6 kwietnia 2022

Zaskakująca podwyżka stóp procentowych! Czy Rada Polityki Pieniężnej oszalała? A może „znormalniała”? Odpowiadam na sześć ważnych pytań dla naszych portfeli

Zaskakująca podwyżka stóp procentowych! Czy Rada Polityki Pieniężnej oszalała? A może „znormalniała”? Odpowiadam na sześć ważnych pytań dla naszych portfeli

Mało kto się spodziewał aż tak dużego podwyższenia stóp procentowych przez Radę Polityki Pieniężnej. Aż cztery ćwiartki za jednym zamachem – to się zdarza niezwykle rzadko. Czy są powody, żeby podejmować aż tak drastyczne kroki? Jaki będzie wzrost raty kredytu? Odpowiadam na sześć ważnych pytań o znaczenie zaskakującej decyzji Rady Polityki Pieniężnej dla naszych portfeli

Do tego, że era taniego kredytu się skończyła, zdążyliśmy się już przyzwyczaić. Ale do tego, jak szybko z ery taniego kredytu przechodzimy do ery drogiego kredytu, przyzwyczaić się trudno. Zwłaszcza tym, którzy mają zadłużenie w banku, a zwłaszcza wysokokwotowy kredyt hipoteczny. Od teraz (a dokładniej od czwartku 7 kwietnia) podstawowa stopa procentowa NBP wynosi 4,5%.

Zobacz również:

Wzrost raty kredytu? Nie tylko. Co jeszcze się zmieni?

Jej skok jest oczywiście duży, ale trzeba pamiętać o drugiej stronie – mamy inflację, która sięga już 10,9%. Jeszcze niedawno narzekaliśmy przecież, że prezes NBP ignoruje coraz szybszy wzrost cen. Teraz Rada Polityki Pieniężnej zareagowała nań dość stanowczo. Co powinniśmy wiedzieć o konsekwencjach tej decyzji? W krótkich, żołnierskich słowach, sprawy wyglądają tak:

>>> Rata przeciętnego kredytu hipotecznego urośnie o 50 zł dla każdych pożyczonych 100 000 zł. Ale urośnie nie jutro lub pojutrze, lecz za kilka, kilkanaście tygodni. Banki bowiem zmieniają oprocentowanie kredytów co trzy lub co sześć miesięcy. Wzrost niekoniecznie będzie taki, jaki wynika ze zmiany stopy procentowej NBP, bo dla oprocentowania kredytów liczy się WIBOR, czyli cena pieniądza na rynku. A ona wyprzedza nieco decyzje Rady Polityki Pieniężnej. Np. WIBOR 6M już teraz wynosi 5,15%. Prawdopodobnie większość naszych kredytów hipotecznych będzie oprocentowana – po uwzględnieniu tej podwyżki stóp przez banki – na 6-7% (w zależności od marży). Co to technicznie oznacza? Gdy WIBOR wynosił 0,25%, na każde 100 000 zł kredytu (z marżą 2%) przypadało 440 zł raty. Gdy WIBOR wynosił 2,5% – było to już 550 zł. A teraz, gdy wynosi 5% – jest to już 700 zł raty.

>>> Banki mogą mocno podwyższyć oprocentowanie kart kredytowych, limitów debetowych, kredytów odnawialnych oraz tej części kredytów gotówkowych, które mają zmienne oprocentowanie (duża część ma stałe). Przeważnie nie będzie to miało żadnego uzasadnienia, bo sytuacja klientów się nie zmienia ani kredyt się nie zmienia. Ale banki będą podwyższać oprocentowanie, „bo mogą”. Wzór na maksymalne oprocentowanie kredytu jest taki: stopa referencyjna NBP plus 3,5 pkt proc., a następnie ten wynik mnoży się przez dwa. Na dziś ów „sufit” wynosi więc aż 16% w skali roku. Jeśli ktoś ma wykorzystane 10 000 zł na karcie lub w limicie kredytowym, to zapłaci aż 1600 zł samych odsetek (o ile bank pójdzie „na maksa” z podwyżką).

>>> Jeszcze bardziej spadnie zdolność kredytowa potencjalnych kredytobiorców. Każde 0,1% stopy procentowej, to – w zależności od banku – od 5000 zł do 10 000 zł niższej zdolności kredytowej (oczywiście uwzględniane są też inne czynniki). A zatem mamy kolejny, dość duży „strzał” w możliwość zakupienia mieszkania na kredyt. Może to oznaczać jeszcze mniejszy popyt na nieruchomości (i może odbije się na cenach). Poza tym każdy bank – decyzją KNF – musi przy badaniu zdolności kredytowej uwzględniać stopy procentowe wyższe o 5 pkt. proc. A zatem, jeśli idę dziś po kredyt, to muszę mieć zdolność do płacenia rat nawet przy oprocentowaniu kredytu rzędu 10%.

>>> Powinien poprawić się kurs złotego, a więc i spaść rata kredytów, w których rata zależy od kursu szwajcarskiej waluty (i od euro też). Nie jest to efekt pewny (być może inwestorzy nie „docenią” ruchu Rady Polityki Pieniężnej), ale zasadniczo taki jest cel podwyżek stóp procentowych, by umocnić walutę krajową (i żeby np. wysokie ceny ropy naftowej w dolarach w mniejszym stopniu biły nas po kieszeni).

Kurs złotego w ostatnich miesiącach
Kurs złotego w ostatnich miesiącach

>>> W (niektórych) bankach (może) w górę pójdzie (odrobinkę) oprocentowanie depozytów. Przy stopie procentowej rzędu 4,5% nie będzie już tak, że „dobry depozyt” to będzie 2% w skali roku. Będzie można liczyć np. na 3%, ale nie w każdym banku i nie od razu – sądzę, że najwcześniej za miesiąc, dwa.

Czytaj więcej o tym: Oprocentowanie depozytów rośnie wolno. Pięć powodów dlaczego tak jest? Pięć powodów

Sześć pytań o konsekwencje decyzji Rady Polityki Pieniężnej dla naszych portfeli

Konsekwencje tej – bardzo odważnej i w pewnym sensie ryzykownej – decyzji Rady Polityki Pieniężnej dla naszych portfeli będą wieloaspektowe. Oto moja próba odpowiedzi na sześć pytań, które w związku z tym, co dziś właśnie wydarzyło ze stopami procentowymi, sobie zadajecie.

1. Czy stało się coś strasznego, czego nigdy wcześniej nie było?

Nie, stopa procentowa rzędu 4-5% to nic nadzwyczajnego, jest to w miarę normalny poziom oprocentowania pieniądza w kraju takim jak Polska. Dość powiedzieć, że obecnie polskie obligacje skarbowe 10-letnie są kupowane przez inwestorów zagranicznych przy rentowności 5,3% w skali roku (na stały procent).

stopy procentowe w górę, wzrost raty kredytu
Stopy procentowe w górę? Wzrost raty kredytu pewny jak w banku

Oczywiście jeśli stopy procentowe pójdą jeszcze wyżej – do 6-7% – to już nie będzie takie normalne i dość prawdopodobna będzie hipoteza, że to zjawisko przejściowe. Jeśli więc za kilka tygodni będziecie zdruzgotani poziomem rat Waszych kredytów, to radzę się przyzwyczaić do tego stanu. To raczej zerowe oprocentowanie było stanem wyjątkowym niż obecne 4-5% plus marża.

2. Czy walka z taką inflacją przez podnoszenie stóp procentowych ma sens?

Są na ten temat dwie teorie. Pierwsza mówi, że nie, bo inflację mamy w dużej części „importowaną”, a więc nie ma znaczenia, jakie będą stopy procentowe – ropa od tego nie potanieje. Druga mówi, że jesteśmy za blisko wojny i mamy za dużo problemów, żeby ryzykować spadek wartości złotego. A gdy przy inflacji sięgającej 11% stopy procentowe wynoszą 3,5%, to kto w takim kraju ulokuje pieniądze, skoro gdzie indziej stopy są wyższe, a inflacja niższa?

Bliższa jest mi druga teoria. Gdyby wysoka inflacja spowodowała zawalenie się wartości złotego, to spowodowałoby to dalszy wzrost inflacji i… galopadę, która mogłaby się zakończyć bankructwem kraju oraz utratą realnej wartości oszczędności przez miliony ludzi. Zapewne Rada Polityki Pieniężnej też przygotowuje się na rosyjską ofensywę w Donbasie i na to, że będzie trzeba bronić złotego przed dramatyczną przeceną. I zaczęła go bronić już dzisiaj. Może się też obawiać podwyżek stóp procentowych w USA, które mogą obniżyć wartość złotego (bo kapitał zacznie się przemieszczać za Ocean).

3. Czy kredytobiorcy są jednymi z największych „ofiar” walki z inflacją?

Można tak powiedzieć. To, że stopy procentowe muszą rosnąć tak szybko i tak gwałtownie, wynika m.in. z faktu, iż rząd z inflacją nie walczy. Obniża podatki, rozrzuca pieniądze z helikoptera, nie próbuje w żaden sposób ograniczać naszej skłonności do konsumpcji i zwiększać skłonności do inwestowania.

Rada Polityki Pieniężnej robi to, co powinna, ale ponieważ rząd robi coś dokładnie odwrotnego i napędza inflację – osłabia efekty działań RPP. Czyli RPP musi „mocniej” i „bardziej”. Ale kredytobiorcy to klasa średnia, a nie elektorat rządzących, przyzwyczajony do tego, że pieniądze spadają z helikoptera. Walka z inflacją w Polsce to niestety „wojna domowa” między rządem a NBP (przynajmniej ostatnio).

4. Czy z powodu szybkiego wzrostu stóp trzeba pomagać kredytobiorcom?

Zapewne wróci pomysł z zamrożeniem wskaźnika WIBOR lub wypłacania jakichś rekompensat kredytobiorcom, którym rosną raty. Głupota? Z jednej strony tak, bo – umówmy się – nie są to najbardziej potrzebujące osoby w kraju (jak kogoś stać na pół miliona złotych kredytu hipotecznego…). Ale z drugiej strony: nigdy w 30-letniej historii wolnej Polski raty kredytów nie rosły tak szybko.

W dodatku kredyty udzielane w erze ultraniskich stóp procentowych mają zwykle wysokie marże (banki sobie folgowały, bo nawet z wysoką marżą tani kredyt nadal jest tani). Po trzecie wreszcie na budżety domowe ludzi spadną nie tylko podwyżki – czasem nawet dwukrotne – wysokości raty. Do tego dochodzą rzecz jasna wyższe domowe rachunki oraz znacznie droższe zakupy w sklepach. Główną winą Rady Polityki Pieniężnej nie jest to, że podwyższa stopy, tylko że robi to tak gwałtownie. Gdyby wcześniej nie zaspała, nie musiałaby.

5. Ile w tym winy rządu, a ile Putina? Komu spuścić manto?

Wyższe raty kredytów, które zaraz zobaczymy, to konsekwencja słabego złotego. A słaby złoty to konsekwencja m.in. (ale oczywiście nie tylko) wojny, pandemii COVID, zerwanych łańcuchów dostaw, a także… sporu Polski z Unią Europejską. Płacąc do swojego banku wyższe raty kredytów wspomnijcie winę pana Zbyszka od sprawiedliwości i rządzących Polską polityków, którzy pozwolili na zablokowanie pieniędzy z Krajowego Planu Odbudowy, czyli specjalnego unijnego funduszu covidowego.

Brak tych pieniędzy (choćby zaliczek) powoduje osłabienie złotego, a podwyżki stóp procentowych mają być właśnie lekiem na słabego złotego (bo jak złoty jest słaby, to „importowana” inflacja rośnie). Gdybyśmy mieli euro z Brukseli, być może nie trzeba byłoby aż tak podwyższać stóp procentowych.

6. Dokąd zaprowadzą nas te szalone podwyżki stóp procentowych?

Celem Rady Polityki Pieniężnej jest prawdopodobnie doprowadzenie stóp procentowych do takiego poziomu, żeby wynosiły mniej więcej tyle, ile spodziewana inflacja za rok. Teraz nie ma o tym mowy, bo prognozy NBP na wiosnę 2023 r. mówią o 11,7% inflacji, a główna stopa procentowa wynosi „tylko” 4,5%. Ale RPP prawdopodobnie będzie dążyła, żeby ten dystans zmniejszyć.

Jak bardzo i co to dla nas oznacza? Na jesień 2023 r. inflacja ma wynosić ok. 7,8%, co by oznaczało, że gdyby RPP chciała zlikwidować tzw. ujemne realne stopy procentowe, to mniej więcej we wrześniu-październiku 2022 r. stopy procentowe powinny urosnąć właśnie w okolice 8%. To chyba nierealne (szok dla gospodarki byłby niemały), ale np. 6-7% wchodzi już w grę.

To z kolei by oznaczało, że oprocentowanie kredytów hipotecznych mogłoby sięgnąć 8-9% w skali roku. A więc – nawet po uwzględnieniu tych podwyżek, które już mamy „zadekretowane” – trzeba byłoby się spodziewać, że wzrost raty kredytu wyniesie kolejne 100 zł dla każdych pożyczonych 100 000 zł. Jeśli przy stawce WIBOR na poziomie 0,25% płaciliście 440 zł raty za każde pożyczone 100 000 zł, to przy WIBOR na poziomie 7% zapłacicie ponad 820 zł za każde pożyczone 100 000 zł. Drastyczne? Moim zdaniem dość realne.

——————

Posłuchaj podcastu: coraz droższe kredyty. Czy znów grozi nam, że będziemy mieszkać „u Niemca”?

W 99. odcinku podcastu „Finansowe sensacje tygodnia” sprawdzamy, jakie podwyżki powinni dostać urzędnicy budżetówki (lider opozycji obiecuje 20%, jeśli wygra wybory, ale minister edukacji przebija i mówi – 30%), a także chłodno myślimy o innych podwyżkach. Rozważamy, do czego doprowadzą nas podwyżki stóp procentowych i wzrost raty kredytu (czy z ich powodu znów grozi nam, że będziemy „mieszkać u Niemca” i czy to aby na pewno jest źle). Zastanawiamy się też nad tym, czy lepszą lokatą kapitału od depozytu w banku może być… używane auto. A na koniec przedstawiamy trzy dobre wiadomości na wyjątkowo złe czasy. Do wysłuchania podcastu – aby to uczynić należy kliknąć ten link – zapraszają Maciek Bednarek, Irek Sudak, Maciek Samcik oraz nowy członek teamu „Subiektywnie o Finansach” – Maciek Jaszczuk. Bo liczba Maćków na metr kwadratowy subiektywności musi się zgadzać :-).

Obejrzyj też wideokomentarz na ten temat:

Subscribe
Powiadom o
177 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Marcin Staly Czytelnik
2 miesięcy temu

Dobry artykul i bardzo szybko jak zwykle. Poważam. 🙂

Mariusz
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Nick jeszcze o niczym nie świadczy… 😉

Pawceluto
2 miesięcy temu

Artykuł dobry, ale niestety dla kogoś kto temat choć odrobinę rozumie. Dla całej reszty, co potwierdzają komentarze, niestety nic nowego nie wniesie. Panie Macieju proszę pamiętać, że ludzie dzisiaj są po prostu mało inteligentni i dobrze by było gdyby każdy taki artykuł choć odrobinę ich edukował w stronę rzetelnej wiedzy. I nie chodzi mi tutaj o wiedzę jako taką w postaci czystych tabelek czy wyliczeń, ale o inteligencje poznawczą, empiryczną czy logiczną. Czasy są takie, że ludzie generalnie nie muszą się wysilać aby przetrwać więc mają skostniałe części mózgu odpowiadające w naszej ewolucji chociażby za bystrość. Po za decyzjami typu… Czytaj więcej »

Michał
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Ja doczytałem, komentarz mi się podoba 🙂

Marek
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

Nie dłużej niż Pański artykuł a przy okazji bardziej konkretnie i zrozumiale.

Adzik
2 miesięcy temu
Reply to  Pawceluto

a ja się nie zgadzam. Oczekuję tylko (i aż) tyle by te instytucje robiły co do nich należy np. by NBP walczyło z inflacją zgodnie z konstytucyjnym zapisem. Nie mają na siłę nas bronić przed nami samymi 😉

Dociekliwy
2 miesięcy temu

Panie Redaktorze, wyższe koszty kredytów uderzają nie tylko w burżuazję spłacającą własne 30m2, ale również w rolników. A to grupa, na której głosy od zawsze ma ochotę rząd PiS.

Stef
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Nie będzie nam do śmiechu jak rolnicy wlicza w ce e zboża wzrost kosztów paliwa i nawozów.

jsc
22 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

No to odżyją bazary…

krzyszp
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Wyższe koszty kredytów również dotyczą tych, którzy musieli się zadłużyć z jakiś powodów, a teraz ich raty duszą… A na tańszy kredyt hipoteczny już nie mają zdolności i muszą jeszcze płacić droższy najem…

Hieronim
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Pan Redaktor cały czas powtarza, że do rządu Redakcji nieśpieszno… ale… no, ja nie zdziwię się, jeśli rząd PiS podchwyci ten pomysł 😀

jsc
22 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Efektywniejsze byłoby porzucenie poronionej formuły podatku rolnego…

Radek
2 miesięcy temu
Reply to  Dociekliwy

A szykowana obniżka podatku PIT z 17 na 12% to mało? 😀

Sylwester
2 miesięcy temu
Reply to  Radek

Mało, bo to PIT. Ile osób jest na „picie”, a ile na innych formach opodatkowania?

Radek
2 miesięcy temu
Reply to  Sylwester

Dociekliwy żali się na trudny los rolników, nie czytasz co komentujesz? Stąd pytam czy obniżka PIT to dla rolników mało 😛

Jarek
2 miesięcy temu

Mam pytanie do specjalistów. Co się stanie z gospodarką, gdy osoby lub firmy masowo przestaną spłacać kredyty? Co będzie pierwszym symptomem nadchodzącej recesji?

Maciej
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Nic strasznego, zależy dla kogo. Dla kogoś kto nie musi brać i spłacać to super, dla kogoś kto ma no musiał, bo taka sytuacja, to tragedia. Pewnie, nie musiał, ale trzeba być totalnym egoistą aby pisać takie pierdolety

bbt
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

to powinien być przede wszystkim przytyk do banku i dobrze opłacanych analityków od ryzyka

bbt
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

chyba nie,
dobrze widać że z tym ryzykiem to tak średnio sobie radzą

Wanda
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej

przystawiali panu rewolwer do skroni albo kierowali pańską ręka trzymającą długopis przy podpisywaniu umowy kredytowej w warunkach najniższych w historii stop procentowych? chcącemu nie dzieje się krzywda!

Adam
2 miesięcy temu
Reply to  Wanda

DROGO kupić…
Tanio sprzedać….
I źle się ożenić…
TO POTRAFI KAŻDY IDIOTA !!!

madagaskar
2 miesięcy temu
Reply to  Wanda

Słabe to porównanie. Pani przewidziała wojnę w lutym? Embargo na surowce energetyczne? Jak takie coś oszacować przy kredycie na 20-30 lat? Tym bardziej ze do niedawna nie było możliwości wziąć kredyt ze stałym oprocentowaniem. Czy dwa lata temu ktoś wierzył, że inflacja będzie powyżej 10 proc. Owszem, jeśli brało się pod korek, to bez tej sytuacji problem nastąpiłby wcześniej czy później. Ale za chwilę będą mieli problem ci, co nie zadłużali się na max, a wystarczy jedno potknięcie (choroba, utrata pracy) i już leżą. I to na Pani też się odbije, więc prosiłbym o więcej zrozumienia dla tych osób. Zaraz… Czytaj więcej »

Aleks
2 miesięcy temu
Reply to  madagaskar

Nie wojny nie przewidzialem, ale wzrost stop % jak najbardziej – utrzymywanie stop % ponizej 0,5% przy wysokiej inflacji to byla patologia.
Mamy znowu replay z lat 2005-2008 – i przyczyn kryzysu w USA —> jezeli kogos nie stac na palcenie rat przy 4,5% kredytu to nie powinien w ogole nabywac lokalu i wiazac sie kredytem.

madagaskar
2 miesięcy temu
Reply to  Aleks

Dokładnie tak, to była patologia. Dzialania NBP sa o miesiace spoznione. KNF tez obudzil sie po fakcie. Problem w tym ze my nie zatrzymamy sie na 4,5%(a gdzie jeszcze marza). Nie bedziemy nawet blisko tych 4,5. Ps, Przyczyn kryzysu amerykanskiego jest duzo wiecej, rynek supbrime, CDO, bad ratings itp, nie porownywalbym tego z naszym rynkiem.

dizzy
2 miesięcy temu
Reply to  madagaskar

„Czy dwa lata temu ktoś wierzył, że inflacja będzie powyżej 10 proc.” – 10% inflacji może nie wieszczono ale nawet jeszcze wcześniej całkiem sporo ludzi w internecie sugerowało liczyć swoją zdolność na (co najmniej) dwa razy wyższe raty niż w momencie podpisywania umowy. Właśnie ze względu na historycznie niskie stopy, które dużo łatwiej mogą wzrosnąć niż spaść z tego poziomu. Naprawdę nikt nie może twierdzić, że nie ostrzegano przed ryzykiem..

Wanda
2 miesięcy temu
Reply to  madagaskar

Wie pan jakie było oprocentowanie kredytu h. w latach 90 albo w pierwszej dekadzie XXI w. ? Czy zwyczajnie pominął pan ujęcie historyczne stóp procentowych i przyjął za pewnik, że maja być bliskie 0 a kredyt ma być tani.
Całe państwo nie może stać się zakładnikiem zadłużonych kupujących beztrosko mieszkania w warunkach historycznie najwyższych cen i historycznie najniższych stóp.
Przy inflacji powyżej 10% zaczyna się walka o wiarygodność lokalnego pieniądza fiducjarnego PLN.

madagaskar
2 miesięcy temu
Reply to  Wanda

Droga pani, ja nic nie przyjalem za pewnik ani nie mowilem jakie maja byc stopy. Nie wiem na jakiej podstawie to pani twierdzi. Natomiast boli mnie takie myslenie zero jedynkowe, wszystko musi byc czarne albo biale. Wszyscy lekkomyslnie brali kredyt i teraz maja za swoje, prawda? No niestety, rzeczywistosc jest duzo bardziej zlozona. Mowimy to glownie o kredytach hipotecznych, ale dobrze wiemy ze to ma wplyw na cala gospodarke. Skoro mowi pani o zakladnikach, to czemu emeryci dostaja 13 i 14? Dlaczego gornicy dostaja podwyzki chociaz kopalnie sa bankrutami? Dlaczego rodziny z dziecmi dostaja 500+ (tylko prosze nie wspominac o… Czytaj więcej »

Bartek
2 miesięcy temu
Reply to  madagaskar

żadne TBSy one będa TYLKO dla uchodźców… Poliniacy mają zaciskać zeby i płacić, płacić, płacić. podatki. oraz za gaz rosyjski dla odmiany kupiony od Niemiec.

dawidS
2 miesięcy temu
Reply to  madagaskar

Czy dwa lata temu ktoś wierzył, że inflacja będzie powyżej 10 proc.” owszem, nie jedna osoba mówiła o takiej możliwości i nie mówię tu o tzw. „wieszczach apokalipsy”, którzy mówią tylko o nowym Weimarze i USD po 20zł. Przypomnę tylko, że inflacja dawała o sobie znać już przed pandemią i to przy niskich cenach surowców. W 2019 sama inflacja bazowa wychodziła poza cel inflacyjny NBP i nic z tym nie robiono.

madagaskar
2 miesięcy temu
Reply to  dawidS

A dokładnie jakie osoby? Proszę mi podać wskażnik, indeks, stawki które by to sugerowały? Owszem, wychodziła, ale dopiero pod sam koniec roku. I bądźmy dokładni, nie wychodziła poza widełki.

Anna
2 miesięcy temu
Reply to  madagaskar

Ja żem przewidziała i mam ze stałym

madagaskar
2 miesięcy temu
Reply to  Anna

Szczerze gratuluję możliwości przewidywania. Swoja drogą, gdybym dał pani ołówek i kartkę, to ciekaw jestem czy potrafiłaby pani obliczyć ratę swojego kredytu (zakładam raty równe).

T-1000
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej

Niech się kredytobiorcy cieszą, że nie spłacają rat wg oprocentowania odpowiadającego aktualnej inflacji!

madagaskar
2 miesięcy temu
Reply to  T-1000

Kredytobiorcy bardzą się cieszą. Bo nie kupują chleba za 5 zl, tylko w sklepie jest dla nich za 3zl, wspólnoty mieszkaniowe maja dla nich promocje i placa czynsz co drugi miesiac, a na stacji benzynowej zawsze dostają paragon na 100 zl. A deweloper dawał takie upusty, jak Obajtkowi na apartament, aby tylko zeszlo.

Przemo
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej

Tragedia to jest wtedy, gdy ruska rakieta w ten dom uderza…

Bartek
2 miesięcy temu
Reply to  Przemo

oraz amerykańska. polecam zobaczyć co się dzieje dalej niż na czubku nosa, np w Jemenie.

jsc
22 dni temu
Reply to  Bartek

Ponoć najbardziej zbombardowany kraj świata to… Laos.

MSI
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

4,4% nie jest straszne, ale wiele kredytówi pożyczek jest na 4-krotności tego czyli 18%, tak mam na wszystkich moich kartach kredytowych i debecie odnawialnym.

syn_Kornela
2 miesięcy temu
Reply to  MSI

Trzeba skonsolidować zadłużenie z pożyczek krótkoterminowych, pożyczką zabezpieczoną hipoteką 😜

Eustachy
2 miesięcy temu

„Oczywiście: jeśli stopy procentowe pójdą jeszcze wyżej – do 6-7% – to już nie będzie takie normalne i dość prawdopodobna będzie hipoteza, że to zjawisko przejściowe.”
Czy nie powinno być raczej „że to nie jest zjawisko przejściowe”?

Eustachy
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Inaczej odczytałem intencje. Mea Culpa.
Dziękuję za wyjaśnienie.

Wanda
2 miesięcy temu
Reply to  Eustachy

W ujęciu historycznym te 6-7% to przyzwoity poziom. Za korzystanie z cudzego kapitału trzeba płacić. Krotki okres stóp procentowych na historycznych minimach i już tym wszystkim, którzy rzekomo „musieli brać kredyt” wydaje się, że tak powinno zostać. Mało tego, już czuja się pokrzywdzeni. Tak się akurat składa, że inflacje ma każdy a kredyt tylko niektórzy. Pomysły lewicy o ochronie kredytobiorców przed wzrostem stóp są przerażajace. A może zwyczajnie ograniczycie konsumpcję, karty kredytowe, leasingi, może nie trzeba zmieniać iphona co roku i na kredyt? Kłania się austriacka szkoła ekonomii i oszczędzanie zamiast nadmiernej konsumpcji, w dodatku na kredyt.

Maciej
2 miesięcy temu

Pierdolety panie aż miło….skoro banki zmieniają oprocentowanie co kilka miesięcy lub co pół roku to o ile wzrośnie rata przy podwyższaniu co miesiąc stóp procentowych??? Dwa. Gdyby nie podwyższała stóp to inflacja byłaby na poziomie już około 30%??? Bzdury dla ciemnogrodu. Inflacja stoi praktycznie na tym samym poziomie albo albo delikatnie idzie w górę. Łatać pieniędzmi kredytobiorców dziure i rozdawnictwo to słaby pomysł. Dlaczego inne kraje które są w euro , nie mogą sami podwyższać stóp , nie mają takiego problemu? Przy braku podwyżki stóp w tych krajach inflacja idzie tą samą drogą. Nawet te kraje bez euro nie podwyższają… Czytaj więcej »

Daniel
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej

Nie masz pojęcia o czym piszesz. Tobie kury szczać prowadzać, a nie z poważnymi ludźmi w dyskusje wchodzić 😑

Bartek
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej

minusują ci co biorą pieniazki 'z budżetu; bo Vateusz dał… ale zapomnieli że rząd NIE ma żadnych swoich pieniędzy. teraz zapłaca dodatkowo za 2 miliony matek z dziećmi a potem zap laczą nad paliwkiem po 10zł i chlebkiem jak będzie. w końcu wyjada pracować na polu szparagów u Hansa z radościa po 14godzin i cieszyć sie ze batem nie bije.

Jan bez Ziemi
2 miesięcy temu

Proponuję nowy rządowy program: Wibor Plus i dopłaty dla kredyciarzy. A co!

Tobiasz
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Ich lewicowe marzenia pt. „Państwo płaci za wszystkich i za wszystko” brutalnie zgasił dziś w Polsacie poseł Solidarnej Polski – Tadeusz Cymański (chyba jedyny polityk tej partii, z którym można normalnie porozmawiać), ponieważ zasugerował wprost, że budżetu nie stać na takie zabiegi jak zamrożenie WIBOR – u. 😉

Jacek
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Dzisiejszego Cymańskiego nie trawię, kiedyś go nawet lubiłem. Ale to było lata temu…

mko
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

frankowicze inaczej postrzegają p.Cymańskiego – raczej jako skrajnego cynika

Grzegorz
2 miesięcy temu
Reply to  Jan bez Ziemi

Studentom dyplomy, maturzystom indeksy, kierowcom autostrady, nauczycielom nowoczesne szkoły , kelnerom napiwki, blogerom zasięgi, Ukrainie głowę Putina, Śląskowi czyste powietrze, wędkarzom taaaaakie ryby a całej reszcie liczby na sobotnie Lotto.

bartosho.eu
2 miesięcy temu
Reply to  Jan bez Ziemi

Naiwnośc twojej wypowiedzi jest śmieszna. Że nie masz kredytu to nie dorzucisz się do zysków banków? Ile dostawców którzy dowożą pieczywo do twojej piekarni jeździ leasingowanymi dostawczakami ? Naiwniaku …

Tobiasz
2 miesięcy temu

Dzisiejsza podwyżka za wiele nie pomogła złotemu. Złoty chwilowo się umacniał do innych walut, by za chwilę powrócić do delikatnych kursów spadkowych. Polską walutę uratuje jedynie dogadanie się w sprawie KPO. Walka z inflacją przez podnoszenie stóp ma sens i podzielam tutaj w pełni opinię Pana Macieja. Tylko radykalni Keynesiści lubią niskie stopy procentowe i wysoką inflację. Uważam, że pomoc kredytobiorcom powinna się ograniczyć do gwarancji Skarbu Państwa w razie niewypłacalności i tyle. Względnym rozwiązaniem byłoby wprowadzenie instytucji – „klucz za dług”. Zamrażanie WIBOR – u to kiepski pomysł. Raz, że kosztowne, dwa mocno proinflacyjne. Drogi kredyt pomoże także zbić… Czytaj więcej »

Ppp
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Mamy wojnę tuż za granicą. W „normalnej” sytuacji złotówka już dawno by się umocniła wyraźnie poniżej 4,5/EUR i 3,8/USD – sumarycznie podwyżki są bardzo wysokie, tylko stytuacja jest nienormalna.
Tobiasz ma rację w jednym: „klucz za dług” obowiązuje w USA. To byłoby dobre, choć też ryzykowne – poprzedni kryzys zaczął się właśnie od wyprzedaży mieszkań przejmowanych przez banki.
Pozdrawiam.

Tobiasz
2 miesięcy temu
Reply to  Ppp

Dlatego też można wprowadzić np. na rok gwarancję SP na kredyty hipoteczne dla kredytobiorców, którzy w sposób niezawiniony utracili płynność finansową (np. utrata pracy itd.). Ta propozycja nie wymagałaby aż tak dużych kosztów, jak zamrożenie WIBOR – u. Przygotowanie ustawy nie byłoby też jakoś nadmiernie problematyczne.

Tobiasz
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Dlaczego miałyby nie przyjąć? Bank niczym by nie ryzykował, ponieważ miałem na myśli gwarancję na pierwsze żądanie. W tej sytuacji SP płaciłby ratę przez ten okres „ochronny” o ile kredytobiorca w sposób zawiniony nie utracił płynności finansowej. Jeśli po upływie okresu kredytobiorca nie odzyskałby płynności finansowej to wtedy bank mógłby wypowiedzieć umowę kredytu.

Tobiasz
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Przy wąskim określeniu przesłanek nie ma szans 😉 Natomiast propozycja zamrożenia WIBOR-u z pewnością będzie dotyczyć wszystkich kredytów.

Tobiasz
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Jeżeli w okresie X do Y utracił w sposób niezawiniony źródło dochodu. Wskazałbym w ustawie przykładowy katalog takich zdarzeń. Przy proponowanych wąskich kryteriach realnie nie byłoby zagrożenia, że załapie się 100% kredytobiorców.

Bartek
2 miesięcy temu
Reply to  Ppp

taa, a JAK wytłunzaczysz że jurs HRYENY wzrósł?? mimo tej 'strasznej wojny’ przypominającej walkę 2 lata z pandemią? jak wytłumaczysz wzrost kursu rubla (co niby sa sankcje straszniejsze niż kowidek nałożone?). ŚCIEMA dla mas. to POLSKA i My zapłacimy7 za to, za straty Rosji, za aktora z Kijowa, za uchodźców.

Last edited 2 miesięcy temu by Bartek
Dan
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Jak to należy rozumieć? Samemu jestem w kropce. Akurat zyskałem dość duży zastrzyk gotówki – blisko pół miliona złotych. I zastanawiam się jak to zabezpieczyć w czasie. Chcę by było płynne i przechowało wartość. Chf/usd/fizyczne zloto? Ciekaw jestem co Pan Redaktor zrobiłby w takiej hipotetycznej sytuacji, gdyby niespodziewanie uzyskał taką gotówkę? 🙂

Dan
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Ciułacz młody. 32 letni. Rozważający zakup pierwszej w życiu własnej nieruchomości- aktualnie żyjący w domu tzw. Wielopokoleniowym – czyli po prostu z rodzicami. Zero długów. Zakup tej nieruchomości nie palący – z uwagi na niepewną sytuację na wschodzie, jak również potencjalne przeceny na rynku RE. Środki do uruchomienia jeśli pojawi się olazja na zakup, ale na co dzień zupełnie nie wykorzystywane.

Adzik
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

zaplusowałem, ale proszę zwrócić uwagę, że obligacje nie wygrywają z inflacją. To 10.5% to dostanie Pan za rok. Tak więc proszę sprawdzić poprzednie oprocentowanie i inflację w momencie ich zakończnia lub otrzymania nowego oprocentowania. Dodatkowo pamietajmy o Belce i śmiesznym pierwszym roku na obligacjach SP.
Pytającemu Dan odpowiem, że niestety bez ryzyka nie ma sposobu by zachować całą realną wartość jego oszczędności 🙁

Bartek
2 miesięcy temu
Reply to  Dan

złoto, a obligacjami się podetrzesz jak Putin przyjedzie.

mko
2 miesięcy temu
Reply to  Dan

z taką wolną gotówką możesz zostać facebookowym inwestorem w przedsięwzięcia nieruchomościowe – sporo jest ogłoszeń „pożyczę na 3mce,pół roku, płacę 10-12% p.a., zabezpieczone hipotecznie”

Anna
2 miesięcy temu
Reply to  Dan

Kup Pan żonę. Będzie procent składany z pińcetplusa a potem wiej z tego kraju

Wanda
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

od 12.2020 do dziś na parze usdjpy prawie 20% osłabienie jena. a usdchf się trzyma.
panie redaktorze trudne pytanie dlaczego z dwóch walut typu safe h. jedna się do USD drastycznie osłabia a druga nie? w obu krajach ujemne stopy procentowe. pytam bo sama nie wiem 🙂

Tobiasz
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Niestety, ale przez ostatnie lata zrobiliśmy wszystko, żeby inwestorzy nie postrzegali Polski jako kraju bezpiecznego do inwestycji. Pomijam wojnę, bo to od nas niezależne. Ale absurdy pisane na kolanie pt. Polski Ład i kabaret z jego odkręcaniem, próba wywłaszczenia Discovery, zamach na sądownictwo, dodruk kasy poza budżetem, wypowiedzi prezesa NBP o przejściowej inflacji, czy absurdalny spór z KE o KPO. Z tych względów złotówka jest mocno niedowartościowana.

Tomek
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Zgadza się. Jeszcze dziwniej to wygląda po dwóch dniach od decyzji. Na razie umocnienie złotego wstrzymane na całej linii, zamiast oczekiwanego dynamicznego umocnienia. Może rynek wystraszył się tak mocnego ruchu RPP I zastanawia się czy nie ma przypadkiem jakiegoś „trupa w naszej szafie” (wiem, porównanie niefortunne). Mam też generalny komentarz – obserwując wypowiedzi, komunikację i decyzje RPP przez ostatni rok mam przeczucie ze jedyne co ich interesuje to te kursy walutowe. Inflacja- nie ich problem, nawet fajnie ze jest bo się zadłużenie zdewaluuje. Temat chodliwy, medialny więc ewentualnie jakiś jednorazowy transferek socjalny się zrobi. Wzrost rat – fajnie, banki więcej… Czytaj więcej »

Onok
2 miesięcy temu

Gdy na początku lat 80. w USA inflacja sięgała 13-15 proc., główna stopa procentowa FED została podniesiona do 19 proc.

stef
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

przy 19% to kilka krajów by zbankrutowało, w tym te z południa strefy euro.

Krzysztof
2 miesięcy temu

Wojna ma trwać długo, podwyższenie stóp nie zrobiło wrażenia na parach walutowych do złotego, Morawiecki przecholował z KPO. FED podniesie stopy bo idzie kryzys finansowy w USA. Wniosek: można kupować dolara pod korek.

stef
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Raczej było 21.02.br

Zbyszek
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Dolar aktualnie będzie podlegał atakowi ze strony Rosji, Chin, (odejście od systemu dolarowego przy rozliczaniu surowców). Indie chyba już kupują ropę Ural za ruble korzystając ze znacznej promocji. Poszczególne kraje, nawet w Europie, zgadzają się na rozliczenia w rublach (Słowacja, Węgry). Obserwowalbym co się będzie działo w nadchodzących miesiącach. Saudowie i ZEA mogą w pewnym momencie zacząć sprzedawać ropę za juany. Pozostaje otwarte pytanie czy nadal Chiny będą kupować amerykański dług. Ogólnie Chiny chyba nie będą mieć wyjścia i w któryms momencie poprą Rosję jako sojusznika. Przemówienie Bidena z Warszawy mówiło wprost o długoletniej batalii z autokracjami. Nie jestem specjalistą… Czytaj więcej »

Mihal
2 miesięcy temu

W Czechach to też jest jakiś pan Zbyszek czy tylko w tu można z brudnego … takie dyrdymały smarować ?

Mateusz
2 miesięcy temu

Jak fed przywali 0,5% to z złotówki znowu nie będzie co zbierać, ja tu widzę koniec podnoszenia stóp przy 8-9%, teraz strefa euro i USA zaczną podnosić swoje stopy a to spowoduje tylko równie pochyłą dla naszej waluty.

Peper
2 miesięcy temu
Reply to  Mateusz

Czyli jeśli dobrze rozumiem przy podwyżkach stop procentowych ETF’y obligacyjne będą spadać ??Czy te anyfinflacyjne również ?

Pibloq
2 miesięcy temu

Banki jak zwykle będą zarobione. Wibor zmienią w pierwszym mozliwym terminie (większość w ciągu kwartału podwyższając W3M), natomiast oprocentowanie lokat będzie rosło leniwie.
Kto na tym zarobi? Wiadomo…. Zwlaszcza że z rynku zniknął m.in. Idea Bank, który był challengerem rynkowym w kwestii lokat (w czasach kilka lat temu, kiedy także wysokie stopy dawały 6-8 proc., a 12% dawał Amber Gold 😜) Getin Bank z firm p.Czarneckiego też mocno poturbowany. Alior juz panstwowy (dokladnie ssp), nie wspominając o tuzach Pekao/PKO. Nie ma kto dawać wysokiego oprocentowania lokat…

Marcin
2 miesięcy temu
Reply to  Pibloq

Miało się lokatę happy w Idea Banku. Nawet zdażyło mi sie być pracownikiem LC Corp 😉 Wiem gdzie będą fajne lokaty niedługo tylko trzeba znać taki myk 🙂

aneta
2 miesięcy temu
Reply to  Pibloq

ale getin jest i tak najlepszy nie tylko pod wzgledem oferty ale i obslugi klienta

ADAM
2 miesięcy temu
Reply to  Pibloq

Glapiński zwariował. Z twarzy mu patrzy nieprzyjemnie. [CENZURA-red]. Powińniśmy się upomnieć o zamrożenie stop procentowych i likwidację WIBOR. Koniec okradania Polaków. Po za tym po co Glapińskiemu taka horrendalna pensja. Powinien przez rok brać minimalną, ciekawe czy by za taką kwotę wyżyl i spłacił kredyt np. 100 000 złotych.

Adzik
2 miesięcy temu
Reply to  ADAM

Dopóty lokaty nie będą oprocentowane przynajmniej jak oficjalna inflacja dopóki przecietni Polacy będą okradani na grube miliardy.

XXL
2 miesięcy temu

Czy walka z taką inflacją przez podnoszenie stóp procentowych ma sens?”Nie ma sensu, chociaż ja akurat jestem za podnoszeniem stóp.
A to dlatego, że nasz rząd zwiększa wydatki budżetowe, chociaż i wcześniej nie było równowagi budżetowej.
Jeśli ilość pieniądza rośnie, to żadne podwyżki stóp nie pomogą.
Podnoszenie stóp ma jednak sens – ale nie w celu walki z inflacją, tylko z innych powodów:

  • utrzymanie kursu złotego
  • ochrona oszczędności
  • zapobieganie nadmiernemu zadłużaniu się (tego wcześniej zabrakło: ujemne realne stopy spowodowały że wielu pobrało kredyty, na które tak naprawdę ich nie stać)
T-1000
2 miesięcy temu
Reply to  XXL

Ale RPP chce wzmocnić złotego a nie utrzymać jego kurs. Obecny kurs przyczynia się do większej inflacji, stąd słychać rozczarowanie, że po dzisiejszej decyzji RPP złoty nie wzmocnił się.

bartosho.eu
2 miesięcy temu
Reply to  XXL

pytanie kto jest odpowiedzialny za to że kredyty były łątwo dostępne. Powtórka z rozrywki po historii z CHF. Bo tak: przyzwolono na 'nadmierne’ zadłużanie się, a teraz radźcie sobie sami kredyciarze? Teraz się nagle ochrania przed nadmiernym zadłużaniem się, a wcześniej róbta co chceta? Według mnie to po stronie banków była jest i będzie odpowiedzialność za bezpieczne udzielanie kredytów. Mogli badać zdolności nie dla wiboru 5% a dla wiboru 20% i jeszcze wprowadzic w umowie jasne rozwiązania gdy wibor wzrośnie ponad miarę. To banki jako strona profesjonalna powinna była być bardziej przewidująca i zapobiegać, niekoniecznie wstrzymując akcje kredytowe ale poprzez… Czytaj więcej »

bartosho.eu
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Ok, ale wina banków jest 90%. To oni są stroną stricte profesjonalną. Nie mogą się skupiać jedynie na zyskach. Nadzór mogłoby teraz zareagować tak: Panowie Prezesi banków, nakazujemy wprowadzić mechanizmy przerzucające część wzrostu stóp procentowych na wasze instytucje. Nie obchodzi nas jak to zrobicie ale kredytobiorcy mają mieć zabezpieczenie. Jak się nawarzyło piwa to trzeba je wypić.

Wanda
2 miesięcy temu
Reply to  bartosho.eu

A sądzi pan że gdyby frank szwajcarski kosztował cały czas ok. 2 zł to ktoś by szukał klauzul abuzywnych? 😉
Lub gdyby stopy wynosiły 0,5% przy niskiej inflacji – byłby kwestionowany na tak szeroką skalę WIBOR?
Dlaczego mnie to nie dziwi. Gra o sumie zerowej między kredytobiorcami a kredytodawcami, nic więcej.

Adam
2 miesięcy temu

W artykule jest zdanie:
…nigdy w 30-letniej historii wolnej Polski raty kredytów nie rosły tak szybko…..
Naprawdę ?
Kto pamięta jak na początku lat 90-ch ub. wieku kredyty były oprocentowane na 180% ?
To łapka w górę
A odsetki od odsetek przeterminowanych liczono po stopie 256%…
Tak… W MATEMATYCE/arytmetyce finansowej nazywa się to zjawisko PROCENT SKŁADANY
Tak było…
Inflacja wynosiła > 80%

Wanda
2 miesięcy temu
Reply to  Adam

Tak właśnie było. I właśnie w tych warunkach kupowałam wówczas jako ponad czterdziestoletnia osoba nieruchomosci – oczywiście na kredyt. Dobrze właśnie, że są tacy którzy o tym historycznym ujęciu stop proc. pamiętają. Wtedy tez były kredyty i kredytobiorcy i my te mieszkania/domy spłaciliśmy. Teraz trwoga bo stopy proc. wzrosły z historycznie najniższych poziomów. A czego się spodziewali ci kredytobiorcy, że spadną jeszcze bardziej??? Chyba faktycznie prawdą jest, że łatwe czasy stworzyły słabych ludzi.

XXL
2 miesięcy temu

„Czy kredytobiorcy są jednymi z największych „ofiar” walki z inflacją”Nie, oszczędzający stracili więcej. W lutym: inflacja 8,5%, stopa referencyjna 2,75%, realna stopa: -5,75% W marcu: inflacja 10,9%, stopa referencyjna 3,5%, realna stopa: -7,4% Podejrzewam, że w kwietniu realna stopa będzie mniej ujemna niż w marcu (chociaż być może bardziej niż w lutym), ale to i tak nie zmienia trendu: od półtora roku realna stopa idzie cały czas w dół. A to oznacza że oszczędzający tracą więcej niż przedtem, a kredytobiorcy zyskują więcej – kredyty coraz bardziej się dewaluują. Oczywiście, tu są pewne uproszczenia, np. wzrost inflacji do 10,9% nie oznacza wzrostu pensji o… Czytaj więcej »

T-1000
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Ale medialna propaganda cały czas napędza melodię o dramacie kredytobiorców a nie oszczędzających.

Gosc
2 miesięcy temu
Reply to  XXL

Co to za bzdura? Kredytobiorcy tracą podwójnie – raz na inflacji (dotyczy ona przecież każdego), dwa na wyższych stopach procentowych.

Marcin
2 miesięcy temu

Poczekajmy jeszcze pół roku-rok i pierwsi zakredytowani na amen będą zamieszczać ogłoszenia sprzedaży mieszkania. Dotyczy to w głównej mierze typowych „konsumentów” którzy zaciągnęli zobowiązania na mieszkania pod korek a do tego mają inne kredyty na samochód, meble, leasingi jak również osób z branży nieruchomości (fryzjerki, lekarze=konsumenci ale z dużymi nadwyżkami finansowymi) którym inwestycja się nie spina finansowo albo lepiej mówiąc przestała się spinać i zaczyna mocno boleć. Nie kupuje jakoś ludzi którzy wykańczają mieszkania w ekskluzywnym standardzie w okolicy otoczonej zającami i łąkami ale no cóż niektórzy zapomnieli że jak się wchodzi w mieszkanie na wynajem to trzeba trzymać w… Czytaj więcej »

T-1000
2 miesięcy temu

Zaskakująca podwyżka stóp procentowych? Biorąc pod uwagę ostatnie dane GUS, żadnego zaskoczenia!

bbt
2 miesięcy temu

hmm, czy to juz ten czas ze na nowe oszczednosci to raczej obligacje trzyletnie zmiennoprocentowe niz 10 letnie indeksowane inflacja?

McGregor
2 miesięcy temu

Pare miesięcy była tu dyskusja, co robić z nadwyżkami jednocześnie mając kredyt. Wiele osób pisało o inwestowaniu i wysokich zwrotach. Ja miałem odmienne zdanie… spłaciłem hipotekę kiedy stopy były 0,10%. Dziś uśmiecham się sam do siebie. Jak myślicie? Powinienem wtedy zrobić, inwestować i zyski lokować w wyższe obecnie raty kredytu, czy dobrze zrobiłem?

Waldek
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Ale kredytu na swoje mieszkanie też Pan zapewne nie ma który ciąży na sumieniu. A wygląda na to, że Gregor spłacił kredyt, na głowie mu nie siedzi, lżej się oddycha ale szuka innej rzeczy aby się pomartwić. Nie dogodzisz 😉

McGregor
2 miesięcy temu
Reply to  Waldek

To prawda. Głowa jest o niebo spokojniejsza. Gdybym miał jeszcze raz zrobić taki manewr, chwili bym się nie zastanawiał.. co prawda chodziło o nieruchomość inwestycyjną, ale teraz mam czysty zysk 😀

Adzik
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

ale te odsetki 10.5% to za rok Pan otrzyma? Jaka wtedy będzie inflacja? Minus Belka i będzie 8.5% a jaka inflacja za rok?

Ralf
2 miesięcy temu

Przecież przynajmniej 80% komentarzy tutaj, przynajmniej od pół roku (jak nie lepiej), sugerowało, że złoty idzie na dno i żadne czary-mary złotoustego profesora od inflacji tego nie zmienią. Nawet gdyby się pos… po kostki na tych swoich teatralnych konferencjach. Oszczędza się wtedy, kiedy są nadwyżki, bo wiadomo, że kiedyś lata chude przyjdą. To było Bizancjum i kupowanie głosów. To teraz elektorat złotoustego nauczy się ekonomii na twardo.

Ralf
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Dochodzimy do odpowiedzialności zbiorowej i tego, jaka część populacji jest odpowiedzialna za to, co się dzieje w kraju (patrz Rosja, gdzie pomijając oczywiste odcięcie informacyjne i pranie mózgu, to jednak w plebiscycie na przywódcę tysiąclecia wygrywa rzeźnik Stalin, a nie pokojowo nastawiony Gorbaczow). Bo u nas oprócz grupy ewidentnie popierającej Pisiory, jest grupa, która sprzyja im po cichu, akceptując stan, jaki mamy. Nie chcę tworzyć podziałów, ale grupa samodzielnie myślących obywateli, w miarę możliwości, jednak próbuje jakoś się ratować. Nie odmawiam nikomu możliwości sympatyzowania z PIS, z PO, czy z PSL, ale jak, na Boga, można dopuścić do sytuacji (i… Czytaj więcej »

jsc
22 dni temu
Reply to  Ralf

(…)Żeby nie być stronniczym – MON – Klich – decyzja o likwidacji zety, likwidacji kilkuset JW i kilkudziesięciu strzelnic garnizonowych, gdzie można postrzelać z broni długiej (o granatnikach już nie wspominam!).(…)
Już widzę wręczanie cywilowi granatnika…

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

social-facebook social-feed social-google social-twitter social-instagram social-youtube social-linkedin social-rss top-search top-menu