo przecież w latach 2012-2016 wszystko stało w miejscu albo i się cofało. Niemniej uważam, że wniosek z artykułu jest poprawny – prefenrencyjne podatki i ulgi dla biznesu w nieruchomościach to zaraza, która drastycznie winduje ceny i wpycha biedniejszą część społeczeństwa w drogi najem i jeszcze większą biedę. Rosnące ceny przyciągają inwestorów zza granicy, którzy też chcą kawałek tego torciku i podbijają ceny jeszcze bardziej. A potem zdziwienie, że dzietność mała, a 55%… Czytaj więcej »

Asdfgideafan
16 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Latwe? Przy np. 5 mieszkaniach i 1 lub 2 dzieci? Przy zniesieniu wspolnosci bylby mniejszy podatek dla tylko 2 mieszkan.

Pomysl i tak nie przejdzie, bo jest zbyt prosty i tani w realizacji…

mietek
20 dni temu

dziwne byłoby, gdyby taki otodom, zarabiający „na nieruchomościach”, napisał, że nieruchomości się nie opłacają. A tak to opublikowali jakieś sobie obliczenia, a teraz mają darmową reklamę na różnych portalach, które się do tego odnoszą.

Marek
20 dni temu

Dla mnie nieruchomości jako inwestycja nie istnieją. Kłopot z utrzymaniem, sprzedażą wzrost przez ostatnie lata to było wyjątkowe zdarzenie, tak samo kryptowaluty które są dla mnie aktywem spekulacyjnym. Inwestuje w ETF przez IKZE i IKE i obligacje EDO

RAFAL
20 dni temu
Reply to  Marek

Tak ale z drugiej strony tysiące pasożytów i darmozjadów politycznych pobierających olbrzymie , nieadekwatne wynagrodzenia żyjac z prawdziwej pracy innych ludzi , lokuje w nieruchomości . Zawsze będzie preferencyjne opodatkowanie i wspomaganie deweloperów .

RAFAL
19 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

No nie wiem . Pobory ( nie mylić z kasą zarobioną prawdziwą pracą) to często ok 0,2 do 0,4 konowała . To też gigantyczna kasa, i to z naszych podatków . Wystarczy sobie poczytać osw majątkowe za 2025 rok różnych pasożytniczych jednostek na stołkach samorządowych ( W Tym celu w 1999 roku była reforma samorządowa )

Emil
20 dni temu

Ta 100% obłożenia wynajmu przez 10 lat, którzy płacą ! plus 0 napraw, 0 godzin poświęconych na załatwianie jakichkolwiek formalności cywilnych czy skarbowych. Tzw. idealny scenariusz, który co do zasady nigdy nie występuje. ETF mają swoje wady,ale zakładając ostatnie 10 lat i strategie kup raz sprzedaj raz. To jest nieporównywalnie mniej problematyczny.

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Kontrast

Rozmiar tekstu