Zaczęła się trzecia odsłona rządowego programu „Ceny Paliwa Niżej”. Tym razem potrwa do końca roku, a więc przez prawie trzy miesiące. W tym czasie tankujemy benzynę oraz diesla taniej o ok. 1,2-1,3 zł w stosunku do „normalnej” sytuacji. Maksymalne ceny benzyny Pb95 wynoszą dziś 6,73 zł, a diesla – 7,88 zł. Ile brakuje do realizacji obietnicy Donalda Tuska, który mówił w kampanii wyborczej, że paliwo będzie po 5,19 zł? Wbrew pozorom – nie tak wiele
W kampanii wyborczej Donald Tusk złożył deklarację dotyczącą paliwa po 5,19 zł za litr. Jako sposób na osiągnięcie tego celu proponował przede wszystkim ograniczenie marż Orlenu. Od tej deklaracji minęły ponad cztery lata, ale ani razu średnia cena paliw na stacjach nie spadła aż tak nisko, jak obiecywał premier. Choć na początku tego roku przez chwilę widzieliśmy litr benzyny po 5,5 zł, a przy jednej ze stacji premier zrobił sobie zdjęcie z ceną 5,19 zł (nie wiem czy to była standardowa cena tego dnia, czy też specjalna „cena dla premiera).
- Zatrzęsienie firm, które ułatwiają inwestowanie oszczędności. Której powierzyć pieniądze? Jak zmierzyć wiarygodność brokera? Check-lista! [POWERED BY SAXO BANK]
- Kupić, wynająć, wyleasingować? Samochód coraz częściej jest usługą, a nie własnością. „Klient chce płacić ratę i mieć święty spokój” [POWERED BY BNP PARIBAS]
- ZUS nie wystarczy: trzeba zacząć inwestować, ale… Pięć błędów początkującego inwestora. Jak się przed nimi bronić? Rady po 30 latach doświadczeń [POWERED BY UNICREDIT]
W każdym razie tanio przestało być od marca, gdy Izrael i USA zaatakowały Iran, a ten zaczął się odgryzać i wypuścił pociski i drony na rafinerie w Zatoce Perskiej. Cena ropy naftowej się podwoiła, zaś marże rafinerii na przerabianiu ropy na benzynę poszły w górę mniej więcej czterokrotnie. I tym sposobem zamiast 5,19 zł zobaczyliśmy ceny 9,15 zł za litr, chociaż nie benzyny, tylko diesla. Benzyna doszła do rekordowego w historii Polski nominalnego poziomu 8,19 zł.
Rząd już dwa razy (od kwietnia do czerwca oraz w drugiej połowie sierpnia) obniżał podatek VAT od paliw z 23% do 8%, a w pierwszym z tych slotów – także akcyzę (o 30 groszy na litrze). Teraz rusza trzecia odsłona programu „Ceny Paliwa Niżej” – ceny na stacjach będą obniżone o ok. 1,3 zł, z czego za złotówkę rabatu „odpowiada” niższy VAT na paliwa, a za pozostałe 30 groszy – niższa akcyza. W weekend tankujemy po 6,73 zł za litr Pb95 („normalnie” byłoby ok. 8 zł) oraz po 7,88 zł za litr diesla („normalnie” byłoby 8.2 zł).
To oczywiście spora ulga dla wielu kieszeni – zwłaszcza dla tych, którzy mają daleko do pracy i dziennie „robią” 50 km samochodem (w skali miesiąca 1000 km, czyli tankują dwa razy „do pełna”). Z punktu widzenia takich osób do ugrania jest 130 zł miesięcznie. Jeśli mówimy o kimś, kto zarabia na rękę niewiele więcej, niż płacę minimalną – np. 4000 zł miesięcznie – oszczędność wyniesie 3% jego domowego budżetu.
CZYTAJ TEŻ:
Ile brakuje do realizacji obietnicy premiera, że paliwo będzie po 5,19 zł?
Czy 6,73 zł choć trochę przypomina obiecane przez premiera 5,19 zł? Pozornie nie za bardzo. Żebyśmy mogli się zbliżyć do tej ceny rząd musiałby chyba całkiem zlikwidować akcyzę (to dałoby dodatkowe 1,2 zł „rabatu”) i obniżyć VAT na paliwo do 5% (co mogłoby dać kolejne 40 groszy obniżki). Wtedy prawdopodobnie „dojechalibyśmy” do obiecanego w kampanii wyborczej paliwa za 5,19 zł. Oczywiście nie jest to ani prawnie możliwe (wymagałoby zgody Komisji Europejskiej), ani nie byłoby mądre (bo przestałby się opłacać import paliwa z zagranicy).
Ale gdy dobrze policzyć, to możemy dość do wniosku, że ceny paliwa (przypominam, 6,73 zł za litr Pb95 dzisiaj) są już całkiem blisko poziomu z obietnicy premiera. Bredzę? Nie, bo przecież w czasie, który upłynął od złożenia słynnej obietnicy przez premiera Donalda Tuska, była inflacja, która obniżyła wartość pieniądza. Cena odpowiadająca sile nabywczej 5,19 zł z czerwca 2022 r. wynosi dziś 6,48 zł za litr. Skumulowana inflacja za cztery lata wynosiła bowiem jakieś 24,8%.
Dziwne? W latach 2024-2025 mieliśmy rzeczywiście umiarkowaną inflację (średniorocznie ok. 3,5%), w tym roku może będzie trochę więcej (obecnie roczny wzrost cen wynosi 4%), ale za to w latach 2022-2024 mieliśmy dwucyfrową inflację (11-14% rocznie), która podbija rachunki za całe czterolecie.
W praktyce oznacza to, że za 50-litrowy bak paliwa płacilibyśmy dziś około 320 zł, podczas gdy w czerwcu 2022 r. ta sama ilość paliwa po obiecanej cenie kosztowałaby 260 zł. Siła nabywcza obu kwot byłaby porównywalna. Rachunek oparty na ogólnej inflacji konsumenckiej mówi, że wystarczy jeszcze tylko 25 groszy obniżki cen paliwa na pylonach, by została wypełniona obietnica premiera w wartościach realnych.
Trzeba jednak pamiętać, że w 2022 r. – gdy premier obiecywał benzynę po 5,19 zł za litr – baryłka ropy naftowej kosztowała prawie 125 dolarów, dziś nie przekracza 100 dolarów. Z kolei „zielony”, w którym Orlen rozlicza swoje zakupy ropy naftowej, kosztował wtedy 4,4 zł, a dziś nie przekracza 3,9 zł. Doliczając te dwa elementy trzeba by dodatkowo zdyskontować „realną” wartość benzyny o mniej więcej 30% (czyli jakieś 20% tańszej ropy i o 10% tańszego dolara).
CZYTAJ TEŻ:
Ropa naftowa tańsza, dolar tańszy… Premierze, daj paliwo za… 4,54 zł
Zatem należałoby wymagać od premiera obniżenia ceny paliwa nie do 6,48 zł, ale do 4,54 zł. To już byłoby „nierobialne”
Ale z trzeciej strony inflacja dotyczyła nie tylko wartości pieniądza, ale też kosztów przerabiania ropy (w tym kosztów pracy). One w ciągu ostatnich czterech lat poszły w górę chyba nawet bardziej, niż spadła wartość dolara i ceny ropy naftowej.
Na przykład średnie wynagrodzenie w kraju podniosło się o 41% (inne koszty przerobu ropy pewnie trochę mniej). Można więc przyjąć, że wzrost kosztów przerabiania ropy miał mniej więcej tę samą skalę, co spadek wartości dolara i cen ropy naftowej. Paliwo za 5,19 zł, po zdyskontowaniu o inflację (do 6,48 zł), o niższą cenę ropy i tańszego dolara oraz wyższe koszty przerobu ropy – pewnie powinno być dziś po mniej więcej 6,5 zł
Wygląda na to, że jesteśmy dość blisko realizacji obietnicy wyborczej premiera, że paliwo będzie po 5,19 zł. Na początku roku brakowało do niej tylko 30 groszy na litrze i to w wartościach nominalnych. A w wartościach realnych nawet dziś – przy znacznie wyższych cenach – brakuje do jej spełnienia tylko 25 groszy na litrze. Kto by pomyślał?
———————————
CZYTAJ TEŻ:
———————————
CZYTAJ O PROMOCJACH NA STACJACH:
———————————
CZYTAJ, CO KOMBINUJE ORLEN:
———————————
CZYTAJ JAK OSZCZĘDZIĆ NA PALIWIE:
———————————
ZAPISZ SIĘ NA NASZE NEWSLETTERY:
>>> W każdy weekend sam Samcik podsumowuje tydzień wokół Twojego portfela. Co wydarzenia ostatnich dni oznaczają dla Twoich pieniędzy? Jakie powinieneś wyciągnąć wnioski dla oszczędności? Kliknij i się zapisz.
>>> Newsletter „Subiektywnie o Świ(e)cie i Technologiach” będziesz dostawać na swoją skrzynkę e-mail w każdy czwartek bladym świtem. Będzie to podsumowanie najważniejszych rzeczy, o których musisz wiedzieć ze świata wielkich finansów, banków centralnych, najpotężniejszych korporacji oraz nowych technologii. Kliknij i się zapisz.
———————————
ZAPLANUJ ZAMOŻNOŚĆ Z SAMCIKIEM:
Myślisz, że nie masz szans na żywot rentiera? Że masz za mało oszczędności? Że za mało zarabiasz? Że nie umiał(a)byś dobrze ulokować pieniędzy, gdybyś je miał(a)? W tym e-booku pokazuję, że przy odrobinie konsekwencji, pomyślunku i, posiadając dobry plan, niemal każdy może zostać rentierem. Jak bezboleśnie oszczędzać, prosto inwestować i jak już teraz zaplanować swoje rentierstwo – o tym jest ten e-book. Praktyczne rady i wskazówki. Zapraszam do przeczytania – to prosty plan dla Twojej niezależności finansowej. Polecam też trzy inne e-booki: o tym, jak zrobić porządek w domowym budżecie i raz na zawsze wyjść z długów, jak bez podejmowania ryzyka wycisnąć więcej z poduszki finansowej i jak oszczędzać na przyszłość dzieci.
———————————
ZOBACZ NASZ KANAŁ NA YOUTUBE:
„Subiektywnie o Finansach” jest też na Youtubie. Raz w tygodniu Magazyn „Subiektywnie o Finansach”, a poza tym rozmowy z mądrymi ludźmi, komentarze i wideofelietony poświęcone Twoim pieniądzom oraz poradniki i zapisy edukacyjnych webinarów. Koniecznie subskrybuj kanał „Subiektywnie o Finansach” na platformie Youtube
zdjęcie tytułowe: Copilot AI













