25 października 2018

Akcje CD Projekt i 11Bit Studios nie były pisane panu Piotrowi. 175.000 zł przeszło mu koło nosa. A winnych nie ma

Plan był prosty: 200.000 zł włożyć w akcje 11 Bit Studios „pod” premierę gry Frostpunk i 100.00 zł w CD Projekt. Obie inwestycje miały przynieść krociowe zyski. Tyle, że pomysł naszego czytelnika został na papierze, a fortuna przeszła mu koło nosa. Bo ktoś się pomylił, a komuś innemu się nie spieszyło

Pan Piotr to trzydziestoletni gracz – „tłucze” zarówno w gry komputerowe jak i na Giełdzie Papierów Wartościowych. Na bieżąco śledzi trendy, wie co w trawie piszczy i odróżnia Cyberpunka od Frostpunka. Odróżniał je już na długo zanim te nazwy gier zaczęły przebijać się do branżowej, giełdowej prasy. Przygotował sobie więc podparty analizą fundamentalną plan inwestycji w dwa studia gier komputerowych – CD Projekt i 11 Bit Studios.

Cóż z tego? Okazuje się, że sama wiedza, dobre chęci nie wystarczą. Czasem do sukcesu potrzeba jeszcze odrobina szczęścia, a przynajmniej… dobrej woli banku. Co w tej – nomen omen – grze robi bank? I dlaczego nie miał dobrej woli? Już tłumaczę.

Czytaj też: Nowa opcja na inwestycje w CD Projekt. Certyfikaty turbo od ING. Ile można na tym zarobić?

Czytaj też: Nieuważne kliknięcie i bank naliczył klientowi 1500 zł kosztów. A reklamację odrzucił. Wkraczamy do akcji!

CD Projekt, „grzanka” na giełdzie i 300.000 zł na inwestycje

Historia pana Piotra zaczęła się w marcu tego roku, gdy postanowił zmienić biuro maklerskie, czyli pośrednika w kupowaniu i sprzedawaniu akcji. Wybór na rynku jest coraz skromniejszy, bo w ostatnich latach ubywa brokerów: nie ma już KBC Securities, zbankrutował IDM, znika wchłaniany przez Santander DB Securities.

Pan Piotr miał jedno podstawowe wymaganie – oczekiwał dużego „lewaru”, co najmniej na 200.000 zł. Czyli możliwości pożyczania pieniędzy z banku pod zastaw kupowanych akcji. Taka strategia zwiększa ryzyko, ale może zwielokrotnić zyski inwestora, jeśli dobrze obstawia.

Ale panu Piotrowi nie chodziło o żadne kontrakty terminowe na waluty obce (to najczęściej spotykana odmiana inwestycji lewarowanej), tylko „czystą” inwestycję w polskie spółki na GPW, tyle że za pieniądze z kredytu. Najbardziej przypadła mu do gustu oferta Banku Ochrony Środowiska i DM BOŚ.

„Pracownik banku namówił mnie na większą niż zakładałem kwotę kredytu – 300.000 zł w ramach promocyjnego oprocentowania. Okres oczekiwania na decyzję miał się zawrzeć w okolicach 2 tygodni, a ja miałem też zostać poinformowany, gdyby decyzja byłaby odmowna. Zależało mi na zainwestowaniu głównie w 11 Bit Studios – spółkę która miała w tym roku premierę swojej nowej gry, zapowiadającej się bardzo dobrze. A także w CD Projekt, który na targach E3 w czerwcu miał pokazać swoją nową, oczekiwaną grę Cyberpunk.

Oprócz oprocentowania i kwoty dla pana Piotra liczył się czas –  firma 11 Bit Studios informowała, że premiera jej nowej gry zaplanowana jest na 24 kwietnia. Nasz czytelnik wierzył w to, że nowa gra spotka się z uznaniem klientów, a kurs polskiej spółki wystrzeli. Chciał się więc „zapakować” w jej akcje.

29 marca nasz czytelnik podpisał wstępną umowę kredytową (w banku wklepali ją do systemu dokładnie 30 marca). Bank obiecał, że całość nie zajmie dłużej niż 2 tygodnie, więc był nawet dodatkowy tydzień w rezerwie.

Czytaj teżCzy na polskiej giełdzie jest już gamingowa bańka spekulacyjna? Porównaliśmy wyceny CD Projekt i Electronic Arts. Pouczające wnioski

Czytaj też: Apple, Ford, a może Intel? Jak jak kupować akcje amerykańskie w Polsce?

Lista potrzebnych dokumentów dłuższa niż tasiemiec

Tyle teorii. A praktyka? Kredyt został uruchomiony za tygodni… osiem! Co się takiego stało? Uzyskanie kredytu okazało się prawdziwą ścieżką zdrowia: najpierw prośba o wypełnienie karty informacyjnej. Potem wiadomość o wstępnym zaakceptowaniu wniosku kredytowego. A następnie prośba o kolejnych kilka dokumentów: 

  • PIT roczny za okres co najmniej 12 miesięcy lub śródroczne okresy obrachunkowe księgi przychodów i rozchodów (KPiR) za okres co najmniej 12 miesięcy
  • oświadczenie  o wysokości zapłaconego podatku, składek na ubezpieczenie zdrowotne i społeczne
  • zaświadczenie z urzędu skarbowego oraz z ZUS o niezaleganiu z podatkami i składkami

13 kwietnia klient dostarczył wszystkie wyagane dokumenty  zaświadczenia i zapytał czy coś jeszcze będzie potrzebne. 16 kwietnia dostałem informację, że trzeba przygotować jeszcze szczegółową Księgę Przychodów i Rozchodów za ostatni miesiąc oraz dowody wpłaty ostatnich zaliczek na podatek dochodowy. Po co to bankowi, skoro dostał ostatniego PIT-a i potwierdzenie ze „skarbówki” o niezaleganiu z daninami?

„Wysłałem wszystko wedle życzenia. 20 kwietnia kolejna prośba – o pełen wyciąg z transakcji bankowych na koncie firmowym za ostatni rok. Nie ma problemu, dostarczylem go nieal od razu”

Czytaj też: Wiedźmin, polska gra wszech czasów, ma godnego następcę? Nie stoi za tym CD Projekt! Czy warto kupować akcje producentów gier?

Czytaj też: Polskie firmy szukają nowych leków. Niektóre już dały 1000% zysku! Czy warto inwestować oszczędności w biotechnologię?

Pan Piotr może tylko obserwować giełdowe wzrosty. Bank chce więcej i więcej

Jest 20 kwietnia, a do premiery Frostpunka zostały 4 dni. To oznacza, że procedura, która miała się zamknąć w ciągu dwóch tygodni trwa już trzy. Doradca z banku, żeby być świętszym od Papieża i przyspieszyć procedurę, poprosił jeszcze o oświadczenie, że klient nie rozlicza się z podatku CIT.

24 kwietnia debiutuje Frostpunk – gracze na całym świecie szaleją. Gra rozchodzi się jak świeże bułeczki, notowania spółki wystrzeliły jak rakieta Apollo na Księżyc, a pan Piotr może tylko biernie przyglądać się jak omija go inwestycja życia.  10 maja, gdy 11 Bit Studios kosztuje 440 zł, czyli 91% więcej niż kosztowała 29 marca, gdy pan Piotr wypełniał wniosek kredytowy, bank prosi o kolejne dokumenty:

  • oświadczenie o dochodzie
  • PIT 8C
  • KPiR za marzec

Nasz czytelnik ripostuje, że przecież dał bankowi PIT 36 i wcześniej wypełnił oświadczenie. Informacje z PIT 8C są w nim zawarte. KPiR za marzec? Dokument był już gotowy, leżał w oddziale banku. Bank zapytał też powody braku zapłaty podatku dochodowego przez klienta za pierwszy kwartał 2017 r. Prehistoria. W tym kwartale po prostu podatek wynosił zero, więc trudno, by klient coś do urzędu płacił.

„To nie koniec – 14 maja okazuje się, że nie mają  mojego oświadczenia o dochodzie. Dzwonię więc do oddziału. Oświadczenie oczywiście się odnajduje. Wysyłają je do centrali. 15 maja zostaje podjęta pozytywna decyzja kredytowa. Tydzień później zostaje podpisana umowa”

Czytaj też: Tego jeszcze nie było! Play ubezpieczy twoje skiny i itemy. Komputer i słuchawki też. Ale czy to gra warta świeczki?

Czytaj też: Vivid Games obiecuje prawie 8% rocznie za pomoc w produkcji gier. Może być mordobicie. Pomożecie?

Gigawzrosty ominęły pana Piotra. To se ne vrati?

Nasz czytelnik cieszy się, że w końcu ma pieniądze. Ale to marne pocieszenie, bo w drugiej połowie maja 11 Bit Studios kosztuje ok. 500 zł za akcję. Jak pokażą następne miesiące, wyższych notowań już nie będzie. Jeśli ktoś kupił wtedy akcje, to zanotował stratę. Dziś akcje tej spółki kosztują ok. 300 zł.

„Chciałem zainwestować 200.000 zł w 11 Bit Studios, a potem 100.00o zł „pod Cyberpunka” w CD Projekt. Wychodzi, że nie zarobiłem 175.000 zł. Jak dla mnie to dużo pieniędzy. Mogłem spełnić marzenia. Kto jest winny temu mojemu „sukcesowi”? Co mogę teraz zrobić?” 

Na pocieszenie została inwestycja w CD Projekt – nie wiemy jaką stopę zwrotu udało się wykręcić panu Piotrowi, ale jeśli kupił 24 maja akcje producenta Wiedźmina, a sprzedał je w lipcu lub sierpniu, to mógł zarobić solidne 50%.

Co się stało, że sytuacja tak się pokiełbasiła? Nikt nie zmuszał pana Piotra do zaciągania kredytu akurat w BOŚ. Ale że bank miał przyzwoitą ofertę i obiecał, że sprawa pójdzie gładko, więc pan Piotr z niej skorzystał. Bank musi oceniać wiarygodność kredytową klientów, bez tego poszedłby szybko z torbami. Poza jak czytamy w stanowisku banku:

„Klient nie dostarczył w wyznaczonym terminie wszystkich dokumentów wymaganych przepisami prawa bankowego, dotyczących oceny zdolności kredytowej. Czas rozpatrywania wniosku wydłużył się i nie wynikało to ze złej woli banku, ale z konieczności uzupełnienia wspomnianych dokumentów niezbędnych do jego analizy.  Jako instytucja finansowa jesteśmy jednak zobligowani do przestrzegania przepisów wynikających z prawa bankowego oraz dokonywania analizy wniosków kredytowych w oparciu o wszystkie niezbędne dokumenty”

Okazuje się, że poza problemami proceduralnymi pan Piotr znalazł się w niewłaściwym czasie w niewłaściwym miejscu. Bo jak się dowiadujemy zaledwie dzień po złożeniu wniosku kredytowego, w banku weszły w życie nowe zasady badania zdolności kredytowej na zakup akcji spółek. Z tego powodu nasz czytelnik musiał dostarczyć większą liczbę dokumentów, a że procedura była nowa również i dla pracowników, to wygląda na to, że i oni mogli się w niej pogubić.

Czytaj też: Znamy najlepszą polską grę od czasu „Wiedźmina”. Producent błyszczy na GPW

źródło zdjęcia: YouTube/CD Projekt/Wiedźmin 3

 

14
Dodaj komentarz

avatar
10 Comment threads
4 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
12 Comment authors
PawełGrzesiekanonymousMarcinTYT Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Hindu
Gość
Hindu

Wszystkie wymienione w artykule dokumenty samozatrudniony wraz z księgową mogą dostarczyć w ciągu kilku godzin, a z dat w artykule wynika że Panu to zabierało znacznie więcej czasu. Niemniej jednak zawinił bank nie przedstawiając wszystkich wymogów na początku i szkoda że przez to nie wyszła fajna inwestycja. Powodzenia kolejnym razem!

Podatek
Gość
Podatek

Strasznie współczuję facetowi… Zwietrzył biznes życia i został w taki sposób potraktowany. Mam nadzieję, że chociaż zarobił te kilkadziesiąt procent na CDProjekcie.

Sauk
Gość
Sauk

Podsumowanie takie trochę usprawiedliwiające bank. Bo nowe procedury i mogli się pogubić. To żadne wytłumaczenie. Dobra instytucja, zanim wprowadzi nowe procedury, szkoli w nich swoich pracowników, żeby się właśnie nie pogubili. Z drugiej strony opieszałość banków mnie nie dziwi i gdybym ja planował taką inwestycję, robiłbym to z większym wyprzedzeniem. Za dużo widziałem. Sam miałem przejścia z City Handlowy, gdy przy kredycie z wkładem własnym 50% i dochodami kilkanaście razy większymi niż oczekiwana rata kredytu, tygodniami wysyłali do mnie kolejne wymagania. Na szczęście zawsze składam kilka wniosków, do kilku banków i na koniec wybieram najlepszą propozycję (ewentualnie „szantażuję” jeden bank… Czytaj więcej »

Arkadiusz
Gość
Arkadiusz

Najwięksi inwestorzy zdecydowanie odradzają kupowanie akcji na kredyt. Przykra sprawa, ale ta historia wcale nie musiała się skończyć happy endem.

Viktor
Gość
Viktor

Potrzebowałbym większej ilości informacji ale jak dla mnie to ewidentny pozew w związku z utraconymi korzyściami. Kiedyś prowadziłem podobną sprawę z pozytywnym rezultatem.

Andrzej
Gość
Andrzej

Jak sprawa wyglada z udowodnieniem ze sie chcialo kupić akcje tej, a nie innej spolki?

Grzesiek
Gość
Grzesiek

no właśnie, równie dobrze mogę powiedzieć że chciałem kupić na czym zarobiłbym najwięcej…

matipl
Gość

LOL, przecież to wszytko standardowe dokumenty jakie proszą bankowcy przy DG. I jak to nie jest styczeń, to zawsze proszą o rozliczenie wszystkich pełnych miesięcy br.

TYT
Gość
TYT

Skoro ten Pan pisze, że dla niego 145 000zł to dużo pieniędzy to tym bardziej nie powinien się ładować w kredyt na 300 000 zł. Gdyby się inwestycja jednak nie udała, mogłoby być krucho. Pomijając już duże ryzyko tego Pana to faktycznie w Polsce jest problem z udzielaniem kredytu. Jakoś kilka dni temu podpisywałem umowę na kredyt hipoteczny i uwaga wniosek złożyłem w marcu. Banki nic sobie nie robią z terminu 21 dni. Co ciekawe w moim wypadku nawet nie prosili o jakiś dodatkowe dokumenty, żeby przedłużać termin.

Marcin
Gość
Marcin

Mógł wziąć kontrakty terminowe na CD Projekt i kupić akcje 11bit. Dzisiaj ma kolejną szansę. Gaming na giełdzie jest przeceniony.

anonymous
Gość
anonymous

Czyli spekulacja się nie udała… U mnie 200k wala się na lokatach na psi procent ale w życiu nie wydał bym ani grosza na akcje firmy która zajmuje się tworzeniem gierek dla dzieci.

Paweł
Gość
Paweł

No to nie wiesz co tracisz, gry komputerowe to już jest biznes generujący ogromne zyski w skali światowej i wszystko na to wskazuje że będzie się tylko coraz bardziej rozwijał w przyszłości a w te „gierki dla dzieci” grają w przeważającej większości dorośli ludzie – sam kupowałem CD Project jeszcze jak chodził po 20 zł i sprzedałem niedawno po 190 więc czasami warto się zastanowić i nie poddawać stereotypowemu myśleniu 🙂

anonymous
Gość
anonymous

Dzięki za komentarz, dałem plusa bo jest wartościowy. Właśnie potwierdziłeś że tworzenie oprogramowania to świetny biznes a te wszystkie legendy o tym że trzeba tępić piractwo bo programiści ponoszą wielomiliardowe straty i przymierają głodem to zwykłe bzdury. Obrońcy praw autorskich to oszołomy i do swojej szkodniczej działalności zaprzęgają pożytecznych idiotów czyli policje i sądy.

Paweł
Gość
Paweł

Jest przecież mnóstwo brokerów oferujących kontrakty CFD na akcje ( nie tylko polskie ale na spółki z całego świata ) z możliwością korzystania z lewaru znacznie większego niż oczekiwał tego poszkodowany – konto można założyć w kilka dni i nikt nie robi żadnej łaski jak to jest w przypadku banków.

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Zamknij

Gratulacje! Jesteś zapisany