10 sierpnia 2026

Co wynika z wyników banków w pierwszym półroczu 2026 roku? Pięć ważnych sygnałów dla naszych kieszeni. I dwie rekomendacje na bliską przyszłość!

Co wynika z wyników banków w pierwszym półroczu 2026 roku? Pięć ważnych sygnałów dla naszych kieszeni. I dwie rekomendacje na bliską przyszłość!

Co wynika z wyników finansowych banków za pierwsze półrocze 2026 roku? Co prawda nie wszystkie banki ogłosiły już swoje raporty finansowe, ale Narodowy Bank Polski już opublikował swoje zestawienie dotyczące aktywów i rentowności branży bankowej. Co z tych cyferek wynika dla naszych portfeli dziś i w przyszłości? Na pierwszy rzut oka niewiele, ale na drugi już całkiem sporo. Pięć wniosków i… dwie ważne rekomendacje

To dla banków ma być trudny rok. Po pierwsze dlatego, że spadające stopy procentowe zacieśniają nożyce między oprocentowaniem kredytów i lokat. Im wyższe jest „urzędowe oprocentowanie” pieniądza, tym więcej miejsca banki mają, żeby grać różnicą ceny pieniądza, który biorą od klientów i tego, który same lokują w obligacjach lub pożyczają. Rok temu wskaźnik WIBOR 3M pokazujący oczekiwania banków co do stóp procentowych w niedalekiej przyszłości wynosił 4,9%, teraz to już tylko 3,85%.

Zobacz również:

Z drugiej strony w tym roku banki płacą znacznie wyższy podatek dochodowy (30%, gdy wszystkie inne branże płacą 19%). To taki rodzaj bankowego windfall tax, czyli „podatku od wysokich stóp procentowych”. To, co rządowi się nie udało w przypadku Orlenu (który zgarnia „niezasłużoną” marżę rafineryjną), udaje się w stosunku do banków. Te dwie okoliczności miały oznaczać dla banków duży spadek zysków i spadek wartości rynkowej na giełdzie.

Ten drugi efekt (spadek wycen rynkowych) na razie się nie zdarzył. Porównując zachowanie indeksu WIG (pokazującego koniunkturę we wszystkich giełdowych branżach) oraz indeksu WIG-banki, widać, że inwestorzy się nie wystraszyli. O ile jeszcze do kwietnia indeks bankowy rósł wolniej niż ogólny, o tyle od kwietnia znów rośnie szybciej. Posiadacze kapitału doszli do wniosku, że przepowiednie o dużym spadku bankowych zysków są przesadzone. A co wynika z wyników finansowych branży za półrocze ogłoszonych przez Narodowy Bank Polski?

To prawdopodobnie nie będzie tak udany rok jak poprzedni, w którym branża bankowa pokazała 48,7 mld zł zysku netto. Ale może być lepszy od roku 2024, w którym zysk banków wyniósł potężne 40,2 mld zł. Po pierwszym półroczu bieżącego roku NBP podsumował zarobek banków na 21,4 mld zł, czyli „tylko” o 8,4% mniej niż w poprzednim roku o tej samej porze. Biorąc pod uwagę, że opodatkowanie banków wzrosło o 11 punktów procentowych i że koszty działania banków szybko rosną, mogło być gorzej.

Co wynika z wyników finansowych banków dla Waszych portfeli?

Jakie wnioski wyciągam z myślą o Waszych portfelach z wyników finansowych banków od stycznia do czerwca 2026 roku? Widzę pięć dużych trendów, na których „jadą” banki.

Po pierwsze: banki przestały się z nami pieścić, jeśli chodzi o oprocentowanie lokat. W zasadzie nic nowego, ale to ciekawe, jak bankowcy ciągle przesuwają granice tego, jak mało można płacić klientom za pieniądze. Niektóre banki komunikują to uczciwie – jak np. mBank – a niektóre się krygują i pozostawiają w ofercie krótkoterminowe promocje (żeby mieć co pokazać w reklamie), efektywnie ograniczając oprocentowanie, przesuwając pieniądze klientów z lokat na niżej oprocentowane konta oszczędnościowe.

W efekcie przychody banków z odsetek od kredytów spadły o 9,2%, ale koszty odsetek wypłacanych deponentom spadły… aż o 21,8%. Jak widać, w polskich warunkach w ogóle nie działa zasada, że jeśli stopy procentowe są niższe, to bankom zawęża się możliwość zarabiania na różnicach odsetek. Bankom ona się rozszerza niezależnie od poziomu stóp procentowych. Wrotki zostały odpięte. Im bardziej banki dochodzą do ściany, jeśli chodzi o udział rządowych obligacji w skarbcach (gdy kredytów jest mniej niż lokat, to banki inwestują więcej pieniędzy w obligacje), tym bardziej nie mają skrupułów, jeśli chodzi oprocentowanie lokat.

I to się nie zmieni. Z wyników finansowych banków wyciągam wniosek, że otwiera się okno możliwości dla różnego rodzaju w miarę bezpiecznych alternatywnych form lokowania oszczędności poza bankami. Nie myślę tylko o detalicznych obligacjach skarbowych, ale też o funduszach ETF, które inwestują w krótkoterminowe obligacje notowane na giełdzie. Prawdopodobnie w najbliższym roku zanotują one lepsze wyniki niż to, co można będzie dostać w bankach na lokatach.

CZYTAJ WIĘCEJ O TYM:

mbank już nie zapłaci za oszczędzanie

dwa nowe etf-y obligacyjne

oferta obligacji skarbu państwa - obligacje na wakacje

bezpieczne lokowanie pieniędzy

Po drugie: na dobre ruszył trend polegający na wzroście udziału opłat i prowizji w bankowych zyskach. W porównaniu z poprzednim rokiem banki zarobiły o 1,3% mniej na odsetkach (mimo opisanego powyżej rozszerzenia wideł między oprocentowaniem kredytów i lokat!). To dlatego, że musiały wziąć na klatę niższe oprocentowanie obligacji posiadanych w bilansach (a często także spadek ich wycen na giełdzie). Ten spadek dochodów z odsetek został skompensowany wzrostem dochodów z prowizji o 6,4%. Przychody odsetkowe przekroczyły w pół roku 10,5 mld zł. To wciąż tylko co ósma złotówka z przychodów banków, ale rośnie i to szybko.

Banki zarabiają i będą chciały coraz więcej zarabiać na zarządzaniu pieniędzmi klientów. Widać silny trend do przesuwania kasy ludzi z lokat i kont oszczędnościowych do bankowych funduszy inwestycyjnych (banki inkasują wtedy opłatę dystrybucyjną i część opłaty za zarządzanie). O determinacji banków w tej kwestii świadczy choćby pojawienie się funduszy inwestycyjnych z… gwarancją braku straty. Poza tym znów rosną spready walutowe i pogarszane są przez banki warunki używania kart kredytowych (opłaty miesięczne lub roczne) i kredytów odnawialnych.

Kto jest uważny i rozsądny, wciąż znajdzie korzystne oferty – niskie spready i tanie karty kredytowe. Na mniej uważnych banki będą coraz odważniej zarabiały. Dużym polem ekspansji banków będzie bancassurance, czyli sprzedawanie klientom banków najróżniejszych polis ubezpieczeniowych. Czasem to będą warte rozważenia oferty, a czasem nie. Warto zawsze dowiedzieć się, za co płacimy.

CZYTAJ WIĘCEJ:

fundusz z gwarancją od erste tfi

nowa karta unicredit

Kto płaci podatki nakładane na banki?

Po trzecie: coraz trudniej o kredyt w banku bez dobrej historii i wiarygodności kredytowej. Na początku 2025 roku banki miały spisane na straty 18,4 mld zł naszych kredytów gotówkowych, kartowych, odnawialnych w rachunku bieżącym, hipotecznych i samochodowych, a dziś jest to już tylko 16,7 mld zł. W tym czasie nasze zadłużenie w bankach wzrosło z 737 mld zł do 821 mld zł, czyli znacznie. Wygląda na to, że banki opanowują do perfekcji udzielanie kredytów tylko tam, gdzie ryzyko jest niskie. Oraz pozbywanie się portfeli niespłaconych kredytów do firm windykacyjnych (które je kupują np. za ćwierć wartości i starają się zarobić na odzyskaniu jak największej części kasy).

Ten medal ma też drugą stronę. Banki zostają w swojej konserwatywnej bańce, odmawiając kredytów wszędzie tam, gdzie w sytuacji klienta jest coś niestandardowego. Nie jesteś na etacie, masz nieregularne dochody, niestandardową sytuację rodzinną, dochód z zagranicy, jesteś na ryczałcie podatkowym (czyli bank nie widzi Twoich kosztów życia), to możesz mieć problem i być skazanym na pożyczanie w firmach pożyczkowych. Nie wiem, czy zauważyliście, ale niektóre z firm chwilówkowych zwiększyły „pierwszą pożyczkę gratis” do 5000 zł. Szaleństwo, ale chyba odpowiadające na konserwatyzm pożyczkowy banków.

Po czwarte: banki nie przerzucają na klientów wyższego podatku. Związek Banków Polskich policzył, że po podwyżce podatku dochodowego dla banków (stawka 30% ma obowiązywać tylko przez rok, potem ma stopniowo spadać) efektywna stawka opodatkowania zysków banków wynosi 36,5%, a jeśli dodać do tego podatek bankowy to jest to 42,4%. A więc z każdego zarobionego na czysto złotego banki oddają do kasy państwa ponad 42 grosze. Bankowcy policzyli, że po zmianach podatkowych ta stopa opodatkowania ich zysków wzrosła o 9,8%.

Jeśli sprawdzimy, o ile spadły zyski banków w pierwszym półroczu, to mówimy o zjeździe o 8,4%, czyli podobnym w skali, do wzrostu opodatkowania zysków banków. Wysnuwam z tego wniosek, że o ile banki nie ograniczyły swojej zyskowności w związku ze spadkiem stóp procentowych (czyli utrzymały szeroki korytarz między oprocentowaniem kredytów i lokat, tnąc bardziej to ostatnie), o tyle koszt wyższego opodatkowania – przynajmniej na razie – biorą na siebie.

———————————

ZAPROSZENIE DO TESTOWANIA OFERT PARTNERÓW:

>>> PRZETESTUJ KONTO PODRÓŻNIK OD BANKU BNP PARIBAS. „Bank zmieniającego się świata” kusi pakietem „Podróżnik”: darmowe konto bankowe i dożywotnio darmowa karta debetowa (Karta Otwarta na Świat) z malutkim spreadem przy transakcjach zagranicznych, darmowe wypłaty gotówki z bankomatów w różnych walutach, 1000 zł gotówki w prezencie, roczna lokata z dobrym oprocentowaniem i ubezpieczenie od rezygnacji z podróży za free. Recenzja tej oferty jest tutaj, natomiast tutaj można skorzystać z propozycji.

>>> MBANK I HOJNY PAKIET DLA PODRÓŻUJĄCYCH W WAKACJE. mBank chce być najlepszym bankiem na wakacje. I rzuca na stół całkiem porządny pakiet usług. Darmowe karty płatnicze, brak prowizji za przewalutowanie transakcji zagranicznych (i malutkie spready), darmowe bankomaty na całym świecie, zniżki na ubezpieczenie turystyczne i usługa pozwalająca na omijanie kolejek na lotnisku. A dla nowych klientów 1200 zł w gotówce i voucherach. Tutaj analizujemy oferowane przez mBank warunki. Można z tej oferty skorzystać tutaj.

>>> BANK PEKAO ODDA TYSIĄCE ZŁOTYCH ZA WAKACJE. Jednym z najbardziej hojnych, jeśli chodzi o wakacyjne promocje, banków w Polsce jest w tym roku „żubr”, czyli Bank Pekao. Drugi co do wielkości bank w Polsce obiecuje, że odda nawet… 2400 zł za wakacje. I proponuje klientom mechanizm, w którym zwykłe płatności kartą albo z użyciem BLIKa mogą budować pulę pieniędzy do wykorzystania na podróże. Jak to działa? I ile w tym marketingu, a ile realnie można wycisnąć? Tutaj recenzja, a tutaj można skorzystać z oferty.

>>> SPRAWDŹ OFERTĘ UNICREDIT. Bezwarunkowo darmowe konto i karta płatnicza z bardzo dobrymi kursami wymiany walut przy płatnościach zagranicznych, dużo możliwości personalizowania ustawień (limity, blokada karty) oraz wsparcie telefoniczne w każdym momencie. Nowoczesna platforma inwestycyjna, dzięki której można inwestować samodzielnie w 2800 instrumentów finansowych na 14 rynkach, w pięciu walutach i z niskimi prowizjami albo zainwestować w portfel modelowy lub w fundusze inwestycyjne. Sprawdź tutaj.

———————————

Po piąte: z wyników finansowych banków wynika, że szybciej zwiększają inwestycje w technologie niż w ludzi. Wzrost kosztów działalności banków w pierwszym półroczu bieżącego roku wyniósł aż 8% (w porównaniu z takim samym okresem zeszłego roku). To znacznie więcej niż inflacja (3–3,5%). Patrząc na składowe tego wzrostu, widzę, że w górę idą koszty pracownicze, ale jeszcze szybciej ogólne koszty, w których są zapewne inwestycje w technologie. Ciekawe są jednak proporcje.

Na koniec 2024 roku koszty pracowników wynosiły w bankach 28,1 mld zł, a koszty administracyjne 22,9 mld zł. W połowie tego roku te dwie liczby prawie się spotkały. Banki wydały na pracowników 15,8 mld zł, a na inne koszty działania 14,3 mld zł. Prawdopodobnie najdalej za rok nastąpi „mijanka” i pracownicy przestaną być najdroższą częścią bankowego funkcjonowania. Inna sprawa, że mając tak wysoką rentowność, banki wydają na technologie grosze.

Sam JP Morgan – największy amerykański bank – wydaje na ten cel 18 mld dolarów rocznie. Pięć razy więcej niż wszystkie polskie banki na całe swoje funkcjonowanie niedotyczące pracowników. Być może wydawałyby więcej, gdyby miały pewność dotyczącą kosztów prawnych (czyli że nie będzie powtórki z franków, które kosztowały branżę 100 mld zł rezerw) oraz podatkowych (czyli, że będzie wiadomo, czy podatki nakładane na banki wynoszą 25% czy 45%).

Co wynika z wyników banków? Dwie ważne rekomendacje dla Was

Reasumując: z wyników finansowych banków moim zdaniem wynika kilka rzeczy na najbliższą przyszłość. Przede wszystkim powinniście sobie wybić z głowy, że lokata bankowa jest do przechowywania Waszych oszczędności. Bankowa oferta depozytowa będzie wyłącznie do przechowywania bieżących nadwyżek finansowych. Do przechowywania oszczędności będą służyły obligacje oszczędnościowe Skarbu Państwa, fundusze inwestujące w krótkoterminowe obligacje oraz ETF-y oparte na takich krótkich obligacjach. Przy niewielkiej wahliwości (choć już bez gwarancji BFG) oferują one więcej odsetek niż większość banków.

I Wy to już zaczynacie rozumieć – przynajmniej do połowy. W połowie 2026 roku wartość pieniędzy na rachunkach bieżących w bankach (w większości nieoprocentowanych) i na kontach oszczędnościowych przekroczyła barierę biliona złotych (na początku 2025 roku to było 833 mld zł). Z kolei wartość pieniędzy na lokatach terminowych w zasadzie się nie zmieniła. Półtora roku temu wynosiła 409,5 mld zł, a teraz jest to prawie 414 mld zł!

Z jednej strony zauważyliście, że nowych oszczędności nie ma sensu kłaść na lokatach, ale z drugiej niepokojące jest, że bilion złotych trzymacie kompletnie bez oprocentowania, część z tych pieniędzy marnuje się, bo mogłaby gdzieś zarabiać (choćby skromne 4–5% w skali roku).

CZYTAJ TEŻ:

konta w subskrypcji ing

 

Drugi trend, który będziecie widzieli, to przykręcanie prowizyjnej śruby. Banki by chciały, żeby co najmniej jedna czwarta ich zysków pochodziła z prowizji, a nie jedna ósma jak obecnie. Więc będziecie musieli bardziej się postarać, żeby zasłużyć na usługi bankowe bez prowizji. Darmowa karta kredytowa? Tak, ale tylko dla klienta, który jej często używa. Rachunek osobisty za darmo? Tak, ale tylko w zamian za wysokie aktywa przechowywane w banku (np. inwestowanie w bankowe fundusze inwestycyjne).

Co jeszcze wynika z wyników finansowych banków? To, że coraz mniej będą ceniły klientów monotematycznych, czyli mających tylko jedną usługę w danym banku. Będą takie osoby bezwzględnie doiły. Będą też proponowały coraz więcej usług dodatkowych, czyli np. ubezpieczeń. Będą wchodziły „na pełnej” w świat naszych zakupów, czyli będą chciały nie tylko je finansować, ale przy nich pośredniczyć (i zgarniać za to prowizje od sklepów). Będą wreszcie proponowały usługi w subskrypcji, tak jak to robią fintechy.

———————————

CZYTAJ TEŻ:

kropka czyli jak tanio oddasz dane

goodie i operator blik

bezcenne chwile wielka kastracja

———————————

CZYTAJ TEŻ:

mbank - miliard złotych zysku w kwartał

wyniki banku pekao

———————————

ZAPISZ SIĘ NA NASZE NEWSLETTERY:

>>> W każdy weekend sam Samcik podsumowuje tydzień wokół Twojego portfela. Co wydarzenia ostatnich dni oznaczają dla Twoich pieniędzy? Jakie powinieneś wyciągnąć wnioski dla oszczędności? Kliknij i się zapisz.

>>> Newsletter „Subiektywnie o Świ(e)cie i Technologiach” będziesz dostawać na swoją skrzynkę e-mail w każdy czwartek bladym świtem. Będzie to podsumowanie najważniejszych rzeczy, o których musisz wiedzieć ze świata wielkich finansów, banków centralnych, najpotężniejszych korporacji oraz nowych technologii. Kliknij i się zapisz.

———————————

ZAPLANUJ ZAMOŻNOŚĆ Z SAMCIKIEM: 

Myślisz, że nie masz szans na niezależność finansową? Że masz za mało oszczędności? Że za mało zarabiasz? Że nie umiał(a)byś dobrze ulokować pieniędzy, gdybyś je miał(a)? W tym e-booku pokazuję, że przy odrobinie konsekwencji, pomyślunku i, posiadając dobry plan, niemal każdy może mieć bezpieczeństwo finansowe. Jak bezboleśnie oszczędzać, prosto inwestować i jak już teraz zaplanować swoją przyszłą niezależność finansową – o tym jest ten e-book. Praktyczne rady i wskazówki. Zapraszam do przeczytania – to prosty plan dla Twojej niezależności finansowej. Polecam też trzy inne e-booki: o tym, jak zrobić porządek w domowym budżecie i raz na zawsze wyjść z długów, jak bez podejmowania ryzyka wycisnąć więcej z poduszki finansowej i jak oszczędzać na przyszłość dzieci.

———————————

ZOBACZ „SUBIEKTYWNIE O FINANSACH” NA YOUTUBIE:

„Subiektywnie o Finansach” jest też na Youtubie. Cotygodniowy „Magazyn”, raz w miesiącu duża rozmowa, a poza tym komentarze i wideofelietony poświęcone Twoim pieniądzom oraz poradniki i zapisy edukacyjnych webinarów. Koniecznie subskrybuj kanał „Subiektywnie o Finansach” na platformie Youtube. Polub, komentuj, podaj dalej, pomóż nam się rozwijać!

zdjęcie tytułowe: Janeb13/Pixabay

Subscribe
Powiadom o
1 Komentarz
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Tybet
3 godzin temu

To oznacza jak dużo kradną.

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Kontrast

Rozmiar tekstu